Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Wiedźminów dwóch – pięć lat Zabójców królów i roczek Dzikiego Gonu

18.05.2016 16:21
11
1
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Ciężko jest podsumować całą wiedźmińską trylogię. O ile "dwójka", jak i "trójka" posiadają wiele elementów zbliżonych do siebie, tak część pierwsza jest całkiem inna. Każda część Wiedźmina ma coś czego nie mają pozostałe.

"Jedynka" to przede wszystkim fenomenalny, słowiański, ponury klimat podkreślany przez świetny soundtrack. Część pierwsza to przede wszystkim wprowadzenie do świata wiedźmińskiego. Czasami można się natknąć na wierne cytaty z książek. Fabuła, choć wolno się rozkręca to z każdą godziną zyskuje. Na uwagę zasługuje też świetny patent z konsekwencjami wyborów widocznymi dopiero po kilku godzinach. Pierwszy Wiedźmin hula na Aurorze, więc system walki nie mógłby być jakiś zręcznościowy i ingerencja gracza sprowadza się do klikania w odpowiednim czasie. No, ale walka jest przynajmniej widowiskowa. Mapy są dość korytarzowe i na pewno może irytować przyspawanie Geralta do ziemi, które uniemożliwia radosną eksplorację.

Zabójcy królów praktycznie wszystko zmieniają. Zmienił się silnik, a więc i oprawa, a także system walki, który stał się bardziej zręcznościowy. Nie jest on zbyt responsywny i polega głównie na przewrotach, ale to miła odmiana po niezbyt porywającej pod tym względem pierwszej części. Klimat zmienił się nieco na taki baśniowy, co samo w sobie nie jest złe, bo zawsze to jakaś odmiana, a i ta baśniowość świetnie kontrastuje z poruszaną tematyką. Fabularnie jest to chyba najlepsza część, bo idealnie łączą się wątki polityczne z osobistymi, a ponadto gra posiada dwie ścieżki w głównej linii fabularnej.

Po ciasnych wręcz dwóch pierwszych częściach, można doznać szoku patrząc na ogrom świata w Dzikim Gonie. Choć, jak już zostało wspomniane w artykule, uważam, że ten cały ogrom troszkę rozmywa główny wątek. Cała przygoda staje się mniej intensywna. Zaskakiwać też może, że W3 w porównaniu z dwoma poprzednimi częściami posiada mały współczynnik replayability. Wydawało by się, że w tak ogromnej grze powodów by wrócić będzie więcej. A jednak nie. Póki co nie czuję jakiejś przemożnej ochoty do ponownego podejścia i czekam sobie na Krew i wino. Akurat nadchodzący dodatek posiada idealne rozmiary, bo myślę, że te 30 godzin to dobry czas dla erpega akcji. Fabuła nie zdąży się rozmyć, ale i nie powinniśmy odczuwać niedosytu, jak przy Sercach z kamienia. Wracając do W3 to na pewno realizuje to o czym niektórzy marzyli od początku: duży, otwarty świat, który przemierzamy na grzbiecie Płotki, a każde zadanie poboczne jest jak osobne opowiadanie. Wg mnie jednak Redzi powinni zrealizować go na dużo mniejszą skalę, tak by świat mógłby obejść się bez tych znaków zapytania. Sam grałem z wyłączonymi, ostatnio z ciekawości włączyłem i zobaczyłem, że na Skellige pominąłem z 90 pytajników, a w Velen + Novigradzie ok. 70. Jakoś nie czuję, że coś mnie ominęło. Ogólnie wg mnie W3 jest zbyt przeładowany zawartością ilość ekwipunku, schematów, receptur, składników alchemicznych i do craftingu może przytłoczyć. Wolę kiedy jakość przeważa nad ilością, bo i satysfakcja ze zdobycia nowego miecza czy pancerza jest o wiele, wiele większa, niż jak zmieniamy go średnio co godzinę. System walki jest z pewnością najlepszy w serii, Geralt też stał się dużo bardziej mobilny, więc nic go nie ogranicza, dzięki czemu można wreszcie eksplorować świat.

Ciężko jest jakoś wybrać kolejność, ale wg mnie: W3>W1>W2, choć różnice są naprawdę minimalne, więc pewnie za kilka lat to wszystko się zmieni. Czekam kilka lat, aż "trójkę" i "dwójkę" obejmie proces "nostalgizacji", który sprawi, że spojrzę z innej perspektywy na te produkcje. W3 wygrał właśnie dzięki możliwości swobodnego przemierzania świata na grzbiecie Płotki, pięknemu światowi oraz świetnej prezentacji dialogów, które ogląda się niczym dobry serial. Z drugiej strony W1 i W2 są bardziej kameralne, spójne oraz chce się do nich powracać kilkukrotnie, a te rzeczy bardzo cenię sobie w grach.

Ale czy jest sens narzekać na to, że odwieczna konwencja „rolplejów” dopadła także Wiedźmina?
Powiedziałbym, że nie odwieczna konwencja "rolplejów", a jeszcze niezbyt stary trend wypełniania otwartych światów, który spopularyzował Ubisoft. Tajemnicą nie jest, że Redzi w ostatniej chwili zdali sobie sprawę, że ich świat świeci pustkami, więc musieli go jakoś wypełnić.

W gruncie rzeczy „trójka” nadal to robi...
Trudno, żeby po roku oprawa graficzna W3 się jakoś znacząco zestarzała, tym bardziej, że dochodzą jakieś drobne poprawki w patchach. Przy okazji Krwi i wina pewnie również będą miały miejsce. A tak w ogóle to ten obrazek w ramce jest z trailera VGX. :P

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2016-05-18 16:35:38
19.05.2016 09:44
kotonikk
24
odpowiedz
3 odpowiedzi
kotonikk
97
Wśród horyzontów

Świetny artykuł na rocznicę Dzikiego Gonu, ale z tym zupełnie się nie zgadzam: "Pod względem modelu toczenia starć Wiedźmin 3 mógłby stawać w szranki z rasowymi slasherami albo takimi tuzami gatunku RPG akcji jak Dark Souls". Samo to zdanie mówi, że system walki w W3 to jakaś hybryda między slasherowym klikaczem a nastawionym na pomyślunek systemem walki z Soulsów. Owszem, przez długi czas walka sprawia frajdę, dochodzą finishery i jest na pewno o wiele lepiej niż w Zabójcach Królów, ale potem przez to że awansowanie postaci w późniejszych etapach nie daje takiego kopa i nie czujemy różnicy miedzy poziomami, więc gdzieś tak po setnej godzinie gry (!) po prostu mashowałem przycisk by jak najszybciej ubić jakiegoś stwora i móc jechać dalej podziwiać przepiękny, żyjący świat, bo właśnie tym, dialogami i zadaniami pobocznymi ta gra wygrywa wszystko, i nawet główna historia blednie przy tym, choć jest bardzo dobra oczywiście. Wielki, otwarty świat w W3 z jednej strony to wielki plus gry, ale z drugiej ulega ona lekkiemu rozmyciu w wątku głównym przez to.

18.05.2016 11:42
PanWaras
1
2
PanWaras
58
Senator

Dzień bez wiedźmina, to dzień stracony!

18.05.2016 12:03
Irek22
2
2
odpowiedz
Irek22
124
Legend

Dla mnie Wiedźmin 2 i Wiedźmin 3 są na równi - ani jednej z tych gier nie uważam za lepszą od drugiej, ani za gorszą.
Gdyby Wiedźmin 3 nie miał kilku nietrafionych rozwiązań gameplayowych (związanych przede wszystkim z szeroko rozumianym rozwojem postaci), to prawdopodobnie stawiałbym go wyżej - być może nawet na równi z pierwszym Wiedźminem. No, ale ma; i nie zmienia tego fakt, że część z nich (i niestety tylko część) naprawiają mody.

Tak czy siak Wiedźmin 2 to dla mnie Gra Roku 2011, natomiast Wiedźmin 3 to dla mnie Gra Roku 2015. W końcu obie stawiam na równi - równie wysoko.

post wyedytowany przez Irek22 2016-05-18 12:26:38
18.05.2016 12:18
claudespeed18
3
odpowiedz
claudespeed18
172
Liberty City Finest

Wiedźmin 2 ma jedną ogromną wadę - tragiczny LOD. Żadna inna gra tak mnie nie załamała pod tym względęm. Studio wciąż jeszcze raczkowało w środowisku 3D i tak okroiło grę(optymalizacja). Nawet w jaskini pod obozem Henselta tona kamieni pojawia się tuż przed Geraltem. W takim miejscu.. Wielkie zniesmaczenie, że tak wspaniała gra miała takie tanie zagrywki. Teraz to wydaje się być niemal cała biedna wobec W3. Tylko fabuła i klimat miejscówek mogą stanąć w szranki z nową odsłoną. W której z każdym patchem wciąż jest coraz bardziej 'optymalizowana' ale aż takiej tragedii z LODem nie ma.. choć wciąż jest. Taki urok okrajania do standardów konsolowych.

Walka w W2 teraz wydaje się być 'machaniem cepem'. Nie to co finezyjne i piękne cięcia w W3. Jakby Geralt przypomniał sobie w końcu jak się na prawdę walczy ;)

PS: Byłbym zapomniał. W2 ma lepsze projekty głównych postaci. W3 oczywiście to inna liga i więcej szczegółów itd ale zarówno Jaskier, Triss i Zoltan bardziej mi odpowiadają wyglądem z W2. Pimp Jaskier w W3, pyzata Triss w brzydkim stroju i Zoltan, no Zoltan jest ok. Roche też jakoś stracił charakter a Geralt mimo, że świetnie zrobiony to jak na Wiedźmina jest 'aż zbyt przystojny'. Ten z W2 z nieco parszywą gębą wydaje się być adekwatny ale gdy tylko się uruchomi W3 na High i spojrzy na detale... wszystkie gry zostają zapomniane ;)

post wyedytowany przez claudespeed18 2016-05-18 12:24:53
18.05.2016 12:27
4
1
odpowiedz
zanonimizowany939625
53
Generał

W 3 dopiero będę grał ale 2 to było dla mnie okrutne rozczarowanie pod każdym względem. Ze trzy razy zaczynałem na przestrzeni 2 lat i dopiero w zeszłym roku dałem radę to ukończyć. Więcej do niej nie mam zamiaru wracać. Za to 1 uważam za grę fenomenalną.

Tak czy siak czapki z głów przed Redami za stworzenie serii gier rozpoznawalnej i uwielbianej na praktycznie całym świecie.

post wyedytowany przez zanonimizowany939625 2016-05-18 12:37:36
18.05.2016 13:16
5
-13
odpowiedz
8 odpowiedzi
zanonimizowany669488
77
Generał

Zaskakujecie mnie, drogie Gry-Online. Gdy już wydaje się, że nie można wymyślić jakiegoś g*******go newsa o Wiedźminie, w sukurs przychodzi równie bezsensowny artykuł. Brawa, brawa!

18.05.2016 14:51
5.1
10
Gramdobólu
5
Legionista

O huj ci chodzi człowieku? Nie chcesz? Nie czytaj!! Ja bardzo się ucieszyłem z tej zajebistej lekturki.

18.05.2016 17:22
Texas84
👎
5.2
4
Texas84
123
Generał

Nie pasuje? Nie czytaj. Prościej się nie da.

18.05.2016 22:23
👎
5.3
2
zanonimizowany307509
99
Legend

@MrGregorA -> Za takie zachowanie zasługujesz na długotrwały BAN!

post wyedytowany przez zanonimizowany307509 2016-05-18 22:34:41
19.05.2016 09:36
5.4
niesmiertelny21
47
Pretorianin

To jest już po prostu śmieszne, co tutaj się dzieje. Przeglądam gry-online od około 12 lat i jeszcze nigdy nie widziałem żeby redakcja tego serwisu, podobnie "umiłowała" jakąś inną grę.

19.05.2016 09:38
5.5
jenck
8
Legionista

MrGregorA napisał swoje zdanie. Chyba ma do tego prawo? Proponuję zbanować a później spalić na stosie, poćwiartować i wystrzelić z armaty.

19.05.2016 10:18
5.6
2
zanonimizowany1155127
7
Pretorianin

MrGregorA Jeśli ci się to nie podoba, to po jakiego grzyba komentujesz? W tej chwili zrobiłeś z siebie totalnego debila pisząc ten komentarz, człowieku kto ci karze czytać coś na temat Wiedźmina?
jenck Tak masz racje każdy ma do tego prawo, ale czytałeś to co napisał? Chyba można wyrazić swoją opinie trochę inaczej, grzeczniej z kulturą a nie tak w bezczelny sposób !

19.05.2016 10:31
5.7
3
zanonimizowany307509
99
Legend

@jenck -> Ma prawo do własnego zdania, ale nie ma prawa obrażać innych. Trochę kultury.

Po prostu niech @MrGregor ominie te artykuły o Wiedźmin z szerokim lukiem, jak nie pasuje, a nie obrażać innych. To takie trudne?

@niesmiertelny21 -> Po pierwsze, nadal są newsy o inne gry. Po drugie, są bardzo dużo graczy, co nadal lubią czytać artykuły o Wiedźmin. Po trzecie, niedługo tak wyjdzie drugi i ostatni dodatek do Wiedźmin 3, więc ten "gorączka Wiedźmin" jeszcze trochę potrwa.

Poza tym, zapomniałeś o częste artykuły na Gothic 1-2, Fallout, Star Wars, GTA, Skyrim, WoW i takie tam. Nic nowego. :P

post wyedytowany przez zanonimizowany307509 2016-05-19 10:53:13
19.05.2016 12:09
5.8
jenck
8
Legionista

@Sir Xan: ja tam MrGregorA nie znam, nie czytam jego postów itp... Może i kiedyś kogoś obraził czy coś. Natomiast w jego wypowiedzi, którą skomentowałem nie obraził nikogo. Używając sarkazmu podkreślił g.....wnianość artykułu lub jego bezsensowność. Są to odczucia subiektywne i nie adresowane do nikogo konkretnego. Banowanie za wyrażenie zdania wydaje się być odruchem bezsilności wobec krytyki.

18.05.2016 13:25
Jurkowski
😜
6
odpowiedz
Jurkowski
51
Pretorianin

Akurat czas dzielący wiedźmina 1 do wiedźmina 2 to 2007-2011 czyli cztery lata tak samo jak czas dzielący wiedźmina 2 i wiedźmina 3, 2011-2015.

18.05.2016 14:05
Irek22
7
odpowiedz
Irek22
124
Legend

Jurkowski [6]
Akurat czas dzielący wiedźmina 1 do wiedźmina 2 to 2007-2011 czyli cztery lata tak samo jak czas dzielący wiedźmina 2 i wiedźmina 3

Rocznikowo tak.
Tyle tylko, że "jedynka" wyszła pod koniec października, natomiast "dwójka" i "trójka" w połowie maja. Precyzyjniejsze jest więc mówienie/pisanie, że między premierą "jedynki" a "dwójki" minęło 3,5 roku*, natomiast między premierą "dwójki" a "trójki" 4 lata.

*W uproszczeniu zaokrąglam do okresów półrocznych, bo liczenie co do miesiąca już lekko zakrawa na absurd. Tym bardziej, że akurat w tej branży pół roku to stosunkowo długi czas, w którym można naprawić bądź zmienić lub dopracować to i owo, natomiast w ciągu miesiąca można bawić się co najwyżej w kosmetykę.

post wyedytowany przez Irek22 2016-05-18 14:21:43
18.05.2016 14:15
Zdzichsiu
8
odpowiedz
1 odpowiedź
Zdzichsiu
103
Ziemniak

Przyznać trzeba, że dla odmiany Dziki Gon góruje nad swoim poprzednikiem w kwestii zakończeń. Ale mimo wszystko to zwieńczenie historii nie może równać się z finałem „trójki”. W końcu oferuje ona kilka diametralnie różniących się od siebie epilogów, które uwzględniają nie tylko losy Ciri, ale również sytuację polityczną na świecie, zależną od zaangażowania Geralta – lub jego braku – w odpowiednie wątki poboczne.
Ekhm... ktoś chyba zapomniał o zmianach w Loc Muinne w zależności od naszych wyborów. Epilog i zakończenie dwójki zmiata trójkę pod niemal każdym względem. Moim zdaniem finał W3 to jego najsłabszy element i równocześnie jest najsłabszy z całej trylogii.

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2016-05-18 14:15:33
18.05.2016 19:56
Draugnimir
8.1
Draugnimir
99
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Tak, w "dwójce" też mamy różne epilogi, ale primo, są znacznie krótsze niż w "trójce", a secundo, zmiany w nich są raczej kosmetyczne.

Poza tym finał Wiedźmina 2 też uwielbiam - nigdy nie zapomnę, jak zaskoczony byłem, gdy zobaczyłem możliwość napicia się i rozejścia z Letho w pokoju, zamiast toczenia walki. Strasznie to klimatyczne było :)

18.05.2016 14:46
Zamieć2000
9
odpowiedz
1 odpowiedź
Zamieć2000
23
Chorąży

W Wiedźmina 3 nie grałem (jeszcze), ale dla mnie jedynka przewyższa dwójkę pod absolutnie każdym względem.

10.12.2016 19:17
9.1
Akuumo
7
Legionista

Grafika xd

18.05.2016 15:31
10
odpowiedz
1 odpowiedź
jongover
15
Legionista

Nie wiem czy to przez pryzmat sentymentu ale moim zdaniem Wiedzmin 2 pod wieloma wzgledami jest lepszy od 3. Nawet wiecej, trojka byla dla mnie niewielkm rozczarowaniem. Glownie przez brak iorwetha, saskii itp. oraz zbyt mała, moim zdaniem, iloscią polityki, która byla jednym z mocniejszych elementów dwojki. Mimo to wiedzmin 3 to jedna z najlepszych gier.

18.05.2016 16:11
francois
10.1
francois
61
Rzeźnik z Blaviken

Ile ludzi tyle opinii... W moim przypadku jest całkowicie odwrotnie. Przepraszam fanów drugiego Wieśka, ale nie przypadł mi on szczególnie do gustu. Był strasznie liniowy, polityczna fabuła nie porwała mnie ani trochę, i dało się odczuć, że Redzi wzorowali się na zachodnich produkcjach. Za to w już w trójce odkryli swoją tożsamość. Gra bardziej skupia się na emocjach, ludzkich historiach, a ten cały (moim zdaniem) nurzący świat polityki został zepchnięty na boczny tor. Bardzo się też ucieszyłem widząc tę wszechobecną słowiańskość, której w dwójce nie było w ogóle. Podsumowując, uważam, że skok jakościowy między "Zabójcami Królów" a "Dzikim Gonem" jest ogromny i nie mam na myśli oprawy audiowizualnej.

18.05.2016 16:21
11
1
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Ciężko jest podsumować całą wiedźmińską trylogię. O ile "dwójka", jak i "trójka" posiadają wiele elementów zbliżonych do siebie, tak część pierwsza jest całkiem inna. Każda część Wiedźmina ma coś czego nie mają pozostałe.

"Jedynka" to przede wszystkim fenomenalny, słowiański, ponury klimat podkreślany przez świetny soundtrack. Część pierwsza to przede wszystkim wprowadzenie do świata wiedźmińskiego. Czasami można się natknąć na wierne cytaty z książek. Fabuła, choć wolno się rozkręca to z każdą godziną zyskuje. Na uwagę zasługuje też świetny patent z konsekwencjami wyborów widocznymi dopiero po kilku godzinach. Pierwszy Wiedźmin hula na Aurorze, więc system walki nie mógłby być jakiś zręcznościowy i ingerencja gracza sprowadza się do klikania w odpowiednim czasie. No, ale walka jest przynajmniej widowiskowa. Mapy są dość korytarzowe i na pewno może irytować przyspawanie Geralta do ziemi, które uniemożliwia radosną eksplorację.

Zabójcy królów praktycznie wszystko zmieniają. Zmienił się silnik, a więc i oprawa, a także system walki, który stał się bardziej zręcznościowy. Nie jest on zbyt responsywny i polega głównie na przewrotach, ale to miła odmiana po niezbyt porywającej pod tym względem pierwszej części. Klimat zmienił się nieco na taki baśniowy, co samo w sobie nie jest złe, bo zawsze to jakaś odmiana, a i ta baśniowość świetnie kontrastuje z poruszaną tematyką. Fabularnie jest to chyba najlepsza część, bo idealnie łączą się wątki polityczne z osobistymi, a ponadto gra posiada dwie ścieżki w głównej linii fabularnej.

Po ciasnych wręcz dwóch pierwszych częściach, można doznać szoku patrząc na ogrom świata w Dzikim Gonie. Choć, jak już zostało wspomniane w artykule, uważam, że ten cały ogrom troszkę rozmywa główny wątek. Cała przygoda staje się mniej intensywna. Zaskakiwać też może, że W3 w porównaniu z dwoma poprzednimi częściami posiada mały współczynnik replayability. Wydawało by się, że w tak ogromnej grze powodów by wrócić będzie więcej. A jednak nie. Póki co nie czuję jakiejś przemożnej ochoty do ponownego podejścia i czekam sobie na Krew i wino. Akurat nadchodzący dodatek posiada idealne rozmiary, bo myślę, że te 30 godzin to dobry czas dla erpega akcji. Fabuła nie zdąży się rozmyć, ale i nie powinniśmy odczuwać niedosytu, jak przy Sercach z kamienia. Wracając do W3 to na pewno realizuje to o czym niektórzy marzyli od początku: duży, otwarty świat, który przemierzamy na grzbiecie Płotki, a każde zadanie poboczne jest jak osobne opowiadanie. Wg mnie jednak Redzi powinni zrealizować go na dużo mniejszą skalę, tak by świat mógłby obejść się bez tych znaków zapytania. Sam grałem z wyłączonymi, ostatnio z ciekawości włączyłem i zobaczyłem, że na Skellige pominąłem z 90 pytajników, a w Velen + Novigradzie ok. 70. Jakoś nie czuję, że coś mnie ominęło. Ogólnie wg mnie W3 jest zbyt przeładowany zawartością ilość ekwipunku, schematów, receptur, składników alchemicznych i do craftingu może przytłoczyć. Wolę kiedy jakość przeważa nad ilością, bo i satysfakcja ze zdobycia nowego miecza czy pancerza jest o wiele, wiele większa, niż jak zmieniamy go średnio co godzinę. System walki jest z pewnością najlepszy w serii, Geralt też stał się dużo bardziej mobilny, więc nic go nie ogranicza, dzięki czemu można wreszcie eksplorować świat.

Ciężko jest jakoś wybrać kolejność, ale wg mnie: W3>W1>W2, choć różnice są naprawdę minimalne, więc pewnie za kilka lat to wszystko się zmieni. Czekam kilka lat, aż "trójkę" i "dwójkę" obejmie proces "nostalgizacji", który sprawi, że spojrzę z innej perspektywy na te produkcje. W3 wygrał właśnie dzięki możliwości swobodnego przemierzania świata na grzbiecie Płotki, pięknemu światowi oraz świetnej prezentacji dialogów, które ogląda się niczym dobry serial. Z drugiej strony W1 i W2 są bardziej kameralne, spójne oraz chce się do nich powracać kilkukrotnie, a te rzeczy bardzo cenię sobie w grach.

Ale czy jest sens narzekać na to, że odwieczna konwencja „rolplejów” dopadła także Wiedźmina?
Powiedziałbym, że nie odwieczna konwencja "rolplejów", a jeszcze niezbyt stary trend wypełniania otwartych światów, który spopularyzował Ubisoft. Tajemnicą nie jest, że Redzi w ostatniej chwili zdali sobie sprawę, że ich świat świeci pustkami, więc musieli go jakoś wypełnić.

W gruncie rzeczy „trójka” nadal to robi...
Trudno, żeby po roku oprawa graficzna W3 się jakoś znacząco zestarzała, tym bardziej, że dochodzą jakieś drobne poprawki w patchach. Przy okazji Krwi i wina pewnie również będą miały miejsce. A tak w ogóle to ten obrazek w ramce jest z trailera VGX. :P

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2016-05-18 16:35:38
18.05.2016 16:22
Alt3ir
😃
12
odpowiedz
Alt3ir
87
PlayForFun

Przy całej mojej sympatii do W1 i W2 - były one dla mnie grami "tylko" bardzo dobrymi/rewelacyjnymi. Zaś W3 jest arcydziełem biorąc pod uwagę całą moją historię grania.

Chyba nie ma aspektu który nie byłby znacznie lepszy w porównaniu do poprzednich części. Generalnie tak właśnie się powinno robić gry :). Gigantyczne skoki jakościowe między częściami 1, 2 i 3.

18.05.2016 16:36
Gorn221
13
odpowiedz
Gorn221
74
Łowca Demonów

Dla mnie Wiedźmin 1 wygrywa klimatem, 2 za fabułę i postaci, a 3 mimo, że wg mnie najgorsza z trylogii to i tak genialna. Ale oba dodatki chyba będą lepsze od całej trylogii.

18.05.2016 17:00
Irek22
14
odpowiedz
Irek22
124
Legend

francois [10.1]
[o Wiedźminie 2 - dop. Irek22] Był strasznie liniowy

Ile ludzi, tyle opinii. Wiedźmin 3 oczywiście może ci się bardziej podobać od Wiedźmina 2 - twój gust, twoja wola, twoje prawo. Ale pisanie, że Wiedźmin 2 jest liniowy to kompletne nieporozumienie.
O wiele bardziej liniowe są m.in. gry z serii The Elder Scrolls, ze Skyrimem na czele. ...Chociaż porównywanie tych gier/serii pod względem liniowości jest niesprawiedliwe, bowiem, z której strony nie spojrzeć, to seria Bethesdy dostaje od serii CDP Red bezlitośnie po ryju.

sebogothic [11]
[o Wiedźminie - dop. Irek22] Mapy są dość korytarzowe

W Wiedźminie (a także w Wiedźminie 2) mapy są lokacjami zamkniętymi. A to nie musi wcale oznaczać map korytarzowych. I w Wiedźminie (a także w Wiedźminie 2) nie oznacza, bo w obrębie poszczególnych lokacji można się w zasadzie dowolnie przemieszczać, a nie według "jedynej słusznej, przewidzianej przez twórców drogi (korytarza)".
Korytarzowe mapy są m.in. w wielu grach EA BioWare, takich jak np. Knights of the Old Republic, Jade Empire, Mass Effect, Dragon Age, Mass Effect 2 czy Dragon Age II.

post wyedytowany przez Irek22 2016-05-18 17:17:32
18.05.2016 18:19
15
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

@Irek22 - W Wiedźminie (a także w Wiedźminie 2) mapy są lokacjami zamkniętymi. A to nie musi wcale oznaczać map korytarzowych.

Nie musi, ale większość map w dwóch pierwszych Wiedźminach taka właśnie jest. Przez niemożność skakania, wspinania się (w "dwójce" co prawda pojawiła się taka możliwość, ale tylko w wybranych miejscach), pływania, takie naturalne bariery jak płotki, krzaki czy woda tworzyły swoiste korytarze. Po takiej ciasnocie otwarty świat w W3 może nieco przytłaczać, zwłaszcza, że jest zbyt duży jak na potrzeby gry, ale dzięki mobilności Geralta można oddychać pełną piersią i iść tam gdzie nas nogi poniosą.

@claudespeed18 - W2 ma lepsze projekty głównych postaci. W3 oczywiście to inna liga i więcej szczegółów itd ale zarówno Jaskier, Triss i Zoltan bardziej mi odpowiadają wyglądem z W2. Pimp Jaskier w W3, pyzata Triss w brzydkim stroju i Zoltan, no Zoltan jest ok. Roche też jakoś stracił charakter a Geralt mimo, że świetnie zrobiony to jak na Wiedźmina jest 'aż zbyt przystojny'.

Jeśli chodzi o wygląd Geralta to polecam mody:
Geralt Weathered Face - http://www.nexusmods.com/witcher3/mods/729/?
Geralt's Skin - White Wolf From Rivia - http://www.nexusmods.com/witcher3/mods/999/?

Jest też mod na "dwójkowy" wygląd Letho:
http://www.nexusmods.com/witcher3/mods/526/?

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2016-05-18 18:33:15
18.05.2016 18:29
16
odpowiedz
BartolGame40
1
Junior

Wszystko zależy od preferencji gracza - jeden woli krótkie i skondensowane, intensywne opowieści (Wiedźmin 2), a drugi dłuższe, bardziej rozciągnięte, poprzecinane zadaniami pobocznymi i eksploracją (Wiedźmin 3), a jeszcze inny, tak jak ja, lubi i taką i taką formę rozgrywki i wtedy te gry będą na równi. Obydwie ceni się za co innego.

18.05.2016 19:19
17
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1101535
23
Generał

Kolejny bzdurny wiedzminozapychacz. Proponuje nastepne artykuly- co lepsze Wiedzmin czy pizza? Wiedzmin czy ciepla kurtka? Wiedzmin czy fajna fryzura? Mozna pisac i pisac.
Nawet jakby zalozyc ze w jakims celu ten artykul powstal, co tu jest w ogole do rozpatrywania? Jak korytarzowa liniowa gra moze w ogole stawac w szranki z gra w otwartym swiatem? Nie mowiac o tym ze praktycznie kazdy jeden element w trojce jest wykonany lepiej (oprocz moze badziewnego rozwoju postaci) i zrezygnowano z nieudanych rzeczy typu skradanie, zagadki logiczne czy "regrywalnosc" (aka nie mozesz poznac calej fabuly od razu, tylko przechodz te nude 2 razy bo drugi akt sie rozni i go mozna zrobic na rozne wykluczajace sie sposoby- "zajebisty" pomysl nie ma co).
Nie wychwalam tu jakos W3, bo cudem zadnym nie jest w porownaniu do gier konkurencji, ale bez mrugniecia okiem wygrywa z dwojka, o drewnianej badziewnej jedynce nie mowiac.

"Pod względem modelu toczenia starć Wiedźmin 3 mógłby stawać w szranki z rasowymi slasherami albo takimi tuzami gatunku RPG akcji jak Dark Souls."

Ta jasne. Moglby, jakby chcial zostac wdeptany w ziemie, lol. Jeden z najgorszych elementow tej gry chcesz porownywac do genialnej walki w Soulsach. Soulsach.

18.05.2016 20:19
17.1
2
Tornados123
18
Chorąży

Ktore gry konkurencji? Nudy jak flaki z olejem Skyrim w ktorym gonisz od punktu A do punktu B i z powrotem a potem znowu od A do B do C do A do B do C? Czy moze AC Bugity w ktore nie dalo sie grac? xD

18.05.2016 21:15
czekoladowyjoe
17.2
czekoladowyjoe
68
Konsul

Ty to jednak jesteś zdrowo pojebany. Bez dwóch zdań (albo i z).

19.05.2016 09:28
17.3
niesmiertelny21
47
Pretorianin

Nie zgodzę się z krytyką Wiedźmina 1, akurat dla mnie pierwsza część, szczególnie pod względem scenariusza i budowania klimatu świata przedstawionego, była najlepsza.
A co do pozostałej części wypowiedzi się zgadzam.

Zresztą to jest po prostu śmieszne jak redaktorzy gry-online, pełzną w kierunku jawnej stronniczości.

19.05.2016 09:49
17.4
jenck
8
Legionista

Wiedźmin 1, miał jak dla mnie niesamowity klimat. Walka wyglądała spoko ale wymagająca nie była. Natomiast fabularnie gra wymiata do tej pory. Od 2007 do 2010 przeszedłem ją 6 razy (zawsze w sesje). Mam zresztą zamiar do niej wrócić po dodatku do trójki.

24.05.2016 00:07
hopkins
17.5
hopkins
185
Zaczarowany

Jenck jesli jedynka byla dla Ciebie za latwa to polecam FCR mod :)

18.05.2016 19:43
😃
18
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany1166042
2
Pretorianin

Wystarczyło poczekać na Wiedźmina 3, by zdetronizować Skyrima. RPG wszechczasów : )

19.05.2016 09:30
18.1
niesmiertelny21
47
Pretorianin

No cóż, problem w tym że Wiedźmin 3 ma mało wspólnego z RPG.

19.05.2016 10:23
18.2
zanonimizowany1155127
7
Pretorianin

niesmiertelny21 Nie Wiedźmin 3 to nie jest RPG! Jest to gra Logiczna z elementami gry Przygodowej to nie jest RPG, a może jeszcze jest coś z FPS-ów?

19.05.2016 19:44
puci3104
18.3
puci3104
136
Generał

niesmiertelny21
Tak się składa, że Wiedźmin ma wszystko to co powinien mieć dobry RPG. No, ale jak ktoś nie ma pojęcia o gatunku to może tak mówić.

18.05.2016 22:21
👍
19
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

Dla mnie Wiedźmin 1, Wiedźmin 2 i Wiedźmin 3 są na równi. Wszystkie części są udane i niepowtarzalne. Każda część Wiedźmina ma coś czego nie mają pozostałe. Taka jest moja opinia o Wiedźmin 1-3. :)

18.05.2016 23:05
Irek22
20
odpowiedz
1 odpowiedź
Irek22
124
Legend

RuskiWłoch [18]
Wystarczyło poczekać na Wiedźmina 3, by zdetronizować Skyrima.

Już nawet pomijając to, że te gry w zasadzie nie mają żadnych cech wspólnych, to porównywanie Wiedźmina 3 do Skyrima jest uwłaczające dla dzieła CDP Red. Wiem, w pewnym sensie sam to zrobiłem w poście [14], dlatego posypuję głowę popiołem.

post wyedytowany przez Irek22 2016-05-18 23:05:58
19.05.2016 09:31
20.1
niesmiertelny21
47
Pretorianin

Raczej uwłaczające są twoje wypowiedzi, od których z daleka czuć prowokacje.

post wyedytowany przez niesmiertelny21 2016-05-19 09:37:51
19.05.2016 00:19
21
odpowiedz
1 odpowiedź
FanBoyFrytek
15
Konsul

@Irek22 taa porównywanie legendy 2011 do legendy 2015 nie ma sensu xD

Co innego do Nowego The Elder Scrolls jak kiedyś wyjdzie . Ale szczerze ja lubie różne rpgi i jak mialbym wybrac skyrim , wiedzmin czy dragon age to sięgnąłbym po skyrima :)

No chyba , że to aluzja z twojej strony irek22 .

post wyedytowany przez FanBoyFrytek 2016-05-19 00:20:17
10.12.2016 19:29
21.1
zanonimizowany1093317
18
Generał

nvm

post wyedytowany przez zanonimizowany1093317 2016-12-10 19:31:37
19.05.2016 01:19
22
odpowiedz
premium817114354
6
Legionista

Było by fajnie gdyby hisorię z wiedzmina 1 i 2 przenieść do świata 3

19.05.2016 01:21
Wrathtide
23
1
odpowiedz
Wrathtide
20
Chorąży

Wiedźmin 2 w mojej ocenie to był najgorszy wiedźmin w jakiego grałem. Na początku zabugowany do granic możliwości (na najwyższym poziomie dawało to mocno w kość), kiepsko zoptymalizowany i jak na czasy w których wyszedł miał zdecydowanie zbyt małe mapy.

19.05.2016 09:44
kotonikk
24
odpowiedz
3 odpowiedzi
kotonikk
97
Wśród horyzontów

Świetny artykuł na rocznicę Dzikiego Gonu, ale z tym zupełnie się nie zgadzam: "Pod względem modelu toczenia starć Wiedźmin 3 mógłby stawać w szranki z rasowymi slasherami albo takimi tuzami gatunku RPG akcji jak Dark Souls". Samo to zdanie mówi, że system walki w W3 to jakaś hybryda między slasherowym klikaczem a nastawionym na pomyślunek systemem walki z Soulsów. Owszem, przez długi czas walka sprawia frajdę, dochodzą finishery i jest na pewno o wiele lepiej niż w Zabójcach Królów, ale potem przez to że awansowanie postaci w późniejszych etapach nie daje takiego kopa i nie czujemy różnicy miedzy poziomami, więc gdzieś tak po setnej godzinie gry (!) po prostu mashowałem przycisk by jak najszybciej ubić jakiegoś stwora i móc jechać dalej podziwiać przepiękny, żyjący świat, bo właśnie tym, dialogami i zadaniami pobocznymi ta gra wygrywa wszystko, i nawet główna historia blednie przy tym, choć jest bardzo dobra oczywiście. Wielki, otwarty świat w W3 z jednej strony to wielki plus gry, ale z drugiej ulega ona lekkiemu rozmyciu w wątku głównym przez to.

19.05.2016 11:35
Jozef.kali
24.1
Jozef.kali
51
Konsul

Jak nie czujesz rozwoju, to wydaj ounkty na 'mlynek', ulepszony mocny atak, albo wydaj wszystko w moce eliksirowe i zmien geralta w berserkera (niedoslownie).

19.05.2016 11:55
Draugnimir
24.2
Draugnimir
99
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Cóż, jeżeli tak charakteryzować systemy walki w slasherach, to Wiedźmin 3 faktycznie jest taką hybrydą. Zaklikanie na śmierć bywa najlepszą taktyką przy niektórych przeciwnikach :P

Co się zaś tyczy przełożenia rozwoju na walkę, to u mnie było odwrotnie. Starcia toczone z użyciem dwóch podstawowych ataków (oraz Znaków i innych takich dodatków oczywiście) troszkę nudziły na dłuższą metę, dopóki nie nauczyłem się wspomnianych przez przedmówcę ataków specjalnych - Młynka i (bodaj) Rozpłatania. Wtedy potyczki nabrały rumieńców.

Ale nie powiem, nie obraziłbym się, gdyby deweloper jeszcze bardziej podkręcił tę mechanikę - chociażby o jakiś system combosów.

post wyedytowany przez Draugnimir 2016-05-19 11:55:54
19.05.2016 13:09
24.3
zanonimizowany579358
105
Senator

Właśnie dlatego w rozwoju postaci skupiłem się na umiejętnościach aktywnych: młynek, rozpłatanie, odbijanie strzał, alternatywne wersje znaków. Pozostałe umiejętności to +5% albo +10% do czegoś tam, a więc mało ciekawe. W tasowanie slotami też się nie bawiłem. Jeśli odblokowywał się slot inwestowałem w nową umiejętność, a jeśli nie to maksowałem to umiejętności, które miałem aktywowane. Teraz już nie bardzo jest co rozwijać, ale może dzięki mutacjom będzie okazja na wydanie punktów umiejętności.
Pamiętam jak zapowiadano różne postawy podczas walki, teraz takie coś jest w Nioh! i wygląda całkiem ciekawie. Mogłoby to działać tak jak style w pierwszym Wiedźminie: szybki, silny, grupowy. Może dzięki temu walka nabrałaby rumieńców, bo w po ponad 100 godzinach może się troszkę znudzić. Dobrze, że w dodatkach są wprowadzani tacy soulsowi przeciwnicy.

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2016-05-19 13:12:46
19.05.2016 12:08
Irek22
25
4
odpowiedz
Irek22
124
Legend

FanBoyFrytek [21]
porównywanie legendy 2011 do legendy 2015 nie ma sensu

Widzisz, ja prywatnie porównuję Wiedźmina do stareńkich Gothików (bo de facto to właśnie z tą serią Wiedźmin ma najwięcej wspólnego, a nie z żadnym Skyrimem czy innym Oblivionem) i w takim porównaniu - mimo swojego wieku - Gothiki wcale nie są na straconej pozycji, a nawet wychodzą z tego "starcia" obronną ręką.

post wyedytowany przez Irek22 2016-05-19 12:12:32
19.05.2016 14:40
26
odpowiedz
Titakk
59
Pretorianin

Dla mnie każda część Wieśka była dobra w swoim czasie, teraz w 2016 tym powiedziałbym, że najbardziej podoba mi się trzecia część niedawno odpaliłem dwójkę kiedyś mega gierka, ale z perspektywy czasu wolę jednak trójkę.

19.05.2016 19:30
puci3104
27
odpowiedz
puci3104
136
Generał

Czytając temat: "Pięc lat zabójców królów" to bardziej uświadomiłem sobie, że to już 9 lat od premiery pierwszego Wieśka. Najbardziej przełomowej gry w historii polskiego gamedevu. Gry, która fabularnie jest moim ulubionym RPGiem, a i klimatem nie wiem czy była jakaś lepsza. Mimo, że "trójkę" uważam za najlepszą część (i chyba najlepszą grę w jaką grałem) to jednak do jedynki mam największy sentyment. W żadnej innej grze nie przeszedłem dema 10 razy w 2 dni, bo tak mnie zauroczyła ta gra. A "dwójka" dla mnie jest jednak zdecydowanie najsłabszą częścią trylogii, ale wciąż bardzo dobrą. Chciałbym kiedyś otrzymać Wiedźmina 1 Remaster zrobionego z systemem walki z "trójki"

19.05.2016 19:45
28
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany398029
124
Konsul

Bardzo ciekawe porównanie, zgadzam się też z przedmówcą bo do Wieśka 1 mam największy sentyment, czuć było że wydanie tej gry to ważne wydarzenie w Polsce jak i na świecie, do dziś uwielbiam oglądać filmiki z procesu produkcyjnego, pierwsze gameplaye. Pamiętam jak się przy tym jarałem a gdy już przyszło do października uucchhh :D A co do tekstu to z kolei nie zgodzę się z autorem w kwestii skradania się w "dwójce". Dla mnie było koszmarne, nie dość że kompletnie nie pasowało do Geralta takie ciche podejście, to jeszcze było kiepsko wykonane mechanicznie.

20.05.2016 01:56
Draugnimir
28.1
Draugnimir
99
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Uważasz, że bardziej pasuje do Geralta wyrzynanie w pień całych garnizonów, jak to zdarza się w Wiedźminie 3? ;P

post wyedytowany przez Draugnimir 2016-05-20 02:41:36
20.05.2016 08:57
puci3104
28.2
puci3104
136
Generał

Draugnimir
No raczej po przeczytaniu książek i dobrym poznaniu postaci Geralta to wycięcie w pień garnizonu wydaje się normalne. Jakby nie patrzeć, gdy Geraltowi na czymś zależało (głównie na odzyskaniu/odnalezieniu/obronie Ciri) to kierował się zasadą po trupach do celu. Nie kojarzę, aby gdzieś się kiedyś skradał. On po prostu wchodził jak do siebie albo ktoś załatwiał mu wejście.

20.05.2016 20:27
Draugnimir
28.3
Draugnimir
99
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

To przeczytaj jeszcze raz i przypomnij sobie, czy Geralt wycinał w pień dziesiątki żołnierzy, strażników itp. przy byle okazji. I czy np. wyrżnął w pień garnizon Cintry, uciekając z więzienia, czy może jednak wymknął się w przebraniu (Chrzest ognia) ;)

Owszem, zdarzało mu się brać udział w większych starciach - np. na Thanedd (Czas pogardy) czy w zamku Stygga (Pani Jeziora). Ale to zawsze była ostateczność i walka o najwyższą stawkę - no i Geralt zabijał przede wszystkim szeroko pojętych złoczyńców.

Książkowy Geralt np. nie wyciąłby wszystkich strażników w cytadeli w centrum Oxenfurtu, odbijając Margaritę Laux-Antille. I w ogóle nie trudziłby się czyszczeniem lasów z obozowisk bandytów :P

post wyedytowany przez Draugnimir 2016-05-20 20:28:38
23.05.2016 18:15
puci3104
28.4
puci3104
136
Generał

Draugnimir
Mówiłem o wycięciu ludzi jako części głównej przygody, gdzie prowadzi to do uzyskania informacji czy próbie ratowania najbliższych. Prawie zawsze masz opcję bardziej pokojową, ale książkowy Geralt i tak przechodził zwykle do siły. Jeśli grasz jak książkowy Geralt to nie przyjmujesz połowy questów i nie wycinasz bandytów dopóki sami nie zaatakują na drodze. Proste. Ale powiedz mi czy ktoś mając questa i widząc już te pieniądze i expa (ew. skrzyneczkę z lootem) odmówi, bo trochę nie godzi się to z postacią? Dlatego lubię jak w rpgach jest założone, że questy się nawzajem wykluczają. Wtedy idąc konkretną ścieżką tracisz innego questa, ale zyskujesz też questa dla siebie. Tak powinny zakładać rpgi. Dobrze to zrobiła dwójka z II aktem. To było coś co naprawdę podobało mi się w dwójce. Grając teraz w dodatek do Fallouta 4 zrobiłem coś wbrew własnej woli, bo wiedziałem, że stracę kilka questów i pewnie ze 2-3 levele nie podchodząc do dzieci atomu (mogłem ich po prostu wyciąć). I właśnie dlatego lubię, gdy ścieżki równoważą się nie tyle w złocie, ale na pewno w punktach doświadczenia.

Jeszcze odniosę się do tego co napisałeś odnośnie Chrzestu Ognia. Owszem było tak, ale jakby nie patrzeć był to wczesny Geralt. Porównaj sobie tą postać z początku sagi do tomów do VI i VII. To już zupełnie inna osoba. Nie wydaje mi się, aby Geralt z wcześniejszych tomów doprowadził do rzezi w Blaviken. Duży przeskok można zauważyć jak porównasz Sezon Burz z Panią Jeziora, gdy czytasz tak w kolejności jak były wydawane książki. To jest praktycznie zupełnie inna postać. Ten z SB nie ma celu i nie przejmuje się niczym, a zaatakuje tylko kogoś kto będzie chciał go zabić lub coś mu ukraść. Ten z Pani Jeziora jest w stanie zabić każdego kto go zdenerwuje bądź w nawet małym stopniu stanie mu na drodze. Geralt z Wiedźmina 3 ma już całą pamięć dlatego bardziej będzie przypominał już tą postać z ostatnich tomów niż naszą własną kreację bohatera. Na przykładzie, sądzę, że książkowy Geralt zdecydowanie zabiłby Letho. Z jednej strony nie powinien zabijać wiedźmina, ale jednak Geralt nie napiłby się z człowiekiem, który stawał na drodze do celu. Ja sam pozwoliłem mu odejść, bo dałem Roche'owi zabić Henselta, dlatego wydawało mi się, że Letho ma to samo na sumieniu co ja.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-23 18:19:12
24.05.2016 01:31
Draugnimir
28.5
Draugnimir
99
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

"Ale powiedz mi czy ktoś mając questa i widząc już te pieniądze i expa (ew. skrzyneczkę z lootem) odmówi, bo trochę nie godzi się to z postacią?"

To już jest inna para kaloszy. Nie jestem takim ortodoksyjnym fanem, żeby odrzucać questy, bo zmuszają mnie do robienia rzeczy "wbrew postaci" - gra wideo rządzi się swoimi prawami i nie pomstuję na każdy przejaw tej specyficznej konwencji. Mimo to w Wiedźminie 3 często kląłem, że gra zmusza mnie do robienia rzeczy, które nie pasują do Geralta. Na przykład byłem zirytowany, gdy zadanie "Obrońca wiary" zostało oznaczone jako "przegrane", bo zamiast pozabijać studentów, którzy wywracali kapliczki w Velen, zdecydowałem się darować im i pójść w swoją stronę. Kretyńska akcja z zabiciem Kaleba Mengego i pożarem w siedzibie łowców czarownic też mnie rozsierdziła, podobnie wspomniane już odbijanie Margarity Laux-Antille z Oxenfurtu, zakończone rzezią. Już pal licho obozy bandytów, ale zbyt często w toku wykonywania zadań scenariusz bez wyraźnego powodu pozbawia mnie wyboru, każąc zwyczajnie zabić wszystko, co stoi na mojej drodze.

Wytłumaczenie tego tym, jaki stał się Geralt w ostatnich tomach "sagi", nie jest żadnym wytłumaczeniem jak dla mnie. Wtedy był pod stałą presją, Ciri groziło ciągłe niebezpieczeństwo, a on stawał się coraz bardziej bezradny - więc nic dziwnego, że częściej wyznawał zasadę "po trupach do celu". Choć znowu: mowa tu przede wszystkim o trupach morderców, bandytów, najemników służących szwarccharakterom i innych złoczyńców, a nie Bogu ducha winnych strażników, regularnych żołnierzy, studentów etc. Teoretycznie w Wiedźminie 3 jest tak samo - Ciri znowu jest w niebezpieczeństwie - ale tutaj zachowanie Geralta (w odniesieniu do wyborów, jakie daje gra) jest po prostu niespójne. I zgadza się, w "Sezonie burz" wiedźmin zachowywał się inaczej - ale dlatego, że to była zupełnie inna historia, bez głębszego, osobistego tła.

A tak w ogóle to rzeź w Blaviken miała miejsce w pierwszym tomie (opowiadanie "Mniejsze zło"), więc ten argument deczko nie pasuje do twierdzenia o tym, czego nie zrobiłby "wczesny Geralt" ;)

Poza tym ten "wczesny Geralt" już dwa tomy przed "Chrztem ognia" w krwawym szale wymordował braci Micheletów, szukając informacji o prześladowcach Ciri.

Natomiast co do reszty zgoda - też preferuję, gdy wybory są zrównoważone z mechanicznego punktu widzenia (jeśli już mechanika opiera się na punktach doświadczenia), a przy wyborach w Wiedźminie 2 miałem podobne rozterki ;)

19.05.2016 21:16
29
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany947109
32
Pretorianin

Do Wiedźmina 2 zmusiłem się po 2 latach od zakupu. WIedźmina 3 kupiłem na premierze ale udało mi się zmęczyć dopiero kilka h. Także są dość podobne do siebie, tak bym to ocenił. Gry technicznie ok, brakuje im duszy. Tego niekonkretnego elementu, który powoduje, że w grę chce się grać. Duża w tym zasługa pozbawionego charyzmy bohatera, ciepłego kluska wymachującego scyzorykami. Nie mogę się na tego pizdusia patrzyć. W grze brakuje alternatywnych bohaterów, kustomizacji. Domyślny wiedźmin to piz da.

21.05.2016 09:17
29.1
Tornados123
18
Chorąży

Taaaa zagrajmy Lambertem albo Eskelem w gre opowiadajaca historie Geralta :D

20.05.2016 01:05
ogorson1985
30
2
odpowiedz
1 odpowiedź
ogorson1985
15
Legionista

Powinniscie zrobic osobny dział do Wiedzmina bo co wchodze na gry-online to glownie widac tematy: Wiesiek to, Wiesiek tamto, Wiesiek z Wieskiem i tak w kółka. Do gry nic nie mam. Az wstyd sie przyznac ze dopiero za miesiac zagram w 3. No ale obiecałem sobie że Wieska przejde tylko w jakosci fullhd i na maks detalach :) Pozdrawiam

21.05.2016 19:02
30.1
razor19957
100
Mechatronik

Dobrze, że wszędzie głośno o Wiedźminie 3! Jest to Polska i świetna gra i mamy się czym chwalić :)

20.05.2016 12:37
31
odpowiedz
FanBoyFrytek
15
Konsul

Wiedzmin 2 dla mnie byl tak samo slaby jak dragon age 2 :D
Co innego 1 i 3 :D

22.05.2016 18:22
przemas478
32
odpowiedz
przemas478
102
Senator

Fajne podsumowanie. Uwielbiam wszystkie trzy części wiedźmina i szczerze nie jestem w stanie powiedzieć którą z nich najbardziej bo są one bardzo różne.

23.05.2016 23:53
leaven
33
odpowiedz
leaven
108
Konsul

III-ka spoko, ale co to za sposób strzelania z kuszy? Dlaczego nie mogę przełączyć się na widok FPS jak np. w Skyrimie, w którym właściwie non stop używałem tego trybu? Dlaczego WSAD nie steruje postacią płynnie tylko robi jakieś obroty o 90 stopni? Gdyby nie te wady dałbym III-ce pierwsze miejsce a tak wciąż zajmuje je Skyrim.

24.05.2016 10:56
34
odpowiedz
1 odpowiedź
lhorror
11
Legionista
Wideo

Porównanie 3 Wiedźminów:

https://www.youtube.com/watch?v=l5ka-XgBqqc

24.05.2016 13:14
Irek22
👍
34.1
Irek22
124
Legend

Wniosek: artystów grafików, w tym projektantów poziomów, którzy potrafią stworzyć fenomenalny klimat i rewelacyjne lokacje, CDP Red od początku ma na najwyższym poziomie.

post wyedytowany przez Irek22 2016-05-24 13:19:47
24.05.2016 13:01
35
1
odpowiedz
zanonimizowany1032801
17
Chorąży

Gry z serii wiedzmin mi się podobały pomimo tego ,że strasznie prowadzą gracza za rękę.Bardzo lubie eksplorować krainy i za pomocą analizy informacji od npców wykonywać zadania.System walki przyjemny ale dla mnie nie jest jakoś satysfakcjonujący.

21.04.2020 11:58
36
odpowiedz
Wiatr1000
30
Chorąży

Grałem w 1 część 3 razy albo i 4 razy, a w 2 dwa razy, teraz w 3 gram drugi raz.

I moim zdaniem autor zbyt przecenia 2 część. Owszem grafika lepsza i model walki, gdyby dopracować byłby idealny, ale to fabuła 1 i wybór jedynki oraz klimat typowo słowiański i książkowy jest lepszy.

W 2 system walki jest uciążliwy. W 3 go oprawili, że czerpię z niego przyjemność. Faktem jest, że znikło przygotowywanie eliksirów przy ognisku itd jak w 2 i można oleje nakładać w trakcie walki tak samo i eliksiry, ale same przewroty i uniki są bardziej intuicyjne od tych w 2.
Zresztą sama fabuła oparta jest o politykę i w zasadzie na dwie strony konfliktu. A to raczej odbiega od książek. Jak wiemy wszystko kręciło i kręci się wokół Yenn i Ciri oraz potworów, niż udział w polityce i intrygach.

Dlatego 1 wygrywa fabularnie, bo Wiesiek ganiał za złodziejami i jakby powiązanymi z Nilfgardem, więc osobisty motyw był, a w 2? Na siłę zwężenie wyborów do 2 opcji i zmuszenie Geralda do udziału w politykę i sprawy mu obce jest słabe.

Dla mnie 3 wygrywa. Mamy Yenn i Ciri, mamy politykę w tle. Czyli ganiamy za celem, który to Geraldowi jest bliższy. Losy obok, są dodatkiem do wydarzeń Geralda. Są w tle. Tak powinno być.

Czy ogrom świata odciąga od głównego wątku? W żadnym wypadku. Jest 1000% lepszy od Nudnego Skyrima! Ja się dziwię, czemu taki gniot jak Skyrim dostał maksymalne oceny. Nudne powtarzane misje i zadania poboczne, zbliżone do Wiedźmina 1, choć w Wieśku ich motyw był i czym były był uzasadniony, plus były w 1 misje też rozbudowane. Skyrim nudna linia fabularna, gdzie wątek główny był rozproszony po całym terenie i trzeba było biegać w te i we wte.

Za dużo misji w 3? Sorki, ale znaki zapytania "?" są opcjonalne, a misje główne są tak ciekawe jak wątek główny, plus w paru kwestiach są wręcz musowe, jeśli chcemy mieć fajne zakończenie i ułatwienie. Zlecenia też są ciekawsze. Po co ten płacz, nad tymi detektywistycznymi rzeczami? Najlepiej rozwinięty mechanizm.

W 1 załatw i przynieść.
W 2 przygotuj się ubij i przynieść.
W 3? Część osób zlecających nie wiem co to było, więc trzeba zbadać teren, wniosek potwora i już szykowanie oleju czy eliksiru oraz strategi walki w tym znaków. Bardzo dobry element.

W 3 będę więcej grał niż w 2 część. Druga część jest dla mnie najsłabsza w całej trylogii, bo odstaje od 1 i 3, jest uzupełniaczem między 2 częściami. Jedynka się zestarzała i lata i technologia ją detronizują, ale sama narracja jest świetna. 3 ma wszystko to co 2 mieć powinna i rozwinięta 1.

post wyedytowany przez Wiatr1000 2020-04-21 11:58:37
Publicystyka Wiedźminów dwóch – pięć lat Zabójców królów i roczek Dzikiego Gonu