Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

tvgry.pl Widzisz te góry? Jak twórcy budują otwarte światy - DEKONSTRUKTOR #8

04.12.2015 00:20
1
1
Sasori666
125
Korneliusz

Super materiał. Dajcie mu podwyżkę.

04.12.2015 00:22
2
odpowiedz
BlowUP
42
Pretorianin

Świetny materiał !

04.12.2015 00:25
3
odpowiedz
sethos
31
Centurion

12:46 :( tęsknie

04.12.2015 00:57
👍
4
odpowiedz
topyrz
64
pogodnik duchnik

F3 i duże zagęszczenie POI, serio? Nie będę się spierał. Na pewno sprawdziłeś ów informację. W każdym razie jestem zdziwiony, bo jest to jedna z nudniejszych części. Może chodzi o ich jakość lub brak różnorodności...

PS
Coś zbugowane jest przewijanie w nowym odtwarzaczu.

04.12.2015 01:16
5
odpowiedz
Orgelbrant
41
Pretorianin

Świetny materiał :)

04.12.2015 01:42
6
odpowiedz
Father Nathan
41
Centurion

Świetny materiał. Dobra robota!
Po 434 godzinach grania w Skyrim (dane ze Steam) już raczej do niego nie wrócę, ale na żadną grę nie czekam tak bardzo, jak na The Elder Scrolls VI.

04.12.2015 01:57
7
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Pitala widzę ma szansę być drugim Gonciarzem :D Dobrze dobrze :D

04.12.2015 02:16
8
odpowiedz
zanonimizowany619836
71
Generał

swietny materiał to był!

04.12.2015 02:28
9
odpowiedz
planet killer
82
Konsul

Pan Pitala to symbol jakości i rzetelności na tej stronie.

04.12.2015 02:57
10
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

o ile pod Tvgry praktycznie się nie wpisuję :)
to aż kusi, rzetelnie przygotowany materiał, trochę ciekawostek oby takich więcej :)

04.12.2015 03:52
11
odpowiedz
AriesObanon
17
Chorąży

Naprawdę Kacper chylę czoło jak mało kto potrafisz zrobić tak wartościowy reportaż że oglądanie go to czysta przyjemność nawet gdy jest za dziesięć czwarta i oczy się zamykają do spania :) Doprawdy podwyżka albo premia to się tobie należy dekonstruktor to świetna seria pozdrawiam i życzę więcej udanych materiałów :)

04.12.2015 07:43
12
odpowiedz
Baalnazzar
119
Generał

Mi brakuje wspomnianych światów trochę bardziej skompresowanych, ale w których pomoc z mapy jest dość minimalistyczna. Gdzie poruszamy się intuicyjnie i na bazie wskazówek danych nam przez NPCów. Gdzie poznajemy każdy zakątek powoli, a nie ganiamy z jednego końca mapy na drugi. Gdzie zapamiętujemy teren i po pewnym czasie znamy go jak własną kieszeń a mapa nam jest niepotrzebna. W takim świecie następuje większe wczucie w niego. W grach, gdzie podążamy za wskaźnikami w czasie podróży z miejsca na miejsce, przeradza się to jakby w minigierkę, w której zapominamy że przemierzamy jakiś świat i zamiast rozglądać się, to gramy w strzałkę poruszającą się po minimapie.

04.12.2015 09:51
13
odpowiedz
Out5id3r
49
Pretorianin

Zobaczylem tego prowadzacego i od razu odechcialo mi sie ogladac on jest slaby i nie potrafi sie wypowiadac. Gdzie jest HED!!!

04.12.2015 10:18
14
odpowiedz
elathir
38
Generał

@Baalnazzar i tego chcę od Elexa, takiej samej sytuacji jak w G1 i G2. W sumie w G3 też nie było markerów i dało się żyć.

04.12.2015 10:22
15
odpowiedz
NajPhil
54
Fiu Fiu

Też jestem pod wrażeniem tego cyklu. Świetna robota. Jednak to inna sprawa mnie martwi. To takie przekonanie w dzisiejszych czasach, że to gry z otwartym światem są najlepszą formą rozrywki i przyszłością dla większości gatunków. Sandboxy powoli stają się normą, zamiast być tylko alternatywą. A ja już od dawna jestem niedzielnym graczem i brakuje mi dobrych gier liniowych, których włączenie na godzinę zabawy i tak dostarczy mi sporo frajdy, bo twórcy mając pełną kontrolę dobrze rozplanowali balans, dostarczając ciekawej zawartości w każdej minucie gry.

04.12.2015 12:48
16
odpowiedz
Valgard
31
Centurion

tak brak znaczników w morrowind byłby zbyt hardcorowy/czasochłonny w dzisiejszych czasach, ale świetnie wpływa na immersje - poznało się każdy zakamarek mapy (pamiętam jak szukałem tej ukrytej świątyni Azury z głównego wątku kopę czasu :P). Nie mogę znaleźć rozmiarów map ale wiedźmin jest większy od morrowinda? nie wiem jak oni wyliczają powierzchnie, ale przejście mapy morrowinda z północy na południe przy atletyce 100 zajmowało jakieś 6h, a we wieśku na koniu ponoć 15min, mapy obliviona i skyrima też powinny być mniejsze niż w morrowindzie za to bardziej dopieszczone - nie wydaje mi się żeby mapa morrowinda mimo iż rozciagnieta i mniej gęsta była w dodatku mniejsza od wieśka - ale może ktoś ma jakieś dane na ten temat

04.12.2015 13:02
17
odpowiedz
Jesper
34
Chorąży

tvgry.plRedakcja

@topyrz

Chodzi o to, że w F3 było zbyt duże zagęszczenie w fazie testów. Tak stwierdzili twórcy i dlatego w finalnej wersji gry dostępny obszar jest większy, niż planowano na początku.

04.12.2015 13:18
18
odpowiedz
Alt3ir
81
PlayForFun

Jak tylko widzę jakąś analizę danego tematu od Kacpra to wiem że będzie bomba - no i rzecz jasna jest :). Świetne przygotowanie i wykonanie.

Zaś co do otwartych światów, osobiście muszę brać poprawkę jak ktoś podaje mi jako przykład dobrego rzemiosła na płaszczyźnie "sandboxa" Skyrima gdzie ja osobiście wynudziłem się jak mops - cienka historia, sztuczni NPCe, masa identycznych zadań pobocznych które w dodatku można robić bez końca i 56-sta identyczna jaskinia. Owszem klimatyczne lokacje i parę ciekawych frakcji to jednak za mało aby w tak otwartym świecie było co robić, może gdyby mechaniki jeszcze nie był sztywne jak kij od miotły - opinia rzecz jasna czysto subiektywna.

Dla mnie przykładem świetnego świata ( aczkolwiek nie bez wad ) jest np. GTA V lub też Wiedźmin 3. Obie gry mają w swej otwartości wadę, która jest, jak dla mnie niwelowana przez ogrom innym rzeczy.

W GTA V wadą są paskudne znajdźki - jednak fantastyczna historia, mechaniki gry, czynności poboczne oraz niesamowicie oddany żyjący świat powodują że nudy nie stwierdziłem przez ponad 50 godzin grania.

Podobnie Wiedźmin 3, pytajniki faktycznie są powtarzalne ale one są tylko takim pomostem między niesamowitą historią, rewelacyjnie napisanymi zadaniami pobocznymi czy masą takich detali jak ogłoszenie matrymonialne krasnoluda :). Tutaj nudy także nie stwierdziłem przez ponad 150 godzin grania ( ! - jak na mnie to kosmiczna ilość, grałem w W3 3 miesiące ^^ ).

04.12.2015 13:32
19
odpowiedz
TobiAlex
133
Legend

Ja pierdole, widzę tego gościa i chuj mnie strzela. No i "szpecjalista" się znalazł...

04.12.2015 13:51
20
odpowiedz
Zając2102
35
Centurion

Kapitalny materiał! Kacper tworzy zdecydowanie najciekawsze filmy obecnie tutaj :)

04.12.2015 13:58
21
odpowiedz
elathir
38
Generał

W sumie poza morrowinde można za taki świat, choć mały uznać te w Gothicach 1 i 2 i pierwszym Risenie (w kolejne nie grałem), oraz większy w Gothicu 3.

Wiadomo gry nie były idealne, technologicznie dwie pierwsze części strasznie kulały, ale właśnie to genialnie wykreowane światy zapewniły im taką popularność. Po prostu w każdy kąt chciało się zajrzeć, a światy były tak charakterystyczne, nie masowym kopiuj-wklej z masa identycznych miejsc, że dało się w nich odnaleźć na podstawie opisów a nie z pomocą mapy i znaczników tylko.

By nie było, światy pokroju W3 robią wrażenie, grało mi się wyśmienicie. Ale brakuje mi dzisiaj dla balansu świata pokroju tego z pierwszych dwóch Gothiców gdzieś. Mniejszy, ale otwarty, taki w którym poznam każdy kąt. Spójny, wyglądający naturalnie.

Mam olbrzymią nadzieję, że to dostanę w Elexie. Nie chcę kolejnego wielkiego świata, bo od tego mam naprawdę już kilka dobrych pod tym względem gier (Skyrim, W3, F4).

04.12.2015 14:06
22
odpowiedz
claudespeed18
142
error

To elfie miasto w 4:20 i wioska w 5:05 to Skyrim? Jeśli to nie jest zmodowana gra to chyba muszę w to zagrać... co oznacza kolejne setki godzin siedzenia pewnie :/

Ta zielona, energetyczna broń podczas fragmentów z F3 tutaj.. nie kojarzę.. mod? Chyba nie, bo reszta gry niezmieniona jest.. hmm.

04.12.2015 14:56
23
odpowiedz
zanonimizowany1009228
27
Pretorianin

Ja myślałem, że te pytajniki w Wiedźminie są tylko, sztucznym wypełniaczem, przedłużającym rozgrywkę, ale jednak mają jakieś sensowne zastosowanie, dzięki, że to objaśniłeś.

04.12.2015 15:25
24
odpowiedz
elathir
38
Generał

Jakie elfie miasto? w 4:20 masz marakath, czy jakoś tak, krasnoludzkie w pochodzeniu. W 5:05 jeden z generycznych budynków występujący setki razy.

04.12.2015 17:18
25
odpowiedz
sigern
15
Legionista

Dekonstruktor is baaack!

04.12.2015 17:49
26
odpowiedz
zanonimizowany1104696
9
Chorąży

Jak się nazywa ta gra przed Etanem Carterem?

04.12.2015 17:55
27
odpowiedz
leggo
38
Chorąży

@up Dear Esther

04.12.2015 18:04
28
odpowiedz
zanonimizowany1104696
9
Chorąży

To chyba nie to a ta gra bo wygląda inaczej niż w 1:38 sam sprawdź chyba że mi się wydaje.

04.12.2015 18:04
29
odpowiedz
Adrianun
113
Senator

Świetny odcinek DEKONSTRUKTORA! ;)

04.12.2015 18:16
30
odpowiedz
mr. Spark
140
Rocket

Przypadek Morrowinda jest o tyle ciekawy, że w dodatkach mamy inne natężenie POI. W Tribunal POI jest olbrzymie, chyba tylko strażnicy nie dawali żadnych questów, niemal każda lokacja zawierała jakiś ciekawy element.
Z kolei w Bloodmoonie mamy wypośrodkowanie pomiędzy Morrowindem a Tribunalem, dosłownie. Dla mnie osobiście jest to gra nr. 1. :)

04.12.2015 18:34
31
odpowiedz
bladejs
35
Chorąży

@aro1999 - to zdecydowanie Dear Esther, nawet masz wzór chemiczny estru na ścianie.

04.12.2015 19:11
32
odpowiedz
Guybrush Threepwood
13
Konsul

Gdyby wszyscy redaktorzy w tej branży chcieli się na tyle solidnie przygotowywać do tworzonych artykułów, to byłoby rewelacyjnie. Sam jestem z branży IT, w gry komputerowe bawię się od 30 lat, a zawsze jakiś smaczek, o którym nie wiedziałem lub nie potrafiłem jasno go sformułować, w tych materiałach znajdę.

04.12.2015 19:21
😒
33
1
odpowiedz
kamil111skiper
32
Duch

Na samo słowo Stalker aż zaczynam tęsknić za ta serią i az szkoda ze juz po niej :(

04.12.2015 19:22
34
odpowiedz
DreamerDream
35
Pretorianin

A ja się zawiodłem na materiale. Myślałem, że będzie bardziej podejście techniczne niż teoretyczne.
Nie ma nic o tym jak np. w ogóle jest generowany przez nasz sprzęt taki teren. Jak konsole ze swoja małą ilością ramu są w stanie sobie z tym radzić, jak gry z wielką mapą są w stanie zmieścić tyle danych na płycie (czyli w skrócie kompresja, a to dość bardzo ciekawy temat. Polecam np. obejrzeć w całości to https://youtu.be/HhyyUiYQolA który świetnie tłumaczy jak to jest zrobione np. w Fuel, koleś też ma świetny filmik o mega teksturach). Tak naprawdę przez 14 minut nic ciekawego (sensownego) nie powiedziałeś. Chyba jeden z najsłabszych dekonstruktorów.

04.12.2015 21:16
👍
35
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Otwarty świat niekoniecznie równa się: otwarty, ogromny świat, jak wspomniał na początku Kacper. Takie dwa pierwsze Gothiki mają otwarte światy, choć są one niewielkie. Poza tym niekoniecznie musi to być jeden, spójny teren, bo nie znam zbyt wielu takich gier. Na myśl przychodzi mi Gothic 3 i GTA V, choć w tą ostatnią nie grałem, ale z tego co widziałem na gameplayach to nie ma tam żadnych szwów w postaci loadingów. Taki Wiedźmin 3 i ogólnie seria TES, już nie mają jednej, spójnej przestrzeni. W W3 są tzw. huby między, którymi widzimy ekran ładowania, a w Skyrimie jest on obecny przy wchodzeniu do miast, domów, jaskiń itp.
Dla mnie otwartość świata to przede wszystkim szereg możliwości w eksploracji jakie gra oferuje. A jest to przede wszystkim mobilność głównego bohatera: skakanie, wspinaczka, pływanie, nurkowanie. Dzięki temu możemy dostać się w sporo, z pozoru, niedostępnych miejsc. Otwarty świat powinien także oferować możliwość dostania się niemal wszędzie od samego początku. Naturalnie w erpegach takim ograniczeniem mogą być miejscówki fabularne czy silniejsze potwory, co świetnie zostało zrobione w Gothicach. W takim Wiedźminie 3 już naszym głównym kierunkowskazem są poziomy questów i przeciwników. To wyciągnięcie mechaniki na wierzch i niepodzielenie świata na strefy poziomowe trochę psuje przyjemność i płynność eksploracji.
W grach z otwartym światem cenię sobie przede wszystkim jego spójność. Wolę by dostępny teren był mniejszy, ale za to nie oferował jakichś niepotrzebnych wypełniaczy w postaci powtarzalnych czynności. Dzięki temu do dwóch pierwszych Gothiców mogę wracać non-stop, a do takiego Risena 3, który był przeładowany wręcz zawartością, nie wiem czy powrócę po raz drugi. Wiedźmin 3 też jest świetną grą, ale przez jego rozmiar nie będę do niego aż tak często powracał. W końcu przejście pierwszego Gothica to jakieś 25 godzin, a W3 już ponad 100. Trzeci Wiedźmin ma jednak tą przewagę, że jest nieliniowy, więc dla mnie motywacją będzie podjęcie innych wyborów.
Jeśli chodzi o eksplorację to obecnie jest ona psuta przez wszelkie znaczniki, wykrzykniki i znaki zapytania. Eksploracją nie można nazwać podróżowanie od znaku zapytania do znaku zapytania. Eksploracja jest wtedy gdy z własnej woli, bez pomocy mapy zapuścimy się w jakieś miejsce, bo coś nas zaciekawiło. I wtedy nie mamy pewności czy coś tam znajdziemy, czy być może zostaniemy nagrodzeni jedynie fajnym widoczkiem. Jeśli o mnie chodzi to w takim Wiedźminie 3 wyłączyłem sobie znaki zapytania i jeśli coś znajdę to tylko dzięki własnej eksploracji. Inna sprawa to to, że w większości skrzynek nie ma nic ciekawego. Czasem trafi się jakaś lepsza broń, bądź element ubrania, ale ja od pewnego czasu postawiłem na wiedźmiński rynsztunek i nawet jeśli znalazłem coś lepszego to tego nie zakładałem.
Morrowind miał świetnie rozwiązane podróżowanie po świecie dzięki wskazówkom otrzymywanym przez NPCa zlecającego nam zadanie. Musieliśmy kierować się w określoną stronę, znać geografię wyspy Vvardenfell i odnalezienie jakiejś jaskini dawało dużo satysfakcji. Kacper pytał czy gdzieś można spotkać coś w tym stylu. A i owszem - w Gothicu. :) Tam mapę musimy sobie kupić, a przy podejmowaniu misji często możemy zapytać zleceniodawcę gdzie się udać. Na początku jest też tak, że podróżujemy w towarzystwie innych postaci, które pokazują nam drogę np. do danego obozu. Ba, w miastach czy obozach możemy zapytać niemal każdą postać jak dojść do kilku określonych miejsc w Khorinis czy danym obozie.
Czy gdzieś czułem wiarygodność danego miejsca? Chyba nie muszę odpowiadać gdzie? :) Dzięki niewielkiemu obszarowi miejscówki z dwóch pierwszych Gothiców wyglądają jakby zostały przeniesione wprost z kart książki. Nie ma tam żadnej przesady, wypełniaczy, wszystko jest idealnie wyważone. NPCe reagują na poczynania gracza, mają własny cykl dobowy, podobnie jak potwory, co zapewnia niezwykłą immersję. S.T.A.L.K.E.R. w pewnych aspektach przypominał mi Gothica, a Zona Górniczą Dolinę. W końcu w obydwu grach są zwalczające się frakcje, głównie zasilane przez typy spod ciemnej gwiazdy. Klimat był ciężki i mroczny, a gracz był tylko pionkiem pnący się po szczeblach kariery.
W trzecim Wieśku świat także wizualnie wydaje się wiarygodny, odwiedzane miejscówki porażają rozmachem i przywiązaniem do szczegółów, choć efekt psują te wypełniacze, które są równomiernie rozmieszczone na mapie. W południowej części Velen do której zawędrowałem kiedyś tam, niemal w równych odstępach napotykałem obozowiska bandytów, opuszczone miejsca, gniazda potworów czy ukryty skarb. Myślę, że W3 zyskałby gdyby go nieco skondensować i część tych atrakcji wywalić na zbity pysk.
Czyli Kacper jednak doszedł do podobnego wniosku, że otwarty świat nie musi być wcale jakiś ogromny, do czego przyzwyczajają nas ostatnio gry. Wystarczy ciekawy teren, dobra fabuła i duża mobilność bohatera by świetnie się bawić.

04.12.2015 22:20
36
odpowiedz
KaesoBedrai
3
Junior

Co do zawartości w grze - to irytujące, że gry najpierw wykształciły pewną świadomość swojego ograniczenia - nie można robić wszystkiego (jak w życiu), więc gracz stara się robić wszystko to, co dają mu twóry... I z tego powodu nastawia się, że WSZYSTKO to, co w grze się znajduje, trzeba zrobić i osiągnąć. Każdy przedmiot podnieść, każde zadanie wykonać (nie zważając na moralność postaci, która być może nie podjęłaby się wielu zadań, ale gracz o tym nie myśli - bo stają się one jego celami), każdą lokację odwiedzić... I przez to otwaty, żyjący świat cierpi, bo staje się zwyczajną listą celów dla gracza (w prawdziwym życiu nie podnosimy wszystkich śmieci i nie wchodzimy ludziom do domów, żeby odsłonić mapkę...).

04.12.2015 23:03
37
odpowiedz
jaalboja
35
Generał

Pojecie otwartego świata sie wytarło.

Kiedyś w czasach małej wydajnosci sprzetu otwarty swiat był kiedy mogłes zjechac z trasy w las i juz było wow. Jak mogłeś cos w tym lesie zbierac to wow x2.

Ale teraz?
Otwarty świat w wiedzminie 3? Cooo?
Mapa podzielona na części wiec już to oznacza brak otwartego świata.
Ale idąc dalej:
Otwarty świat to powinna być forma w której nawet jak nie wykonasz questów to gra zyje. Ale nie żyje w ten sposób że gdzieś tam w lesie masz obóz zbójów i ich zabijesz. To nie otwarty świat. To inna forma questów pobocznych. Mozesz je wykonac, ale nie musisz.

Otwarty świat to nie sytuacja gdzie jedziesz i wiesniaki sobie zyja swoim zyciem, ale kiedy znowu przejedziesz przez tą wies za 10 godzin to nic sie nie zmienia. To nie otwarty swiat. To iluzja. Iluzja że świat żyje.

Otwarty świat obecnie to nic innego, niż to, że wstydem jest zrobic zamkniety kawałek mapki który przejdziemy. Łatwiej jest zrobić wielka mapę. Pozniej podzielic ja na części co rozwiąże problem z wczytywaniem sie gry a następnie na tej mapie dodanie głownej sciezki a poza tym w róznych miejsach jakichś pseudo waznych lub nudnych zadań. I mamy wiecej godzin gry, mozemy sie chwalic otwartym swiatem.

Ale to nie otwarty świat. Otwarty świat w grach to musiałby być mega rozbudowany silnik gry gdzie wiesniaki sie pobiją, za kilka godzin ktos cos ukradnie i bedzie quest na to, ale te questy bedą losowe, wydarzenia bedą losowe. A nie schematyczne.

Bo czy po przejsciu wiedzmina 3 wracajac do 1 miasteczka cos sie zmienia? są nowe questy? są nowe bandy zbójów w lasach? Nie. Nie ma. To nie otwarty świat.

05.12.2015 08:46
38
odpowiedz
yadin
102
Legend

Przykładem "negative reality space" jest GTA V. Jego przeciwieństwem jest gra tej samej firmy - "Red Dead Redemption". GTA V byłoby lepszą grą, gdyby po zakończeniu głównego wątku było naprawdę co robić. Możliwość gry w tenisa, skoki spadochronowe, które mogą się zakończyć śmiercią po dojeżdżaniu do lokacji przez kilka minut raczej nie rajcuje. Już o wiele lepiej został zrobiony "Wiedźmin 3". Studia powinny bardziej polegać na graczu, którego wrażenie z możliwości nieograniczonej, ciekawej eksploracji, jest najważniejszym miernikiem. Bardzo udaną grą, która pozwalała na jałową eksplorację była "Shadow of the Colossus", ale to był wyjątek. W erze PlayStation 2 to i tak robiło wrażenie. Dziś, po latach doświadczeń, okazuje się, że tzw. "otwarty świat" jest jeszcze technicznie w powijakach.

05.12.2015 09:48
39
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Dobry materiał.

05.12.2015 10:24
👍
40
odpowiedz
Arookun
81
Pretorianin

Jak zwykle świetny materiał! Pozdrawiam ;)

05.12.2015 10:33
41
odpowiedz
paul181818
46
Generał

co to za gry 1:35, 1:44 i który to assassin?

05.12.2015 10:34
42
odpowiedz
Fabo
60
Centurion

nie ma, powtarzam- NIE MA, lepszego redaktora na tym serwisie. HED przygotowuje dobre materialy, zna sie na rzeczy, czasem sie naprawde interesujaco wypowie, ale zawsze, ZAWSZE musi wrzucic jakis zarcik, dowcip, gag, co nie w 100% mi pasuje, jako odbiorcy. Kacper- klasa sama w sobie. lubie tez Verminusa i reszte [procz Jordana, ktorego nie trawie kompletnie...], ale za to brakuje mi Losia. zawsze fajnie, naturalnie i z usmiechem na ustach opowiadal o grach, dzieki czemu sie przyjemnie go sluchalo :)
Kacper- oby tak dalej!
peace out.

05.12.2015 14:05
43
odpowiedz
Raiden
86
Generał

Kolejny świetny materiał. Jak widać, duża wiedza o grach daje duże możliwości.

Stalker, Morrowind to świetne przykłady, a sam dorzuciłbym jeszcze Gothic 1 i 2 (ale nie 3, gdzie quest design to jakaś tragedia - brak koherentnego spojrzenia na świat gry i projekt zadań to wielki błąd #Fallout 3 # Gothic 3).

Taka mała uwaga - doznanie, nie doświadczenie. Tak wynikałoby z definicji tych słów (podmiot i obiekt), przynajmniej gdy tłumaczymy „expereince” w kontekście projektowania. Natomiast gdy mowa o zdobywaniu wiadomości, umiejętności, wiedzy itd. na podstawie przeżyć - wtedy doświadczenie.

Jeszcze raz - bardzo dobry filmik.

05.12.2015 15:41
44
odpowiedz
Szaku
123
Szaman

Gothic był bliski idealnej gry otwartej.

05.12.2015 17:55
45
odpowiedz
Sruabc
20
Legionista

@Fabo Popieram: Kacper jest najlepszy (:

05.12.2015 18:00
46
odpowiedz
Sruabc
20
Legionista

@paul181818 Ty próbujesz być śmieszny?

05.12.2015 19:27
47
odpowiedz
paul181818
46
Generał

@Scraub pewnie znam te gry ale nie kojarze tych scen xd chyba ze to zaginięcie ethana carthera?

06.12.2015 00:25
48
odpowiedz
zanonimizowany972614
4
Junior

Kolejny kacper kolejny lajk

06.12.2015 17:59
49
odpowiedz
Rewo
92
Generał

Kolejny dobry materiał w serii, keep it up, Kacper.

11.12.2015 11:12
50
odpowiedz
Clash01
40
Centurion

Ja pier... Znowu wrzucacie ten sam materiał pod nowym tytułem na GOL...

16.04.2016 13:47
51
odpowiedz
yadin
102
Legend

Hejże! Ten materiał był kilka miesięcy temu. Gdy usłyszałem o 50 dolarach, od razu wyłączyłem. Wpiszcie, że to wspomnienia z archiwum.

25.04.2016 09:52
😜
52
odpowiedz
misza2601
14
Legionista

Pierwsze co, jak drugi raz przechodziłem Wiedźmina 3 to odkryłem wszystkie pytajniki. Tym sposobem przełamałem całkowicie założenia twórców lokacji. Niemniej jednak bez nich (ze świadomością, że jednak były ale już je odkryłem) gra się równie przyjemnie i nie przeszkadzał mi fakt, iż po drodze nie miałem nic do roboty. Podziwiałem krajobraz i życie mieszkańców wiosek... Coś pięknego. ;)

tvgry.pl Widzisz te góry? Jak twórcy budują otwarte światy - DEKONSTRUKTOR #8