Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Czym zająć kota?

17.12.2015 13:08
😊
1
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Czym zająć kota?

Przez 15 lat mialem grubego, czarnego kota, który rok temu niestety powiększył grono diabełków. Jak to stary kot, przez większość dnia albo spał, albo gapił się w TVN24 i notowania giełdowe, obaj bardzo lubiliśmy poranki z Kuźniarem, tylko przy Kajdanowiczu miałczał "przełącz to bo nie wytrzymam".

Teraz mam takiego samego czarnego kota (w sumie to taką samą czarną kotkę). Kot nie interesuje się jeszcze polityką, a na większość amerykańskich seriali jest za młody, natomiast cały czas chce się bawić. No i bawię się z nim oczywiście, hitem tygodnia jest ganianie za takimi starymi łańcuchami choinkowymi w stylu lat 90-ych. Ale czasem muszę też popracować albo wyjść.

W skrócie: z etapu Bonifacego cofnąłem się do etapu Filemona.

Może macie jakieś sprawdzone pomysły na zabawki albo zabawki, które można dostać gdzieś w necie, które na dłużej skupią uwagę Waszego kota, żeby się aż tak nie nudził?

17.12.2015 13:11
2
odpowiedz
piokos
89
27 do 1

Kup mu pieska, będzie zasuwał nawet po suficie :)

https://www.youtube.com/watch?v=aseE5RQ1jiA

17.12.2015 13:12
3
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Nie spodoba ci się. Najlepszy sposób na zajęcie kota, to drugi kot. Albo się uwielbiają i bawią ze sobą, albo nienawidzą i toczą wojny. A najczęściej pół na pół. Tak czy siak nie absorbują ciebie. Sprawdzone. To rozwiązanie ma też wady. Walki o trzeciej w nocy bywają hałaśliwe.

Dobrym pomysłem są latające owady. Trochę much, albo komarów i kot ma zajęcie dopóki nie padnie ze zmęczenia :)

17.12.2015 13:16
😈
4
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

"obaj bardzo lubiliśmy poranki z Kuźniarem" - Nie wiem co powiedziec...

Coz ja po roku posiadania kota :) stwierdzilem ze jestem zbyt zapracowany i zaniedbuje kicie, wiec wzielem drugiego :) same sie bawia 2 szatany

Maja rowniez :
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/catit/140171

Bardzo fajna zabawka :) od czasu do czasu zawsze ktoras sie bawi..

Rowniez pozadny drapak by sie przydal :

http://www.drapaki.pl/pl/8-sufitowe

Fajne bo robia na zamowienie i w zasadzie zmodyfikuja wszystko co sobie zazyczysz

ps. Moje 2 szatany sie nienawidza ;)

17.12.2015 13:16
👍
5
odpowiedz
Widzący
176
Legend

Mój Lucek (czarny oczywista) wyrósł z zabawek ale szukaj czegoś w tym stylu:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/swiatelka_laser/194462?gclid=CP7lnfrv4skCFWIGcwodDz4Cmg

17.12.2015 13:32
👍
6
odpowiedz
Kanon
189
Befsztyk nie istnieje
17.12.2015 13:56
👍
7
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Od sierpnia też mam kociastego o imieniu Axel i w przyszłym roku planuję rekrutację jego kompana ;) Zgodnie z tym, co napisali Matysiak G oraz MiniWm "Najlepszy sposób na zajęcie kota, to drugi kot"

Tak na szybko polecam takie niezbyt drogie, a przetestowane przez mojego ogoniastego, zabawiacze:
Tunel - absolutnie niezbędny:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/tunele_dla_kota/162912

Myszowate: (nie wiem czemu ale Axel najbardziej lubi te zielone i pomarańczową z zestawu)
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/myszki/myszki_pluszowe/370912
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/myszki/tworzywo/315824

Takie dziwne coś, na punkcie czego mój futrzasty świrował chyba z tydzień, jak sprytnie to przymocowałem do fotela
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/wedki_dla_kota/103998

A drapak wcale nie musi być jakiś megadrogi. Ja mam taki jest naprawdę super:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drapaki_dla_kota/drapak_sredni/160_cm/294440

A podejrzewam, że świetnie się sprawdzi nawet coś takiego:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drapaki_dla_kota/drapak_maly/100_cm/49253

17.12.2015 13:57
👍
8
odpowiedz
.:Jj:.
115
    Ennio Morricone    

MiniWm=> ale sierściuchy :)

17.12.2015 14:00
😊
9
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

MiniWm ====> Czy to jest rosyjski niebieski ?

Co do programów w TV, to preferuje, na szczęście, pilkę nożną :D

17.12.2015 14:09
😈
10
1
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Sa to 2 Kotki Brytyjskie krotkowlose :] niesamowite pieszczochy (Czekoladowa(czarna) jest swiezo po kastracji )

A ten drapak to moze i drogi :) ale za to moga na nim siedziec ludzie :] i najwazniejsze ze wszystkie poduszki/pokrowce moge sciagnac i wyprac w pralce ( jak kot przetrze lustrem ;) )

Moje kotki na tym drapaku to takie akcje kreca :) jak jackie chan brakuje tylko wybuchow w tle ;)

Yans --> neveda ? jakos tak :) ?

ps. Kartony zapomnialem o kartonach :D

17.12.2015 14:12
11
odpowiedz
William_Wallace
150
Generał

Mój uwielbia:

-Klasyczna zabawka z wędką (kijek i przywiązane różne sznurówki)
-Kijek przesuwany pod dywanem (efekt myszki pod śniegiem) - poluje jak lisek
-Migdały - ulubione orzechy mojego kota, rzucam po podłodze i aportuje
-Zrywanie uszczelek z szafy komandora :-]
-Laserek - niestety kotek się wścieka bo nie może złapać i mam wrażenie, że się męczy bo nie wie o co chodzi, dlatego chwilę laserek, a później fizyczna wędka.
-Polowanie na komary i muchy

17.12.2015 14:16
12
odpowiedz
piokos
89
27 do 1

Yans => tylko nie puszczaj mu polskich zespołów, zacznie drapać ekran :)

17.12.2015 14:22
👍
13
1
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

MiniWm ====> A Brytyjczyki, no jasne :)

I faktycznie, dowolne pudełko np. karton po papierze do drukarki zapewnia przynajmniej jeden dzień rozrywki. Nie wiem, co koty mają takiego ale mój jak tylko widzi jakieś pudełko, to musi zaraz do niego wleźć :D Zawsze po rozpakowaniu wszystkie pudełka są podawane do testowania przez kociastego !

William_Wallace ====> Mordka całkiem odwrotnie umaszczona niż u mojego :)

piokos ====> Spoko, świetnie mu się usypia przy naszych polskich kopaczach :)

17.12.2015 14:28
14
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Zapomniałem o pudłach. Członek mojej dwójki Drombo we wtorek, kiedy wkładałem do kompa GTX 970 wygranego na GOLu ===>

Wątek Crazy cat people. Trzeba się ewakuować.

17.12.2015 14:34
😃
15
1
odpowiedz
.:Jj:.
115
    Ennio Morricone    

Rzucisz karton po lodówce na ziemię to masz kota na kwartał z głowy.

17.12.2015 16:09
16
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

W te drapaki to strach iść, brzydkie to i zajmuje dużo miejsca, a ma taka wieeeelka rybę do drapania i kompletna olewka.

Fajne propozycje, ale widzę, ze nie na jakiegoś uniwersalnego perpetum mobile :(

Z zabawek, które moje oba koty uwielbialy, to koreczki od butelek na podłodze i ganianie za centymetrem. Bazę tez ma z takiego wielkiego quasistyropianowego kartonu, pileczki, myszki, ale to wszystko na chwile są zabawki.

Na drugiego kota chyba nie jestem gotowy...

17.12.2015 16:19
17
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Koty są jak chipsy. Na jednym się nie kończy :)

17.12.2015 16:35
18
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

mohenjodaro ====> No ten drapak raczej nie jest duży, a zapewnia kotu możliwość wspinania się i pazurowania.
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drapaki_dla_kota/drapak_maly/100_cm/49253

Kup trochę kocimiętki i wysmaruj nią tą rybę :)

Nic nie zastąpi kotu zabawy z inną istotą, niezależnie czy to kot czy człowiek. Sam po jakimś czasie popadnie w marazm lub zacznie świrować. Mój łazi często za mną i miaułkoli wręcz, żeby się z nim pobawić. Nie mówiąc już o tym, że jak tylko usłyszy rano budzik mojego telefonu, to jest w pół sekundy przy mnie i musi być obowiązkowa minuta porannego czochrania ;)

17.12.2015 17:32
19
odpowiedz
zanonimizowany1116266
19
Konsul

post wyedytowany przez zanonimizowany1116266 2017-04-06 18:53:00
17.12.2015 18:47
20
odpowiedz
mati141m
1
Junior

kup sobie wskaźnik laserowy, zawieś go na dobrej dla ciebie wysokości ( tak żeby kot go nie sięgnął) i wystarczy że go rozbujasz i masz trochę szans że kot się zainteresuje. Na mojego akurat działa tylko po pewnym czasie się nudzi. Spróbuj poszukać tych chomików na baterie co były kiedyś reklamowane na mojego działa nieco dłużej niż trik z laserem.

17.12.2015 18:56
👍
21
odpowiedz
Widzący
176
Legend

Koty to cwaniaki do potęgi co najmniej trzeciej.
Mój to szczęściarz gdyż ma do dyspozycji nasz ogródek i mnóstwo innych ogródków wraz z miłościwie tam panującymi kotami i psami.
Rozrywek zatem jest bezliku, co prawda trzeba częściej odwiedzać weterynarza ale w sumie się opłaca.

17.12.2015 18:57
22
odpowiedz
slow ride
40
Man Of No Ego

Załatw kotu kocimiętke :)

17.12.2015 19:15
23
odpowiedz
bone_man
173
Omikron Persei 8

[4] Mój niestety strasznie szybko się znudził tym tunelem, po 2 dniach miał dosyć i więcej nie ruszył.

Nadal bardzo lubi bawić się wędkami z piórami na końcu. Cieka za tym aż się zmęczy. Z tym, że najlepiej zrobić samemu, bo te sklepowe rozwalają się po 3 dniach.

Uwielbia także kulki z folii aluminiowej. Jak tylko widzi, że biorę do ręki to szału dostaje. Lata za tym jak szalony i przynosi mi do ręki, żebym znowu rzucił. Jak pies.

edit: lubi też bawić się zwykłymi sznurkami zawieszonymi na klamkach czy jakichś innych wystających przedmiotach.

17.12.2015 20:52
24
odpowiedz
kali93
129
Isildur

W sumie świetny wątek żeby zadać pytanie.
W raz z dziewczyną na dniach adoptujemy małego sierściucha. Bierzemy go z fundacji. Kupione mamy chyba wszystko: karma, legowisko, kuweta, żwirek, zabawki, drapak. Jest może jeszcze coś ważnego o czym zapomnieliśmy? No i najważniejsze, jak dbać żeby maluch zdrowo rósł i prawidłowo się rozwijał? Nasz Guzik będzie miał koło 10 tygodni jak go dostaniemy.

17.12.2015 21:17
25
odpowiedz
mgr. Kuba
89
-

[24] Misek na żarcie nie wymieniłeś a w przypadku kota to najważniejsze ;) A legowisko to zapewne zbędny wydatek bo będzie leżał wszędzie tylko nie tam.
No i najważniejsze, jak dbać żeby maluch zdrowo rósł i prawidłowo się rozwijał?
Bez przesady, to jest kot, radzą sobie bez pomocy ludzi. Karmcie go, z młodym trzeba się pobawić, nie bijcie i nie straszcie go i tyle.

17.12.2015 21:23
26
odpowiedz
.:Jj:.
115
    Ennio Morricone    

kali93=> jest w sieci sporo poradników,serio warto zerknąć- jak nigdy nie miałeś kota to np. szczególnie na kwestię ich zachowania i co ono sygnalizuje.

Podstawa- niech go przebada weterynarz.
Dwa- jak mieszkacie powyżej parteru- nigdy nie otwieraj okien lub balkonu bez opieki, tylko uchylaj- potem będzie grzebanie kota w parku pod drzewem.

Ale ogólnie to tak jak wyżej.

Cała reszta przyjdzie z doświadczeniem- kwestia drogich tapicerowanych mebli, kwestia szklanych ozdób pozostawionych na gładkich i śliskich powierzchniach, zabezpieczania w szafie czarnych wełnianych ubrań...

I staraj się przyzwyczajać do domowego jedzenia, ale serwuj raczej przed przyprawieniem, chyba że to dachowiec-śmietnikowiec zza restauracji co jadł wszystkie resztki.

17.12.2015 21:26
27
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

kali93

Akurat karmy i żwirku nie ma co brać na zapas, bo to wybredne bydlęta są. Karmy niechcianej nie ruszy, a jak żwir nie podejdzie, to ci będzie sadził klocki i plamy po kątach. Wtedy trzeba innego spróbować. To samo jeśli nie wysterylizujesz. Jeśli to nie rasowiec (a z fundacji raczej nie) i nie planujesz milionów na kociakach zarabiać, to nie ma co z tym zwlekać.

Legowisko to też kasa w błoto, bo spać będzie nie tam, gdzie mu pokażesz, tylko tam, gdzie postanowi (najpewniej tam gdzie ciepło i z trzech stron osłonięte). Drapak to samo. Może się bawić ale nie musi. Ogarniesz temat po jakimś czasie, skoro to wasz pierwszy. Straszę trochę ale tak naprawdę to są super stwory.

Uważaj, żeby nie przekarmiać, bo spasie ci się jak moje, a nietrudno, bo to straszne żarłoki są. Potrafią jedzenie kraść z talerza patrząc ci w oczy. A odchudzić trudno.

Dużo go ganiać. W końcu to drapieżnik i musi być wybiegany. Unikajcie przeciągów. Koty są podatne na gwałtowne zmiany temperatury. Łatwo się przeziębiają.

Koniecznie idźcie z nim do weta . Poradzi wam, na co zwracać uwagę i przy okazji zrobi mu przegląd gwarancyjny.

17.12.2015 21:29
👍
28
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

<-- A legowisko to zapewne zbędny wydatek bo będzie leżał wszędzie tylko nie tam

Mały kot strasznie dużo je, wiec się nie zdziwcie. Kot i tak będzie spał gdzie popadnie, a najchętniej pewnie z Wami. Pamiętajcie o szczepieniu i odrobaczeniu. Każdy kot jest trochę inny, niektóre są wyniosłe, a niektóre to pieszczochy, jeszcze inne mają wieczne ADHD, a nawet choroby psychiczne, co się kotom czasem zdarza.

Jeśli chodzi o karmę to generalnie należy mieć świadomość, że koty nie przepadają za tym zielonym Kitikatem czy jak to się tam pisze. Whiskas jak Cię mogę. Ale to nie są karmy jakoś przesadnie zdrowe. Lepiej, a wbrew pozorom taniej, to kupić kotu np. pierś z kurczaka, rybkę i pokroić na drobne kawałki. Z gotowych karm to np. Applaws, ale w zoologicznych jest on bardzo drogi, więc jeśli już to warto hurtem robić zakupy np. na zooplus.pl, gdzie wychodzi ~3 zł na puszkę.

17.12.2015 21:56
👍
29
1
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Niezły artykuł,odnośnie wyprawki, jest tutaj:
https://www.zwierzakowo.pl/portal/wyprawka-dla-kota/

Przygotowanie domu na kota:
http://kocidoradca.pl/przygotowanie-domumieszkania/

Czego kotu nie wolno jeść:
http://www.e-lecznica.pl/artykul/czego-nie-moze-jesc-kot

Generalnie całe życie miałem do czynienia z kotami ale tak naprawdę jak przyszła w tym roku decyzja o wzięciu kota do domu i zacząłem się doszkalać, to okazała się, że niewiele wiedziałem.
Co najważniejsze:
0) Idź z kotem do weterynarza na "przegląd kota" i odrobaczenie !
1) Nie kupuj karmy w hipermarketach tych, które są najbardziej reklamowane typu Whiskas, Pedigree, Kitekat itd.
2) Koty nie jedzą jedzenia dla ludzi (poza małymi wyjątkami)
3) Koty nie piją mleka tylko wodę (ale nie wysoko mineralizowaną)
4) Preparaty dla psów są śmiertelną trucizną dla kotów
5) Uchylne okna trzeb zabezpieczyć kratkami. Ja mam takie:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/ochronne_kratki_kot/30843
6) Kot potrzebuje oddzielną miskę na wodę, suchą karmę i mokrą karmę
7) Zachowanie kota i mowa ciała kota jest całkowitą odwrotnością tego, co u psa.
8) Po przywiezieniu kota do domu, najlepiej wstawić go do najspokojniejszego pomieszczenia w mieszkaniu (musi tam być kuweta) i pozostawić go tam z lekko uchylonymi drzwiami oraz miską z wodą (woda nie przy kuwecie). Zmian otoczenia dla kota, to ogromny stres. Zapewniając mu chwilę spokoju na początku pomożesz mu się szybciej zaadoptować. Możesz mu wstawić jakieś pudełko, żeby mógł się schować na początku.

Jak masz jakieś pytania, to śmiało. Jestem w miarę na bieżąco :)

17.12.2015 21:59
30
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

kali93

Yans ważne rzeczy pisze. Od mleka mogą mieć niestrawność i biegunki.

Nikt jeszcze nie wspomniał, że kot rzyga. Nie jest to na ogół powód do obaw. Po prostu jak się liże, to połyka drobinki futra. Co jakiś czas nazbiera mu się w środku tego futra tyle, żę musi się go pozbyć. Więc wyrzyguje kłębek. Obrzydliwość, ale przywykniesz. A sam proces akurat jest dość komiczny/przerażający. Bo on to robi całym sobą.

Na koniec cię trochę przestraszę. Jeśli jesteś nerwowy to nie czytaj dalej. Ale lepiej wiedzieć na co się piszesz. To jest ekstremalna sytuacja, ale częstsza niż się ludziom wydaje.

Wiele kotów jest nosicielami wirusa powodującego FIP (zapalenie otrzewnej). Większości z nich nic się z tego powodu nie dzieje, ale jeden na kilka, kilkanaście choruje. Jest to choróbsko śmiertelne i niestety nieuleczalne. Przytrafia się młodym kotom. Tak do dwóch lat. Gdybyście mieli obrzydliwego pecha i wasz sierciuch na to zapadł, to proszę, nie ratujcie go za wszelką cenę. Podawajcie leki póki jest w dobrej kondycji, a jak zacznie się męczyć, to zabierzcie do uśpienia. Oszczędzicie cierpienia jemu i sobie. Ja z żoną to niestety raz przerabiałem. Zwlekaliśmy za długo i kiedy postanowiliśmy, że nie ma jej co dalej katować Freja postanowiła odejść na swoich warunkach i wyzionęła ducha w samochodzie w drodze do kliniki. Nigdy nie zapomnę tego dźwięku, który z siebie wtedy wydała.

17.12.2015 22:11
31
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Matysiak G ma rację, spytaj się w tej fundacji czy kot był szczepiony przeciw:

1) wirusowemu zakażeniu dróg oddechowych (tzw. katarowi kociemu)
2) panleukopenii (wirusowemu zapaleniu jelit, tzw. tyfusowi),
3) białaczce kotów (FeLV) powodującą spadek odporności, a w konsekwencji podatność kota na inne choroby - jeśli będzie wychodził na dwór

Jeśli nie był, to koniecznie trzeba zaszczepić, szczególnie na te dwa pierwsze.

17.12.2015 22:15
😃
32
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Co do rzygania, to można kupić taką pastę i zamiast rzygania będzie wydalał to tylną dziurą, a nie paszczą. U mnie się sprawdza :) Tylko raz, grzecznie rzygnął do kuwety, a potem już spokój :D

http://www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/beaphar/pasty/31869

17.12.2015 22:19
33
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

A czy wiecie może co może dolegać mojemu kotu?
Tzn. kot jest w dobrej kondycji, z zachowaniem wszystko w porządku. Ale kiedy adoptowałem go ze schroniska miał 3 miesiące i jakiś strupek na szyi, takie delikatne zgrubienie. Weterynarka wygoliła mu szyję i stwierdziła, że jest to najpewniej jakieś skaleczenie. Od tego czasu minął miesiąc - strupek zniknął, ale w tamtym rejonie kot ma na skórze (sierść jeszcze w pełni nie odrosła) taką dość sporą czarą plamę na skórze. Trochę odpowiednik ludzkiego znamienia (kot też jest czarny). Czy to mogą być jednak jakieś zmiany nowotworowe u 5-miesięcznego kota czy może niepotrzebnie się martwię?

Rozważam wizytę u innego weterynarza.

17.12.2015 22:23
34
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Cholera wie. Obserwuj czy nie rośnie. A wizyta u innego weta na pewno nie zaszkodzi.

17.12.2015 22:31
35
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

mohenjodaro ====> Też sugeruję wizytę u innego weta.

17.12.2015 22:43
36
odpowiedz
bone_man
173
Omikron Persei 8

mohenjodaro --> Idź do innego weterynarza, niech sprawdzi i spróbuje ocenić co to jest.

kali93 --> Co do kłaków to ja swojemu daję pasty odkłaczające i chyba działa. Odkąd go mam to ani razu nie puścił pawia (z 4 miesiące jest ze mną).

Staraj się unikać karm typu whiskas. Jak się da to kupuj te trochę lepsiejsze z dużą zawartością mięsa (żadne tam 4%).

Mój z suchego ładnie wcina Orijena a z mokrych GranataPet. Z tym, że kota do jedzenie nie zmusisz, więc musisz kupować małą ilość jedzenia i sprawdzać, co kotu będzie podchodziło.

Koty mają wrażliwe żołądki, więc karmy trzeba zmieniać im powoli i w małych ilościach, bo mogą mieć kłopoty żołądkowe.
Chociaż mój ma chyba stalowy żołądek, bo jadał kilka różnych rodzajów i nigdy nic mu nie było.

edit: jeszcze co do wody, jeżeli kot dostaje tylko mokre jedzenie to podobno nie potrzebuje pić (można zawsze z 2 łyżeczki wody do jedzenia dodać i rozdziabać), bo wodę bierze z pokarmu. Piszę podobno, bo nie wiem. Dla mnie kot musi mieć dostęp do wody 24/7.

Z tym, że mój np. z miski nie chciał pić w ogóle to kupiłem mu poidełko z filtrami, które chodzi całą dobę. Woda leci wtedy strumyczkiem, jak z kranu, kot chętnie z tego pije.

17.12.2015 23:02
37
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

alarm odwolany, przyjrzalem sie uwazniej, to chyba siersc po goleniu odrasta :))

17.12.2015 23:22
👍
38
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Co do kociąt, to ważne, żeby im kupować karmę dla kociąt. Prawie zawsze jest oznaczona jako "kitten".

Orijen, to chyba jedna z najlepszych suchych karm i mój też ją zasysa jak odkurzacz. Do tego jeszcze Acana i Purizon.
Co do wody, to nic nie może jej zastąpić, nie ważne ile mokrej karmy się daje. Niedobór wody może spowodować poważne powikłania z nerkami u kotów. Ja daję w ceramicznej miseczce wodę kranówkę z dzbanka filtrującego lub Primaverę.
Z mokrych Animonda, Applaws, Cosma, Catz Finefood, Granata Pet ma fajne przysmaki np. z trawą lub kocimiętką.
Poza tym, mój też ma bęben odporny i wcina wszystko, co tylko mu smakuje. A najbardziej uwielbia surową wołowinę i żółtka z jaj przepiórczych :) Ale generalnie specjaliści radzą, tak jak pisze bone_man karmy trzeba zmieniać im powoli i w małych ilościach, bo mogą mieć kłopoty żołądkowe

PS. Wszystko, co piszę jest właśnie poddawane surowej weryfikacji :)

17.12.2015 23:29
39
odpowiedz
Sage
135
Arbiter Elegantiae

Post [29] wygląda jak streszczenie jakiejś mądrej książki silnej i niezależnej kobiety o kotach.
Sam mam dwa sierściuchy, jeden 16 lat, drugi - córa pierwszej - 14. Obie są świetne, nie odstępują mnie na krok, a zachowują się jak roczne kocięta, nie przestają się bawić. Nie mniej, nie uważam, aby konieczne było aż takie przesadzanie. Trzeba starać się zapewnić zwierzakom jak najlepszą opiekę, ale znów nie popadajmy w skrajności.

Jak chcesz czymś zająć kota to kup wskaźnik laserowy..

17.12.2015 23:42
40
odpowiedz
Ryszawy
77
Konsul

Widzę, że zrobił się z tego prawdziwy wątek dla kociarzy :)

Niestety, jedynym działającym "zajęciem" dla małego kota, jest drugi kot. Sprawdzone na własnej skórze, ale nie rozpędzaj się za bardzo, ja dorobiłem się już sześciu :)

17.12.2015 23:47
41
odpowiedz
mgr. Kuba
89
-

Trochę jestem przerażony tylko nie wiem do końca czym... tym że niektórzy się tak bardzo nad zwierzakami spuszczają (oh specjalne wysublimowane karmy, odpowiednia ilość tego i tego i bla bla, witaminki, kontrole u weterynarza), czy tym że patrząc na wypowiedzi co poniektórych to u mnie w porównaniu to się w ogóle o te zwierzaki nie dba.
Dajcie spokój, czwarty kot za mojej kadencji jest w domu, każdy wcinał normalne żarcie z puszki, normalną suchą karmę albo jakieś okrawki z przygotowywanych potraw czy nie wiem, resztki wędlin z lodówki, każdy pił mleko z kartonu albo wodę z kranu i każdy był zdrowy i zadowolony. Pierwszy się odurzył płynem do naczyń, drugi po prostu zniknął z dnia na dzień, trzeci śpi na fotelu a czwarty wzięty w trakcie posiadania trzeciego nie wylizał się po bitwie. Przeginacie, bez kitu. Chyba że tu same samotne kobiety się wypowiadają to okej. Chyba2 ze to takie uroki Warszawki czy coś ;)

18.12.2015 00:02
😁
42
odpowiedz
Herr Pietrus
174
Ubecka Wdowa

"Jest może jeszcze coś ważnego o czym zapomnieliśmy?"

O wyniesieniu wszystkiego, co nie jest wykonane z metalu, z mieszkania?

nie no, kotki są fajne. W domu u jakichś szajbusów gotowych je tam trzymać. Można przyjść, pogłaskać, pomachać laserem, a potem wrócić do domu gdzie ma sie spokój

18.12.2015 02:55
43
1
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Sam nigdy bym się na kota nie zdecydował i w ogóle trzymanie takiego drapieżnika inwazyjnego w domu to jak bycie zwierzęcym Fritzlem, no ale ludzie to dziwne stworzenia i lubią żywe pluszaki.
W każdym razie kot w domu jest, typowy dachowiec o umaszczeniu genetycznie nieudanego brudnego tygrysa. Na szczęście to coś 60% czasu śpi lub zajmuje się sobą, a 20% jest spokojne(zmęczone, znudzone), ale 20% to faza przeszkadzania i jawnych prowokacji niczym rosyjskie MSZ, z czego kilka % to trollowo-niszczycielskie attention whore.
Masakra, naprawdę nie ogarniam jak ktoś może chcieć trzymać ciągle zamkniętego kota w domu. Jedyna przesłanka to chyba względy ekologiczne, bo jakby te wszystkie zabójcze bestie wypuścić, to w miesiąc nie ma większości gryzoni, ptaków i innych takich żyjątek w okregu kilka kilometrów od skupisk cywilizacji.

BTW czekam aż ci kotek zrzuci telefon z biurka albo zasmakuje w kabelkach, a szczególnie minijackach i miniusb :)

18.12.2015 07:56
44
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Yans --> Guzik byłby u nas gdyby nie to że fundacja robi wszystkie szczepienia :) i sterylizację też nam opłacą. Co do żarcia kupiłem Royal Canin Kitten. Suchą i dwie puszki.
Kotowaty sam obczai do czego służy kuweta czy będzie mu potrzebna jakaś pomoc?:D

18.12.2015 08:56
45
odpowiedz
Ragn'or
167
mortificator minoris

A propos rozrywki dla kota:

https://www.youtube.com/watch?v=B21YtuOrKRI

18.12.2015 09:15
46
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Kali93

Jak go przyprowadzisz do domu, to mu pokaż gdzie stoi. Powinno wystarczyć. Przy sikaniu lubi grzebać. Więc ogarnie. Jak go przyłapiesz na sikaniu gdzie indziej, to też go tam zanieś (w trakcie - mokre zetrzesz za chwilę). Kuwetę czyść codziennie, a najlepiej 2x dziennie. Żwir rozpuszcza się w wodzie, więc spokojnie można go spuszczać w toalecie. Niech stoi w niezbyt ruchliwym miejscu i z dala od jedzenia. Kot nie lubi jeść tam, gdzie wydala. Rozsądnie.

18.12.2015 09:17
😉
47
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Jak fundacja robi wszystkie szczepienia i sterylizację, to super ! Royal Canin Kitten może być. Staraj się dawać więcej mokrego niż suchego i zawsze, żeby miał świeżą wodę (ja zmieniam raz lub dwa razy na dzień). Pierwsze, co zrobisz, to po przyniesieniu wsadź go do kuwety i raczej powinien sam obczaić.
Po przeczytaniu różnych opinii i własnych testach, chyba najlepszym żwirkiem obecnie jest ten:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_cats_best/zwirek_zbrylajacy_cats_best/30773
Poza tym, to będzie dobrze. Jeśli tylko kota się dobrze traktuje (jak przyjaciela, a nie jak pluszaka czy zło konieczne) i dba o niego, to on Cię się odwdzięczy tym samym albo i lepiej. Ważne, żeby od początku uczyć go czego nie wolno, konsekwentnie i zawsze powtarzać ten sam zwrot. Ja używam właśnie głośnego NIE WOLNO !
Generalnie polecam dwie książki polskich autorów (niemieckie czy amerykańskie poradniki, to są delikatnie mówiąc dziwne). Nie są napisane, jak zwykłe drętwe poradniki, tylko z przymrużeniem oka i przez pasjonatów, czyta się świetnie, a można się wszystkiego dowiedzieć:

http://bonito.pl/k-334578-czemu-kot-jest-galgan-i-zezarl-kanarka-czyli-101-pytan-o-koty
http://bonito.pl/k-1191633-jak-wytresowac-kota

Sage ====> Post [29] wygląda jak streszczenie jakiejś mądrej książki silnej i niezależnej kobiety o kotach. - Tym mnie zastrzeliłeś :D Nie to, żebym miał coś przeciw silnym i niezależnym kobietom :D
Jak ktoś kupi samochód i dzieli się spostrzeżeniami na jego temat podsyłając namiary na różne testy i porady to wtedy też ?! :D

mgr. Kuba & HutH ====> Niezwykle "mądre" te wasze wywody. Ignorancja i brak odpowiedzialności. Miałem podobnie, dopóki się nie dokształciłem w temacie i nie porozmawiałem z hodowcami różnych kocich ras.

18.12.2015 09:19
48
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Nienawidziciele będą nienawidzieć.

18.12.2015 09:24
49
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Matysiak G & Kali93 ====> Z tym czyszczeniem kuwety, to znaczy wybieranie sikundy i kupoli ;) Ja całą kuwetę czyszcze raz na tydzień lub dwa.

Ragn'or ====> W stanach to mają naprawdę świra niezłego pod tym kątem :) A jak ktoś chce zobaczyć naprawdę ciekawe pomysły, to jest już coś takiego jak pojęcie "kotyfikacja":
http://bonito.pl/k-90405333-kotyfikacja
Niektóre pomysły są naprawdę fajne ale nie wyobrażam sobie przekształcenia swojego mieszkania w coś takiego !

18.12.2015 09:33
😈
50
2
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Dodam jeszcze iz do 1roku kotek powinien miec 24/h Karme w misce ( w zasadzie do momentu kastracji,po zabiegu traca zdolnosc do "jedzenia tylko wtedy jak sa glodne" i sie obzeraja ) Jak bedzie kotek wyskastrowany to syp mu 2x dziennie (wedlug wagi ) Rano i Wieczorem a kot nie bedzie "zebral" za dnia :]

Jezeli planujesz kota glownie karmic karma SUCHA :) to polecam *uwaga* kupic mu fontanne z woda na 12v, koty jako pustynne zwierzeta :) Bardzo malo pija z "stalych" zrodel wody, co przy karmieniu sama sucha karma moze doporwadzic do kamieni nerkowych
( od zakupu pija +/- 2x tyle wody co pily z miski )

A polecam jeszcze zakup jakiejs "wycieraczki" pod kuwete :) ograniczy to ilosc zwirku roznoszonego po domu

Yans --> Dokladnie :] ja swoje dodatkowo nauczylem aportowac :D a przez zwirek Best cat, jestem zmuszony codziennie odkurzac

mgr. Kuba & HutH ---> Widzisz u mnie w rodzinie kazde "zwierze" nie jest traktowane jako "przedmiot" lecz jako "czlonek" rodziny

ps. Buda dla Psow tesciow ktora wykonalem ma grubsze sciany i lepiej izolowane niz "Amerykanskie Domki"

18.12.2015 09:39
51
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Yans
To miałem na myśli.

18.12.2015 09:53
52
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Fakt, wycieraczka przed kuwetą mocno pomaga ograniczyć roznoszenie żwirku. Fontanna na wodę, to też dobry pomysł i myślę, że jak przyjdzie lato, to zakupię.

MiniWm ====> A jakiego używasz żwirku ? Ja idealnego nie znalazłem, a parę już przetestowałem. Są różne Cat's Besty i ten mi (oraz na szczęście Axelowi ;) podszedł. Nie roznosi się zbyt mocno i daleko, dobrze się zbryla, można wrzucać do kibelka, nie najgorzej redukuje smrodki.

18.12.2015 10:08
😈
53
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Yans -> uzywam tego co podales :) ale cholera i tak sie roznosi, zona nie mogla na mnie wymusic codziennego odkurzania... to wyslala koty zeby wymusily na mnie :) ale i tak lepszego nie znalazlem :]

18.12.2015 10:45
😃
54
odpowiedz
JÓZEK2
118
Generał

Zamiast chomika wsadź tu kotka + kłębek wełny

18.12.2015 12:33
55
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Możecie uznać, że jestem jakimś kocim hejterem, whatever, skoro dla was normalne jest trzymanie takiego zwierzaka w zamknięciu całe życie, mimo że to zwierzę potrzebujące wędrówek i polowania. Kupujcie mu zabawki, fontanny i inne duperele, żeby zaspokoić kocie instynkty i żebyście się cieszyli swoim "członkiem rodziny" w samozadowoleniu.
Mi tam żal jest tego kota w domu, no ale nie ode mnie jego obecność zależy...

18.12.2015 12:42
56
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

A kto tu napisał, że kot ma ban na wychodzenie?

18.12.2015 12:42
57
odpowiedz
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Zgadzam się z przedmówcami, że dwukot to najlepszy stan kota, nikt się nie zajmie kotem jak drugi kot, a jak kot pokocha ludzia, to i tak zawsze znajdzie dla niego trochę czasu.

Nie do końca natomiast zgadzam się z propozycjami co do żywienia, ja żywię surowym mięsem z suplementami, ale nikogo nie będę nawracać, ważne że mnie i moim zwierzakom to wychodzi na dobre. Taniej niż karma (wczoraj robiłam i koszt mi wyszedł niecałe 4,5 zł dziennie na oba koty razem), i choć mam trochę roboty, to przynajmniej wiem, że im nie szkodzę. No i widzę efekt w kuwecie - dużo sików ale kupa raz na 2-3 dni, nie śmierdzi.

Yans, MiniWm -> tak wszyscy zachwalali Cats Best, że głupia zamówiłam od razu 2 torby i teraz nie mogę się doczekać, aż się skończy... Wydajne owszem (choć przez to tym dłużej się będę męczyć), ale wszędzie się to nosi i nie za dobrze zbryla. Zamierzam wrócić do Golden Grey (http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_zbrylajacy/golden_grey/32977), tani nie jest, ale też bardzo wydajny a zdecydowanie mniej się nosi, dużo więcej zostaje na wycieraczce przed kuwetą.

Co do innych zabawek, u mnie w domu furorę robią sprężynki ze zwykłego izolowanego drutu - Szmula turla je i rzuca po całym mieszkaniu, Electra jak złapie to zapamiętale rozprostowuje drut. Potrzebna jest zatem regularna obsługa serwisowa, żeby znów zrobić sprężynkę, ale zabawa przednia.

[edit] Yans, odkąd żywię barfem fontanna stoi i się kurzy, mogę opchnąć za parę złotych, taką: http://www.zooplus.pl/shop/koty/automatyczne_poidelka_karmniki/poidelko_fontanna/68395

18.12.2015 13:04
😈
58
1
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Meghan (mph) --> Dokladnie nosi sie wszedzie :) stad to moje codzienne kompleksowe odkurzanie :) co do zbrylania to dochodzi jeszcze kwestia wilgotnosci powietrza ( ten zwirek strasznie absorbuje wilgoc ) stad "sie nie zbryla dobrze" jak nie wymieniasz 1x w tygodniu

Niestety mieszkam na 4 pietrze, bez windy,sypu,

ps. Wlasnie taka mam fontanne :]

HUtH ---> istne sku@#!%nstwo :) zapomniales dodac iz w naturze nie wystepuje sucha karma, i kotow nie powinno sie dokarmiac, niech same sobie cos upoluja, no w ostatecznosci kupowac im zywe "gryzonie" tak samo z psami :)

18.12.2015 13:16
59
odpowiedz
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

MiniWm - to może spróbuj tego Golden Greya, on jest super drobny i bardzo dobrze się zbryla, ja nie czułam potrzeby tak częstej wymiany wszystkiego. A wynoszenie samego urobku codziennie lub co drugi dzień to raczej nie problem.

18.12.2015 13:21
60
odpowiedz
hopkins
159
Zaczarowany

Meghan a po ile to poidelko, bo jestem zainteresowany? :)

Jak cos to prosze o kontakt na brzezinski.poczta <at> gmail.com

18.12.2015 13:36
61
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

HutH ====> Po pierwsze, nie wypuszczanie kotów całkiem samopas, szczególnie w warunkach miejskich, ma bardzo mocne uzasadnienie. Po drugie, przyjąłeś jakieś dziwne, założenie, które dobrze podsumował Matysiak G A kto tu napisał, że kot ma ban na wychodzenie? A obok, mój nigdzie nie wychodzący Axel :p Po trzecie, rzucasz stereotypami i sloganami, do tego popadając w skrajności. Poza tym, większy żal po kocie rozjechanym przez samochód, niż po kocie wygrzewającym się na fotelu.

Meghan ====> Znowu TY ?! :D I to podwójnie kociasta ?!?! :D Wypróbuję ten "Twój" Golden Gey i lepiej, żebym nie pożałował :D A jeśli będzie lepszy, to odtrąbię jakieś hymny pochwalne na Twoją cześć ! Na barfa nie mam niestety czasu ale w miarę regularnie daję wołowinę oraz żółtka z jajek przepiórczych. Hmm, nie śmierdzące kupole, to mocny argument !!! :D A co do fontanny, to jeśli nie opchniesz jej do lata, to może się zgłoszę.

A czy kot musi sam wychodzić na dwór ?! Polecam ten artykuł włącznie z komentarzami pod nim:

http://www.nadrapaku.pl/2013/04/czy-kot-musi-wychodzic-na-dwor.html

18.12.2015 14:07
62
odpowiedz
mgr. Kuba
89
-

Widzisz u mnie w rodzinie kazde "zwierze" nie jest traktowane jako "przedmiot" lecz jako "czlonek" rodziny

Chyba Ci się coś pomyliło. Traktowanie zwierzaka na zasadzie kupowania mu zabawek, wyrafinowanej karmy, aksamitnych poduszeczek do wypoczynku oh ah, regularnych kontroli u weterynarza... (może jeszcze fitness 3razy w tygodniu?) To jest traktowanie zwierzaka jak zabawki (przedmiotu) dla właściciela który ewidentnie ma jobla. Pozbawiacie kota jego natury dla własnej głupiej satysfakcji posiadania poruszającego się i mruczącego mebelka w mieszkaniu. Koty żyją dziko bez żadnej ludzkiej ingerencji i sobie doskonale radzą. Bez tych waszych pierdół. Polują, chodzą gdzie chcą, robią co chcą i taka jest ich natura. Więc nie wmawiaj sobie i innym zbzikowańcu jeden z drugim że jesteś lepszym człowiekiem bo zamknąłeś zwierze w mieszkaniu pełnym plastiku i starannie dobranej karmy.
Zresztą:
Możecie uznać, że jestem jakimś kocim hejterem, whatever, skoro dla was normalne jest trzymanie takiego zwierzaka w zamknięciu całe życie, mimo że to zwierzę potrzebujące wędrówek i polowania. Kupujcie mu zabawki, fontanny i inne duperele, żeby zaspokoić kocie instynkty i żebyście się cieszyli swoim "członkiem rodziny" w samozadowoleniu.
Mi tam żal jest tego kota w domu, no ale nie ode mnie jego obecność zależy...

+1

Koty mają bardzo fajną naturę ("charakter") dopóki się im tego nie odbierze tak jak wy, wielcy super właściciele, mega dbający o asortyment domowy. Taki kot jakby miał wybór to wybrał by moją propozycję, tego złego niedbającego o zwierzaczka! Bo przecież nie dobieram mu karmy i jej ilości pod bmi! I go wypuszczam z domu kiedy chce! Żeby robił to co leży w jego naturze! Żeby sobie upolował i zeżarł jakiegoś ptake który nie był badany w laboratoriach kociej karmy! ...Niż ten wasz plastikowy lunapark.

18.12.2015 14:17
😈
63
1
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

mgr. Kuba --> Swojemu Dziecku kupuje zabawki, wyrafinowane jedzenie, aksamitne poduszeczki oraz reguralne wizyty u lekarza + fitness dziecięcy 3x w tygodniu, a nawet wiecej, musi byc zemnie straszny zwyrol z joblem :] ze tak uprzedmiotawiam swoje potomstwo..

Koty mają bardzo fajną naturę ("charakter") dopóki się im tego nie odbierze tak jak wy, wielcy super właściciele, mega dbający o asortyment domowy. Taki kot jakby miał wybór to wybrał by moją propozycję, tego złego niedbającego o zwierzaczka! Bo przecież nie dobieram mu karmy i jej ilości pod bmi! I go wypuszczam z domu kiedy chce! Żeby robił to co leży w jego naturze! Polowanie i zeżarcie jakiegoś ptake który nie był badany w laboratoriach kociej karmy! ...Niż ten wasz plastikowy lunapark.

Oho mamy oto tutaj Boga :] Ktory wie kto co i jak :] jeszcze te kompleksy o "byciu lepszym" to juz totalny odlot :)

Pamietaj ze ludzie w afryce zyja szczesliwie zgodzie z swoimi instynktami od tysiecy lat :)

18.12.2015 14:19
😃
64
1
odpowiedz
Nazgrel
159
Ogniu krocz za mną

Na pewno te wolne koty są szczęśliwe jak je samochody rozjeżdżają, psy zagryzają a gimbusy rzucają w nie kamieniami. Albo jak zamarzają w piwnicach w zimie. Ale co tam, przynajmniej są wolne :D

18.12.2015 14:21
65
odpowiedz
mgr. Kuba
89
-

Swojemu Dziecku kupuje zabawki, wyrafinowane jedzenie, aksamitne poduszeczki oraz reguralne wizyty u lekarza + fitness dziecięcy 3x w tygodniu, a nawet wiecej, musi byc zemnie straszny zwyrol z joblem :] ze tak uprzedmiotawiam swoje potomstwo..

Właśnie porównałeś swoje dziecko do swojego kota. Gratuluje.

Oho mamy oto tutaj Boga :] Ktory wie kto co i jak :] jeszcze te kompleksy o "byciu lepszym" to juz totalny odlot :)
Pamietaj ze ludzie w afryce zyja szczesliwie zgodzie z swoimi instynktami od tysiecy lat :)

Rozumiem że brakło Ci jakichkolwiek argumentów ale to chociaż nie pisz nic zamiast pisać idiotyzmy.

18.12.2015 14:24
😈
66
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

mgr. Kuba --> OK ja wysiadam :D nie mam wiecej pytan :] juz wszystko wiem...

18.12.2015 14:43
67
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

mgr. Kuba ====> Robisz hejtowy śmietnik. Jeśli nie masz nic ciekawego i konstruktywnego do przekazania, to daruj sobie. Ewentualnie poczytaj sobie trochę literatury o kotach domowych w warunkach zurbanizowanych. Osoba, która założyła ten wątek chciała porad właśnie w takim przypadku.

18.12.2015 14:57
👍
68
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Na pewno te koty byłyby o wiele szczęśliwsze nieskrępowane niczym w klatce schroniska albo nawet na ulicy, gdzie średni czas życia kota wynosi 2 lata :)

18.12.2015 15:00
😁
69
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Ty to nawet jak zakładasz niewinny wątek, to robi się burdel i zlatują matoły.

18.12.2015 21:21
70
1
odpowiedz
Ryszawy
77
Konsul

Taki kot jakby miał wybór to wybrał by moją propozycję, tego złego niedbającego o zwierzaczka! Bo przecież nie dobieram mu karmy i jej ilości pod bmi! I go wypuszczam z domu kiedy chce! Żeby robił to co leży w jego naturze! Żeby sobie upolował i zeżarł jakiegoś ptake który nie był badany w laboratoriach kociej karmy! ...Niż ten wasz plastikowy lunapark.

Ty chyba kota na oczy nie widziałeś :)

Mieszkam w zabitym dechami "przysiółku", pięć domów, droga którą nikt nie jeździ, w koło pola pełne myszy, duży ogród z sadem, pełen ptaków. Idealne warunki dla silnych i niezależnych kotów :)
Parę miesięcy temu zachorowała stara kotka sąsiadów, ta żyjąca dziko i niezależnie, zgodnie ze swoją naturą żrąca ptaki, myszy i śpiąca w kurniku. W związku z tym, że na wsi, ludziska mają z reguły w poważaniu to co się dzieje z ich zwierzakami i niezbyt chętnie wyskakują z kasy na wizyty u weterynarza, ta chuda kotka nie poradziłaby sobie sama z silnym katarem, syfem w uszach ( kiedyś chyba odmrożone ) i pewnie pożegnałaby się z tym padołem łez.
Postanowiliśmy się jednak temu przeciwstawić. Według ciebie działaliśmy pewnie wbrew naturze :)
Wsadziliśmy ją do transportówki, zawieźliśmy do weterynarza, szpikowaliśmy ją, przez dłuższy czas, lekarstwami i żarciem z puszki ( na łące przy gospodarstwie sąsiadów )

I jak myślisz ? Gdy poczuła się lepiej, to wróciła do swojego dawnego trybu życia, żarcia myszy i ptaków, żeby robić to co leży w jej naturze ?
Niestety nie. Może to będzie dla ciebie szokiem, ale wprowadziła się do nas :)

Nasze kocie stado powiększyło się o dwa osobniki ( stan aktualny - sześć sztuk ). Staruszka wybrała regularne posiłki i ciepło przy kominku. Dokooptował do niej jej życiowy partner, też z własnej woli, którego dokarmialiśmy w trakcie jej leczenia. Z sąsiadami się dogadaliśmy. Naszego psa ( 60 kilogramów lekkiego ADHD ) nauczyliśmy rozpoznawać nowe koty ( do tej pory ganiał je niemiłosiernie, swoich nie rusza ). Uszy jej się goją, pod futrem nie wyczuwa się już kości, śpi całymi dniami na kanapie i o dziwo, wydaje się być całkiem zadowolona. Chyba nie wie co ją omija :)

18.12.2015 21:46
71
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Ryszawy ====> Miałem podobny przypadek tylko, że kot nie przeżył tzw. kociego tyfusa :(
Ktoś napisał wcześniej, że średnia życia takiego wolno żyjącego kota, to 2 lata, ja bym dodał, że jak się mu pofarci, to może nawet aż 3. A tak jest szansa, że Axel pomieszka z nami kilkanaście lat. Drobna różnica jest. A żeby nie było tak smętnie, to właśnie wyżywa się na nowej zabawce.

18.12.2015 23:17
72
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Wszedlem wlasnie do lazienki ;)

18.12.2015 23:24
73
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

Ostatnio ze względu na to że zaczęły pojawiać się regularnie listy wokół naszej posiadłości, a nawet ze względu na karmniki dla kotów wolnożyjących i karmniki dla ptaków nawet na niej, postanowiłem jednego dnia połapać wszystkie (dość oswojone) zawieść hurtowo do weterynarza i zaszczepić przeciw wściekliźnie. Psy mają to obligatoryjnie, koty nie, a bezpańskimi się nikt nie przejmuje. Tak z ciekawości swoje zaszczepiliście na to ? Raz mnie kiedyś lis udziabał i sam musiałem przejść cały proces, lepsze to niż ewentualna strata życia, zresztą jednostki służby zdrowia podchodzą do tego bardzo poważnie.

18.12.2015 23:37
74
odpowiedz
Wen-Chi Lee
42
_

Raz mnie kiedyś lis udziabał i sam musiałem przejść cały proces

Nie zazdroszczę :/ Jestem strasznie ciekaw, jak to wyglądało... Nie słyszałem jeszcze o przypadku pogryzienia przez lisa. Ot tak podbiegł i zaatakował? Oraz jak wyglądał proces zapobiegawczy, przez który musiałeś przejść? Nigdy nie wiadomo, komu się coś takiego przytrafi a czasem chyba lepiej wiedzieć.

--->

Tak, żeby nie było że offtop :D

19.12.2015 00:23
😈
75
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Wen-Chi ---> Nazywa to sie Wscieklizna :]

19.12.2015 00:37
76
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

--->Wen-Chi Lee - to tak z głupoty w prawej ręce smartphone aby zrobić zdjęcie lewą spróbować pomachać aby zareagował. Niestety czasem człowiekowi wpada do głowy głupi pomysł, oczywiście list był wtedy zajęty jedzeniem z karmnika. Nie dziabną ale zadrapał kłem, jakby ugryzł porządnie to skończyłoby się na chirurgii bo zębów on tam ma sporo.

Proces to mniej więcej, zastrzyki tężeć jeden i 6 zastrzyków przeciw wściekliźnie. Pierwszy w dniu zero to tak naprawdę główny, potem 5 aby powstały własne przeciwciała. Ogólnie źle się potem czujesz około 30 dni, głównie spuchnie ci rami po tężcu, + różne losowe objawy jak przy szczepieniu. U mnie to głownie senność, a że nie piję kawy to spałem po 10-12 godzin dziennie przez 30 dni. Plus to tylko taki że odporność na 5 lat i na to i na to. Wścieklizna jest 100% śmiertelna i nie daje żadnych objawów w etapie zarażenia, jak już daje objawy to umierasz średnio w 6 dni w męczarniach. Obecnie najczęściej w szpitalu aplikują ci środki nasenne i umierasz w ten sposób, ratunku nie ma.

A że wszystko już raz przeszedłem to wiem że żartów nie ma z bezpańskim kotami i psami, szczególnie jak pojawiają się lisy, czy nietoperze. Oczywiście nadleśnictwa rozrzucają z samolotów środki z lekarstwami dla dzikich zwierząt ale i tak co jakiś czas gdzieś jest zarażony osobnik.

Jeśli chodzi o służbę zdrowia to w tym wypadku nie ma opcji prywatnej, jest tylko państwowa ze względu na koszt leku głównie zastrzyku zero który jest podobno spory (nie wiem jaka suma ale podobno duża). Ale powiem ci że od czasu telefonu ze zdarzeniem do zaszczepienia, minęło jakieś 50 minut. Wszystko od ręki, bez kolejki w pierwszej kolejności. Pełny profesjonalizm i myślę że jest tak w każdym mieście w Polsce, po prostu z tym nie ma żartów dlatego sporadycznie wypadaj przypadki śmiertelne, niemniej co roku z 100.000 ludzi umiera na wściekliznę na świecie.

19.12.2015 00:58
77
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

jak rozumiem w przypadku kota zyjacego w mieszkaniu nie ma potrzeby takiego szczepienia?
czy wróbel upolowany na balkonie moze przenosić wściekliznę?
ostatecznie kret na ogrodzonej działce?

19.12.2015 01:07
78
odpowiedz
tygrysek
192
porywacz zwłok

dwukot to najlepsze narzędzie

ewentualnie co drugi dzień przynoś coś do domu a jak się znudzi to wyrzucaj. pudełka, źdźbła, kredki, kulki papierowe etc

ktoś pomylił lub zrównał słowa: wolność z indywidualnością

19.12.2015 01:13
79
odpowiedz
tygrysek
192
porywacz zwłok

a świeżakom polecę żwirek silikonowy oraz świadomość tego że koty boją się nowych, nieznanych i głośnych dźwięków

19.12.2015 01:14
80
odpowiedz
tygrysek
192
porywacz zwłok

i jeszcze jedno. ktoś straszył swojego kota ogórkiem? naprawdę tak się boją? ja nie mam serca straszyć swoich kotów

19.12.2015 01:16
81
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

--->mohenjodaro - kret może być nośnikiem, ale ptaki wścieklizną się zarazić nie mogą, tak samo jak i gady. Jeśli kot jest w domu 100% to nie ma się od kogo zarazić, jeśli ma styczność z gryzoniami, np. myszy, szczury, inne koty, psy, zwierzęta dzikie to zarazić się może zawsze. Jest tylko jedno ale o którym warto wiedzieć zwierzęta które zarażają to te które są już na etapie choroby, a nie zarażenia, więc żyją najczęściej do 15 dni. Człowiek jakby zawsze ma szansę się obronić, bo jeśli nawet padnie mu zwierzę domowe to może iść się ratować, najczęściej od ugryzienia zarażonego zwierzęcia już na etapie choroby (15 dni życia) musi minąć 20 dni, ale czasem jest to okres dłuższy np. 2-3 miesiące, ale czasem może być też krótszy np. 9-10 dni (niestety). Ogólnie, jeśli nie da się oddać na obserwację zwierzęcia które pogryzło, zadrapało człowieka to szczepienie jest obligatoryjne, jeśli da się to daje się do weterynarza na obserwację. Więc jak ktoś ma koty w domu to raczej ma margines ochrony zawsze nawet jak kot nie jest szczepiony, gorzej jest jak ma koty wolnożyjące, który może np. zniknąć na zawsze, a wcześniej np. ugryzł, albo podrapał, bo koty liżą łapy, a wirus jest w ślinie. Zwierzę które choruje daje jakby jasny sygnał że coś jest z nim nie tak, więc weterynarz szybko stwierdzi co się dzieje. Jak masz kota w domu i pod obserwacją bez możliwości zniknięcia to w sumie szczepienie jest bezsensowne, ale z drugiej strony szczepionka jest tania kilkanaście złotych więc zawsze można zaszczepić.

19.12.2015 01:31
82
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

@ Matysiak G
A kto tu napisał, że kot ma ban na wychodzenie?
Nikt nie napisał ani w jedną ani w drugą stronę, ale jasne, że wiele ludzi ma kota niewychodzącego, chociażby OP.
Kot w domu, co sobie pohasa, ale wraca(w końcu ciepełko i jeść coś dostanie) to jest coś jak najbardziej normalnego od wieków.
W sumie to niektórzy zamiast kota w bloku zamykają mopsa albo teriera. Czujecie - energetyczną rakietę adhd jakim jest terrier trzymać w mieszkaniu bez wychodzenia?

@ mohenjaro
zadajesz takie pytania, znaczy się nie byłeś z tym kociakiem u weta?

19.12.2015 01:50
83
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

Chyba kupie tego BB8, mimo że to taki gadżecik ale fajnie wykonano magnesową głowę, co jest dość interesujące. Tutaj reakcje kotów, możecie im kupić zabawkę :]
https://www.youtube.com/watch?v=kkt4EmJktLc

19.12.2015 02:53
84
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Alex -> thx, btw widzę trochę syndrom tatusiów kupujących LEGO "dla swoich synów" ;)

HUtH -> miał jakieś dwa szczepienia, jedno ze mną, jedno jeszcze w ramach fundacji, z której go wziąłem. Czyli jak rozumiem to właśnie była wścieklizna ;)?

19.12.2015 11:52
85
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

--->mohenjodaro - jest bardzo prawdopodobne że druga była na wściekliznę, bo w pierwszej jest jakby na wszystko, a wściekliznę się szczepi jako drugą. Właśnie tak było w moim przypadku jak je zawiozłem to dostały jedną szczepionkę, a na wściekliznę drugą po paru dniach. Poza tym możesz zawsze spytać weterynarza który szczepił, powinien mieć rejestr, np. ten do którego ja zawiozłem miał i wpisał kto przywiózł z nazwisko i adres, ile sztuk i czego. Dostałem też nawet na bezpańskie książeczki szczepień, gdzie weterynarz wbił stemple + daty. Najlepsze było miejsce w którym wpisywano nazwa kota :) bo nie mają nazw i wpisano kocur szary, kocur czarny, kotka ruda itc. Dostałem też pakiet tabletek na odrobaczanie które mam wrzucać co jakiś czas do jedzenia.

19.12.2015 13:49
86
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

@ ALEX
Jakby do tej główki dowiązać jakiś sznurek, wstążkę, piórko, itp. to by dopiero było ciekawie :)

@mohenjodaro
To trochę dziwne, że nic ci dokładnie nie powiedzieli :P

21.12.2015 15:22
87
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Wracając do pytania w pierwszym poście tego wątku, to świetnym zajęciem dla kota jest choinka z całym wiszącym na niej badziewiem ;)

Niestety od razu dwie uwagi !

Po pierwsze, na szczęście odłączyłem na noc lampki od prądu. Wczoraj ubrana choinka, rano lampki nie świecą. Okazało się, że mój kot-elektryk wyciągnął żarówkę z jednej z lampek i przerwał obwód. A już myślałem, że po prostu przegryzł te cienkie kabelki ale nie, zdolna bestia z niego !

Po drugie i niestety już dosyć znany przypadek wśród kociarzy, nie należy montować na choince tzw. anielskiego włosia. Koty bawiąc się tym połykają to cholerstwo, a efekt jest tylko jeden - "wrośnięcie"
tego w żołądek i zgon.

21.12.2015 15:30
😈
88
odpowiedz
Kanon
189
Befsztyk nie istnieje
21.12.2015 15:47
👍
89
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Kanon ====> Dobre :)

23.12.2015 17:49
👍
90
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Wesołych i oby w Wigilię w końcu przemówiły po ludzku nasze kociaste :)

23.12.2015 19:15
91
odpowiedz
Cartoons
187
Network Ninja

Dobrze tu gadają. Drugi kot załatwi sprawę. Ale pamiętaj też, dwa to ani za dużo, ani za mało.

Ja niestety mam pięć. To zdecydowanie za dużo. I nie mam choinki w tym roku.

28.12.2015 13:24
😊
92
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

No comments ;)

08.01.2016 12:40
93
odpowiedz
2 odpowiedzi
MCeregrzyn
1
Junior

Jako lekarz weterynarii chciałbym zdementować powtarzaną tutaj obiegową i nieprawdziwą opinię o niskiej zawartości mięsa w karmach Whiskas, która wynika z błędnego odczytania etykiety. Wszystkie etykiety opisujące skład karmy, które w samej nazwie produktu (np. Whiskas z kurczakiem) zawierać będą nazwę określonego surowca, muszą odpowiadać procentowej minimalnej zawartości danego, KONKRETNEGO, surowca. Producenci karm są zobowiązani do deklarowania listy surowców ułożonych w kolejności od największej do najmniejszej. Niezbędne jest natomiast uwzględnienie na etykiecie analizy chemicznej karm, ponieważ odzwierciedla to obiektywne informacje o tym, ile wartości odżywczych dana karma dostarczy naszemu pupilowi. Każda karma oznaczona, jako pełnoporcjowa, a taką jest Whiskas, będzie zawierała odpowiednią ilość białka pochodzącego właśnie z mięsa i surowców pochodzenia zwierzęcego. I tak w karmach Whiskas Junior suche mamy ponad 40% mięsa i surowców pochodzenia zwierzęcego. W karmach mokrych wartość ta jest taka sama, jednak bierze pod uwagę zawartość całej saszetki czy puszki. Tym samym po odliczeniu sosu lub galaretki otrzymamy ok. 80% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego na kawałek karmy. Jeśli kogoś nie stać na drogą karmę ze sklepu zoologicznego może spokojnie kupować Whiskas lub inną karmę ze sklepu spożywczego i żywić swojego kota, jeśli to ją będzie lubił i dobrze się po niej czuł, to może spokojnie ją jeść (tak jak miliony kotów na całym Świecie).
Mokre karmy zawierają w granicach 80% wody i nie ma powodu specjalnie jej dodawać. Kot jedzący jedynie mokra karmę będzie bardzo mało pił, ponieważ większość wody będzie dostarczał sobie z pożywieniem. Oczywiście zawsze musi mieć dostęp do wody pitnej. Warto pamiętać, ze duża część kotów nie lubi, jeśli woda stoi obok jedzenia. Warto dać kotu wybór i postawić kilka naczyń z wodą w domu, by kot mógł sobie wybrać, która woda mu najlepiej odpowiada. Niektóre koty lubią zlizywać wodę z mokrych powierzchni takich jak prysznic czy wanna. Inne lubią pić wodę prosto z kranu lub ze wspomnianych powyżej specjalnych fontann.

08.01.2016 14:26
93.1
tygrysek
192
porywacz zwłok

"odliczeniu sosu lub galaretki otrzymamy ok. 80% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego na kawałek karmy"

umieram z ciekawości w jakiej karmie tak jest. 80% to woda i jeśli zostawić te 20% to ponad połowa to rośliny zapychające. około 30 - 40% w karmie to MOM z tym, że połowa to cząstki twarde pokruszone. to jest optymistyczna karma. czyli kupując 100 gram saszetki to zaledwie 10 gram jest pochodzenia zwierzęcego ... czyli same śmieci, których nawet ludzie już jedzą

08.01.2016 23:14
93.2
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

czy mógłbyś jakoś zweryfikować, że jesteś lekarzem weterynarii, a nie pracownikiem PR firmy Whiskas?

08.01.2016 15:12
94
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
207
Więzień Wieczności

MCeregrzyn chyba traktuje MOM i różne odpadki jako normalne mięso. Ja się właśnie kieruję składem (z czego dokładnie i ile %) ) oraz kolejnością składników.

A to skład przykładowego Whiskas Junior:
Mięso w sosie:
Kurczak:
mięso i produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego (4% kurczaka), oleje i tłuszcze, zboża, minerały, cukier.
Dodatki dietetyczne:
witamina B1 (30 mg/kg), witamina E (210 mg/kg), bezwodny jodek wapnia (0,5 mg/kg), jednowodny siarczan żelaza (53 mg/kg), jednowodny siarczan manganu (10 mg/kg), siedmiowodny siarczan cynku (70,4 mg/kg).

A takie kupuję mojemu Axelowi:

Skład przykładowego Applaws
Filet z kurczaka:
kurczak 50 %, jaja 5 %, wątróbka z tuńczyka 3 %, olej rybny 0.1 %, olej słonecznikowy 1.5 %, ryż 1%, woda przegotowana 39.4 %

Przykładowy Cosma Nature Kitten
Skład:
Kurczak:
kurczak (50%), ryż (6%), ser (5%), olej słonecznikowy (3%), wątróbka drobiowa (1%), suszone jajo (0,3%), bulion drobiowy (34,7%)

09.01.2016 20:25
94.1
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

A oto skład ostatniej mieszanki dla moich kotów:
Wołowina rozbratel 310 g
Indyk udo (bez kości) 2242 g
Wołowina gulasz 1433 g
Żółtko jajka 3 szt
Wątroba kurczaka 146 g
Tran z wątroby dorsza Lunderland 8,6 g
Mączka z alg morskich Lunderland 4 g
Spirulina 20 g
Drożdże piwne 12 g
Krew wołowa suszona (w proszku) 60,3 g
Tokovit E 200 (kapsułka) 2,1 tab
Mączka ze skorupek Lunderland 24 g
Sól jodowana 16,6 g
Tauryna 9 g
Woda 900 g

Koszt dzienny na oba - ~3,60 zł. Żadna puszka tego nie da... Niech się Whiskas i jego marketoidy i handloidy sami napchają tym MOMem, spluwam im w buty.

08.01.2016 17:02
95
odpowiedz
Hellmaker
204
Legend

Przykładowy skład od Catz Finefood

Cielęcina:
70% cielęcina (składająca się z ok. 50% mięsa sercowego i mięśniowego, w tym ok. 2/3 mięsa i 1/3 serca; ok. 50% wnętrzności, w tym. 1/3 wątróbki, płuc, nerek), 27,45% woda, 1% morele, 1% ananas, 0,15% tauryna, 0,15% olej lniany, 0,15% sól morska, 0,1% wodorosty.

Jagnięcina z mięsem z bawołu:
50% jagnięcina (składająca się z ok. 70% mięsa sercowego i mięśniowego, w tym ok. 1/2 serc i 1/2 mięsa mięśniowego; 30% wnętrzności, w tym ok. 1/2 wątróbki i 1/2 płuc), 24,45% woda, 20% mięso z bawołu (składające się z 1/2 serc, 1/2 płuc), 3% cukinia, 2% pomidory, 0,2% imbir, 0,2% olej z pestek winogron, 0,15% tauryna

Zwróćcie uwagę, że nie tylko jest podane mięso, ale też jakiego rodzaju.
A nie syf MOM z Whiskas czy innych kitekatów.

Whiskasy i inne karmy "pochodzenia marketowego", to najgorszy sort i odpowiednik najpodlejszego żarcia śmieciowego.

"Jako lekarz weterynarii" - współczujemy leczonym przez Pana zwierzętom.

post wyedytowany przez Hellmaker 2016-01-08 17:03:10
08.01.2016 23:03
96
odpowiedz
kali93
129
Isildur

A więc Guzik jest w domu. Maleństwo ma 9 tygodni.Jest po 2 odrobaczaniach i szczepieniu. Za 3 tygodnie kolejne. Z wstępnych obserwacji ma dwa tryby : urwisa ( biega, skacze i żąda żeby się z nim bawić) i przytulasa ( zmęczony zabawa żąda pieszczot). Trochę nas uczulono że nie jadek, ale zostawiony sam z karmą potrafi zjeść pół pasztetu(?) (Animonda a suchą je Royal Canin) a dzisiaj zjadł drobno pokrojonego gotowanego ( w wodzie, bez przypraw) kurczaka. Moje pierwsze zwierzę, jestem absolutnie zachwycony. Dziękuję wszystkim z wątku za rady:)

08.01.2016 23:15
97
odpowiedz
Hellmaker
204
Legend

kali93 ---> Podpowiem Ci radę, na którą mało kto zwraca uwagę :)
Miseczki z jedzeniem i wodą dla kota stawiaj osobno. Nigdy razem. Tak z metr od siebie. Mało który kot będzie pił z miseczki postawionej koło jedzenia :) Pomijam drobiazg, że i tak będzie pił wodę skąd się da - z kapiącego kranu, z Twojego kubka z zimną herbatą, z podstawki doniczki ... :D

08.01.2016 23:44
😈
98
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Macie tutaj :D przed snem

09.01.2016 12:36
99
odpowiedz
Ryszawy
77
Konsul

kali93 -- Gratulacje :)

MiniWm - Piękny. Widzę, że wersja wysokogórska :)

A u mnie, klątwa Violetty Villas :)

Siódma rano, pierwszy dzień nowego roku, głowa jeszcze sylwestrowa, śnieg właśnie zaczyna sypać. Pies jak głupi biega po ogrodzie i coś tam pokazując w krzakach. No i co tam znajdujemy ? Oczywiście małego kotka.
Nie wiem skąd się tam wziął. Nikt z sąsiadów się do niego nie przyznaje. Do najbliższej ludzkiej osady 3 kilometry. Czteromiesięczny, bezstresowy gówniarz, piękny, czysty i zadbany ale wygłodzony i lekko chudawy.
Na razie mieszka u nas. Niestety to już siódmy, a takiej liczby to już raczej nie ogarniemy, więc postaramy się znaleźć mu jakiś miły dom, chociaż już do niego powoli się przywiązujemy :)

09.01.2016 12:45
100
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Gratki !!!

Hellmaker ====> Z tym stawianiem wody blisko jedzenia, to nie jest reguła. Wydaje mi się, że to raczej kwestia przyzwyczajenia od małego. Mój Axel ma 3 miski obok siebie, na suche, na mokre i na wodę i żadnego problemu nie ma. Choć suchego już raczej mu tak prosto do miski nie wrzucam. Od jakiegoś czasu musi się trochę pogimnastykować z tym, co na obrazku :)

Aczkolwiek zgadzam się, że regułą jest spijanie wody z różnych dziwnych miejsc: wanny, umywalek, kranu, wazonów, stojaka do choinki ;)

Ryszawy ====> wspaniały polski, klasyczny !!!

post wyedytowany przez Yans 2016-01-09 12:46:28
09.01.2016 20:38
101
odpowiedz
twostupiddogs
187
Legend
09.01.2016 20:58
102
odpowiedz
Hellmaker
204
Legend

Yans ---> W naturze koty nie piją wody blisko miejsca jedzenia, bo może być skażona/zanieczyszczona.
Faktycznie można próbować przyzwyczajać kota od małego, tak jak Ty, ale jeżeli kotek nie pije, to lepiej to olać i jednak odstawić mu miskę z wodą. Nie trzeba dużo - metr albo coś najczęściej wystarczy.
Poza tym domowe koty też lubią trochę pośmiecić naokoło miski z jedzeniem, więc istnieje duża szansa na zapapranie wody resztkami jedzenia.
Koty lubią wodę bieżącą - to pewnie też instynkt, bo bieżącą woda ma większe szanse być czysta :) Więc spijanie wody kapiącej z kranu, napadanie prysznica :D czy inne takie - to norma :)

09.01.2016 22:03
103
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
120
kolega truskawkowy

U mnie kot pije wodę ze wszystkich miejsc, mimo że ma koło żarcia ciągle... szklanki, zlew, wanna, umywalka, wazon, no tak to już jest z nimi...

09.01.2016 23:29
103.1
twostupiddogs
187
Legend

Moje robią dokładnie to samo. Kocur dodatkowo potrafi np. mieszać łapą wodę w misce przed spożyciem :)

09.01.2016 22:14
104
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

twostupiddogs ====> Dobre !

Hellmaker ====> Nie ważne jak, ważne żeby kot pił i to dużo wody. I zgadzam się, bieżąca najlepsza.

A obok dzisiejsze zmagania z suchą karmą ;)

09.01.2016 22:15
105
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
207
Więzień Wieczności

I ciąg dalszy :)

09.01.2016 23:54
105.1
HUtH
120
kolega truskawkowy

ciekawe to coś... trzeba coś wykombinować podobnego

10.01.2016 11:06
106
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Ile takie maluchy jak mój potrafią dziennie spać?:) 1,5h poszalał i już sobie kima. Martwić się czy norma?

10.01.2016 11:12
👍
107
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Norma, 1,5 to i tak dużo :) Teraz ma dużo energii ale i spać musi dużo. U mojego 8-miesięcznego Axela, to się trochę już zmieniło, po ok. godzinie intensywnej zabawy z człowiekami jest padnięty, jakby tyrał cały dzień :D Warto "wymęczyć" kociastego ok. 19-20, to później jest spokojna noc :)

Przeczytaj sobie to:

http://www.zpazurem.pl/artykuly/dlaczego_koty_tak_duzo_spia_

i to:

http://www.cafeanimal.pl/artykuly/do-poczytania/Jak-dlugo-spia-koty,5081

post wyedytowany przez Yans 2016-01-10 11:17:39
10.01.2016 11:17
108
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Koty spędzają na spaniu i obijaniu się spokojnie do 2/3 doby, zależy od ich "przegonienia"... Też bym tak chciał

10.01.2016 11:19
109
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Yans--> To kamień z serca. Będę Was bombardował pytaniami. Pierwsze moje kici, skradł serce całej rodziny więc wszyscy się troszczą:)

10.01.2016 11:45
😎
110
1
odpowiedz
Kanon
189
Befsztyk nie istnieje

Podobno prezes, dał do potrzymania swojego kota prezydentowi a ten go podpisał.

10.01.2016 11:54
111
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Niechętnie ale się podzielę! :)

10.01.2016 20:59
😊
112
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Czadowe umaszczenie :)

10.01.2016 21:26
113
odpowiedz
Hydro2
122
Legend

Zrób mru mru. Mam kotkę i działa

11.01.2016 18:52
114
odpowiedz
kali93
129
Isildur

A tu śpiący Guzik ;) 100% cukru w cukrze.

11.01.2016 19:06
115
odpowiedz
1 odpowiedź
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Byłem u weterynarza umówić się na sterylizację, 5 miesięcy, pierwsza ruja trwa itd.
No i pani tak pooglądała tę moją Carmen, przypadkiem pochwaliłem się, że kot nie skacze prawie wcale na półki etc., no i wygląda na to, że to wcale nie jest dobra wiadomość, tylko jakieś niedobory wapna, od razu zastrzyki poleciały itd. :(

Kot jest sportowcem roku, pierwszy do biegania itd., ale fakt faktem, że nawet jak się go rzuci na łóżko to ma problem z ustaniem na łapkach :(

12.01.2016 09:27
😉
115.1
Yans
207
Więzień Wieczności

A Ty karmisz w ogóle swojego kota ? ;)

11.01.2016 22:43
116
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Znowu ja, znowu z pytaniem. Jutro wybieram się po morką karmę dla Guzika. Kupię mu to co smakuje(czyli Animonda von Feinstein Kitten) ale też chciałem jakiegoś rarytasa mu kupić. Myślałem o jakim Applaws'ie lub Animondzie Carny. Dobry to w ogóle pomysł?

12.01.2016 07:05
😈
117
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Animonda Carny moim kotka nie podeszlo :) za to Applaws i Acana jak najbardziej

12.01.2016 07:13
118
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Zalezy od zasobności kieszeni i jak bardzo już zwariowales na punkcie futrzaka...
Kot zje i najgorsza karme jak będzie glodny

12.01.2016 09:19
👍
119
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Animondę Kitten wciąż daję ale jakoś Axel traci na nią ochotę. To, co wciąż lubi, to właśnie Applaws Kitten:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/applaws_karma/applaws_kitten/393984

oraz Cosma Thai w galarecie - Tuńczyk w saszetkach:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/karma_cosma_thai/saszetki/201678

Niezła jest też Cosma Kitten. Polecam taki zestaw, który ostatnio sam kupiłem. Z bardzo dobrą nową suchą karmą dla kociaków Concept for Life:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/cosma_nature/kitten_cosma_nature/527170

Anomondy Carny nie dawałem, to nie wiem. Co dziwne za bardzo nie chce konsumować Catz Finefood, które jest niby mega wypasem dla kotów. I jednym z najdroższych.

Oczywiście najchętniej to by wcinał surową wołowinę, którą staram się mu dawać 2-3 razy w tygodniu. Poza tym, jak komuś chce się dogodzić kociakowi, to polecam jajka przepiórcze (ale tylko żółtka, białka jajek są szkodliwe dla kotów) - najzdrowsze jajka w ogóle i w lodówce można trzymać chyba ze 2 miesiące :)

post wyedytowany przez Yans 2016-01-12 09:26:13
12.01.2016 10:36
120
odpowiedz
1 odpowiedź
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Mój kot preferuje ludzkie żarcie, np. pierś z kurczaka, szynkę, itd. - od rekomendowanego przez profesjonalnych kociarzy Applawsa preferuje o wiele bardziej np. Whiskasa także nie trafisz.

Natomiast żaden z obu posiadanych przeze mnie kotów nigdy nie chciał nawet patrzeć na Kitekata :))

12.01.2016 11:38
📄
120.1
Yans
207
Więzień Wieczności

Kot może sobie preferować ale nie powinien go jeść. Typowo ludzkie żarcie dla kota jest tak naprawdę szkodliwe. Czego z resztą przykład masz teraz. Pewnie, jak kot od czasu do czasu zeżre coś ludzkiego, to mu się nic nie stanie (chyba, że będzie to czosnek, cebula lub czekolada). Jak mi Axel raz zeżarł pół kiełbasy w nocy, to tragedii przecież nie było.
Najgorsze w ludzkim żarciu dla kota są przyprawy i wszelka chemia.

Czego kot nie może jeść

Kot w odróżnieniu od psa nie jest wszystkożercą. Kot jak wszystkie kotowate to drapieżnik, który żywi się mięsem. Ma krótki układ pokarmowy, przez który karma szybko przelatuje. Oznacza to w praktyce, że kotu nie można dawać resztek z ludzkiego stołu, ani ludzkiego jedzenia. Kot też bywa łakomczuchem i czasem interesuje się tym co mamy na talerzu ale generalnie interesuje go mięso.
A więc dla kotów najlepsze jest mięso: gotowany kurczak, surowa wołowina, serca wołowe i wieprzowe itp. oraz dobra karma sucha i puszkowa.

Czego kot nie powinien jeść

czekolada
kawa i ziarenka kawy
herbata
napoje zawierające kofeinę
cebula
czosnek
kości z ryb, drobiu i mięsa
ludzkie witaminy zawierające żelazo
tłuste sosy
sznurek nasączony tłuszczem (po pieczeniu mięsa)
spleśniałego i zepsutego jedzenia
napoje alkoholowe
grzyby, chyba, że są bezpieczne dla ludzi
psie jedzenie
tytoń
ciasto drożdżowe
zielone liście i łodygi pomidora i kartofil
liście rabarbaru
Mleko
Psie jedzenie
Cebula
Ryby
Białko jajek
Wątroba
Podroby
Kości

Więcej szczegółów jest tutaj :
http://www.kocidom.waw.pl/karmienie-kota/105-czego-kot-nie-moze-jesc

12.01.2016 11:43
😐
121
odpowiedz
2 odpowiedzi
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Mój poprzedni kot był żywiony tak jak obecny i przeżył 15 lat w zdrowiu i błyszczącej sierści do samego końca, a Ty jesteś jakiś nie halo, jeśli myślisz, że karmię kota tytoniem i czekoladą.

12.01.2016 11:48
121.1
Yans
207
Więzień Wieczności

Czytaj ze zrozumieniem. To nie są prawdy objawione przeze mnie tylko fakty. Poza tym sam napisałeś, ze Twój obecny kot ma niedobór wapna, więc coś jest nie tak z jego żywieniem.

12.01.2016 11:54
121.2
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

obawiam sie i to stanowisko potwierdzila weterynarz, ze jest to kwestia powazniejsza niz kwestia diety

12.01.2016 15:39
😊
122
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Yans, Mohenjodaro--> Nie ma o co się kłócić Panowie, niech każdy opiekuje się swoim kotełem jak uważa :)
Taki zestaw mam dla Guzika -->
Teraz zjada Royal'a mokrego. Na razie nie było nic co mu by nie smakowało. Dobrze to rokuje :)

12.01.2016 17:58
123
odpowiedz
Hellmaker
204
Legend

Yans ---> I rodzynki!

mohenjodaro ---> Wiesz, dzieci np. też wolą chipsy, colę, i wszelakie śmieci z McDonalda, co wcale nie znaczy, że to dla nich dobre :) A whiskas to właśnie taki odpowiednik najpodlejszego McDonalda.

post wyedytowany przez Hellmaker 2016-01-12 17:59:48
12.01.2016 18:29
124
odpowiedz
bone_man
173
Omikron Persei 8

Mój dostaje puchy (głównie GranataPet, czasem Animondę, czasem jeszcze coś innego). Z suchych Orijen i czasem jako nagroda smakołyki typu Felix (tak wiem, że to niezdrowe, ale jak zje czasem 4 takie chipsy to nie umrze od tego).

Bardzo lubi samego indyka czy kurczaka, próbowałem dać mu trochę ryb na spróbowanie i nawet spróbować nie chce. :[

Chociaż on to w ogóle jakiś dziwny jest. Podobno koty przepadają za kocimiętką a ten mój to tak średnio. :P

12.01.2016 20:22
125
odpowiedz
twostupiddogs
187
Legend

Czym zająć kota? Zacznij gotować rosół. Kot zajmie się Tobą :)

12.01.2016 22:35
126
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Bardzo dobry zestaw, pamiętaj tylko, żeby przy tym pił dużo wody, którą z miski dobrze zmieniać przynajmniej raz dziennie. Nerki u kociastych, to wrażliwa sprawa.

Hellmaker ====> +10 :)

bone_man ====> To rasowy ? Prezentuje się nadzwyczaj godnie ? GranataPet OK, polecam z tej firmy przekąski, u mnie się sprawdziły:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/granatapet/366379

Orijen kupuję, zamiennie z Acaną, Purizonem i ostatnio sprawdził się Concept for Life ale oczywiście najbardziej surowe mięcho, a ugotowany indyk czy kurczak też cieszą się sporym zainteresowaniem jego kocistości ;) Raz dałem na spróbowanie surowego tuńczyka z sushi i zniknął w paszczy dosyć szybko, a potem były wyrzuty, że tak mało :)

Meghan ====> Zwróciłem uwagę na temat intensywności aromatów kupolowych i kurczę masz rację, po surowym żarciu prawie w ogóle nie czuć, a po puszkach i suchej odorek jest znaczący ;)

post wyedytowany przez Yans 2016-01-12 22:36:55
13.01.2016 15:20
127
odpowiedz
bone_man
173
Omikron Persei 8

Yans --> Ano, rasowy. Ragdoll :)

Też muszę przyznać, że po puchach klocki czuć w domu, po surowym jednak jest znacznie lepiej. :)

13.01.2016 18:55
128
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Nie mogę się powstrzymać. Ostatnie zdjęcie mojego dziumdzia!

14.01.2016 20:26
129
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Mam pytanie. Nasz Guzik zaczął sporo wcinać, i zastanawiamy się ile mu dawać żeby się nie przejadł. W misce ma zawsze suchą, i 2x razy dziennie 50g pasztetu. Za mało mokrej czy za dużo? Chcemy zamówić większą ilość ( jak zamówimy 30x100g to za sztukę nas wyjdzie 2,16 gdzie obecnie płacimy 3,5...)

14.01.2016 20:35
😈
130
odpowiedz
1 odpowiedź
MiniWm
177
PeaceMaker

Do 1 roku kot ma miec CALY CZAS w misce zarcie ! (rosnie *duh*)

Po roku mozesz, wazyc kota i dawac mu wedlug tabelki dzienna porcje ( na karmie tabelka bedzie) ja daje polowe rano i polowe wieczorem (nauczysz kota zeby nie zebral za dnia )

Ogolnie tylko koty KASTROWANE sie obzeraja :]

ps. 1x dziennie nie wiecej :)

Ja sucha daje polowe rano i polowe wieczorem :) + 1 puszka mokrej wieczorem (ale ja mam kastrowane )

Maluch niech ma caly czas suche :) i wieczorkiem 1 puszka 50g

post wyedytowany przez MiniWm 2016-01-14 20:40:46
14.01.2016 20:37
130.1
kali93
129
Isildur

Ale mokrą też? Czy tylko suchą?

14.01.2016 20:41
131
odpowiedz
3 odpowiedzi
kali93
129
Isildur

MiniWm--> Dobra doprecyzujmy bo się pogubiłem w po tych edycjach :D
Ma mieć ciągle w misce, i suchą i mokrą czy tylko wystarczy że sucha ciągle w misce a mokra tak jak teraz 2x dziennie?:)

14.01.2016 20:42
😈
131.1
MiniWm
177
PeaceMaker

Sucha caly czas :) (az bedzie dorosly i go wykastrujesz) a mokra 1x Dziennie 50g

@ @ @ POLOWE 50g :] @ @ @

post wyedytowany przez MiniWm 2016-01-14 20:48:59
14.01.2016 20:47
131.2
kali93
129
Isildur

MiniWm--> No to już prawie wszystko, tylko jeszcze ostatnie pytanie. Całe opakowanie mokrej (100g) czy pół?:D Sorry za te pytania, ale już za późno żeby dzisiaj męczyć babeczki z fundacji a chcemy dzisiaj zamówienie złożyć.

14.01.2016 20:51
131.3
kali93
129
Isildur

Dzięki MiniWm! To zamawiamy. A do jakiego okresu życia kupuje się jeszcze żarcie z dopiskiem "kitten"?

14.01.2016 20:52
😈
132
1
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

1 rok lub 12 miesiecy lub 365 dni :)

post wyedytowany przez MiniWm 2016-01-14 20:53:02
14.01.2016 20:53
133
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Mini--> Dziękuje! Może zakładamy regularny wątek o pupilach?:D

14.01.2016 21:51
134
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Przygotuj się też na rzygi jak się kot naje po spaniu...
Dobrze chociaż, że to zjadają po sobie później
No chyba że zrobi to na pościel, sofę, itd...

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-14 22:12:04
14.01.2016 22:46
135
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Też myślałem o tym, skoro tutaj jest taka silna kocia ekipa :) Dobijemy do 200 postów i założę regularny wątek pt. Koty i kocie sprawy ;)

HutH ====> Kot nie rzyga, bo się przejadł czy najadł o niewłaściwej porze tylko wyrzyguje kłaki, które łyka zlizując z siebie lub innych kotów jak się myje. Ale można temu zaradzić kupując specjalną pastę odkłaczającą, która powoduje, że zamiast wyrzygiwać, zwraca "towar" normalnie drugą stroną.

Ja stosuję tą:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/beaphar/pasty/31869

post wyedytowany przez Yans 2016-01-14 22:46:31
15.01.2016 00:11
136
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

^ To ciekawe czemu robił to właśnie po nażarciu się rano?
Teraz już nie ma tego problemu, ale takie małe to jest strasznie żarłoczne stworzonko...

15.01.2016 08:40
137
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

HutH ====> Pytanie jeszcze, co wtedy jadł ? I czy nie zjadł wcześniej czegoś niejadalnego podczas zabawy ? Mój Axel raz zeżarł kawałek serpentyny i wtedy po jedzeniu wyrzygał wszystko.

15.01.2016 13:35
😈
138
odpowiedz
MiniWm
177
PeaceMaker

Rowniez daje swoim paste odklaczajaca :) i jeszcze ani razu zadna nie rzygala

15.01.2016 13:52
😉
139
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

U mnie tylko ten jeden raz, opisany wyżej, kociasty rzygnął. A i to kulturalnie, bo przy kuwecie ;)

post wyedytowany przez Yans 2016-01-15 14:19:00
15.01.2016 13:56
140
odpowiedz
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Yans, bone_man -> Mniejsze i mniej śmierdzące kupy przy surowiźnie są najlepszym dowodem, że to jest preferowany pokarm dla kota. Niekoniecznie smakowo, ale dla jego trawienia i zdrowia. Dlatego choć nie zawsze mi się chce, raz na 3 tygodnie podwijam rękawy, kroję, mielę, odważam, mieszam i porcjuję :) Jak dla mnie warto.

kali 93 -> Nie powinno się mieszać karmy suchej i mokrej, bo to zupełnie inny rodzaj pożywienia, który inaczej się trawi (suchy długo i ciężko, bo jest super nienaturalny, mokry dużo szybciej i łatwiej). Jak gdzieś kiedyś przeczytałam obrazowe porównanie, to tak jakby człowiek jadł na raz słodkie ciasto, kiszonego ogórka i popijał mlekiem. Niektórym nic nie jest, a innych boli brzuch i mają biegunkę, dla nikogo nie jest to dobre. Można jeść każdą z tych rzeczy, ale w dłuższych odstępach czasowych.
Jeśli chcesz karmić suchym, to nawet jeśli nie jest to najlepszy wybór, powinieneś trzymać się tylko tego albo kontrolować ilość suchego i podawać mokre tylko wtedy, gdy suche było jedzone kilka godzin wcześniej.

A na zdjęciu z lata moje piękności w trakcie konsumpcji "Zielonej Pożywki" - taki kolor od dodanej spiruliny. Teraz jak dodaję suszonej krwi, kolor jest bardziej bury, ale nazwę utrzymuję :)

15.01.2016 17:58
😊
141
odpowiedz
mati2006mt
14
Centurion

Witam

Żeby zająć małego kota to najlepiej żeby położył się na brzuchu i dać mu kulke obwinientom bawełną i położyć mu na brzuchu to się będzie nią bawił.

20.01.2016 14:37
142
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Przypomniałem sobie protip:

Koty mają wbudowany przełączik bezpieczeństwa. Jak świrują, albo robią jakieś zło i trzeba je zatrzymać, to należy chwycić (dość mocno) za skórę na karku. Momentalnie wtedy zamierają. Nawyk z dzieciństwa, kiedy matka nosiła je w zębach.

28.01.2016 09:29
😉
143
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Jak widzi kot :)

28.01.2016 11:29
144
odpowiedz
radzislawizm
8
Legionista

Mój czarny kocur dostaje chrupki odkłaczające Whiskas i rzygał może raz w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Więc chyba działają :-) A co do zajęcia - uwielbia zabawy z wędką-kijem, do którego jest przywiązany sznurek z piórkami na końcu. Jak on wtedy warczy - lepiej niż niejeden tygrys czy lampart :-)

28.01.2016 16:25
145
odpowiedz
TheKingInYelllow
13
Centurion

Mojej kotce tez dawalem te chrupki. Raz ze je uwielbiala, dwa ze dzialaja bo nie rzyga. W sumie ostatnio przestalem jej dawac i tez nie rzyga. ;)
Wyjatkowo kulturalny kot.

Ogolnie stuklo jej 3,5 roku i rzygala moze z 5 razy za kazdym razem ewidentnie z powodu tego ze zjadla cos czego nie powinna.

Tak wiec teksty 'koty rzygajom!!!11" mozna sobei wsadzic miedzy bajki. Jak nie bedziesz dawal jej syfu (np starawe wedliny na zasadzie 'a bo kot zje i nic mu nie bedzie - jaj uz sie nauczylem ze zje ale niekoniecznie mu nic nie bedzie :) ) to nie bedzie rzygac.

28.01.2016 16:38
146
odpowiedz
2 odpowiedzi
TheKingInYelllow
13
Centurion

Sie tez pochwale a co by nie. :)

28.01.2016 16:45
146.1
kali93
129
Isildur

Czaderski :D

28.01.2016 18:01
146.2
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Moje nie mają prawa zbliżać się do otwartej obudowy.

28.01.2016 16:45
147
odpowiedz
TheKingInYelllow
13
Centurion

drugie :)

PS. TAK na tym powyzej to jest pracujacy komputer, zdlecie co prawda robione podczas porzadkow ale zawsze tak byl otwarty.
Teraz juz sa inne bebechy ale dalej lubi tak spac. Zwlaszcza ze GPU sie lubi rozgrzac do 80C. :)

post wyedytowany przez TheKingInYelllow 2016-01-28 16:47:10
28.01.2016 16:53
148
odpowiedz
platfoos
109
Konsul

Chyba wszystkie koty lubią komputery i okolice :) Wcześniej śledziła to co robiłem ale gdy przestałem ruszać kursorem to się znudziła i zasnęła

02.02.2016 21:14
149
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Hej, cześć i czołem!
Moja dzidzia rośnie, i właśnie wszamał cały zapas suchej karmy. I mam zagwozdkę co kupić. Tę co jadł wcześniej Royal Canin Kitten czy Applaws'a Kitten? W czym problem? A no Applaw's szczyci się że jest to pierwsza karma z 80% mączki suszonej z kurczaka, zawiera 38% białka surowego a to wszystko tańsze od Royala. Nie wiem co wybrać. Pomóżcie!

02.02.2016 21:53
150
odpowiedz
philantrop
0
Pretorianin

Czym zająć kota?
Na początek ogniem
po odpowiednim oprawieniu i rozebraniu
gotowaniem, mały kot krótko się gotuje.

02.02.2016 23:56
👍
151
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Polecam to, aczkolwiek tanie nie jest:
http://www.kuchniapupila.pl/kot/karmy_dla_kotow/karmy_bytowe1/orijen_cat_adult_kitten,p521518182

lub to, równie dobre, a trochę tańsze (obecnie karmię tym mojego Axela):
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/concept_for_life/kitten/510570

na zmianę z tym, też dobrym i w rozsądnej cenie:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/purizon_kot/purizon_kitten/495591

03.02.2016 22:46
152
odpowiedz
1 odpowiedź
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

kali93 - RC to syf, Applaws będzie dużo lepszym wyborem. Ewentualnie wspomniany przez Yansa Orijen.

04.02.2016 21:15
152.1
kali93
129
Isildur

Z tym syf to bym chyba nie przesadzał :) Syf to Whiskas czy inny Winston. Szukałem wszędzie po Szczecinie, i Applaws'a dla kittenów nie było. Przy okazji jak będziemy coś ściągać z zooplusa, zamówię mu Puriozna chyba. Tylko moje pytanie takie, jak będzie miał około 7 miesięcy pójdzie na sterylizację, no i czy ta karma może zostać? Bo widzę że niektóre firmy mają osobne produkty dla kastratów, a chciałbym od razu kupić większą pakę (2,5kg minimum) :)
A tu pan Guzik zbija z Wami swoją małą łapkę :)

04.02.2016 22:10
👍
153
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Spoko, może zostać. Kastrata do skończenia roku karmi się jak kociaka czyli musi jeść ile chce. Co oczywiście nie oznacza, że non stop trzeba mu dosypywać do michy :) Ja mojemu Axelowi daję 3 razy dziennie ale tak z względnym umiarem. Zawsze jak odchodzi od paśnika, to trochę jeszcze zostawia. Po skończonym roku dwa posiłki dziennie i karma dla sterylizowanych jeśli zacznie poszerzać się horyzontalnie ;)

post wyedytowany przez Yans 2016-02-04 22:10:52
04.02.2016 22:19
153.1
kali93
129
Isildur

Znowu Yans służy radą :D Guzik ledwie parę tygodni z nami, ale już zdążył parę śmiesznych rzeczy zrobić. Chcemy mu kupić drapak, taki co by mógł się po nim wspinać. Na allegro ceny od 200 wzwyż, na co zwracać uwagę? Nie chcemy się zrujnować, a z drugiej strony widać że lubi skakać i się wspinać.

04.02.2016 22:59
👍
154
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Ja mam taki ale jak go kupowałem to była jakaś promocja i zapłaciłem ok. 250 zł

http://www.zooplus.pl/shop/koty/drapaki_dla_kota/drapak_sredni/160_cm/294440

Ostatnio kupiłem do rodziców, żeby i u nich się trochę gimnastykował po prostu coś takiego za niecałe 50 zł:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/drapaki_dla_kota/faworyci/maly/49253

Jeśli jednak zdecydujesz się na trochę bardziej urozmaicony, to dobra rada, której aj też się posłuchałem: żadnych budek na poziomie podłogi, jak najwięcej koszyków, półek itd, na górze. Im wyżej tym lepiej :)

04.02.2016 23:11
😐
155
odpowiedz
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

Dziś sterylnie...

04.02.2016 23:12
156
odpowiedz
1 odpowiedź
mohenjodaro
55
Chanandler Bong

btw, wątek zaczął się od tego, że doradzaliście mi drugiego kota
a jak się chowają ze sobą kot i kotka?
czy oni aby nie... ekhm?

05.02.2016 11:04
156.1
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Jeśli kocicy nie wysterylizujesz, to w trakcie rui da się przelecieć nawet pile łańcuchowej, o ile ta wykaże chęć.

04.02.2016 23:13
😉
157
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
207
Więzień Wieczności

Jak są oba sterylne, to raczej nie ;)

04.02.2016 23:23
157.1
twostupiddogs
187
Legend

Dokładnie tak. Ja mam taki zestaw :)

Są natomiast inne problemy. Mój kocur dachowiec, leniwiec "Kocham wszystkich", ważący 7 kg (nie jest gruby) czasami poluje na biedną kotkę. Ta z kolei dość wredna o ksywie Gryzelda, nie mająca szans w bezpośrednim starciu, atakuje go z powietrza tzn. skok z szafy z wysokości 2 metrów. Masa x pęd skutecznie niweluje dysproporcje w zakresie wagi.
Ale jednak dzięki temu zajmują się sobą :)

04.02.2016 23:15
😉
158
odpowiedz
1 odpowiedź
Minas Morgul
182
Szaman koboldów

No to przez najbliższe 2 tygodnie będę się zajmował kicią od koleżanki z pracy.
Reaguje na swoje imię, chociaż na "kicia" też reaguje.
I umie "siad".

A do zabawy wystarczy jej jak na razie sznurek i torba na książki.

05.02.2016 14:28
😃
158.1
1
Roniq
73
Senator

Jeżu, jaki cudowny kot

04.02.2016 23:16
159
odpowiedz
philantrop
0
Pretorianin

Kocie łapki trzeba dobrze przyrumienić, wtedy są porównywalne do kurczaka w panierce. Stary kot się nie nada a młody krótko się gotuje-trzeba o tym przypominać.
Kiedy się będzie przypiekać można go zająć pukaniem w drzwi piekarnika.

post wyedytowany przez philantrop 2016-02-04 23:17:25
04.02.2016 23:23
160
odpowiedz
philantrop
0
Pretorianin

o jaki czuły misio ptysio.

05.02.2016 10:28
161
odpowiedz
1 odpowiedź
Ragn'or
167
mortificator minoris

158---> ale piękny:)

Imię Gryzelda mnie rozwaliło:D

05.02.2016 19:21
😃
161.1
Widzący
176
Legend

Gryzelda z Jabeerwocky, nawet troche podobna.

Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
Wyrło i warło się w gulbieży;
Zmimszałe ćwiły borogowie
I rcie grdypały z mrzerzy.

05.02.2016 11:07
162
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yaca Killer
203
Regent

Drodzy Kociarze, a może doradzicie co zrobić, żeby się kota pozbyć? Przychodzi na moją działkę kot i permanentnie znaczy teren (przynajmniej raz dziennie). Leje na drzwi wejściowe, doniczki stojące na zewnątrz, wszystko co znajduje się na tarasie, wchodzi na parapety i leje na moskitiery, okna i rolety. Dodatkowo jeszcze co jakiś czas zostawia klocka przed drzwiami, na tarasie albo na parapecie. Generalnie ma mnie w nosie, jak mnie zauważy to zwiewa, ale po godzince wraca. Kot przebywa u sąsiada, "mieszka" u niego w szopce i jest tam dokarmiany. Reakcja sąsiada na zwrócenie uwagi, jest taka, że to nie jego kot do mnie przychodzi, że przychodzę bez dowodów, tak w ogóle to nie jest jego kot i mogę go cmoknąć.
Problem niebawem zrobi się palący, ponieważ wiosną chciałbym otworzyć czasem okno czy wypuścić dziecko na taras czy trawnik.
P.S. Sam mam kota, ale jest to "domowy kastrat", na zewnątrz nie wychodzi.
P.S.2 W schronisku, które jest w sąsiedniej gminie powiedzieli, że muszę się zgłosić do Wójta, napisać wnioski, czekać na zgody, bla bla, a oni może to rozpatrzą w nieokreślonej przyszłości.

post wyedytowany przez Yaca Killer 2016-02-05 11:08:36
05.02.2016 13:45
162.1
philantrop
0
Pretorianin

to musi być stary kocur, długo się będzie gotował.

05.02.2016 14:32
05.02.2016 17:47
163
odpowiedz
kali93
129
Isildur

158--> Co to za piękna rasa ?:)

06.02.2016 01:00
164
odpowiedz
Herr Pietrus
174
Ubecka Wdowa

Podbijam. Minas, co to za rodzaj sierściucha?!
:O

16.02.2016 11:37
😃
165
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

Mały up :)

16.02.2016 14:41
166
1
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Taki prezent od nas dla Guzika.
Rośnie, biega i skacze jak szalony. Radości kupa i powroty do domu lepsze bo zawsze wiadomo że ktoś na nas czeka:)

16.02.2016 15:30
👍
167
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

No to zaszalałeś :D Ale wporzo, kociak ma teraz gdzie się po wspinać i wyżyć !

16.02.2016 16:11
👍
168
odpowiedz
Minas Morgul
182
Szaman koboldów

Odpowiadam. Ten ze 158 to Ragdoll. Nie mój, ale ma polskie korzenie. Jedna z najlepszych hodowli na świecie mieści się w Łodzi. Stamtąd trafił do Nowej Zelandii i został kupiony przez właścicielkę z Singapuru.

Mówię do niego po polsku, niech pozna język ;))

Jest REWELACYJNY. Reaguje na swoje imię (zawsze odmiałkuje), jest niezwykle spokojny, uwielbia się bawić. Czeszę go, czasami noszę. Futro bardziej przypomina wełnę. W domu nie odstępuje mnie na krok, uwielbia się bawić. Po załatwieniu się (grubsza sprawa), zawsze przychodzi do mnie i mi miałczy, żebym posprzątał.

Niestety koleżanka wraca już w czwartek, a ja już wiem, że za tym kociakiem będę tęsknił. Minusem jest niestety cena, ale gdyby nie to, że chwilowo nie mam warunków, to sprawiłbym sobie identycznego :D.
Cudny jest.

P.S. Teraz już wiem, że będę miał kota.
Mała puchata kulka :)))

16.02.2016 16:21
169
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Nie bądź snobem. W schronisku znajdziesz mnóstwo puchatych czekających na lepsze życie. Jasne, że nie będą wyglądać jak ragdoll, ale jak ci taki wyjedzie mrucząc z zidana to będziesz wiedział, że warto.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-02-16 16:24:00
16.02.2016 16:26
👍
170
1
odpowiedz
Minas Morgul
182
Szaman koboldów

To już dawno postanowione. Nie zamierzam kupować żadnego futrzaka. Tylko adopcja.

post wyedytowany przez Minas Morgul 2016-02-16 16:27:14
16.02.2016 16:35
171
odpowiedz
Matysiak G
130
bozon Higgsa

Super :)

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-02-16 16:36:22
16.02.2016 17:02
172
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Potwierdzam. Też chciałem jakiegoś rasowca, ale dziewczyna powiedziała stanowczo nie, weźmiemy jakiegoś malucha z adopcji. Jak zobaczyłem Pana Guzika to oszalałem :) Super sprawa, jak go wymęczysz i przychodzi na kolana żeby pomruczeć i pójść w kimę.

18.02.2016 12:21
173
odpowiedz
1 odpowiedź
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Pewnie mnie zaraz zjecie żywcem, ale ja już nigdy nie przygarnę kota. Tyle, co przeżyłam stresów przez niezrównoważoną psychicznie kotkę, to dziękuję, postoję. Kochałam ją, starałam się jej zapewnić jak najlepsze życie, gdy zachorowała wydałam mnóstwo kasy na leczenie, długo płakałam po jej uśpieniu, ale nigdy więcej. Chcę mieć kota, którego towarzystwo będzie dla mnie przyjemnością, nie obciążeniem. Dlatego teraz mam dwa rasowe i nie czuję się z tego powodu gorsza (a taki jest często wydźwięk postów, chociażby ten snob u Matysiaka).

Nie mówię, że nikt nie powinien brać kotów z przytułków, ale powinniście brać pod uwagę, że może się to wiązać z wymogiem bardzo dużych poświęceń z waszej strony i ustawiania nie tylko mieszkania, ale i poniekąd życia pod kota. Akty często uznawane za złośliwość, a tak naprawdę wynikające z tego, że kot nie był dobrze zsocjalizowany, za wcześnie zabrany od matki, albo po prostu po traumie mogą się okazać mentalnie nie do przeskoczenia.

18.02.2016 17:36
173.1
Matysiak G
130
bozon Higgsa

To że ci się trafił psychol nie ma nic wspólnego z rasowością lub jej brakiem. . Natomiast szansa na problemowego zwierza (niezależnie od gatunku) rośnie w przypadku rasowych, bo ich pula genetyczna jest mniej zróżnicowana, a co za tym idzie większe jest ryzyko dublowania wad genetycznych.

Ja przygarnąłem trzy jak dotąd. Dwie absolutne pieszczochy i jedną pieszczochę efemeryczną. Zero agresji i złośliwości.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-02-18 17:39:49
18.02.2016 12:29
174
odpowiedz
Hellmaker
204
Legend

Meghan ---> Zapewniam Cię, że rasowce są znacznie częściej niezrównoważone i koszmarnie trudne do zniesienia niż zwykłe dachowce. Szkoda, że trafiłaś na świra i to Cię zniechęciło do adopcji :(
Kiedyś persy słynęły z fochów i "jaśniepańskości" do granic absurdu, a teraz pewnie się jeszcze więcej takich ras znajdzie.

Och, oczywiście ludzie mieli w tym olbrzymi udział. Z jakiegoś tajemniczego powodu persy (pewnie cena i snobizm - może nie aż tak tajemniczy powód :>) stały się symbolem zamożności i były koszmarnie rozpieszczane, hołubione i traktowane lepiej niż dzieci :) Zamożna rodzina bez persa to wcale nie była zamożna rodzina :)

Teraz z kolei to małe pieski się stały jakieś modne i aż człowieka czasem telepie jak widzi te małe dygocząco-szczekające gnidy, czy inne białofutrowe "fifusie-milusie-kochaniusie", które niedługo ewolucja pozbawi nóg, bo i tak są wszędzie noszone.

post wyedytowany przez Hellmaker 2016-02-18 12:37:47
04.03.2016 08:36
😃
175
odpowiedz
Kanon
189
Befsztyk nie istnieje

Śmiechłem :D

04.03.2016 08:58
😉
176
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

No to na dobry początek dnia ja wrzucę to:

30.03.2016 20:15
177
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Cześć Wam!
Znowu ja, znowu z pytaniem. Powoli zbliża się czas w którym trzeba będzie wysterylizować Guzika. Pytania mam następujące:
1. Jaką karmę polecacie dla kociaka w tym okresie?
2. Słyszałem że są dwa sposoby sterylizacji : jeden gdzie się całkowicie usypia zwierzaka, dwa podaje się głupiego jasia i znieczula tylko od pasa w dół. Który bezpieczniejszy i lepszy dla kociaka?
Przydałby mi się teraz wszelkie porady. Z góry dziękuję.

30.03.2016 20:23
178
odpowiedz
3 odpowiedzi
Predi2222
101
CROCHAX velox

1. Jaką karmę polecacie dla kociaka w tym okresie?

Przed czy po sterylizacji ?

2. Słyszałem że są dwa sposoby sterylizacji : jeden gdzie się całkowicie usypia zwierzaka, dwa podaje się głupiego jasia i znieczula tylko od pasa w dół. Który bezpieczniejszy i lepszy dla kociaka?

Po mojemu lepiej żeby był całkowicie pod narkozą, przy częściowej może być niezadowolony i zrobić sobie krzywdę. Choć całkowitą to się stosuje chyba tylko u kotek.

30.03.2016 20:25
178.1
kali93
129
Isildur

Predi2222--> Teraz wcina to http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/concept_for_life/kitten/510570 i jest całkiem zadowolony. Chodzi mi raczej po:) Chyba że przed też trzeba jakoś specjalnie zadbać o dietę

30.03.2016 20:41
178.2
Predi2222
101
CROCHAX velox

Są karmy dla kotów po sterylizacji, w zoologicznym jak kupuje dla Torpedy, to mi sprzedawczyni zawsze się pyta czy kot sterylizowany.
Przed sterylką kota trzeba trochę przygłodzić bo po narkozie może wymiotować

30.03.2016 21:04
178.3
kali93
129
Isildur

To że są to doskonale wiem. Chodzi mi o konkretne karmy, z porządnym składem i przyzwoitą ceną :)

30.03.2016 21:25
179
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Raczej całkowita narkoza. Trudno mi sobie wyobrazić nawet, kociaka, który ma się nie ruszać przez chwilę. Ale wet, który będzie robił zabieg powinien wiedzieć, co robi.

A co do karmy, to nawet po sterylizacji do skończenia 1 roku podaje się karmę dla kociąt i ja swojemu Axelowi daję jeszcze dokładnie tą samą co ty czyli CONCEPT FOR LIFE Kitten ale już niedługo pierwsze kocie urodziny (czyli ludzkie 15 ) i wtedy przejdziemy na to:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/concept_for_life/specjalne_potrzeby/510251

31.03.2016 21:04
180
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
129
Isildur

Yans--> No właśnie u mnie w okolicy jest jeden wet, który robi tą metodą i ponoć jest to całkiem świeża metoda i uczył się jej w Niemczech.
Takie śmieszkowate pytanie. Też macie zawsze kontrole jakości sprzątania kuwety? Guzik zawsze przychodzi w trakcie sprzątania, czeka tylko aż nasypiemy żwirek ( nawet nie czeka aż zamkniemy kuwetę) i puszcza sika lub kupę najczęściej jedno i drugie. Zawsze... xD

31.03.2016 21:16
180.1
Wen-Chi Lee
42
_

A Ty byś chciał korzystać z zapaskudzonego sedesu? :D Myślę że kotki tez lubią, jak jest czysto ^^

01.04.2016 09:33
😉
181
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Standard, u mnie tak samo :) Nawet jak sprawdzę i okaże się, że prawie nic nie było ale tylko wygładzę żwirek, to zaraz się pakuje i przynajmniej obwącha. A zazwyczaj coś zostawia, chyba żeby nie było pusto :)

Wen-Chi Lee ====> Czytaj ze zrozumieniem :p Chodzi raczej o to, że najpierw się załatwiasz do sedesu, a potem spuszczasz wodę, a nie odwrotnie :p

10.04.2016 14:12
182
odpowiedz
kali93
129
Isildur

Małe szaleństwo na zooplusie w tym miesiącu zrobiliśmy. Zamówiliśmy dla pana Guzika poidełko, zabawki itd.
Stało się to czego trochę się obawiałem, a więc Guzikowi przestało smakować mokre żarło które mamy dla niego. Fakt że zjadł większość bo zostało 7 puszek z 30 ale doszliśmy do momentu że mając miskę z mokrym a obok miskę z chrupkami wybiera chrupki. A więc teraz zamawiając zrobiliśmy myk że kupiliśmy puszki od różnych producentów, z różnymi smakami. Więc w menu będzie teraz Feringa Kitten Indyk, Schesir tuńczyk z aloesem, Cosma Nature kurczak z tuńczykiem i Felix (tak wiem że jakościowo to gówno, ale mu smakuje więc jak zje parę to chyba mu nie zaszkodzi? ) Pytanie czy, dobrze postępujemy? A i kupiliśmy mu małą paczką chrupków Purizona żeby pojadł przez parę dni co innego.

10.04.2016 14:49
183
odpowiedz
TheKingInYelllow
13
Centurion

Zle postepujecie. Od Felixa umrze w meczarniach. Od Whiskas'ow i KitiKat'ow koty padaja jak muchy.

buahaha

Pazatym ta karma sucha co mu podajesz (z linka wyzej) to scierwo. Za 30 zeta za kg to to jest syf a nie karma. Pewnie juz ma raka.

post wyedytowany przez TheKingInYelllow 2016-04-10 14:52:17
10.04.2016 21:43
👍
184
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności

kali93 ====> Nie przejmuj się postem TheKingInYellow. Albo się naćpał albo jest debilem.
Mimo wszystko, rzeczy typu Felix, Whiskas i KitiKat nie kupuj więcej.
Też przechodzę z moim Axelem etap niechęci do mokrych karm i preferowanie suchej karmy. Generalnie zauważyłem, że nie lubi już karm w formie papki tylko takie, które mają kawałki mięsa lub ryby. To co ostatnimi czasy łaskawie raczy włożyć do swojego kociej mordencji, to np.
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/karma_cosma_thai/cosma_pakiety/280837
lub
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/applaws_karma/pakiety_probne/356727

Purizon Kitten jest OK, ma przyzwoity skład i też go kupuję. Oprócz tego na zmianę kupuję CONCEPT FOR LIFE Kitten oraz APPLAWS Kitten. Czasami Orijen lub Acanę.

Wypróbowałem ostatnio także nową zabawkę i jestem trochę w szoku jak bardzo działa na mojego kociastego. Polecam wskaźnik ledowy w kształcie rybiego szkieletu. Kosztuje niecałe 9 zeta, a fan jest na maxa:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/swiatelka_laser/189186

11.04.2016 00:54
185
odpowiedz
TheKingInYelllow
13
Centurion

@up -> Sam jestes debilem i to nei jest obelga tylko diagnoza. Szkoda ze swoim debilizmem zarazasz tez innych.

Nie kupuj nic tanszego niz 20 zeta za saszetke bo UMRZE!

Ja pierdole. tak przelecialem temat od poczatku i dawno nie widzialem takiego festiwalu spierdolenia i chujowo pokazywanego snobizmu (szczerze to nawet mi nie przyszlo do glowy ze mozna do tego uzywac kota!) do tego dochodzi cos co wyglada na marna reklame sklepu z zarciem dla zwierzat.

A teraz przerwac bo musze napisac miliony maili do wszyskich wlascicieli kotow na swiecie (szczerze to pewnie nawet liczba by wyszla w miliardach a nie w milionach), ktorzy karmia zwierzaki karma z supermarketow albo nawet tym co im z obiadu zostanie (w miejscach gdzie np supermarketow z Whiskasem nie ma). Przeciez to syf. Tak jak GMO i szczepionki dajace autyzm. Tylko sterylizowana karma z homarow!

Im dluzej zyje tym bardziej mnie zadziwia poziom ludzkiego idiotyzmu.

No i sorry ale jak laser dla kota to tylko: http://allegro.pl/laser-animacyjny-colorstage-5000mw-rgb-pro-5w-i5881520778.html
Za 9 zeta to chyba dla plebsu ci sie nie zna na hodowli kotow lol. Przeciez od takiego czegos moze umrzec.

Kocie hipstertwo lol.

post wyedytowany przez TheKingInYelllow 2016-04-11 00:58:55
11.04.2016 09:27
👍
186
odpowiedz
Yans
207
Więzień Wieczności
Forum: Czym zająć kota?