Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Wiadomość Polski rząd zainteresował się lootboksami

10.04.2018 20:09
1
22
berial6
92
Donut Hole

Opodatkują

10.04.2018 20:13
3
14
odpowiedz
1 odpowiedź
Raistand
104
Legend

Jak dropniesz różowego Dartha Vadera to trzeba go będzie w PIT wykazać.

10.04.2018 20:30
6
13
odpowiedz
Meno1986
109
Szkubany Myszor

Morawieckiemu pewnie wypadły śmieci ze skrzynki. :P

10.04.2018 20:09
1
22
berial6
92
Donut Hole

Opodatkują

10.04.2018 20:11
2
2
odpowiedz
Legion 13
94
The Black Swordsman

To co podatek od lootboxów?

Spóźniłem się 2 minuty :D

post wyedytowany przez Legion 13 2018-04-10 20:12:20
10.04.2018 20:13
3
14
odpowiedz
1 odpowiedź
Raistand
104
Legend

Jak dropniesz różowego Dartha Vadera to trzeba go będzie w PIT wykazać.

11.04.2018 08:45
3.1
teodric
4
Pretorianin

aby tylko, jeszcze podatek od wzbogacenia dorzucą

10.04.2018 20:21
4
odpowiedz
sic0r
16
Chorąży

Morawiecki pewnie opodatkuje XD

10.04.2018 20:29
😂
5
odpowiedz
gerwant123
7
Pretorianin

Jak nasz MAOwiecki opodatkuje lootboxy to EA pójdzie z torbami :-D

10.04.2018 20:30
6
13
odpowiedz
Meno1986
109
Szkubany Myszor

Morawieckiemu pewnie wypadły śmieci ze skrzynki. :P

10.04.2018 20:32
7
2
odpowiedz
Heinrich07
3
Generał

Hohoho, widzę spore popisu dla naszego rządu, który wręcz lubuje się w opodatkowywaniu wszystkiego.

10.04.2018 20:36
8
odpowiedz
Hydro2
114
Legend

Czekam aż opodatkują denuvo

10.04.2018 21:16
😃
9
2
odpowiedz
1 odpowiedź
dzl
28
Wiedźmiak Benedylbert

Nie wiem czy się cieszyć, czy wręcz przeciwnie :D

Rząd zainteresował się lootboksami
To dobrze

Polski rząd zainteresował się lootboksami
To bardzo niedobrze

11.04.2018 09:39
9.1
1
ManInFlames
27
IcedOne

Dlaczego? Są rządy na świecie, które podejmują ten temat, jeśli mają zakazać tego typu rzeczy jak to czego dopuszcza się EA, to super. Z drugiej strony nasz rynek jest tak mały i nieważny, że gdyby czegoś zakazali to EA po prostu nie wyda gry w Polsce i trzeba będzie szukać na zagranicznym Amazonie.

10.04.2018 22:16
😒
10
2
odpowiedz
29 odpowiedzi
Maddred
66
Tau Volantis

Oho, już eksperci od podatków i ekonomii oraz wszelkiej maści wróżbici na forum się wypowiedzieli. Już wiadomo co będzie i jak :/
Z jednej strony narzekanie na lootboxy w grach, w których ich być nie powinno, a z drugiej na to, że coś przeciw temu procederowi jest robione... Jakie to jest kurła złe :/

11.04.2018 06:08
10.1
Matysiak G
121
bozon Higgsa

Ostatnio rząd "zainteresował się" kryptowalutami.

11.04.2018 07:38
10.2
Erlan012
20
Pretorianin

Coś powinno być robione w tą stronę ale nie po tej stronie. Serio chcesz aby rząd ingerował w branże gier lub jakąś inną coraz bardziej?

Wystarczy, że zobaczysz ile z pensji Ci ubywa ;)

11.04.2018 08:19
10.3
1
Persecuted
75
Senator

Nasz "rząd złożony z samych fachowców" już niestety nieraz pokazał do czego jest zdolny.

Moim zdaniem możemy rozpatrywać 2 sytuacje:

1. Wprowadzą regulacje, które pośrednio lub bezpośrednio uderzą w konsumentów. Jakie? A np. dodatkowo opodatkują takie gry, a finalnie i tak zapłacimy my. Ten opodatkowany podmiot najczęściej po prostu wrzuca sobie te nowe obciążenia fiskalne w koszty działalności, a do ich uiszczania wykorzystując konsumentów (podnosząc o kilka procent ceny swoich usług i towarów). Patrz: opodatkowanie banków czy sklepów wielkopowierzchniowych.

2. Wprowadzą regulacje utrudniające lub uniemożliwiające wydawanie takich gier na naszym rynku, w związku z czym... przestaną się one pojawiać na naszym rynku. Polska nie generuje aż takiego zysku, by zagranicznym podmiotom chciało się modyfikować swoje produkty specjalnie z myślą o nas (tak jak się to robi np. dla Chin).

Cokolwiek wymyślą, nie będzie to nic dobrego. Pamiętaj, że ten rząd nie kieruje się dobrem obywateli, a a jedynie pozyskiwaniem elektoratu i wyssaniem dodatkowych pieniędzy skąd tylko się da. Graczy raczej nie postrzegają jako swojego elektoratu (zbyt młodzi i zbyt nowocześni), więc zostaje kasa...

post wyedytowany przez Persecuted 2018-04-11 08:27:02
11.04.2018 08:47
10.4
3
Maddred
66
Tau Volantis

Aha, rozumiem że jesteście zawodowymi analitykami lub wróżbitami i już wiecie co będzie i że to będzie ZŁE.

@MatysiakG
Argument o kryptowalutrach... naprawdę aż tak Cię to boli? Bawisz się chociaż w spekulację kryptowalutami? Jeśli nie, to o czym mowa? Bronisz teraz tych "biedactw" którzy się tym zajmują, a wcześniej pewnie psioczyłeś na podwyższenie cen kart graficznych. Tak, jedno z drugim jest powiązane. Tamci kolesie sobie poradzą. Serio, niech Cię o to głowa nie boli.

@Erlan02
O tak, rząd ingeruje w branżę gier :/ W którym miejscu to robi? Z tego co wyczytałem, wygląda na to że ktoś serio chce zająć się problemem lootboxów, które mogą być uważane za formę hazardu. To jak to jest do cholery? Są - źle, ktoś coś chce z nimi zrobić od strony prawnej - też źle. To kto ma to zrobić? Wskaż w takim razie instytucję pozarządową, która będzie władna wydać AKT PRAWNY regulujący tego, jak to wielokrotnie było przytaczane na tym forum, raka branży gier komputerowych.
O moja pensję się nie martw :)

@Precursed
Wskaż proszę rząd, który był złożony nie z "samych fachowców" jak to ująłeś. Może ten poprzedni? No i do jakich złych rzeczy jest ten zły rząd zdolny?
Jak wprowadzą te regulacje o których piszesz, to uważasz że będą dotyczyły wszystkich gier? Czy tylko tych które zawierają niechciane elementy? No i co wtedy? Co to zmieni? Bo jej nie kupisz? No ale przecież ludzie podobno nie chcą takich gier kupować, więc w czym rzecz?
Gra to towar luksusowy, nie jest niezbędny do życia. To też warto wiedzieć.

Panowie, przemawia przez was zwykłe uprzedzenie do rządu i nic więcej. Jeszcze nic nie wiadomo, nic nie zostało powiedziane poza faktem, że jednak ktoś się chce temu niechcianemu przez większość procederowi przyjrzeć, a wy już uprawiacie czarnowidztwo i już jak np. w przypadku Precurseda, wiecie co będzie.
To ja się spytam, skąd ta wiedza?
Jeśli cała dyskusja w tym temacie ma polegać na gdybaniach, domysłach i co MOŻE będzie, to chyba nie ma ona najmniejszego sensu, a tego typu teksty i komentarze świadczą jedynie o stereotypowym myśleniu autora wypowiedzi.

11.04.2018 08:59
10.5
Persecuted
75
Senator

@Maddred

No i do jakich złych rzeczy jest ten zły rząd zdolny?

Nie chcę wchodzić na tematy polityczne bo to nie miejsce na to, ale przykładów mamy całkiem sporo. Zaczynając od niedawnej "regulacji kryptowalut", poprzez niszczenie prawa i całego wymiaru sprawiedliwości, a kończąc na zakazie handlu w niedzielę. Wszystko to oczywiście z troski o obywateli...

No i co wtedy? Co to zmieni? Bo jej nie kupisz? No ale przecież ludzie podobno nie chcą takich gier kupować, więc w czym rzecz?

To zmieni, że o ile nie przeszkadza mi wydatek rzędu 220 zł na nowego Assassin's Creeda (zawierającego swego rodzaju lootboxy kosmetyczne), tak nie mam zamiaru płacić za niego np. 300 czy 400 zł. A gdyby ludzie nie chcieli kupować takich gier, to Origins nie zostałby grą roku w rankingu GOLa...

Panowie, przemawia przez was zwykłe uprzedzenie do rządu i nic więcej

Nie tyle uprzedzenie, co doświadczenie. Od początku swoich rządów, obecna władza nie zrobiła jeszcze NIC dobrego. Nawet ich flagowe 500 plus długowalowo przyniesie nam więc szkód niż pożytku. Sam Morawiecki - jeszcze zanim został premierem - przyznał, że pieniędzy na 500 plus w budżecie po prostu nie ma, a to co jest obecnie wypłacane, jest wypłacane na kredyt i żeby to pokryć, komuś innemu trzeba będzie zabrać. No i nasz dzielny rząd zabiera, jak może i komu może. Ostatnio "wziął się" za handlarzy kryptowalutami i jako gracz wolałbym uniknąć podobnego losu...

post wyedytowany przez Persecuted 2018-04-11 09:01:52
11.04.2018 09:22
10.6
1
Sir Xan
84
Legend

a kończąc na zakazie handlu w niedzielę

Czy to źle, że pracownicy sklepu mogą wrócić do domu, spotykać się z rodziną i odpoczywać? Wolisz, by Polska stała się podobna do Japonia?

11.04.2018 09:41
10.7
Maddred
66
Tau Volantis

@Precursed

Nie chcesz rozmawiać o polityce ale jednak o niej piszesz ;)
Zakaz handlu w niedzielę obowiązywał od dawna, mógł sobie tylko właściciel w swoim sklepiku siedzieć, teraz przepis rozszerzono o wielkopowierzchniowe sklepy. Serio to jest takie Zuo wszeteczne?
Z tego co się orientuję zjawisko to jest powszechne i w innych krajach. Więc co w tym złego, że ludzie pracujący w takich przybytkach w Polsce będą mieli wolny jeden dzień w weekend aby np. spotkać się z innymi członkami rodziny, którzy tez akurat mają wolny weekend?
I jeszcze pytanie. W którym miejscu zniszczony jest wymiar sprawiedliwości i prawo. Jak na razie w anarchii się nie pogrążyliśmy, więc w czym rzecz?

No to za nią tyle nie zapłacisz. Kupisz ją za niższą cenę jakiś czas po premierze, z innego źródła itd. itp.
Jak powiedziałem, gry to produkt luksusowy. Cytując klasyka "z głodu nikt się jeszcze nie posrał" Jak nie zagrasz w tę konkretną grę teraz, to zagrasz w inną, albo zagrasz w nią później, albo wcale jak będą wnerwiać Cię płatne lootboxy.
Sorry ale ten argument wyciągnąłeś z kapelusza.

No tak nic dobrego nie zrobił, oprócz uszczelnienia vatu i rozbiciu mafii, która się wyłudzaniem tegoż zajmowała; ogólny wzrost gospodarczy, podniesienie płacy minimalnej, te 500 plus, które to jest złe w twoim mniemaniu myślę że pomogło wielu ludziom i oni mają inne zdanie na ten temat, zapobieżeniu zalaniu naszego kraju przez dość niebezpieczny element imigracyjny, który to UE miała w planach wykonać; repolonizacja banków; jeden z najlepszych budżetów w historii, zajęcie się sprawami wielu afer z lat poprzednich.... tak masz rację nic dobrego nie zrobili :/

post wyedytowany przez Maddred 2018-04-11 09:58:27
11.04.2018 09:42
10.8
1
czekoladowyjoe
33
Pretorianin

Odnośnie tej dramy z zakazem handlu w niedzielę, nie wiem co na ten temat statystyki ale osobiście zauważyłem, że najgłośniej płaczą ludzie którzy kończą pracę w piątek około 15. Ciekawe.

11.04.2018 10:02
10.9
1
Sir Xan
84
Legend

@czekoladowyjoe -> Najgłośniej szczeka ten, co mało zna się na rzeczy i wszędzie widzi tylko zło. Pozdrawiam.

post wyedytowany przez Sir Xan 2018-04-11 10:08:03
11.04.2018 10:08
10.10
2
Persecuted
75
Senator

@Sir Xan

A to tylko pracownicy sklepów mają rodziny i prawo do odpoczynku? Zatrudnieni w innych branżach (których sumarycznie jest znacznie więcej niż pracowników sklepów) mogą spokojnie pracować w niedzielę i nikogo nie obchodzi ich los?

Nie wspominając o tym, że jednodniowe i przymusowego wygaszanie jakiejś gałęzi gospodarki jest po prostu głupie, niepraktyczne i szkodliwe. Wystarczyło dopracować przepisy w kodeksie pracy (które już - poza pewnymi wyjątkami - ograniczają możliwość pracy w niedzielę), ale do tego nasz rezolutny rząd musiałby najpierw poradzić sobie ze "śmieciówkami", których kodeks pracy w większości nie obejmuje.

Tylko po co? Wszyscy wiemy, że nie o dobro obywateli (czy choćby pracowników sklepów) tutaj chodziło. Ustawa o niedzielnym zakazie była projektem Solidarności, która w ten sposób spłaciła swój "dług" (za udzielane wsparcie) polskiemu episkopatowi. Preambuła do projektu ustawy (która do finalnej wersji się "jakimś cudem" nie załapała) nie pozostawia zresztą złudzeń. Według pomysłodawców ustawy, niedziela jest "dniem świętym", który należy spędzać w kościele, a nie w galerii handlowej. Dlatego oczywistym wydaje się, że zakaz handlu miał nie tyle ulżyć pracownikom sklepów, co raczej - zgodnie z naiwnym zamysłem Solidarności - zagonić Polaków na mszę. Bo przecież każde dziecko wie, że gdy nie możesz kupować, idziesz się pomodlić...

@Maddred

Nie chcesz rozmawiać o polityce ale jednak o niej piszesz ;)

Bo nie da się rozmawiać o rządzie, nie nawiązując do polityki. To chyba logiczne...

Z tego co się orientuję zjawisko to jest powszechne i w innych krajach

Nie, nie jest. Całkowity zakaz - poza Polską - obowiązuje tylko w Niemczech, gdzie jest wszechstronnie krytykowany i na wszelkie możliwe sposoby obchodzony. Wcześniej całkowity zakaz był jeszcze na Węgrzech, ale został zniesiony po roku obowiązywania, wobec ogromnego niezadowolenia społeczeństwa.

Więc co w tym złego, że ludzie pracujący w takich przybytkach w Polsce będą mieli wolny jeden dzień w weekend aby np. spotkać się z innymi członkami rodziny, którzy tez akurat mają wolny weekend?

Czytaj wyżej.

W którym miejscu zniszczony jest wymiar sprawiedliwości i prawo. Jak na razie w anarchii się nie pogrążyliśmy, więc w czym rzecz?

Jeżeli nie masz do czynienia z wymiarem sprawiedliwości na co dzień, to zmian nawet nie odczujesz. Gdy jednak zdarzy się taka sytuacja, że trafisz do sądu (a zdarzy się na pewno, choćby po to, żeby załatwić np. sprawy spadkowe) wtedy odczujesz różnicę.

Jeszcze gorzej, gdy państwo z jakiegoś powodu weźmie cię "na celownik". Może zjawisz się na "niewłaściwej" demonstracji i władza zechce cię posadzić? Może skończysz "niewłaściwą" uczelnię w "niewłaściwym" czasie i władza zechce pozbawić cię emerytury? Może będziesz właścicielem "niewłaściwego" gruntu i zostaniesz wywłaszczony za bezcen? Może będziesz leczył "niewłaściwego" człowieka (czytaj: tatusia jakiegoś ważnego polityka partii rządzącej), pacjent umrze i rzeczony polityk będzie poszukiwał zemsty na tobie? Sprzeciwisz się, sprawa trafi po posłusznego władzy sądu i wtedy znów odczujesz różnicę, mogąc jedynie płakać w obliczu swojej bezradności wobec wszechwładnego państwa...

No to za nią tyle nie zapłacisz. Kupisz ją za niższą cenę jakiś czas po premierze, z innego źródła itd. itp. Jak powiedziałem, gry to produkt luksusowy. Cytując klasyka "z głodu nikt się jeszcze nie posrał" Jak nie zagrasz w tę konkretną grę teraz, to zagrasz w inną, albo zagrasz w nią później, albo wcale jak będą wnerwiać Cię płatne lootboxy.
Sorry ale ten argument wyciągnąłeś z kapelusza.

Aha, czyli twoim zdaniem to jest spoko, że ten sam produkt ma w Polsce kosztować o X więcej niż na świecie (bo podatki) i że obywatele muszą go zdobywać nieoficjalnymi drogami? Komuno wróć?

A co powiesz na nowy podatek od samochodu? Przecież samochód to też towar luksusowy, a bez niego można żyć (nawet zdrowiej i lepiej dla środowiska). Proponuję 100 tys. od każdego używanego pojazdu i 200 tys. od nowego. Najwyżej Polacy będą je zdobywać "innymi drogami", jeżeli bardzo im będzie zależało.

Tak samo kawa, tytoń, alkohol, słodycze (i w ogóle cukier), biżuteria, książki, filmy, muzyka. Toż to wszystko zbędne luksusy, bez których można żyć. Opodatkować, natychmiast!

No tak nic dobrego nie zrobił, oprócz uszczelnienia vatu i rozbiciu mafii, która się wyłudzaniem tegoż zajmowała; ogólny wzrost gospodarczy, podniesienie płacy minimalnej, te 500 plus, które to jest złe w twoim mniemaniu myślę że pomogło wielu ludziom i oni mają inne zdanie na ten temat, zapobieżeniu zalaniu naszego kraju przez dość niebezpieczny element imigracyjny, który to UE miała w planach wykonać; repolonizacja banków; jeden z najlepszych budżetów w historii, zajęcie się sprawami wielu afer z lat poprzednich.... tak masz rację nic dobrego nie zrobili :/

Konkrety proszę. Jakie afery, jakie mafie, jaki wzrost, jaka pomoc, jakie uszczelnienie - fakty i statystyki. I nie, "paski" w TVP to nie są wiarygodne źródła informacji.

post wyedytowany przez Persecuted 2018-04-11 10:15:38
11.04.2018 10:25
10.11
1
Sir Xan
84
Legend

Zatrudnieni w innych branżach (których sumarycznie jest znacznie więcej niż pracowników sklepów) mogą spokojnie pracować w niedzielę i nikogo nie obchodzi ich los?

Obchodzę ich los.

zagonić Polaków na mszę. Bo przecież każde dziecko wie, że gdy nie możesz kupować, idziesz się pomodlić...

Znowu? Co masz do nich i co zrobili wobec Ciebie? Kto do tego Cię zmusi? Jak nie chcesz, to nie chodź na Msza Św i nie wkładaj pieniędzy na koszyku, proste. Niektórzy po prostu nie chodzą do kościoły, a normalnie grają na konsole w domu. Czepiasz to na siłę.

post wyedytowany przez Sir Xan 2018-04-11 10:33:23
11.04.2018 10:44
10.12
3
planeswalker
30
Senator

Czy to źle, że pracownicy sklepu mogą wrócić do domu, spotykać się z rodziną i odpoczywać?
W tej ustawie NIE chodzi o weekendowy odpoczynek pracowników. Gdyby tak było to nie obejmowałaby tylko handlu. Był zgłaszany inny projekt, który faktycznie działałby na wszystkie branże i jednocześnie nie zabraniał pracy tym, co chcą, ale upadł bo nie był firmowany przez Kościół i komunistów z Solidarności.

11.04.2018 10:45
10.13
Maddred
66
Tau Volantis

@Precursed

Odnośnie sklepów niedziel itd. Chyba we Francji coś takiego też jest, ale tu pewności nie mam. Tak czy inaczej, jak na razie jakiegoś wielkiego niezadowolenia u nas nie widać. Poczekamy zobaczymy. Może rok, może więcej. Na razie nic nie wiadomo, ale już są tacy co się pienią.

Odnośnie wymiaru sprawiedliwości. To już pływanie po temacie. Z tyloma przypuszczeniami to już byśmy Marsa zasiedlali. Poza tym skąd wiesz co ja będę miał na pewno? Fusy, karty czy szklana kula? Opierajmy się na faktach, a nie na przypuszczeniach.

Odnośnie Twojego wywodu o podatkach. Zapytam raz jeszcze, skąd wiesz że zaraz coś będzie opodatkowane? A jak nawet, to skąd wiesz jaka to będzie wartość i jaki to będzie miało wydźwięk.
Wróżbita Maciej to nie zawsze dobry doradca.
BTW. Wszystkie towary wymienione przez ciebie już są opodatkowane, więc...?

Jeśli idzie o konkrety o których pisałem, to sam poszukaj źródła. Za dokształcanie pobieram opłaty, a nie widzę najmniejszego sensu aby robić to za darmo, nawet dla tak sympatycznego gościa jak Ty. Skoro ja mogłem, to tym bardziej i Tobie się uda.
Poszukaj źródeł, poczytaj i ochłoń, bo myśląc stereotypowo i będąc po prostu uprzedzonym do czegoś, bardzo wiele Cię omija.

11.04.2018 10:46
👍
10.14
blastula
14
Pretorianin

@Maddred Cieszę się że ktoś w końcu ma rozsądny ogląd na sprawę, a nie tylko neguje wszystko co rząd zrobi.

11.04.2018 10:47
10.15
Erlan012
20
Pretorianin

Według pomysłodawców ustawy, niedziela jest "dniem świętym", który należy spędzać w kościele, a nie w galerii handlowej. Dlatego oczywistym wydaje się, że zakaz handlu miał nie tyle ulżyć pracownikom sklepów, co raczej - zgodnie z naiwnym zamysłem Solidarności - zagonić Polaków na mszę. Bo przecież każde dziecko wie, że gdy nie możesz kupować, idziesz się pomodlić...

Tak to jest jak żyje się własnym magicznym światem budowanym przez wszelkiej maści grupy czy to z lewej czy prawej strony, a jakoś nie widać aby ludzi zaganiano z ulicy do kościoła.

post wyedytowany przez Erlan012 2018-04-11 10:52:45
11.04.2018 11:03
10.16
1
czekoladowyjoe
33
Pretorianin

Argument, że tylko pracownicy marketów mają mieć luz w niedzielę, a reszta nie? Dlaczego? Jak wszyscy to wszyscy. No właśnie, więc zamiast szeczekać na ludzi którzy mają wolne i „zabierać” im ten dzień to proszę walczyć o wolne dla swojej branży. Jaka to typowa cebula: „ bo oni mają, a ja nie to im też zabrać”. Jakie to smutne. Widzę takich gości w pracy, płaczą że nowy przyszedł i zarabia więcej, a oni trzy lata z tym samym hajsem. Ale sami d. cicho i nic nie robią w kierunku podwyżki, zero rozmowy na ten temat. Finalnie, zero jakichkolwiek działań, ale swojemu ziomkowi w pracy to już by w złości odebrali bo sami nie podakoczą wyżej średniej. Podobna zasada z tym handlem w niedzielę. Słabe to jest kochany narodzie, bardzo słabe.

post wyedytowany przez czekoladowyjoe 2018-04-11 11:04:14
11.04.2018 11:43
10.17
Maddred
66
Tau Volantis

@blastula
Po prostu trzeba mniej kierować się jedynie uprzedzeniami i domysłami. Nie twierdzę że wszystko co robi rząd jest ekstra, ale daleki jestem od stwierdzeń że WSZYSTKO co robi to zło totalne.

@czekoladowyjoe
Trafione w sedno.

11.04.2018 11:47
10.18
Matysiak G
121
bozon Higgsa

Maddred

Nie uprzedzenie, tylko doświadczenie.

11.04.2018 12:42
10.19
Maddred
66
Tau Volantis

@Matysiak G

I jakie jest to doświadczenie, bo w moim odczuciu jedynie poparte uprzedzeniami?... ok, jak wolisz, to Twoja sprawa.

11.04.2018 14:16
10.20
1
Persecuted
75
Senator

@SirXan

Kto do tego Cię zmusi?

Nikt i dokładnie o to mi chodziło. Solidarności wydawało się, że odbierając Polakom ulubioną rozrywkę (z badań wynika, że ulubionym sposobem na spędzenie niedzieli przez Polaków, jest właśnie łażenie po sklepach i galeriach handlowych), to Polacy (jak deklaruje KK, w 92% katolicy) z braku lepszego zajęcia(?) polecą się pomodlić.

Tylko naiwne dziecko (i najwyraźniej Solidarność) może wierzyć, że tak działa świat i że taki efekt można osiągnąć takimi sposobami.
A żeby było śmieszniej, polski episkopat wcale z tego zadowolony nie był. Oni oczywiście o wolnych niedzielach gadali od zawsze, ale są na tyle kumaci by wiedzieć, że realizacja tego pomysłu wcale im zwolenników nie przysporzy... Woleli więc o tym pogadać i nie robić nic, by obrócić to w konkretne działania. Wilk syty i owca cała. No a Solidarność wyszła przed szereg i zrobiła im tym niedźwiedzią przysługę. Głupio im się przyznać, że nie są tym zachwyceni, ale z radości też nie skaczą (bo wielu Plaków właśnie im przypisuje ten zakaz, a rosnąca niechęć Polaków do kościoła to dla nich teraz duży problem).

@planeswalker

Dokładnie tak i pisałem o tym wcześniej. Gdyby faktycznie chodziło o dobro pracowników, ustawa objęłaby więcej branż i byłaby zrobiona z głową (tak, to możliwe). Ot wystarczyło zagwarantować każdemu pracownikowi JEDEN DZIEŃ W TYGODNIU WOLNY OD PRACY. Nie niedzielę, po prostu dzień, ustalony przez pracownika i pracodawcę.

Ja np. wolałbym mieć wolny dzień od poniedziałku do piątku (kiedy wszystko jest otwarte i wszystko można załatwić, choćby w urzędzie), niż sobotę czy niedzielę. Zresztą odpowiednie regulacje JUŻ SĄ w kodeksie pracy, wystarczyło je dopracować i przy okazji uregulować kwestię "śmiecówek". No ale to jest trudne i wymaga czasu, więc rząd się tym nigdy nie zajmie, lepiej wprowadzić zakaz, bo zakazy są łatwe. Jak za komuny.

@Maddred

Odnośnie sklepów niedziel itd. Chyba we Francji coś takiego też jest, ale tu pewności nie mam

I dobrze, że nie masz, bo to nie prawda. Zakazy (jakiekolwiek) obowiązują obecnie w 9 państwach UE, z czego tylko w 2 całkowite (Polska i Niemcy). Reszta krajów ma zakazy częściowe. W przypadku Francji jest to zakaz czasowy (niektóre sklepy mogą być otwarte tylko do określonej godziny) lub dotyczący danych produktów (te wyjęte spod zakazu mogą być sprzedawane cały dzień).

Tak czy inaczej, jak na razie jakiegoś wielkiego niezadowolenia u nas nie widać

A w jaki sposób ma je być widać? Przez zamieszki i palenie opon w stolicy?

Odnośnie wymiaru sprawiedliwości. To już pływanie po temacie. Z tyloma przypuszczeniami to już byśmy Marsa zasiedlali. Poza tym skąd wiesz co ja będę miał na pewno? Fusy, karty czy szklana kula? Opierajmy się na faktach, a nie na przypuszczeniach.

To nie są przypuszczenia. Tak się po prostu składa, że jestem adwokatem i kontakt z sądami (czy szerzej wymiarem sprawiedliwości) mam właściwie codziennie. Czy ci się to podoba czy nie, sądy i trybunały kształtują nasze życie i robią to codziennie, wydając setki czy tysiące orzeczeń. Może nie odczujesz tego dziś, może nie jutro, ale kiedyś przyjdzie taki moment w twoim życiu, gdy jednak do tego dojdzie i wtedy - być może zrozumiesz - jak to jest istotne. To jest z resztą ogromny problem. Większość Polaków przyjęła demolkę Trybunału Konstytucyjnego (zarówno tę zaczętą przez PO, jak i dokończoną przez PiS) z obojętnością, nie mając zwyczajnie pojęcia, do czego ten trybunał służy i jak wielki ma (lub może mieć) wpływ na nasze życie...

Zapytam raz jeszcze, skąd wiesz że zaraz coś będzie opodatkowane? A jak nawet, to skąd wiesz jaka to będzie wartość i jaki to będzie miało wydźwięk.

Nie wiem, ale mam przykład sprzed paru dni odnośnie kryptowalut. Ludzie muszą zapłacić podatek setki czy tysiące razy przekraczający ich kapitał (o zysku nie wspominając), bo ministerstwo uznało, że danina należy się od każdej transakcji (inaczej z resztą, niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnej giełdy). Mało?

Jeśli idzie o konkrety o których pisałem, to sam poszukaj źródła. Za dokształcanie pobieram opłaty, a nie widzę najmniejszego sensu aby robić to za darmo, nawet dla tak sympatycznego gościa jak Ty. Skoro ja mogłem, to tym bardziej i Tobie się uda.
Poszukaj źródeł, poczytaj i ochłoń, bo myśląc stereotypowo i będąc po prostu uprzedzonym do czegoś, bardzo wiele Cię omija.

Niezła próba, ale nie. Chwyty erystyczne (a jeden właśnie chciałeś zastosować wobec mnie, tj. przerzucenie ciężaru argumentacji na oponenta) działają tylko wtedy, gdy przeciwnik cię na tym nie przyłapie. Tutaj nie wyszło, przykro mi.

A gdybyś nie zrozumiał: Tak to nie działa. "Poszukaj sobie" użyte w dyskusji, jest synonimem stwierdzenia: "Zostałem przyparty do muru i nie mam argumentów, więc spróbuje jakoś z tego wybrnąć". Efektowne, ale ryzykowne.

Ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, nie na tym kto przeczy. Ty powołujesz się na wielkie osiągnięcia rządu, ty je udowodnij, ja niczego robić nie muszę.

@czekoladowyjoe

Jak wszyscy to wszyscy. No właśnie, więc zamiast szeczekać na ludzi którzy mają wolne i „zabierać” im ten dzień to proszę walczyć o wolne dla swojej branży. Jaka to typowa cebula: „ bo oni mają, a ja nie to im też zabrać”. Jakie to smutne. Widzę takich gości w pracy, płaczą że nowy przyszedł i zarabia więcej, a oni trzy lata z tym samym hajsem. Ale sami d. cicho i nic nie robią w kierunku podwyżki, zero rozmowy na ten temat. Finalnie, zero jakichkolwiek działań, ale swojemu ziomkowi w pracy to już by w złości odebrali bo sami nie podakoczą wyżej średniej. Podobna zasada z tym handlem w niedzielę. Słabe to jest kochany narodzie, bardzo słabe.

I tu idealnie pokazałeś, że kompletnie nie rozumiesz tego zagadnienia.

Tu nie chodzi o zazdrość, że ktoś ma wolne, a ktoś inny musi pracować. Chodzi o sposób, w jaki to wszystko zostało pomyślane oraz cel, w jakim najprawdopodobniej zostało wprowadzone. Przeczytaj co odpisałem @planeswalker, zamiast wymyślać jakieś bzdurne teorie o narodowej zawiści.

post wyedytowany przez Persecuted 2018-04-11 14:21:38
11.04.2018 15:51
10.21
2
Matysiak G
121
bozon Higgsa

Maddred

Mieszkam w mieście, w którym wojewoda z PiS, na prośbę ministra z PiS "zainteresował się" placem w centrum i zajął go na rzecz bezpieczeństwa państwa. Po czym "społeczny" komitet, złożony z czołowych członków PiS postawił w tym miejscu pomnik. Nawet nie muszę szukać przykładów starszych niż dzień, żeby ci napisać, jakie mam doświadczenia.

W mieście, w którym gubią się taksówkarze, bo 40 ulic zmieniło nazwy.

Słyszałeś o prawie wodnym?

Słyszałeś o zmianach w zasadach przeglądów aut od połowy maja?

Słyszałeś piły, po wprowadzeniu lex szyszko?

Słyszałeś o dwukrotnym zablokowaniu przez ww ministra budowy wschodniego odcinka obwodnicy Warszawy, bo by przebiegał blisko jego domu, co mnie osobiście bardzo dotyka, bo mieszkam jakieś 5 km stamtąd i mnie to udupia kominokacyjnie?

Słyszałeś o nowym programie PDŻR dla szkół?

Słyszałeś co się dzieje w prokuraturze?

W armii?

W szkolnictwie?

Kiedy słyszę, że ten rząd czymś się interesuje, to się zastanawiam, co zepsuje w danym temacie.

Podejrzewam, że jak zrobią ustawę na lootboxy, to się okaże, że w Polsce nielegalny stanie się np. steam, bo coś źle zdefiniują.

post wyedytowany przez Matysiak G 2018-04-11 16:19:10
11.04.2018 15:56
10.22
Maddred
66
Tau Volantis

@Persecuted

I dobrze, że nie masz, bo to nie prawda. Zakazy (jakiekolwiek) obowiązują obecnie w 9 państwach UE, z czego tylko w 2 całkowite (Polska i Niemcy). Reszta krajów ma zakazy częściowe. W przypadku Francji jest to zakaz czasowy (niektóre sklepy mogą być otwarte tylko do określonej godziny) lub dotyczący danych produktów (te wyjęte spod zakazu mogą być sprzedawane cały dzień).

Czyli zakazy istnieją i jak widać Polska nie jest w tym od osobniona. Nasuwa się więc pytanie, co w tym złego?

A w jaki sposób ma je być widać? Przez zamieszki i palenie opon w stolicy?

Nie wiem, Ty mi powiedz skoro wiesz że rośnie niezadowolenie z tego powodu.

To nie są przypuszczenia. Tak się po prostu składa, że jestem adwokatem i kontakt z sądami (czy szerzej wymiarem sprawiedliwości) mam właściwie codziennie. Czy ci się to podoba czy nie, sądy i trybunały kształtują nasze życie i robią to codziennie, wydając setki czy tysiące orzeczeń. Może nie odczujesz tego dziś, może nie jutro, ale kiedyś przyjdzie taki moment w twoim życiu, gdy jednak do tego dojdzie i wtedy - być może zrozumiesz - jak to jest istotne. To jest z resztą ogromny problem. Większość Polaków przyjęła demolkę Trybunału Konstytucyjnego (zarówno tę zaczętą przez PO, jak i dokończoną przez PiS) z obojętnością, nie mając zwyczajnie pojęcia, do czego ten trybunał służy i jak wielki ma (lub może mieć) wpływ na nasze życie...

I ta demolka nie trwa od dziś czy wczoraj tylko od początku lat 90tych. Jak się to ma do sytuacji obecnej?
A może nie odczuję w tego o czym piszesz? Brałeś to pod uwagę w ogóle? Wiesz kim jestem, co robię itd. że masz pewność że odczuję skutki złego działania prawa na sobie? To o czym piszesz to pływanie po temacie, a skoro jesteś adwokatem, z którymi na co dzień mam do czynienia, to już mi to wiele tłumaczy.

Nie wiem, ale mam przykład sprzed paru dni odnośnie kryptowalut. Ludzie muszą zapłacić podatek setki czy tysiące razy przekraczający ich kapitał (o zysku nie wspominając), bo ministerstwo uznało, że danina należy się od każdej transakcji (inaczej z resztą, niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnej giełdy). Mało?

Tak, jesteśmy jedynym państwem na świecie które chce kontroli nad kryptowalutami.Złymi do szpiku kości.... :/ serio? Dziwi Cię to, że banki i rządy na świecie chcą mieć nad tym kontrolę? To jest problem globalny a nie dotyczący tylko i wyłącznie naszego kraju. Powiem więcej, bardzo mi z tego powodu wszystko jedno, a wiesz czemu? Bo guzik mnie obchodzą kryptowaluty, z którymi nie mam nic wspólnego ja, jak i pewnie z 95% światowego ogółu.

...Ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, nie na tym kto przeczy. Ty powołujesz się na wielkie osiągnięcia rządu, ty je udowodnij, ja niczego robić nie muszę

Nie, to jest forum dyskusyjne a nie sala sądowa. Nie musze niczego udowadniać, szczególnie że dane o których wspomniałem są ogólnie dostępne. Nie mam żadnego obowiązku dokształcać Ciebie z tego zakresu, ani też ułatwiać Ci pracy. Chcesz podważyć moje zdanie, proszę bardzo, masz prawo. Ba, możesz po prostu olać to co mówię. Tylko proszę, to Ty się nie powołuj na paski z TVNu :)

Aha co do chwytów... to nie są one zamierzone, po prostu uwaażam Ciebie za sympatycznego gościa i już.

11.04.2018 16:00
10.23
Maddred
66
Tau Volantis

@Matysiak G
Tak, słyszałem i nie twierdzę że to jest ok. Pytanie, kto nie popełnia błędów?
Tak czy inaczej biorąc pod uwagę całokształt, bardziej przemawia przez Ciebie właśnie uprzedzenie, niż analiza tego co dobre i tego co złe.

11.04.2018 16:57
10.24
2
Matysiak G
121
bozon Higgsa

Nie. Po prostu jestem patriotą.

To nie jest popełnianie błędów. To jest systematyczna demolka.

post wyedytowany przez Matysiak G 2018-04-11 16:58:41
11.04.2018 17:19
10.25
Maddred
66
Tau Volantis

@MatysiakG

Ja również uważam siebie za patriotę i jest dużo rzeczy które mi się nie podobają, jednak potrafię dostrzec pozytywy tego co się obecnie dookoła dzieje. Nie gdybam i nie przewiduję, opieram się na tym co konkretnie się pojawiło. I dlatego jestem daleki od wydawania osadów, co będzie jak będzie.

Myślę że na tym powinna się ogólna dyskusja zakończyć, bo i tak niczego nowego do tematu nie wniesie.

Pzdr

11.04.2018 17:50
10.26
Electric_Wizard
26
Pretorianin

Maddred, mam tylko jedno pytanie - prowadzisz własną działalność?

11.04.2018 21:06
10.27
1
Niebieskiej żaby kły
20
Pretorianin

O karły, motyle nogi, kurze twarze i inne onomatopeje...

Persecuted pisze prawdę.
Persecuted dostaje łapki w dół.
Inni piszą populistyczne gadki.
Populistyczne gadki są plusowane.
I tak jest wszędzie w tym chorym kraju.
Nie ma nadziei dla Polski.

12.04.2018 07:59
10.28
Erlan012
20
Pretorianin

@Up
Przykro mi ale nikt z nas nie ma monopolu na prawdę.

12.04.2018 08:45
10.29
Deathbringer1
55
Centurion

Ciekawe, jakby ktoś w Twojej rodzinie miał np. biznes z hodowlą zwierząt futerkowych - którą chcą skasować "bo tak" to też byś był taki zadowolony...
Patrz jaką prywatę robi ziobro - wywala prezesów sądu w którym sam ma "rodzinną" sprawę przeciw lekarzom...

10.04.2018 22:26
11
2
odpowiedz
wogsel
43
Pretorianin

Niech nasz rzad lepiej juz nie tyka gier.

10.04.2018 23:07
12
1
odpowiedz
1 odpowiedź
manutd9
1
Junior

Mnie zastanawia odpowiedź pana Remigiusza Kościelnego. Właśnie losowość powoduje, że to hazard. Bo czym to się różni od ruletki, zdrapki, czy Lotto? Tam też jest właśnie ten element niepewności co dostaniemy i losowości sposobu zdobycia nagrody...

12.04.2018 03:40
12.1
1
Darkss
2
Junior

A w dodatku w wielu grach rzeczy, które wypadają z lootbox'ów, stanowią towar-walutę, który można realnie spieniężyć

10.04.2018 23:09
13
odpowiedz
1 odpowiedź
manutd9
1
Junior

Mi się wydaje, że nie opodatkują, a jeśli to będzie opłata od firmy, a nie podatek. Bo w sumie w Polsce hazard nie jest legalny, chyba że u jednostki autoryzowanej,a takie coś jak EA autoryzacji państwa chyba nie ma?

12.04.2018 09:30
13.1
marcban
35
Pretorianin

A "opłatę od firmy, a nie podatek" to kto ostatecznie pokrywa ?
Wszystkie cła, VATy, różne podatki dla firm, czy podatek od deszczu (tak, tak jest taki, obowiązuje od stycznia 2018) ostatecznie płacimy my klienci. Firmy po prostu podnoszą ceny produktów i usług które kupujemy.

11.04.2018 00:19
15
4
odpowiedz
Lucius Fox
41
Pretorianin

Już kiedyś pisałem, po pierwsze państwo nie jest od zajmowania się takimi sprawami, a po drugie na rynku jest tyle świetnych gier bez lootbooksów, że gracze mają wybór i nie muszą kupować tych ze skrzynkami.

11.04.2018 00:51
16
odpowiedz
1 odpowiedź
oo44wo
11
Pretorianin

I dobrze, bo regulacje są potrzebne. Bo jak na razie jest samowolka, i producenci stosują / wymyślają wszelkie sztuczki stosowane w kasynach, bez absolutnie żadnych ograniczeń na kasyna nałożonych.

PS: "Z jednej strony lootboksy z elementami kosmetycznymi, w ogóle niewpływającymi na rozgrywkę, chyba nikomu nie przeszkadzają"
Przeszkadzają. Wizualia są ważnym aspektem gry. Gdyby nie były, ani nie wydawano by masy pieniędzy na grafikę, ani ciągle by się nią nie chwalono.
Ile jeszcze można próbować obronić tym bzdurnym "argumentem"? Może powsadzajmy do skrzynek tekstury w wyższej rozdzielczości? A może tekstury w ogóle? Albo modele? W końcu strzelanie z placeholderowego sześcianu zamiast modelu broni nie wpływa na rozgrywkę.

PSS: Jakoś dwa cytaty zarzekające się jak to lootboxy nie są hazardem dostały swoją ramkę, a wypowiedź o tym jakie są anty konsumenckie jest cytowana w fragmentach i bez żadnego wyróżnienia. Niefajnie to wygląda...

12.04.2018 18:17
16.1
Strielok1011
20
Chorąży

A daj spokój... Pierdzielą 3 po 3 bo chcą na tym zarabiać. Mnie osobiście to wkurza i ja sam nie kupię gry z takim czymś i nie będę dodatkowo nabijał kabzy tym bardziej że zapłaciłem kasę za pełnoprawną grę. Rozumiem gry free to play, gdzie ściągasz grę i grasz za darmo a kupujesz sobie coś żeby zwiększyć postęp. Ale nie to, że dajesz za grę prawie 200 zł i jeszcze żeby zostać kimś, to trzeba kupić lootboxy bo będąc dobrym i tak nic to nie daje. Jeden wielki szajs i musi to być uregulowane bo mi osobiście się to nie podoba dokąd to wszystko zmierza a najbardziej wkurzają mnie pajace którzy to kupują i pokazują że jest na to popyt. Tragedia !

post wyedytowany przez Strielok1011 2018-04-12 18:18:56
11.04.2018 01:41
17
2
odpowiedz
rvn0000
89
Konsul

Znając ich 'kompetencje' można przypuszczać, że skończy się na tym, że zakażą gier zawierających takie rzeczy. Im dalej politycy są od gier, tym lepiej.

post wyedytowany przez rvn0000 2018-04-11 01:41:55
11.04.2018 02:30
18
2
odpowiedz
OMG
26
Legionista

Widzicie - można być Prezesem i serio myśleć, że loteria to nie hazard :)
No, ale może dlatego Vivid Games ze stratami jedzie.

A tak serio, to urządzanie sobie płatnych loterii, w produktach kierowanych w duzym stopniu do dzieci i nieletnich, łamie chyba wszystkie antyhazarodwe przepisy i ustawy w naszym kraju. Ale rozwiązać to sensownie będzie bardzo trudno, musieliby blokować wybrane elementy gier na konkretny kraj - nierealne.

11.04.2018 06:43
19
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
KucharKM
10
Pretorianin

Z jednej strony - dobrze, że ktoś się tematem zainteresował.

Z drugiej strony - wiadomość bardzo zła, bo jak się polski rząd za coś bierze, to zawsze efekt jest niekorzystny dla obywateli - głównym celem reform w Polsce jest wymuszenie płacenia dodatkowej kasy dla budżetu. Dlatego nie zdziwcie się moi drodzy, jak "rozwiązaniem" problemu z lootboxami w Polsce będzie nowa akcyza o wartości (strzelam) 20% ceny produktu.

11.04.2018 17:47
19.1
Electric_Wizard
26
Pretorianin

Dokładnie. Zawsze rozwiązanie jakiegokolwiek problemu przez instytucje państwowe kończy się... wprowadzeniem podatku. Bo przecież podatek lekiem na wszystko. Tylko jak ceny gier dodatkowo skoczą to wtedy co poniektórzy zwolennicy interwencjonizmu państwa przejrza na oczy... albo i nie.

11.04.2018 17:59
😂
19.2
1
KucharKM
10
Pretorianin

Tylko jak ceny gier dodatkowo skoczą to wtedy co poniektórzy zwolennicy interwencjonizmu państwa przejrza na oczy... albo i nie.

Wątpię... Wtedy będzie "krwiożerczy, kapitalystyczny, lewacko-liberalny deweloper ściąga z nas haracza! Gdzie jest państwo?" ;)

post wyedytowany przez KucharKM 2018-04-11 17:59:49
11.04.2018 08:04
20
odpowiedz
Sarseth
10
Pretorianin

Taki model nie ma nic wspólnego z hazardem. Lootboxy nie są niczym innym jak loterią, a hazard to gra pieniężna, w której o wygranej decyduje przypadek, czyli ma miejsce wtedy, gdy umiejętności gracza są mniej ważne niż element losowy.
Lootbox to nie hazard, lootbox to loteria. Hazard to gra pieniężna gdzie decyduje przypadek a nie gracz.
Ok... lootboxy kupujemy za pieniądze, nie mamy na nie wpływu, dostajemy coś w zamian.
Nie kumam, przecież to jest hazard według jego definicji. Panie Kościelny, proszę o rozszerzenie wypowiedzi.
Btw definicja loterii z wiki "A lottery is a form of gambling" badum.
A na polskiej wiki też jest, że od czasu afery hazardowej loterie muszą być rejestrowane. Więc 2 + 2 = 4. Loteria == hazard.

ALE
lootboxy są dobre. O ile zawierają takie rzeczy jak w Overwatchu, to nawet są według mnie WYMAGANE, bo gra jest tańsza :) I mamy updaty, bo płacą za nią ludzie, którzy lubią płacić, a ja sam mogę mieć grę za marne 100zł, wartą około 500zł patrząc na support i non stop wydawane dodakti.
Jeśli będą to lootboxy w stylu SWBF2 to luz, mnie nie boli, nikt nie każe mi kupować, ale proszę o pisanie tego na pudełku by każdy kupujący wiedział że kupuje pół gry.

post wyedytowany przez Sarseth 2018-04-11 08:09:55
11.04.2018 08:07
21
odpowiedz
Ecko09
12
Legionista

W BFie 2 tych lootboksów to nie ma już od pół roku...

11.04.2018 08:12
22
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
DanuelX
78
Kopalny

Regulacje i traktowanie jak hazard - TAK. Opodatkowanie - NIE.

"po pierwsze państwo nie jest od zajmowania się takimi sprawami"
Państwo jest od ochrony słabszych i tych co nie mogą się bronić przed nieszczęściami. Jak dla mnie (i nie tylko dla mnie) lutboxy to zwykły ordynarny HAZARD. A przez hazard wiele nieszczęść jest na tym świecie. Nie chcę, żeby najmłodsi byli od dziecka pakowani w to gówno i trzeba coś z tym zrobić.

11.04.2018 08:44
22.1
Tal_Rascha
133
Beauty of the Void

Kinder niespodzianki to też hazard! Zakazać Kinder niespodzianek!!11

11.04.2018 21:38
22.2
kuba1711
88
Ten post może kłamać?

A od czego są rodzice? Taki Battlefront 2 od którego zaczęła się cała afera ma PEGI 16 o ile się nie mylę? Jakos nie widziałem dotąd gier dla dzieci z loot boxami, chyba że coś pominąłem...

11.04.2018 10:21
23
2
odpowiedz
A.l.e.X
112
Alekde

lootboxy za pieniądze znane nam z EA to oczywiście że jest to hazard, kupujesz skrzynki, losujesz, wygrywasz / lub przegrywasz. Praktyki lootbox za pieniądze powinny być całkowicie zakazane.

11.04.2018 10:29
24
odpowiedz
1 odpowiedź
planeswalker
30
Senator

Kolejny raz rządzący biorą się za rozwiązywanie nieistniejącego problemu. Wystarczy popatrzyć co się stało z Battlefrontem 2 by stwierdzić, że problem w zasadzie rozwiązał się sam. Otóż gracze byli tak zniesmaczeni zaistniałą sytuacją wynikiem czego był spadek notowań EA na giełdzie. Kolokwialnie mówiąc uderzyło ich to tak po kasie, że z marszu wycofali lootboksy. Teraz wiele firm już przy zapowiedzi swoich najnowszych tytułów zaznaczają, że ich gra nie posiada takiego systemu. Gracze zagłosowali więc portfelami i dalsze regulacje nie mają sensu, ponieważ nie jesteśmy dziećmi, a rząd naszymi rodzicami by nam czegoś zabraniał bądź łaskawie pozwalał.

11.04.2018 10:39
24.1
oo44wo
11
Pretorianin

Na każdego takiego Battlefronta przypada kilka gier z podobnym systemem które przeszły bez większego echa...

Ale ogólnie racja - Lootboxy powoli stają się coraz bardziej ryzykowne. Chociaż to także częściowo dzięki zainteresowaniu różnych rządów. Teraz każdy wydawca robi dobrą minę do złej gry, i stara się chwalić że będą mieli "tylko stare, poczciwe mikrotranzakcje".

11.04.2018 11:38
25
odpowiedz
Sttarki
10
Koryfeusz

Znając życie nic z tego nie wyniknie konkretnego, bo zapowiedzi konkretnych brak, ale plus za to że w ogóle zauważyli istnienie lootboxow.

11.04.2018 12:34
26
odpowiedz
moscu
5
Legionista

Tu nie chodzi o żadne podatki tylko o to aby narzucać swoje pseudorację, kontrolować i kontrolować - nic nie może się dziać bez wiedzy partii

11.04.2018 12:38
😂
27
odpowiedz
1 odpowiedź
Absolem
59
Pretorianin

Pierwszymi lootboxami na świecie były Kinder Niespodzianki, ciekawe kiedy się wezmą za nie ;D

11.04.2018 16:39
27.1
conrad_owl
18
Generał

Na przykładzie Overwatch - dostajesz duplikaty zamieniane na kilka monet z automatu lub w skrzynce eventowej zwykłe przedmioty. To tak jakbyś w Kinder niespodziance dostał puste jajko i 5% rabatu na kolejne jajko lub w jajku z serii np pokemon jakiegoś krasnala ;) na pewno czułbyś się wtedy oszukany.

11.04.2018 13:29
28
3
odpowiedz
dendriche
44
Chorąży

Czy tylko mi się wydaje, czy wypowiedź Kościelnego nie ma żadnego sensu?

Cytat:
Taki model nie ma nic wspólnego z hazardem. Lootboxy nie są niczym innym jak loterią, a hazard to gra pieniężna, w której o wygranej decyduje przypadek, czyli ma miejsce wtedy, gdy umiejętności gracza są mniej ważne niż element losowy.

Rozumiem, że loteria to nie hazard i liczą się w niej bardziej umiejętności niż losowość. Będę o tym pamiętał jak kiedyś najdzie mnie ochota zagrania w lotto. Może, dzięki moim "umiejętnościom" zapłacę 5 zł, a 5 minut później wyjdę z 5 mln XD

11.04.2018 14:27
29
odpowiedz
Takeshi_Kovacs
2
Pretorianin

doskonale wie ze wiekszosc ''targetu'' wymieknie na zdaniu poczwornie zlozonym.

Troche szkoda bo Pixel niby taki ''oldschoolowy''. Okazuje sie ze macki dystrybutorow siegaja wszedzie.
Reklamy same sie nie wykupia, gadzety, zapraszenia na targi i na 5 dni do Paryza (''zrobic recenzje'') same sie nie pojawia.

Nie kasa sie reki, ktora cie karmi. Tak to wyglada.

post wyedytowany przez Admina 2018-04-11 15:10:34
11.04.2018 14:56
30
odpowiedz
dj_sasek
85
Freelancer

Chociaż raz by mogli coś dobrego zrobić i zbanować to całkowicie. Inne kraje też się tym interesują, do Komisji Europejskiej z tego co się orientuję wniosek wpłynął. Mogliby tego zakazać raz na zawsze. Lootboxy i losowa zawartość już dawno zepsuły dla mnie gry a jest coraz gorzej.

11.04.2018 15:21
31
odpowiedz
wolfgang4432
11
Legionista

Bardzo dobrze że w końcu się tym zainteresowali.

11.04.2018 16:34
32
odpowiedz
conrad_owl
18
Generał

Coś z tym zrobią? Ok. Ja sobie spokojnie zwiedzam mapę od deski do deski w FC5, już koło 50h nabite i nawet połowy gry nie mam, za to niemal wszystko już kupione za kasę z gry i żadnych silver bar mi nie trzeba za kasę.
A taki Overwatch - może i same kosmetyczne rzeczy, ale jak raz dostałem darmową skrzynkę z samymi duplikatami to uważam, że trzeba być ciężko upośledzonym by wydać na skrzynki choćby grosza.
Na przykładzie Overwatch uważam, że powinna pojawić się regulacja, iż każda skrzynia = nowy przedmiot.
Rozumiem eventy i skrzynie ograniczone czasowo (choć skoro mam skrzynkę świąteczną i same zwykłe przedmioty to jest to już chamskie), ale duplikaty i to warte kilka monet? Szczyt chamstwa.
Ja mam to w d... W Overwatch rozegrałem ponad tysiąc meczy, ponad 300h, teraz już porzuciłem to dla FC5 i zaraz będzie GoW, ale właśnie jedyna regulacja jaka ma sens to :
Skrzynki tylko z nowymi przedmiotami.
Skrzynki eventowe tylko z eventowymi przedmiotami lub jasno określoną szansą na ich trafienie.
Oraz co oczywiste - w skrzynkach wyłącznie przedmioty kosmetyczne bez wpływu na grę nawet jeśli mowa o singlu.

post wyedytowany przez conrad_owl 2018-04-11 16:36:12
11.04.2018 17:45
33
odpowiedz
Electric_Wizard
26
Pretorianin

Tak, niech jeszcze rząd socjalistów i socjalistycznych ustawodawców weźmie się za segment rozrywki elektronicznej to w krótkim czasie zostanie tylko tetris i snake.

11.04.2018 17:49
34
odpowiedz
SulMatuul
18
Chorąży

Przykre, że do tego potrzebne są regulacje prawne ale skoro na niektóre praktyki (niektórych wydawców) nie ma bata to może kaganiec założony przez państwo utemperuje ich zachłanność.

Generalnie lootboksy nie są złem wcielonym jednak płacenie kilkukrotnie więcej niż wartość samej gry by móc wygrać czy w ogóle spokojnie sobie pograć to już przegięcie. Gra z definicji ma dawać rozrywkę a nie frustrację, że ktoś dopłacił i już na starcie ma nade mną przewagę. Kupiłem grę i w jej podstawowej wersji powinienem mieć równe szanse tak by o wyniku rozgrywki decydowały moje umiejętności a nie zasobność portfela.

11.04.2018 18:20
35
1
odpowiedz
zanonimizowany1240960
5
Pretorianin

Niech pis lepiej nie bierze się za gry bo na koniec nakażą zbadać specjalnej komisji zasadność ich wychodzenia. Jeszcze Kaczyński z narodowcami dojdą do wniosku, że dla budowania wolnej Polski gry są elementem szkodliwym i antypolskim.

11.04.2018 19:34
36
1
odpowiedz
TobiAlex
126
Senator

Niech ten "polski rząd" już lepiej w ogóle niczego nie tyka...

11.04.2018 19:45
37
odpowiedz
3 odpowiedzi
Artur_9
12
Chorąży

Czytając inne komentarze zauważyłem, że wszyscy zakładają najgorzye, albo najlepsze scenariusze, mimoże są mało prawdopodobne. Powodem są uprzedzenia polityczne. Naprawdę nie wiemy, co rząd zamierza zrobić.
Moim zdaniem nie wprowadzą wielkich zmian zmieniających cenę lub dostępność gier, bo nie będą chcieli zrazić do siebie tak dużej grupy społecznej jak gracze.
Prawdopodobnie nic nie zmienią, albo tak, żeby gracze nie zauważyli. Nie wykluczam, że zaszkodzą graczą, ale rząd już nie raz wycofywał się z kontrowersyjnych decyzji.

11.04.2018 23:39
37.1
wogsel
43
Pretorianin

Z jakich decyzji sie niby wycofywal??? Wycofal sie tylko chyba z decyzji o zaostrzeniu ustawy aborcyjnej i to tylko przez wielotysieczne marsze. Wierzysz w to ze nagle tysiace graczy wyjdzie na ulice??? Zreszta po tym co zrobili z kryptowalutami to widac ze internet to nie ich brozka. Tak samo gry niech lepiej nic nie robia, bo tylko utrudnia zwyklym graczom.

post wyedytowany przez wogsel 2018-04-11 23:39:44
12.04.2018 08:14
37.2
1
dendriche
44
Chorąży

Po pierwsze, te uprzedzenia polityczne są w dużej mierze zasadne. Odkąd pis dorwał się do koryta, to nie widziałem ani jednej decyzji, którą osobiście mógłbym uznać za pozytywną. Co więcej, nie ma w Polsce ani jednego polityka albo partii, którą jako polski obywatel, mógłbym uznać za nadającą się do rządzenia w tym kraju.

Po drugie, gracze w Polsce wcale nie stanowią tak dużej grupy społecznej jak sądzisz. Fakt, pis prawdopodobnie nie będzie chciał zmienić cen lub dostępności gier w Polsce, ale nie dlatego, że mogliby nas [graczy] do siebie zrazić (bo prawda jest taka, że rząd ma nas w miejscu gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę), ale dlatego, że jak każdy inny rodzaj handlu tak i handel grami jest obłożony podatkiem VAT. Innymi słowy, im więcej gier się sprzeda tym więcej rząd na tym zyska.

I po trzecie, to nie jest do końca prawda, że nie wiemy co rząd zamierza zrobić. Jest to poniekąd łatwe do przewidzenia. Rząd prawdopodobnie będzie chciał baaardzo mocno uznać lootboxy, i inne im podobne mechaniki, za hazard, a następnie je opodatkować, bo mogą być z tego całkiem niezłe pieniążki. Szczególnie jest to prawdopodobne biorąc pod uwagę, że rząd ma w Polsce monopol na gry hazardowe. Oznacza to, że bez odpowiednich pozwoleń i koncesji nie możesz otworzyć kasyna, ani chociażby postawić w barze automatu do gry. Tak więc, deweloper, który zaimplementuje taką mechanikę, zostanie postawiony przed wyborem: albo zapłacić dodatkowy podatek od gry hazardowej, albo pominąć Polskę w procesie wydawniczym.

Oczywiście, żeby nie było, mogę się mylić, ale mimo wszystko moim zdaniem jest to dosyć prawdopodobny scenariusz. W każdym razie konsekwencje jakie mogą z tego wszystkiego w niedalekiej przyszłości wyniknąć, będą na pewno interesujące. Pytanie tylko, kto na tym bardziej ucierpi. Polska strona branży czy polscy konsumenci :)

16.04.2018 07:12
37.3
elathir
30
Generał

@Artur_9

Szydło miała w swoim rządzie pierwszego kompetentnego ministra cyfryzacji (wcześniejsi to padaka totalna, o obecnym cieżko coś powiedzieć bo odnoszę wrażenie, że nic nie robi). Niestety Morawiecki wyrzucił Streżyńską za to, że wcześniej gdy był jeszcze ministrem finansów ta odważyła się skrytykować jego poroniony pomysł dotyczący cenzury w związku z ustawa anty-hazardową. W skrócie, chodziło o blokowanie zagranicznych stron związanych z hazardem. A jak wiemy metody na cenzurę w internecie są dwa, jeden średnio drogi i całkowicie nieskuteczny (statyczne wycinanie określonych aliasów z dnsów + blokowanie na nich konkretnych IP na wyjściach za granicę, ale obejście tego jest trywialne, problem rozwiąże zarówno VPN jak i seria przekierowań dokonywana przez stronę, wystawienie nakładki pod innym adresem IP reverse Proxy by routery nie wyłapały oryginalnego t dla średnio zdolnego devopsa jakieś 15 minut), drugi całkiem skuteczny (odsiałby według przewidywań 80% ruchu) jest niestety kosmicznie drogi (mówimy o czymś na wzór Great Firewall of China i kosztach przekraczających 100 mln złotych rocznie).

Tak więc jakie można mieć zaufanie do rządu w sprawach IT, w którym dyletant wywala profesjonalistę za to, że ten się z nim nie zgadza?

11.04.2018 19:45
😒
38
odpowiedz
maromach
4
Legionista

Lepiej niech tego nie tykają, bo jak już się wezmą za temat to rozwiązanie problemu lootbooksów nie będzie dobre ani dla producentów, ani dla graczy.

11.04.2018 21:19
39
odpowiedz
1 odpowiedź
grzelulukas
30
Centurion

Moje marzenia:
- wypierdzielić lootboxy w kosmos
- zamykać w lochach za pay2win

14.04.2018 13:57
39.1
Varson
25
Chorąży

Pay2win w grach competetive - zgodzę się że mozna za to więzić w lochu, ale w grach typu Shakes & Fidget czy Metin2, (nie wiem czy w metinie sie nie zmieniło) to taka zła rzecz nie jest, pvp nie odgrywa tam aż tak kluczowej roli, to samo jest w większości MMORPG, tam gdzie pvp jest kluczowe, pay to win nie powinno istnieć (stara tibia jest dobrym przykładem), ale jeśli pvp jest opcjonalne, to nie ma problemu żeby ktoś dostał ten 1000% boost expa czy + 20% do dmg i defa na X czasu.

11.04.2018 22:52
👍
40
1
odpowiedz
Dragoon84
35
Chorąży

Te ich ostatnie premie były ze skrzynek.

11.04.2018 23:25
41
odpowiedz
yadin
99
Legend

Polityce niech się lepiej od gier trzymają jak najdalej.

14.04.2018 18:55
42
odpowiedz
Kierba88
5
Chorąży

Dobrze. Niech to zbanują przecież to jest hazard.

16.04.2018 04:53
😈
43
odpowiedz
Zwiadowca20
1
Junior

Co tam robi skrzynka z Overwatcha? Ta gra ma najmniejszy problem z lootboxami jako hazardem

16.04.2018 20:30
44
odpowiedz
1 odpowiedź
hellcharger
40
Centurion

Bardzo dobrze, może ograniczą proceder. Gadanie bzdur typu, że rynek sam wyreguluje sprawę i największej głupoty typu jak ktoś nie chce to nie kupi doprowadza mnie do białej gorączki. To może znieść pensję minimalną, czyli ingerencję państwa i zostawić rynek pracy sam sobie, bo przecież ludzie nie muszą iść do pracy tam gdzie mniej płacą, no może tylko ci którzy nie mają wyjścia (a ich jest przeważającą większość). Tylko ingerencja państwa może nas uchronić przed pracą za 3zł/h albo przed pazernością wydawców elektronicznej rozrywki, dlatego mam nadzieję że za niedługo powstanie prawo regulujące te kwestie w naszym kraju.

16.04.2018 20:37
44.1
1
planeswalker
30
Senator

Dawno takich bzdur nie czytałem.

19.04.2018 13:49
45
odpowiedz
Lucius Fox
41
Pretorianin

Tak, powinno się znieść płacę minimalną i podatek dochodowy, czyli karę za dobrą pracę. I tak, nie chcę żyć w państwie, które zakazuje lub reguluje wydawanie gier z lootbooksami. Zresztą do kogo ja to piszę, do gościa, którym państwo musi się opiekować nawet w kwestii kupowania gier ;).

21.04.2018 09:37
46
odpowiedz
Mich160
23
Chorąży

Czyli to dlatego w kraju panuje komuna.

21.04.2018 22:25
47
odpowiedz
wonsiaty
20
Chorąży

Nihil novi...każdy rząd lubuje się w "lootowaniu " społeczeństwa jak nam podpowiada słownik: rozgrabić łupić złupić szabrować...przecież to takie proste...

Wiadomość Polski rząd zainteresował się lootboksami