Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1674

09.07.2018 06:37
1
tygrysek
182
porywacz zwłok

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1674

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.

W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14616924&N=1

09.07.2018 07:29
😊
2
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Dziewiąty.

Posiedzę dzisiaj jeszcze.

09.07.2018 08:04
3
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

ja preferuję leżenie

śmigasz jeszcze na jednośladzie?

09.07.2018 08:06
😊
4
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Wybrałem łażenie pieszo. Jakoś się lepiej bawię.

09.07.2018 08:09
😊
5
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

W poniedziałek ? Bawię się najlepiej.

09.07.2018 09:47
😂
6
odpowiedz
Deser
197
neurodeser
09.07.2018 10:56
😉
7
odpowiedz
Widzący
166
Legend

Hej.
Z jutro na pojutrze, nocą późną (albo wczesną), wybywam w celach zdrowotnych na trzy tygodnie.
Jak zatem zaniemówię to nie wzbudzajcie w sobie niepokoju.
O fakcie swojego zejścia z całą pewnością zawiadomię odrębnie.

09.07.2018 11:05
😊
8
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Zregeneruj manę, wypocznij i wracaj.

09.07.2018 11:10
9
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

macarze i te sprawy
brzmi dumnie w ciechocinku

09.07.2018 11:13
😊
10
odpowiedz
Widzący
166
Legend

Jadę z kobietą swą i gdzieś na południowy-zachód naszego kraju kochanego.
Grzeszyć będziemy wspólnie.

09.07.2018 11:14
11
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

znaczy wino na ławce?

09.07.2018 11:18
😃
12
odpowiedz
Widzący
166
Legend

tygrysku, nie wykluczam, tak dawno tego nie robiłem na ławce, że może to być interesujące.

09.07.2018 11:49
😂
13
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Nie pijam wina, nie pijam wódki, chciałbym przyłączyć Dolny do Czech... ależ ja jestem antypolski.

edzia - obrazek zapomniałem.

post wyedytowany przez Deser 2018-07-09 11:52:34
09.07.2018 11:58
😍
14
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

no kiedyś jak sąsiedzi męczyli mojego kumpla to trzepnęliśmy kartkę: "życzymy miłego wypierdalania" i więcej się nie czepiali. no może oprócz gazet, bo im się pentagram na ścianie nie podobał

09.07.2018 12:03
😊
15
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Pod pentagram troszkę Indonezji :)

https://www.youtube.com/watch?v=R7OayWLT8gg

09.07.2018 18:59
👍
16
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
09.07.2018 21:30
😍
17
odpowiedz
Widzący
166
Legend

Moje czasy. To były czasy.

09.07.2018 21:47
😈
18
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

DOS + Norton Commander = ale by było pusto na tym forum (pomijając brak internetu w każdym domu)

09.07.2018 21:54
😈
19
odpowiedz
Widzący
166
Legend

Najsamprzód był tylko DOS, potem shell a potem xtree. NC miałem w niepoważaniu.

09.07.2018 22:02
😁
20
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Najsamprzód to było Spectrum a nie jakieś PC bez grafiki.

09.07.2018 22:06
😍
21
odpowiedz
Widzący
166
Legend

Spectrum zwane pieszczotliwie gumiakiem nie było tym co lubię najbardziej, nie miałem żadnego ośmiobitowca. Obrzydliwy byłem.
Tylko piecyk, z winchesterem 20MB i kolorową kartą CGA, no kurwa to była potęga.

09.07.2018 22:09
😁
22
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Miałem trzy ośmibitowce z czego najbardziej kochałem Amisię :) PC wydawał mi się potem strasznym drewnem do pisania tekstów, którymi dorabiałem do nauczycielskiej pensji. Dawno to było i na szczęście skończyłem z tym zgubnym nałogiem.

09.07.2018 22:33
😁
23
odpowiedz
Widzący
166
Legend

Amisia to były już czasy 486SX i 486DX, zajebiste boje pomiędzy klanami. Mnie to zwisało więc nie miałem z tym żadnych bólów.
Potem wyszedł Wolfenstein 3D, zabójca byle czego, Amiga umarła, wierzgała, pluła i różne takie, ale niestety dla niej 3D było nie po siłach.

09.07.2018 23:04
😊
24
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Pierwsze PC to miałem 386DX. Przypomniało mi się, że w tym czasie nagrałem tez płytę na Amisi (bo PC się do tego wówczas nie nadawało) z użyciem jakiegoś Trackera i całej fury sampli kradzionych znanym wykonawcom. Od ówczesnej ksywki mam zresztą obecną bo występowałem jako The Ser :D Żenujące to było, kilka lat temu słuchałem. Pierwszy moment kiedy odstawiłem gitary, a właściwie to sprzedałem młodszym i zdolniejszym.

Koniec lenistwa. O świtańcu do Germanów. Mam nadzieję, że tęsknili.

09.07.2018 23:11
😂
25
odpowiedz
1 odpowiedź
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
09.07.2018 23:12
😂
25.1
Deser
197
neurodeser

A nikt miał się nie dowiedzieć...

10.07.2018 07:25
26
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

amisia była już szesnastobitowa
dobre czasy, wtedy to się kasę zarabiało na zwykłym podłączeniu dysku twardego a za reinstalkę Windows 95 to zbierało się kokosy

10.07.2018 09:09
😂
27
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Przez ten tytuł Cicha Ćma, kiedyś prawie u mnie zamieszkał.

https://www.youtube.com/watch?v=Io6eK3ogtQg

10.07.2018 11:57
😁
28
odpowiedz
Widzący
166
Legend

To jest własnie ilustracja początkowej przewagi amisi w grafice. Okazało się, że to był również jej gwóźdź do trumny.

10.07.2018 20:06
😊
29
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
10.07.2018 22:47
😊
30
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Odpoczywam po kontakcie z dużą ilością ludzi jednobitowych. Zatrudniony robot wyjątkowo popisał się dzisiaj zerową iloscią rozsądku i wkurzał niemiłosiernie.

11.07.2018 08:09
😊
31
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Regeneracja przed nocą :)
Nazywani kiedyś polskim B52's

https://www.youtube.com/watch?v=WYxlOeSZUGA&list=RDWYxlOeSZUGA&start_radio=1

11.07.2018 08:47
😊
32
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
11.07.2018 10:21
33
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

jaka ona piękna

11.07.2018 22:46
😊
34
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Wieczorną porą czas na przejażdżkę...
https://www.youtube.com/watch?v=hi4pzKvuEQM

11.07.2018 23:32
35
odpowiedz
Lechiander
59
Fuck Black Hole

Nie wiem, nie znam się, ale chcę Wam cos puścić
https://www.youtube.com/watch?v=o_cHvtPB2dY&list=PL518AA24554A9FFDA

12.07.2018 06:38
36
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

kochałem jak żył
kocham go nadal

nie lubię koncertów, ale wybaczyć sobie nie mogę, że nigdy nie byłem
łzy mi poleciały jak znikł

12.07.2018 06:38
37
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

zmieńmy sponsora

dzisiaj stańmy przed lustrami
https://www.youtube.com/watch?v=-LP6E_wcyx4

12.07.2018 07:28
😊
38
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Po robocie, mam łykend... przynajmniej do soboty.

12.07.2018 10:30
👍
39
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Wracając do Davida. To jego udział robi ten kawałek magicznym

https://www.youtube.com/watch?v=c14qMbmP9eg

12.07.2018 10:51
40
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

łoo, ciary na całym ciele

12.07.2018 11:04
👍
41
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Mój ulubiony trybut dla Bowiego https://www.youtube.com/watch?v=g8f_XCH3zmM

Do they smoke grass out in space man, or do they smoke Astroturf?

post wyedytowany przez Kanon 2018-07-12 11:06:29
12.07.2018 14:36
😊
42
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
12.07.2018 18:48
😊
43
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Przewodniczący Juncker dotknięty chorobą filipińską.

https://www.youtube.com/watch?v=oecvYFq_wi0

13.07.2018 12:26
😊
44
odpowiedz
Deser
197
neurodeser
13.07.2018 13:55
😊
45
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
13.07.2018 14:01
46
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Poczekam z obiadem do później ;)

15.07.2018 20:07
😊
47
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
16.07.2018 06:27
48
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

a co to się stanęło

16.07.2018 08:27
😊
49
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
16.07.2018 22:08
😊
50
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
16.07.2018 23:21
😊
51
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Żyję, tylko zajęty jestem...

https://www.youtube.com/watch?v=bwNIhSv-ATg

17.07.2018 09:25
😂
52
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

No i leje.
Planowałem odpalić kosiarkę i oddać się radosnemu wyżynaniu, a tu dupa.
Mogłem to zrobić wczoraj ale mi powiedziała... jutro skosisz, dzisiaj sobie odpocznij, piwa się napij... tak było.

https://www.youtube.com/watch?v=SEU6ekUlUsw

17.07.2018 09:37
😊
53
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Leje od rana i lać będzie do czwartku.

I pomyśleć, że to już 21 lat od tamtego lipca https://www.youtube.com/watch?v=fD5wzxUyDyw

Co ten czas, to ja nie wiem.

17.07.2018 10:04
54
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

przestali wtedy mówić na powitanie: jak wam się powodzi

17.07.2018 10:06
55
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

wczoraj miałem tylko stół na maszyny do szycia wymyśleć
potem nagle pojawił się pomysł by zamienić pokój gościnny z szyciowym
to się rozwinęło w przenoszenie mebli z jednego do drugiego i odwrotnie
dziś już jest malowanie nagle ... jezu, dobrze, że jestem nieekonomiczny w malowaniu i zostałem z tej funkcji zwolniony

17.07.2018 10:40
😊
56
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Na filmiku z powodzi widać moją ówczesną chałupę, nawet moich rodziców widać :) No i wtedy urodziło się moje drugie dziecię... dorosłe już. Oszukują coś ;)

tygrysku - znam to malowanie, wczoraj miałem. Tu obraz, tam półeczka, tutaj coś przeniesiemy... w końcu się przeprowadziliśmy pokój obok.

o, znalazłem dziecię w internecie. W białej koszulce.

https://www.youtube.com/watch?v=48hoStZ3NtY

17.07.2018 14:12
57
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

te manuale mi się bardzo podobają
podziwiam umiejętności
ja bym skończył ze śrubami we wszystkich kończynach

18.07.2018 22:06
😊
58
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
18.07.2018 23:35
😊
59
odpowiedz
Deser
197
neurodeser

Prawda czasu, prawda obrazu...

19.07.2018 08:50
😊
60
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

19.07.2018 21:41
😊
61
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
20.07.2018 08:43
62
odpowiedz
tygrysek
182
porywacz zwłok

https://youtu.be/e7kJRGPgvRQ
lecim w sudety kowadło i rudawiec zaliczyć do korony gór polskich
wszystko na wysokooktanowym zasilaniu

20.07.2018 09:56
😊
63
odpowiedz
Deser
197
neurodeser
20.07.2018 22:35
😊
64
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje
21.07.2018 10:31
😂
65
odpowiedz
Deser
197
neurodeser
21.07.2018 21:54
😂
66
odpowiedz
Kanon
179
Befsztyk nie istnieje

Leżę i kwiczę

Forum: Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1674