Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gramy dalej Recenzja dodatku The Fall of Oriath do Path of Exile – oto król hack’and’slashy

11.08.2017 19:59
10
12
odpowiedz
Titakk
22
Pretorianin

Odbiłem się trzy razy od PoE, ale w końcu wziąłem się za grę na poważnie, obejrzałem kilka poradników itp. Powiem tyle, to co ta gra oferuje to kosmos i na dodatek za darmo. Twórcy PoE mogliby bez problemu dostać jakiegoś nobla, gdy by tylko były takie nagrody growe. Dziś królem HnS jest PoE a Diablo 3 to gówno w papierku po cukierku i nie ma nawet sensu porównywać tych gier.

12.08.2017 11:24
😊
22
8
odpowiedz
Minas Morgul
165
Szaman koboldów
10

Path of Exile to diament, w którego oszlifowanie włożono dużo serca. Widać to na każdym kroku. Studio jest małe, niezbyt popularne i w starciach z gigantami, nie pozostało im nic innego, jak postawić na jakość. Nie mieli komfortu, by osiąść sobie na laurach i spijać procenty z własnej historii, która jako tako nie istnieje. By zaistnieć, musieli zastosować stary, nieco już zapomniany trik, o którym mało jaki producent już pamięta. Zrobić dobrą grę, do której chce się wracać.

Wątek oczywiście musiał uderzać w stronę porównania PoE do D3. Mógłbym napisać, że to głupie, ale co mi tam.
O D3...
Piszę to, jako oddany fanboy Blizzarda, który łyka niemalże wszystko, co mu ta firma podsunie. I tak, gram w obśmiewanego Overwatcha, a czasem nawet w tę ich cukierkową MOBĘ... i potrafię się tam dobrze bawić. Jednak król H&S jest obecnie tylko jeden i nie jest to Diablo 3, mimo że niewątpliwie jest królem, a wręcz imperatorem sprzedaży i gigantycznym sukcesem finansowym firmy.
Przez lata byłem wierny marce. Byłem lekko zawiedziony w czasach, gdy polowanie na loot, ograniczało się do przyspieszonego bicia serca przy zobaczeniu i63. Pewnego dnia Blizzard wreszcie spełnił moje marzenia o buffie przedmiotów legendarnych. Wówczas, mimo biedy z buildami, ciągle było po co grać, bo króliczków do upolowania biegało co nie miara :). Wreszcie pojawił się RoS, który dorzucił kolejne zmiany w przedmiotach legendarnych, znowu powstało sporo ciekawych buildów, znów było co robić.
A później stało się coś strasznego. Sezony z nagrodami w postaci setów. Grając powoli, casualowo i bez pośpiechu, w ciągu trzech dni - do tygodnia, dochodziło się do gwarantowanych supermocy, które później, wymienić można było na... inny zestaw supermocy i w zasadzie tyle. 99% przedmiotów legendarnych z automatu do przemiału. W grze praktycznie nie było co robić. Albo brakowało skutecznych motywatorów.
Wśród moich przyjaciół mam w zasadzie takie same drony Blizzarda jak ja. I co z tego? Nasza gra trwała tydzień, po półtorej godzinki, dwie dziennie. Po tygodniu nie było już co robić, ludzie bardzo szybko się wykruszali, nie było z kim grać, to i sam nie grałem. Później umawialiśmy się, że będziemy grać co drugi sezon. Obecnie tylko jedna osoba kupiła dodatek Nekromanty i zarzeka się, że "już wkrótce na pewno odpali".
Ode mnie, marka D3 nie zobaczy złotówki, dopóki jasno nie nakreśli kierunku gruntownej przebudowy i poprawy. Właściwie to przywrócenie normalnej itemizacji byłoby piękną zmianą na plus. Ale nie wierzę w to i dawno przestałem się tym interesować. Hajs się zgadza.
I jest mi z tego powodu trochę smutno. Widocznie D3 nie jest dla każdego i ktoś mógłby mi wkleić zdjęcie Murzynka z bezradnie rozłożonymi łapkami.


O PoE

W 2013 roku, gdy pierwszy raz instalowałem Path of Exile, gra - zupełnie słusznie - określana była drewnem. I była po prostu brzydka. Wiele osób, w tym ja, z szacunkiem co prawda podchodziły do samego produktu i oferowanego rozmachu budowania postaci, jednak słusznie pojawiały się argumenty o braku dynamiki w grze. Tak było dawniej. Gdy pojawiają się one dzisiaj, w kontekście wydania Fall of Oriath, pozwalają mi szybko zidentyfikować osobę, która gry nie tykała od 2014-ego i bazuje na opinii wyrobionej kilka lat temu.

Pod względem dynamiki, gra jest teraz ładna. Wybuchy, eksplozje, wrogowie miotani falą uderzeniową. Dochodzi do tego zmiana perspektywy i gra kamery w niektórych lokacjach (aż chciałoby się tego więcej). Wreszcie walki z bossami. Pod kątem artystycznym, pojedynek z Avariusem lub pierwsze starcie z Kitavą, są najpiękniej zaprojektowanymi walkami, jakie widziałem w historii gatunku. Przy pierwszym przejściu, walki te są po prostu ciekawe. Ataki specjalne, minimalny czas na reakcję, transformacje bossów, czasami konieczność niesztampowego podejścia do bossa. W PoE nie da się aż tak łatwo zaspamować bossa ppm na śmierć.

Wraz ze zmianami, gra stała się bardziej przyjemna dla casuali, takich jak ja. Nawet nie myślę o poświęcaniu jej więcej, niż godzinka, półtorej czasu. Po prostu, zamiast pięciu buildów na sezon, zrobię sobie jeden, może dwa. I też dobrze. Ułatwienia dla początkujących są znaczne. Gra obfituje w poradniki, zaopatrzona jest w genialną dokumentację od społeczności, filmiki instruktażowe. Bardzo łatwo stworzyć tani, działający build. Wystarczy chcieć. Osoby, które twierdzą, że jest to za trudne, prawdopodobnie taki sam trud miałaby w D2. A dla takich osób są gry, które prowadzą za rączkę do ostatecznego buildu (jednego z dwóch grywalnych dla danej klasy).

Oprawa artystyczna to kolejna kwestia. Czasami wydaje mi się nieco nierówna. Tak, jakby pierwsze akty potraktowano po macoszemu, by doszlifować resztę aktów. Z drugiej strony, spełnia to jakąś rolę. Początkowi przeciwnicy wywołują ziewanie, lokacje wieją przaśnością i nudą. Zmienia się to z aktu na akt. Rośnie atmosfera grozy, powagi, klimat obłąkania i zepsucia. Nierówność nierównością, ale trzyma się to kupy. Od 2013 dużo zmieniono pod względem grafiki. O ile nie podobają mi się startowe modele postaci i współczynnik "świecenia" niektórych powierzchni (tak, że wyglądają na mokre, mimo że nie powinny), to jednak niektóre lokacje potrafią zaczarować.
Zgodzę się z Burbonem, że postacie wyglądają "tak se". Szkoda też, że nie można sobie dynamicznie zmieniać buildów, kiedy się chce i że po jakimś czasie staje się to monotonne (cóż, tak było też w przypadku D2). To, co nie jest monotonne, to widoczny przyrost mocy postaci, w miarę awansu i w miarę zdobywania coraz ciekawszych przedmiotów. PoE będzie dla mnie kolejną gierką, w którą raz na jakiś czas będę sobie casualowo pogrywał i powoli budował jedną postać. Zrobię przerwę, wrócę, zagram czymś nowym. Choćby dla samej frajdy zabijania potworków, która w końcu została podniesiona na nowy poziom! :)

Na dzień dzisiejszy, nie widzę dla tego tytułu zbytniej konkurencji, więc trudno mi nie dać dziesiątki.

post wyedytowany przez Minas Morgul 2017-08-12 11:31:03
11.08.2017 19:16
9
6
odpowiedz
Darth Father
108
Kakarotto

Lzy dzieci zamieci = bezcenne

11.08.2017 16:21
3
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
poltar
120
Generał

Nie rozumiem dlaczego Dynamic Resolution jest w sekcji minusow? Przeciez mozna to wylaczyc i pixelozy nie uswiadczysz.

To jedna z bardziej genialnych opcji jaka dali, teraz juz nie jest zadnym problemem sredni sprzet - szczegolnie na HC ta opcja potrafi uratowac tylek. Za duzo sie dzieje na ekranie? Zamiast klatkowac i scinac gra dynamicznie obniza jakosc grafiki, wszystko bardzo plynnie - by po chili wrocic do normy. A postac caly czas jest w pelni sterowalna i mozna odpowiednio reagowac.

Od czasu do czasu wracalem do PoE ale szybko sie odbijalem. teraz to cos innego, nigdy tak przyjemnie mi sie nie gralo. A nie doszedlem nawet jeszcze do etapu korzystania z map (choc tych juz sporo zalega w plecaku) :)

11.08.2017 15:52
1
4
Salzmore
13
Pretorianin

Ten "uniżony sługa" troszkę irytował w tym tekście :/

11.08.2017 16:07
2
odpowiedz
stg.Olo
44
Pretorianin

Wow,piszę i mam :) nie wiedziałem że tak szybko na moje pytanie o recenzję otrzymam ją po 3 godzinach :).
Można się pod tym podpisać :) plusów nie wymienię bo za dużo a do minusów(maleńkich) dorzucę naprawdę wielkie lokacje w ostatnich aktach (trzeba się nabiegać).

11.08.2017 16:21
3
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
poltar
120
Generał

Nie rozumiem dlaczego Dynamic Resolution jest w sekcji minusow? Przeciez mozna to wylaczyc i pixelozy nie uswiadczysz.

To jedna z bardziej genialnych opcji jaka dali, teraz juz nie jest zadnym problemem sredni sprzet - szczegolnie na HC ta opcja potrafi uratowac tylek. Za duzo sie dzieje na ekranie? Zamiast klatkowac i scinac gra dynamicznie obniza jakosc grafiki, wszystko bardzo plynnie - by po chili wrocic do normy. A postac caly czas jest w pelni sterowalna i mozna odpowiednio reagowac.

Od czasu do czasu wracalem do PoE ale szybko sie odbijalem. teraz to cos innego, nigdy tak przyjemnie mi sie nie gralo. A nie doszedlem nawet jeszcze do etapu korzystania z map (choc tych juz sporo zalega w plecaku) :)

11.08.2017 19:43
3.1
Zanthius
56
Centurion

Dzięki za info. Właśnie z powodu problemów z optymalizacja po którym z patchów porzuciłem PoE. Za bardzo bolała strata 10% expa za freez na bossie.

11.08.2017 20:08
3.2
poltar
120
Generał

Gra przy mocnym pogorszeniu jakosci wyglada jak kupa :). Ale tylko chwilke, i lepsze to niz freeze i smierc.

Pod tym katem D3 jest stabilniejsze (niewiele bardziej) ale tam efekty spelli sa oszukane. Mozna sporo o tym znalezc w sieci.

post wyedytowany przez poltar 2017-08-11 20:08:28
11.08.2017 17:09
👍
4
odpowiedz
Kedaros
12
Legionista
9.5

Świetnie napisany tekst i z jajem. Bardzo mi się podobał :)
Co do dodatku to super. Nic dodać nic ująć.

11.08.2017 18:29
5
odpowiedz
tanato
31
Pretorianin
5.0

Ja tam wolę sto razy bardziej diablo 3 od tego czegoś. to poe znudziło mi się strasznie szybko a dodatek to odgrzewane akty :D

11.08.2017 18:55
😈
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cyniczny Rewolwerowiec
45
Senator

Znaczy te sześć nowych aktów, którymi fanboje PoE się podniecali, to jeden naprawdę nowy akt i pięć starych po recyckilngu? :D

post wyedytowany przez Cyniczny Rewolwerowiec 2017-08-11 18:55:56
11.08.2017 19:36
6.1
6
Bezi2598
77
Legend

Nie

12.08.2017 00:32
6.2
3
bloker18
10
Legionista
8.5

Lepsze to niż nowa ramka i niezbalansowany nekromanta. Więc fanboje blizzarda dalej mogą grać w blizzardowskie gnioty i mówić, że wszystko jest ok.

11.08.2017 18:59
👎
7
odpowiedz
1 odpowiedź
MałyOgr
4
Pretorianin
6.0

Diablo 2 lepsze, ciekaw jestem jakie oceny miałoby PoE jakby było płatne

post wyedytowany przez MałyOgr 2017-08-11 19:04:09
12.08.2017 02:03
7.1
3
TheFrediPL
34
Chorąży

POE jest darmowe(mało tego, P2W także tu nie ma) i ma więcej zawartości niż jakiekolwiek inne Diablo, stąd te oceny a i jakby było płatne to i tak by miało wysokie oceny.

post wyedytowany przez TheFrediPL 2017-08-12 02:05:33
11.08.2017 19:00
8
1
odpowiedz
poltar
120
Generał

Nie do konca, ale po co tlumaczyc, skoro pytanie postawione jest z tezą.

I zeby nie było - w D3 mam 2000+ godzin. Tyle ze obecnie jak dla mnie PoE zjada D3 na sniadanie i nie bardzo mu sie nawet odbija po tej przekąsce.

post wyedytowany przez poltar 2017-08-11 19:01:35
11.08.2017 19:16
9
6
odpowiedz
Darth Father
108
Kakarotto

Lzy dzieci zamieci = bezcenne

11.08.2017 19:59
10
12
odpowiedz
Titakk
22
Pretorianin

Odbiłem się trzy razy od PoE, ale w końcu wziąłem się za grę na poważnie, obejrzałem kilka poradników itp. Powiem tyle, to co ta gra oferuje to kosmos i na dodatek za darmo. Twórcy PoE mogliby bez problemu dostać jakiegoś nobla, gdy by tylko były takie nagrody growe. Dziś królem HnS jest PoE a Diablo 3 to gówno w papierku po cukierku i nie ma nawet sensu porównywać tych gier.

11.08.2017 20:42
12
odpowiedz
3 odpowiedzi
kluha666
112
See you space cowboy

Próbowałem 2 razy pograć w PoE, ale za każdym razem rzucałem grę po 2 godzinach. Początek jest dość nużący, może dlatego. Im dalej tym lepiej?

11.08.2017 20:51
12.1
poltar
120
Generał

Początek faktycznie ta gra ma ciężki, moze zniechecic. Teraz dostala tutorial ktory prowadzi poczatkujacych za reke po jej mechanikach.

Natomiast faktycznie jak sie czlowiek wciagnie to gra mocno potrafi zassac uwage. Jest tu po prostu duzo rzeczy do robienia, glownie w kwesti itemizacji, czyli glownej bolaczki konkurentow.

Ja odbijalem sie od niej kilkukrotnie, glownie tak kolo 2014-go. Tyle ze teraz to zupelnie inna gra wlasciwie. I nie uczynil tego tylko najnowszy patch. Tworcy z kazda liga (cos jak sezony w D) dodaja nowe mechaniki, z ktorych czesc po lidze zostaje na stale wlaczona do gry.

Przykladem moze byc np liga Prophercy, po zakonczeniu ktorej

spoiler start

mechanika przepowiedni zostala na stale w grze (w skrocie okiem laika - jest npc u ktorego za odpowiednia walute - drop z gry - mozna wysluchac przepowiedni. Po tym predzej czy [ozniej trafiamy na okolicznosci gdy ona sie spelnia - przykladowo spotkanie wroga z ktorego na pewno poleci unikat.).

spoiler stop

Przykladow jest wiecej - wlasciwie prawie z kazda liga gra rozbudowuje swoje mechaniki.

PS. Sam w grze jestem mocno niedoswiadczony. Mysle ze znajda sie na forum osoby ktore beda potrafili lepiej wyluszczyc jak przekroczyc prog wejscia w gre - a nie jest on tak niski jak w D3 gdzie z marszu gra przed graczem nie stawia praktycznie zadnego wyzwania.

11.08.2017 21:05
12.2
Bezi2598
77
Legend

Twórcy stopniowo przyśpieszają czas kiedy postać ma bardzo niski powerlevel. Teraz pierwszego support gema dostajesz w pierwszej lokacji, wszystko u vendora możesz kupić, dodali w tym patchu tutorial i panel z pomocą gdzie wszystko jest wyjaśnione, ogólnie początek jest przyjemniejszy niż kiedyś.

post wyedytowany przez Bezi2598 2017-08-11 21:05:51
12.08.2017 11:30
12.3
Kamikaze_man
97
Korwin zjedz mielone

Dołącz do naszej GOL-owej gildii, pomożemy Ci się zaadoptować: https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14371363&N=1

11.08.2017 21:06
13
odpowiedz
5 odpowiedzi
GimbusomNIE
69
Pogromca Gimbusów

Tak Diablo idź do domu bo ta bieda gra dla plebsu ma dodatek - GOL i jego "nagłówki" - jeszcze dodajcie, że jakieś tam byle MMO jest pogromcą WoWa i cotygodniowy artykuł "Krzaki w Wieśku 3 - szumią czy szeleszczą?" oraz "Gothic 2 ma już 16 lat 4 miesiące 3 dni i 11 godzin ! Kolejny cotygodniowy jubileusz! "

11.08.2017 21:52
12.08.2017 00:44
13.2
Bezi2598
77
Legend

No ciężko się nie zgodzić. Alkaizer dalej gra w Diablo? Wydaje się, że wie jakie problemy ma teraz ta gra (w sensie brak rozwoju i nowej zawartości), a gra dalej? Dalej ma nadzieję, że Blizz coś zrobi?

Mnie to już zmęczyło, ile czasu można liczyć na to, że wezmą się do roboty. Gdyby tylko władowali w Diablo jakiekolwiek środki poza tymi 3 osobami co obecnie nad grą czuwają to bez problemu byłby to najlepszy h'n's dostępny na rynku.

Zresztą ostatnio Blizz zraził mnie do każdej gry, to samo w Hearthstone i w reszcie gier. To już nie to samo co kiedyś. I nawet nie mówię o czasach z Diablo 2, ale jeszcze przy premierze RoSa wydawali mi się, że są całkiem spoko, a teraz się tak zjebali. Przykre biorąc pod uwagę, że byłem fanem wszystkich ich gier od wielu lat, a teraz nie mogę grać w ani jedną.

12.08.2017 01:05
13.3
2
aope
116
Corporate Occult

Blizzard niestety się zepsuł od czasu fuzji z Activision.
Diablo 3 to obecnie parodia gatunku. Popłuczyny legendy. Tfu, jakiego gatunku, w D3 nie ma nawet lootu, bo trudno nazwać lootem szukanie kilku przedmiotów na krzyż (sety z czego pierwszy dostaje się w zasadzie...gratis) i kilku przydatnych legendarek, podczas gdy cała reszta to typowe do niczego nieprzydatne zaśmiecacze, aby "coś" leciało. Craft nie istnieje (jeśli ktoś nazywa craftem to co tam jest to chyba upadł na głowę, złożnośc na poziomie kręcenie kołem fortuny jedną ręką podczas jedzenia krówek drugą). Contentu żadnego. Endgame nie istnieje. Na ladderze 2 buildy na klasę na krzyż. Community tak słabe, że ma się wrażenie gadania z 8 latkami, którym podpięli internet i którzy znaleźli hasło "noob" (które swoją drogą w odniesieniu do Diablo 3 jest samo w sobie śmieszne biorąc pod uwagę, że ta gra przechodzi się sama i jest zwyczajnie prostacka). Zrobili z tego kolejnymi uproszczeniami coś co jest mniej złożone od farmville na facebooku. Oczywiście ślepo wierny fanbase wciąż klepie od lat te same grifty i cieszy się jak głupi że im dropnęło to samo co w zeszłym nic nie wnoszącym sezonie na tym samym oklepanym buildzie. World of Warcraft też psują. Żenada :(

Gdyby tylko władowali w Diablo jakiekolwiek środki poza tymi 3 osobami co obecnie nad grą czuwają to bez problemu byłby to najlepszy h'n's dostępny na rynku.

Nie byłby. Problemem D3 jest cała podstawowa mechanika. Ta gra jest po prostu płytka. Nie ma w niej żadnej głębi. Jest bardzo ładna artystycznie, ma dobry feeling walki, ale jest płytka. Ot typowy produkt dla masowego odbiorcy co chce sobie "pyknąć" jedną ręką a drugą wcinać kotleta. Jeśli w D4 pójdą tą samą drogą to będzie koniec legendy marki. Oczywiście najwierniejsi fani i tak kupią. Ale oni kupią wszystko i jeszcze będą się cieszyć.

post wyedytowany przez aope 2017-08-12 01:20:15
12.08.2017 01:19
13.4
Bezi2598
77
Legend

Ja myślę, że bez problemu byłby. Oczywiście czekałoby ich mnóstwo pracy i revamp mechanik od podstaw. Przede wszystkim zbalansowanie umiejętności żeby były używalne bez bonusu 5000% do obrażeń z itemka legendarnego, wywalenie w cholerę setów, wywalenie 15 poziomów trudności, wprowadzenie czegokolwiek interesującego w grze do robienia poza riftami, więcej liczących się statystyk na przedmiotach i poprawienie mnóstwa innych denerwujących rzeczy w tej grze. Nie byłoby to proste, ale patrząc co GGG potrafiło zrobić ze swoją grą przez kilka lat to tym bardziej Blizzard ze swoimi zasobami nie miałby takiego problemu.

12.08.2017 01:22
13.5
aope
116
Corporate Occult

Bezi2598 - ale to co opisałeś to jest stworzenie całej gry od podstaw :) Blizzard nic z D3 już nie zrobi, kasę zgarnął, community ma w głębokiej dupie (zero kontaktu, wiedzą lepiej) a to samo community potrafi ich jeszcze bronić. To po co mają się starać? Może jakby im fanbase odpłynął to by ruszyli dupska, ale nie odpłynie. I właśnie o tym pisałem - D3 leży w podstawach. Stąd cała nadzieja w D4, ale szczerze...nie liczyłbym na to.

post wyedytowany przez aope 2017-08-12 01:23:30
11.08.2017 21:35
😎
14
odpowiedz
Vas1r
1
Junior

Gram poczynając od amigi 600 do teraz. Z wiekiem wymagania rosną ale muszę przyznać, że PoE to perła. Gra, która może pochłonąć. Nieskończony system możliwości rozwoju, piękny mroczny świat, content wymagający mistrzostwa. Mam w PoE ponad 1400 godz. do chwili wyjścia 3.0.
Taki MtG w stylu Hack & Slash

11.08.2017 22:49
15
odpowiedz
berial6
86
Donut Hole

Tekst pisany przez Jacka Piek-- Mordimera?

11.08.2017 23:23
16
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yaboll
98
Generał

Do puki nie będzie polskiej wersji, chociażby tylko napisów to ja nie mam po co sięgać po tą grę. Już ponoć 2 lata temu miał być polska wersja i jaki jej nie ma tak jej nie ma.

11.08.2017 23:58
16.1
Dharxen
21
Konsul

Angielski w tej grze nie jest trudny. Mówię to jako osoba, która w zeszłym roku ledwo zdała ustną maturę :)

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-11 23:58:51
12.08.2017 00:02
16.2
1
berial6
86
Donut Hole

No ale jak tu po angielsku grać, jak kolega nawet polski ledwo ogarnia?

12.08.2017 01:20
17
odpowiedz
1 odpowiedź
tanato
31
Pretorianin

Kolego Yaboll, polska wersja językowa miała być już w 2013 roku, ale chyba dali sobie już z tym spokój bo za leniwi są , wolą odgrzewać stare akty chwaląc się że dodali 6 nowych aktów XD

12.08.2017 04:47
17.1
1
tihomax
42
Centurion

Z tego co wyczytałem to rosyjski i jeszcze jakiś to tłumaczenie dostali od jakiejś grupy, popoprawiali i jest dobre. Podobną propozycję dostali z polskim tłumaczeniem ale nas olali, a sami tłumaczyć nie będą.

12.08.2017 04:51
18
odpowiedz
tihomax
42
Centurion

Co do samego dodatku czy tam aktualizacji to to że chcąc grać starą postacią która sobie przeszedłeś wszystkie 4 akty nie zagrasz normalnie bo zaczynasz prawie ze wszystkimi wykonanymi questami. Co za idiota to wymyslił to mam nadzieję że się wywali i głupi ryj rozbije.

12.08.2017 08:02
19
odpowiedz
3 odpowiedzi
tanato
31
Pretorianin

Dokładnie tak jak mówisz tihomax, twórcy poe nie chcą sami tłumaczyć na polski, a grupę która się za to zabrała straszyli pozwami sądowymi. A pamiętam jak mówili w 2013 że polski będzie hah. Dlatego moich pieniędzy nie zobaczą, zresztą ta gra jest pay to win, na zakładki trzeba by dużo wydać a bez tego granie jest dużo słabsze bo utrudnione jest wymieniane się przedmiotami z graczami.

12.08.2017 08:08
19.1
1
Darth Father
108
Kakarotto

xD

12.08.2017 08:35
19.2
1
poltar
120
Generał

Ja gralem w PoE od czasu wczesnej bety co jakis czas (nabilem cos kolo 300 godzin) i wyobraz sobie ze ... moich pieniedzy tez nie zobaczyli. Taki trick :)

A teraz - doslownie 2 dni temu - zobaczyli, bo uznalem ze wykonali kawal solidnej roboty i jestem pewien ze dlugo sie od gry nie oderwe. I bylo tych pieniedzy cos 2 razy mnie niz za sama podstawkę D3, dodatku nie liczac.

A za tlumaczenie przez jakąś "grupę" to ja dziękuję. Przeciez ta gra co chwile dosteje nową zawartość. A miłośnikom serii Diablo (do ktorych sam się zaliczam) przypominam, że w D1 grali tez w języku angielskim (ale to chyba zbyt duzy optymizm z mojej strony zwazyszy na fakt ze ta gra jest starsza od wiekszosci uzytkownikow tego forum).

12.08.2017 13:54
19.3
Dharxen
21
Konsul

Ja jebie, czy każda gra musi być po polsku? To jest hack&slash ze szczątkową fabułą (jak w każdej grze tego typu), na dodatek ta fabuła nie jest jakaś wybitna. Statystyki przedmiotów i drzewko umiejętności każdy gracz ze średnim stażem powinien sobie sam przetłumaczyć, bo te słowa, które tam są, pojawiają się w prawie każdej grze z rozwojem postaci. Ja mam bardzo przeciętne umiejętności w języku angielskim (tak jak napisałem wyżej, ledwo zdałem zeszłoroczną ustną maturę z angielskiego), a nie mam najmniejszych problemów ze zrozumieniem tego, co się dzieje w PoE.

12.08.2017 09:08
20
odpowiedz
4 odpowiedzi
Cortezen
1
Junior

Gram w POE na nowym patchu już kilka dni , wcześniej gra była totalnie niegrywalna, zaczyna się odczuwać kierunek w jaki zmierza ta gra , dokładnie tak samo było z Might & Magic Heroes Online. Nabiłem 30 poziom i co nie co napisać mogę. Przede wszystkim nie można tej gry porównywać z D3 a z Diablo 2 bo do tej drugiej jej bliżej. Waluta w grze to totalne nieporozumienie, niektóre potwory w 3 aktach różnią się tylko skórą i przedmioty to totalny złom - zapewne jak zapłacę to dostanę pełną wersję gry. System rozdzielania punktów to totalny chaos i nieporozumienie. Do tego aby raz przejść całą grę i wracać tylko na nowe akty nadaje się idealnie.

12.08.2017 09:46
20.1
poltar
120
Generał

Jednym słowem - trzeba w niej myśleć.

A jak juz sie pomysli to sie okazuje ze ten biały przedmiot, crap na pierwszy rzut oka, jest cenniejszy niz legenda ktoira akurat nosisz. Cenniejszy, mimo ze jak go zalozysz to obrazenia i obrona spadaja ci o polowe.

I tu do gry wchodzi ta - nieporozumienie twoim zdaniem - waluta. pomyslisz, zakombinujesz i nagle ten biały przedmiot daje ci taki boost do postaci, ze legenda zostaje tylko na przemial. Lub sprzedaz.

I takie tam.

post wyedytowany przez poltar 2017-08-12 09:50:27
12.08.2017 11:01
20.2
Kazak
55
Centurion

Nie jestem aż tak wtajemniczony w tą grę - w jaki sposób ten biały przedmiot może być aż tak dobry? Co trzeba zrobić, żeby taki się stał? Poważnie pytam.

12.08.2017 11:13
😁
20.3
Arcadius
72
Konsul

@Cortezen Just LOL.

@Kazak

Kilka sposobów. Z białych itemów za pomocą orb of alchemy można zrobić np rare ( żółty item ), a bardzo często dobre rare itemy są lepsze od unikatów, a najlepsze warte są naprawdę sporo...
Po za tym za pomocą orb of chance można zrobić unikat (choć szansa nie jest duża), stąd część rodzajów białych sporo osób zbiera/kupuje/sprzedaje.
Po trzecie niektóre itemy białe (z odpowiednio wysokim levelem przedmiotu) warto zbierać, żeby w labiryncie nadawać mu dodatkową cechę (enchant). Jeśli się trafi dobry enchant jesteś ustawiony :)

12.08.2017 14:11
20.4
aope
116
Corporate Occult

w jaki sposób ten biały przedmiot może być aż tak dobry?

Jeśli ma dobrą bazę do craftu, wysoki ilevel (poziom przedmiotu, który definiuje możliwą wysokość rolli przy krafcie) to już jest dobrym itemem do craftu. Bo tak, w tej grze można robić własne przedmioty :]
A jeśli biały przedmiot jest zbroją, z dobrą bazą i wysokim ilvlem a do tego ma 6 połączonych socketów - brawo, rozbiłeś bank :]

post wyedytowany przez aope 2017-08-12 14:11:42
12.08.2017 10:37
21
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
BurbonoPL
74
Konsul

Czekałem na ten dodatek jak nienormalny i co?
Przeszedłem to raz, zrobiłem 2 labirynty, zacząłem robić mapki i...znudziło mi się, serio.
Ja rozumiem, że gra pod względem budowania postaci jest "genialna" ale prawda jest taka, że KAŻDY build postaci polega głównie na budowaniu jej o JEDEN GŁÓWNY SKILL(np. frost blades w moim przypadku), pod który wbijamy w drzewku rozwoju passywne umiejętności, natomiast reszta aktywnych skilli to są różne buffy jak blood rage dający szybkość ataku i ssanie, aura w zależności od builda, herald of coś tam w zależności od builda, golem w zależności od builda + skill do poruszania się na szybko, praktycznie każdy build trzyma się tego samego schematu i to już zależy od graczy, jak sobie obliczą obrażenia i wytrzymałość postaci na danym buildzie pod danym skill i czy postać przeżyje na najtrudniejszych mapach etc.
Tak naprawdę od samego początku rozwoju postaci bijemy JEDNYM I TYM SAMYM SKILLEM, dodając mu tylko bajery typu szybkość ataku, obrażenia od żywiołów itd, które de facto nie zmieniają w wyglądzie skilla NIC. Wygląd postaci to to samo. Połowa unikatów nie ma swojej własnej tekstury. Żeby nie wyglądać jak ścierwo wyjęte z dupska ogra musicie po prostu zapłacić hajs, a cały zestaw skórki do broni i zbroi + efekty dodatkowe to nawet kilkadziesiąt dolarów. Serio wolałbym zapłacić od razu 100zł za grę ale żebym miał jakieś efekty wizualne do zdobycia w samej grze(zwracam uwagę na wygląd mojej postaci). Gra jest bardzo nierówna. Czasami rozwalam wszystko co leci jedną ręką a tu nagle BACH zginąłeś - nie wiesz nawet jak, a do tego gra ci zabierze 5% doświadczenia, które jest cenne powyżej 80 levela. Dla mnie, czyli gracza który spędza max kilka godzin na grę dziennie, zrobienie postaci na 85lvl czyli na poziom, gdzie większość buildów jest kompletna to z tydzień grania po 3-4h dziennie a czasami i po 5-6h. Do tego walki z niektórymi bossami to porażka, szczególnie ostatni boss w 10 akcie, przy którym pomimo dobrego prowadzenia postaci(bo rozpier@$lałem wszystko jak leci przez całą grę)zginąłem z 20 razy, bo nawet nie miałem gdzie zrobić uniku, po prostu wchodziłem na arenę, zadawałem obrażenia i ginąłem i tak w kółko aż do zabicia bossa. Niektóre walki z bossami były natomiast przezajebiste, szczególnie z Solarisem i Lunarisem(Kirby's Adventure pozdrawiam ;)).
Path of Exile pod względem wizualnym, animacji itd jest średnio i to bardzo. Diablo 3 pożera go i wysrywa bez najmniejszego zwątpienia.
Pod względem budowania postaci, owszem, jest mega, ale jak człowiek nauczy się jak to działa, to jest to mega monotonne i gdybym miał nagle teraz zrobić nową postać i znowu przechodzić te 10 aktów, znowu robić labirynt, znowu napieprzać jednym skillem przez 30 godzin, znowu zakładać wyjebany unikat i rozczarowywać się bo wygląda jak zwykły śmieciowy itemek, to ja serdecznie podziękuję.
Jeżeli dodaliby do gry, że każdy supporting gem zmienia wygląd skilla to monotonia mogłaby faktycznie troszkę spaść. Jednak to wciąż napieprzanie jednym skillem w kółko(praktycznie nie da się zbudować postaci na 2 ofensywne skille, np. jak w diablo 3 - naparzacie głównie jakimś tam skillem ale od czasu do czasu walniecie jakimś mega atakiem albo coś, dynamizuje to rozgrywkę desune?).
Z drugiej strony coś mi mówi, że Path of Exile jest lepszy niż Diablo 3. Dlaczego zatem w PoE przegrałem 100 godzin, a w D3 500? Nie wiem. I nigdy się nie dowiem, bo za stary jestem na siedzenie 20 godzin przed kompem.
Jednakowoż dla gików i noł lajfów PoE jest zbawieniem, będą mieli co robić, co sobie liczyć i planować do upadłego.

12.08.2017 11:37
21.1
3
Arcadius
72
Konsul

zrobiłem 2 labirynty Pasywy z labiryntów są super mocne, więc 2 z 4 to w wielu przypadkach oznacza ogromną różnicę.

KAŻDY build postaci polega głównie na budowaniu jej o JEDEN GŁÓWNY SKILL
Nie, nie każdy. Chociażby sporo postaci używa ataku np. earthquake, sunder, static strike itd. oraz totemu - ancestral warchief/ancestral protector. Czy np build łucznika z dwoma skillami - tornado shot i barrage. itd. Są też buildy pod więcej skillów, działających razem.
A jeśli już build jest pod jeden skill, to uwaga!, ma to sens. Bo skill z odpowiednimi supportami plus aury itd. jest zwyczajnie lepszy niż 3 słabiej dopakowane skille. Zresztą spokojnie dałoby się zrobić build pod kilka skillów, fabułę na pewno dałoby radę takim przejść, tylko nie miałoby to większego sensu.

Żeby nie wyglądać jak ścierwo wyjęte z dupska ogra musicie po prostu zapłacić hajs,
Tu w części się zgodze, wygląd postaci nie jest najmocniejszą stroną PoE. Ale oczywiście da się sklecić przyjemnie wyglądającą postać. Dochodzą do tego darmowe elementy kosmetyczne lub zdobywane za wyzwania w ligach.

Gra jest bardzo nierówna. Czasami rozwalam wszystko co leci jedną ręką a tu nagle BACH zginąłeś - nie wiesz nawet jak, a do tego gra ci zabierze 5% doświadczenia, które jest cenne powyżej 80 levela.

Gra jest wymagająca, po prostu nie przechodzi się sama. Część ataków przeciwnika po prostu trzeba lub lepiej unikać, spokojnie da się ograniczyć ilość śmierci do minimum, czy do 0. Masę ludzi dochodzi na hardcore dochodzi do wysokich levelów. A kara za śmierć jest dobra, sam wiele razy się wściekałem gdy padałem powyżej 90 levela ( strata na 80 to nic :) ) ale powoduje to że trzeba grać z głową, a nie bezmyślnie iść przed siebie.

Do tego walki z niektórymi bossami to porażka, szczególnie ostatni boss w 10 akcie, przy którym pomimo dobrego prowadzenia postaci(bo rozpier@$lałem wszystko jak leci przez całą grę)zginąłem z 20 razy,

No więc jednak raczej nieodpowiednio poprowadziłeś postać, bo ja zginąłem 3 razy, z czego 2 razy przez moje błędy, tylko raz nie miałem jak uciec. To ostatni boss w fabule, bardzo dobrze że jest wymagający, bo sporo osób pewnie na tym skończy granie w PoE (choć to dopiero początek).

Pod względem budowania postaci, owszem, jest mega, ale jak człowiek nauczy się jak to działa, to jest to mega monotonne

I już się tego nauczyłeś ? No to nieźle ;) Jak dla mnie to ciężko mówić o monotonności w przypadku tylu możliwości i mechanik występujących w PoE, zwłaszcza w porównaniu do D3.

post wyedytowany przez Arcadius 2017-08-12 11:45:57
13.08.2017 11:02
21.2
frer
119
Legend

Jak już Arcadius napisał, nie każdy build musi używać tylko jednego skilla, choć często używa się tego samego typu zadawanych obrażeń pod który rozwijało się postać.

Przed dodatkiem grałem buildem spark + voltaxic rift, gdzie atakowałem dosłownie jednym jedynym atakiem, ale styl gry bardzo mi odpowiadał. Tylko pomimo podążania dobrą ścieżką rozwoju i zdobytego świetnego sprzętu, ten build wymiękał na mapach 11-12lvl solo, a w teamie w ogóle nie dawał rady. Głównym problemem było nastawienie na dystansowe ataki obszarowe, połączone ze względnie niskim hp <4k, co sprawiało, że walka z niektórymi bossami była tragedią.

Teraz testuje build trickster ED + contagion, z obrażeniami od chaosu w czasie. Pierwszy atak na pojedynczych mocniejszych wrogów, drugi obszarowy do czyszczenia map.

12.08.2017 11:24
😊
22
8
odpowiedz
Minas Morgul
165
Szaman koboldów
10

Path of Exile to diament, w którego oszlifowanie włożono dużo serca. Widać to na każdym kroku. Studio jest małe, niezbyt popularne i w starciach z gigantami, nie pozostało im nic innego, jak postawić na jakość. Nie mieli komfortu, by osiąść sobie na laurach i spijać procenty z własnej historii, która jako tako nie istnieje. By zaistnieć, musieli zastosować stary, nieco już zapomniany trik, o którym mało jaki producent już pamięta. Zrobić dobrą grę, do której chce się wracać.

Wątek oczywiście musiał uderzać w stronę porównania PoE do D3. Mógłbym napisać, że to głupie, ale co mi tam.
O D3...
Piszę to, jako oddany fanboy Blizzarda, który łyka niemalże wszystko, co mu ta firma podsunie. I tak, gram w obśmiewanego Overwatcha, a czasem nawet w tę ich cukierkową MOBĘ... i potrafię się tam dobrze bawić. Jednak król H&S jest obecnie tylko jeden i nie jest to Diablo 3, mimo że niewątpliwie jest królem, a wręcz imperatorem sprzedaży i gigantycznym sukcesem finansowym firmy.
Przez lata byłem wierny marce. Byłem lekko zawiedziony w czasach, gdy polowanie na loot, ograniczało się do przyspieszonego bicia serca przy zobaczeniu i63. Pewnego dnia Blizzard wreszcie spełnił moje marzenia o buffie przedmiotów legendarnych. Wówczas, mimo biedy z buildami, ciągle było po co grać, bo króliczków do upolowania biegało co nie miara :). Wreszcie pojawił się RoS, który dorzucił kolejne zmiany w przedmiotach legendarnych, znowu powstało sporo ciekawych buildów, znów było co robić.
A później stało się coś strasznego. Sezony z nagrodami w postaci setów. Grając powoli, casualowo i bez pośpiechu, w ciągu trzech dni - do tygodnia, dochodziło się do gwarantowanych supermocy, które później, wymienić można było na... inny zestaw supermocy i w zasadzie tyle. 99% przedmiotów legendarnych z automatu do przemiału. W grze praktycznie nie było co robić. Albo brakowało skutecznych motywatorów.
Wśród moich przyjaciół mam w zasadzie takie same drony Blizzarda jak ja. I co z tego? Nasza gra trwała tydzień, po półtorej godzinki, dwie dziennie. Po tygodniu nie było już co robić, ludzie bardzo szybko się wykruszali, nie było z kim grać, to i sam nie grałem. Później umawialiśmy się, że będziemy grać co drugi sezon. Obecnie tylko jedna osoba kupiła dodatek Nekromanty i zarzeka się, że "już wkrótce na pewno odpali".
Ode mnie, marka D3 nie zobaczy złotówki, dopóki jasno nie nakreśli kierunku gruntownej przebudowy i poprawy. Właściwie to przywrócenie normalnej itemizacji byłoby piękną zmianą na plus. Ale nie wierzę w to i dawno przestałem się tym interesować. Hajs się zgadza.
I jest mi z tego powodu trochę smutno. Widocznie D3 nie jest dla każdego i ktoś mógłby mi wkleić zdjęcie Murzynka z bezradnie rozłożonymi łapkami.


O PoE

W 2013 roku, gdy pierwszy raz instalowałem Path of Exile, gra - zupełnie słusznie - określana była drewnem. I była po prostu brzydka. Wiele osób, w tym ja, z szacunkiem co prawda podchodziły do samego produktu i oferowanego rozmachu budowania postaci, jednak słusznie pojawiały się argumenty o braku dynamiki w grze. Tak było dawniej. Gdy pojawiają się one dzisiaj, w kontekście wydania Fall of Oriath, pozwalają mi szybko zidentyfikować osobę, która gry nie tykała od 2014-ego i bazuje na opinii wyrobionej kilka lat temu.

Pod względem dynamiki, gra jest teraz ładna. Wybuchy, eksplozje, wrogowie miotani falą uderzeniową. Dochodzi do tego zmiana perspektywy i gra kamery w niektórych lokacjach (aż chciałoby się tego więcej). Wreszcie walki z bossami. Pod kątem artystycznym, pojedynek z Avariusem lub pierwsze starcie z Kitavą, są najpiękniej zaprojektowanymi walkami, jakie widziałem w historii gatunku. Przy pierwszym przejściu, walki te są po prostu ciekawe. Ataki specjalne, minimalny czas na reakcję, transformacje bossów, czasami konieczność niesztampowego podejścia do bossa. W PoE nie da się aż tak łatwo zaspamować bossa ppm na śmierć.

Wraz ze zmianami, gra stała się bardziej przyjemna dla casuali, takich jak ja. Nawet nie myślę o poświęcaniu jej więcej, niż godzinka, półtorej czasu. Po prostu, zamiast pięciu buildów na sezon, zrobię sobie jeden, może dwa. I też dobrze. Ułatwienia dla początkujących są znaczne. Gra obfituje w poradniki, zaopatrzona jest w genialną dokumentację od społeczności, filmiki instruktażowe. Bardzo łatwo stworzyć tani, działający build. Wystarczy chcieć. Osoby, które twierdzą, że jest to za trudne, prawdopodobnie taki sam trud miałaby w D2. A dla takich osób są gry, które prowadzą za rączkę do ostatecznego buildu (jednego z dwóch grywalnych dla danej klasy).

Oprawa artystyczna to kolejna kwestia. Czasami wydaje mi się nieco nierówna. Tak, jakby pierwsze akty potraktowano po macoszemu, by doszlifować resztę aktów. Z drugiej strony, spełnia to jakąś rolę. Początkowi przeciwnicy wywołują ziewanie, lokacje wieją przaśnością i nudą. Zmienia się to z aktu na akt. Rośnie atmosfera grozy, powagi, klimat obłąkania i zepsucia. Nierówność nierównością, ale trzyma się to kupy. Od 2013 dużo zmieniono pod względem grafiki. O ile nie podobają mi się startowe modele postaci i współczynnik "świecenia" niektórych powierzchni (tak, że wyglądają na mokre, mimo że nie powinny), to jednak niektóre lokacje potrafią zaczarować.
Zgodzę się z Burbonem, że postacie wyglądają "tak se". Szkoda też, że nie można sobie dynamicznie zmieniać buildów, kiedy się chce i że po jakimś czasie staje się to monotonne (cóż, tak było też w przypadku D2). To, co nie jest monotonne, to widoczny przyrost mocy postaci, w miarę awansu i w miarę zdobywania coraz ciekawszych przedmiotów. PoE będzie dla mnie kolejną gierką, w którą raz na jakiś czas będę sobie casualowo pogrywał i powoli budował jedną postać. Zrobię przerwę, wrócę, zagram czymś nowym. Choćby dla samej frajdy zabijania potworków, która w końcu została podniesiona na nowy poziom! :)

Na dzień dzisiejszy, nie widzę dla tego tytułu zbytniej konkurencji, więc trudno mi nie dać dziesiątki.

post wyedytowany przez Minas Morgul 2017-08-12 11:31:03
13.08.2017 07:51
👎
23
odpowiedz
7 odpowiedzi
Oburzony
39
PC Gamer
1.0

PoE "wygrywa" tylko tym, że nic nie kosztuje. Diablo oprocz wspaniałego gameplayu ma też świetny mroczny klimat którego PoE nie ma. A samo PoE pada na kolana nawet przed Titan Questem (szczegolnie zremasterowanym ktory wyglada i gra sie znacznie lepiej niz ten F2P chłam).

13.08.2017 09:40
23.1
5
Pleby
6
Chorąży

<Diablo III
<Mroczny klimat
Wybierz jedno

13.08.2017 23:58
23.2
Oburzony
39
PC Gamer

Tja bo Diablo 2 nie bylo nieco przerysowane :P Najmroczniejsze bylo D1, co nie zmienia faktu ze D2 i D3 to dalej gry w generalnie smutnych barwach.

14.08.2017 03:06
23.3
Ignazzio
2
Junior

Pomijając temat "wspaniałego gameplayu" który wydaje się mocno subiektywny i nieszczególnie uzasadniony to jednak trzeba sporej dozy nieuwagi by uznać D3 za H&S w smutnych, ponurych barwach. D1 i D2 faktycznie takie były oraz faktycznie D2 było już lżejsze od D1. Jednak D3 słynie z tego że stylistyka została zmieniona w stosunku do poprzedników. Prawdopodobnie prócz Torchlighta nie znajdzie się obecnie na rynku H&S z bardziej przerysowaną, kolorową stylistyką. Może Titan Quest ale jest on usprawiedliwiony settingiem w którym mrok nie pasuje. Nie oceniam czy to negatyw czy pozytyw jednak uznanie D3 za mroczniejsze od PoE jest co najmniej pozbawione argumentów. Sądzę że jedynie Grim Dawn mógłby obecnie konkurować z PoE pod tym względem.

14.08.2017 08:10
23.4
Oburzony
39
PC Gamer

Rozumiem, że według Ciebie Diablo 3 to bieganie po tęczy i zabijanie kucyków (pomijam ukryty poziom gdzie można to robić)? D3 nie słynie z tego, że jego stylistyka została zmieniona. D3 jest bardzo zbliżone stylistyką do D2 a płacze pojedynczych osób jako, że niby jest inaczej zostały zbyt rozdmuchane.

Mówisz, że uznanie D3 za mroczniejsze od PoE jest pozbawione argumentów. Nie widzę byś jednak w swoim poscie przedstawił choć jeden argument potwierdzający swoją teorię.

PoE jak każdy F2P to gra niedopracowana, momentami wyglądająca okropnie, której mechanika jest słabo zbalansowana, a rozgrywka toporna i często nieciekawa. Do kolosa pokroju Diablo 3 startu nie ma, ani w kwestii gameplayu, ani w kwestii klimatu.

14.08.2017 10:40
23.5
1
BurbonoPL
74
Konsul

Ale w kwestii rozwoju postaci już tak

14.08.2017 11:44
😁
23.6
Arcadius
72
Konsul

Mówisz, że uznanie D3 za mroczniejsze od PoE jest pozbawione argumentów. Nie widzę byś jednak w swoim poscie przedstawił choć jeden argument potwierdzający swoją teorię.

Wystarczy mieć oczy i zagrać, obejrzeć screeny, filmiki. PoE jest mroczniejsze od D3. To fakt.

PoE jak każdy F2P to gra niedopracowana, momentami wyglądająca okropnie, której mechanika jest słabo zbalansowana, a rozgrywka toporna i często nieciekawa

Wszystko jest dopracowane, ewentualne błędy są na bieżąco naprawiane. Pod względem grafiki jest ładnie, zwłaszcza wraz z 3.0. Mechanika słabo zbalansowana ? O.O No tak, w D3 za to jest super balans. LOL. Rozgrywka może być przez kogoś uznana za toporną tylko na samym początku, ale potem wraz z rozwojem postaci zmienia się cały czas, czuć ten rozwój i nabieranie mocy. A nie tak jak w D3, gdzie po kiku godzinach żeby wbić 70 level dostajesz set i grasz tym samym cały czas. Super ciekawe :D

Do kolosa pokroju Diablo 3 startu nie ma, ani w kwestii gameplayu, ani w kwestii klimatu.

Przecież PoE bije pod tym względem D3 na głowę. Jedyne w czym D3 jest lepsze to grafika i animacje, tylko co z tego, że wygląda to ładnie jak jest obecnie nudne, bezsensowne, niezbalansowane i olane przez twórców.

I piszę to po spędzeniu setek godzin w D3, niestety blizzard olał diablo, powodując że nie ma sensu obecnie w to grać...

14.08.2017 12:55
23.7
Ignazzio
2
Junior

spoiler start

Rozumiem, że według Ciebie Diablo 3 to bieganie po tęczy i zabijanie kucyków (pomijam ukryty poziom gdzie można to robić)? D3 nie słynie z tego, że jego stylistyka została zmieniona. D3 jest bardzo zbliżone stylistyką do D2 a płacze pojedynczych osób jako, że niby jest inaczej zostały zbyt rozdmuchane.

spoiler stop


Oczywiście że tęcza to przesada. Jednak twierdzenie że stylistyka w D3 jest zbliżona do tej z D2 a głosy twierdzące inaczej są nieliczne wydaje się być conajmniej życzeniowa. Zmiana stylistyki w D3 jest podnoszona praktycznie w każdym tekście od czasu jego powstania i w przeciwieństwie do gameplayu niewielu fanów nawet próbuje bronić tezy o jej rzekomym mroku.

spoiler start

Mówisz, że uznanie D3 za mroczniejsze od PoE jest pozbawione argumentów. Nie widzę byś jednak w swoim poscie przedstawił choć jeden argument potwierdzający swoją teorię.

spoiler stop


Wybacz, jednak mimo wszystko nie widzę w tej kwestii zbytniego pola do argumentacji. To wydaje się być dość oczywiste. PoE z wisielcami, odrobinkę ambientową ścieżką dźwiękową, ludźmi nabitymi na pal, oczami zerkającymi ze ścian czy bossami wyglądającymi jak wnętrzności topione we krwi jest w oczywisty sposób uznawane za jedno z najmroczniejszych h&s na rynku (wciąż uważam że Grim Dawn jest w tym względzie konkurencją). D3 z nastawieniem na casualowy mainstream siłą rzeczy nie jest uznawany za konkurencje jeśli chodzi o mrok. Nie sądziłem by ta kwestia wymagała argumentacji jako iż wydaje się raczej oczywista i to niezależnie od postrzegania obu gier. Torchlight nie jest w ogóle mroczny a mimo to jest bardzo ciekawym h&s. Zwyczajnie inne podejście.

spoiler start

PoE jak każdy F2P to gra niedopracowana, momentami wyglądająca okropnie, której mechanika jest słabo zbalansowana, a rozgrywka toporna i często nieciekawa. Do kolosa pokroju Diablo 3 startu nie ma, ani w kwestii gameplayu, ani w kwestii klimatu.

spoiler stop


PoE owszem było mocno niedopracowane i brzydkie lata temu. Obecnie jest inaczej. Balans się zmienia i nie spotkałem póki co ani jednej gry w której nie byłby on problemem. Z czasem z pewnością zostanie on poprawiony mimo iż nawet teraz nie jest jakoś szczególnie zły. Rozgrywka w porównaniu do D3 faktycznie z początku jest toporna z racji bogatej puli animacji D3. Mimo to potrafi wciągnąć i nie wygląda źle. Kwestia zupełnie subiektywna. Co do gameplayu i klimatu to już zupełnie subiektywne i nie ma potrzeby bronić któregokolwiek tytułu w tym względzie. Zupełnie nie zgadzam się z tą opinią mimo to oczywistym jest że gracze różnią się i obie gry mogą się podobać. Jedyne z czym mógłbym w miare łatwo polemizować jest twierdzenie o kolosie. Kolosem jest Blizzard i dlatego też D3 ma taki poziom animacji oraz CGI. Jednak to wszystko. Obecnie największą pod względem zawartości oraz bazy graczy grą h&s jest PoE. Sam dodatek Fall of Oriath dodał więcej zawartości niż jest w całym D3. Czepianie się jej modelu biznesowego jest dziecinne.

15.08.2017 03:00
24
odpowiedz
tanato
31
Pretorianin

w diablo 3 wszystko mi sie podoba oprocz grafiki ktora jest strasznie dziecinna i kolorowa, pogralem w diablo 3 jednak i tak 5000 godzin i juz mnie troche zmeczylo. W poe troche cisnalem jakies 300 godzin ale gra jak dla mnie za trudna :D

15.08.2017 13:34
25
odpowiedz
8 odpowiedzi
kaagular
5
Legionista

Subiektywnie.

Powiem tak: króla nie ma!
Diablo3 ma swoje zalety. Ma świetną dynamikę, jest przyjazne od pierwszej sekundy, animacje i feeling są na najwyższym poziomie. Niestety endgame kuleje i o ile casualowcom to w zupełności wystarczy, to hardkorowcom nie za bardzo. No tyle, że... casualowców jest o wiele, wiele więcej. W D2 byłem hardcorowcem (szkoła - wiadomo) to w D3 jestem casualowcem. Pogram co 3 sezony i wychodzi mi na to, że kasa została dobrze wydana (mam z tysiąc godzin chyba, nie pamiętam). Nie mniej nie mogę nazwać Diablo3 "królem". Może pretendenem, chociaż tym raczej będzie D4 bo nie wiem czy w ogóle możliwe w D3 są zmiany, które by coś odmieniły. Tyle o Dibalo bo to temat o PoE. Niech wystarczy za ocenę to, że gram w Diablo3 co kilka sezonów przez tydzień max (przez tydzień jest rewelka).

PoE... tu jest mi o wiele ciężej. Po pierwsze: czemu twórcy robią chyba wszystko (!), żeby mnie od tej gry odstraszyć? No czemu!?

Drzewko rozwoju: SERIO? Jak żyje nie widziałem nic bardziej przereklamowanego. 50% punktów wydajemy na +10 stata... następne 30% punktów na +X HP i tak dalej. Może 10 punktów wydajemy na coś co jest interesujące. Ogóle jakby wyciąć z tego
drzewka staty (czyli rozwój ala Diablo2) to by się to wszystko zmieściło w rogu ekranu. Co gorsze, z tego powodu w ogóle nie czuć progresu, a nawet więcej. Jest strasznie denerwujące, że mam poziom i muszę go wydać na +10 siły będąc magiem. No i oczywiście średni to "fun" jeśli albo przekopiuje build z jakiejś stronki, albo (ze względu na bardzo ograniczone możliwości zmiany umiejętności) mi powiedzą na czacie radosne "zrób nową postać". Miód.

Waluta. Doceniam kreatywność, ogólnie jak grałem kilka lat temu, gram teraz, to jakoś się w to wczuwam. Ale jednak... Czy ja serio muszę studiować (i nawet poradniki są niejasne!) ten temat, żeby być w stanie jakkolwiek z niego korzystać? To tylko waluta! A ja gram godzinę, drugą, trzecią i... boję się cokolwiek kupić, cokolwiek złączyć, rozłączyć o używaniu nawet nie myślę. No i finalnie nic z nią nie robię tylko chomikuję.

Itemizacja wygląda nieźle. Mnogość opcji (np. gemy) itd. No ale wracam do pierwszego pytania: czemu twórcy mając tak dobre pomysły, tak karkołomnie je realizują? Czy oni zrobili jakiś konkurs na najbardziej skomplikowane i nieczytelne rozwiązania? Serio na najzwyklejszej identyfikacji jest się stratnym? Serio żółta czapka lvl 5 jest lepsza od żółtej czapki lvl 12? Serio albo ściągnę jakiś filtr albo zbankrutuję? Serio nie mogę sobie zwyczajnie zbierać jak leci i ciułać grosz do grosza bo portale są droższe niż pełny ekwipunek (i lubią sobie zniknąć i stracić mi cały loot z bossa)? Nie wiem jak można na takie coś wpaść ale przede wszystkim nie wiem po co (celu w tym nie ma, oprócz uprzykrzania życia oczywiście).

O ile w D3 po tygodniu jest nuda, o tyle w PoE nie wiem jak dotrwać do tego tygodnia, żeby móc odetchnąć, pozbyć się nerwic i zacząć normalnie grać.

Tym samym PoE to też nie jest król i też nie wiem czy może być pretendentem bo podobnie jak w D3 zbyt wiele rzeczy musiałoby ulec zmianie (i to wbrew "fanbojom na śmierć i życie").
Która z tych gier jest aktualnym liderem to nie wiem, ale to wynika z ilości grających (np. miesięcznie).

Króla nie ma. Mógłby nim być miks D3 z PoE: feeling, responsywnosć, animacje, obsługa, early game z D3 i różne mechaniki, pomysły, late game, klimat z PoE.

post wyedytowany przez kaagular 2017-08-15 13:36:53
15.08.2017 14:31
😊
25.1
aope
116
Corporate Occult

Diablo3 (...) Niestety endgame kuleje i o ile casualowcom to w zupełności wystarczy, to hardkorowcom nie za bardzo.

I na tym w zasadzie powinieneś zakończyć, bo to co napisałeś dalej w ogóle nie trzyma się kupy i wynika zwyczajnie z tego, że nie znasz tej drugiej gry. Niektórym casualowe diablo 3 (którego nie nazwałbym nawet h'n's ale jakąś dziwną hybrydą nie wiem nawet czego, tam nawet craftu i lootu nie ma, bo wszystko ogranicza się do zebrania kilku przedmiotów a resztę dostaje się gratis) po prostu nie wystarcza. I tak, przyjazność nigdy nie idzie w parze z głębią. Albo jedno albo drugie. Może dlatego też PoE ma tak fajne community, bo ludzie którzy doszli na endgame musieli zrobić to własnymi siłami a tym samym jednak czegoś się nauczyć zamiast patrzeć jak przechodzi się samo w międzyczasie prosząc o "taxi".

post wyedytowany przez aope 2017-08-15 14:32:56
15.08.2017 15:05
25.2
1
poltar
120
Generał

Tak to juz jest z przejsciem z D3 do PoE. Grając bardzo dlugo w pierwszą uzywałem rąk. Po przejsciu do PoE okazało sie że trzeba jeszcze uzywać głowy :)

15.08.2017 15:29
25.3
kaagular
5
Legionista

Ależ oczywiście, że nie znam! I bardzo nad tym boleje. Na razie jeszcze sobie biegam, ale już czuje, że "ogień" we mnie gaśnie. Nie wiem co mam zrobić i jak grać, żeby przejść te himalaje niewygód, skomplikowania, niedorzeczności, niejasności i dotrzeć do endgameowego raju. Nie wiem! Przecież nawet jakieś PoE Wiki itp. nie pomagają, bo są napisane dla kosmitów (a konkretnie są pewnie pisane przez wyjadaczy językiem wyjadaczy).

I niestety ale trzyma się "kupy" bo to są moje subiektywne odczucia (a subiektywizmy po prostu są - ani dobre, ani złe). Kogoś kto mógłby tworzyć społeczność graczy PoE, ale nie tworzy (tak jak już nie tworze społeczności D3). Nie mnie oceniać społeczność tej czy innej gry, ale przed paczem w PoE grało na Steamie kilkanaście tysięcy ludzi, co nie jest wynikiem rewelacyjnym. Teraz jest ich ogrom, ale ciekawe jak to będzie za miesiąc jak pacz się zadomowi. Co ciekawe ze statystyk wynika, że gra sporo ludzi, ale bardzo krótko (o ile dobrze odczytuje "hours played", w czołówce gorzej chyba tylko TW:W).

I wcale przyjazność nie musi mijać się z głębią. W PoE wystarczyłoby reworkować kilka rzeczy no i oczywiście uatrakcyjnić rozwój bo jest owszem ogromny, ale nudny jak flaki z olejem (jak ten endgame w D3). Nie można zrobić dostępnych portali? Nie można zrobić ceny identyfikacji mniejszej (lub równej) najtańszemu identyfikowanemu przedmiotowi? Nie można dodać w grze info o walutach? Nie można dać trochę łatwiejszego resetu skilli (nie mówię o "na każde zawołanie")? Nie można w jakikolwiek sposób poinformować gracza, że jego decyzji nie da się cofnąć (co jest standardem)? Nie można w grze dać tooltipa o co chodzi z "prophecies"? Serio trzeba odpalić filtr, żeby nie tracić kasy? Gra się od tego zawali hardkorowcom? Ani trochę, nawet by tego hardkorowcy nie zauważyli. Ba, polepszyła by się bo by mieli więcej graczy do grania.

Królem nie może być gra ze schrzanionym end game.
Królem nie może być gra ze schrzanionym early game.
Tylko tyle i aż tyle.

I nie mówię, że PoE to zła gra! Ma swoje mankamenty, które moim zdaniem dyskwalifikują ją w wyścigu na króla H&S. Czyli wyścig ma zero uczestników.

Tymczasem wracam do PoE dalej chomikować waluty, z którymi za chińskiego boga nie wiem co robić :]

15.08.2017 16:02
25.4
aope
116
Corporate Occult

Przecież w 3.0 dodali tutoriale w grze, każdy jeden element jest dokładnie opisany, nawet z krótkimi animacjami co i jak (ikonka obok przycisku shop o której gracz jest informowany od razu po rozpoczęciu gry). Prościej się już chyba nie da :) Cena za identyfikację? Jest niesamowicie niska. Już w połowie kampanii miałem grubo ponad 300 zwojów do identyfikacji i nie miałem co z nimi robić. Portale? Oczywiście, że jest taki, który nie wymaga nawet zwojów, istnieje jako gem - możesz używać ile chcesz i kiedy chcesz. Rozwój nie jest nudny jak flaki z olejem, im bliżej bardziej znaczącego noda tym bardziej chce się go odblokować, a każdy poziom podnosi specyficzne dla klasy współczynniki, więc zdecydowanie czuć poprawę. Reset skilli - no cóż, co Ci po resecie skilli, jeśli zdobyty sprzęt i gemy dopasowujesz sobie do swojego zaplanowanego wcześniej buildu i który po resecie skilli będzie nieużywalny? Tu się nie da "na Jana", a w międzyczasie zdobywasz tyle respec pointów, aby wszystkie błędne decyzje poprawić. O co chodzi z Prophecies masz mega jasno wyjaśnione w samouczku w grze, który - ponownie - dodali w 3.0.
A jeśli nie wiesz co robić z walutą, to naprawdę - ponownie - jest samouczek, jeśli masz jakiekolwiek pytania albo gdzieś się zaciąłeś i nie wiesz co dalej, potrzebujesz problemu ze startem - jest nawet na GOLu wątek dedykowany, można zapytać, ludzie sobie pomagają. I masz rację - sporo ludzi odpada (sam byłem świadkiem początkowego łał aż do momentu włączenia drzewka rozwoju i słowach że to nie dla mnie), właśnie dlatego, że myślą że PoE to takie inne Diablo. Nie, to nie jest inne diablo, to cholernie wymagająca i złożona produkcja, która na początku skarci, ale później zapewni rozrywkę na lata, oferując możliwości niespotykane nigdzie indziej w gatunku. Community jest bardzo stałe w uczuciach, "odsiew" tzw. "gimbazy" następuje dość szybko, na endgame się takich "lol noob l2p" osobników nie uświadcza.

post wyedytowany przez aope 2017-08-15 16:10:12
15.08.2017 22:33
25.5
1
poltar
120
Generał

Nie łapię o co chodzi z tym nierozumieniem waluty. Przeciez kazdy orb jest opisany najprosciej jak mozna. Jeden podmienia wartosci wspolczynnikow, inny robi z bialego itemu zolty, jeszcze inny zmienia kolory socketow w itemie itp itd. One robia dokladnie to co jest na nich napisane, nie ma w tym zadnej tajemnicy.

No chyba ze problem lezy poziom wyzej i np nie wiesz do czego sluza sockety, czym sie rozny przedmiot zolty od bialego - ale to tez w sumie jest opisane dokladnie i pokazane w tutorialu wbudowanym teraz w gre.

Jedyne co mi przychodzi do glowy to ze problemem jest jezyk. Tyle ze ja nigdy sie go nie uczylem (a wlasciwie to uczylem sie go samodzielnie w miare potrzeb) i tak czy inaczej gram bardzo swobodnie. On nie jest tu trudny, tych pare parametrow specyficznych ktore sama nazwa nie do konca wyjasniaja o co biega (jak np "onslaught") mozna doczytac albo w wiki (bardzo przejrzystej i swietnie zorganizowanej - choc wymagajacej po wejsci 3.0 sporo pracy na uzupelnianie/modyfikowanie tresci) albo ogolnie w sieci. Tyle ze tak jest z kazda gra.

Moze po prostu potrrzebujesz prostszej, mniej skomplikowanej rozrywki (cos jak D3) o nizszym progu wejscia w nia.

post wyedytowany przez poltar 2017-08-15 22:33:56
18.08.2017 10:53
25.6
kaagular
5
Legionista

Tak tylko na wstępie: nadal cisnę (chociaż właśnie urlop się skończył), więc nie ma potrzeby do żyłkowań. Nadal nie twierdzę, że to zła gra ani tym bardziej nie twierdzę, że D3 jest lepsze.

Poradniki: nie nazwałbym ich najlepszymi, szczególnie przy tak złożonych mechanikach. Dla mnie, merytorycznie są na odwal się (chociaż sposób prezentacji pierwsza klasa). Poradniki w grze są dokładną odwrotnością poradników w necie (np. wiki). Rady z gry nic nie radzą (poza podstawowymi pojęciami), rad z internetu w ogóle nie idzie ogarnąć (bo z reguły opisują każdy najdrobniejszy szczegół, ale zapominają o ogóle).

Z walutą sprawa jest prosta. W grze poradnik nie dotyczy wątku podstawowego czyli walut. Dotyczy ich funkcji a nie wartości. A "currency" to przecież waluta, pieniądz. To tak jakby używać diamenty, platynę czy szmaragdy kompletnie nie wiedząc, że każde z nich ma wymierną wartość w pieniądzu. To, że gem robi to czy tamto to wystarczy umieć czytać - umiem. Tego jaką gem ma wartość nie wiem i nie wiem skąd się dowiedzieć - co skutkuje chomikowaniem (tak samo jakbym nie spalił zapałką diamentu "bo można", spaliłbym jakbym był świadom wartości diamentu i akceptowałbym stratę X zł).

Jeszcze inaczej. W grach z reguły jest jedna czytelna waluta (np. złoto). Zdobywamy je, przedmioty mają wartość w złocie, kupujemy, sprzedajemy. Wszytko wyrażone jest w walucie. W PoE mam 20 różnych walut i nie mam pojęcia co jest ile warte (no bo nie ma wspólnego mianownika). Widziałem gradację waluty czy nawet jakieś "exchange rate", ale raczej nie up-to-date i domyślam się, że na pewno nie dla mojego serwera. Np. w WoWie też można korzystać z jakiś addonów do handlu, ale swobodnie można z nich nie korzystać bo interfejs i cała logika handlu jest czytelna.
W D2 też była podobna mechanika - runy. UM (dobrze pamiętam?Razem z SoJem?) kształtował ceny i każda runa oznaczała jakąś wartość. Jednak nie pamiętam absolutnie żadnych problemów z przyswajaniem sobie tego systemu. Mimo sporego rozbudowania był prosty jak cep.

W każdym razie jak pisałem: gram i uczę się (chociaż właśnie wkurza mnie, że wiedza mogłaby być inaczej podana - coś ala nudny wykład i ciekawy wykład o tym samym). Jeszcze nie testowałem ale dziś wieczorem będę ogarniał jakieś skrypty czy stronki, może coś pomogą (tak jak filtr pomógł z identyfikacją chociaż przez niego gra stała się o wiele nudniejsza - brak dropu). Chociaż niezmiennie uważam, że jak trzeba z takich zewnętrznych rozwiązań korzystać to coś poszło nie tak na etapie projektowania gry. To tak jakby czytać instrukcje do smartphona (który przecież jest bardziej skomplikowany i złożony od PoE i to 10 razy). Nie, to urządzenie z milionem funkcji o których nawet nie wiem, że istnieją nie potrzebuje żadnej instrukcji (a jak potrzebuje np. w sprawie wymiany karty SIM, to jest ta wymiana źle zaprojektowana).

18.08.2017 12:20
25.7
poltar
120
Generał

Z wartością waluty jest tak, że start ligi powoduje w pewnym sensie reset ekonomii gry. Z biegiem czasu zaczynaja sie ksztaltowac ceny i wtedy okazuje sie ze ten sam przedmiot na standarcie wart powiedzy 2 chaosy na lidze jest wart 30. Co wiecej -nie mozemy mowic o stalej wartosci waluty, bo ta zmienia sie z biegiem czasu (i lootu w lidze).

najblizej tu do porownania wymiany barterowej w przeszlosci. Jak byles jedynym dostawca (powiedzmy futer srebrnych lisow) to mogles skasowac za nie mase innego towaru na wymiane. Jesli jednak takich handlarzy pojawilo sie wiecej to cena takiego futra spadala. Podaż kształtuje popyt i na odwrot - czy cos w ten desen.

18.08.2017 13:19
25.8
1
stg.Olo
44
Pretorianin

Nie rozpisując się za bardzo :)
Wszystko w tej grze ma swoją wartość i zbierając wszystkie smieci wymienisz to u vendora na orby.prawie wszystkie orby masz wymienialne u vendora za inne orby a te najbardziej cenne są tylko i wyłącznie do wydropienia.
Liga rządzi sie swoimi prawami ekonomicznymi i jak Poltar napisał po jakimś czasie stabilizują się ceny bo gracze potrzebują po prostu co innego.
Przykładowo "fusingi" zaczynaja mieć teraz konkretne znaczenie bo ludziki próbują zrobić 6-linki,regrety bo ktoś się gdzieś zagalopował i musi cofnąć parę punktów.Dodatkowo Vorici jest już na takim poziomie że może wcisnąć 6L za 1500 fusingów albo wsadzić 3 czerwone sloty w 4L evasion.
Ja wiem że grasz od zera i wiele rzeczy się miesza ale właśnie na tym polega ta gra.Społeczność jest ogromna i nie należy się sugerować tymi co już wbili 100 lvl na sc czy hc bo na tych ludzi gra 15 innych(dają mu sprzęt ) aby doszedł na wysoki end game i dropił konkretne itemy(co daje przewagę handlową).
Następną lige będziesz wiedział że trzeba to i to zbierać bo można zarobić.Jest tzw kupa złomu w itemach legendary (sprzedajesz po kilka i masz alchemy).
Ludzie zaczynaja farmić mapy a do map potrzeba alchemy/chaos/vaal orby aby je konkretnie rolować.
Do uber labiryntu potrzeba wejściówkę a kosztuje 4 chaosy.
Do bridge ( takie słupy fioletowe jak klikniesz to się rozprzestrzenia strefa i bijesz mobki) potrzeba aby wejśc na bossa 100 szt a na takiego Uu-tenola wejściówka kosztuje 500 chaosów.
Na wszystkim można zarobić aby mieć co innego.W D2 były soje i runy ale niestety Blizz nie trzymał reki na pulsie raczej nigdy i pojawiło sie masę duppedów co chwiało rynkiem.
Jak nie wiesz co za ile to masz poe.trade jako odnośnik ale nie spodziewaj się że po 2 tygodniach ligi byle co sprzedasz za poważną walutę.Ludzie farmią end game a tam naprawde wypadaja mega przedmioty więc te słabsze muszą być tanie a w zasadzie niesprzedawalne.
Co zawsze będzie w cenie to:
-alchemy orb
-chaos orb
-vaal orb
-wszystkie wejściówki do uber labiryntu (farmisz w trialach na mapach)
-midnight orb -część wejściowki do Atziri (farmisz w vaal area)
-fusing
te orby zawsze sprzedasz w ilościach hurtowych a są ludziki co właśnie tylko je farmią aby uzbierać orby na zakup konkretnego sprzętu.I to właśnie jest ekonomia

post wyedytowany przez stg.Olo 2017-08-18 13:22:20
15.08.2017 19:56
26
odpowiedz
Arturo1973
7
Junior
10

Path of Exile już bez wątpienia wskoczyło na 1 miejsce w kategorii gier hack'n' slash. Konkurencja za bardzo nie goni. Blizzard położył lachę na Diablo 3 i ta gra totalnie umarła, bo zabrakło pomysłów na jej rozwój. Pracownicy Blizzarda skupili się na innych grach, które przynoszą im o wiele więcej kasy, np. Hearthstone. A z kolei twórcy PoE bardzo się przyłożyli do poprawienia swojego działa.
Dlatego bez dwóch zdań - na rynku hack'n'slash PoE dziś miażdży konkurencję.

Gramy dalej Recenzja dodatku The Fall of Oriath do Path of Exile – oto król hack’and’slashy