Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Sid Meier's Civilization VI | PC

początekpoprzednia123
22.06.2020 17:05
Lukdirt
271
odpowiedz
8 odpowiedzi
Lukdirt
83
Senator

Mam pewne pytanie.
Czy w którejś części Civilization można grać polskim władcą? Bo wydawało mi się, że w piątej części była taka możliwość, ale teraz widzę, że w DLC nie można kupić takiego pakietu.

22.06.2020 17:08
Domin922
271.1
Domin922
23
Pretorianin

W Civ 6 można grać Jadwigą. W inne Civki nie grałem, ale widziałem że w 5 był polski władca, bodajże Kazimierz III Wielki.

22.06.2020 18:27
271.2
Dessloch
219
Legend

od civ4 jest Polska. Nie wiem czy wymagany DLC w poprzednich wersjach, nie pamietam, bo zawsze konczylem ze wszystkimi DLC koniec koncow. W civ6 nie jest inaczej.

PS. kupowanie pojedynczych nacji i tych malych dodatkow sie nie oplaca, najlepiej platinum promocje znalezc jak bedzie i wtedy kupic, duzo taniej wychodzi a dodanie cywilizacji i scenarios nie zmienia rozgrywki za bardzo, wiec moim zdaniem bez sensu

23.06.2020 21:56
CyboRKg
271.3
CyboRKg
59
Pretorianin

Kupujesz najlepsza Civke w historii, czyli "CivV: Brave New World" i masz Polske w pakiecie + najlepsze rozwiazania calej serii. W VI-ce Polske w DLC trzeba dokupic osobno. Najlepsze co mi sie podoba w VI-ce to aktualna godzina na ekranie gry (nie trzeba zerkac na telefon).

23.06.2020 22:40
Domin922
271.4
Domin922
23
Pretorianin

Mnie korci żeby w końcu zagrać w poprzednie Civki. Pewnie ciężko będzie się przestawić po 6-stce.

23.06.2020 22:43
271.5
Dessloch
219
Legend

Cyborkg misiu kolorowy Civ 5 bnw to jest wlasnie DLC, wiec chyba nie grales nigdy, bo to byl hejt do tworcow ze w podstawce tutaj nie bylo, a od dekad bylo na forach pelno hejtu ze polski nie ma (i nie mowie tutaj, a zagranicznych).
I tak jak mowilem gralem w poprzednie civki duzo, 5 mi sie mniej podobala, 4 duzo bardziej i wiecej gralem.
Co nie znaczy ze 5 mi sie nie podobala, ale mowienie ze w 5 jest w podstawce jest po prostu bledne. Bylo to wlasnie w DLC

Domin w poprzednie wiadomo latwiej, bo mniej zlozone. Ale, spoko zagraj sobi w 2 bo skok miedzy 2 a 3 byl ogromny. Pozniej w 4 bodajze hexy, ktore diametralnie zmienily rozgrywke

post wyedytowany przez Dessloch 2020-06-23 22:44:49
23.06.2020 23:10
Domin922
271.6
Domin922
23
Pretorianin

Dessloch Jest sporo opinii że to właśnie 6 jest uproszczona i nie ma wielu elementów, które miały 4 i 5.

24.06.2020 00:39
CyboRKg
271.7
CyboRKg
59
Pretorianin

Dessloch/ DLC to pakiet, ktory wymaga zainstalowanej podstawki. A CivV: BNW to samodzielna udoskonalona wersja CivV. Instalowalem na czysto. Od lat wciaz jest na dysku. Predzej VI-ke odinstaluje niz to.

24.06.2020 19:16
Lukdirt
271.8
Lukdirt
83
Senator

Dzięki za rady.
Pytałem się dlatego, ponieważ mam trzy ostatnie odsłony Civki (od IV do VI) ale w żadnej nie mam cywilizacji polskiej. Być może dlatego, że nie mam wykupionego żadnego DLC. Tak więc zastanowię się nad tymi dodatkami o których napisaliście.

22.06.2020 18:09
272
odpowiedz
Wolferinss
1
Junior

Witam. Niedawno zakupiłem civke z wszystkimi dodatkami na epic games. Próbowałem grać że znajomymi że steama ale po 2-3 turach wyrzuca mnie z gry. Miał ktoś podobny problem? Znajomi grając między sobą na steamie nie mają problemu. Wygląda na to że jest jakiś problem w łączeniu steam - epic. Ktoś ma podobna sytuację?

23.06.2020 21:51
CyboRKg
273
odpowiedz
5 odpowiedzi
CyboRKg
59
Pretorianin

Dzis udalo mi sie w koncu wygrac naukowo. Na malej mapie, tylko 4-ch przeciwnikow. Wczesniej wygralbym religijnie i kulturalnie, ale wylaczylem sobie oba zwyciestwa w opcjach ;) Nie ma innego wyjscia.

23.06.2020 22:38
Domin922
273.1
Domin922
23
Pretorianin

Gratulacje ;) Ja naukowo ani kulturowo nigdy jeszcze nie wygrałem. Wygrywam tylko religijnie, przez dominację, dyplomatycznie oraz raz punktowo.

Zwykle gdy się zbliżam do zwycięstwa kulturowego lub naukowego to AI mnie uprzedza ze zwycięstwem dyplomatycznym lub religijnym. Gram zwykle z wszystkimi 6 zwycięstwami.

23.06.2020 22:48
273.2
Dessloch
219
Legend

Domin no a ja w 90 przypadkach wygrywalem zawsze naukowo. Dominancja jakos mnie nigdy nie pociagala bo czasu duzo zabiera i jest duzym ulatwieniem. A przynajmniej to wiem, grajac w hot seat, gdzie jak kumpel z duuuuzo mniejszym doswiadczeniem zaczynal wojne (gralismy na prince), to wiem ze musialem tez kogos podbic, bo za szybko uciekal. Nie znaczy ze dominance jest zlym zwyciestwem, ale na nizszych poziomach nie ma sensu, bo jest to za latwe

23.06.2020 22:54
Domin922
273.3
Domin922
23
Pretorianin

Ja czasem po epoce przemysłowej mam chętkę wygrać dominacyjnie, no bo ''kurczę, tyle wojska, kasę zabierają, surowce zużywają, trzeba by ich w końcu jakoś wykorzystać'' no i jak ktoś mi mocno podpadnie no to tyle, wojen bez powodu nie robię. Zwykle to AI mnie atakuje albo mi mocno popada, a jak pisałem tutaj 2 tyg temu - nie dam sobie w kaszę dmuchać ;) A powód do wojny zawsze się znajdzie... casus belli w tej grze jest bardzo bogate, zwłaszcza w końcowych erach ;)

Moim zdaniem zwycięstwo dominacyjne jest ok jak każde inne, jedynie mocno okopane nacje są lekkim problemem bo ta obrona miast... za to nie lubię zwycięstwa dyplomatycznego bo zwykle z dyplomacją ma mało wspólnego. Chyba na serio będę wyłączał ten rodzaj zwycięstwa.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-23 23:04:30
24.06.2020 00:43
CyboRKg
273.4
CyboRKg
59
Pretorianin

Domin/ Zwyciestwo dyplomatyczne to chyba ktorys z dodatkow, bo nie kojarze... Mam tylko darmowa podstawke od Epica i DLC z Polska. Pamietam, ze dyplomatycznie najczesciej wygrywalem w SMAC, rowniez na multi w trybie PBEM.

E: wlasnie widze na obrazku ponizej, ze masz u gory 8 ikonek, a ja tylko 5 (ostatnia to dziela sztuki)

post wyedytowany przez CyboRKg 2020-06-24 00:49:17
24.06.2020 00:48
Domin922
273.5
1
Domin922
23
Pretorianin

Zwycięstwo dyplomatyczne zostało dodane z dodatkiem Gathering Storm.

Te 3 brakujące u Ciebie ikonki to:
1. Informacje o klimacie - huragany, powodzie, tornada, topnienie lodowców itp, podnosi się poziom wody gdy produkujemy za dużo CO2 i oceany zalewają nisko położone tereny.
2. Gubernatorzy - dają różne bonusy miastom i zwiększają lojalność tychże miast.
3. Oś czasu - na niej zapisywane są osiągnięcia naszej cywilizacji na przestrzeni lat.

Ogólnie fajne bajery, mi się podobają.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-24 01:00:34
23.06.2020 22:47
Domin922
274
odpowiedz
12 odpowiedzi
Domin922
23
Pretorianin
Image

750 złota na turę... szkoda że nie ma zwycięstwa biznesowego :D

24.06.2020 00:46
CyboRKg
274.1
CyboRKg
59
Pretorianin

Ale tylko 89 turystow. W poprzedniej grze mialem 700 turystow, dlatego specjalnie wczesniej wylaczylem zwyciestwo kulturowe, zeby wygrac naukowo.

24.06.2020 00:48
Domin922
274.2
Domin922
23
Pretorianin

Na tym chyba polega ta gra - nie można mieć w bród wszystkiego. Poza tym ja mam wszystkie dodatki, a balans między dodatkami a podstawką sporo się różni.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-24 00:50:36
24.06.2020 01:18
Domin922
274.3
Domin922
23
Pretorianin
Image

Kurczę, czas na edycję posta minął... więc muszę pisać nowy.
Aktualnie mam problem - jestem w sojuszu z Polską i Ameryką. Ameryka zaatakowała biedną Polskę, która nie ma w ogóle armii... chętnie bym im pomógł (Polsce :P) ale sojusz to sojusz. Kurczę, mogliby dodać opcję w dyplomacji, gdy Twój sojusznik atakuje innego Twojego sojusznika, to wtedy agresora można poprosić o zaprzestanie działań wojennych albo opcję że można wtedy taki sojusz z agresorem unieważnić... albo dać mu coś a'la haracz. Cokolwiek żeby taką sytuację rozwiązać. Bo aktualnie jestem pod ścianą, do końca sojuszu z agresywną Ameryką zostało 18 tur... a zdradzać nie bardzo mam zamiar :(

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-24 01:30:57
24.06.2020 09:26
274.4
Necross123
2
Legionista

Wiem, wiem, odzywam się na PC, chociaż mam wersję konsolową, ale w sumie poza lekko zmienionym interfejsem to nadal ta sama gra.

Co do zwycięstwa ekonomicznego, niestety w tej części akurat nie ma (zostało zastąpione przez zwycięstwo kulturowe właśnie).

No cóż poradzić - widocznie Ameryka nie jest zadeklarowanym przyjacielem z Polską, a na to już nie da rady.

Przy okazji takie pytanie Domin - jakim cudem zarabiasz Kri prawie 1000 złota na turę ? Ja ledwo co Rzymem dorabiam 200 złota na turę, a jeszcze się uczę. (Dodam tylko, że gram na Hot-secie (Mongolia-Rzym) z jednym dodatkowym graczem (komputerem, Khmerem)), przy czym z Mongołami jestem w stanie wojny (przez Casus Belli rzecz jasna (tym za 0 uraz, bo miasto Khmerów zostało przejęte przez Mongołów) i muszę dorabiać niekiedy przez plądrowanie, a z Khmerem póki co mam sojusz ekonomiczny, bo nie mogłem nie wiedzieć czemu nawiązać sojuszu wojskowego. Gdyby nie te utrzymanie wojska (I zabranie przez Mongołów wielkiego kupca (Johna Rockefellera), bo zapomniałem wykupić za wiarę przed nimi), miałbym już wtedy około 300-400 złota na turę.
Oczywiście komputer na poziomie trudności Księcia, żeby nie było oszustw (Rzym i Mongolia na poziomie Boskim, bo w przypadku graczy poziom trudności nie ma większego znaczenia).

24.06.2020 12:27
CyboRKg
274.5
CyboRKg
59
Pretorianin

Domin/ To samo mialem wczoraj. Sojusznik (Japonia) zaatakowal miasto-panstwo, ktorego bylem suzerenem i nic nie moglem zrobic. Brakuje kilku opcji w dyplomacji.

24.06.2020 13:51
Domin922
274.6
Domin922
23
Pretorianin
Image

Necross123 Ogólnie kilka słów wyjaśnień. Gram na mapie Terra (wszystkie nacje zaczynają na największym kontynencie) i trafiłem na dość kiepską pozycję na nabrzeżu, granicząc z kilkoma cywilizacjami od wschodu. Postanowiłem rozbudowywać imperium na północ i południe. Aktualnie mam na tym kontynencie 9 miast łącznie ze stolicą. Jak widzisz na screenach - kilka praktycznie na oceanie :P Początki były bardzo trudne, inne nacje zajmowały co lepsze tereny i surowce, barbarzyńcy szaleli aż miło. Pamiętam jak zrobiłem moją pierwszą armadę z Karaweli dzięki wielkiemu admirałowi. Dumnie płynąłem zwiedzać... i otoczyło mnie 6 statków barbarzyńskich. Bolało :P Nawet raz pomyślałem żeby zagrać od nowa bo gierka i tak będzie słaba, ale mówię sobie ''nie, ma być ciężko, jakoś sobie poradzę, Kri to twardy i ambitny lud'' :D Po odkryciu kartografii zająłem również inny kontynent, tam mam 7 miast (5 założonych i 2 przejęte pokojowo, komp założył koło mnie i stracił lojalność, projekt ''chleba i igrzysk'' również pomógł :P)

Więc skąd tyle złota? Postanowiłem wszystko oprzeć na złocie. Od razu podbudowałem dzielnice biznesowe w każdym mieście. To pozwoliło mi pozyskiwać prawie wszystkich wielkich kupców. Doktryny, gubernatorów i ustrój również dostosowałem dla większego przyrostu złota. Do tego szlaki handlowe Kri dają +1 złota za każdy obóz i pastwisko w mieście docelowym. Jak widać na screenie, kupców mam 21. Do tego wymiany handlowe - mam bardzo dużo zasobów luksusowych i sporo strategicznych, staram się sprzedawać nadwyżki za złoto na turę. Szkoda że teraz komp zasobów strategicznych już nie chce bo miałbym jeszcze większy przyrost. Niektóre idee oraz badania naukowe również zwiększają przyrost. Aż sam się zdziwiłem że taki kasiasty jestem, wcześniej miałem max 300 przychodu, a teraz prawie 1000. Miałbym więcej ale utrzymanie armii i miast... czystego przychodu mam 1576zł na turę. No i dodatkowo mam szpiegów, którymi skupiam się na wykradaniu funduszy.

Ogólnie już wykonałem 3 kroki do zwycięstwa naukowego... został jeden - ekspedycja egzoplanetarna :)

Aktualnie moim największym problemem jest... Francja. Tak, ta sama którą jechały Indie i którą uratowałem gdy zostało jej ostatnie miasto. Efekt? Nigdy więcej :P Zapomniałem że Eleonora ma specjalną umiejętność, która powoduje dużo większy nacisk lojalnościowy na pobliskie miasta za każde wielkie dzieło które pani Eleonora posiada. Teraz Indii już nie ma, Eleonora przejęła pokojowo wszystkie ich miasta. Ameryka również znika. Anglia ma jedynie 3 miasta na północy. Francja aktualnie to super mocarstwo zajmujące większość kontynentu i mająca z 20 miast.... Polskę również przejęła, ale akurat polskie miasta stają się wolne, nie idą od razu do Francji, więc je przejmuje i zwracam Polsce. Powinni coś z tym zrobić bo tak można nabijać względy dyplomatyczne. Polska traci miasto, ja je przejmuje i zwracam Polsce - 100 względów dyplomatycznych. Potem Polska znów je traci, znów je przejmuję i zwracam - kolejne 100 względów. Masakra :D Chyba przejmę je dla siebie, chociaż moje miasta też mogą paść ofiarą Eleonory. Tym bardziej że czeka mnie chyba mroczny wiek, więc lojalność będzie mi lecieć na łeb na szyję. Wydaje mi się że muszę ją zaatakować, ale jedyne casus belli jakie mam to wojna o nowe terytorium i wojna formalna... ogólnie ciężka ale satysfakcjonująca gierka. Być może uda mi się wygrać po raz pierwszy naukowo, jeśli Eleonora mi nie poprzejmuje miast zawczasu :P No ale jakoś moje atomówki trzeba wykorzystać.... :P No i Ameryce brakuje 4 punktów do dyplomatycznej wygranej. To jest właśnie to - robią wojenki i biją bezbronnych a prowadzą dyplomatycznie :D Na szczęście Polsce odpuścili, może dlatego że wysłałem tam swoje wojska ''w razie czego'' i obsrali zbroje :P Przy kolejnym głosowaniu muszę pana Roosevelta przegłosować bo inaczej typek wygra dyplomatycznie.

Uff ale się rozpisałem... mam nadzieję że nikogo nie zanudziłem.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-24 14:17:26
24.06.2020 16:33
274.7
Necross123
2
Legionista

Więc z kiepskiego startu wyszedłeś obronną ręką.

Jeśli chodzi o mapy osobiście wolę mieszany (jak największe rzecz jasna). Tylko teraz zastanawiam się, jak patrzę na zrzuty, czy następnym razem nie wziąć mapy ziemi albo europy z większą ilością graczy (tak do 6-7).

Eleonorę należy jak najszybciej się pozbyć. Jak się rozkręci ze swoimi miastami to praktycznie później miasta same do niej wpadają, jak ma większy nacisk lojalnościowy niż inni gracze Sam miałem okazję grać nią podczas jednego z hot-seatów (wtedy jeszcze bez komputerów, bo nie byłem gotowy jeszcze na wojny z kilku stron). Wtedy akurat trafił się Egipt, a wybrałem Eleonorę, tylko że Angielską Eleonorę (Francją grałem za sterami Katarzyny podczas gry z Arabią).
Któregoś razu Egipt postanowił założyć miasto (jak się później okazało na wyspie koło mnie, wtedy wówczas płynąłem w poszukiwaniu Egiptu w złą stronę). To miasto jak się później okazało wcale nie było dobrym miejscem, gdyż przyrost ludności był nijaki. Postanowiłem wtedy wówczas właśnie przejąć w pokojowy sposób to miasto, więc przygotowałem dwóch osadników, by otoczyli to miasto (Jedno miasto było na tej samej wyspie, drugie na wyspie troszkę niżej, pamiętając o odległości minimum 5-6 pól). Swoje zrobiły nie tylko wielkie dzieła, ale też projekt "Chleba i igrzysk". W końcu to miasto trafiło bezpośrednio do Eleonory, ale później pojawiły się problemy z apostołami Egiptu (próba zdominowania religijnego), gdy próbowałem drugie miasto przejąć w sposób pokojowy. Oczywiście najpierw była gubernatorka Reyna (Kupno dzielnicy rozrywkowej i kulturowej), potem Amani. W końcu musiałem potępić, za co Egipt odpowiedział wojną. Gdyby nie wojna, bym nie wywalił nigdy cudzych apostołów ze swojego miasta (Blokowali przejście za każdym razem, gdy chciałem nawrócić swoje miasto). Skończyło się na tym, że to miasto musiałem przejąć siłą, a zwyciężyłem ostatecznie przez kulturę (A miałem jeszcze szansę wygrać naukowo, bo zostało mi jedynie przebycie 50 lat świetlnych).

Spokojnie - mnie nie zanudziłeś, dobrze się czytało. Wiedziałem, że z Eleonorą będą kłopoty, dlatego też Indie słusznie wtedy wypowiedziały wojnę. Szkoda mi było jedynie Macedonii. Zwycięstwo dyplomatyczne zwykle wyłączam, bo zdarza się, że przez to kończy się dużo przed czasem.
Zapomniałem o tym, że Kri ma tą zdolność zwiększającą przyrost żywności i złota o 1 za każdy obóz i pastwisko przy szlaku handlowym.
Szpiegów wykorzystuję też do złota (żeby awansowali), a potem ewentualnie wysyłam do rekrutacji partyzantów (jeśli znajduje się dzielnica osiedlowa (późny etap gry)/Mbanzy (jeśli jest Kongo) bądź do zwiększenia widoczności dyplomatycznej o 2.
U mnie jedynie troszkę zdenerwowało mnie to, że Khmer zabrał mi suzerena Bolonii przez wstawienie gubernatora (a miałem fajny przyrost do wielkich ludzi każdego typu, więc do epoki współczesności zabierałem wielkich ludzi każdego rodzaju). Dobrze, że jeszcze mogę decydować o awansach apostołów (mam Erywan jeszcze pod swoją opieką, więc w każdej chwili mogę zrobić apostoła z tłumaczem lub zwiększeniem siły teologicznej).

post wyedytowany przez Necross123 2020-06-24 16:35:23
24.06.2020 17:08
Domin922
274.8
Domin922
23
Pretorianin
Image

Fajne są takie opowieści ze świata Civ 6. Jak widać, każda gierka jest inna i inaczej trzeba ją rozegrać, za to mi się właśnie podoba Civ 6. Co do potępiania, to ja często potępiam jeśli ktoś mi podpada, ale AI rzadko wypowiada mi za to wojnę. Najczęściej jest to nagła wojna z zaskoczenia gdy stosunki są neutralne.

Odnośnie map to gram na różnych. Mieszana też się zdarzyła. Ulubionej nie mam, ale bardzo fajnie się gra na realistycznej mapie Ziemi lub Europy ściągniętej z neta.

Co do Eleonory to faktycznie sknociłem. Jestem w miarę nowym graczem i nie mam jeszcze wszystkiego obcykanego. Mogłem pomóc Indiom, ale Francja wyglądała tak bezbronnie... ech :D Może i dobrze że tak wyszło, jest ciekawie i gra się bardzo fajnie.

Tak czy siak wywołałem wojnę z Eleonorą o nowe terytorium. Niestety, musiałem to zrobić... mam ciemny wiek a ona za bardzo się już zaczęła panoszyć. Nie chcę jej całkowicie zniszczyć, nie jestem aż taki zły, po prostu chcę ograniczyć jej wpływ lojalnościowy na pobliskie miasta. Po zdzięsiątkowaniu jej imperium poprosiła mnie o pokój, dawała jakieś dzieła sztuki, zasoby luksusowe i trochę złota więc co mi tam, niech jej będzie :D

Btw na tym etapie gry zwykłe jednostki robią się już bardzo słabe do atakowania miast. Próbowałem czołgami, ulepszoną artylerią itp ale po tym jak 3 jednostki mi padły na strzała od obrony miasta to byłem zmuszony zaspamować Francję atomówkami.

Wiesz co jest najlepsze? Że do wojny zaprosiłem Polskę... dałem Jadwidze haracz i się zgodziła. Kilka tur później Eleonora zwołała specjalny kongres że Polska zdradziła i trzeba ją ukarać. Ja, Polska i Anglia głosowaliśmy na NIE ale Ameryka, Francja i Nubia przegłosowali nas i teraz mają wojnę z Polską. Masakra haha :D Co ja narobiłem :D

Tak czy siak Ameryka została o to przeze mnie potępiona, a Polsce się nic nie stanie bo mam tam trochę wojska, a jako jedyny mam Uran i atomówki w produkcji więc się nie boję :D

No właśnie, atomówki... nie nastarczam za produkowaniem tego, tym bardziej że Uran mam już na minusie, i jak jeszcze Ameryka mi wypowie wojnę to będzie baaardzo ciekawie ;)

No i do końca gry 40 tur. Jeszcze nie zacząłem nawet ekspedycji egzoplanetarnej więc chyba nie zdążę wygrać... na szczęście udało mi się zabrać 2 punkty zwycięstwa dyplomatycznego Ameryce, więc pewnie wygram punktowo. Szkoda. Mogłem wyłączyć limit tur :P No i nie mam co robić z wiarą, bo całkowicie ją olałem a teraz nie mam czasu żeby robić dzielnice świątynne i ulepszać :P Szkoda ze nie można tej wiary jakoś wymieniać. No i szkoda że zasobów też nie można wymieniać, mam bardzo dużo ropy, węgla, saletry... ale z drugiej strony Civ 6 to nie HoMM :)

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-24 17:30:13
24.06.2020 18:02
274.9
Necross123
2
Legionista

Spoko, też jestem w miarę nowym graczem (2 miesiące stażu nie czynią nagle gracza zaznajomionego z grą bez czytania Civilopedii, po którą sam chętnie czytam (niestety niekiedy za długo czytam, zwłaszcza, gdy w grze leci fajna muzyczka (pokroju Rzymu, Szkocji, Konga czy Rosji) tak samo, jak na syndrom jeszcze jednej tury))

Sam swoją pierwszą mapę (Japonia-Rzym) (jeszcze przed kupnem pakietu dodatków) zacząłem źle (bez dostępu do morza, na dodatek jak się później okazało (gdy galerę zbudowałem) Rzym został założony nie nad morzem jak początkowo sądziłem tylko... nad jeziorem. Musiałem zacząć nową grę, bo po prostu wtedy chciałem opłynąć świat, a nie jeziorko. Teraz przynajmniej staram się unikać takich podstawowych błędów... ale człowiek się uczy cały czas na błędach.

U mnie obecnie to Mongolia podpadła Khmerom (chociaż wcześniej mieli status przyjaciół, ale nie zadeklarowanych), gdy wypowiedziało jej wojnę z zaskoczenia. A że dzielił nas ocean, nie mogłem wcześniej tam w żaden sposób dotrzeć (próbowałem jakoś to wyminąć, ale ocean i kwadryremy barbarzyńców na dalekiej północy, niedaleko Akadu skutecznie zniechęcili mnie do dalszych podróży i pozostania w samotności z miastami-państwami do momentu zdobycia wielkiego admirała (Eriksona), a potem kartografii).
Po wojnie u mnie Khmerowie też dają Mongołom dwa dzieła sztuki i nieco złota.

Ja jestem bardziej z tych, co wolą dłuższe wojny i na ogół na wyniszczenie surowców i na produkowaniu dużej ilości zmęczenia wojną (już dwa razy próbowałem wywołać rebeliantów u Szkotów (bardzo niska ilość udogodnień (status miasta "zbuntowani") podczas gry Persją (Szkocja-Persja), ale się nie udawało).

post wyedytowany przez Necross123 2020-06-24 18:02:50
24.06.2020 18:29
Domin922
274.10
Domin922
23
Pretorianin

Też sporo czytałem civilopedii. Można również poczytać na necie bez odpalania gry: https://www.civilopedia.net/pl/gathering-storm
Minus taki że trochę muli, przynajmniej na moim necie.

Co do soundtracku to uwielbiam ten z Civ 6. Każda nacja ma swoje przyśpiewki i piosenki. Moimi ulubionymi są Douce Dame Jolie (ambient Francji), Lovely Joan (ambient Anglii) oraz średniowieczna muzyka Zulusów. Polska też ma fajny soundtrack, zwłaszcza w epoce przemysłowej i atomu.

Gram Kri właśnie głównie ze względu na epickie indiańskie przyśpiewki. To też jeden z moich ulubionych soundtracków, tworzy świetny klimat. Gdy to słyszę to od razu się wczuwam w rozgrywkę. Maorysi też mają bardzo fajne szanty ;)

Cały soundtrack z Civ 6 można znaleźć na youtube. Genialna sprawa.

Zgadzam się również co do barbarzyńców. Zauważyłem że czym większa mapa tym są bardziej upierdliwi bo tworzy się więcej obozów i strach nawet zwiedzać świat po opracowaniu kartografii.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-24 18:33:37
25.06.2020 10:39
274.11
Necross123
2
Legionista

Co do barbarzyńców, to morskie i konne bywają uciążliwi zwłaszcza, jak pojawią się niedaleko pierwszego miasta - Morskie za kwadryremy i inne morskie jednostki (Zwłaszcza, jak nie gramy Anglią, Fenicją czy też Hiszpanią, bądź nie mamy Arsenału Weneckiego (Cudu, który podwaja produkowane jednostki morskie każdego rodzaju)), a konne (mimo, że rzadko kiedy występują) za większą szybkość ruchu (Dobrze, że konne są nieco słabsze w starożytności, ale nie wolno zostawiać tego obozu do epoki klasycznej, żeby nie zaczęło produkować już normalnych konnic, które wymagają posiadania włóczników). Chyba, że gra wygenerowała cud natury Groble Olbrzyma (czy jakoś tak), który zapewnia +5 do siły bojowej każdej jednostce lądowej (barbarzyńcom też, o czym się przekonałem, gdy musiałem przed takimi bronić się Francją)

Nie polecam zostawiać obozów na później. Gdy podczas drugiej rundy Japonia-Rzym miałem szansę przejąć obóz (Który był o około 15 pól od mojej stolicy), to jej nie wykorzystałem, wskutek czego zaczęło mi produkować łuczników i zbrojnych zamiast wojowników i procarzy i spowodowało, że musiałem zaczekać z obozem do legionistów (na prędkości oczywiście sieciowej, bo jeszcze nie wiedziałem, że można zmienić prędkość gry). I tak straciłem około 30 tur na ten obóz, który mogłem wykorzystać na przejmowanie wiosek plemiennych.

Jeśli jest to możliwe, staram się osiedlać w pobliżu dobrych cudów natury (Obecnie mam przynajmniej dwa miasta w pobliżu cudów natury (Paititi i Lysefjord)). O tym drugim cudzie często zapominam o jej istnieniu, gdy produkuję morskie jednostki, mając Arsenał Wenecki, więc często kończy się tak, że płynę na wroga, a zapominam o możliwości dostania darmowego awansu z cudu natury. Osiedlenie się w pobliżu Paititi pozwoliło mi znacznie poprawić z przyrostem kultury (i złota) nawet nie mając dzielnicy kulturowej.

post wyedytowany przez Necross123 2020-06-25 10:55:51
25.06.2020 11:48
Domin922
274.12
Domin922
23
Pretorianin

Wiadomo, z barbarzyńcami nie ma żartów. Sam widywałem screeny na reddicie gdzie ludzie pokazywali jak ich miasto jest przez nich oblegane bo zaniedbali jeden obóz ;)

Najgorsze są właśnie odległe tereny za płycizną. Zanim wynajdziemy kartografię to barbarzyńcy naspamują jednostek i musimy brać sporo wojska żeby oczyścić nowe kontynenty do zasiedlenia. Takich 6 Kwadryrem może zniszczyć armadę Karaweli o czym sam się przekonałem (nie miałem doktryny +5 siły vs barbarzyńcy bo wolałem 50% do produkcji jednostek morskich i to był mój błąd a to mogło pozwolić mi wygrać.)

Odnośnie swojej aktualnej gry to wczoraj już nie grałem, właśnie przed chwilą odpaliłem, zostało mi 30 tur a wysłałem już ekspedycję egzoplanetarną. Przyśpieszam ją projektami. Ciekawe czy zdążę? Chyba raczej nie :(

25.06.2020 12:18
CyboRKg
275
odpowiedz
2 odpowiedzi
CyboRKg
59
Pretorianin

Wlasnie pozalowalem, ze do darmowki z Epic Store dokupilem polskie DLC. Bo Steam proponuje mi wersje Civ 6 Platinum (podstawka, DLC z Polska i oba oficjalne dodatki) 66% taniej. Znizka specjalnie dla posiadaczy steamowej wersji CivV. Chyba kupie, bo obecnie na Epicu dokupienie samych dodatkow wychodzi drozej...
Btw, wczoraj zaliczylem szybka partie. Wylosowalo mi tego czarnego paczusia z Nubii. Wymyslilem wlasna religie i zrobilem blyskawiczna ekspansje. Podbilem caly swiat jeszcze przed wynalezieniem prochu! Jedynie jeszcze w 6-ce nie wygralem militarnie (jakos inne zwyciestwa mi zawsze wskakiwaly szybciej), ani dyplomatycznie - bo nie mam jeszcze dodatku z taka mozliwoscia.

post wyedytowany przez CyboRKg 2020-06-25 12:23:41
25.06.2020 13:01
Domin922
275.1
Domin922
23
Pretorianin

Ja zakupiłem całość na Epicu z jednego powodu - dali podstawkę za darmo. Na dodatki była promocja -50%, więc się skusiłem. I nie żałuję. Taki Resident Evil 2 Remake też swoje kosztował, świetna gra, ale do przejścia w 10-15 godzin a potem już nie ma chęci by grać ponownie inną postacią, przynajmniej ja tak miałem, za to w Civ 6 można grać i grać i grać... więc dla mnie to super zakup, jedynie żałuję że nigdy nie zagrałem w poprzednie części. O tej serii gier wiem od dawna ale nigdy jakoś nie miałem ochoty spróbować. Błąd ;)

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-25 13:05:43
25.06.2020 13:30
CyboRKg
👍
275.2
CyboRKg
59
Pretorianin

Civ6 Platinum wlasnie kupilem na 2K (klucz do Steam) za niecale 40 euro (185zl), kiedy na Epic Store za to samo trzeba zabulic 512zl. Jestem w plecy 20 pare zl za kupno zbednego juz teraz DLC z Polska na Epicu. Dokupienie na Epic dwoch brakujacych dodatkow kosztowalo by mnie dzis ok.320zl. Tak, ze oplacalo mi sie przesiasc z Civ6 z Epic na Steam ;)

E: ja gralem we wszystkie gry serii od samego poczatku. Jedynke na A500, potem ulepszona wesje Jedynki na kosci AGA na A1200. Dwojke na PC (jeden z glownych powodow kupna PC). I jeszcze pare innych w miedzyczasie: Test of Time (MicroProse) i Call to Power (konkurencja). Trojka to juz chyba byla z Firaxis, ale nie spedzilem przy niej tyle czasu co przy dwoch poprzednich. Przy 4-ce niewiele wiecej niz przy Trojce (niepotrzebna religia). Jeden z dodatkow do 4-ki byla nastepca gry Colonization. Ale za to V-ka wsysnela mnie rownie mocno jak Dwojka! Zwlaszcza po wyjsciu dodatku z Polska i wieloma ulepszeniami o nazwie Brave New World - dla mnie 10/10! VI-ke obejrzalem na YT i odrzucilo mnie. Dopiero skusilem sie jak dali za darmo na Epic. Poza tym gralem w siostrzane gry Civilizacji: Alpha Centauri na bazie CivIII (w tym dopiero natluklem godzin!) i jej nastepca wypuszczony jako dodatek do V-ki o nazwie Beyond Earth (spore rozczarowanie).

post wyedytowany przez CyboRKg 2020-06-25 13:59:01
25.06.2020 14:04
Domin922
276
odpowiedz
5 odpowiedzi
Domin922
23
Pretorianin
Image

No i niechciane zwycięstwo dyplomatyczne w 480 turze, 20 przed końcem. Szkoda. Chciałem po raz pierwszy wygrać naukowo :(

Od tej pory wyłączam ten bezsensowny rodzaj zwycięstwa. I tak nie mam na niego wpływu.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-25 14:05:15
25.06.2020 14:12
CyboRKg
276.1
CyboRKg
59
Pretorianin

Zeby wygrac naukowo najlepiej wylaczyc wszystkie poza militarnym. W przeciwnym razie wygrasz przed czasem w inny sposob lub zrobi to AI.

25.06.2020 14:19
Domin922
276.2
Domin922
23
Pretorianin

Akurat z tym się nie zgodzę. Może jedynie na najwyższych poziomach trudności gdzie komp ma przesadzone bonusy. Grałem na 4 i komp był w tyle ze wszystkim. Komp się nie kwapił by religijnie przejmować miasta, turystyki miałem prawie tyle ile Francja, inne cywilizacje miały jej mało, jednak łącznie mieliśmy jej znacznie więcej niż Francja, dodatkowo rozwaliłem jej imperium atomówkami, więc nie miała szans wygrać kulturowo.

Jedynie punktowe i dyplomatyczne zwycięstwa mogą przeszkodzić w naukowym zwycięstwie. Aczkolwiek punktowe nie do końca, bo możemy ustawić np 800 tur przy zwykłej prędkości i voila.

Wbrew pozorom jedynym bezsensownym zwycięstwem jest dyplomacja. Tutaj panowie i panie z Firaxis powinni się duuużo lepiej postarać.

Zresztą pisałem wcześniej że poszedłem głownie w ekonomię. Gdybym skupił się na nauce od początku to możliwe że wygrałbym naukowo nawet przed zwycięstwem dyplomatycznym :)

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-25 14:28:56
25.06.2020 15:40
276.3
Necross123
2
Legionista

U mnie jeszcze 153 tur do końca, a już się zastanawiam, czy nie spróbować zwyciężyć naukowo ze względu na to, że w puli wielkich ludzi mam akurat i inżyniera i naukowca, co dają produkcję do projektów wyścigu kosmicznego (Tak, posiadam cud do dodatkowego potencjału inżyniera, żeby nie było). Ewentualnie mogę jeszcze spróbować przez kulturę, jeśli się okaże, że znowu nie zdążę z nauką, bo będę miał wystarczająco dużo turystyki i kultury.

Zwycięstwo dyplomatyczne od momentu wypadku z grą Arabia-Francja mam wyłączone.

post wyedytowany przez Necross123 2020-06-25 15:59:31
27.06.2020 14:28
CyboRKg
276.4
CyboRKg
59
Pretorianin

Domin922 ukonczylem gre z dwoma oficjalnymi dodatkami. Zawalilem na samym poczatku, bo nie stworzylem proroka wlasnej religii i wszystkie moje miasta wyznawaly prawoslawie od sasiada (Rosji). Za to pod koniec zrewanzowalem mu sie, zalalem swiat norweskimi zespolami rockowymi i nawrocilem jego stolice ;P Bo apostolow moglem twprzyc wylacznie prawoslawnych... Wygralem dyplomatycznie, mimo ze caly swiat glosowal przeciwko mnie, choc nie bardzo wiem dlaczego skoro pomagalem wszystkim dookola.

E: 6-te miejsce w Hall of Fame to moj dotychczasowy rekord. Juz tylko zwyciestwo militarne mi zostalo do zrobienia...

post wyedytowany przez CyboRKg 2020-06-27 15:23:58
29.06.2020 01:59
Domin922
276.5
Domin922
23
Pretorianin

CyboRKg Wygrana dyplomatyczna to najszybsza droga do zwycięstwa. Powinni to bardziej zbalansować, bo jeśli nie my, to komp wygra dyplomatycznie.

A jeśli chodzi o rezolucje i głosowanie odnośnie zabrania 2 punktów dyplomatycznych danej cywilizacji, to jest norma - komp zawsze głosuje przeciwko temu graczowi który prowadzi dyplomatycznie, zwłaszcza jak ma 14+ punktów. Nieważne czy to my czy AI.

Jako fan rocka i metalu (norweski Jorn lub Ghost Avenue to świetne zespoły) gratuluję nawracania kompa za pomocą koncertów :D Sam ich używam jak mogę, ale moim problemem jest to że rzadko kiedy pakuję w kulturę a koncerty rockowe to taki kulturowy 'zasób' ;)

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-29 01:59:56
26.06.2020 00:07
Domin922
277
odpowiedz
6 odpowiedzi
Domin922
23
Pretorianin

Przed chwilą wszedł mi update 1.0.2.39. Z ciekawości wygooglowałem changelog na necie i wśród zmian było coś takiego:

Additional quality of life and AI improvements implemented.

Ciekawe co poprawili odnośnie AI :D

EDIT: Nvm to się chyba tyczy tylko trybu Red Death którego i tak nie gram. Szkoda, bo wiele jest do poprawy w AI dla standardowych gier.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-26 00:11:16
26.06.2020 07:53
277.1
Necross123
2
Legionista

Natomiast zmiany dotknęły trzech cudów natury oraz wierzeń religijnych (niestety, już moja ulubiona etyka pracy nie daje już +1% do produkcji za każdego wyznającego tę religię - została ona też zmieniona)

26.06.2020 13:59
Domin922
277.2
Domin922
23
Pretorianin

Te zmiany to dla mnie i tak bez większego znaczenia, bo gra mnie nie lubi odnośnie cudów natury i rzadko trafiam na jakieś wolne. Albo zajęte przez kompa, albo w takim miejscu gdzie nie opłaca się zakładać miasta :D A zwiedzam mapę bardzo dużo, zwłaszcza na początku.

Ta gierka Kri gdzie chciałem wygrać naukowo a wygrałem dyplomatycznie była wyjątkowa bo chyba jedyna gdzie miałem okazję zbudować miasto koło cudu natury - Zatoka Ha Long :D

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-26 13:59:46
26.06.2020 17:30
277.3
Necross123
2
Legionista

Początkowo nawet nie zakładałem miast koło cudów, bo myślałem, że osiedlanie się koło cudów natury jest trochę bezsensowne. Dopiero poradnik do Civa (nawet jeśli jest jeszcze niedokończony z tego co widzę) uświadomił mi, co ja tracę, nie osiedlając się koło nich. A na dobrą sprawę zaczynałem się osiedlać koło nich dopiero podczas gry Ameryką w trzeciej rozgrywce hot-seat (Niemcy-Ameryka).
Swoją drogą, jeśli pierwszy z wielkich generałów trafi się Budyka, to wolę zachować niż wykorzystywać (do monitorowania ruchów barbarzyńców).

Za to wierzenie z Mnichami Wojownikami po patchu (u mnie 1.4.0.) dostało solidnego bonusa w postaci bomby kulturowej po zbudowaniu dzielnicy świątynnej. Dodano też dwa nowe wierzenia równocześnie wywalając dwa inne (Cmentarzysko i Własność kościelna) (Nie wiem, jak zostało przetłumaczone (nie chce mi się tworzyć jeszcze nowej gry Hot-seat, zanim skończę poprzednie) (zgaduję, że "Uświęcone ziemie" i "Wody święcone")). Jeden z nich daje +2 do nauki, kultury, złota i wiary za każde miasto wyznające tę religię z cudem świata, drugie natomiast zwiększa leczenie religijnych jednostek o 10 w dzielnicy świątynnej lub jego sąsiedztwie (oczywiście, jeśli w mieście z dzielnicą dominuje twoja religia).
Zmieniono również właściwości części wierzeń (Teraz np. wierzenie Dziesięciny daje +3 złota za każde miasto wyznające tę religię zamiast +1 za każde czterech mieszkańców wyznających religię).

26.06.2020 20:43
Domin922
277.4
Domin922
23
Pretorianin

Dla mnie na początku cuda natury wydawały się mieć zbyt małe bonusy. Teraz jednak uważam że są idealne, większe całkowicie zaburzyłyby balans gry.

Szkoda właśnie że tak rzadko na nie trafiam, bo te cuda natury to fajna sprawa.

Nie pamiętam bym kiedykolwiek używał mnichów wojowników. Raz je dostałem ale trzymałem w miastach do obrony bo miałem wojnę z Rosją i bałem się że jej sojusznicy mnie najadą. Nie najechali a mnisi się tylko zmarnowali :D Tak to nie korzystam z ich usług.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-26 20:45:43
27.06.2020 14:20
CyboRKg
277.5
CyboRKg
59
Pretorianin

Necross123 przeciez obozy barbarzyncow mozesz wyszukac przez wyszukiwarke minimapy

27.06.2020 15:17
277.6
Necross123
2
Legionista

CyboRKg - wiem, że mogę wyszukać na mapie obozów barbarzyńców, ale jednostek barbarzyńców już nie znajdziesz przez mapę gdy jest zasłonięta mgłą wojny, dlatego też w miarę możliwości monitoruję ruchy barbarzyńców, a do tego sprawdza się Budyka (Apostoł z odpowiednim awansem już tego nie zrobi).

Jednak będzie zwycięstwo kulturowe - zespoły rockowe swoje zrobiły, a zostało mi około 50 turystów do przyciągnięcia (mam najmniejsze wymagania w stosunku do Mongolii czy Khmeru (około 265 turystów by wygrać, reszta około 550)).

28.06.2020 19:50
CyboRKg
278
odpowiedz
1 odpowiedź
CyboRKg
59
Pretorianin

I znowu nie udalo mi sie wygrac militarnie. Zostalo tylko jedno niemieckie miasto do podbicia i znowu wskoczylo mi zwyciestwo kulturowe (bylem pewien, ze mam to cholerstwo wylaczone).

E: 3m w Hall of Fame!

post wyedytowany przez CyboRKg 2020-06-28 19:51:18
29.06.2020 14:40
278.1
Necross123
2
Legionista

Wczoraj mniej więcej o podobnej godzinie też zakończyłem rozgrywkę (Hot-seat) Mongolia-Rzym (Tym razem nie wygrałem punktowo Rzymem, tylko kulturowo, mimo, że miałem predyspozycje do zwycięstwa naukowego (40 tur zostało). Swoje zrobiły zespoły rockowe, który dawał znaczny przyrost do turystyki, przy okazji trochę przeszkadzając Mongołom (Konwersja stolicy na wolne miasto dzięki zespołom rockowym i karcie doktryny Hallyu).

Jeśli chodzi o punkty, to 6m w Hall of Fame (11 punktów zabrakło do piątego)

post wyedytowany przez Necross123 2020-06-29 15:29:56
29.06.2020 01:45
Domin922
279
odpowiedz
8 odpowiedzi
Domin922
23
Pretorianin
Image

Zmiana w najnowszym patchu którą właśnie odkryłem a o której chyba nie było napisane w changelogu, mianowicie 'ulepszyli' losowe nazwy jednostek, teraz nazwy są dwuczłonowe zamiast jednoczłonowe i doszło sporo nowych nazw, aczkolwiek mogliby te nazwy poprawić w polskiej wersji bo bardzo dziwnie to wygląda... a nazw jest teraz naprawdę dużo i można tworzyć dość dziwnie brzmiące kombinacje :D

A co się dzieje na screenie? Aleksander przejął Mitlę, której byłem suzerenem, no i byłem zmuszony ją odbić, dokopać jego wojskom i cóż... chyba pokuszę się o Chalkidiki bo tak ładnie wygląda koło mojego państwa-miasta. Dodatkowo biedak stracił osadników :D Mitle oddałem Mitli, mają fajny bonus za suzerena więc mi się to i tak opłaca, no i zawsze to jakiś mur który chroni nieco moją cywilizację.

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-29 02:05:51
29.06.2020 15:15
279.1
Necross123
2
Legionista

Na razie tylko Macedonię odkryłeś, a ja właśnie zacząłem grać Macedonią (Już właściwą rozgrywkę Hot-seat ze zwykłą predkością (olbrzymia, mieszana mapa z sześcioma dodatkowymi graczami (Persja, Mali, Nubia, Grecja (Perykles), Norwegia i Szkocja), a za konkurenta trafiły się akurat Chiny).

No cóż, początek nie był dla mnie łaskawy, w przeciwieństwie do Chin (Nie dość że tundra, to jeszcze problemy z barbarzyńcami koło mnie po 10 turach). Na (swoje) szczęście w nieszczęściu wioska plemienna dała mi zwiadowców, co pozwoliło mi odkrywać mapę mimo wspomnianego problemu.
Za sąsiadów (po pierwszych 100 turach) póki co mam Persję, Grecję (zadeklarowani przyjaciele) i Norwegię (Już miałem potępienie od nich i 3 próby żądania złota (odpowiednio 6, 3 i 6 złota na turę), ale wojny nie było między nami (później dostałem lepszą ofertę od nich, gdy okres potępienia minął)). Chiny spotkali Mali i Szkocję póki co.
Na razie póki co szukam sprawcy (Nubii podejrzewam) podbicia miasta-państwa (tylko nie wiem jakiego, ale był komunikat)

29.06.2020 17:06
Domin922
279.2
Domin922
23
Pretorianin
Image

Grasz hot seat, to znaczy grasz sam kilkoma cywilizacjami przeciwko kompowi? Czy z kimś? Wiem oczywiście co to hot seat, ciekawi mnie jednak jak to u Ciebie wygląda.

U mnie Aleksander był baaaardzo uparty. Odpuściłem mu tamtą wojnę, sam zawarłem pokój ale ten po 10-15 turach znów zaatakował biedną Mitlę, więc pomyślałem stanowczo ''dość tego'', no i się doigrał... stracił wszystkie miasta i przegrał. Problemem jednak jest to że przedtem zwołał kongres i Fenicja zagłosowała przeciwko mnie, no i przystępują teraz do szturmu :D Mam mały problem...

Poza tym każdy żywi do mnie urazy. Bo? Przejąłem miasta agresora który sam atakował (raz mu wybaczyłem) no i się doigrał. Nie rozumiem trochę logiki AI. Ja tylko broniłem interesów swoich i państwa-miasta. Musiałem zaatakować bo inaczej robiłby wojnę za wojną. Za to wszyscy mnie nie lubią.... Indonezja też żywi do mnie 70 uraz, jak skończy się nam przyjaźń to pewnie mnie potępi albo zaatakuje, a ma sporo miast niedaleko mnie :( Dobrze że Valetta jest koło mnie to może mi trochę pomoże, wcześniej jednak mieli sporo armii a kilka tur temu chyba pousuwali jednostki, bo teraz mają tylko jedną jednostkę Zbrojnych i chyba Kuszników, niewidocznych na screenie... szkoda, bo czuję że pomoc może mi się przydać.

Aktualnie jak widać na screenie, naruszony wojną z Macedonią będę próbował odeprzeć szturm Fenicji :D Chyba przełożę budowę kampusu na później :D

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-29 17:14:39
29.06.2020 17:38
Domin922
279.3
Domin922
23
Pretorianin
Image

Update: 2 tury później.... nawet nie musiałem anulować tego kampusu...

Chyba naprawdę muszę zacząć grać na trudniejszych poziomach mimo oszustw kompa, bo faktycznie na 'Książę' ataki kompa są strasznie nieudolne. AI mu to nie zwiększy, ale chociaż nadostaje bonusików co pozwoli mu jakoś konkurować z graczem.

Niektórzy mówią że grają na najtrudniejszym poziomie, może też powinienem spróbować :D

post wyedytowany przez Domin922 2020-06-29 17:39:39
29.06.2020 18:39
279.4
Necross123
2
Legionista

Dla przypomnienia wytłumaczę, co to był tryb Hot-seat (Przy okazji przepraszam za wprowadzenie w błąd, miałem na myśli rzecz jasna komputerów (Powinno być "Dodaj gracza lub komputera zamiast samo "Dodaj gracza")

Hot-seat jest to tryb multiplayer grany jedynie lokalnie, gdzie gracze (w tym wypadku człowiek) rozgrywają po kolei swoje tury. A ponieważ mam jeszcze jedną osobę do grania (a niestety ten tryb rzadko kiedy pojawia się w strategiach), więc rozgrywa się to w następujący sposób (Przykładowo podaję to na dwóch graczach): Gracz 1 -> Gracz 2 -> Komputery -> Gracz 1 -> Gracz 2 -> Komputery itd.
Oczywiście jeśli ktoś nie ma więcej osób do grania lokalnie, wtedy tryb dla jednego gracza jest najbardziej na miejscu (szybciej tury wtedy lecą).

Na szczęście urazy zanikają stopniowo (pod warunkiem, że nie jesteś w stanie wojny), ale stosunki ciężej naprawić.

30.06.2020 00:08
Domin922
279.5
Domin922
23
Pretorianin

Spoko, wiem co to tryb hot seat, właśnie ciekawiło mnie czy grasz z kimś czy sam. Bo samemu też można przecież grac dwoma graczami lub więcej :D

30.06.2020 08:13
279.6
Necross123
2
Legionista

Teraz zastanawiam się, czy nie pomóc Persji z wikingami (to się znaczy Norwegami), gdyż się rozpanoszyli koło niego, a wcześniej mieli problemy z nimi. No i zostało Persji jedno miasto.

O ile u mnie są problemy z Norwegami, to w przypadku Chin są problemy z barbarzyńcami. Otóż pewien obóz pojawił się na (nie)szczęście koło drugiego chińskiego miasta (oczywiście bez murów, gdyż często jest to zapominane). A że były jeszcze koło obozu konie, więc oczywiście zaczęły się pojawiać konnice (bez konnych łuczników, te właściwe), ponieważ ów obóz pojawił się w epoce klasycznej, a powoli zaczynała się epoka średniowiecza (obliczanie do końca epoki).
Można się domyśleć, co się stało z tym miastem (oczywiście była próba ratowania).

30.06.2020 13:38
Domin922
279.7
Domin922
23
Pretorianin

Co do murów to w aktualnej mojej gierce zrobiłem taki myk że mury mogę kupować tylko za wiarę, więc nakupowałem każdemu miastu. No i odnośnie religii to mam bonus 'Krucjata', który daje +10 do siły bojowej moim jednostkom w granicach miast wyznających moją religię. Wbrew pozorom +10 to bardzo dużo, to prawie tak jakby jednostki awansowany na lepsze ich wersje.

Persowie są ogólnie spoko. Niby podżegacze wojny z zaskoczenia itp, ale zawsze jak ich miałem blisko to nie atakowali mnie. Raz Khmerami dzieliłem wyspę pół na pół z nimi, dosłownie granica w granicę i spodziewałem się ataku, ale przez całą grę trwaliśmy w pokoju.

A na jakim poziomie trudności grasz teraz?

30.06.2020 16:08
279.8
Necross123
2
Legionista

Co do poziomu trudności, niby gram (a właściwie: gramy, ponieważ dwie osoby grają na hot-secie) na ósemce czy tam na Boskim (ze względu na to, że graczom na ogół poziom trudności większej różnicy nie robi (niby wpływa na barbarzyńców i miasta państwa zaczynając z murami, ale do końca nie jestem pewien)), ale komputerów mam ustawione na czwórce (Książe), żeby nie było oszukiwania przez komputerów (przypominam, że na hot-secie można indywidualnie ustawiać poziomy trudności, bo gdybym grał na singlu, z pewnością wziąłbym poziom trudności księcia) (I tak w sumie po 120 turach Szkocja przoduje w nauce (60 punktów nauki na turę, podczas gdy reszta około 20 punktów nauki pod koniec epoki klasycznej).

Muszę poczekać, aż w końcu będę mógł nawiązać sojusz z Persją, bo z Grecją już niby mogę, ale na razie póki co odmowne mam.

Zastanawiam się, ile Aleksandro-podobnych miast jeszcze założę Macedonią (póki co mam dwa takie miasta, ale Aleksandrii jeszcze nie mam).

Korzystaj póki co z bonusu suzerena Valetty, póki jeszcze jesteś suzerenem i nie atakują cię barbarzyńcy/sąsiedzi.

Wrzuciłbym screena, jak sytuacja u mnie wygląda, ale na chwilę obecną nie mogę tego zrobić (brak nośnika usb (przypominam: gram na konsoli, ale zrzuty mogę robić)).

post wyedytowany przez Necross123 2020-06-30 16:22:42
30.06.2020 11:41
280
odpowiedz
tomekgron
1
Junior

Polecam The Crown Korona Rzeczpospolitej!

02.07.2020 01:38
Domin922
281
odpowiedz
3 odpowiedzi
Domin922
23
Pretorianin

Trafiła mi się niedawno śmieszna sytuacja. A raczej zbieg okoliczności. Grałem z bratem na lanie, postanowiliśmy zagrać losowymi cywilizacjami. Oczywiście byliśmy w sojuszu przeciwko kompom. Gra nam się ładuje, dostałem Chiny i mówię żartobliwie ''ech, dostałem chińczyków, będzie ciekawie, mam nadzieję że nie stworzę wirusa'' a on mówi że dostał Persów, no i czyta tekst podczas ekranu ładowania i tam pisze ''Przyjmij tę koronę, Cyrusie''....

Nie muszę pisać co było dalej, ale pewnie sąsiedzi (był późny wieczór) nie mogli spać przez nasz śmiech...

04.07.2020 11:30
281.1
Necross123
2
Legionista

Przypadek śmiechu często mam, gdy gram Rzymem i jeszcze na dodatek zdążę zrekrutować wroga Rzymu (albo jak kto woli wielkiego generała Hannibala). W sumie po dodatku Gathering Storm takich przypadków można by mnożyć.

Jeszcze około dwóch tygodni zostało do kolejnej nowej cywilizacji (która również była ujawniona, chodzi oczywiście o Etiopię).

Niestety, musiałem wypowiedzieć wojnę Norwegii, bo się za bardzo zaczęła panoszyć nad Persją (gdyby nie obietnica z wojskiem, którą miałem 20 tur temu z Persją, byłbym bardziej skłonny zaczekać, aż Norwegia wypowie wojnę (urazy w stosunku do Norwegów z powodu wojny z sojusznikiem) i zaatakować Norwegów z tyłu ich wojsk)
Wprawdzie taki ruch z pewnością wywołałby obietnicę usunięcia wojsk z granicy (mimo umowy o otwarte granice bądź sojuszu), ale przynajmniej nie doprowadziłaby do złamania obietnicy (chociaż w przypadku sojuszników złamanie obietnicy nie powoduje uraz, ale nadal mają wpływ na stosunki).
I dlaczego u mnie Grecja i Persja mają akurat wykluczające się ukryte cele (związane z ciemnym i złotym wiekiem) ?

post wyedytowany przez Necross123 2020-07-04 11:34:41
05.07.2020 03:01
Domin922
281.2
Domin922
23
Pretorianin

Heh, do mnie kiedyś jak grałem Polską dołączył Napoleon i zrobiłem sobie armię z Husarii :D

U mnie też czasem nacje mają cele które się wykluczają, to chyba norma bo z tego co wiem każda nacja ma tylko jeden stały przypisany cel, a dwa pozostałe są kompletnie losowe. Mogliby to jednak bardziej dopracować.

05.07.2020 17:15
281.3
Necross123
2
Legionista

U mnie podczas gry Francją miałem prawie wszystko francuskie w odpowiednich momentach czasowych - Napoleona, Gustawa Eiffel, miałem nawet wieżę Eiffle'a w Paryżu. Tylko był jeden problem - Marsylię założyłem definitywnie za późno (już po fakcie (czyli po rewolucji francuskiej)).

No cóż, u mnie kolejna wojna się szykuje (tym razem z Nubią), bo zaczyna już chodzić apostołami, których muszę się pozbyć wojskiem (na szczęście na kilka tur przed tą akcją zdążyłem opracować Służbę dyplomatyczną, która pozwala zacząć Świętą wojnę), a że mam w tym momencie ciemny wiek, postanowiłem rozpocząć inkwizycję (wiem, wiem, lekko za późno, ale jeszcze zdążyłem wykupić apostoła swojej religii i założyć tą kartę ciemnego wieku, co pozwala na rozpoczęcie inkwizycji za 1 punkt potencjału).

A o odwiedzeniu Chin mogę na razie zapomnieć - Mimo, że Norwegii już nie ma (została całkowicie podbita przeze mnie, aktywując przy okazji kilka eurek i inspiracji (przy podbijaniu stolicy również całkowite wyleczenie wszystkich jednostek (łącznie z tymi poza terytorium byłej Norwegii ze względu na cud świata), to jednak wspomniane problemy z Nubią stawiają mnie na baczność.

Na szczęście mogę prowadzić dość długie wojny bez zmęczenia wojną (co jest dużym plusem Macedonii pod wodzą Aleksandra) więc wszelkie rzeczy wpływające na zmęczenie wojną są dla mnie zbędne, a i tak przeciwnik będzie zawsze obciążony zmęczeniem (ja mogę bez końca bronić swojego terytorium).

post wyedytowany przez Necross123 2020-07-05 17:20:52
12.07.2020 16:31
282
odpowiedz
2 odpowiedzi
Necross123
2
Legionista

Takie pytanie: Czy to normalne, że barbarzyńcy (lądowi) mogą budować jednostki oblężnicze (pokroju artylerii czy bombard) ?

Wczoraj po przejęciu jednego miasta nubijskiego (był dość trudno dostępny z powodu wąskiego przejścia (lasy)), pod to miasto krótko po jego przejęciu pojawiła się artyleria z niedalekiego obozu barbarzyńców (ten obóz przed przejęciem miasta był dość daleko i blokowały go góry, a można było się dostać jedynie przez morze).
Ok, widziałem przejętych budowniczych, przejętych też czasami osadników (nawet niedawno widziałem przejętego tarana barbarzyńców w 300 turze), ale pierwszy raz widzę jednostkę oblężniczą
u barbarzyńców.
Wrzuciłbym screena z artylerią barbarzyńców, niestety nie zrobiłem tego (było po fakcie zanim się zorientowałem).
Jedyny plus jest taki, że nie widziałem jeszcze samolotów barbarzyńców.

Cały czas próbuję wmawiać sobie, że wszystko mam dokładnie przeszukane na swoim terytorium po około 300 turach (do końca zostało mi 200 tur i chyba wygram punktowo, chyba że jakimś cudem Chiny wygrają naukowo), ale czasami te kilka zakrytych niedaleko pól (albo czasami nawet te jedno pole) może skrywać jakieś tajemnice pokroju wioski plemiennej najczęściej (co mi się niedawno przydarzyło, gdy poszedłem misjonarzem na terytorium Grecji (miałem cztery zakryte pola koło niewielkiego jeziorka z ropą na dużej pustyni niedaleko mojego miasta).

Wrzuciłbym screena z tego, co się dzieje teraz u mnie (a u mnie dzieje się niekiedy dużo rzeczy): zdążyłem wybudować Pałac Potala (miejsce na doktrynę dyplomatyczną) przed Szkotami, gdyż jeszcze zdążyłem zgarnąć inżyniera od cudów (Eiffle'a), oczywiście wojna z Nubią (z wykorzystaniem Casus Belli złotej ery), wybudowane przez Chiny (mam z nim sojusz póki co) Uniwersytetu Oksfordzkiego przed Nubią (widocznie miasto nubijskie (stolica) gdzie był budowany ten cud miał za duże zmęczenie wojną (Zmęczenie wojną wpływa na udogodnienia, a duże braki w udogodnieniach wpływa na produkcję)) ale ze screenem muszę jeszcze trochę zaczekać.

12.07.2020 19:20
CyboRKg
282.1
CyboRKg
59
Pretorianin

Jak Ci sie zbuntuje zdobyte miasto, to rebelianci tez sa przedstawiani jak barbarzyncy. Wczoraj mi z miasta wyskoczyly 4 takie jednostki: karabiny maszynowe i piechota zmotoryzowana. Samolotow barbarzyncow dotad nie spotkalem, ale pancerniki parowe owszem.
Chcialem za wszelka cene pierwszy raz w Civ 6 wygrac militarnie. Znowu sie nie udalo, choc pierwszy kontynent opanowalem, a drugi zmasakrowany atomowkami juz czekal na inwazje. Niestety wygralem naukowo.

13.07.2020 14:57
282.2
Necross123
2
Legionista

Ja do tej pory nie mogę naukowo wygrać (3x byłem blisko zwycięstwa naukowego, tylko że ciągle wygrywam innym sposobem (1x punktowo, 2x kulturowo).

Teoretycznie partyzanci (odpowiednia misja u szpiegów w dzielnicy osiedlowej) też są oznaczeni jako barbarzyńcy.
Widocznie z rebeliantami musiało się to stać zanim przejąłem pierwsze nubijskie miasto (musiałem nieźle wymęczyć Nubię, ale oczywiście ignorowałem prośby o pokój) i chyba właśnie w tym mieście musiała się pojawić artyleria z arkebuzerami (która gdzieś się zawinęła zanim przejąłem to miasto. Przez dominację raczej nie wygram (miałbym problem z Mali i Chinami, dopóki gdy nie będę miał lotniskowce), ale przez dodatkowe miasta nubijskie być może wygram innym sposobem (ale na pewno nie religijnie).

Już mam problem z zarządzaniem miastami (powyżej 12 miast już mam), ale przynajmniej nie cierpię na brak udogodnień przez zmęczenie wojną przez unikalną zdolność Macedonii. A miasta (i nowe eureki/inspiracje przez zdobywanie miast) cały czas czekają.

Atomówek póki co nie zamierzam używać (chociaż już jestem w miarę blisko ich odblokowania).
Zastanawiam się, na co wydawać wiarę ? Teraz mam wrażenie, że mam za duży przyrost wiary (obecnie dochodzi mi 250 punktów wiary na turę, a będzie jeszcze więcej). Oczywiście posiadam kaplicę wielkiego mistrza (budynek placu rządowego).

Pamiętajmy, że aby wygrać przez dominację trzeba jedynie przejąć stolice innych cywilizacji.

Gra Sid Meier's Civilization VI | PC
początekpoprzednia123