Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

tvgry.pl That Dragon, Cancer - historia walki z rakiem opowiedziana grą

17.01.2016 19:44
1
Imrahil8888
78
Generał

Jestem otwarty na wszystko. Każde medium dobre, ale to już dla mnie za dużo.

17.01.2016 22:47
2
1
odpowiedz
condylus
13
Legionista

Dzięki za ten materiał.
Trafiłem na tę grę przypadkiem (ale czy przypadki w ogóle istnieją?) na Waszej stronie i byłem bardzo ciekawy, jak to wyszło. Cieszę się, że nie tak źle.
Rozumiem, że jak ktoś ma kilkanaście lat, to dla niego zbyt trudny temat, totalnie nie nadający się na grę. Sam bym tak pomyślał kilka lat temu (dzisiaj mam trochę inną optykę, będąc głową rodziny, ojcem chorego dziecka, ojcem zmarłego dziecka... "życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co Ci się trafi").
Na koniec tylko dodam, że z medycznego punktu widzenia Joel nie miał raka (generalnie u dzieci bardzo rzadko występuje rak).

17.01.2016 23:01
3
odpowiedz
Gorn221
45
Łowca Demonów

Gra ciekawa ale ten brak twarzy jest głupi i psujący odbiór gry a nie ,,metaforyczny" i ,,dający do myślenia".

18.01.2016 07:13
4
odpowiedz
zefir_83
9
Legionista

Powiem tak. Jako ojciec jednego ponad rocznego syna i drugiego w drodze dla mnie taka tematyka jest zbyt trudna do ogarnięcia. Nie potrafię sobie wyobrazić dramatu tych ludzi. Granie w grę tego sortu to chyba za dużo jak dla mnie.

18.01.2016 09:42
5
odpowiedz
Arookun
80
Pretorianin

Bardzo lubię emocjonalne gry, w "To The Moon" się po prostu zakochałem, ale tak ciężki temat na grę to już dla mnie po prostu przesada. Nie dałbym rady.

18.01.2016 11:20
😎
6
odpowiedz
inteligentnychomik
21
Centurion

Dzięki Kacper że pokazujesz też takie nieoczywiste gry-nie-gry. Jak piszą Inni w komentarzach - problem z odbiorem tej gry jest taki, że mało kto ma ochotę wchodzić w tak ciężkie klimaty dobrowolnie, nie będąc zmuszonym przez życie. Gra - poczuj się jak rodzic dziecka które nieodwołalnie umiera na raka...
Mając dziecko zwyczajnie ze strachu nie chcę wchodzić w tę sferę.
Oby ta gra przyniosła pozytywne emocje tym którzy znajdą siłę i potrzebę w nią grać.

18.01.2016 13:05
7
odpowiedz
NieMamGłowyDoNicków
40
Chorąży

Dla mnie odpowiedź na pytanie zawarte w (pod)tytule materiału jest oczywista - jak najbardziej to odpowiedni temat dla tego medium, który tylko utwierdza pogląd, że gry to forma sztuki, mająca nad innymi mediami oczywistą przewagę w angażowaniu odbiorcy - czyniąc z niego poniekąd uczestnika. Mając do dyspozycji tak mocne narzędzie do przekazywania treści, czemu by go nie wykorzystać... skoro Kochanowski w XVI wieku radził sobie z żałobą pisząc treny, to dlaczego w XXI nie miałoby sie tego robić pisząc.. gry ?
A to że nie każdy ma ochotę w nią grać jest absolutnie naturalną rzeczą, sam nie wiem czy w nią zagram, ale to nie zmienia faktu, że ciesze sie iż taka produkcja powstała, bo to świadczy o rozwijaniu sie mojego ulubionego medium i faktu, że jest coraz poważniej traktowane.

post wyedytowany przez NieMamGłowyDoNicków 2016-01-18 13:06:50
18.01.2016 13:09
8
odpowiedz
CheshireDog
68
Desk jockey

Popieram [7], szczególnie fragment o trenach.

Gra dla mnie za ciężka, jednak bardzo dobrze, że nakręcono ten materiał oraz pokazano, że gry mogą być również nośnikiem dla takich tematów.

18.01.2016 14:25
9
odpowiedz
assassin47
88
Konsul

Ten gameplay dał mi raka

18.01.2016 17:04
10
odpowiedz
Zakątek leśnego demona (Satyr)
30
Centurion

Już sam materiał z tą narracją chwyta za serce...

18.01.2016 19:19
11
odpowiedz
kuba1711
91
Ten post może kłamać?

Kolejny przykład pokazujący, że gry są coraz bardziej dojrzałym medium i obok zwykłej rozrywki mogą też istnieć tytuły poruszające takie jak tak ta gra tematy. Wielki szacunek dla twórców tej gry. Mogę mieć tylko nadzieję, że nigdy nie zrozumiem do końca tego tytułu.

post wyedytowany przez kuba1711 2016-01-18 19:20:42
20.01.2016 20:43
12
odpowiedz
condylus
13
Legionista

Chciałem tylko zwrócić uwagę na jeszcze jedną ciekawą kwestię (od razu zaznaczam, że nie kieruję tej wypowiedzi do nikogo konkretnie i nie mam zamiaru nikogo atakować ani wszczynać wojny).
Ad rem: ciekawe, że łatwiej nam niejednokrotnie wcielać się w grach w role wirtualnych seryjnych morderców, niż rodziców chorego dziecka, mimo tego, że w rzeczywistości większość (przynajmniej tak mi się wydaje) bardziej boi się tego pierwszego niż drugiego. Wydaje mi się, że w przypadku seryjnych morderców nie czujemy się realnie zagrożeni spotkaniem ich na co dzień. Co innego choroba, ta może przyjść zawsze i na każdego.

post wyedytowany przez condylus 2016-01-20 20:45:50
24.01.2016 13:07
👍
13
odpowiedz
Adrianun
110
Senator

Na pewno warto się nią zainteresować ze względu na nietypową i dosyć ciężką tematykę.

tvgry.pl That Dragon, Cancer - historia walki z rakiem opowiedziana grą