Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Elitarny Klub Generałów cz.1 - zaczynamy !

03.03.2017 12:14
Iselor (Łódź)
1
1
Iselor (Łódź)
122
Senator

Elitarny Klub Generałów cz.1 - zaczynamy !

Jako że nie widzę jednego sensownego wątku o ogólnie pojętych grach strategicznych, trzeba to nadrobić. Nazwę wątku zapożyczyłem z "żółtych stron" śp. magazynu Gambler.

W latach 90-tych strategie wszelkiej maści były moim ulubionym gatunkiem. Od czasu gdy gatunek wszedł w 3D przestałem się nim interesować, gdyż dla mnie ta zmiana nie jest na plus, no ale może się mylę.

W jakie strategie gracie ? Co preferujecie? Ja nie ukrywam że niestety zatrzymałem się na latach 90 i początku nowego millenium więc jestem baaaaardzo do tyłu i liczę że coś polecicie. Żeby było łatwiej co najmilej wspominam i lubię:

Dark Colony - absolutnie rewelacyjny RTS. Do dziś czasem w niego pogrywam.
Total Annihilation - wg mnie wciąż najlepszy RTS. Aż żałuję że mam tylko pełniaka z CDA a nie big boxa :D Jednak masa jednostek, znakomita kolejka rozkazów, wpływ ukształtowania terenu i wysoki poziom trudności wciąż sprawiają że to dla mnie arcydzieło RTS. Supreme Commander z jakiegoś powodu już mnie tak nie wciągnął.
seria C&C - posiadam pakiet The First Decade więc nowszych tytułów nie znam a wychowałem się na pierwszym Red Alert. Mój ulubiony tytuł, pewnie ze względu na sentyment :)
Jurassic War - bardzo mało znany, koreański RTS o walkach pomiędzy klanami jaskiniowców.

No dobra, nie chce mi się już więcej pisać (zaraz do roboty idę) o RTSach, wiadomo, wychowałem się też na Age of Empires, Dark Reign, Warlords: Battlecry...Z turówek to oczywiście seria Heroes of Might and Magic, ale Age of Wonders nie wciągnęło mnie już, podobnie jak Disciples. Kiedyś zagrywałem się w Fantasy General czy Warhammer 40 000: Chaos Gate, jednak żadnej nie skończyłem i muszę do tego wrócić.

Nie wiem czy warto tu też mówić i grach typu SimCity, jednak z tego typu gier uznaję tylko trzeciego Cezara :)

Gier ekonomicznych nie lubię, ot szybko mnie nudzą, ale w czasach szkolnych lubiłem Pizza Syndicate i Airline Tycoon..

To tyle ode mnie. Teraz Wasza kolej :)

03.03.2017 12:38
2
1
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał

Zaczynałem od turówek. A dokładnie od Steel Panthers 2. I do ostatnich odsłon serii czasem jeszcze nostalgia mnie zagania, ale po prawdzie na krótko, bardzo bym chciał, żeby powstał współczesny, ulepszony remake, gdzieś tu nawet kiedyś wątek o tym zakładałem. Potem było zbyt wiele strategii, by je wyliczyć czy nawet spamiętać, na dziś mam zainstalowane i cenię:

1. Steel Panthers WW2;
2. Norm Koger's The Operational Art of War 3;
3. Combat Mission: Black Sea;
4. Graviteam Tactics: Mius-Front (od jesieni, jeszcze nie grałem na poważnie);
5. Hearts of Iron IV;
6. Stellaris;
7. Europa Universalis 4;
8. Crusader Kings 2 (nie wiem, na ile to strategia, bardziej dynastyczna opera mydlana);
9. Cities: Skylines;
10. Empire: Total War;
11. Total War: Rome 2;
12. Total War: Shogun 2;
13. Total War: Warhammer;
14. Wargame: Red Dragon;
15. Civilization 5;
16. Endless Legend;

Jest też na dysku kilka takich, w które nie bardzo mam już/jeszcze ochotę grać. Z kolei z nieposiadanych już na myśli przychodzą najcieplej wspominane: Original War, Jagged Alliance 2, starsze total wary...

Zaczynałem od tradycyjnych planszówek Dragona tak w ogóle. I nadal darzę dużym sentymentem gry typu "żetonem po heksach".

Gdzieś tam po głowie plącze się nawet projekt gry własnej, też tradycyjnej, nie komputerowej, ale dopiero surowa mechanika jest w fazie powolnych testów.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-03-03 17:50:21
03.03.2017 13:04
Iselor (Łódź)
3
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

Trochę aż głupio bo zapomniałem o Cywilizacji, z której najbardziej lubię część...czwartą (czego nie rozumie ani kuzyn ani ojciec, którzy wciąż uznają tylko trójkę :D ). No i zapomniałem o moim ukochanym KKND. Ale dwójka, czyli Krossfire była wg mnie słaba...
O serii The Operational Art of War czytałem wiele dobrego, ale ceny oryginałów mnie dobijają :D

Swoją drogą - jestem wdzięczny CDA bo na płytach dali pełne wersje gier freeware (a dla mnie ważne żeby mieć wszystko na oryginalnych płytach): Galaxia: Remember Tomorrow (strategia 4x) oraz Battle for Wesnoth, jednak na obie tylko "rzuciłem okiem", muszę niedługo je bliżej poznać :)

03.03.2017 17:29
T_bone
👍
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Image

Rydygier---> Grubo ponad roku temu przebąkiwano o nowym Steel Panthers na konferencji Matrix Games, niestety od tamtego czasu cisza podobnie jak w przypadku nowego Close Combat.
Swoją drogą gdyby ta marka miała ożyć to potrzebowałaby liftingu na miarę nowego XComa, oglądanie przez 20 minut jak każda jednostka strzela z kilkunastu typów broni było fajne w latach 90. :) Ostatnio była o tym dyskusja w Three Moves Ahead (taki tam podcast o strategiach) https://www.idlethumbs.net/3ma/ - zwrócili oni uwagę na to, że oryginalne scenariusze w SP1 grało się lepiej niż ogromnie, rozbudowane fanowskie epopeje z późniejszy pseudo części jak SP: World at War... Zasadniczo zgadzam się z nimi ;)

Odnośnie "W jakie strategie gracie?" skupię się na teraźniejszości bo uważam, że strategie przeżywają renesans.
Obecnie czekam aż Ultimate General: Civil War opuści Steam Early Access, wprawdzie grę już posiadam ale chcę delektować się dopiero całością. IMHO może to być jedna z najlepszych gier o wojnie secesyjnej jakie powstały - http://store.steampowered.com/app/502520/

Próbuję też znaleźć czas na powrót do Total War: Warhammer z okazji dodania Bretonni, podoba mi się jak CA zaczęło przykładać się do tworzenia indywidualnych mechanik rozgrywki dla poszczególnych frakcji.

15 marca rusza beta Battletech - taktycznie i z mechami prosto od twórcy całego uniwersum, będzie zabawa.

21 marca kupuję w ciemno Afghanistan 11 (http://www.slitherine.com/products/641/details/Afghanistan.11), grę o zdobywaniu "serc i umysłów" ludności podczas konfliktu asymetrycznego. Poprzednia gra studia Every Single Soldier czyli Vietnam 65, oferowała całkiem przyjemną, chociaż krótką rozgrywkę - tym razem ma być spora kampania z racji, że zrezygnowano z wydania na iOS.

Na listę oczekiwanych dołączyło właśnie Steel Division: Normandy 44 od Eugen Systems i Paradoxu, Ci deweloperzy maja talent i świetny silnik graficzny, liczę na sukces na miarę serii Wargame.

post wyedytowany przez T_bone 2017-03-03 17:40:20
06.03.2017 08:15
4.1
zanonimizowany1074990
29
Generał

Na listę oczekiwanych dołączyło właśnie Steel Division: Normandy 44 od Eugen Systems i Paradoxu, Ci deweloperzy maja talent i świetny silnik graficzny, liczę na sukces na miarę serii Wargame.

A jak oceniasz AI w serii Wargame? Znane mi opinie, w tym moja, są takie, że AI tam mocno prostackie - ot, walą do przodu. Dla mnie, zatwardziałego "singla", to właśnie dobre (co w istocie oznacza "przynajmniej mierne", bo lepsze to rzadkość) AI stanowi w dużej mierze o tym, czy strategia udana, czy nie. Zresztą ten sam aspekt stanowi mój główny zarzut wobec Steel Panthers (co bywało wspierane przez "wąskie" mapy, sztucznie ograniczające swobodę manewru). Aha, "dobre" nie tyle oznacza "bezbłędne", co możliwie "ludzkie", na ile możliwe odwzorowujące człowieka-dowódcę i człowieka-żołnierza.

W dodatku... Normandia '44? Ileż można.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-03-06 08:16:16
06.03.2017 08:30
T_bone
😊
4.2
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

"Normandia '44? Ileż można".

Oj można, wszystko zależy od dbałości o szczegóły :D Caen, Kanadyjczycy, taki 503 schweren Panzer-Abteilung kontra Shermany Firefly, uwielbiam te klimaty. Na plaży Omaha lądowaliśmy w setkach gier ale o operacji Cobra czy Goodwood to mało kto słyszał.
Co do poziomu trudności to wywód zrobię po robocie :)

post wyedytowany przez T_bone 2017-03-06 17:10:32
03.03.2017 17:43
5
odpowiedz
Ryokosha
34
Senator

1. Europa Universalis IV (ponad 1100 godzin wg steam o czymś świadczy).
2. Stellaris.
3. Victoria.
4. Seria Civilization.
5. Cities: Skylines.
6. Total War: Warhammer.
7. Railroad Tycoon 3
To ostatnie w które grałem

06.03.2017 10:21
Iselor (Łódź)
6
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

Tridonis

Grał ktoś z Was w polską strategię Tridonis? Wydaje się czerpać garściami tak z serii Command & Conquer jak i Dark Colony, jednak nie ukrywam że gra bardzo mnie....zirytowała. Brak jakichś zaawansowanych opcji i klawiszologii przeboleję, jednak gra jest cholernie drewniana. Zaczynam grę, od razu mnie atakują, widzę swoje budynki, kilkanaście jednostek, problem w tym że nigdzie - ani jak kliknę ani jak "najadę" myszką na budynek czy oddział - nie jest napisane co to za jednostka czy budynek żebym mógł się chociaż domyśleć do czego może być przydatna, mam jakiegoś VIPa z pomocą którego mam zakończyć misję, tyle że ni cholery nie jestem w stanie przejąć nim, jak inżynierem w Red Alert, budynku bo ten stoi jak idiota. Ja coś robię źle lub jestem rozpieszczony przez relatywnienowsze gry, czy gra taki ma "urok" ?

06.03.2017 10:36
AraszTVGRY
7
odpowiedz
1 odpowiedź
AraszTVGRY
39
Retrognat

tvgry.plRedakcja

Podobnie jak Iselor zagrywałem się kiedyś w każdego RTSa, który wpadł mi w łapy. Seria C&C, Dark Colony, Age of Empiers, Dark Reign, Total Annihilation (do którego teraz wróciłem) no i oczywiście StarCraft i Warcraft - te należały do moich faworytów. Do tego jeszcze KKnD 1 i 2 (choć te już się bardzo zestarzały i przechodziłem je ostatnio wyłącznie przez nostalgię). Odbiłem się natomiast ostatnio od 7th Legion, którego pamiętałem z dzieciństwa. Niestety prawie nie da się w niego dziś grać. Pamiętam jeszcze kolejnego klona C&C Dominion: Storm over Gift 3 - z tego co pamiętam średniak.

A co do polskich RTSów. Było jeszcze coś takiego jak Exterminacja - ciut lepsze niż Tridonis, ale i tak bardzo biedna w moim odczuciu gierka.

06.03.2017 11:07
Iselor (Łódź)
7.1
Iselor (Łódź)
122
Senator

KKND 1 ma wg mnie świetny klimat i gra się w niego fajnie i dziś :) W 7th Legion grałem kiedyś tylko w demo, pełniak czeka na swoją kolej bo "kupka wstydu" jest duża. Dobrze że już nie kupuję praktycznie gier to mam kiedy nadrobić zaległości.

Niestety, próbowałem ostatnio sił z Deadlock: Planetary Coqnuest. Gra się wg mnie masakrycznie zestarzała. Aż boje się "podejść" do drugiej części...

06.03.2017 12:07
secretservice
👍
8
odpowiedz
secretservice
55
Generał

Wargame i druga wojna, właśnie taka była naturalna kolej rzeczy.

06.03.2017 13:13
petemut
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
petemut
42
Centurion

Dla mnie z Cywilizacji najlepsza była dwójka, szybsza, bardziej dynamiczna od póżniejszych części. Ubolewam, że nie ma jej na GOGu.

Poza tym w zasadzie jestem w stanie łyknąć prawie każdego niezabugowanego 4Xa (czy ogólnie jakąś Grand Strategy). Te strategie to najbardziej potworne pożeracze czasu, więc przekornie staram się je omijać, ale i tak często nie potrafię im się oprzeć.

Z rtsów moim faworytem jest Twierdza, a z innej bajki Original War.
Ponadto Heroes, w zasadzie wszystko do 5 części włącznie. Z tego podgatunku do Disciples też mam sporą słabość.

Ze strategii ekonomicznych najbardziej przykuł mnie do monitora Railroad Tycoon 3.

No i w zasadzie MOBY to też strategie (taktyczne), ale z pewnych względów w nie raczej nie pogrywam, choć nie mogę powiedzieć, żeby LoL nie zabrał mi trochę czasu, i żebym czasami nie zerkał jak inni grają.

Karcianki CCG to też strategie, ale tutaj tylko ten nieszczęsny Hearthstone ma sporo odbiorców, no i teraz próbuje go troszkę podgryźć Gwint. Stałą klientelę mają online'owe wersje papierowych: Magica i YuGiOh. Ale dla mnie najlepszy, choć strasznie niedorobiony, był DoC (R.I.P.).

A, i jeszcze są taktyczne turówki, wśród których królem chyba był Panzer General i jego klony (dla mnie ulubiony Fantasy General). A propos tego podgatunku, na steamie jest dziś do 19 promo na Unity of Command -> store.steampowered.com/app/218090/ , bardzo dobra, warta polecenia rzecz. Pograłem w to niedługo, ledwie parę godzin, ale wciąga. Dzięki mniejszym mapkom, sporej liczbie jednostek, wydaje się być szybsza, dynamiczniejsza i intensywniejsza niż Panzer General/PanzerCorpse. Odczucia przypominające trochę bitewne gry stołowe.

Z hybryd nie da się nie wspomnieć o Jagged Alliance 2.

Są jeszcze rogaliki, które nie raz na upartego dałoby się podciągnąć pod etykietkę "strategia". Stąd wydaje mi się, że temat jest zbyt obszerny i chyba lepiej byłoby gdyby był oddzielny wątek dla rtsów, oddzielny dla turówek 4X, oddzielny dla strategii ekonomicznych itd.

@t-bone

Ja renesansu strategii nie widzę.

Z wyjątkiem meierowej Cywilizacji, Total Warów, rtsów od Relica czy Starcrafta 2 o żadnej innej grze z szeroko rozumianego gatunku strategii raczej nie można powiedzieć, żeby była mainstreamowa (wyłączając MOBy czy HSa z karcianek). No może jeszcze dałoby się do tego wciągnąć najpopularniejsze gry z rodziny Europy Universalis. Nie wiem jak się ma sytuacja z SimCity, choć na pewno mocną markę wyrobiła sobie Cities Skyline, które też wypadałoby na tę listę wciągnąć.

Wydaje mi się, że kiedyś z tym gatunkiem było lepiej, ot weźmy takie serie jak Heroes, Settlers, Anno, klasyczne w konstrukcji rtsy (sprzedaż tak zachwalanego niedawno Deserts of Kharak to przecież śmiech), różnorakie turówki (które miały swój złoty okres w latach 90-ych), strategie ekonomiczne, klony Jagged Alliance'a. Niby wszystkich tych gier jest całkiem sporo, a może i zatrzęsienie, tylko że w wiele z nich nikt nie gra, i nie zawsze dlatego że są słabe, po prostu za mało jest graczy, których by one kręciły.

Czy gdyby gry Microprose, SSI wychodziłyby nie 20-25 lat temu, a dziś, to ktoś by je zauważył? Raczę wątpić.
Zresztą popatrz na ten wątek, wisi już 3 dzień i choć podejmuje temat bardzo szeroko, to widzisz tu jakiś tłok?

Takich gier jest więc sporo, ale nie widać tłumów, które by się w nie zagrywały, a bez tego trudno mówić o jakimś renesansie.

post wyedytowany przez petemut 2017-03-06 13:21:35
06.03.2017 13:34
T_bone
9.1
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Żeby sprecyzować, przez renesans rozumiem dużo dobrych gier a nie sytuację, że 5 recenzji miesiąca w serwisie/magazynie to strategie i symulatory jak w 1997. W kwestii symulatorów nie można mówić nawet o takim renesansie bo idzie je policzyć na palcach jednej ręki.
Swoją drogą ta nisza się sprzedaje, pokazuje to czerwcowa ofensywa Paradoxu z HoI 4 i Stellaris więc jest sporo powodów do radości.
W tym wątku ruchu nie ma ale chociażby na forum Something Awful jest masa zaangażowanych ludzi dyskutujących o tych produkcjach.
Jeśli gdzieś jest problem to w RTSach, ten gatunek znalazł się na rozdrożu.

post wyedytowany przez T_bone 2017-03-06 13:36:39
06.03.2017 13:56
petemut
9.2
petemut
42
Centurion

A no jeśli tak, to ok. Z tym się zgadzam, gier strategicznych jest pełno, tyle że trochę żal iż wiele z nich (tych lepszych) jest tak mało doceniana/słabo się sprzedaje. Bez większych pieniędzy na hype, wydawca mając dobrą strategię do wypuszczenia, chcąc osiągnąć jakiś sensowny zysk, musi liczyć tylko na farta.

06.03.2017 17:11
T_bone
10
odpowiedz
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Osobny post odnośnie tematu AI w Wargame poruszonego przez Rydygiera.

Tak, sztuczna inteligencja w tej grze jest prostacka przy czym seria ta jest ciekawym przypadkiem mierzenia się z problemem. European Escalation miało dość klimatyczne jednak liniowe i oskryptowane kampanie, w efekcie AI ograniczało się do reakcji jednostek na otoczenie, wykonywania zaplanowanych przez twórców planów i stawiania na przewagę liczebną. Efekt w sumie był ok, kampania była trudna bo trzeba było czasami walczyć z hordą nieprzyjaciela na czas - irytujące ale jest to jakieś wyzwanie.

AirLand Battle i Red Dragon to już dynamiczna kampania, taki system wymaga dość konkretnego AI bo i gracz dostaje sporo wolności ruchu. Moim zdaniem ciężko mówić o dobrym AI w grach strategicznych, pytanie powinno raczej brzmieć na ile dobrze tworzy iluzję myślącego przeciwnika bez popełniania karygodnych błędów, psujących rozgrywkę. Komputerowy przeciwniki w kolejnych częściach Wargame, przed wszystkim jechał masą wojska, strzelał, stawiał zasłony dymne i używał lotnictwa - w skrócie, dostarczał rozrywki. Największą wtopą były pojazdy dowodzenia prujące bez eskorty droga do najbliższego sektora, takie akcje sprawiały że nie chciało się grać singla (coś jak armia w Total War złożona z samych łuczników). Wynik był więc dość średni, przeciwnik się ruszał ale nie był wyzwaniem jeśli nie rzucał w nas przypadkowo spamu wojska... Pamiętam, że w serii Close Combat gdzieś od części trzeciej przeciwnik przeważnie stał w miejscu po pierwszej wymianie ognia, mamy więc postęp.

P.S Przyznaje, że przy grach rozgrywanych w czasie rzeczywistym od dawana skupiam się na multiplayer, tryb pojedynczego gracza męczę przy "grand strategy" czy turówkach. W tych ostatnich, patrząc z perspektywy twórców, można fajnie dopasować komputerowego przeciwnika do do założeń gry - projektu, najlepszym przykładem jest Unity of Command, gdzie AI jest agresywne i współgra z logiczno, logistyczną warstwą scenariuszy.

post wyedytowany przez T_bone 2017-03-06 17:19:46
07.03.2017 08:47
11
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał

To może niejako autopolemicznie, ciągnąc temat AI w strategiach wojennych. Zwykle się narzeka na marne AI, a chlubne wyjątki są wyjątkami właśnie. Pytanie: co zatem konkretnie winno cechować AI w grze strategicznej, by nie dała powodów do narzekań, a by była chwalona?

Na poziomie ogólnym można by powiedzieć, że chodziłoby o AI, która dawałaby złudzenie walki z choć przeciętnie kumatym ludzkim umysłem. W przełożeniu na konkret wymieniłbym tutaj:

- unikanie dziwacznych, demaskujących AI jako "A", błędów/zachowań;
- umiejętność zaskakiwania/nieprzewidywalności - gdy AI reaguje przewidywalnie, jak pies Pawłowa, można ją łatwo rozgrywać;
- poniekąd w napięciu/opozycji do powyższego rozsądna adaptacja prawideł sztuki wojennej do sytuacji pola walki;
- wreszcie, mi osobiście bliskie, emulowanie "osobowości" dowódcy. Zatem nie chodzi o goły, beznamiętny automat do zwyciężania, lecz by na tę warstwę efektywności nałożony był "filtr" zachowań ludzkich. Mowa zarówno o AI dowódczym, jak i AI żołnierzy. Morale, działanie pod wpływem emocji, impulsywność, improwizacja, omyłki, a nawet tępota.

Zgadza się? Coś jeszcze?

Tutaj postawiłbym krytykom AI trzy pytania jako pomoc w analizie:

1. Czy aby na pewno AI jest marna, czy też rytualnie ją za takową uważam? Co mianowicie powinna robić inaczej?
2. Czy to, co mi przeszkadza w działaniach AI wynika z jej własnej durnowatości/prymitywizmu, czy też może w danych warunkach, przy danym projekcie misji lub rozgrywki nic więcej/inaczej zrobić się nie da?
3. Czy jestem w stanie odróżnić wynik obliczeń jakowychś wymyślnych, złożonych algorytmów mających emulować ludzką omylność od prostactwa zachowań?

Powiedzmy przykładowo widzimy, że AI wali na nas frontalnym atakiem (taktyka "urra!"). Jakie mogą być przyczyny?

1. AI faktycznie jest prostacka i nic więcej nie potrafi;
2. AI nic więcej nie robi, bo w danych okolicznościach nic więcej robić nie może (wąska mapa, rozkaz ataku, no cóż - może to wina designu gry, który nie daje pola manewru, szansy na złożone zachowania, wymusza prostactwo);
3. AI nic więcej nie robi, bo nic więcej nie powinna robić - dziwnym trafem prostacka taktyka jest w danej sytuacji najlepsza;
4. AI robi, co robi, bo tak wynika z emulacji osobowości i/lub doktryny dowódcy.

Pytanie też, co zamiast tego, co robi robić powinna? Są pewne fundamentalia sztuki wojny: wiązanie sił, flankowanie, ekonomia sił, inicjatywa, zaskoczenie... Syntetyczna ocena sytuacji na polu walki pozwalająca dobrać do niej adekwatne wobec danych zadań zachowanie to sztuka algorytmiki sama w sobie.

A może zwykle chodzi po prostu o to, że robi coś, czego robić ewidentnie nie powinna (kazus bezprzytomnego "nacierania" wozem dowodzenia), czyli o fundamentalne, szkolne i ewidentne błędy/przeoczenia stanowiące normę.

Słowem, narzekać na braki AI to jedno, zaproponować konkretnie coś lepszego - to już większe wyzwanie, które z jednej strony może nauczyć nas nieco pokory, ale z drugiej - nie powinno onieśmielać, bo wyzwanie jest ciekawe, ale chyba jednak nie zbyt trudne, chyba jednak do devowie nie poświęcają tematowi tyle kreatywnego namysłu i czasu, ile by mogli.

A co z możliwością adaptacji i uczenia się? Dynamicznego dostosowywania własnej taktyki do taktyki gracza? Jakaś implementacja sieci neuronowej?

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-03-07 08:55:30
07.03.2017 22:28
Iselor (Łódź)
12
odpowiedz
4 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
122
Senator

Panzer General III: Scorched Earth

Proste pytanie: czy warto sobie tym dziś zawracać głowę, jeśli nie - co podobnego w zamian (warunek: gra niewymagająca steama) ?

08.03.2017 06:50
Szenk
12.1
Szenk
172
Master of Blaster

Może Order of Battle: World War II?
Na stronce Slitherine można pobrać jakby demo - znaczy samą podstawkę, która pozwala rozegrać pierwsze misje z wszystkich kampanii/dlc (które, niestety, trzeba później dokupywać osobno). W ten sposób można sobie przynajmniej wyrobić opinię o samej grze przed wydaniem pieniędzy.

http://www.slitherine.com/store/516/Order.of.Battle.World.War.II

Zresztą Panzer Corps też jest fajny. Tylko trzeba - tak jak w Orders of Battle - wydać sporo kasy na dodatkowe kampanie/dlc.

post wyedytowany przez Szenk 2017-03-08 06:59:47
08.03.2017 09:32
T_bone
12.2
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Warunek "niewymagająca Steama" dyskwalifikuje wszystkie fajne, nowe gry.

08.03.2017 10:42
Szenk
12.3
Szenk
172
Master of Blaster

T_bone --> Niekoniecznie. Zarówno Panzer Corps, jak i Order of Battle można ściągnąć po zakupie bezpośrednio ze strony Stlitherine. Steam jest opcjonalny. Przynajmniej tak było jakiś czas temu, kiedy kupowałem te tytuły, ale chyba nic się nie zmieniło.

08.03.2017 10:45
T_bone
12.4
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Rzeczywiście, kompletnie zapomniałem o tej opcji, sorry.

08.03.2017 12:04
kapciu
13
odpowiedz
kapciu
140
kapciem
Image

Obecnie próbuje się wgryźć w Act of Aggression. Tytuł, który z początku jawi się na genialny z czasem staje się coraz bardziej miałki i napakowany błędami.
Brak możliwości spowolnienia rozgrywki tylko pogarsza moja ocenę.
Z tego też względu nigdy nie ogrywałem rtsów, w których powyższa opcja nie była dostępna.

Mój top na dzień dzisiejszy:
1. Stellaris
2. Endless Legend
3. TW: Warhammer
4. Supreme Commander 2
5. Crusader Kings 2
6. Europa Universalis 4
7. Heroes of Annihilated Empire
8. Homeworld Complex
9. Total War Attila
10. Age of Empires 3

dowód ----->

oraz osobna kategoria, strategie dla mnie przełomowe, których nigdy nie zapomnę.
1. Theatre Europe - moja pierwsza strategia turowa, ograna na wszelkie możliwe sposoby, na Atari 65xe
2. Cywilizacja 1 - pierwsza strategia na amidze. skończyłem na najwyższym poziomie używając dyplomatów i możliwość budowy torów na oceanie (kto grał wiec o czym piszę).
3. Heroes 3 - pierwsza strategia, którą grałem z kimś. wróciłem do niej ostatnio jakiś m-c temu przez hamachi.
4. Homeworld - pierwszy rts w pełnym 3D. odkrywałem go na raty ze względu na ówczesne ograniczenia sprzętowe.
Wszystkie oczywiście ocena 10/10

post wyedytowany przez kapciu 2017-03-08 12:11:33
08.03.2017 13:28
T_bone
👍
14
odpowiedz
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Zapowiedziano Panzer Corps 2 na... Unreal Engine 4 -
http://flashback.games/panzer-corps-2/

11.03.2017 12:50
15
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1074990
29
Generał

Akurat trwa sobie weekendowa wyprzedaż gier Slitherine na Steamie. Coś wartego szczególnej uwagi? Np. Command: Modern Air / Naval Operations WOTY za 25 euro. Coś jakby współczesny Harpoon, ale narzekają, że niedorobiony i trudno grać przez interfejs, który nie tylko toporny, ale i niewygodny.

11.03.2017 13:03
15.1
zanonimizowany939625
53
Generał

Nic z tych rzeczy. Jeśli te klimaty Cię interesują to nie ma nic lepszego. UI jest bardzo dobry. Jest okienkowy więc połapać się w nim naprawdę nie trudno. Gra jest ultra hardcorowa i nie wszyscy są w stanie ją ogarnąć. Ale akurat obsługa jest wg mnie bardzo dobra.

11.03.2017 15:04
T_bone
15.2
T_bone
207
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

Warto kupić Battle of the Bulge i Road to Moscow, obie gry są przecenione na 4,99 Euro.
W Command: Modern Air / Naval Operations obsługa nie jest specjalnie skomplikowana, szczególnie przyjemnie rozgrywa się mniejsze scenariusze.

post wyedytowany przez T_bone 2017-03-11 15:05:22
11.03.2017 14:57
twostupiddogs
16
odpowiedz
twostupiddogs
197
Legend

Na tyle na ile pozwala mi czas gram w Decisive Campaigns: The Blitzkrieg from Warsaw to Paris i Revolution Under Siege Gold.

23.06.2017 15:11
17
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał

Właśnie dostałem taki e-mail:

The Operational Art of War IV revealed

We are excited to announce that on June 27th we’ll be revealing The Operational Art of War IV, in a simultaneous live stream on Twitch, YouTube, Facebook and Mixer.
Don’t miss the first look of The Operational Art of War IV and your chance to ask us anything you’d like.
We’ll be live on June 27th at 11 am EST / 3 pm GMT/ 5 pm CEST

Z tego typu wieści bardziej ekscytujące dla mnie byłyby chyba tylko tyczące się Steel Panthers.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-06-23 15:14:14
23.06.2017 15:39
Iselor (Łódź)
18
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

Bardzo bym chciał aby Operational Art of War pojawiło się na GOGu :(

30.06.2017 12:56
19
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał
Wideo

Zapis streamu:

https://youtu.be/Fb2rA6YZSa8

Z tego, co widzę, rewolucji nie będzie. Nie, żeby była potrzebna. Zmodernizowany interfejs (design, prezentacja danych, trochę więcej danych), zapewne zakulisowe technikalia kodu, kupa nowych scenariuszy... i to chyba to. Nie wiem, czy to placeholdery (raczej niekoniecznie, skoro premiera w tym roku jakoby, jeśli dobrze usłyszałem), ale dźwięki są wzięte żywcem z III, mechanika na ile da się to stwierdzić ta sama, nie wiadomo, czy wprowadzono jakieś zmiany w AI i obliczaniu starć etc.

Pytanie, ile to będzie kosztować. Pewnie tradycyjnie słono. Prezentacja skupia się nie na nowinkach, a na ogólnym przedstawieniu gry, czyli celują chyba głównie w nowych graczy, a zatem raczej nie będą się przejmować, że posiadacze trójki muszą zapłacić dużo, by dostać coś, co wygląda, jak "remaster" tego, co już mają + nowe misje. Jeśli tak, to pytanie, czy weteranom serii będzie się opłacało przesiadać na 4-kę. Zobaczymy.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-06-30 13:17:16
07.02.2018 13:39
20
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał

Na GOGu, widzę, można tanio wyhaczyć gry z serii Close Combat. Zarówno te stare (18 PLN sztuka) jak i te nowe (50 PLN sztuka).

Tymczasem - obiecująco mi się zapowiada gra Armored Brigade. Ktoś miał styczność z darmowym prekursorem?

https://www.gry-online.pl/gry/armored-brigade/z14f70#pc

10.04.2018 11:45
Iselor (Łódź)
21
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

W co tam ostatnio pogrywacie? Ja sie do żadnej strategii nie moge przekonać...Próbowałem powrotu do klasyki - Tzar: Ciężar Korony, ale też mnie wynudziło. Chyba wrócę do Civki czy co xD

07.05.2018 13:21
Iselor (Łódź)
22
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator
Image

7th Legion

Pamiętam że kiedy grałem w demo z Gamblera, gra cholernie mi się podobała. Teraz, po nastu latach, niesamowicie się od niej odbiłem :(O ile fabularnie nie ma tragedii, cutscenki jak na rok wydania (1997) są fajne, a muzyka wręcz świetna, o tyle sama mechanika rozgrywki leży i kwiczy. Zamiast surowców kasę otrzymujemy za pokonanych wrogów, co jest dosyć....oryginalne, ale średnio przekłada się na racjonalne zarządzanie. Najgorsza zaś jest SI, czy też jej brak. Nie dość że z jakiegoś powodu nie można zaznaczyć wszystkich jednostek, tylko jakąś określoną przez twórców ilość, to jeszcze, jednostki nie umieją odnaleźć ścieżki, blokują się albo stoją jak te kołki i nagle się okazuje że w ataku na wroga bierze udział 1/4 armii bo reszta jest tam skąd mieli wyruszyć albo gdzieś w innym "kącie" mapy. Masakra.
Szkoda, bo wspomnienia z dema zostały brutalnie zderzone z rzeczywistością. Gra ma potencjał, tylko jest cholernie....niedorobiona. A tak to zostaje mi tylko odłożyć mi tylko ją na półkę, bo sam big box jest śliczny.

09.08.2018 16:16
Iselor (Łódź)
23
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

Dzisiaj o ulubionych RTSach lat 90. Jest to drugi gatunek, na którym się wychowałem obok FPSów. Tym razem lista będzie alfabetyczna. Przypominam: to lista moich ulubionych RTSów. Jeśli czegoś na liście nie ma tzn. że a) nie grałem b) nie wciągnęło mnie c) szykuję osobny wpis. No to jedziemy.

Age of Empires

Chociaż w "dwójeczkę" grałem i było miło, to jednak pierwszy AoE pozostanie jednym z moich ulubionych RTSów ever. Może dlatego że wolę prehistorię i starożytność od średniowiecza? Dziś Age of Empires nie zachwyca oprawą audiowizualną (no ok, ma fajną muzykę), irytuje limit ilości jednostek, które możemy zrekrutować a nacje niewiele się od siebie różnią. Jednak gra ma swój specyficzny klimat, który sprawia że zarządzanie naszym starożytnym królestwem i wysyłanie armii na wroga jest bardzo przyjemne:) Tytuł kultowy i dla każdego fana RTSów - obowiązkowy!

C&C: Red Alert

Z całej serii Command & Conquer tylko jeden tytuł darzę kultem, sentymentem, uwielbieniem. Jest to właśnie Red Alert. Był to mój pierwszy RTS, pierwsza gra na CD, pierwsza gra oryginalna (ojciec przywiózł mi oryginał z delegacji z Tajwanu i miałem instrukcję po chińsku z której nic nie rozumiałem; do dzisiaj zachowały mi się tylko oryginalne CDki - strasznie zarysowame, a samą grę uruchamiam już z pakietu Command & Conquer The First Decade ). Chociaż graficznie nie zachwycał nawet w dniu wydania wciąż pozostaje tytułem kultowym, w który ludzie grają w sieci, single player jest dosyć wymagający, alternatywna wersja historii w której Hitler nie żyje, a Alianci toczą wojne z Sowietami wciąż wciaga, a niektóre jednostki,(psy, czołgi Mamooth, rakiety V2, Tanya) stały się wręcz kultowe. Red Alert doczekał się dwóch dodatków: Counterstrike i Aftermath, które dodają nową muzykę około 100 map dla pojedynczego gracza, nowe kampanie i nowe jednostki (m.in. czołgi i żołnierzy Tesla czy czołgi Chrono Tank). Podobnie jak w przypadku Age of Empires: tytuł wybitny i obowiązkowy :)

Dark Colony

Dark Colony darzę sentymentem niewiele mniejszym niż Red Alert. W dniu premiery gra oferowała znakomitą oprawę audiowizualną i broniła się pod tym względem jeszcze przez kilka lat. Na uwagę zasługuje także całkiem niezłe AI i trudne, wymagające kampanie. A o czym jest ta gra? Powoli terraformowany Mars w roku 2137 staje się powoli dla ludzi drugim domem, w dodatku odkryto na nim cenne źródło energii zwane Petra-7. Sęk w tym, że z odległych zakątków galaktyki przybywa cywilizacja Taarów, która wybrała Mars na nowy dom, gdyż ich rodzima planeta niezbyt się do tego nadaje. A Mars jest za mały dla dwóch cywilizacji...
Jedyne czego można sie doczepić, to tego że jednostki obu stron konfliktu różnią się tylko wyglądem, no i w zasadzie cała walka toczy się na lądzie (brak floty, tylko po jednej jednostce powietrznej na stronę konfliktu). Dark Colony doczekał się dodatku The Council Wars, który niestety nie oferuje nic poza nowymi kampaniami.
Tak czy owak Dark Colony polecam wszystkim fanom RTSów.

Dark Reign

Dark Reign to jeden z pierwszych RTSów, w którym mozna było wykorzystać ukształtowanie terenu podczas walki. Ładna grafika, dobra muzyka, klasyczne podejście do tematu (Imperium i Rebelianci na Ziemi przyszłości walczą o wodę) i klasyczny interfejs rodem z serii C&C zapewnił jej fanów. Dziś jest już chyba niczym szczególnie nie wyróżniającym się RTSem, jednak jeśli lubisz ten gatunek, a nie grałeś w tę grę - warto spróbować.

Jurassic War

Jeden z moich ulubionych RTSów:) 65 milionów lat temu meteoryt rypnął w Ziemię i dinozaury wyruszyły w podróż do lepszego ze światów. Sęk w tym, że nie wszystkie. Część przeżyła. W prehistorycznym świecie jaskiniowcy z kilkunastu plemion muszą walczyć ze sobą nawzajem, z mamutami, tygrysami szablozębnymi, ale też z triceratopsami i tyranozaurami.
Osiem stron konfliktu. Każda ze swoimi silnymi i słabymi stronami. Np. Tyrano mogą rekrutować do armii kilka gatunków dinozaurów, ich oponenci korzystają z usług wróżek, albo też np. ssą specjalistami w wytwarzaniu broni. Jednostki w walce zdobywają też doświadczenie, dzięki czemu stają się silniejsze i wytrzymalsze. A jaki jest surowiec? Jedzenie. Po zabiciu przeciwników (najlepiej dużych zwierzaków) zbieramy ich mięso i zanosimy do magazynu. Jurassic War nie zachywycał nigdy graficznie, ale fajne podejście do tematu i klimatyczna muzyka czynią z niej ciekawą, grywalną grę:)
Ciekawostka: grę posiadam w wersji "ruski tłok". To jedyna gra w takiej wersji jaką mam w kolekcji, ale powód jest prosty: nigdy w życiu nie widziałem wersji oryginalnej na oczy, mimo że śledzę tak allegro jak i ebaya cały czas. Nie wiem czy gra była dystrybuowana w Polsce ani na jakim egzemplarzu ktoś z Secret Service ją recenzował :) Może wynika to z tego że gra jest produkcji niszowego studia z Korei ? W każdym bądź razie w sieci nie ma nawet zdjęcia boxa czy płyty, choć gra jest łatwo dostępna w serwisach ze starymi grami...Jednak jeśli ktoś posiada oryginalny box, proszę o kontakt - płacę uczciwe pieniądze.

KKND: Krush, Kill 'N' Destroy

Postnuklearny RTS, w którym ludzie, po opuszczeniu schronów atomowych po wojnie nuklearnej muszą zmierzyć się z łaknącymi zemsty mutantami, którym nie dane było przetrwać wojennej pożogi pod ziemią.KKND lubię za klimat (w końcu niewiele jest tego typu gier), świetną muzykę i naprawdę ciekawe i kultowe jednostki (czołgi Anaconda, zmutowane słonie z zamontowanymi działami na grzbietach). I cóż ja mam więcej napisać? To po prostu solidny RTS, klasyk gatunku, Szkoda tylko, że kontynuacja: KKND2: Krossfire, pomimo wprowadzenia trzeciej strony konfliktu: robotów, jest tylko przeciętnym klonem starszego brata, pozbawionym tego specyficznego klimatu, który towarzyszył nam w "jedynce".

StarCraft + Brood War

Ze StarCraftem zawsze miałem problem. Znakomity tryb multi, naprawdę dobra jak na RTSa fabuła, znakomity klimat i muzyka, ciekawi NPCe, trzy zróżnicowane strony konfliktu, a gra każdą wymaga innej taktyki. To zalety tego mega kultowego tytułu. Z drugiej zaś strony masa bzdur i błędów każe rwać sobie włosy z głowy. Beznadziejny interfejs ("parszywa dwunastka", słabiutki system rozkazów/komend), idiotyczny limit produkcji jednostek, słabiutka grafika i realizm na poziomie dna (krążownik obracający się o 180 stopni w sekundę? Czemu nie? Surowce występujące nawet na platformach stworzonych przez człowieka? Wszystko jest możliwe!). StarCrafta się albo kocha albo nienawidzi (mój ojciec, który na strategiach się wychował kompletnie go nie trawi, także przez zręcznościowy charakter rozgrywki). Nie zmienia to jednak faktu, że to jeden z najlepszych i najważniejszych RTSów ever.

Total Annihilation

Total Annihilation ma fabułę tak prostą, że nie warto o niej nawet wspominać. Jednak uwielbiam tę grę za co innego. Za multum jednostek, które trzeba umiejętnie wykorzystać na polu walki, za najlepszy interfejs/system rozkazów w RTSach, bardzo dobrą grafikę, specyficzną muzykę, dobry system zarządzania surowcami i dobre, nawet wymagające, kampanie. Dla mnie: najlepszy lub na pewno jeden z najlepszych RTSów ever i tytuł obowiązkowy. I wielkie dzięki CDA za pełną wersję dawno temu.

04.01.2019 17:26
Iselor (Łódź)
24
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

UP

04.01.2019 19:48
twostupiddogs
25
odpowiedz
twostupiddogs
197
Legend

Skończyłem Decisive Campaigns: The Blitzkrieg from Warsaw to Paris rozpocząłem Decisive Campaigns: Case Blue.

W międzyczasie machnąłem Commander the Great War,

04.01.2019 20:17
👍
26
odpowiedz
zanonimizowany1277705
9
Pretorianin

Podczas zimowej wyprzedaży na Steam kupiłem kolekcję (z 4 dlc) Tank Warfare Tunisia 1943. Przecenili o 92%, także okazja jedyna w swoim rodzaju.

Seria Graviteam Tactics jest mi dobrze znana więc wiedziałem co biorę. Konflikt w Afryce jest dość rzadko przedstawiany w grach, także tym bardziej mi się podoba.

I jak to przy tej serii gier, największą bolączką jest opanowanie UI. Widać, że grę projektowali bracia ze wschodu (Ukraincy) i UI jest toporne, i kompletnie nieintuicyjne. Ale jak już człowiek się go nauczy to gry te są wyjątkowe. Ogromna skala i realizm w połączeniu z naprawdę świetną grafiką robi piorunujące wrażenie.

Najlepsze jest to, że pomimo iż gra się w czasie rzeczywistym i czasem trzeba dowodzić ogromną ilością jednostek, nie jest to żaden RTS/klikadło tylko taktyczna symulacja z prawdziwego zdarzenia. Polecam!

03.02.2020 12:07
Iselor (Łódź)
27
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

Wskrzeszam wątek, bo w bazie GOLa oczywiście nie wszystko jest...Czy ktoś z was grał może w starusieńkie Outpost 2

A swoją drogą ostatnio wpadły mi w łapy Medieval II: Total War: Złota Edycja oraz Rome: Total War: Złota Edycja. Trochę wstyd bo nigdy nie grałem nic z tej serii, znaczy Total War :) Ciekawe czy mi sie spodoba :)

03.02.2020 12:09
elathir
28
odpowiedz
elathir
51
Czymże jest nuda?

Ja wiem jedno, na chwilę obecną Stellaris wciągnął mnie tak bardzo na całego, jak nic od dawna, nie wyłączając HOI IV. Co jak co ale gry Paradoxu są chyba naprawdę stworzone dla mnie.

Dla mnie bomba.

04.02.2020 00:15
1up
29
odpowiedz
1up
108
Granat

Można powiedzieć, że wychowałem się na strategiach lat 90-tych. Jest to chyba gatunek najbliższy memu sercu. Bardzo cenię sobie ten rodzaj rozgrywki za walory edukacyjne oraz szanuję za rozwijanie taktycznego myślenia i kombinowania. Do tego prawie zawsze traktują o wszelkiej maści wojnach, bitwach i pojedynkach, a więc tym, co tygryski lubią najbardziej. Nie jestem wytrawnym strategiem, bo nigdy nie zgłębiałem tajników skuteczności. Zawsze jednak kochałem budować bazy i umocnienia. Jest w tym coś elektryzującego, co przyciąga mnie do tego szlachetnego gatunku - niczym szachy.

Przedstawię listę przykładowych serii gier, które pamiętam. O każdej z nich dosłownie po dwa zdania. Jeśli w jakiś sposób zachęciłem, to po więcej zapraszam do moich minirecenzji. Fakt, niektóre pisane dawno temu, ale szczerze obrazują moje odczucia.

Civilization - jedynka to bodaj pierwsza moja turówka. Gra legenda.

Command & Conquer - gry ze stajni Westwood to zawsze solidne tytuły. Taki Red Alert 2 nawet po 20 latach jest megagrywalny.

Company of Heroes - według mnie najwybitniejszy rts. Relic pozamiatał.

Dune 2, Dune 2000, Emperor: Battle for Dune - prekursor strategii czasu rzeczywistego i jego następcy. Niezmierzone pokłady nostalgii oraz gry w moim ulubionym uniwersum - pustynnej planety Arrakis. Moja dusza się raduje.

Dungeon Keeper - bardzo oryginalny twór z zupełnie innym podejściem do kanonu dobra i zła. Genialny klimat.

Heroes of Might and Magic - piękna baśniowa seria. III - nieśmiertelna po dziś dzień. Obiektywnie najdoskonalsza gra wszech czasów.

King's Bounty: The Legend - mógłbym się rozpłynąć opowiadając o grze w samych superlatywach. Dla mnie bajka.

Outlive - najbardziej zapomniana gra w historii. Niesłusznie.

Plants vs Zombies - przesympatyczny tower defense. Wciąga jak diabli.

... i inne

Szkoda jedynie, że człowiek nie ma na tyle czasu żeby zapoznać się z innymi perełkami. A wiem, że wśród strategii było ich trochę. Dochodzi do tego fakt, że niektóre tytuły po prostu mnie ominęły i nigdy już nie poznam ich świetności i zamieszania jakie robiły swego czasu. To tak, jakby oceniać teraz pierwsze The Sims czy Dune 2 - ówcześnie niezwykle rewolucyjne, dziś już niewarte uwagi, błahe, puste, banalne i praktycznie niegrywalne. Kto nie grał w czasie ich powstania, nie będzie w stanie docenić ich wkładu w branżę. Trzeba jednak iść z duchem czasu, pozwolić nowym tytułom rozwijać koncepcje, a starsze pozycje mieć po prostu w pamięci i dać im pozostać kultowymi.

26.03.2020 18:00
Iselor (Łódź)
30
odpowiedz
Iselor (Łódź)
122
Senator

Nigdy nie miałem jakieś styczności z grami z serii Europa Universalis. W zbiorze mam jednak z Extra Klasyki Europa Universalis II oraz w big boxie Mroczne Wieki (czyli pierwszą część Crusader Kings).
Czy warto dzisiaj się w nie bawić? Podobno można przenieść rozgrywkę z jednej gry do drugiej...Nie są to nowe gry, czy są wciąż grywalne? Warto się nimi bawić ? Czy od razu lepiej kupić nowe odsłony (uwzględniając fakt że muszę mieć wersję PL i nie uznaję nic poza GOGiem) ?

Forum: Elitarny Klub Generałów cz.1 - zaczynamy !