Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl W co gracie w weekend? #234

12.01.2018 17:10
1
2
solitary_sly
1
Junior

Ten weekend sobie zarezerwuję dla bety Dissidia Final Fantasy NT, co by się trochę potłuc z moimi ulubionymi jRPG-owymi postaciami. Ściągasz, Square?

Ponadto pobrałem sobie plusowego Batmana od Telltale (platyna siądzie spokojnie, wystarczy przejść...) i cały czas umieram w Dark Souls II. Jestem aktualnie w lokacji Wrota Pharrosa i choć Drangleic stoi już przede mną otworem (a nie mam czwartej "wielkiej" duszy, dziwne), to jeszcze jestem na tę lokację za cienki bolek. Miecz mam 10-metrowy, ale Skorpionicę Najkę tłukłem chyba z godzinę, taka franca odporna...

12.01.2018 18:44
2
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
squaresofter
2
Legionista

@solitary
Nawet nie wiedziałem, że będzie jakaś beta. Grałem kiedyś w Dissidię na PSP, więc wiem, że ta pozycja na pewno przypadłaby mi do gustu. Jeśli sam jej nie sprawdzę, to z chęcią poczytam o Twoich wrażeniach na ten temat we w co gracie.

P.S. Prawdziwe DS2 zaczyna się dopiero w dodatkach.

post wyedytowany przez squaresofter 2018-01-12 18:45:24
12.01.2018 20:02
2.1
1
Czarny Wilk
59
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Nie bądź taki pewny. Mi się Dissidia na PSP bardzo podobała, za to beta wersja na PS4 momentalnie mnie odrzuciła i odpuściłem sobie granie po treningu i dwóch meczach :P

13.01.2018 13:17
2.2
1
solitary_sly
1
Junior

No cóż, na wielki plus muszę zaliczyć w Dissidii to, że prawie wszystkie najważniejsze postaci z FF tam są... Pominę już może storyline z tym związany (jest do odblokowania kilka historyjek) oraz wyczesane intro, ale sam fakt że w każdą z tych postaci można się wcielić, wywołuje u mnie - wielkiego fana serii - mimowolne ciary.

Oczywiście na starcie dostałem mocny wpierdziel, taki urok noobów;P Z czasem jednak idzie się przyzwyczaić do nieco chaotycznego modelu gry i pyka się w to fantastycznie. Jest dużo rzeczy/technik/pierdół do odblokowania, co pewnie na dobre rozkręci się w finalnej wersji gry. Tutorial bardzo rozbudowany, pomocny.

Co na minus, to zbyt długie oczekiwanie na graczy. Zdarza się to jednak tylko czasami, bo niekiedy gramy prawie że od strzału. Jak się ma fajną, zgraną ekipę, to można wymiatać na polu bitwy bo każdy wie co ma robić i kogo tłuc...

Dla mnie bardzo przyjemna gra. Nie grałem w Dissidię na PSP, słyszałem wiele o niej, ale jeśli wersja na PS4 zostanie mocno dopieszczona, to chyba pokuszę się o kupno zaraz w dniu premiery. Można łączyć style, jest dużo taktycznego myślenia, a jak ktoś lubi slashery, czysty arcade - również znajdzie tu coś dla siebie.

Może wieczorkiem jeszcze trochę pogram, jutro pewnie też rozegram kilka meczyków. Pierwsze wrażenie jest naprawdę niesamowite.

12.01.2018 19:14
3
2
odpowiedz
Eucliwood
3
Pretorianin

Ys VIII / Kingdom Hearts 2.8

12.01.2018 23:00
4
2
odpowiedz
Brucevsky
90
Playing with writing

gameplay.pl

Ja po dwóch molochach, przy których spędziłem parę tygodni, a więc GTA IV z dodatkami i Super Mario Galaxy, złapałem coś małego na przegryzkę przed kolejnym większym wyzwaniem. Spy Chameleon na PS4 - prosta gra logiczno-zręcznościowa o kameleonie, który chciałby być solidnym wężem. Przyjemne na takie 15-minutowe partyjki, a i pobudzające mózg. ;)

Do tego ogrywam na PSP Lego Pirates of the Carribbean, utwierdzając się w przekonaniu, że siła tych tytułów leży w multiplayerze. Samotnik musi sobie dawkować, bo by go powtarzające się schematy szybko wykończyły.

Tradycyjnie gdzieś pomiędzy próbuję też upchnąć Overwatcha/PES2017/Football Manager 2016. Nie jest łatwo. ;)

13.01.2018 00:03
5
2
odpowiedz
Battle_Axe
32
Krasnolud

Zaraz na początku roku skończyłem The Keep, taki fajny, dość kameralny Dungeon Crawler wzorujący się na klasycznych rozwiązaniach. Nie jest to tytuł super, ale miło spędziłem te prawie 10 godzin rozgrywki.

Co do weekendu to pewnie dalej zajmę się oczyszczaniem zaległości z ostatnich lat i spróbuję skończyć Transistor. Początek jest bardzo obiecujący i mam nadzieje, że zostanie tak do samego końca.

Może uda mi się ruszyć też kolejny Dungeon Crawler z zeszłego roku czyli StarCrawlers.

13.01.2018 08:59
6
2
odpowiedz
Czarny Wilk
59
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Przede wszystkim Dragon Ball FighterZ - w końcu startuje beta i będę miał okazję porządnie wypróbować tę świetnie zapowiadającą się bijatykę przed premierą. Oprócz tego dalej powolutku zwiedzam sobie każdy zakamarek Pragi w Deus Ex Mankind Divided.

13.01.2018 10:14
📄
7
2
odpowiedz
1 odpowiedź
kęsik
74
Legend

Dalej gram w Trails of Cold Steel. W 5 rozdziale była taka jakaś strasznie ciężka dla mnie walka, że myślałem że się skicham. Przez 48h było wszystko spoko, żadnych problemów z walką, nigdy nie musiałem nawet się jakoś specjalnie sprężać a tu nagle bam. Tłukli mnie jak nigdy. Na szczęście potem wszystko wróciło do normy, chociaż w 6 rozdziale jakieś zwykłe mobki mnie zatłukły...

W ramach wykańczania zaległości z 2017 zacząłem grać w NiOha. Jako, że jestem wielkim fanem Soulsów, NiOh kompletnie mnie nie jarał z jakiegoś powodu :) Podchodząc teraz do niego spodziewałem, ze będzie w mniejszym stopniu przypominał Solusy wedle tego co się wcześniej naczytałem. Okazało się jednak, że przypomina je bardzo bardzo, niektóre podstawowe elementy rozgrywki są żywcem przeniesione. Jest parę różnic ale główna oś gameplayu jest praktycznie identyczna. Nie chciałbym mówić, ze gra jest trudniejsza niż np. Dark Souls III ale fakty są takie, że po 14 godzinach grania w NiOha miałem tyle samo śmierci co po 30h grania w DSIII. Odnoszę wrażenie, ze gra mi się w to gorzej niż w Soulsy z jakiegoś powodu, może z takiego że w NiOha gram na padzie a w Soulsy zawsze grałem na klawie i myszku :D Soulsy wydały mi się takie bardziej eleganckie, bardziej responsywne (tutaj mam wielokrotnie wrażanie, że postać mnie nie słucha, szczególnie przy unikach). W Soulach czułem się po prostu jakoś bezpieczniej i rzadko kiedy zdarzało mi się głupio umierać co zdarza się bardzo często w NiOhu.

Nadal sobie pykam w NFSa Paybacka. Po 60+ godzinach nadal nie skończyłem jeszcze fabuły :) Jeżdżę sobie, robię wyzwania, ulepszam wozy i gram w multi.

post wyedytowany przez kęsik 2018-01-13 10:18:01
13.01.2018 12:05
7.1
1
Yuri Lowell
3
Legionista

Trails of Cold Steel ma to do siebie, że potrafi zaskoczyć w walkach na koniec etapów. Ból głowy i... przynajmniej ja, po piwku już do tych rozgrywek nie podejdę. :D
Wspaniała seria!
W sumie to wszystkie gry serii The Legend of Heroes bywają takie. ;)

13.01.2018 10:32
8
2
odpowiedz
raziel88ck
122
Reaver is the Key!

Kończę Firewatch oraz Blood Omen: Legacy of Kain.

13.01.2018 21:10
9
2
odpowiedz
adam11$13
56
Pokémaniac

Cały czas tracę kolejne godziny na budowaniu (a także w dużej części na modowaniu ;)) w Sim City 4 oraz postanowiłem, że przemogę się i ogram jakiegoś multiplayerowego FPS-a na konsoli. Wybór padł na Destiny 2 - nie wiem w sumie o co chodzi w tej grze, ale przyjemnie się strzela - tyle wiem ;) Tak więc pierwsze wrażenia całkiem przyjemne.

Zostało coś jeszcze... a mianowicie postanowiłem spróbować swoich sił w Super Metroidzie - zawsze będę powtarzał, że 16-bitowe gierki starzeją się najlepiej... Szkoda tylko, że Polskę ominęła ta magiczna era i jedyną konsolą na jaką można było sobie wówczas pozwolić była nędzna podróba Famicoma/NES-a albo śmieszne konsolki Rambo, które usilnie wzorowały się na starych konsolach Atari... czyli niemalże 20-letnie (wówczas) technologi.

13.01.2018 21:48
10
1
odpowiedz
yoonow
0
Legionista

Margonemy

14.01.2018 13:00
11
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
MartaJD
1
Junior

Po ukończeniu wspaniałego Dooma, wzięłam się za The Evil Within. Liczyłam na wspaniały horror, ale niestety gra nie spełniła moich oczekiwań. Spełniała je przez pierwsze 3, może 4 godziny, ale niestety im dalej, tym gorzej. Na początku klimat był nieziemski, wspaniałe lokacje (np. rozdział 5, majstersztyk), ale czar prysł jak tylko wyszłam na światło dzienne. Grałam dalej, ale czułam, że gra nie sprawia mi żadnej przyjemności. Porzuciłam grę w 9 rozdziale. 6 rozdziałów więcej i ujrzałabym napisy końcowe, ale nic na siłę. Postacie bardzo słabe, główny bohater nijaki. Fabuła totalny mindfuck, ale akurat do fabuły nie miałam żadnych zastrzeżeń, bo była intrygująca. Tak jakby Lynch postanowił zrobić horror hehe. Sterowanie niestety mocno przestarzałe i irytujące (coś ala Resident Evil i Alan Wake). Gra o dziwo w ogóle nie była straszna. Momentami czułam napięcie (głównie przy walkach z bossami) i tylko tyle. Słabo jak na horror. Znajomi stwierdzili, że druga część powinna mi się spodobać.
W piątek ruszyłam z The Last of Us i już niewiele mi zostało do wbicia 100% w grze (nie platynuję). Jest już wiosna, są żyrafy... Na pewno czeka mnie powtórka rozdziału, bo chyba zabraknie mi jednej opcjonalnej rozmowy. Do tego coś czuję, że zabraknie mi części do wszystkich broni i możliwe, że będę musiała rozpocząć 3 podejście (no chyba, że będę mogła wybrać rozdział). Jeśli tak będzie to mówi się trudno, nie poddam się dopóki nie wbiję 100%.

14.01.2018 15:21
11.1
1
squaresofter
2
Legionista

Mi się udało w pełni rozwinąć Joela, wymaksować każdą broń, znaleźć wszystkie komiksy i otworzyć wszystkie drzwi za pomocą ostrza bez żadnych podpowiedzi jak kończyłem TLoU drugi raz w ten weekend.
Pozostałych znajdziek nie umiem znaleźć (zabrakło mi 21 na 141), więc planuję jeszcze przejść tą grę kilka razy bez opisu, ale grając w nią na najwyższym poziomie trudności zamierzam zebrać już wszystko i wtedy sięgnę po poradnik.

14.01.2018 16:26
11.2
1
MartaJD
1
Junior

@squaresofter Już dawno temu rozwinęłam Joela, zostały mi tylko bronie. Zbliżam się do ostatniego stołu i mam nadzieję, że zebrałam odpowiednią ilość tych części.
Otworzyłam wszystkie drzwi, został mi jeden komiks, zebrałam wszystkie artefakty, zostało mi kilka nieśmiertelników, no i te opcjonalne rozmowy, ale jeden rozdział będę musiała powtórzyć dlatego, że w kampusie było graffiti świetlików i można było podjechać do jednego albo drugiego. Ja oczywiście podjechałam do tego pierwszego. Używałam poradnik, bo nie chciałam niczego pominąć. Nieśmiertelniki najłatwiej pominąć, bo czasami wiszą na drzewach. No i zależy mi na tych żarcikach Ellie. Przesłuchałam wszystkie, ale trofeum nie wpadło i pewnie też powtórzę rozdział. Chcę mieć to zaliczone.

post wyedytowany przez MartaJD 2018-01-14 16:27:08
14.01.2018 13:12
12
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Czarny Ivo
1
Junior

Metal Slug Anthology - Kiedyś, jak byłem jeszcze mały, zawiodłem się strasznie, że Mortal Kombat 4 na PSX nie był tym czym znałem z salonów gier. Parę lat po tym zawiodłem się brakiem bossów (no był jeden) w Soul Reaver 2. Ale tak jak zawiodłem się tą kompilacją gier to już chyba nigdy niczym się nie zawiodę. O BEZ KITU! Jak można było wydać na konsolę 6 generacji starusieńską grę w której "input lag" sięga sekundy. W grze gdzie liczą się ułamki sekund w reakcji?! Pytam dalej: Jak można na konsolę ÓSMEJ generacji odwalić taką fuszerkę? Jakim trzeba być leniwym, pazernym siusiakiem, żeby zrobić kopiuj/wklej totalnie niegrywalnej wersji gry i w takim samym niegrywalnym wydaniu sprzedać to jeszcze raz? Miałbym mniej za złe gdyby każda inna postać niż Marco była kupowana oddzielnie jako DLC, wybaczyłbym gdyby każda napotkana skrzynka była płatnym lootboxem. Ale uczynić z jednej z moich ulubionych serii niegrywalnego kupsztala? gra sprzed prawie 30 lat chodzi jak ślimak na nowoczesnej konsoli. Nie mogę przeskoczyć przez durną przepaść, bo jak wcisnę "skok" tuż przed krawędzią, to postać orientuje się w momencie kiedy już leci swoim głupim ryjem na ziemie. Ech...no więc męczę się tym gównem. Zaliczyłem 1,2,X i 6 póki co. Szóstka najsłabsza z marnymi jak wyborcza frekwencja tłami, zrobionymi na odwal się. Jakoś dam radę....
Najgorsze, że jestem strasznie uparty i mimo, ze gra mnie wnerwia to gram dalej, bo chciałbym wbić platynę w kompilacji gier z jednej z najlepszych serii. Zacząłem grać na easy ale nie czuję się z tym źle bo lagi i tak podbijają poziom trudności. Póki co najlepszy wynik mam w pierwszej części bo przeszedłem na 10 kontynuacjach, więc trzeba zbić to o połowę. Myślę, że w którymś momencie się poddam.

Dziwi mnie strasznie Kwadracie, że pisząc o bijatyce skupiasz się na fabule a nie systemie walki. Nie wiem jak to wygląda w tej Personie, ale fabuła to jest coś zwykle totalnie nieistotnego w mordobiciach :P

Co tam z Hexenem?

Pozdrawiam.

14.01.2018 13:34
12.1
1
Czarny Wilk
59
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Taaa, też się bardzo niemiło zdziwiłem jak odpaliłem po raz pierwszy MSAnthology na PS4. Na szczęście mam też wersję na PSP która wprawdzie nie pozwala na granie na dwóch, ale za to działa normalnie i pozwala pozbyć się uczucia niesmaku

14.01.2018 16:00
12.2
squaresofter
2
Legionista

@Ivo
Akurat fabuła w Personie 4 Arena i Ultimaxie jest dosyć istotna, bo kontynuuje wątki z Persony 3 i 4 a obie te pozycje właśnie fabułą stały.

Co do systemu walki, to wykorzystuje on mechanizm z Guilty Gear. Każda postać może użyć ataku zabijającego w ostatniej rundzie.

Ciosy w grze wykonuje się podobnie jak w SF, ale nikt tu podwójnych kółek kręcić nie każe, natomiast ćwierć-kółka i podwójne ćwierć-kółka to norma.

Dla nowicjuszy są autocomba (wystarczy nacisnąć 4 razy kwadrat do wykonania dłuższej sekwencji ciosów), oraz all out attacks znane z Person numerycznych. Te ostatnie odpala się bardzo łatwo.

Niektóre postacie mają ciosy z kontrą. Wiele z nich jako ataków używa czarów znanych z poprzednich odsłon. Kanji ma najlepsze rzuty w grze. Paru bohaterów umie też założyć nienormalność statusową (np. trucizna, cisza). Każdy wojownik używa też persony (trójkąt), ale można ją uderzyć i doprowadzić do jej przełamania, co zapewni przewagę w walce.

Kod sieciowy w P4A jest bardzo słaby, ale na szczęście poprawiono go w kontynuacji.

Wszystkie niuanse systemu walki zostały wyjaśnione w samouczku a prawdziwym testem opanowania każdej z postaci są wyzwania podobne do tych z SFIV. Oba te testy niestety oblałem.

Osobiście uważam P4A za bardzo trudną grę, w której platyna jest zarezerwowana tylko i wyłącznie dla niewielkiej garstki najlepszych graczy.

post wyedytowany przez squaresofter 2018-01-14 16:01:44
14.01.2018 14:12
👍
13
1
odpowiedz
Yuri Lowell
3
Legionista

Persona 5 (PS3)... Będę Cię musiał chyba udusić Skłer przy jakiejś okazji. ;) Tyle było pisania, zachwytów, ochów i achów, że w ostatniej chwili skorzystałem z oferty i nabyłem Persona 5. A córa od razu wzięła się za próbowanie - co to jest? W efekcie, siedzi od ponad tygodnia każdą chwilę swojego wolnego czasu - lekcje mają być już odrobione! - a ja siedzę obok i jej sekunduję. Do tego piwko albo... jak się rozgada Sojiro o kawie, to mała czarna :D No i dajemy też zajęcie wujkowi google bo chyba tylko mama w domu miałaby poziom angielskiego odpowiedni do grania bez sięgania do słownika - ale nic nas nie powstrzyma! Gra świetna i zupełnie mnie nie dziwi zachwyt jaki wzbudza jak i znalezienie się w grupie 10-ciu najlepszych gier zeszłego roku.
Pozdrawiam serdecznie graczy.
Ps. Trails of Cold Steel II, Chrono Trigger i Dreamfall Chapters muszą zaczekać. :)

gameplay.pl W co gracie w weekend? #234