Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Divinity Original Sin II | PC

początekpoprzednia123
07.05.2018 23:55
7
1
Flyby
167
Outsider

Akurat w wypadku "nawałnicy" wszelakiego rodzaju czarów - która odsyła starą taktykę walk stosowanych w RPG do lamusa - uznać to można za coś nowego, co niekoniecznie musi się podobać.
Bywa że pole walki jest jednym wielkim kotłem specyficznych czarów do wymyślnego podsmażania,zatrucia, oślepienia, skamienienia czy zamrożenia - nieszczęsnego gracza ;)
Niemal niemożliwą rzeczą jest podtrzymanie magicznych i zwykłych pancerzy przy takim nasileniu środków zniszczenia, już nie mówiąc o taktyce drużyny jako takiej - skoro przeciwnik dysponuje coraz większą pulą czarów teleportacji, podkręconych uników czy niemal wstawania z martwych ;)
Najzabawniejsza jest próba wszelkiego zliczenia w ramach bojowych tur - efektów magii niszczącej i defensywnej, czasu jej trwania w rozliczeniu na tury - kalkulator w głowie niemal dymi.. ;)
Na całe szczęście można chwilami odetchnąć..

08.05.2018 01:50
213
odpowiedz
5 odpowiedzi
Domin922
5
Chorąży

Niestety jakiś czas temu doświadczyłem dziwnego buga... i nadal nie mogę go rozwiązać więc piszę tutaj. Będzie trochę spoilerów.

spoiler start

Po tym jak uratowałem Saheile i zabiłem Samotnych Wilków w Tartaku, ona była 'przyczepiona' do mojej Lohse (coś jak przywołaniec). Chodziła za mną po całym Tartaku. Nie opuściłem go normalną drogą, tylko przy użyciu mapy teleportowałem się do Kłody by sprzedać itemy. Potem do bazy paladynów. Następnie postanowiłem wrócić do elfiego obozu. Teleportowałem się na Pola (w sumie najblizszy waypoint do elfów) i idę sobie razem z Saheilą. Gdzieś w połowie drogi miedzy teleportem a bazą elfów, Saheila nagle zniknęła... nawet nie widziałem jak bo miałem ekran umiejscowiony na bazę elfów. Nagle zniknęła i dostałem update zadania że udało mi się wyprowadzić Saheilę z Tartaku. Tylko że... jej nigdzie nie ma. W wioscie elfów jej nie ma, elfy nadal zachowują się jakbym tartaku w ogóle nie oczyścił, mimo że zabiłem tam wszystkich poza Łucznikiem który do mnie dołączył na Pani Zemsty. Kończę Wybrzeże Zniwiarza i nie wiem czy jest sens dalej szukać Saheili. Dziwny bug.

spoiler stop

Miał tak ktoś?

08.05.2018 09:13
213.1
ZawiszaC
28
Chorąży

Hmm... ja niedawno robiłem to zadanie to po prostu po teleportacji została na swoim miejscu ( tak się kiedyś najłatwiej robiło osiągnięcie, bo teleportowała się i automatycznie po wyjściu z tartaku leciała do obozowiska elfów) nadal była podpięta do postaci i trzeba było wrócić po nią i zaprowadzić do obozowiska elfów. Jeśli jej tam nie ma to chyba tylko wczytanie save'a zostało.

post wyedytowany przez ZawiszaC 2018-05-08 09:14:16
08.05.2018 10:22
213.2
Domin922
5
Chorąży

Autosave sprzed tamtego momentu mam już sporo godzin temu :( Szkoda mi wracać i marnować tyle przegranej gry, dlatego miałem nadzieję że gdzieś się pojawi. Niestety nic z tego. Cóż, chyba oleję to zadanie i pójdę dalej... najwyżej przy następnym przejściu będę bardziej czujny.

08.05.2018 11:42
213.3
Domin922
5
Chorąży

Dodam spoiler jeszcze.

spoiler start

Cóż, Saheili nigdzie nie ma to zdecydowałem się na brutalny i nikczemny krok... mianowicie - zabiłem elfy w ich wiosce. Chciałem po prostu trochę expa, jako że quest się zbugował. I wiecie co? To był NAJLEPSZY skalp z całej mojej dotychczasowej gry. Znalazłem w ich zwłokach około 80 000 złota i kilka boskich i legendarnych itemków. Do tego 3 ogromne potki życia. Masakra... kto by pomyślał :D Przyszedłem po expa (który i tak był niewielki) a wyszedłem z pełną sakiewką i plecakiem :D

spoiler stop

Saheila zniknęła przez buga ale patrząc na bogactwa - narzekać też nie mogę.... heh.

08.05.2018 20:44
213.4
1
ZawiszaC
28
Chorąży

No cóż można i tak :) Ale chyba nie z nią nic w dalszej części gry więc nic nie stracisz. Ja ją zabiłem przy pierwszym podejściu do gry już w fort joy :D

08.05.2018 23:54
213.5
Domin922
5
Chorąży

Ja gram Lohse więc możesz się domyślic co się mogło stać Saheili w Fort Joy ;) Ale starałem się ją zagadać inna postacią żeby nie miała kontaktu z Lohse.

spoiler start

Szkoda że się zbugowała, gdybym wiedział to pewnie pozwoliłbym Lohse (a raczej temu czemuś w niej) na zrobienie Saheili kuku :D

spoiler stop

08.05.2018 12:45
214
odpowiedz
5 odpowiedzi
Flyby
167
Outsider

Okropną dolę mają te elfy u Domina ;(
Jak zazwyczaj w grach, coś tam elfy prześladuje i niszczy.. Niby prawidłowo bo w końcu wyginęły a my już będziemy wiedzieć że Domin też się do tego przyczynił ;)

Lecz każdy w grze ma swoje koszmarki, dla mnie:

spoiler start


..koszmarkiem został "Niespokojny Strach".. Obie moje drużyny zebrały od niego baty..Ta mocniejsza, na 11 poziomie też - pewnie winne braki punktowe w Źródle ;) ..

spoiler stop

post wyedytowany przez Flyby 2018-05-08 12:51:00
08.05.2018 13:26
214.1
Domin922
5
Chorąży

Hehe. Niestety byłem zmuszony przez buga który uniemożliwił mi wykonanie zadania :( A nie wiem jakie okropności czyhają na mnie na Bezimiennej Wyspie więc chciałem trochę podexpić.

spoiler start

Z tym strachem nie miałem problemu, ale pewne problemy sprawiła Alicja z Krainy... Wiedźm ;)

spoiler stop

08.05.2018 13:33
214.2
Flyby
167
Outsider

Cóż, słaby jestem - widać jeszcze nie znalazłem bojowej recepty dla swojej drużyny ;)

Ten drugi koszmarek unicestwił moją drużynę w ciągu jednej tury - żadnych szans. Widać mam jakieś braki, trudno.

08.05.2018 13:44
214.3
verify
139
Generał

Alicja, z tego co pamiętam to chyba najtrudniejsza walka w okolicach Driftwood. Nie ma co podchodzić do niej zbyt wcześnie. Najlepiej jak najszybciej ja powalic i dopilnować, aby już do końca nie miała szans powstać. No i trzeba skoncentrować się na niej, nie na totemach.

08.05.2018 13:49
214.4
Domin922
5
Chorąży

Właśnie zabijałem ją mając level 16, a i tak sprawiła mi pewne problemy i walka z nią była wyzwaniem.

Tak wgl mimo buga z Saheilą udało mi się wykonać zadanie :D
Inaczej niż chciałem z początku ale cóż... ważne że jest update i zniknie z aktywnych ;)

08.05.2018 16:45
214.5
Sir klesk
181
...ślady jak sanek płoza

U mnie walka z Alicja to byla ostatnia potyczka do ktorej podszedlem przed opuszczeniem Reapers Coast. Zdecydowanie najtrudniejsze bitewne wyzwanie w okolicy. Pomimo wysokiego poziomu druzyny i tak musialem sporo sie nakombinowac i moznaby powiedziec, ze pokonalem ją „sposobem”. Podobnie zreszta jak kilka poziomow wczesniej pewnego Psa summonera na cmentarzu.

Do listy karkolomnych walk dopisalbym jeszcze bitke na arenie z zawiazanymi oczami (cala druzyna otrzymuje Oslepienie)

edit

Flyby nie martw sie. Strachy na wroble tez mi sie daly zapamietac. Pamietam, ze nawet pisalem o nich w watku z poradnikiem w takim kontekscie, ze rozwiali moje obawy co do tego, ze waki byly trudne tylko na poczatku, a im dalej w las tym bardziej z gorki... :)

post wyedytowany przez Sir klesk 2018-05-08 16:59:50
10.05.2018 11:51
215
odpowiedz
1 odpowiedź
Mejkel97
2
Junior

Hej! Mała prośba dla kogoś, mógłby ktoś mi w pewnej kwestii doradzić? A zasadniczo na jakim poziomie trudności grać, jeśli nie za bardzo lubię robić teamy, a preferuję w grę z talentem samotnym wilkiem z 1 jednym bohaterem, bądz maksymalnie z dwoma?

10.05.2018 14:18
215.1
ZawiszaC
28
Chorąży

Chyba classic będzie najbardziej optymalny jeśli chcesz grać 1 osobową drużyną. Z 2 osobową można jeszcze na honorze ( 3z4 poziom trudności, sam teraz tak przechodzę) start jest bardzo trudny, musisz wykorzystywać wszystko co masz i często dostaniesz najzwyczajniej wpierdol.

10.05.2018 12:00
216
odpowiedz
4 odpowiedzi
verify
139
Generał

Gre mozna przejsc na kazdym poziomie, wiec to jest raczej kwestia tego, jaki styl rozgrywki preferujesz. Wez tylko pod uwage to, ze DOS jest gra zrobiona wg. "starej mody", czyli wymaga wiekszego zaangazowania intelektualnego niz obeznie wydawane produkty, rowniez poziom trudnosci jest zdecydowanie wyzszy. Juz na normalnym nie da sie przec do przodu bez problemow.

10.05.2018 12:37
216.1
Mejkel97
2
Junior

W jedynkę grałem na przed ostatnim poziomie, chyba nazywał się taktyczny? A słyszałem,ze dwójka jest nieco trudniejsza dlatego się waham nieco. zwłaszcza,ze nie gram raczej w tego typu gry, Divinity jest wyjątkiem.

10.05.2018 12:44
216.2
Albanoid
23
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Jestem pod koniec gry - gram z drugą osobą na taktycznym poziomie trudności. Zdarzały się niesamowicie trudne walki, wiele razy było bardzo trudno i był zgrzyt zębów. Jednak satysfakcja jest świetna, gra jest dużym wyzwaniem i wymaga kombinowania.

W porównaniu do jedynki, jest dużo ciężej moim zdaniem. Jednak z tego co wiem, talent samotny wilk jest trochę broken i bardzo, bardzo ułatwia grę. Jeśli planujesz więc grać w taki sposób, wybierz tryb taktyczny - pomęczysz się trochę na początku, a potem będzie z górki.

10.05.2018 12:59
216.3
Mejkel97
2
Junior

Wyzwanie zawsze jest świetne, tylko lekkie obawy miałem przed tym, że grając maksymalną dwójką bohaterów, mógłbym póżniej przestać dawać sobie radę.

10.05.2018 13:13
216.4
Albanoid
23
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

We 2 dasz spokojnie radę. Byle przebić się do 2 aktu - możesz tam w razie czego zmodyfikować cechy/talenty postaciom i trochę przerobić je, jeśli byś nie dawał rady ;) Graj śmiało na taktycznym.

10.05.2018 14:37
217
odpowiedz
1 odpowiedź
ivo
93
Konsul

Mam problem z Tyrant set. Znalazłem wszystkie elementy: hełm (wygnałem z niego demona), pancerz, rękawice i spodnie (dodatkowo jeszcze włócznie i przeklęty pierścień). Gdy nakładam całość (bez pierścienia:) nadal odczuwam efekty przekleństwa, a zadanie jest nieskończone. Czegoś mi jeszcze brakuje?
ok, już mam buty:)

post wyedytowany przez ivo 2018-05-10 15:05:33
10.05.2018 20:17
217.1
ZawiszaC
28
Chorąży

Pierścień i włócznia nie są potrzebne do skompletowania set'u :D

11.05.2018 21:52
218
1
odpowiedz
1 odpowiedź
JerryWu
1
Junior

Wybitne RPG, majstersztyk! W tej grze jest tak dużo wszystkiego ze nie sposob tego krotko opisac jestem zachwycony

12.05.2018 00:02
218.1
Domin922
5
Chorąży

Dobrze powiedziane. A soundtrack mam w głowie już od kilku dni i nadal nie może jej opuścić ;) Zwłaszcza kawałek ''Rivellon''. Z serii Divinity tylko soundtrack Original Sin 2 może konkurować z genialną muzyką z Divine Divinity. Zresztą wszystkie gry z tej serii miały bardzo dobry OST, jednak Divine Divinity i Original Sin 2 oceniam najwyżej.

post wyedytowany przez Domin922 2018-05-12 00:04:12
13.05.2018 12:40
219
odpowiedz
5 odpowiedzi
Black Star
42
Centurion

Jako, że skończyłem nowego Kratosa rozglądam się za nową grą - chyba padnie w końcu na D:OS2. Chciałem wziąć Red Prince i zrobić miks wojownika i piromanty ale naczytałem się, że magowie w tej grze są wyraźnie słabsi niż wojownicy. Jak to w końcu jest? Dam radę przejść na normalu nie stwierdzając w połowie, że moja postać wiecej przeszkadza niż pomaga w walce?

13.05.2018 12:51
👍
219.1
Sir klesk
181
...ślady jak sanek płoza

Nie zauwazylem takiej zaleznosci by magowie byli slabsi. Prawda, ze latwiej ich zabic ale to wynika z noszenia lzejszych pancerzy itd. no ogolnie w kazdym crpg maga latwiej ukatrupic niz innych - o ile uda sie do niego zblizyc. :D

Zreszta tutaj mozesz podejsc bardzo luzno do budowania postaci. Po ukonczeniu pierwszego rozdzialu bedziesz mial mozliwosc respecowania postaci za darmo bez zadnych ograniczen. Nic nie stoi na przeszkodzie by wojownik/piromana zamienil sie np. w łotra/nekromante/łowce. :)

13.05.2018 14:00
219.2
Domin922
5
Chorąży

Magowie byli za słabi ale w pierwszej części Original Sin. Tam faktycznie łucznicy i wojownicy kosili ładnie a magowie to nie dość że papierowi to nie zadawali aż tak dużych obrażeń a ich spelle miały za duży cooldown. W dwójce balans jest o wiele lepszy, sam mam dwóch magów w zespole i czuć ich moc. Są dużo przydatniejsi niż w jedynce. Moja Lohse to mag na Powietrze i Wodę, mam talent Szklana Armata (6 punktów akcji na każdą turę ale pancerze nie chronią przed negatywnymi efektami) z dużą inicjatywą i jak Lohse dostanie turę jako pierwsza to z mądrym użyciem czarów potrafi połowę przeciwników wykosić już w pierwszej turze, albo chociaż osłabić do 50% hp całe grupy. Ale mówie - potrzeba wysokiej inicjatywy bo przeciwnicy bardzo focusują postacie ze szklaną armatą i jak 2-3 przeciwników ma ruch przed moją Lohse to praktycznie jest ogłuszona/oczarowana/porażona itp itd przez kilka tur.

Ryzykowna taktyka ale przynosząca dużo zabawy. Zwłaszcza gdy zaczynamy jako pierwsi z 6 punktami akcji... ;)

post wyedytowany przez Domin922 2018-05-13 14:02:03
13.05.2018 17:00
219.3
kotonikk
61
Wśród horyzontów

A ja głupi maga w jedynce stworzyłem na swoją postać :/ Rzeczywiście jest cienki, Jahan też przeciętniak. Jak wróg ma trzech łuczników to mogę wczytywać grę praktycznie bez walki.

13.05.2018 19:43
219.4
Black Star
42
Centurion

Dzięki za odpowiedzi, spróbuje więc zagrać tak jak mi się będzie podobać, najwyżej zmniejszę poziom trudności. Długo myślałem, czy D:OS2 czy Pillarsy pierwsze (drugich nie chce zaczynać bez jedynki, zwłaszcza że można przenieść save`y) i jednak dam szansę najpierw Divinity, zwłaszcza, że jestem laikiem jeśli idzie o klasyczne crpgi - nie było mnie stać na dobry komputer kiedy wychodziły Baldury, Torment czy inne arcydzieła, a gdy już rodziców było stać, za czasów liceum to z kolei grało się w to co koledzy mieli bo dostęp do gier był słaby. Zobaczymy jak pójdzie :)

13.05.2018 20:16
219.5
ZawiszaC
28
Chorąży

Walka magiem wymaga trochę innego podejścia. Ale dobrze zbudowany mag zadaje spore obrażenie, i to na sporym obszarze. Dziś grając adramahlihk pad w 2 turze od burzy z piorunami. Co do pierwszej części to już dawno grałem ale też magowie potrafili dużo zrobić chociaż w DOS1 bardziej chodziło żeby przywołać żywiołaki, crowd control i obrażenia obszarowe. A jeśli weźmiesz kobinacje Aerotheurge/Hydrosophist to zadajesz duże obrażenia i masz przyjemne cc'ki

14.05.2018 00:57
220
odpowiedz
3 odpowiedzi
crumik
1
Junior

Kupilem gre w dzien premiery - wiec mija jakies 8 miesiecy od zakupu. Do tego czasu przegralem jakies 5h. Grafika jest super, muzyka rowniez, postacie duzo ciekawsze niz w jedynce, widac dbalosc o detale itd. Ale jak tylko dochodzi do walki, to po prostu jasny szlag mnie strzela w zwiazku z nowym podzialem physical / magical armor. Nie potrafie ogarnac jak ktos mogl miec chociaz troche inteligencji i stworzyc to w ten sposob - cala taktyka walki idzie w piz**, bo zamiast grac strategicznie jak w kazdym turowym RPG, trzeba optymalizowac pod katem zdejmowania armora z przeciwnikow. Juz pomijajac fakt, ze jest to po prostu sztuczne wydluzanie czasu trwania walki itd.

I teraz pytanie - czy ktos mial podobne odczucia, a po czasie jakos sie przemogl? I jesli tak, co Was przekonalo? Naprawde chce ta gre polubic bo widze ze ogrom pracy zostal wlozony i uwielbiam cRPG, ale po prostu cos mnie strzela zwiazku z tym wspomnianym rozwiazaniem. Nie widze zadnych plusow, same minusy.

14.05.2018 01:52
220.1
Domin922
5
Chorąży

Mi sie wydaje że wprowadzono pancerze ze względu na randomowość. W jedynce dany skill miał np 60% szansy na wywołanie efektu i można było zapisać grę przed użyciem skilla i w przypadku gdy efekt nie zadziałał to wtedy wczytywało się grę i próbowało do skutku. Mnie często dobija randomowość w grach, zwłaszcza w grach online. Pewnie jest więcej emocji, ale balans na tym cierpi.

W D:OS 2 by zadziałał efekt jak np porażenie, ogłuszenie czy oczarowanie to najpierw trzeba zbić pancerz przeciwnika, inaczej mamy 0% szans na wywołanie efektu bo jest blokowany przez pancerz. Gdy pancerz zbijemy to wtedy efekt danego czaru zawsze wejdzie.

Mi osobiście to aż tak bardzo nie przeszkadza.Mam wrażenie ze po prostu twórcy nie byli zadowoleni z % szansy na wywołanie efektu i wpadli na pomysł z pancerzami. Ciężko znaleźć inne wyjaśnienie takiego pomysłu...

14.05.2018 09:26
220.2
Black Star
42
Centurion

@crumik a próbowałeś może modów? Better Balancing na nexus wygląda (przynajmniej w opisie) że mógłby Ci pomóc

14.05.2018 20:17
220.3
crumik
1
Junior

Dzieki, obczaje sobie to Better Balancing. Slyszalem o 'number bloat' modzie ktory zmniejsza roznice miedzy poziomami przedmiotow, slyszalem tez o modzie na granie 6 postaciami, ale o tym nie.

Co do randomowosci... kurcze, przeciez to jest esencja gier RPG. Do tej pory pamietam strach ktory czulem kiedy przeciwnik w Baldur's Gate rzucal Palec Smierci czy Zawodzenie Banshee. Do tego ta radosc, kiedy 'wejdzie' Ci krytyk Minsciem czy innym Sarevokiem. Jak dla mnie to byla jedna z rzeczy ktora czynila gre ciekawa.

15.05.2018 14:31
221
odpowiedz
1 odpowiedź
Zły Wilk
5
Legionista

Zdarzyło mi się już dwa razy że niedostępne są przedmioty jednej z postaci. Okno ekwipunku, plecak postaci, na ikonie plecaka kłódka. Przedmioty w oknie plecaka postaci niedostępne. Można zdjąć przedmioty które postać ma na sobie - trafią do plecaka , ale z powrotem nie da rady. Nie wiem jak to odblokować. Czy to jakiś błąd gry czy mój? Nie działa nic poza "zaklęciem" Load Game .

15.05.2018 15:44
221.1
ZawiszaC
28
Chorąży

Zdarzyło mi się tak może z 3 razy, przechodzenie na inne postacie lub otwieranie i zamykanie ekwipunku pomagało. Pewnie jakiś bug który nie połatali albo pojawił się nie dawno

16.05.2018 21:14
😍
222
odpowiedz
T20
52
Pretorianin

Cudna gra. Świetna fabuła, postacie, walka, lokacje, magiczny soundtrack...wszystko na bardzo wielki plus.
O ile chciałabym się rozpisać nad tym co fajne, a co złe to nie bardzo jest po co, bo to dla mnie zwyczajne arcydzieło.
Gorąco polecam!

18.05.2018 19:40
223
odpowiedz
2 odpowiedzi
MANTISTIGER
10
Legionista

Ten poziom rożnic przedmiotów to powinni naprawić bo mnie strasznie irytuje i jeszcze relacje z towarzyszami w angielskiej wersji pojawiały się w rozmowach punkty nastawienia za rozmowę z postaciami z drużyny a w polskiej się nie pojawiają trzeba metodą prób i błędów sprawdzać nastawienie menu postaci czy dobrze wybraliśmy ewentualnie zapis wczytanie.

18.05.2018 21:03
223.1
ZawiszaC
28
Chorąży

Dawno usunięto to że nie pokazuje ile nastawienia towarzysza zdobyliśmy/straciliśmy, polska wersja nie ma nic z tym wspólnego, po za tym myślę że dobrze że to usunięto.

20.05.2018 16:53
223.2
Domin922
5
Chorąży

Całkowicie nie usunęli, gdy przewiniemy rozmowę do góry to można zauważyć ''nastawienie do Lohse +10'' na przykład ;)

19.05.2018 21:38
224
4
odpowiedz
6 odpowiedzi
Albanoid
23
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

10

Nie mam słów. Naprawdę. Gram ponad 20 lat i widziałem wiele świetnych tytułów - ciężko mnie zachwycić, bo po prostu po tym czasie widzi się, jak branża połyka własny ogon.

Kilka lat temu ograłem Divinity: Original Sin i byłem bardzo zadowolony. To świetny rpg, który przyniósł tonę frajdy - niestety, późniejsze akty nie były tak dobre jak początki przygody.

Gdy więc odpaliłem Divinity 2, miałem wysokie oczekiwania - i wiecie co? Zostałem rozłożony na łopatki, bo kontynuacja jest kilka razy lepsza od poprzedniczki. To dla mnie gra kompletna, magnum opus gier rpg i jeden z najlepszych tytułów w jaki miałem przyjemność grać w życiu.

Grę ukończyłem w trybie kooperacji z kuzynem i każda sesja była gigantyczną przyjemnością. Ukończyliśmy przygodę w trybie taktycznym, w następującym składzie:

- Mój główny bohater - Czerwony książę. Początkowo rozpocząłem przygodę jako zmiennokształtny, jednak w drugim akcie zmieniłem klasę na łucznika. Świetna historia postaci, zwieńczona przywróceniem rasy smoków. Silna postać wsparcia.

- Moim towarzyszem była Lohse, z której uczyniłem... wojowniczkę władającą bronią dwuręczną. Pod koniec gry, moja kruszyna miała ponad 16 tysięcy zdrowia i biła mocarne ciosy. Często dzięki jej sile udawało się przeżywać przegięte walki (z doktorem, czy finalny pojedynek). Jej backstory był dla mnie jednym z lepszych w grach - choć nie udało się w pełni ją uzdrowić...

- Mój kuzyn za główną postać wybrał Fane'a. Zrobił z niego czarodzieja-summonera. Dość szybko osiągnął 10 poziom przyzwania i tym samym w walce pomagał nam olbrzymi przyzwaniec, który również bardzo ułatwiał potyczki. Oprócz tego, Fane zawsze poratował innych leczeniem, czy odnową pancerza.

- Ostatnią postacią został Ifan, który wybrał życie jako łotrzyk. Jego skrytobójcze ataki przydawały się do szybkiej eliminacji magów, lub strzelców wroga. Dodatkowo, dzięki wysokiemu współczynnikowi farta, zdobyliśmy bardzo dużo unikalnych przedmiotów w grze.

Ta gra jest wielka i bardzo cieszy jej nieliniowość. Wspaniałe questy, świetna i klimatyczna muzyka... odczuwam pewien smutek, bo to już koniec przygody.To taki słodko-gorzki smutek, zarezerwowany dla najlepszych produkcji. Do gry na pewno wrócę jeszcze wielokrotnie, tym razem z innymi postaciami, nowym podejściem do zadań i grą innymi klasami.

Arcydzieło. Niebawem mam zamiar rozpocząć przygodę z PoE2 -> po Divinity będę miał ogromne oczekiwania. Polecam z całego serca!

20.05.2018 14:48
224.1
Zły Wilk
5
Legionista

Mimo że mam podobne odczucia do gry jako całości, to jednak nie wszystkie rozwiązania w tej grze mi się podobają. Te levele przedmiotów i absurdalnie przyrosty wszystkich parametrów. Wiem że to powoduje utrzymanie w miarę stałego poziomu trudności, ale też dochodzi do dziwnych sytuacji. Przykładowo w późniejszym etapie gry najlepszym atakiem dystansowym był rzut tarczą, gdyż ta zadawała obrażenia zależne od jej pancerza który pod koniec wynosił sporo ponad 1000. Unikalne przedmioty stawały się szybko zwykłymi śmieciami.
Za to gadanie ze zwierzętami Divinity zrobiło najlepiej z wszystkich znanych mi rolplejów. Tutaj zwierzaki mogą i wzruszyć i rozbawić, dostarczyć ciekawych informacji. Ale zawsze pozostają zwierzakami.
Jest też kilka mechanizmów które powodują że fabuła trochę się nie trzyma kupy. Chodzi mi o magię. Przeciwnicy mogą korzystać z zaklęć wymagających źródła, a my "pomazańcy" nie ponieważ jeszcze się nie nauczyliśmy mieć więcej niż 1 SP.

20.05.2018 17:21
224.2
boy3
40
Generał

@Albanoid21
A co sądzisz o Divinity original Sin1?

20.05.2018 22:18
224.3
Albanoid
23
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

@Zły Wilk

Zgadzam się - bardzo dużo dają poziomy doświadczenia. Jeden poziom potrafi zrobić gigantyczną różnicę i znaczącą wzmocnić drużynę. W sumie nie przeszkadzało mi to tak bardzo, bo przynajmniej miałem świadomość, że niebawem zmienię ekwipunek i u kupców pojawi się nowy sprzęt.

Niektóre umiejętności również są wyraźnie lepsze od innych, jednak też jakoś mi to nie przeszkadzało, bo dość fortunnie złożyliśmy wszystkie postacie i udało się ukończyć tryb taktyczny. Bywało bardzo ciężko, ale tym większa była satysfakcja, że udawało się wygrać niektóre starcia. Zgadzam się również z Twoją opinią na temat zwierząt - kapitalnie odwzorowali dialogi z nimi! Do listy zarzutów bym rzucił źle zaprojektowaną umiejętność "wyszydzenia", która była bardziej mind controlem - nasza drużyna zużywała zwoje, wykonywała irracjonalne akcje i często omijała w ataku postać, która ich wyszydziła.

Nie ma gier idealnych, ale są takie gry, które przyćmiewają zaletami niedoskonałości - dla mnie Divinity 2 jest właśnie taką grą. Nawet drobne (dla mnie są to naprawdę minimalne rzeczy) "minusy" nie psuły mojej radości z gry.

@boy3

Divinity Original Sin 1 bardzo dobrze wspominam, choć ogrywałem ją kilka lat wcześniej. Znakomicie bawiłem przez pierwsze 2 akty gry - początki rozgrywki są świetne. Duże miasto, ciekawe zadania i świetny klimat. Potem wszystko się trochę rozmywa i dalsza część gry nie jest tak dobra. Mamy dużo walk (tryb taktyczny mniej mnie cieszył niż w kontynuacji) i gra potrafi nużyć. To wciąż moim zdaniem bardzo dobra gra (ok. 8, 8.5), ale kontynuacja bije ją na głowę w każdym aspekcie. Nie ma porównania - jak tak sobie myślę, to naprawdę wszystko poprawili w kontynuacji. Walki są dużo lepiej zaprojektowane, fabuła jest dużo lepsza i ciekawiej przedstawiona (postacie fabularne!), a ogólna oprawa gry jest prześliczna.

20.05.2018 22:43
224.4
boy3
40
Generał

Mamy dużo walk (tryb taktyczny mniej mnie cieszył niż w kontynuacji) i gra potrafi nużyć
Właśnie to mnie znięchęciło do D:OS 1 przez co grę musiałem sobie dawkować mocno, rozumiem że pod tym względem D:OS2 wypada lepiej i gra nie powinna mnie tak nużyć?

post wyedytowany przez boy3 2018-05-20 22:44:47
20.05.2018 22:52
224.5
Albanoid
23
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Walki na pewno są ciekawsze, bo mamy więcej możliwości taktycznych. Jeśli chodzi o ich częstotliwość - wciąż jest sporo walk, jednak wiele z nich można ominąć perswazją, czy wykonując alternatywnie zadanie. W jedynce od pewnego momentu starcia mnie już nużyły - tutaj ani razu nie byłem zmęczony walką, a niektóre starcia potrafiły naprawdę bardzo długo trwać.

Myślę, że kwestia preferencji, ale na pewno jest dużo lepiej niż w jedynce. Dodatkowo, uważam, że spore znaczenie ma również fakt, że grałem w kooperacji - ogarnięcie dwóch postaci i takie mini przerwy w kolejce (gdy gra drugi gracz) świetnie się sprawdzają.

post wyedytowany przez Albanoid 2018-05-20 22:56:04
21.05.2018 12:03
224.6
boy3
40
Generał

jednak wiele z nich można ominąć perswazją,
O, no to jest ciekawe naprawdę

21.05.2018 18:34
📄
225
odpowiedz
xan11pl
17
Legionista

Jestem w 3 akcie, i mam teraz ponad tygodniową już przerwę w grze. Coś niestety jest w tej grze, co mnie od niej odrzuca. Gameplayowo jest dla mnie idealna, turowe walki są w niej jeszcze bardziej przyjemne niż w pierwszej części, kilka nowych umiejętności i czarów zdecydowanie te walki urozmaica, a zmieniona mechanika walki w postaci punktów pancerza i osłony magicznej, które dopóki nie są zbite do zera, na postaci nie oddziałują wszelakie efekty i statusy typu zatrucie czy obalenie, i to mi się bardzo podoba.

spoiler start

No i oczywiście najlepsza wg. mnie rzecz w całej grze, czyli możliwość opanowania magi źródła, w tym duchowa wizja, która aktywowana pozwala rozmawiać z duchami, po niektórych nawet większych walkach pojawiają się duchy pokonanych przeciwników jak chociażby biały magister z czarnych dołów, kapitalny motyw.

spoiler stop

A jednak coś w tej grze jest, co od niej odrzuca, stąd ta przerwa u mnie i jakoś nie mogę się zebrać by ją dokończyć. Nie wiem, mam wrażenie, że z klimatycznego średniowiecznego fantasy z pierwszej części nie zostało nic, i mamy tutaj jakiś kiepski klimat tropikalnych wysp, i odrzuca mnie on od tej gry niestety. I bynajmniej nie chodzi o to, że nie lubię takiego klimatu, bo chociażby bardzo przypasował mi on w Risenie 1 i 2. Mam raczej wrażenie, że na silniku na którym działa gra, w dodatku w rzucie izometrycznym wygląda on co najmniej nudno. W pierwszej częsci było wszystko, wielkie miasto Cyseal, gęste lasy z granią łowcy, mroźne hiberheim, pustynia, jednym słowem było to urozmaicone, a tutaj jest wszystko takie same, przynajmniej puki co, ale z tego co wiem to są tylko 4 akty i finał, to już nie wierzę że to się zmieni, a mianowicie... 1 mapa tropikalna wyspa, 2 mapa tropikalna wyspa z małą zabitą dechami wiochą, 3 mapa tropikalna wyspa z ruinami. No i niestety fabuła, jest wg. mnie kompletnie nijaka. Nie żeby pierwsza część była fabularnym majstersztykiem, ale na pewno była ciekawsza niż tutaj.

spoiler start

Już chociażby samo zbieranie gwiezdnych kamieni i odkrywanie kolejnych pomieszczeń w domostwie, z każdym kolejnym dowiadywaliśmy się coraz więcej, by na końcu dowiedzieć się kim były nasze postacie

spoiler stop


Tutaj już w zasadzie na statku zaraz po uruchomieniu gry dowiadujemy mniej więcej o co chodzi, by pod koniec pierwszego aktu dowiedzieć się jakie jest nasze przeznaczenie, kim jesteśmy, i przez dwa kolejne akty dążymy do tego.

post wyedytowany przez xan11pl 2018-05-21 18:39:40
24.05.2018 21:42
226
odpowiedz
Gordek
133
Generał

No i pojawił się pierwszy problem w mojej rozgrywce. Powoli sobie czyszczę Czarne Doły i doszedłem do walki z Białym Magistrem Jonathanem. Już któryś raz z kolei muszę wczytywać grę, ale ciągle nie mam pewności, czy uda mi się wyjść z tej potyczki zwycięsko.
Najpierw padł mi Piszczek, więc musiałem wczytać sejwa i zakończyć zadanie z nim związane. Potem Gwydian właził w przeklęty ogień i ginął, więc kolejny load. Następnie wszechobecny necro ogień prawie mi zjadł fpsy do 0, a leczące się fire voidlingi nie dały się pokonać.
Jutro mam kolejną próbę, zastawiłem drabiny skrzynkami, żeby Gwydian nie zwiał. Zmieniłem skille z aero na w większości hydro i mam nadzieję, że tym razem się uda, bo tylko jedna moja postać ma blessa, chociaż to i tak bez znaczenia, bo co chwila powstaje nowy necrofire.

post wyedytowany przez Gordek 2018-05-24 21:44:59
25.05.2018 10:37
227
odpowiedz
verify
139
Generał

To trudna walka. Ja dałem sobie spokój z neutralizowaniem ognia, bo to bez sensu - tak jak piszesz, cały czas pojawia się na nowo razem z kilkoma falami voidlingow. Jonathana z tego co pamiętam udało się zauroczyć, pobiegl bic przeciwnikow i jego problem sam się rozwiazal. Wojownicy byli skupieni na usuwaniu większych voidlingow, a magowie z wysokości regenerowali pancerz magiczny i wspomagali czarami.

28.05.2018 08:34
228
odpowiedz
Erlan012
20
Pretorianin

Uff gra skończona po wielu godzinach i wielu powrotach. Ocena Divinity jest bardzo ciężka ponieważ z jednej strony gra jest niemal idealna, a z drugiej brakuje mi w niej czegoś bardzo ważnego na szczęście mniej niż w pierwszej części.

Względem pierwszej części jest bardzo duży krok do przodu i niewielki w tył. Zmiany:

+ Fabuła. Jest mroczna i wciągająca. Chyba największy postęp.

+ Towarzysze. Każdy z nich ma ciekawą historie i komentuje naszą przygodę.

+ Walka. Bardziej doszlifowana i satysfakcjonująca niż w poprzedniczce.

+ Wybory. Nasze działania mają konsekwencje.

+ Zagadki. Jest ich sporo i niektóre wymagają chwili ale większość jest opcjonalna.

+/- System pancerza. Z jednej strony na plus odporność na efekt typu podpalenie póki postać posiada pancerz magiczny. Z drugiej strony na minus, że dany pancerz jest po prostu dodatkowym życiem.

+/- Klimat. Podobnie jak w pierwszej części czegoś mi brakuje. Być może jest to kwestia przyzwyczajenia do klimatu zapomnianych krain.

- Umiejętności u wrogów. Psuło mi to klimat gry kiedy żółw czy też inne zwierze używało magii lub udziwnionych umiejętności. Podobnie miałem przy NPC gdzie byle zwykły kupiec czy też pijaczyna spod karczmy potrafił rzucać kulami ognia.

post wyedytowany przez Erlan012 2018-05-28 08:34:46
11.06.2018 18:32
229
odpowiedz
2 odpowiedzi
Black Star
42
Centurion

Ta gra jest gigantyczna. Ilość questów i dialogów , którymi zostałem zalany po dotarciu to Dritfwood jest oszałamiająca. Oczywiście wstrzymam się z oceną dopóki nie skończę, niemniej póki co mocne 9/10. Cieszy mnóstwo opcji role playowania postaci oraz nielinowość gry, której zupełnie się nie spodziewałem. Nie ma, że w mieście nie można robić tego lub tamtego: prawie każde drzwi można otworzyć wytrychem lub rozwalić,a każdego npcta zabić piorunem (choć oczywiście nie jest to polecany tryb gry :D). Takiej gry szukałem.
Z minusów póki co jeden - trochę mi gra przycina momentami - nie wiem czy to z nią coś nie tak czy już z moim systemem - no bo raczej nie ze sprzętem.

24.06.2018 15:07
229.1
Executioner
14
Pretorianin

Z tego co zauważyłem to przycina się po uruchomieniu. U mnie to wygląda tak jakby gra się doczytywała, gdyż mam ją na dysku HDD. Uruchamiam i czekam kilka sekund jak się wszystko doczyta. Po wejściu do nowej, dużej lokacji też się przytnie na kilka sekund.

post wyedytowany przez Executioner 2018-06-24 15:08:27
15.07.2018 20:02
229.2
Domin922
5
Chorąży

U mnie na Ryzenie 1600, GTX 1060 i 8gb ddr4 ram też czasem lekko przytnie, głównie podczas używania czarów. Czasem również spadek fpsów na chwilę podczas przesuwania ekranu np w wioskach. Najniższą ilość fps odnotowałem na rynku w Arx - średnia fps to około 45 na ultra, ale to raczej optymalizacja gry kwiczy aniżeli nasz sprzęt. Wygooglowałem problem i wiele osób ma spadki fpsów i to z potężnymi sprzętami także myślę że to wina gry.

27.06.2018 23:47
230
odpowiedz
MANTISTIGER
10
Legionista

Dalibyście jakieś fajne mody

04.07.2018 13:34
231
odpowiedz
1 odpowiedź
Opekko
0
Junior

Zastanawiam się, którą grę wybrać. DOS II czy PoE II. Grał ktoś w oba tytuły i może porównać? Wiem, że divinity ma bardziej rozbudowany tryb walki, ale czy fabuła jest równie dobra? Dodam, że pillarsy mogę kupić niemalże dwa razy taniej :p

post wyedytowany przez Opekko 2018-07-04 13:36:44
04.07.2018 20:47
231.1
ZawiszaC
28
Chorąży

Według mnie DOS2, PoEII odbiłem się po parunastu godzinach może kiedyś ukończę.

04.07.2018 13:51
232
odpowiedz
6 odpowiedzi
verify
139
Generał

Wg. mnie DOS 2, ale opinie pewnie beda podzielone.

Co nie znaczy, ze drugie Pillarsy sa slaba gra.

05.07.2018 07:49
232.1
Opekko
0
Junior

Póki co mamy 2 głosy za Divinity, co sprawia, że oddajecie na nią głos? Walka, fabuła, postaci czy coś innego?

07.07.2018 13:30
232.2
Opekko
0
Junior

Po dalszych oględzinach wybieram Dos II, dzięki za odpowiedzi!

07.07.2018 13:49
232.3
Dede0601
32
Generał

A nie lepiej wybrać pierwszego Original Sina? Albo pierwszego Pillarsa? Wnioskuję, że jeśli masz wątpliwości co wybrać to nie grałeś.

post wyedytowany przez Dede0601 2018-07-07 13:51:10
07.07.2018 17:58
232.4
1
boy3
40
Generał

Opeko z calym szacunkiem ale robisz ogromny błąd ze te 2 gry porownujesz ze soba

To jest zupełnie inny typ RPG, jak diablo hack slash, czy wiedzmin gra akcji, czy dungeon crawler jak legends of grimrock

Divinity original sin skupia sie na grywalności, walkach, i zagadkach

Pillarsy to przede wszystkim klasyczne rpg rodem z baldur gate i icewind dale, ktore stawia na fabule, postacie i dobre questy

post wyedytowany przez boy3 2018-07-07 18:00:57
07.07.2018 18:03
232.5
1
Heinrich07
3
Generał

Muszę się zgodzić z boyem. To mimo wszystko inne gry i nie powinno się ich porównywać, nawet jeśli należą do tego samego gatunku.

DoS-y to fajne gry, z fajnymi historiami i bohaterami, ale jednak tutaj pierwsze skrzypce gra walka. Pojedynki potrafią naprawdę długo trwać i nie są łatwe, ktoś kto dopiero wchodzi w gry RPG będzie mieć tutaj nie lada orzech do zgryzienia.

Z kolei Pillarsy to takie klasyki, nastawione na fabułę i historię. Walka jest, całkiem przyjemna, ale jest uproszczona. W DoS-ach masz ataki środowiskowe, magia ma ogromne znaczenie, bo team magów może w kilka tur (o ile przeżyje) zakończyć walkę.

Zagraj sobie jak mówi Dede - w jedynkę tej i tej części. Obydwie są do wyrwania po taniości.

Ja np. nie umiem się wciągnąć w DoS-y. Przy dwójce dłużej wytrwałem niż jedynce, ale jednak skończyłem moją przygodę z grą gdzieś w połowie. Po prostu nie wiem, nie jestem chyba targetem tej gry, nie wiem co mnie odrzuca w nich. Chyba głównie długość walk.

post wyedytowany przez Heinrich07 2018-07-07 18:04:23
07.07.2018 22:29
232.6
Flyby
167
Outsider

Pojedynki potrafią naprawdę długo trwać i nie są łatwe,

Potwierdzam ocenę Heinrich07..pozornie nie ma to znaczenia lecz kiedy co i rusz utykam na kombinacjach walk, to też mnie to "odrzuca" ;) Nigdy do końca, bo grę chwalę dla wielu jej walorów..
Lecz kiedy jakiś chwalebny element gry, zaczyna przekraczać moją cierpliwość gracza, to pasuję .. z nadzieją że kiedyś do niej wrócę.. ;)

08.07.2018 16:37
233
odpowiedz
2 odpowiedzi
AntyGimb
39
Generał

Divinity Original Sin 2 ma jedną, ale jakże wielką wadę. Za dużo czasu tracimy na walkach. Niestety, ale to jest przegięcie. Tryb odkrywcy sam się przechodzi, ale klasyczny to już hardcore.

12.07.2018 18:43
233.1
2
BrzydkiBrzydal
9
Legionista

Moim zdaniem mocno nie trafiony argument. Wedlug mnie to wlaśnie walka stanowi esencje tej gry, cała frajda polega na umiejętnym rozwijaniu bohaterow oraz wykorzystywaniu ich w coraz trudniejszych starciach.
To tak jakbys po obejrzeniu dobrego horroru, miał pretensje ze za często się bales. Być może się nie spodziewales ze grze rpg w której największy nacisk polozony na system walki, będzie…. Uwaga… dużo walki! -> no ale to raczej Twój problem z blednym zalozeniem , a nie wada gry.
Gdy idzie się to typowego lokalu z kebabem, to raczej chce się tanio najeść, a nie wymieniac po francusku uprzejmościami z ubranym w garnitur kelnerem. Czy to wada kebabowni, ze na ogol nie ma w nich elokwentnych kelnerow pytajaych o samopoczucie? Mysle ze gdy odpowiesz sobie na to pytanie, jest calkiem spora szansa ze się zreflektujesz, czego Ci szczerze zycze!

15.07.2018 19:45
233.2
Domin922
5
Chorąży

Walka w tej grze jest właśnie świetna. Nie ma jej za dużo ani za mało - jest w idealnych ilościach. Poza tym bez przesady, walki aż tak długo nie trwają, jak dobrze rozegrasz starcie to 4-5 tur i po kłopocie na klasycznym poziomie trudności. Poza tym.. może jestem jakiś inny ale jak walka trwa dłużej i mam problemy, to po wygranej czuję mega satysfakcję... a jak walka jest krótka to po chwili o niej zapominam ;) Dlatego wole trudniejsze walki od tych prostyszych, dlatego zawsze jestem bardzo podekscytowany gdy mam walczyć z Mordusem lub Bohaterami Kłody w Kamiennym Ogrodzie lub innym ciężkim przeciwnikiem ;)

post wyedytowany przez Domin922 2018-07-15 19:52:21
11.07.2018 15:10
234
2
odpowiedz
1 odpowiedź
BrzydkiBrzydal
9
Legionista

Po nieco ponad 81 godzinach gry postanowiłem podzielić się moimi odczuciami.

1. Jako największy plus tej gry zaliczam system walki. Walki są trudne, nigdy takie same, zmuszają do myslenia, nagradzają myslenie kilka tur do przodu. Kilkukrotnie zdarzaly się starcia, które z pozoru nie do wygrania(zgon 2-3 postaci już w pierwszej turze) okazywaly się „do zrobienia” przy zmianie strategii. Niewiele jest przyjemniejszych chwil, niż te w których za piatym, szóstym razem możemy pokonać znacznie silniejszego przeciwnika. Co należy podkresic, kazda walka to tysiące możliwości, wachlarz rzucanych przez nas umiejetnosci polaczonych z terenem, rodzajem przeciwników oraz systemem zywiolow daje niemalże nieskończone możliwości.

2. Odgrywanie rol -> cos pięknego! Każda postac prowadzi się inaczej, dla przykładu w divinity grając łotrzykiem/skrytobojca rzeczywiście czujemy olbrzymie możliwości tej postaci. W jednej turze możemy w mgnieniu oka zadac olbrzymi dmg, zamienic wroga w kurczaka i jeszcze zniknąć przeciwnikom z oczu ustawiając się na dogodnej pozycji do akcji w następnej turze. Musimy jednak pamietac, ze kosztem tego jest niezwykla papierowatosc(przynajmniej w moim wypadku) tej postaci. Jeden fałszywy ruch, za bardzo zbliżymy się do sojusznika a przeciwnik momentalnie to wykorzysta rzucając aoe, które prawdopodobnie nas ogłuszy/podpali/spowolni czy tez zamrozi odbierając nam albo cala ture albo spora czesc mozwliosci ofensywnych w następnej turze. Grajac swoim skrytobojca, czulem ze chodze po linie, jeden fałszywy krok i smierc! Z kolei jeśli stworzymy tanka jesteśmy niemalże nie do ruszenia, przeciwnicy unikają nas jak ognia.

3. System zywiolow -> zmusza do planowania, analizowania pola walki itd, bardzo dobra zmiana w porównaniu do jedynki, teraz aby kogos powiedzmy ogluszyc musimy wpierw zniszczyć magiczna obrone przeciwnika, co jeszcze zwieksza taktyczne możliwości podczas starc, Ci kotrzy narzekają, ze system jest chaotyczny i premiuje przeciwnikow sa w bledzie, ten system premiuje tych którzy potrafią go po prostu lepiej wykorzystać, narzekasz? Komputer lepiej od Ciebie wykorzystyje narzedzie, które weldug mnie jest najlepszeym przyjacialem gracza?

4. Postacie i fabula: postacie napisane sa dobrze, niektóre nawet bardzo dobrze, NIE przeklikiwalem dialogow dotyczących ich historii, bo była według mnie ciekawa, co zas do fabuly nie jest zla, ale traktuje o zdobywaniu boskości, ratowaniu swiata itd, co zazwyczaj mnie zniecheca. Fabula nie jest zla, ale z racji tego ze skupia się na WIELKICH czynach WIELKICH bohaterow, nie przemowila do mnie.

5. Mapa, ekploracja -> bardzo dobrze zrobione, na mapie jest dużo sekretów, znajdziek jak i co najważniejsze ciekawych npc, questy, nawet poboczne sa zrobione z pomysłem, mysle ze inne gry powinny się wzorować na divinity, przez cala gre nie miałem momentu w którym mialbym dość eksploracji

6. Poziom trudność, gre w calosci przeszedłem na trudnym poziomie, także do 11lvl była ciężko, musialem wyszukiwac co latwiejsze walki, zbierac exp gdzie się tylko da, później było już lepiej, chociaż zdarzaly się walki do na które musialem mieć większy lvl od przeciwnikow by mieć jakiekolwiek szanse, także poziom trudności jak najbardziej na plus

Kilka porad(może ktoś skorzysta) jeśli mamy lucznika i skrytobojce, dobrze jest aby lucznik był bardziej bystry i jako pierwszy robil dmg, wtedy lotrzyk może szybko doskoczyć i „skurczakowac” przeciwnika! Znacznie latwiej gra się gdy nasz mag i lucznik posiadaja perka który sprawia ze npc mniej nas lubia, ale wrogowie rzadziej nas atakują; tank pod zemste z umiejtnoscia prowokacji potrafi bardzo dobrze rozpocząć starcie

Moja ocena to 9. Dalbym 10 gdyby nie pompatyczna fabula glowna oraz wygląd gry, żeby było jasna grafika stoi na wysokim poziomie, ale według mnie jest zbyt cukierkowo, kolorowo i jasno.

15.07.2018 19:44
234.1
Domin922
5
Chorąży

Zgodzę się ze wszystkim co piszesz, poza fabułą i grafiką - fabuła może infantylna ale naprawdę super zrobiona, odgrzewany kotlet fabularny ale niesamowicie smaczny :) A grafika na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu ale dla mnie osobiście wszystko wygląda naprawdę ładnie. Jedyny problem to to że często ciężko ogarnąć co się dzieje na polu bitwy, ale poza tym grafika jest super i dość czytelna. Original Sin 1 było bardziej cukierkowe, tutaj jest nieco poważniej. Jeśli chodzi o ''jasnośc'' to jak dla mnie podziemia są fajne i mroczne, za to różne doliny i wioski faktycznie dają mocno po oczach, ale mi taki kontrast pasuje. Zresztą to zależy od monitora i ustawień, u mnie niektóre jaskinie są tak ciemne że zapalam sobie pochodnie i świeczki (jeśli są) żeby było nieco jaśniej ;)

13.07.2018 22:30
235
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
39
Generał

Zawsze jak wchodzę do kupca w 2 rozdziale to mam blue screena. W części pierwszej też w jednym miejscu mi się to działo.

15.07.2018 19:47
235.1
Domin922
5
Chorąży

Blue screena z jakim błędem? Ja kiedyś miałem problem z nv4disp.dll, nagle w różnych grach się pojawiało i jedyne co pomogło to reinstall windowsa... jakiś błąd ze sterownikami od grafy, reinstalacja sterowników nie pomagała.

Gra Divinity Original Sin II | PC
początekpoprzednia123