Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Front czy ucieczka ?

12następnaostatnia
02.03.2014 18:50
😉
1
wlodzix®
98
Zapach starca

Front czy ucieczka ?

Płynąc dali na fali obecnych wydarzeń, postanowiłem zadać wam pytanie dotyczące hipotetycznej sytuacji. Sytuacja ta to trzecia wojna światowa ewentualnie agresja względem naszego kraju.
A pytanie to ( tylko odpowiedzcie szczerze ):

Czy bez zawahania poszlibyście na front czy raczej staralibyście się przede wszystkim chronić swoje życie np. chowając się w lasach czy uciekając gdzieś ?

Ja szczerze nie wiem co bym zrobił. Pewnie strach wziąłby górę, ale trochę głupio by mi było na starość myśleć, że inni walczyli a ja chowałem się jak jakiś szczur.

Jakie wartości wyznajecie ? Bóg, Honor, Ojczyzna ? Czy może życie jest najważniejsze ?

02.03.2014 18:54
qLa
👍
2
odpowiedz
qLa
193
Temet nosce

Rodzina na zachód, ja zostaję.

02.03.2014 18:55
cswthomas93pl
3
odpowiedz
cswthomas93pl
81
Legend

Życie jest najważniejsze, ale też nie można zachowywać się jak struś..

02.03.2014 18:57
Garret Rendellson
4
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

post wyedytowany przez Garret Rendellson 2016-09-02 19:44:27
02.03.2014 18:58
5
odpowiedz
zanonimizowany927757
15
Generał

Raczej starałbym się zrobić wszystko, by bliskie mi osoby nie zginęły.

Kompo - +1, ale rodzinę starałbym się uratować oddając choćby i najcenniejszą rzecz - życie.

02.03.2014 18:59
Kompo
😊
6
odpowiedz
Kompo
145
Legend

Żaden ze mnie patriota, do walki za Polskę, za którą nie przepadam, bym się więc nie palił. Jeśli już, to tylko dla skosztowania tej adrenaliny, hehe. ;>

02.03.2014 19:01
7
odpowiedz
zanonimizowany740676
69
Legend

w grach gine szybko w realu pewnie byłoby podobnie wolę nie sprawdzać bo szkoda by było odbudowywać znowu caly kraj

02.03.2014 19:02
Xinjin
👍
8
odpowiedz
Xinjin
117
THUMB

Ja pewnie bym kampił gdzieś przyczajony bo życie jest najważniejsze :)

02.03.2014 19:06
koobun
9
odpowiedz
koobun
42
wieszak

W przypadku inwazji Rosji wycieczka na front oznaczałaby samobójstwo, więc pewnie wybrałbym przeciwny kierunek.

02.03.2014 19:25
dVk.
10
odpowiedz
dVk.
113
Legend

Raczej bym spieprzył. Szczerze to nie widzi mi się walczyć za kraj, który jest taki jak jest. Tutaj kręt ma najlepiej nie oszukujmy się. Zaraz mi jechać będziecie, że kiedyś się ludzie starali, oddawali krew, aby Polska była na mapie jak teraz jest, no ale... Mentalności Polaków się zmienić nie da. Jednak może się mylę, może jest gdzieś nadzieja. Takie jest moje zdanie.

02.03.2014 19:29
Mutant z Krainy OZ
11
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
193
Farben

A jaki miałbym wybór, mam kategorię A, udało mi się uniknąć obowiązkowej służby zasadniczej, jestem wycofany do rezerwy, w razie konfliktu dostałbym powołanie na które bym się zgłosił, bo jeżeli mają burzyć mi dom, to dlaczego mam go nie bronić?

02.03.2014 19:31
Ahaswer
12
odpowiedz
Ahaswer
79
ciwun

Cóż, ktoś tej ojczyzny bronić musi. Czemu nie mam być w tym gronie? Tym bardziej, że chodzi o obronę własnego kraju, a nie o agresję na inny kraj.

Można by zadać pytanie moskalskim żołdakom czy nie kołaczą im się po głowie jakieś wątpliwości natury moralnej, gdy ich wspaniała ojczyzna dokonuje inwazji na sąsiada i stosuje przy tym retorykę i propagandę w stylu nazistowsko-bolszewickim.

02.03.2014 19:35
👍
13
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Za ten kraj to ja nie mam zamiaru nic poświęcać. Uciekałbym na zachód. Wyrzutów sumienia nie miałbym żadnych, bo w dzisiejszych czasach każdy myśli tylko o sobie, więc po co ja miałbym się poświęcać dla kogoś, kto będzie miał to kompletnie w dupie?

Zresztą patriotą nie jestem, więc dla mnie to Polska by mogła zniknąć z mapy. W sumie bym się nawet ucieszył, bo nigdy nie chciałem być Polakiem.

02.03.2014 19:36
14
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

kropli krwi za ten pierdoland bym nie przelał. Ewentualnie mógłbym pobronić chwile małej ojczyzny.

Cytat z Einsteina:
Wojsko ten najgorszy wytwór życia stadnego, napawa mnie wstrętem; (…) owa plaga cywilizowanego świata powinna być czym prędzej zniesiona. Bohaterstwo na rozkaz, bezsensowna przemoc i cała ta obmierzła paplanina, którą nazywa się patriotyzmem – jakże serdecznie tego wszystkiego nienawidzę!

02.03.2014 19:36
XineX
15
odpowiedz
XineX
68
Professor Chaos!

Ja bym uciekł, a przynajmniej bym próbował. Jakby nie wyszło, to bym się postarał lepiej. Nie mam ochoty się bawić w wojnę. Zyję dla siebie, a nie dla "narodu". A tak poza tym nie jestem żadnym patriotą. Najlepiej jakby wszyscy żyli sobie bez granic, radośni i uśmiechnięci, a nie atakują się nawzajem, bo wspaniałomyślni przywódcy im kazali, albo bo 100 lat temu ktoś kogoś próbował wymordować. :( Ale nieee, ludzie muszą robić sobie problemy, a jakimś ruskim na wschodzie Ukrainy musi nie pasować, że zachód chce do Europy, pieprzeni patrioci.

alpha_lyr: Bardzo dobry cytat. Zgadzam się całkowicie.

Ciekawi mnie co siedzi w głowach takim żołnierzom rosyjskim, że chcą w tym wszystkim uczestniczyć.

Dessloch: Bo twój sposób myślenia to ten jedyny właściwy, a innych należy zabić.

02.03.2014 19:40
jarekao
16
odpowiedz
jarekao
102
PAX

Oczywiście że bym walczył. Nie jestem tchórzem. A wartości wyznawane to Bóg, Honor, Ojczyzna.

02.03.2014 19:41
17
odpowiedz
Dessloch
208
Legend

front. Ale najpierw bym tchorzow (zdolnych do walki) powybijal, tych ktorzy by zaczeli uciekac bo maja w dupie ten kraj.

02.03.2014 19:45
dVk.
18
odpowiedz
dVk.
113
Legend

Ale najpierw bym tchorzow (zdolnych do walki) powybijal, tych ktorzy by zaczeli uciekac bo maja w dupie ten kraj. - Nic im nie zrobisz. Wkurza mnie okropnie takie gadanie. Poleciałbyś grzecznie na pole bitwy, jeśli oczywiście mówisz prawdę o froncie.

02.03.2014 19:45
Will Barrows
👍
19
odpowiedz
Will Barrows
107
BOTOX

spieprzylbym pierwszym samolotem

02.03.2014 19:46
20
odpowiedz
misio ssj
62
Generał

front. Ale najpierw bym tchorzow (zdolnych do walki) powybijal, tych ktorzy by zaczeli uciekac bo maja w dupie ten kraj.
+ 1

Front. Wojna, straszna rzecz obawy zapewne by były - finalnie jednak służyłbym ojczyźnie.

02.03.2014 19:47
$ebs Master
21
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

Smieszne by bylo gdyby rzad sila wcielil do wojska klany csa, battlefielda czy coda. W koncu goscie swietnie sie znaja i wiedza co maja robic. Tylko caly czas graliby na nieznanych "mapach" i bez respawnow :D

02.03.2014 19:51
22
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

A po co mam mordować innych, czy dać zamordować się komuś innemu?

Tym bardziej w kraju, gdzie każdy dla siebie rzepkę skrobie, a państwo ma typowego Kowalskiego w dupie.

Jak chcą walczyć, proszę bardzo- politycy tworzący spięcia za****, niewinni ludzie siedzieć na dupach i oglądać.

Jedynie ratował bym najbliższych.

Dwa pajace ciągną za sznurki, setki tysięcy ludzi ginie.

Ludzie - tyle lat i wojen minęło, a nadal niczego się nie nauczyli.

Wszyscy Ci patrioci to nic innego jak zabawki w rączkach osób sprawujących władzę.
Wiedzą, że w imię ''suwerenności i niepodległości'' będą mordować bliźnich.
Ja w tej szopce nigdy nie mam zamiaru uczestniczyć.

Czy ludzie kiedyś w końcu zrozumieją, że to władza ma się ich bać, a nie na odwrót.
Jakbym żył w średniowieczu kuźwa

Państwo nie dało mi powodu do jego obrony.
Całe życie pod górkę, brak funduszy na cokolwiek, zmuszenie do spędzenia przyszłego życia na obczyźnie.
Brak pracy.
Za to pełno akcyzy, podatków.
Klientelizm i kolesiostwo na każdym kroku.
Brak perspektyw dla młodych ludzi i na jakiekolwiek przyszłe życie.
Emeryturę bym zobaczył jak ludzie obecne OFE.

02.03.2014 19:53
Face SHit
23
odpowiedz
Face SHit
76
Pan Sołtys

Tak jak [2]. Rodzina w bezpieczne miejsce, a ja na front!

02.03.2014 19:53
24
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

front. Ale najpierw bym tchorzow (zdolnych do walki) powybijal, tych ktorzy by zaczeli uciekac bo maja w dupie ten kraj.

No wiesz, gdybym był np. Niemcem albo Szwajcarem, to bym walczył, bo tam się własnych obywateli szanuje. Ale niestety jestem Polaczkiem a w Polsce szanuje się obcokrajowców z Francji, Anglii itp. a swoich to się kantuje na każdy możliwy sposób. A potem oczekuje się poświęcenia za "ojczyznę". Jakby doszło do wojny Polska-Rosja (bez udziału Ukrainy) i musiałbym wybierać po której stronie stanąć, bez wahania wybrałbym Rosję. Nie jestem nic winien krajowi, który na każdym kroku stara mi się wszystko utrudnić.

Tu nie chodzi o tchórzostwo. Po prostu nie mam zamiaru nawet jednego strzału poświęcić, na ten marny kraj.

02.03.2014 19:58
25
odpowiedz
zanonimizowany809
160
Legend

Bardzo ciekawy temat. Oficjalnie, to każdy z nas powinien powiedzieć "oczywiscie, od razu na front i zginąłbym na rozkaz!"

Ale tak się niefortunnie dla rządzących składa, że mam rozum, więc mogę sam sobie zadać kilka pytań:

1. Czym jest Polska, za którą miałbym zginąć. Terytorium? Kulturą? Kawałkiem historii? Pewnie tak. Ale jest także: nieudolnym rządem, niereformowalną mentalnością, złodziejską ręką zabierającą moje uczciwie zarobione pieniądze, zbiurokratyzowaną machiną utrudniającą mi życie zamiast pomagać. Długo można by wymieniać.
2. Rząd oczekuje, że zginę gdy wyda taki rozkaz. Pytanie: Czy na moją prośbę, "rząd" i "Polska" też narazi życie, czy to tylko działa w jedną stronę?
3. Kim a w zasadzie czym ja jestem dla "rządzących" tym światem? W zasadzie to niczym. Jakaś liczbą po przecinku w statystyce. Ja i moja rodzina jesteśmy dla nich niczym. To co dla mnie jest wszystkim - dla nich jest niczym. Produktem, punktem. Coś co można przesuwać z miejsca na miejsce i zniszczyć na rozkaz, sprzedając przy tym jakaś tępą gadkę. Oni przesuwają pionki na mapie, liczą zyski, tereny, wpływy, polityczny interes, a my mamy ginąć milionami. Bo tak. Bo tak "trzeba". Bo ktoś wymyślił sobie, ze to "nasz obowiązek", bo od zawsze tak było, to dlaczego nie "Teraz".
Fajnie. Ale skoro ja dla tych ludzi nic nie znaczę, to dlaczego oni i ich interes miałby dla mnie coś znaczyć? No właśnie!

Najpewniej wyglądałoby to tak, ze po prostu by mnie zmuszono siłą, do tej wojny. Rozkazem, represją, instrumentem przymusu prawnego. Nie jestem patriotą, ale co mogę poradzić. Polska od wielu lat bardzo bardzo ciężko pracowała sobie na to, bym nim nie był. Na sympatię, szacunek i lojalność trzeba sobie czymś zasłużyć. Czymś więcej niż piękną historią.

02.03.2014 19:59
Face SHit
26
odpowiedz
Face SHit
76
Pan Sołtys

[24] - Pieprzysz głupoty! Będziesz zabijał swoich braci i przyczynisz się do wymazania swojego rodzimego kraju z map świata?

[25] - Jeżeli chodzi o to czy zginął bym na rozkaz rządu, to moja odpowiedź brzmi NIE! Rząd posłał by niezliczoną liczbę wojów tylko po to by chronić ich grube dupska. Część zapewne by zabrała pieniądze ze skarbówki i uciekła na zachód. Politycy mają w dupie to ile ludzi by z ich ręki zginęło. Liczą się interesy!

02.03.2014 20:03
tommy_1234
27
odpowiedz
tommy_1234
102
Global Elite

Ch*ja byś miał do gadania w takiej sytuacji, wzięli by cie do woja i nie pytali by cię o zdanie, jakbyś próbował się wywinąć to Sąd Wojenny by cię zjadł.

02.03.2014 20:04
28
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Będziesz zabijał swoich braci i przyczynisz się do wymazania swojego rodzimego kraju z map świata?

Napisałem "musiałbym wybierać po której stronie stanąć". W każdym innym wypadku bym spieprzył na zachód. I gwarantuje Ci, że na wojnie nie zabiłbym ani jednego człowieka, bo specjalnie bym chybiał. No chyba, że w obronie własnej, wtedy to inna sprawa.

Polacy to nie są żadni moi bracia, to po pierwsze. Po drugie, niestety na to, że Polska jest moim rodzinnym krajem, nie miałem żadnego wpływu. Ale trudno, mogło być gorzej.

02.03.2014 20:10
Shekerrr
29
odpowiedz
Shekerrr
55
But i do

Nastolatków nie biorą do wojska, gdybym miał wybór i mógł bym uczestniczyć w obronie ojczyzny, jakkolwiek zła by ona nie była, prawdopodobnie ścisną bym poślady i ruszył na front.

02.03.2014 20:10
30
odpowiedz
zanonimizowany784149
52
Generał

Chyba front, ale ciężko powiedzieć.

gdybym miał wybór i mógł bym uczestniczyć w obronie ojczyzny, jakkolwiek zła by ona nie była, prawdopodobnie ścisną bym poślady i ruszył na front.

Coś w tym stylu.

02.03.2014 20:11
31
odpowiedz
zanonimizowany809
160
Legend

Face --> Ale do tego się to sprowadza. To są ludzie, którzy prowadząc pewną politykę i grę interesów mogę wciągnąć kraj w konflikt, wywołać jakiś, wplątać się w jakiś i tak dalej. I nagle może paść rozkaz: mobilizacja i jedziesz na front. Kiedy oni odpalają cygara w pałacach podobnych do tego od Janukowycza, Ty będziesz umierać na froncie. A jak się skrzywisz, to Ci ktoś powie "tchórz" i sąd wojenny.
Weźmy takiego Putina. Pięknie ro rozgrywa, ale w którymś momencie może się przeliczyć. Mały incydent i konflikt gotowy. I co? I miliony ludzi poniosą śmierć. Mechanizm się powtarza w historii ciągle. W kółko. Wojna, śmierć, tysiące trupów. Zero refleksji. A ludzie durni, zamiast tym politykom łapy odcinać za agresywne pomysły, to jeszcze do wojaczki są chętni. Ale niestety, wojna to nie Battlefield.

02.03.2014 20:11
Face SHit
😐
32
odpowiedz
Face SHit
76
Pan Sołtys

Ja tam jestem dumny że urodziłem się w Polsce. Polska to piękny kraj, tylko że politycy sprzedali prawie wszystko za bezcen. Sprzedane cukrownie, stocznie za kilka milionów, a z zyskami wykraczające cenę sprzedaży 5-krotnie. Ostatnio zastanawiałem się co będzie dalej jeżeli tak będzie się ciągnął ten stan rzeczy. Sprzedadzą granice? Sprzedadzą Niemcom Śląsk i Wielkopolskę? I jeszcze obcokrajowcy będą się pchać do naszego rządu, na posadę premiera i prezydenta! Wspomnicie moje słowa!

[31] - Stawiam kolejkę!

Ale niestety, wojna to nie Battlefield.

Tutaj nie ma regeneracji zdrowia oraz perków ;)

02.03.2014 20:12
Dryf Wiatrów Zachodnich
33
odpowiedz
Dryf Wiatrów Zachodnich
113
Generał

Szczerze - nie walcze, wycofuje sie. Dla mnie takie slowa jak ojczyzna albo patriotyzm niemal nic nie znacza, wiec nie widze powodu aby sie narazac.

02.03.2014 20:12
34
odpowiedz
demon92
138
Senator

W życiu bym nie walczył, bo do tego trzeba mieć jakiś motyw, a nie miałbym żadnego, bo Polska, Anglia czy dowolny inny kraj, to tylko kraj.

Ten wątek jest w sumie zabawny, bo pierwsze z kraju spierdzielali bym Ci najwięksi forumowi cwaniacy i obrońcy kraju, którzy niby tak chętnie się zgłaszają, że by na front wyruszyli.

02.03.2014 20:13
😁
35
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

No dobrze, ale z czym poszlibyście na ten front?

Rzucalibyście w okupantów kostką brukową, czy butami?

Przy naszym uzbrojeniu pewnie byłoby to najbardziej racjonalne rozwiązanie.

Ruscy jak by chcieli to by nas łyknęli w parę godzin.

02.03.2014 20:15
Face SHit
36
odpowiedz
Face SHit
76
Pan Sołtys

Gdyby Ruscy chcieli to spuścili by 2 bombki i już by było po wszystkim ;)

02.03.2014 20:17
secretservice
37
odpowiedz
secretservice
55
Generał

Tyle w polsce polityków, radnych, prezesów, urzędników, w samej budżetówce przecież tłumy pracują, przecież oni mają dzieci. Za co ja mam walczyć, jeżeli daleki jestem od tego państwa jak tylko się da. Nie moje to się nie mieszam.

02.03.2014 20:21
😈
38
odpowiedz
trybik18
16
Konsul

lepiej byście zrobili kombinują jak zrobić bu to wrogowie ginęli a nie "ociekać czy ginąć"

szkoda mi was że musicie żyć w znienawidzonym kraju , a z waszym podejściem to kierunek ucieczki jest błędem. Pomyślcie lepiej o Królewcu > blisko że i rowerem da rade i szansa na powrót w "chwale"

02.03.2014 20:23
39
odpowiedz
zanonimizowany486144
68
Generał

ciekawe, że ze strony Ukraińców, których rząd ma w dupie znacznie głębiej, nie słyszę podobnych opinii - u nas ludzie spieprzają z kraju*, bo jest im źle, a rząd ich olewa. Na Ukrainie część obywateli (nie będę ryzykował stwierdzenia, że wszyscy) rozumie, że to od nich w dużej mierze zależy, jaki kurs obierze ich kraj.

* żeby nie było - rozumiem tych ludzi. Gdy państwo nie ma im wiele do zaoferowania, to nie może liczyć na poparcie obywatela. Inna sprawa, że poza państwem czyli rządem, jest jeszcze naród, czyli wspólnota obywateli. Jeżeli w sytuacjach kryzysowych w narodzie nie istnieje ta świadomość, że "siedzimy w tym wszyscy razem", to jest to porażka - rządu i samych obywateli.

02.03.2014 20:27
jarekao
😁
40
odpowiedz
jarekao
102
PAX

A może zamiast czekać aż konflikt się zaogni i zamkną granicę od razu wyjedźcie na zachód. No tak, zapomniałem że jutro musicie być w szkole.

02.03.2014 20:30
41
odpowiedz
zanonimizowany809
160
Legend

Tołstoj --> Dokładnie tak. I uważam, że Polska poniosła ogromną porażkę właśnie na tym polu. Jej własni obywatele mają tego miejsca dosyć.

Co do samej Ukrainy: trudno powiedzieć co myśli statystyczny obywatel. Słyszymy tych z Majdanu, z Krymu. Słyszymy co mówi złodziej Janukowycz, przekręt Tymoszenko, znudzony agresor Putin. Sam majdan tez jest podzielony, jedni chcą europy, inni chcą polskiej krwi, jeszcze inni popcornu i hotdogów. Ta "jedność" jest bardzo pozorna.

02.03.2014 20:37
zloteuszy
42
odpowiedz
zloteuszy
51
Generał

Tak na marginesie .. wiecie wogole jacy ludzie wyszli tam na ulice ?
Bo jakos niesadze zebyscie wiedzieli

02.03.2014 20:37
kosmiczny_czopek
😍
43
odpowiedz
kosmiczny_czopek
4
Junior

Dla mnie to bez znaczenia mieszkam około 30 km od potencjalnej strefy działań wojennych więc nie zdążę nawet pierdnąć jak po mnie przejadą.

02.03.2014 20:39
44
odpowiedz
zanonimizowany809
160
Legend

zloteuszy --> Opowiedz nam o tym, bo nie wiemy.

02.03.2014 20:40
😊
45
odpowiedz
zanonimizowany913541
22
Pretorianin

A z kim mielibyśmy niby walczyć? Z Ukrainą czy Rosją? ... Nic nam do ich spraw, Polska powinna siedzieć cicho i się nie mieszać poza udzieleniem pomocy humanitarnej potrzebującym.

To dość zabawna tendencja ludzi piszących na gol'u przez pryzmat gier w które grali. Świat to nie gra komputerowa, jeśli nie znacie się na polityce nawet w minimalnym stopniu to zalecałbym milczeć, żeby się niepotrzebnie nie ośmieszać.

02.03.2014 20:40
😍
46
odpowiedz
kulka25
1
Pretorianin

też z chęcią bym się dowiedział. Czekam na oświecenie, chociaż podejrzewam, że jest tak jak Putin mówi: to wnukowie najgorszych zbirów z UPA, kibole i menele...

02.03.2014 20:41
Mutant z Krainy OZ
47
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
193
Farben

Nie rozumiem w ogóle osób, które piszą że nie będą ginęły bo komuś z góry zachciało się mieć armię i nią dysponować. Ok, gdyby jeszcze kazali mi iść w kamasze i atakować bogu ducha winny naród, to by mi się nie podobało. Ale w obronie własnej? Kiedy rusek najeżdża mi kraj bez powodu, kiedy chce mi zarżnąć, albo zerżnąć, rodzinę, zabrać mój dobytek, moją ziemię, to mam spierdalać? O czym wy mówicie? To, że Tusk i inni nas doją to jedno, a obrona swojej rodziny to drugie. Nie zostawię komuś innemu obrony mojej własności, bo mi w życiu nie wyszło, albo dlatego, że czuję się oszukany przez rząd. Sami go wybraliśmy, do cholery. W razie inwazji walczyłbym, bo nie wyobrażam sobie tchórzliwej ucieczki. Może niektórzy mają do obrony tylko swój PC i sejwy z gier, ale ja mam coś więcej i tego pod opiekę innych nie oddam.

02.03.2014 20:42
😁
48
odpowiedz
kulka25
1
Pretorianin

własnie co z savami z gier? Jak to zabezpieczyć na wypadek konfliktu zbrojnego?

02.03.2014 20:44
👍
49
odpowiedz
Montera
63
Legend

Jeśli widziałbym, że zbliża się wojna, która będzie dotyczyła Polski to szybko z rodziną kupilibyśmy bilety lotnicze i jeszcze tego samego dnia zwiali za Zachód, wcześniej opróżniając konta bankowe :)

02.03.2014 20:46
Bezi2598
50
odpowiedz
Bezi2598
94
Legend

Państwo ma mnie w dupie, więc nie walczyłbym za kraj. Walczyłbym za rodzinę.

02.03.2014 20:54
😈
51
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

Ale w obronie własnej?
No w obronie własnej można spakować manele i nie zginąć za ruda łepetyne.

02.03.2014 20:54
EzioAuditore1991
52
odpowiedz
EzioAuditore1991
58
DEV

A ja dalej nie wiem co tam się dzieje i nie interesuje mnie to jakoś.

02.03.2014 20:58
Mutant z Krainy OZ
53
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
193
Farben

[51] nie moja wina ze nie masz czego bronic, ani tym bardziej rządu.

02.03.2014 21:04
54
odpowiedz
kulka25
1
Pretorianin

Jeśli widziałbym, że zbliża się wojna, która będzie dotyczyła Polski to szybko z rodziną kupilibyśmy bilety lotnicze i jeszcze tego samego dnia zwiali za Zachód, wcześniej opróżniając konta bankowe :)

pójdziesz na tą komisję, a potem to już się będziesz kontaktował z rodziną jedynie listownie o ile znajdziesz czas w okopie by kilka słów naskrobać ;)

02.03.2014 21:07
👍
55
odpowiedz
DostałemBananaBomCzarny
2
Legionista

Za ten kraj to ja nie mam zamiaru nic poświęcać. Uciekałbym na zachód. Wyrzutów sumienia nie miałbym żadnych, bo w dzisiejszych czasach każdy myśli tylko o sobie, więc po co ja miałbym się poświęcać dla kogoś, kto będzie miał to kompletnie w dupie?

Zresztą patriotą nie jestem, więc dla mnie to Polska by mogła zniknąć z mapy. W sumie bym się nawet ucieszył, bo nigdy nie chciałem być Polakiem.

TO

02.03.2014 21:11
nietoperztbg
56
odpowiedz
nietoperztbg
61
Pretorianin

Nie ma to jak racjonalne i obiektywne gdybanie i przepowiadanie przyszłości, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe czynniki mogące towarzyszyć ewentualnemu konfliktowi. Dłonie same składają się do oklasków.

02.03.2014 21:12
Mutant z Krainy OZ
57
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
193
Farben

Lol. W dzisiejszych czasach każdy mysli o sobie i każdy spierdala, nikt nie broni ruskie zdobywaja cala europę bo każdy mysli o sobie i wieje do australii. Geniusze.

02.03.2014 21:13
Falcao_82
58
odpowiedz
Falcao_82
112
!AssociazioneCalcioMilan

Zobaczyli bysmy co warci są ci wszyscy miszczowie w BFa czyteż CoD. Czy w realu też są tacy super.

Jeżeli bawimy sie w takie rzeczy to osobiscie wolał bym walczyć na frontach II wś a niżeli na współczesnych polach bitew.

02.03.2014 21:14
gnoll
59
odpowiedz
gnoll
125
Simple Man

Ale rozumiem że wszyscy ci co wybierają ucieczkę, już będą mieli na tyle honoru, że nie wrócą do tego kraju? Skoro nic wam nie dał...

02.03.2014 21:21
Dryf Wiatrów Zachodnich
60
odpowiedz
Dryf Wiatrów Zachodnich
113
Generał

Gnoll - ja bym pewnie nie wrocil, ale zapytam nieco prowokacyjnie - co by bylo zlego jakbym jednak powrocil?

Jesli ktos traktuje kraj jako "instytucje" ktora moze mu cos dac [albo nie] to co jest zlego w zmianie kraju jesli sie po wojnie okaze sie ze "ojczyzna" jest atrakcyjniejsza niz aktualne miejsce zamieszkania?

02.03.2014 21:22
Wismerin
61
odpowiedz
Wismerin
71
Generał

Mam nadzieję, że taka sytuacja nie będzie mieć miejsca ale jeśli doszło by do wojny w której na szali stanęłoby istnienie Polski, ojczyzny w której się wychowałem i którą szanuję bez dwóch zdań udałbym się na front.
Może bym tego żałował, bardzo możliwe, że bym nie przeżył ale na pewno nie ucieknę z podkulonym ogonem jak ostatni tchórz.

Dlatego w pełni zgadzam się z Mutantem, swojego domu trzeba bronić, nieważne jaki by był.

02.03.2014 21:27
62
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

nie moja wina ze nie masz czego bronic, ani tym bardziej rządu.
A powiem ci jak to jest, pierdole to bo mamy 50 tysiecy żołnierzy zawodowych, reszta to jacyś sztabowcy, urzędasy wojskowi. Urzedników mamy za to 500 tysiecy, czy nawet 700k. Nie mamy broni w domach bo wmawia się nam, ze policja nas obroni bo władza oczywiscie boi się uzbrojonych obywateli, ludzie nie są przeszkoleni wojskowo bo gender i inne gówna. Jakakolwiek obrona nie ma żadnych szans, mozna sobie od razu palnąć w łeb niż czekać aż to zrobi jakiś rusek.

02.03.2014 21:32
Falcao_82
63
odpowiedz
Falcao_82
112
!AssociazioneCalcioMilan

Po raz kolejny potwierdza sie że największe zagrożenie dla świata jest ze strony kacapów i ich imperialnych ambicji.

02.03.2014 21:35
😁
64
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

Wg stanu z 2006 roku Siły Zbrojne RP posiadały 2 257 500 sztuk broni palnej (suma wszystkiego, wliczono także karabiny wyprodukowane w okresie II wojny światowej

Tak jak pisałem, Ci którzy chcieliby iść na front mogliby co najwyżej pogrozić palcem.

02.03.2014 21:37
65
odpowiedz
zanonimizowany486144
68
Generał

^ zagrożenie dla świata wynika ogólnie z imperialnych ambicji - nie tylko Rosjan. Gdy dochodzi do konfliktu interesów wielkich mocarstw, robi się nieciekawie - bo i zazwyczaj ci mniejsi dostają rykoszetem.

swoją drogą, jeszcze w grudniu czytałem dość infantylny felieton Stommy, który przekonywał, że liczebność wojska polskiego należałby sukcesywnie redukować, a zbrojeń zaniechać - "bo przecież NATO, bo przecież UE, bo Europa i XXI wiek"...

02.03.2014 21:39
XineX
👍
66
odpowiedz
XineX
68
Professor Chaos!

Dryf Wiatrów Zachodnich: To znaczy, że nie masz honoru i jesteś złym człowiekiem!

02.03.2014 21:58
67
odpowiedz
standby
39
Cebula Electronics Corp
Image

W pierwszej linii powinni iść żołnierze którzy za to biorą pieniądze. Później burżuje z wielkimi majątkami, politycy i grono ludzi, którzy mają w tym interes. Następnie cała masa przeróżnych patriotów, działaczy, samobójców, itp. A na końcu księża z paciorkami w dłoniach ^^

A tak serio to wojny dzisiaj wygrywają naukowcy. Ktoś kto nie umie obsługiwać skomplikowanych urządzeń wojskowych jest tak samo przydatny jak chłop z widłami (czy też chłop z karabinem, bez różnicy). Piechota w pierwszej i decydującej fazie nie miałaby żadnego znaczenia. W Iraku czy Afganistanie wrogie armie przestały istnieć w kilka dni. Później można było stabilizować/dobijać karabinkiem.
Poza tym po co te wszystkie brednie o wojnie. Jak bardzo wojna jest w interesie Rosji widać na załączonym obrazku. To nie oni pompowali miliardy w zbrojenie przez ostatnie lata.

[1]
miliony Polaków emigruje bo zagraża im jedynie bezrobocie. Trzeba być kretynem by mieć im to za złe. To samo tyczy się emigracji w razie zagrożenia życia. "Bóg, Honor, Ojczyzna"? Łysa głowa niewiele pomaga w kapitalizmie.

"Jak na czele wyjdzie Biedroń i pojedzie na grzbiecie grodzkiego to tez pójde." chyba Grodzkiej

02.03.2014 22:01
68
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

Tołstoj

Raz że nie ma o co walczyć, bo kraj nic nie daje w zamian. Dwa, że jest rozwarstwienie w społeczeństwie a prawdziwi patrioci dzisiaj mają po 80-90 lat :D Trzy, że nie ma ani wojska, ani broni, ani przeszkolenia ani forsy (przypominam że samolot wielozadaniowy kosztuje ok 300mln a jeden tylko czołg 40 mln dla kontrastu na Euro 2012 wydaliśmy 70 mld :)) Podobno jeden generał przypada na 800 żołnierzy, gdyby przyszło rzeczywiście bronić tego pierdolandu to wychodzi na to, że jesteśmy bezbronni a dowodziliby nami bakałarze po bezpieczeństwie wewnętrznym na prywatnej uczelni.

Trzeba mieć nieźle namieszane we łebie żeby chcieć bronic własnym ciałem tego syfu.
Jak na czele wyjdzie Biedroń i pojedzie na grzbiecie grodzkiego to tez pójde.

02.03.2014 22:03
Macu
69
odpowiedz
Macu
130
Santiago Bernabeu

Wydatki Rosji należy podzielić przez 50, ze względu na korupcję. Abstrahując od tego, że danych dotyczących nakładów zbrojeniowych nie uznawałbym osobiście na nazbyt wiarygodnych.

Co do tematu, osobiście nigdzie bym z Polski nie uciekł. Chciałbym walczyć. Przez to słowo rozumiem pomoc w powstrzymaniu agresji, niezależnie od formy, jaką ta pomoc ona przybrać. Nie rozumiem ludzi, którzy bez skrupułów kraj by opuścili. Może zróbcie to już dzisiaj, skoro tak wam źle? Zresztą, to my kreujemy naszą własną rzeczywistość, Polska w Waszym rozumieniu to my.

02.03.2014 22:04
qLa
70
odpowiedz
qLa
193
Temet nosce

Ludzie mają chyba problem z rozróżnianiem pojęć kraj-państwo-rząd ;)

02.03.2014 22:07
71
odpowiedz
zanonimizowany809
160
Legend

qLa --> To opowiedz nam o tym :)

02.03.2014 22:12
qLa
72
odpowiedz
qLa
193
Temet nosce

Vader
Liczę na to, że macie więcej, niż dwie szare komórki + zestaw 10 palców:)

02.03.2014 22:13
73
odpowiedz
DostałemBananaBomCzarny
2
Legionista

walczyć to można za coś co reprezentuje sobą pewne wartości, za kraj w którym ci się dobrze żyje czy za przywódcę który cię do tego przekona

Polska - zero wartości, żyje się tragicznie
klasa polityczna - pajace i debile

za co tu walczyć ? za to żeby politycy dalej mogli ludzi ruchać ? bo im to akurat może na Polsce zależeć w końcu się z niej utrzymują

02.03.2014 22:13
Falcao_82
74
odpowiedz
Falcao_82
112
!AssociazioneCalcioMilan

Trzeba wpie&#|§&ić paru kacapom u nas ciekawe czy wjadą do nas bronić swoich obywateli.

02.03.2014 22:15
Dym14
75
odpowiedz
Dym14
109
Senator

Za co walczyć? Za pedałów w rurkach, niunie z dziubkami lansujące się w Coffee Heaven i brak emerytur? Panie, daj pan spokój.

02.03.2014 22:32
raziel88ck
76
odpowiedz
raziel88ck
139
Reaver is the Key!

Za taką Polskę nie warto już walczyć. Niemniej wolałbym, aby wojny nie było.

02.03.2014 22:33
Dryf Wiatrów Zachodnich
77
odpowiedz
Dryf Wiatrów Zachodnich
113
Generał

[69] Macu - Co do tematu, osobiście nigdzie bym z Polski nie uciekł. Chciałbym walczyć. Przez to słowo rozumiem pomoc w powstrzymaniu agresji, niezależnie od formy, jaką ta pomoc ona przybrać. Nie rozumiem ludzi, którzy bez skrupułów kraj by opuścili. Może zróbcie to już dzisiaj, skoro tak wam źle? Zresztą, to my kreujemy naszą własną rzeczywistość, Polska w Waszym rozumieniu to my.

1. Co do opuszczania kraju juz dzisiaj - jest, dla mnie, duza roznica miedzy zostawieniem kraju teraz a w sytuacji jak sie robi goraco. Polska nie ma samych wad, mam tu znajomych, jest tez bariera jezykowa i strach przed nieznanym co mnie tu zatrzymuje. Ale jakby do rownania doszlo ryzyko utraty zdrowia lub zycia - to by mnie moglo szybko przekonac do wyjazdu.
2. Tak, to my budujemy Polske. To fakt. Tylko ze, egoistycznie patrzac, dobro jednostki czasem nie pokrywa sie z dobrem panstwa. I kazdy musi sobie odpowiedziec na pytanie czy woli wyjechac do obcego kraju z wyzszym standardem zycia, czy z jakiegos powodu - przyzwyczajenie, patriotyzm, albo inny - woli zostac.

Osobiscie przyznam ze nie rozumiem jak panstwo moze czegos od swoich bohaterow oczekiwac. Zachecac, pokazywac plusy danych wyborow - to rozumiem. Ale oczekiwac?

02.03.2014 23:12
78
odpowiedz
mich83
121
Generał

Jeśli nie na front to ucieczka , ale ucieczka do czego ? Niby zostawić tu w Polsce cały swój dobytek i jechać gdzieś zagranice na zmywak i dokońca zycia wynajmować ciasny pokój ? A doczego miały by uciekać rodziny z dziećmi ? Co poniekturzy chyba myślą ze uciekną zagranice gdzie bedzie na nich czekac willa z basenem i praca przezesa.

Zastanawia mnie natomiast co by było gdyby wojska Rosyjskie wjechały na Ukraine jednak Ukraincy by z nimi nie walczyli i odrazu sie poddali. Jaki było by następne posunięcie Rosji ? Wstawili by własnych ludzi do rządu ?

02.03.2014 23:30
Darat
😈
79
odpowiedz
Darat
102
Mr Paranoico

Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny.

Tyle w temacie

02.03.2014 23:37
😜
80
odpowiedz
Faolan
121
Człowiek Wilk

No.. no... żeby tylko wszyscy zdążyli i się zmieścili do tych samolotów zanim nie zbombardują lotnisk. No i jestem pewien, że tam na zachodzie to też nie będą się mogli nacieszyć imigrantami, dla każdego już pewnie będą szykować mieszkanie i pracę! ;)

02.03.2014 23:48
81
odpowiedz
mich83
121
Generał

Gorzej będzie jak pracownicy lotnisk też wyemigrują ! :-) Chyba ze uciekinierzy sami sie odprawią.

02.03.2014 23:57
Bullzeye_NEO
📄
82
odpowiedz
Bullzeye_NEO
167
1977

i po co taki sqater w ogole zyje, niech ktos wyrwie chwasta

02.03.2014 23:57
Glob3r
83
odpowiedz
Glob3r
97
Tots units fem força

Chyba jeszcze nikt tutaj tego nie wrzucał: http://natemat.pl/27603,zoltodziob-z-karabinem-zobacz-co-cie-czeka-na-wypadek-wojny-dziennikarz-do-propagandy-inzynier-do-sluzb-budowlanych

Ja bym nie uciekł. Zostałbym i robiłbym wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc Ojczyźnie. Niezależnie, czy miałyby być to działania propagandowe czy walka na froncie. Nie broniłbym naszego rządu, polityków czy biurokracji. Broniłbym tradycji, kultury, języka, rodaków.

Inna sprawa, że taka ewentualność to kwestia tylu lat, że jeszcze każdego dałoby się odpowiednio przeszkolić. Chyba nikt nie spodziewa się, że Rosjanie pojutrze zapukają do Rzeszowa.

03.03.2014 00:13
qLa
😉
84
odpowiedz
qLa
193
Temet nosce

Glob3r
Zdajesz sobie sprawę, że dla większości te wartości Broniłbym tradycji, kultury, języka, rodaków nie mają żadnej wartości ;)
"Liczę się ja, ewentualnie grupa paru mi bliskich".

03.03.2014 00:20
85
odpowiedz
zanonimizowany885743
14
Generał

Rodzina na południe, ja zostaję.

03.03.2014 00:30
86
odpowiedz
Drone334
43
Pretorianin

no cóż powiem tak, sami rady nie damy, więc można powiedzieć że byśmy szli z gołymi pięściami na dzika. Ale nie tylko my krytykujemy to co robi Rosja więc nie będziemy sami. Ja wyznaję wartości Bóg, Honor, Ojczyzna. Chyba że będzie jak na wojnie I i II gdzie USA nam nie pomogło ;p ale jeśli Polska zostanie zajęta to oczywiście bym został i robił partyzantkę.

03.03.2014 00:32
Glob3r
87
odpowiedz
Glob3r
97
Tots units fem força

qLa
Mam naiwną nadzieję, że jednak nie jest to większość. I że ich liczebność nie odbiega (w złą stronę) od im podobnych ludzi z każdego innego kraju na świecie.

03.03.2014 01:08
📄
88
odpowiedz
b212
74
Generał

Mirencjum idzie w partyzantkę, myślę, że jakby legenda MZK Jelenia Góra wyruszyła na wschód przy okazji zabierając na pokład mirobusa wlodzixa i Monterę w pelerynie wojna byłaby w zasadzie wygrana...

Proof: https://twitter.com/mirencjum * (jak ktoś ma wątpliwości czy to na pewno on, to niech rzuci okiem na tagline :D)

*kuwha, do tej pory nie wiedziałem, że ma Twittera, będzie ciekawa lektura w tygodniu, pewnie lepsze, niż #tadeuszdrozda swego czasu)

03.03.2014 01:10
PanSmok
89
odpowiedz
PanSmok
190
Senator

Ciekaw jestem ilu jest tu ludzi ktorzy trzymali kiedykolwiek w lapie np kalacha i potrafia rozpoznac z ktorej strony jest lufa. O poradzeniu sobie z zacieciem czy czyszczeniem broni nie wspomne. Zaloze sie ze jakby co do czego przyszlo to 99% z nas to typowe mieso armatnie. Dostajesz jeden z drugim kalacha z 1 magazynkiem bo:

- i tak go nie potrafisz zmienic
- zginiesz zanim zdazysz go oproznic

a teraz na barykady biegiem marsz.

03.03.2014 01:18
Glob3r
90
odpowiedz
Glob3r
97
Tots units fem força

PanSmok
Naprawdę myślisz, że ktokolwiek kogokolwiek puściłby na front bez przeszkolenia? Zresztą zajrzyj do artykułu, którzy wrzuciłem kilka postów wyżej.

03.03.2014 01:23
91
odpowiedz
Maziomir
39
Senator

Marzy mi się taka siła, która pozwoliłaby zebrać nacjonalistów wszystkich krajów na wielkim stepie i dać każdemu miecz i tarczę. I niech się biją do ostatniego żywego. Każdego, kto musi coś pomścić, odebrać lub zdobyć na sąsiadach. Bo mu się należy, odebrano to jego przodkom, albo jakiś bóg mu rozkazał. Każdego kto uważa, że jego naród jest lepszy od innych, jego język piękniejszy, jego kobiety ładniejsze i cnotliwsze, jego wiara prawdziwsza, a potrzeby ważniejsze. A inni są gorsi, głupsi i mniej cywilizowani. Ich pot śmierdzi, kolor skóry brzydszy, kultura godna pogardy wysłałbym na to pole do ostatniej, największej walki o Prawdziwe Ideały.

Jeśli chodzi o pytanie przewodnie wątku, to walczyłbym jedynie o bliskich i w ich obronie, oraz w obronie własnego życia. Lub, jeśli mam być realistą, zmuszony lufami swoich pobratymców, którzy wiedzieliby co dla mnie lepsze.

03.03.2014 01:35
Herr Pietrus
92
odpowiedz
Herr Pietrus
176
Ubecka Wdowa

na szczęście z moim wzrokiem armii bym sie nie przydał. chyba, ze jako mięso armatnie, ale w dzisiejszych konfliktach piechota wysyłana na rzeź ma jakby mniejsze znaczenie. Gdyby jednak znaczenie zyskała, ze smutkiem muszę przyznać, że starałbym się uciec bez skrupułów. Powiedzmy, że niewiele jeszcze dobrego od życia dostałem i wolałbym mieć szansę przeżyć jeszcze kilka/naście/dziesiąt lat. Chyba, żeby mnie jakiś Dessloch zamordował.

A, dobra, tak poważniej, bo widzępo uważniejszej lekturze, ze wątek nie jest taki zupełnie od czapy. Pewnie, że jest kwestia tego, dokąd i do czego uciekać, co zostawić, plus fakt, że nie tylko mięso armatnie - jeśli w ogóle - byłoby potrzebne. Ale to tak realistycznie patrząc, niemniej, gdyby postawiono mnie już ostatecznie przed wyborem pomiędzy dosyć pewną śmiercią na wojnie a ucieczką, to, gdybym mógł, pewnie bym uciekł. Z tym ze poki co niewiele mam na koncie do opróżnienia, więc lekko by nie było.

03.03.2014 02:06
93
odpowiedz
zanonimizowany861943
46
Generał

W dzisiejszych czasach, kiedy walka wymaga coraz większych kwalifikacji/szkoleń/umiejętności, pójście "na front" (kij z tym, że ciężko w ogóle mówić o froncie przy zasięgu współczesnej broni i możliwościach przerzucania żołnierzy) jako niewyszkolony żółtodziób byłoby dokładnie tym samym co pójście na rzeź. Rozumiem idee poświęcenia dla kraju, nawet oddania życia w pewnych sytuacjach - ale nie dałbym się zarznąć za nic, zwłaszcza jeśli doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ta śmierć niczego by nie zmieniła. Sama chwała i honor brzmią ładnie, ale są niczym w alternatywie do życia. Do tego warto dodać fakt, że jak już mówimy o naszym kraju, kulturze, tradycji i języku - bezsensowna śmierć w żaden sposób ich nie uchroni, to przeżycie i przekazywanie tych wartości było by osiągnięciem.

Chociaż gdyby doszło do kolejnej okupacji (chociaż okupacja w stylu nazistowskiej nie miała by żadnego sensu i celu) naszego kraju, a ucieczka nie była by możliwa (lub co gorsza, nie byłoby dokąd uciekać) to sam zastawiam się co bym zrobił? W jakikolwiek aktywnie stawiał opór, czy po prostu trzymał głowę nisko i starał się przeżyć za wszelką cenę? Jedyne do czego doszedłem to to, że cholera wie. Z jednej strony, w tej chwili, w czasach pokoju łatwo mówić o poświęceniu - to nic nie kosztuje a sprawia, że można się poczuć lepiej. Z drugiej strony jestem sobie w stanie wyobrazić życie w takich warunkach - nie mając nic do stracenia, bez nadziei i przyszłości - wtedy można by walczyć. Nie za Boga, honor czy ojczyznę, ale po prostu jako alternatywa do bezradności...

03.03.2014 07:45
94
odpowiedz
Highlighter
8
Pretorianin

Jak tylko cos sie zacznie dziac to zbieram rodzine i wyjazd z kraju. Mam gdzies kto rzadzi krajem w ktorym mieszkam.

Za ojczyzne niech sobie umieraja mlodzi, ktorzy daja sobie wciskac kit o ojczyznie, honorze i bohaterstwie. Szkoda ze ci co tak nawoluja do bohaterstwa calego narodu zawsze siedza daleko od walk i tylko wydaja rozkazy byle miec wiecej wladzy i pieniedzy.

03.03.2014 07:57
👍
95
odpowiedz
hantels
5
Legionista

Moim zdaniem to do żadnej wojny nie dojdzie, bo cadykowie europejscy zbyt dużo mieliby do stracenia. Teraz żyją sobie w wygodzie, złoto płynie, panienki tańczą itp... Wojna Światowa którakolwiek z kolei z pewnością pogorszyłaby stan niejednego z nich, a jest ich obecnie bardzo dużo, tj. stanowią znaczącą ,,ukrytą siłę polityczną". To co dzieje się na Ukrainie to przeciąganie liny, konflikt lokalny, na miarę tego w Gruzji. U nas może się on odbić jedynie wzrostem cen żywności importowanych z Ukrainy. A co do hipotetycznego ,,walczenia" gdyby doszło do wojny światowej. Po pierwsze - żadne to walczenie jeśli idziesz i za pierwszym rogiem dostajesz kulkę, nie wiedząc w ogóle kto strzelił. Ponure żarty na bok. Tak naprawdę zanim zaczniecie wzniośle myśleć o wojence to zastanówcie się dlaczego mielibyście w ogóle iść na wojnę. Z jakiego powodu? Za kogo? Za polityków europejskich? Dlatego, że interesy jednego oligarchy kolidują z innym bo takie są główne powody konfliktów zbrojeniowych. Obecnie to nie jest wojna ideologiczna jak to miało miejsce za Hitlera, ale wojna interesów. A Ukraina to taka piaskownica na której bawią się krezusy przy pomocy swoich marionetek - polityków. Zabawa polega na tym żeby zagarnąć dla siebie jak najwięcej piasku.
Pozdrawiam.

03.03.2014 08:05
Jedziemy do Gęstochowy
96
odpowiedz
Jedziemy do Gęstochowy
119
JUDAS PRIEST

Ja nie uciekłbym bo nie mam gdzie.

Za granicę? nie, stałbym się kolejnym emigrantem, obywatelem gorszej kategorii w którymś ze krajów

Siedziałbym w domu, albo jakby wzywali poszedł do walki, i dostał się do obozu jenieckiego, jakby się udało przeżyć, potem bym wrócił i walczył w partyzantce albo siedział w domu

trudno odpowiedzieć tak naprawdę, bardzo trudno...

Na pewno bym nie wyjechał, a co bym robił? to już nie wiem

03.03.2014 08:11
Dragon_666
97
odpowiedz
Dragon_666
67
Get Twiztid

Maziomir zdobył kolejny poziom lewakowania. Gratuluje! jestes pewnie taki debesciak, ze lejesz na zakaz skretu w lewo

Każdy by chcial tylko brac i chronic wlasna dupe. Wcale nie lepsi od tych z targowicy i bolkow z okraglego stolu. Pewnie matke tez by sprzedali bo przeciez "to nie moj wybor, ze to akurat ona mnie urodzila".

Nie rozumiem ludzi, którzy bez skrupułów kraj by opuścili.

Co tam nie rozumiesz? modnych "facetow" w rajstopach co to wlasnej rodziny ochronic nie potrafia? spoko ja tez <lol>. Juz sobie wyobrazam jak beda uciekac do czasu gdy juz nie bedzie gdzie uciekac i beda szlochac w piwnicy "nie chce umierac, strace swoja kolekcje pokemow ktore zbieralem cale zycie" żałosne pokraki.


"Jak na czele wyjdzie Biedroń i pojedzie na grzbiecie grodzkiego to tez pójde." chyba Grodzkiej

chyba Bęgowskiego

03.03.2014 08:19
98
odpowiedz
kulka25
1
Pretorianin

Jedziemy do Gestochowy - widzisz piszac, ze za granica stalbys sie obywatelem gorszej kategorii pokazujesz swoja indolencje i zwykla wiejska ksenofobie. Kilka milionow polakow wyemigrowalo na zachod nie dlatego ze zyje im sie tam gorzej, a dlatego, ze sa tam traktowani lepiej. Wielu polakow nie potrafi zrozumiec ze emigrant w USA to takie same rzadkie zjawisko jak bialy katolik w Polsce, bo przyklada do traktowania emigrantow nasza polska miarke. Niestety ale mieszkasz w bardzo jednolitym pod kazdym wzgledem krajem, gdzie jak juz sie widzi kogos o innym kolorze skory to trzeba sie na wszelki wypadek przezegnac i splunac przez lewe ramie, a jak ktos mowi lamanym polskim to sie to wysmiewa i wytyka ten nietakt palcami. Takie UK od wiekow ma do czynienia z emigracja, tu ludzie zyja w pelnej mieszance kulturowej i od wiekow nikogo to nie dziwi.
Mieszkam za granica i ile razy mam cos zalatwic w Polsce czuje sie jak obywatel gorszej kategorii. Tylko z tego powodu, ze ja jestem petentem a urzednik moim panem i wladca. A jestem bialym katolikiem z nienaganna polszczyzna.

03.03.2014 08:46
Predi2222
😈
99
odpowiedz
Predi2222
101
CROCHAX velox

Może i bym poszedł walczyć ( o ile ktoś by mi broń dał) . Mimo iż kraj za wiele mi "nie dał" to jednak odczuwam jakąś wewnętrzną potrzeb jego obrony

Zabić ruska,choćby jednego -całe życie na to czekam ;)

03.03.2014 09:05
100
odpowiedz
sir Qverty
9
Generał

Mam kategorie D, ze wzgledu na mój wzrok nikt by mi karabinu do ręki nie dał.

03.03.2014 09:37
Yoghurt
101
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Ale zdajecie sobie sprawę, że obecnie wojna nie wygląda jak na filmach i trudno mówić w ogóle o czymś takim jak front sensu stricte, a koncept poborowych bez przeszkolenia z bronią i taktyka w stylu rzucanie rezerw ludzkich w stronę wroga to doktryny wojenne, stosowane jedynie przez KRLD, bo pewnie nawet Palau albo Erytrea nie wpadłyby na durny pomysł posyłania w razie konfliktu bandy niedorozwiniętych fizycznie pierdół do walki. Nikt tego nie robi. Nawet stereotypowy turban z Afganu to nie jest pierwszy lepszy kozojebca czy inny pastuch wcielony do talibskiej partyzantki, tylko przeszkolony sołdat. Jakość jego wyszkolenia pozostawia wiele do życzenia, ale w porównaniu z typowym polskim rezerwistą (nawet tym, który odbył służbę zasadniczą) wypada niczym weteran Delta Force.

Większość forumowiczów nawet nie musiałaby uciekać przed wcieleniem pomimo kategorii A, bo pospolitym ruszeniem się wojen nie prowadzi, a przy szybkości prowadzenia współczesnych konfliktów zbrojnych na większą skalę, rezerwistów nawet nie zdarzono by zebrać, zanim byłoby po zabawie. To po pierwsze.
Po drugie - już widzę, jak po hipotetycznej inwazji, grupa dzielnych partyzantów z GOLa próbuje pokonać wojska najeźdźcy i jest święcie zdziwiona, że po pierwszej próbie oporu wybili sobie bark, uszkodzili palce, postrzelili się w stopę a na domiar złego nażarli się muchomorów i spalili pół Kampinosu, bo o działaniu broni wiedzą tyle, co o przetrwaniu w lesie.

To nie te czasy, nie te realia, by rozpatrywać konflikty zbrojne w taki sposób. Nie ma już powszechnych szkoleń obronności, nie ma dzielnych harcerskich hufców potrafiących żywić się hubą i mchem, nie ma pięknych Kolumbów, co mieli 6 z WFu, 6 z polskiego i 6 ze strzelectwa w lokalnym bractwie kurkowym.Większość cywili dostałaby z automatu status uchodźcy i nikt poza kompletnymi oszołomami nie patrzyłby krzywym okiem na tych, którzy "zdradzili swój kraj", "zapomnieli o patriotyzmie" czy "uciekli na zachód". Bo podczas prowadzenia wojen nikomu nie jest potrzebny ktoś, kto nic nie umie - co na froncie będzie robił ktoś, kto 10 lat zliczał tabelki w excelu, albo ktoś, kto ostatnie 5 lat studiował socjologię? Tak naprawdę jedynie ludzie z konkretnymi umiejętnościami (lekarze, inżynierowie itp.) faktycznie mogliby się wojsku do czegoś przydać. Resztę zarówno najeźdźca jak i broniący się (jeśli mówimy tu o hipotetycznym konflikcie na naszym terytorium, a nie o czystkach etnicznych w stylu Bałkanów) chętnie wyekspediowaliby byle dalej od strefy walk, bo martwi cywile to kiepski PR dla obu stron konfliktu, plącze się taka pierdoła pod ogniem, szabruje, robi zamieszanie i ogólnie przeszkadza, więc niech lepiej spierdala, byle dalej, nie tylko dla swojego dobra.

Takoż więc nawet gdybym chciał, to by mnie na front nie wzięli, do partyzantki też nie, bo nie okazałbym się zbyt przydatny, a cały konflikt skończyłby się w tydzień. Gdyby zaś do głosu doszły inne powody wojny niż gierki terytorialne w stylu tych w Gruzji w 2008, na przykład nagle we Lwowie zaczętoby mordować polskich obywateli w ramach naconalistycznych pierdolnięć, a my byśmy zaczęli odpłacać zamykaniem i paleniem w stodole wschodnich imigrantów, wtedy nawet bym się za siebie nie oglądał, spakował rodzinę i dobytek i czekał jak ta ostatnia cipa na ratunek sojuszników, najlepiej gdzieś na południu Francji. Może i nie jestem bohaterem i patriotą, ale nie jestem też idiotą który mimo braku jakichkolwiek realnie przydatnych umiejętności chwyciłby nagle za karabin i zaczął strzelać w mniej więcej tym samym kierunku, z którego miałby nadejść najeźdźca. Bo choć broń w rękach zdarzało mi się mieć i nawet udawało mi się trafić do celu, to w warunkach frontowych stanowiłbym wieksze zagrożenie dla siebie i postronnych, niźli dla wroga. Jak znaczna większość obywateli tego kraju zresztą.

03.03.2014 09:45
MANOLITO
102
odpowiedz
MANOLITO
168
Legend

101, tylko, że ten cały wywód jest zupełnie nie trafiony biorąc choćby za przykład wojny w libii i w syrii.

ps. gówno byście mieli do gadania, dostalibyście przymusowo wcieleni do armii, a jak byście się opierali, to paka w najlepszym razie, albo kula w łeb, nikt by z wami nie dyskutował, czy chcecie czy nie chcecie bronić ojczyzny np. do dziś dzień broń osobista dla oficerów służy nie samoobronie, a wymuszaniu posłuszeństwa.

03.03.2014 09:48
Yoghurt
103
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Manolito -> Ale mówimy tu o naszych realiach i hipotetycznym scenariuszu "agresja na Polskę", a nie o Libii czy Syrii, gdzie mamy do czynienia z wojną domową, w której obywatele tego samego kraju, sąsiad z sąsiadem, okładają się czym popadnie. To nie jest wojna, tylko raczej napierdalanka kibiców z policją przy użyciu mocniejszych środków wyrazu, a w takim wypadku mechanizmy rządzące "normalnym" konfliktem zbrojnym (tak jak w przypadku wspomnianego scenariusza Bałkańskiego) nie mają żadnego zastosowania i wtedy wypada się tylko pakować i wiać, bo w takim konflikcie nikt nie ma "racji".

Chyba, ze zakładasz, iż w Polsce dojdzie do podobnego scenariusza. Byłoby to całkiem niezłe SF :)

EDIT: gówno byście mieli do gadania, dostalibyście przymusowo wcieleni do armii, a jak byście się opierali, to paka w najlepszym razie, albo kula w łeb, nikt by z wami nie dyskutował, czy chcecie czy nie chcecie bronić ojczyzny np. do dziś dzień broń osobista dla oficerów służy nie samoobronie, a wymuszaniu posłuszeństwa.

Oczywiście, bo rządzi nami Józef Stalin i żyjemy w latach 50. To tak nie działa, te czasy bezpowrotnie (i dla niektórych chyba niestety) minęły, nikt (poza wspomnianymi kimdzongami) nie jest aż takim idiotą, by wszystkich wcielać do armii, bo tego się po prostu zrobić nie da z logistycznego, ekonomicznego, strategicznego i właściwie każdego innego punktu widzenia.

03.03.2014 09:51
koobun
😉
104
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Czytając ten wątek dochodzę do wniosku, że większość osób w nim się udzielających widzi wojnę tak jak widzieli ją twórcy Czerwonego Świtu.

03.03.2014 09:57
MANOLITO
105
odpowiedz
MANOLITO
168
Legend

Yoghurt, to nie jest fantastyka, obecnie lekka piechota/partyzantka znacznie zyskała na znaczeniu i sile, dzięki broni przeciwpancernej(a także przeciwlotniczej), gdyby miała dostęp do kornetów, milanów, rpg, gustawów, spg9 itp.(plus klasyczne zamachy bombowe) to spokojnie może miesiącami/latami opierać się w miastach wojskom konwencjonalnym - afganistan i irak są tego doskonałym przykładem - gdzie zdobycie terenu oznacza uwikłanie się w konflikt na całe lata - co jest bardzo kosztowne ekonomicznie i politycznie.

03.03.2014 10:02
koobun
106
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Tak, Afganistan to wybitny przykład. Kraj (a właściwie państwo plemienne), w którym od setek lat, jak nie tysiącleci, watażkowie naparzają się między sobą (i okazjonalnie z jakimś idiotą, który wpadnie na debilny pomysł zajęcia tego nic nie wartego kawałka piachu i skał), a dzieci uczą się strzelać z kałacha nim wyrżną im się zęby mleczne.

O ukształtowaniu terenu i położeniu geopolitycznym przez litość nie wspomnę.

03.03.2014 10:06
107
odpowiedz
Faolan
121
Człowiek Wilk

Yoghurt - proszę Cię. Są opisane zasady mobilizacji. Masz kategorię A a nie jesteś po szkoleniu w rezerwie - dostajesz mobilizację po rezerwerwie, biorą Cię na przeszkolenie, gdzie Ci pokazać jak strzelać, żeby siebie nie zastrzelić i postarać się nie wystrzelać swojego oddziału.
To nie jest ZSRR za czasów II wojny światowej, gdzie dostawałeś karabin i wskazówkę gdzie jest potencjalny wróg.

A co do tego jak taki konflikt ma wyglądać w obecnych czasach to nikt nie wie. Większość konfliktów, które trwały lub trwają w XXI wieku odbywa się w krajach trzeciego świata.

03.03.2014 10:07
Yoghurt
108
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Manolito -> Alez w polskich warunkach to jest jak najbardziej fantastyka, i to daleka od jakiejkolwiek teorii popularno-naukowej.

Cywil z zachodu to nie jest mudżahedin opierający się ruskiej inwazji, ani talib czekający w zasadzce na amerykański konwój, ani somalijczyk w Mogadiszu, strzelający dla zabawy do głodnych dzieci. Cywil z zachodu nie ma pojęcia o tym, jak działa Kałasznikow, a to jedna z najprostszych metod przekonywania do swych racji, jaką wymyslił człowiek. Przecietny polak nie wie, czym sie rózni granat od granitu i nie wie, ze RPG to nie jest nowoczesna instalacja gazowa do Golfa. Nawet ten Polak, który ma za sobą zasadnicza służbę wojskową, ma minimalnie większa szansę na przetrwanie w realiach obecnego pola walki, niż kierowca autobusu po szkoleniu BHP, bo jego szkolenie oparte było na doktrynach zimnowojennych. Przeciętny Polak, w przeciwieństwie do afgańskiego partyzanta, nie ma pojęcia, jak przetrwac w górach, w lesie... mało tego - przeciętny obywatel nie potrafi nawet sam naprawić spłuczki w kiblu i nie przezyłby we własnym mieszkaniu, gdyby mu odciać prąd na tydzień, a ty sądzisz, że bedzie się nadawał do miejskiej partyzantki.

EDIT: Fao -> W ile hipotetycze ruskie dywizje pancerne przejadą przez polskie terytorium? 2 dni? 3? Tydzień, jeśli Gęstochowa i Manolito zastawią wnyki i wpadnie w nie pijany ruski oficer?
A w ile mobilizuje się rezerwistów bez przeszkolenia?

To nie jest ZSRR za czasów II wojny światowej, gdzie dostawałeś karabin i wskazówkę gdzie jest potencjalny wróg.

Przecież dokładnie o tym mówię. Nikt tak nie robi. Choć wiele osób sadzi, ze dalej tak to wygląda.

03.03.2014 10:08
koobun
109
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Faolan -->
Nie wiem czemu inwazja Rosji na Polskę miałaby wyglądać inaczej niż dajmy na to Pustynna Burza. Nie wiem gdzie tu czas na szkolenie poborowych. Przecież, tak jak napisał Yogh, zanim by ich zebrano Ruskie staliby już z czołgami na Odrze.

03.03.2014 10:12
110
odpowiedz
elemeledudek
180
Senator

Ta, spieprzajcie na zachód, a po wojnie pozamykaja was w obozach dla uchodźców i bedzie tanią siła roboczą żyjąca w namiotach. Mieczaki bez kregosłupów.
Ciekawe gdzie sie chcecie pochować jeśli wojna ogranie świat jak w 39tym. Wasi dziadkowie by wam skóre przetrzepali gdyby was słyszeli.

03.03.2014 10:15
MANOLITO
111
odpowiedz
MANOLITO
168
Legend

Yoghurt

Oczywiście, bo rządzi nami Józef Stalin i żyjemy w latach 50. To tak nie działa, te czasy bezpowrotnie (i dla niektórych chyba niestety) minęły, nikt (poza wspomnianymi kimdzongami) nie jest aż takim idiotą, by wszystkich wcielać do armii, bo tego się po prostu zrobić nie da z logistycznego, ekonomicznego, strategicznego i właściwie każdego innego punktu widzenia.

a kto mówi że trzeba wcielać wszystkich do wojska? po drugie czas wojny jest czasem specjalnym i zawieszeniu ulegają niektóre prawa(prawdopodobnie na czas wojny wprowadzono by nowe prawa wzmacniające obronność), po drugie osoba która odmawiała by służby musiała by się liczyć z odpowiedzialnością karną i ostracyzmem ze strony otoczenia, a w gdyby już została wcielona i rejterowała lub odmawiała wykonania rozkazów mogła by zostać zastrzelona na miejscu (w najlepszym razie aresztowana ) w czasie walki nikt nie bedzie się bawił w dyskusje.

Cywil z zachodu to nie jest mudżahedin opierający się ruskiej inwazji, ani talib czekający w zasadzce na amerykański konwój, ani somalijczyk w Mogadiszu, strzelający dla zabawy do głodnych dzieci. Cywil z zachodu nie ma pojęcia o tym, jak działa Kałasznikow, a to jedna z najprostszych metod przekonywania do swych racji, jaką wymyslił człowiek. Przecietny polak nie wie, czym sie rózni granat od granitu i nie wie, ze RPG to nie jest nowoczesna instalacja gazowa do Golfa. Nawet ten Polak, który ma za sobą zasadnicza służbę wojskową, ma minimalnie większa szansę na przetrwanie w realiach obecnego pola walki, niż kierowca autobusu, bo jego szkolenie oparte było na doktrynach zimnowojennych. Przeciętny Polak, w przeciwieństwie do afgańskiego partyzanta, nie ma pojęcia, jak przetrwac w górach, w lesie... mało tego - przeciętny obywatel nie potrafi nawet sam naprawić spłuczki w kiblu i nie przezyłby we własnym mieszkaniu, gdyby mu odciać prąd na tydzień, a ty sądzisz, że bedzie się nadawał do miejskiej partyzantki.

no to chyba umknął ci konflikt na ukrainie, gdzie za nim zaczęto strzelać mordowano ludzi po lasach, a mimo tego ruch majdanu nie osłabł, nawet gdy zaczęto strzelać, to też nie zdławiło oporu - w momencie zagrożenia życia swojego i rodziny, to nawet zblazowani bananowi chłopcy w rurkach ostro się wkurwią i będą walczyć, bo taka jest natura człowieka, w sytuacji zagrożenia budzą się wszystkie instynkty odpowiedzialne za przetrwanie. (ps. tak samo nie wierzono, że zblazowani chłopcy z Cambridge ubrani w białe golfy nie będą w stanie walczyć z niemcami, rzeczywistość pokazała co innego)

W ile hipotetycze ruskie dywizje pancerne przejadą przez polskie terytorium? 2 dni? 3? Tydzień, jeśli Gęstochowa i Manolito zastawią wnyki i wpadnie w nie pijany ruski oficer?
A w ile mobilizuje się rezerwistów bez przeszkolenia?

ciekaw jestem, gdy zaczną ginąc w bombardowaniach, od kull twoi koledzy, znajomi, rodzina, też będziesz wypisywał takie dyrdymały stojąc z rękami w kieszeni

03.03.2014 10:18
koobun
😉
112
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Mój prapradziadek jako dzieciak został przez Czerwony Krzyż zabrany z zesłania z Syberii i gdy tylko usłyszał, że w 44 Ruskie idą spakował tobołek i spieprzył na Zachód. Babcia walczyła w PW i powtarzała mi żebym nigdy, ale to nigdy, nie brał broni do ręki. Więc nie sądzę, by moi przodkowie z zaświatów patrzyli z niesmakiem na mój odwrót na z góry upatrzone pozycje.

no to chyba umknął ci konflikt na ukrainie
To akurat ciekawy przykład. Ci młodzi ludzie, którzy tak dzielnie (to nie ironia) opierali się milicji, robili to, by po przyłączeniu Ukrainy do UE, móc legalnie wyjechać na Zachód.
Mój znajomy prowadzi interesy z Ukraińcami i oni wszyscy, ale to wszyscy, pragną jedynie wyrwać się z kraju.

03.03.2014 10:22
113
odpowiedz
Faolan
121
Człowiek Wilk

Yog- Rozumiem, że wg Ciebie te dywizje pancerne (i nie zapominajmy o lotnictwie) to przejadą w te dwa, trzy dni bo Wojsko Polskie zamiast stawiać opór to przed nimi rozwinie czerwony dywan i będzie kłaść asfalt na niewykończonych autostradach?
Bez przesady. Nie czuję się patriotą, ale wierzę w to, że WP stawi jednak im pewien opór i nie każdy Polak jest tchórzem który myśli, jak najszybciej stąd spieprzyć.

03.03.2014 10:25
MANOLITO
114
odpowiedz
MANOLITO
168
Legend

Mój prapradziadek jako dzieciak został przez Czerwony Krzyż zabrany z zesłania z Syberii i gdy tylko usłyszał, że w 44 Ruskie idą spakował tobołek i spieprzył na Zachód. Babcia walczyła w PW i powtarzała mi żebym nigdy, ale to nigdy, nie brał broni do ręki. Więc nie sądzę, by moi przodkowie z zaświatów patrzyli z niesmakiem na mój odwrót na z góry upatrzone pozycje.

a myślisz, że zawsze będziesz miał okazje uciec? a co zrobisz gdy zaczną zabijać twoich bliskich, dziewczynę, dzieci, braci, rodziców, dalej będziesz uciekał?

To akurat ciekawy przykład. Ci młodzi ludzie, którzy tak dzielnie (to nie ironia) opierali się milicji, robili to, by po przyłączeniu Ukrainy do UE, móc legalnie wyjechać na Zachód.
Mój znajomy prowadzi interesy z Ukraińcami i oni wszyscy, ale to wszyscy, pragną jedynie wyrwać się z kraju.

nie żeby wyjechać, ale żeby połączyć się ekonomicznie z zachodem by właśnie nie musieć wyjeżdżać na zachód np. i tu cytat "by nie musieć jeździć do polski za pracą"

03.03.2014 10:26
koobun
115
odpowiedz
koobun
42
wieszak

A gdyby w przyszłości stało tu przedszkole... przyszłości.

Przecież autor wątku daje mi alternatywę, więc ją rozważam. Trudno bym podejmował jakieś wybory będąc ich pozbawionym.

03.03.2014 10:26
r_ADM
116
odpowiedz
r_ADM
195
Legend

W ile hipotetycze ruskie dywizje pancerne przejadą przez polskie terytorium? 2 dni? 3? Tydzień, jeśli Gęstochowa i Manolito zastawią wnyki i wpadnie w nie pijany ruski oficer?
A w ile mobilizuje się rezerwistów bez przeszkolenia?

Tobie sie wydaje, ze to jak bedzie wygladac? Gromadzenie armii na podboj chocby i Polski musialoby zajac miesiace a takiej koncentracji wojsk nie da sie ukryc. Czasu na przeszkolenie rezerwistow troche by bylo. W kazdym razie na pewno nie bylo by tak, ze Polska mobilizacje do obrony zaczyna w momencie jak obce czolgi przekraczaja granice.

03.03.2014 10:30
MANOLITO
117
odpowiedz
MANOLITO
168
Legend
Wideo

koobun

A gdyby w przyszłości stało tu przedszkole... przyszłości.

Przecież autor wątku daje mi alternatywę, więc ją rozważam. Trudno bym podejmował jakieś wybory gdybym został ich pozbawiony.

ale ja nie jestem autorem wątku i sam zadaje ci pytanie i też ci daje alternatywę i daję szansę ucieczki - więc jeszcze raz:

a co zrobisz gdy zaczną zabijać twoich bliskich, dziewczynę, dzieci, braci, rodziców, dalej będziesz uciekał?

https://www.youtube.com/watch?v=3jM5G8t8dng

03.03.2014 10:37
koobun
118
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Przede wszystkim, zakładam, że starałbym się zawinąć z bliskimi.

Nie potrafię odpowiedzieć uczciwie na Twoje pytanie. Nie wiem, czy próbowałbym ucieczką ocalić tych, którzy przeżyli, czy włączyłaby mi się opcja "zemsta"; diabli wiedzą.

Co nie zmienia faktu, że opór cywilny uważam za bezcelowy, a w dyskusji powyżej chodziło o sens i skuteczność takich działań.

ed.
W kazdym razie na pewno nie bylo by tak, ze Polska mobilizacje do obrony zaczyna w momencie jak obce czolgi przekraczaja granice.
O tak, Polska ma stare tradycje planowania strategicznego i uprzedzania ruchów nieprzyjacielskich.

03.03.2014 10:37
zając poziomka
😁
119
odpowiedz
zając poziomka
78
Czarny Tulipan

Ostatni w ataku, pierwszy w odwrocie.
Proponuje utworzyć oddział z GOLowych patriotów pod przywództwem admina hahaha.

03.03.2014 10:41
Drackula
😍
120
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

[24] takich smieci to juz w 39 mielismy kiedy to kwiatami moskali witali

03.03.2014 10:42
121
odpowiedz
Greggster
43
Pretorianin

3 wojna światowa to i tak raczej atomowe guziki więc i walka i ucieczka jest bez sensu. Wolałbym spędzić jak najwięcej czasu z bliskimi i tyle.

03.03.2014 10:55
Yoghurt
122
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Manolito ->
Jeśli dalej mówimy o hipotetycznej inwazji na kraj, to, wciąż powtarzam - jesteśmy za małym pizdrykiem na mapie, by stawiac otwarty opór na tyle długo, by wprowadzić jakiekolwiek prawa dotyczace obronności, powszechnego poboru czy czegokolwiek innego dotyczącego konfliktu - potencjalny wróg (cały czas gdybamy tu o ruskich) przejedzie po nas, zanim my czy nasi sojusznicy zdążymy chocby pierdnąć w ich kierunku, bo to nie jest rok 39, gdzie na zajęcie kraju naszych rozmiarów nowoczesna armia potrzebuje miesiąca. Tydzień to jest maksimum, jakie mamy, i to przy założeniu, ze Rus będzie grał fair play, da nam fory i wyśle nam notę dyplomatyczną "Za miesiąc wkraczamy, szykujcie dupę". Nawet przy takim optymistycznym scenariuszu - ile osób jest w stanie przeszkolić kraj w miesiąc? Ile osób po prostu zdąrzy spierdolić z kraju, nie patrząc na nic, pierwszego dnia konfliktu, gdy wszystkie służby odpowiedzialne za utrzymanie porządku i dyscypliny beda albo strzelac do najeźdźcy, albo do dezerterujących obywateli? Ile będziemy się opierac ruskiej agresji w takiej sytuacji?

momencie zagrożenia życia swojego i rodziny, to nawet zblazowani bananowi chłopcy w rurkach ostro się wkurwią i będą walczyć,

Co widac między innymi po wypowiedziach w tym wątku.

taka jest natura człowieka, w sytuacji zagrożenia budzą się wszystkie instynkty odpowiedzialne za przetrwanie.

Instynkt działa na zasadzie mechnizmu fight or flight - na szybko podejmuje decyzję, czy bardziej opłacalna jest ucieczka, czy walka. Instynkt przetrwania nie ma żadnego powiązania z ideologią, przynaleznością narodową, wiarą i niczym innym. To tylko mechanizm oceniający na szybko szanse przeżycia na odstawie posiadanych informacji. A teraz...
Realia pola walki nieco się zmieniły. Gdy na front trafiali chłopcy z AK albo zblazowani panowie z Cambridge w białych golfach, szanse na przeżycie wiązały się w jakimś stopniu z tym, że młody chłopak wiedział mniej więcej, jak strzela się z karabinu i widział na muszce innego, podobnie przeszkolonego chłopaka, który wiedział o polu walki tyle samo, co on. Obaj srali po gaciach, obaj widzieli wroga, oddalonego o kilometr od siebie. Co jakis czas ich kumple gineli również od nalotu lub artyleryjskiego ostrzału - wroga mniej widzialnego, ale nadal możliwego do przewidzenia i w gruncie rzeczy namacalnego, wykrywalnego z wyprzedzeniem, możliwego do uniknięcia.
A teraz? A teraz brygada dzielnych partyzantów, walczących o miłośc, wolnośc i sprawiedliwość może zostac zdezintegrowana z odległości setek kilometrów, nawet nie wiedząc, kiedy i jak ich namierzono. Ich rodzina może zginąć natychmiast, w sekundę po rozpoczęciu konfliktu zbrojnego, bo wróg nie musi nawet wchodzić na terytorium naszego kraju, by prowadzić skuteczny ostrzał celów cywilnych i żadna ilosć partyzantów w lesie tego nie zmieni, bo odmrazają dupy w Kampinosie, a ruskie wyrzutnie stoją sobie spokojnie gdzieś w Białorusi. To trochę zmienia postrzeganie szans na przezycie i nie podbudowuje morale.

I teraz jaką decyzję podejmie mój instynkt przetrwania? Kto ma wieksze szanse na przeżycie - ten, kto przygotował się z rodziną do wyjazdu na zachód, gdzie ruskie już nie sięgną czy ten dzielny patriota, któremu instynkt chyba ocipiał, bo podpowiada mu, ze przeżyje, gdy ustawi się na linii strzału?

Fao ->
Polskie wojsko jest przyzwoicie wyposażone i nieźle wyszkolone i temu nie bede zaprzeczał. Ale nie jest na tyle liczne, by samodzielnie długotrwale opierac się zmasowanej inwazji, zwłaszcza, ze cześć najlepiej wyszkolonych jednostek trzymamy na misjach zagranicznych. Natomiast siły rezerwowe, przeszkolone na chybcika, mają taka sama wartośc bojową w nowoczesnym konflikcie, jak banda chłopów z widłami.

radm->
Tobie sie wydaje, ze to jak bedzie wygladac? Gromadzenie armii na podboj chocby i Polski musialoby zajac miesiace a takiej koncentracji wojsk nie da sie ukryc. Czasu na przeszkolenie rezerwistow troche by bylo. W kazdym razie na pewno nie bylo by tak, ze Polska mobilizacje do obrony zaczyna w momencie jak obce czolgi przekraczaja granice.

Patrz wyżej. Mam wrażenie, ze większość obywateli nie zdaje sobie sprawy z realnych możliwości obronnych własnego kraju. Wojsko Polskie bez wsparcia sojuszników z NATO nie jest w stanie zrobić praktycznie nic, przy odrobinie szczęścia rozjechali by nas nawet ci niby śmieszni, zabiedzeni Białorusini.

03.03.2014 11:06
Orrin
123
odpowiedz
Orrin
192
Najemnik
03.03.2014 11:13
r_ADM
124
odpowiedz
r_ADM
195
Legend

Mam wrażenie, ze większość obywateli nie zdaje sobie sprawy z realnych możliwości obronnych własnego kraju. Wojsko Polskie bez wsparcia sojuszników z NATO nie jest w stanie zrobić praktycznie nic, przy odrobinie szczęścia rozjechali by nas nawet ci niby śmieszni, zabiedzeni Białorusini.

I tak samo liczna wiekszosc przecenia mozliwosci niewyszkolonej i niedoinwestowanej armi Rosji. W Gruzji na misje bombowe wysylano pulkownikow bo mlodsi stazem i nalotem nie mieli pojecia o realnej walce i nie byli w stanie trafic w cel. Nie mam zludzen, ze armia rosji jest potezniejsza, ale nie jest wszechmocna i jakis czas WP najazd mogloby opozniac (dluzej niz tydzien). Zreszta taka jest przeciez nieoficjalna strategia - opozniac i czekac na odsiecz z zachodu ;)

A jeszcze a propos: Realia pola walki nieco się zmieniły.

Owszem, ale to ze kraje zajmuje sie czolgami i piechota sie nie zmienilo. Jak w tym dowcipie o 2 radzieckich generalach, ktorzy w Paryskiej kafejce zastanawiali sie kto wygral wojne w powietrzu ;P

03.03.2014 11:18
Yoghurt
125
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Ot, przypomniał mi się jeden interesujący scenariusz z NATOwskich gier wojennych, przeprowadzony przez Pentagon:

The conflict that the Joint Staff postulated is one in which "an expansionist authoritarian government" assumes power in Moscow and begins to bully smaller former Soviet republics on the issue of rights for the Russian minorities that are dispersed throughout the Commonwealth of Independent States.

An aggressive Russian government, with the support of Belarus, is seen as demanding autonomy for Russians in the Baltic republics of Lithuania, Latvia and Estonia.

After a build-up of tensions over six to eight months, the scenario sends 18 Russian army divisions and six Belarussian divisions westward attacking along the Polish-Lithuanian border; Lithuania would then seek assistance from the North Atlantic Treaty Organization.

NATO would send its rapid reaction force of about 5,000 men into Western Poland, under the scenario, and the Western alliance would summon 18 divisions and 66 tactical fighter squadrons on a 30-day mobilization schedule for war.

Though this scenario appears more modest than the Soviet-Warsaw Pact blitzkrieg into Western Europe that the Pentagon planned for throughout the cold war, the planners nonetheless say such a war would ultimately require the deployment of more than seven American combat divisions, 45 fighter squadrons, four heavy bomber squadrons, six aircraft carrier battle groups and a Marine expeditionary force.

The Pentagon team postulated that Western forces would prevail in 90 days.

Scenariusz z roku 1992, gdy Ruscy byli w rozsypce. Pogrubiony fragment daje pojęcie skali i szans, jaki w tym konflikcie miałby cywil z kałasznikowem. Powodzenia, partyzanci.

EDIT:
radm -> Zreszta taka jest przeciez nieoficjalna strategia - opozniac i czekac na odsiecz z zachodu ;)

Na to liczę, gdy będę swoją rodzinę ewakuował do Buenos Aires.
Ruskie wojsko jest jako ogół, kiepsko wyszkolone, nieopłacone i morale ma słabe, ale trzeba pamiętać o zachowaniu skali - choć większość ruskiej potegi militarnej to banda osiemnastolatków w kamaszach, to prawdopodobnie ilośc ruskich weteranów wojen i wojenek wszelakich jest większa, niż ilość naszych żołnierzy zawodowych w ogóle :)

Owszem, ale to ze kraje zajmuje sie czolgami i piechota sie nie zmienilo.

Czołgami się nie zajmuje, człołgami się przejeżdża, to szeregowy piechociarz ma utrzymać teren, jak już wszystko, co jeździ i lata zrobiło swoje. I w domyśle taki piechociarz ma nie mieć nic więcej do roboty poza kierowaniem ruchem konwojów z zaopatrzeniem i przepędzaniem szabrowników. Od tego jest reszta siłą zbrojnych, by na opór w postaci partyzantów nie trafiał. Bo w obliczu wojny totalnej, gdyby przeciwnik nie liczył się ze stratami w cywilach, dla jednego kolesia z kałasznikowem w kamienicy w Warszawie przeciwnik były w stanie zrównać z ziemią całe miasto i całą partyzantkę można sobie w dupę wsadzić.
Natomiast jeśli ze stratami wśród cywili by sie liczył ze względów PRowskich, to by miast nie zajmował, tylko by je objechał i otoczył zwartym kordonem - nasze ukształtowanie terenu jak najbardziej na to pozwala - i pojechał dalej, ścierać się z regularnymi siłami, by zająć się krnąbrnymi punktami oporu po zakończeniu sprawy z regularną armią.

03.03.2014 11:24
126
odpowiedz
Faolan
121
Człowiek Wilk

r_ADM
Niestety ale podawanie przykładu operacji wojskowej w Gruzji nie jest już na czasie, bo w 2008 zapoczątkowaną dość grubą reorganizację wojsk rosyjskich.

http://en.wikipedia.org/wiki/2008_Russian_military_reform

Putin, nie jest idiotą i zorientował się, że trzymanie kilku milionowej armii, złożonej z żółtodziobów, których główne szkolenie polega na piciu wódki i upłynnianiu na lewo sprzętu, na którą w dodatku nie ma kasy jest bez sensu.

03.03.2014 11:27
r_ADM
127
odpowiedz
r_ADM
195
Legend

Ty ciagle z tymi partyzantami w lesie. Wysilek wojenny to nie tylko ci co walcza w czolgu, zrzucaja bomby czy steruja UAV'ami. Czolgi i samoloty ktos musi serwisowac, zaopatrzac w amunicje, paliwo, zolnierze musza miec co jesc itd.

e:
Faolan - ambitny plan. Zaczynali od tego Only about 13% of the army units could be deemed permanently combat-ready. Na jakim poziomienie sa teraz nie wiadomo.

03.03.2014 11:29
128
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

chyba Grodzkiej
Idiota się wykastrował, czy co tam sobie zrobił, ale to nie czyni z niego kobiety.

03.03.2014 11:35
129
odpowiedz
Angelord
81
sic me servavit Apollo

„Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.”

zatem:

„Otoczony, obmyślaj plany. Zagrożony śmiercią, walcz.”

[Sun Tzu]

Dziś nie jest problemem zajęcie terenu przez doskonale uzbrojonego agresora, ale utrzymanie. Na "drony" z widelcem iść trudno, ale ładunek podłożyć w jakimś strategicznym punkcie - jest już znacznie łatwiej (choć też trudno).

IMHO - wszystko zależy od faktycznych okoliczności. Jedno wszak jest pewne:

"Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego, co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić." [Jan Paweł II]

03.03.2014 11:37
qLa
130
odpowiedz
qLa
193
Temet nosce

Większość nowożytnych konfliktów opierało się na działaniach partyzanckich jednej ze stron, ciężko więc nie uznać stanowiska Manolita za prawdziwe.

03.03.2014 11:40
Yoghurt
131
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

radm -> Ty ciagle z tymi partyzantami w lesie. Wysilek wojenny to nie tylko ci co walcza w czolgu, zrzucaja bomby czy steruja UAV'ami. Czolgi i samoloty ktos musi serwisowac, zaopatrzac w amunicje, paliwo, zolnierze musza miec co jesc itd.

Tak, ale jedyne realne szanse na poważne zerwanie linii zaopatrzeniowych i faktyczną przeszkodę w postępach ewentualnego najeźdźcy ze wschodu daje wysadzenie mostów na Wiśle, co prawdopodobnie zrobiłoby nasze regularne wojsko, przeprowadzając odwrót na z góry upatrzone pozycje. Straszliwy najeźdźca oczywiście nie spotkałby się z przychylnością większości tych dzielnych obywateli, którzy zostali, to wiem. Ale co poza groźnym spojrzeniem i napisaniem złośliwego komentarza w internecie mogliby mu zrobić nieprzychylni cywile? ten przysłowiowy partyzant z lasu/miasta to jedyny faktycznie groźny problem, na jaki trafi rus na swej drodze, bo w razie wojny, gdy jakiś sowiet nagle zgłodnieje, to po prostu zabierze bananowemu gówniarzowi ciastko ze starbaksa i jeszcze go nachajem po plecach smagnie.

EDIT: Qla -> Przy czym, w konfliktach, które masz na myśli, te strony opierały się na partyzantce, bo nie miały tak naprawdę sił zbrojnych - armia iracka padła w trzy sekundy po rozpoczęciu wojny, regularne wojsko talibskie nawet trudno nazwać wojskiem. I tak, jak już zdążono tu zauważyć, we wszystkich krajach objętych takowym konfliktem, kałasznikowa dostaje się na szóste urodziny. U nas dostaje się telefon komórkowy. Nasi partyzanci pokonają ruskiego najeźdźcę ilością fotek na fejsie.

03.03.2014 11:41
koobun
132
odpowiedz
koobun
42
wieszak

qLa -->
Co masz na myśli pisząc "opierało się" i "nowożytnych"?

03.03.2014 11:49
r_ADM
133
odpowiedz
r_ADM
195
Legend

A czemu obrone zaczynac na Wisle? :) Przed jest kilka innych sporych rzek, ktorych brodem armia nie przejdzie.

03.03.2014 11:50
qLa
134
odpowiedz
qLa
193
Temet nosce

koobun
» czasownik opierać się (np. na kogoś)
synonimy: liczyć, opierać się, polegać, polegać na

Od wojny w Wietnamie właściwie wszystkie konflikty.

03.03.2014 12:10
Yoghurt
135
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

radm -> Bo Wisła jako jedyna stanowi jakiekolwiek wyzwanie dla wojsk saperskich stawiających mosty pontonowe - między Bugiem a Wisłą nie ma praktycznie żadnej przeszkody terenowej, która nie jest do sforsowania w kilka godzin przy pomocy ciężkiego sprzętu, zakładając oczywiście, że w ogóle doszło do wysadzenia przepraw na Narwi, Wieprzy, Biebrzy (czy którędy poszłoby natarcie) podczas kontrolowanych manewrów opóźniających naszych wojsk, bo nasi moga nie zdazyć - w ile dni ruskie czołgi stały pod Tbilisi, poruszając się w o wiele mniej przyjaznym dla szarż pancernych gruzińskim terenie? Dojechali tam w 3 dni czy w 4? Biorąc pod uwagę akcje dywersantów, którzy mogliby takowe przeprawy opanować przed natarciem głównych sił (a takowych rusom nie brakuje, samych spadochroniarzy mają na stanie 35 000, podczas gdy nasza regularna armia ma łącznie 120 000 żołnierzy do dyspozycji), średnio sprawna dywizja która przekroczyłaby w poniedziałek granicę w Bobrownikach, najpóźniej do czwartku, po krótkim postoju na znalezienie Montery i przekazanie go GRU, byłaby w Zielonce.

03.03.2014 12:13
X@Vier455
136
odpowiedz
X@Vier455
114
Szynszyl

A - nie mają wyboru.

03.03.2014 12:55
r_ADM
137
odpowiedz
r_ADM
195
Legend

Yoghurt - Dobra, bo to dalej nie ma sensu. Daleko przeceniasz mozliwosci armi Rosyjskiej. Owszem potezna, ale to nadal niedoinwestowana armia toczona rakiem alkoholizmu i fali. Armia, w ktorej od kilkunastu lat nie bylo zadnego powaznego projektu badawczo-rozwojowego. Armia w ktorej dywizjach pancernych i eskadrach lotniczych kanibalizuje sie sprzet, zeby ten pozostaly mogl w ogole latac czy jezdzic. Do tego w znacznej czesci jest to armia slabo wyszkolona.

03.03.2014 13:16
Yoghurt
138
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

radm -> Ależ ja przecież napisałem w 125, że: Ruskie wojsko jest jako ogół, kiepsko wyszkolone, nieopłacone i morale ma słabe, ale trzeba pamiętać o zachowaniu skali - choć większość ruskiej potegi militarnej to banda osiemnastolatków w kamaszach, to prawdopodobnie ilośc ruskich weteranów wojen i wojenek wszelakich jest większa, niż ilość naszych żołnierzy zawodowych w ogóle :)

Do małej pierdoły, jaką jest Krym, ruscy wysłali nie jakichś pierwszych lepszych poborowych w kamaszach, tylko specopsy bez odznaczeń, prawdopodobnie WDW albo wodołazów z SPN. Sądzisz, ze przy pełnoprawnej inwazji do zdobywania przepraw wyślą trzech pijaczków z Tadżykistanu, a na Warszawę pójdzie dywizja piechoty z karabinami na sznurku? Ja nie przeceniam siły rosyjskiej armii, w starciu z regularnymi siłami NATOwskimi, o mniejszej liczebności, ale znacznie większym potencjale bojowym, ruscy poborowi nie mają szans. Ale nie wiem, czemu miałbym zakładać, ze ruscy są idiotami i do ofensywy przetaczającej się przez Polskę w pierwszej, najwazniejszej fazie natarcia, nie miałyby iść elity rozbiające najważniejsze punkty oporu, które, jeśli dalej uprawiamy dalej gry wojenne, miałyby szanse natrafić na swoje NATOwskie odpowiedniki w okolicach Poznania? Słabsze jednostki rzuca się do sprzatania po fakcie albo śle na mniej bronione odcinki, a nie wysyła w pierwszej linii. Nawet u rusa. Nie żyjemy w latach czterdziestych.

Poza tym oczywiście mówimy o biednym rosyjskim wojsku, podczas gdy w naszym morale zawsze jest wysokie, nasi szeregowi zarabiają tyle, ze po roku nie muszą więcej pracować, słowo "fala" kojarzy im się z Bałtykiem, generalicja to same świecące przykłady geniuszu taktycznego i nieskalane moralnie jednostki, a wszystkie jednostki są wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt - każden jeden polski wojak jest wart 20 ruskich! Do tego nasze machiny bojowe są niepokonane i w razie, gdyby do ruskiej inwazji doszło i sowieci zakręciliby dostawy energii, nasze F-16 będa latać napędzane patriotyzmem i wiarą w zwycięstwo, braki w rezerwach paliwowych będziemy nadrabiać optymizmem. :)

03.03.2014 13:19
139
odpowiedz
LopenZo
30
Centurion

Walczyć za państwo, które więcej mi zabiera niż daje ? Nie :)

03.03.2014 13:19
kapciu
140
odpowiedz
kapciu
131
kapciem

Yoghurt - alez ty pierdoły opowiadasz. Przeciez ty nawet w wojsku nie byłeś.

Wiekszość męskiej populacji jednak odbyła zasadniczą służbę wojskową i sa rezerwistami. jeżeli zostanie ogłoszona mobilizacja, każdy z tych mężczyzn dostanie liscik z nr jednostki w jakiej ma sie stawić. Dostanie przydział wg specjalizacji, w której sie szkolił. I wierz mi, nie sa to żółtodzioby.

Jeszcze coś: ja służyłem 14 lat temu w desancie, w Bielsku, gdy jednostka przechodziła restrukturyzacje pod okiem nato. Duzo wtedy było ćwiczeń symulujacych hipotetyczny atak ze wschodu. Dość głęboko w tym siedziałem, poniewaz słuzyłem wtedy już na etacie w sztabie mjra Polko. Nawet gdyby cała armia rosyjska, wspierana białoruską zaatakowała Polskę, to wojna potrwałaby długie m-ce a nawet lata.

03.03.2014 13:31
Yoghurt
141
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Kapciu -> Wiekszość męskiej populacji jednak odbyła zasadniczą służbę wojskową i sa rezerwistami. jeżeli zostanie ogłoszona mobilizacja, każdy z tych mężczyzn dostanie liscik z nr jednostki w jakiej ma sie stawić. Dostanie przydział wg specjalizacji, w której sie szkolił. I wierz mi, nie sa to żółtodzioby.

Mówisz o większości męskiej populacji, z której faktyczne wyszkolenie wojskowe mają starsze generacje po porządnej, dwuletniej służbie zasadniczej, a reszta z młodszych, bardziej wartościowych bojowo roczników odbyła 9 miesięcy zapierdalania w te i we wte po placu manewrowym? :) Bo nie mówimy tu o zawodowych przeniesionych do rezerwy - ich kompetencji nie zamierzam podważać. Tu się toczy o rezerwistów z roczników, których nawet zasadnicza służba nie objęła.
Sam mam/miałem paru mundurowych w rodzinie, i na przykład o swoim wujku moge powiedzieć, ze do czegoś by się nadawał (choćby jako zaopatrzeniowiec, bo zrobił w woju prawo jazdy na wszystko poza czołgiem), natomiast o większości swoich znajomych moge powiedziec tyle, ze potrafią bardzo sprawnie wiązać buty i wiedzą, z której strony wylatuje pocisk. I tyle - ich wartość bojowa jest taka sama, jak ruskich poborowych. Tyle, że tych ruskich jest więcej.

NATOwskie gry wojenne uwzględniają udział naszych sojuszników w ewentualnym starciu. Dlatego nazywają się "NATOwskie", a nie "polskie". Bo Polska samodzielnie wojny obronnej z Rusem długo nie pociągnie. Choćby własnie ze względu na ewentualne braki w rezerwach paliwowych. Na ile miało nam starczyć gazu w zimie, gdy ruscy zagrozili odcięciem jakies 3-4 lata temu? Na tydzień?

Ja nie mówię, ze nasze wojsko jest beznadziejne, co podkreslam już 6 raz. Nasi żołnierze zawodowi są (z reguły) bardzo dobrze wyszkoleni i bardzo dobrze wyposażeni. Ale takowych zawodowców jest po prostu za mało, a reszta "zdolnych do walki mężczyzn" (których według szacunków powinno byc jakieś 2,5mln) sie do takowej walki po prostu nie nadaje.

03.03.2014 13:32
koobun
142
odpowiedz
koobun
42
wieszak

Wiekszość męskiej populacji jednak odbyła zasadniczą służbę wojskową i sa rezerwistami. jeżeli zostanie ogłoszona mobilizacja, każdy z tych mężczyzn dostanie liscik z nr jednostki w jakiej ma sie stawić. Dostanie przydział wg specjalizacji, w której sie szkolił. I wierz mi, nie sa to żółtodzioby.

Wybacz, ale to są bzdury wysokiego kalibru. Po pierwsze, od dawna szkolenie rezerwowych wyglądało tak, że byli koszarowani i od czasu do czasu przepędzani z plecakami po poligonie, co ze współczesnym (a właściwie jakimkolwiek) polem walki nie miało nic wspólnego. Po drugie, to "szkolenie" w najlepszym razie odbywało się kilkanaście lat temu i nie było ponawiane, więc tych parę informacji zdążyło już dawno z łbów poborowych wywietrzeć. No i po trzecie, jestem bardzo ciekaw procentowo tej "większości populacji męskiej", bo ja poznałem ledwie dwóch typów w mniej więcej moim wieku (czyli między 30-40 lat), którzy mieli nieszczęście trafić w kamasze.

03.03.2014 13:34
143
odpowiedz
standby
39
Cebula Electronics Corp

Ci ze złą kategorią dostaliby łopaty i poszli zakopywać lej po Warszawie, a kategoria A strzelałaby do nadlatujących pocisków. Wszyscy dostaliby okulary przeciwsłoneczne by nie oślepnąć od rozbłysków.
Nikt by się już nie kłócił czy konsola jest lepsza od PC bo wszelka elektronika przestałaby działać (telefony, samochody). Zanim ktokolwiek zorientowałby co się stało, jedno byłoby jasne - jak zwykle najbardziej oberwała Polska.

[edit]
dalej pieprzycie o piechocie ^^

03.03.2014 13:45
Paudyn
😁
144
odpowiedz
Paudyn
186
Kwisatz Haderach

Każdy by chcial tylko brac i chronic wlasna dupe. Wcale nie lepsi od tych z targowicy i bolkow z okraglego stolu. Pewnie matke tez by sprzedali bo przeciez "to nie moj wybor, ze to akurat ona mnie urodzila"

Matke, ojca, dziadka i psa! Do tego razem z buda.

03.03.2014 14:58
😁
145
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

[24] takich smieci to juz w 39 mielismy kiedy to kwiatami moskali witali

Chciałbym ciebie patriotyczny pajacu zobaczyć, jak walczysz za ojczyznę. Pewnie byś tak spierdalał, że strzału by nie oddano, a ty byś już w Kanadzie był.

Ja przynajmniej nie wstydzę się do tego faktu przyznać. W dzisiejszych czasach dla każdego liczy się tylko rodzina i pieniądze. Dla mnie również. A za te śmieszne, żałosne, złodziejskie i ruchane przez całą Europe państewko, nie mam zamiaru nic poświęcać.

No ale jak się siedzi przy komputerku, to można mówić czego by się za ojczyznę nie zrobiło. Ale jakbyś się czołgał w obsranym rowie, pełnym trupów, w -10 stopniach, to już byś nie był taki mocny w gębie.

Śmieci tutaj nie ma żadnych. Jest za to jeden pajac, internetowy kozak, który wojnę widział w Call of Duty i za ojczyznę to on by wszystkich Rosjan pozabijał. Znaczy się, tak mu się wydaje, bo zanim by prawidłowo broń chwycił, to by go ruski czołg rozjechał.

03.03.2014 14:59
Ahaswer
146
odpowiedz
Ahaswer
79
ciwun

Wątek rewelacyjny. Obrazuje zjawisko, o którym często tutaj dywaguję.

Moi rodzice przeżyli okupację niemiecką. Żyli w dwóch Polskach znacznie gorszych od obecnej. Ale nigdy przez myśl im nie przeszło by się Polski i polskości swojej wypierać. Nauczono moich rodziców, że Polska zaczyna się od nich. Oni są Polską, oni są skrawkiem Polski i ze swej strony mają dawać o Polsce - poprzez swoją uczciwą pracę - jak najlepsze świadectwo.

Pewne rzeczy pozostają bez zmian. Używam tu czasem pół żartem pół serio określenia "narodowość chłopska". W XIX wieku chłopi polskojęzyczni nie znosili Polaków oraz Polski jako idei. Ta tradycja przetrwała, choćby w postach w tym wątku, które są wypisz wymaluj odbiciem tamtych, XIX-wiecznych postaw chłopskich. W wielu wpisach zauważam te treści: nie lubię Polaków, nie lubię Polski.

Nie wiem czy powinniście się tego wstydzić. Może nie. Jeśli to jest w zgodzie z waszą tradycją, którą pielęgnuje się w waszych środowiskach od pokoleń... Okay. A może część tych osobliwych wpisów jest autorstwa ludzi niedojrzałych, małoletnich, co by jakoś to wszystko tłumaczyło.

I nie, nie mówię tu o tym, że jest przymus by oddawać za Polskę życie. Nie ma nawet przymusu by w Polsce mieszkać. Ale jakiś minimalny szacunek do własnej matki mieć się powinno.

03.03.2014 15:07
147
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

Czemu się tak spinacie ? To przecież tylko taka luźna dyskusja. Do wojny jeszcze daleko, ale w razie czego poszedłbym na front bez wahania. Nie dla państwa jako takiego, kultury polskiej tylko dla ludzi. Jak sobie pomyślę, że ludzie za 100 lat mieliby mieć jak w Korei Północnej to już mnie dreszcze przechodzą. Życie i tak nie ma dla mnie dużego znaczenia i jest bez sensu więc przynajmniej zrobiłbym coś dla innych

03.03.2014 15:15
Yoghurt
148
odpowiedz
Yoghurt
67
Legend

Tak sobie pomyślałem, że w ramach "Kryzysu Krymskiego" i w ramach poprawy obronności kraju można by przeprowadzić przez miesiąc nieobowiązkowe szkolenia obronności wszystkich mężczyzn w wieku, dajmy na to, 17-59 lat i sprawdzić jak tam z ich kondycją psychiczną i fizyczną na wypadek konfliktu, do którego wielu się tak ochoczo garnie. Ilu by się na takie szkolenie (pełna zaprawa fizyczna, nauka orientacji w terenie i przetrwania, strzelectwo, takie tam podstawowe sprawy) w ogóle zgłosiło, a ilu z dzielnych wojaków odpadłoby już na etapie koszarowania, bo w barakach nie ma internetu, a papier w kiblu tylko dwuwarstwowy?

Ja bym się nie podjął, zaznaczę od razu.

03.03.2014 15:15
149
odpowiedz
mielonkazmielonką
5
Pretorianin

Ahsawer - Nie wiem czy powinniście się tego wstydzić. Może nie.

Ale czego tu się wstydzić? Ludzie aktualnie skupiają się bardziej na sobie, na swojej rodzinie, na swoim majątku, samorozwoju, pracy, karierze. Nie widzę w tym nic złego, nie każdy musi być patriotą. Jest to współczesny trend, wielu ludzi czuje się i jest specyficznymi jednostkami. U wielu ludzi zanika potrzeba wspólnoty w większym gronie co widać chociażby po niewielkim kryzysie religii w Polsce. Czy to źle? Wręcz przeciwnie, takich ludzi trudniej kontrolować, mają szersze horyzonty, niełatwo poddają się manipulacjom, są często odważniejsi w swoich decyzjac, nie czują się uwiązani narodowością, są w stanie więcej osiągnąć. Z drugiej strony oczywiście jest to moralnie potępione i negatywne, wszystko ma swoje plusy i minusy.

03.03.2014 15:26
Drackula
150
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

Ale czego tu się wstydzić? Ludzie aktualnie skupiają się bardziej na sobie, na swojej rodzinie, na swoim majątku, samorozwoju, pracy, karierze. Nie widzę w tym nic złego, nie każdy musi być patriotą.

Masz jak najbardziej racje, ale zauwaz ze pojawili sie idioci w stylu Mursha co to by do ruskich dolaczyl i pral po mordzie wlasnie ta swoja rodzine :)Takich ludzi nam treba w budowaniu Polski :)

03.03.2014 15:29
wysiak
😊
151
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Czesc Ahaswer, miales sie juz nie wypowiadac "na tematy rasy, pochodzenia, narodu itd.", zapomniales?

Przedostatni post:
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13118551

03.03.2014 15:33
jasonxxx
152
odpowiedz
jasonxxx
104
Szeryf

Po zabezpieczeniu rodziny zlapalbym za bron i walczyl za mój kraj tak jak mój dziadek i przodkowie. Nie wyobrazam sobie aby mogli byc inaczej.

03.03.2014 16:11
153
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

[150]

Idiotą to jesteś jedynie ty, bo nie wyłapałeś sensu zdania. Ale Polacy tak lubią. Zauważą jedną część zdania, pozostałe pominą a potem robią z siebie debili.

Budować tego zasranego kraju, to ja nie mam zamiaru. Chce sobie spokojnie pożyć, najlepiej daleko stąd, ale w wieku 20 lat trudno wyjechać za granice.

Jakbym miał wybierać czysto militarnie, w jakiej armii bym wolał walczyć, to bym wybrał Rosję. Takich rzeczy jak rodzina itp. nie brałem pod uwagę.

Tak jak napisałem wcześniej, nikogo bym nie zabił, chyba że w obronie własnej. Ale zapomniałem, że ty lubisz wyłapywać pojedyncze słówka, a potem się dopierdalać, nie patrząc na całą resztę zdania. No ale na twoją głupotę już nic nie poradzę. Jak coś jest nie po mojej myśli, to się dopierdolę, najlepiej jak wyrwę zdanie z kontekstu. Przecież nikt nie zauważy, a jak zauważy to go zwyzywam od śmieci i debili. W końcu jestem Polakiem.

To już nie jest średniowiecze, gdzie walczyło się za jakieś wyższe zasady. Teraz każdy walczy o siebie i najbliższych. Jeśli załóżmy Rosjanie w trakcie wojny zaproponowaliby mi i mojej rodzinie azyl w zamian za szpiegowanie w obozie Polskim, to zgodziłbym się. Oczywiście nie uważam, że byłoby to uczciwe czy honorowe. Ale w dzisiejszych czasach najlepiej wychodzi się na oszustwach a najgorzej na uczciwości.

A to, co się stanie z Polską gdy mnie tutaj już nie będzie, to mam głęboko w dupie.

Moi dziadkowie też walczyli za ten marny kraj. Ja tego błędu nie powtórzę.

03.03.2014 16:14
Drackula
154
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

ach 20 lat, no to wiele wyjasnia, faktycznie to jeszcze nie idiota, to zwykle trollowanie

03.03.2014 16:16
👍
155
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Żaden trolling. To są moje poglądy, których nie boję się wyrażać.

@down

Akurat tak się składa, że nie mam za co :). Nie jestem głupi, nie pojadę w ciemno do np. Norwegii, nie znając języka i nie mając ustalonej żadnej pracy. Jeśli bym tak zrobił, to wróciłbym tutaj szybciej niż wyjechałem. Zresztą każdego roku przez trzy miesiące pracuje właśnie w Norwegii. Jednak na stałe zamieszkanie tam, mnie nie stać. Ale mam nadzieje, że to się niedługo zmieni :).

03.03.2014 16:17
koobun
156
odpowiedz
koobun
42
wieszak

w wieku 20 lat trudno wyjechać za granice
Akurat tak się składa, że najłatwiej.

03.03.2014 16:22
Herr Pietrus
😜
157
odpowiedz
Herr Pietrus
176
Ubecka Wdowa

no i co panowie patrioci, kto gorszy, zwykły tchórz, czy tchórz i na dodatek kolaborant?

03.03.2014 16:23
158
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

tchórz i na dodatek kolaborant?

Zgadzam się. Jednak w sytuacji zagrożenia życia mojego i mojej rodziny, jakim niewątpliwe jest wojna, zrobiłbym to. Wszystko byle zapewnić bezpieczeństwo sobie i mojej rodzinie.

03.03.2014 16:23
Cobrasss
159
odpowiedz
Cobrasss
140
Senator

:D Czekam na inwazję.....zombie

03.03.2014 16:25
160
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

Akurat tak się składa, że najłatwiej.
Zalezy jaki ma się plan w wieku 20 lat, zakładam że żadny, ale fakt, zabookować lot to nie problem :)

03.03.2014 16:28
jasonxxx
161
odpowiedz
jasonxxx
104
Szeryf

oczywiście przy okazji wstyd mi by było, że walczyłbym również za takie bezjajeczne cos jak Mursh [153].
I wątpię żeby szczylek kiedyś zmądrzał, patrząc na to co pisze :(

03.03.2014 16:35
162
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Co piszę? Prawdę piszę. Rząd ma mnie w dupie, ja mam kraj w dupie. Jeśli to byłby kraj, w którym rząd dbałby o obywateli i ich szanował, oraz by się tu dobrze żyło, to sprawa wyglądałaby inaczej. Wtedy na prośbę rządu walczyłbym o Polskę, bo skoro oni dbali o mnie, to teraz ja się im za to odwdzięczę. Jednak teraz rząd ma mnie w dupie, więc ja mam kraj w dupie. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Jeszcze jak pomyśle, że prezydentem jest ta ciota, której największym osiągnięciem w trakcie prezydentury jest pokazanie swojego analfabetyzmu oraz zgolenie wąsa, to zupełnie odechciewa mi się żyć w tym kraju.

Mam nadzieje, że jak już kiedyś pójdziecie "walczyć" za Polskę, to nadal będziecie żyli w tym swoim przekonaniu o patriotyzmie. Głupio umierać z myślą, że zginęło się za nic :).

03.03.2014 16:40
Ahaswer
😐
163
odpowiedz
Ahaswer
79
ciwun

Okay, Mursh, tacy ludzie jak ty też chodzą po tym świecie. Ale powiem ci w zaufaniu, że z ludźmi o takim systemie wartości, "konstrukcji etycznej" i kręgosłupie moralnym nie chciałbym mieć zbyt wiele do czynienia.

03.03.2014 16:52
164
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Ale powiem ci w zaufaniu, że z ludźmi o takim systemie wartości, "konstrukcji etycznej" i kręgosłupie moralnym nie chciałbym mieć zbyt wiele do czynienia.

a propos mojej konstrukcji etycznej i kręgosłupie moralnej. Nie zapominajmy, że wojna to nie jest bójka w parku czy kradzież w sklepie. W trakcie codziennego życia, staram się być uczciwy dla ludzi, którzy dla mnie są. Nie jestem dwulicowy, nie wydałbym kumpla za pieniądze. Nie okradam też innych ludzi oraz nie donoszę na innych, celem zwiększenia swoich korzyści.

Możecie wierzyć lub nie, ale jestem uczciwy oraz lojalny. Jednak wojna zmienia wszystko. Możecie teraz być 100-procentowo pewni, że w trakcie wojny walczylibyście za ojczyznę. Jednak nie zapominajcie, że teraz siedzicie przy komputerze i piszecie parę słów na klawiaturze. Wojna to zupełnie inne realia. Połowa tych, którzy piszą tutaj o walce itp., chowałaby się w lesie i modliła o to, by nikt ich nie znalazł. Sami wiecie, że w tej kwestii mam racje.

Niektórzy myślą, że w trakcie wojny, walczyłbym z Ruskimi i strzelał do bezbronnych Polaków. Nie, tak by nie było. Podczas wojny dbałbym o to, aby przeżyć, a nie o to, żeby zabić jak najwięcej wrogów.

A jeśli chodzi o moją kolaboracje. Po przemyśleniu uważam, że akurat to było głupotą. Jednak gdy to pisałem miałem na myśli to, że zrobiłbym wszystko aby chronić siebie czy rodzinę.

Mam do Was pytanie, całkiem poważne. Za co ja mam kochać ten kraj? Pytam szczerze i mam nadzieje, że ktoś mi poważnie odpowie.

03.03.2014 16:58
Marcinkiewiczius
165
odpowiedz
Marcinkiewiczius
144
Hautameki

Oni nie mogą sobie rozegrać rundki w BF czy też CoD tylko muszą się tak bawić?

Ja na pewno będę walczyć za ojczyznę. Jestem Polakiem, a nie chcę być Ruskiem. To jaki mamy kraj to sprawa rządu, we mnie płynie biało-czerwona krew i tak zostanie.

Przodkowie walczyli o naród to i ja będę. Jednak mam nadzieję, że skończy się tylko na strachu.

Niektórzy tutaj podchodzą bardzo dziecinnie, czekacie na inwazje? Powaliło? Wojnę traktujecie jako zabawę przed monitorem, a tak nie jest.
Sytuacja jaka panuje obecnie jest bardzo poważna.

03.03.2014 16:59
jasonxxx
166
odpowiedz
jasonxxx
104
Szeryf

rząd dbałby o obywateli i ich szanował, oraz by się tu dobrze żyło, to sprawa wyglądałaby inaczej

W tym kraju żyje się dobrze, jeśli umie się sobie to zorganizować. Widać jesteś cipą, która nie umie zadbać sama o siebie i oczekuje podania wszelkich dóbr na tacy. Zresztą. To jest mało ważne. To jest mój kraj, dziś jest źle, jutro będzie dobrze, albo na odwrót, nie ma to znaczenia, jeśli ktoś chce mi go odebrać.

ja mam kraj w dupie
No to spieprzaj już do innego kraju, nie chce mi się na ciebie pracować.

Podczas wojny dbałbym o to, aby przeżyć, a nie o to, żeby zabić jak najwięcej wrogów.
Dobrze, że nasi dziadkowie myśleli inaczej, gdyby uważali jak ty nie pisałbyś na tym forum. Nie pisałbyś w ogóle.

03.03.2014 17:06
167
odpowiedz
Kudeł27
2
Junior

Łzy mi po policzkach spływają gdy widzę brak patriotyzmu czy tez nienawiść do Polski.Wiecie czego ten kraj jest taki słaby? Przez takich ludzi jak niektórzy z nas moi pradziadowie umarli za polske byli tylko rolnikami a zostali i bronili nasz kraj do końca, od strony mojego ojca jeszcze pare laty temu babka która widziała śmierć swoich rodziców .Przed śmiercią poprosiła mnie abym uciekał z tego kraju gdybywybuchła wojna nie spodziewałem ssię takij postawy po niej i zrozumiałem, że umarła z myślą o braku nadzieji...dlaczego nas polaków tak cz3sto coś dzieli ja bym został i oddał źycie za was moi kochani bracia i siostry polacy Kocham polske i nie zostawie jej w potrzebie , prosze was przestańcie te kłutnie złoście sie na byłych komunistów czy nazistów a nie na siebie zgoda to nasza nadzieja...sory za błędy , ale na fonie pisałem.

03.03.2014 17:09
cswthomas93pl
168
odpowiedz
cswthomas93pl
81
Legend

Tutaj nie ma regeneracji zdrowia oraz perków ;)

W Battlefieldzie też nie ma perków ;)

Mursh - a czy Norwegia to jedyne państwo?

ale w wieku 20 lat trudno wyjechać za granice.

Mylisz się.

03.03.2014 17:12
Glob3r
169
odpowiedz
Glob3r
97
Tots units fem força

Mursh, mylisz pojęcia państwa, kraju i rządu.

Jeśli chcesz wyjechać, droga wolna. W Polsce nikt siłą nie będzie Ciebie zatrzymywał, a póki granice otwarte, możesz pojechać wszędzie. Francja, Hiszpania, Dania czy Niemcy... Pewnie i bez znajomości języka pracę sobie znajdziesz dość szybko. A i spokojnie, socjal tych państw nie da Tobie zginąć. Albo jedź na Gibraltar, mogę podać Ci nawet miejsce, w którym spotkasz mieszkających tam Polaków. Wprawdzie trochę biedujących, ale głównie z własnej woli.

03.03.2014 17:16
170
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

W tym kraju żyje się dobrze, jeśli umie się sobie to zorganizować. Widać jesteś cipą, która nie umie zadbać sama o siebie i oczekuje podania wszelkich dóbr na tacy.

Akurat ja nie narzekam. No ale mam dopiero 20 lat, więc nie wiem jak będzie w przyszłości. Jednak wiem, że w tym kraju rząd nie pomaga, a utrudnia. W tym kraju więcej zależy od znajomości i szczęścia, niż od faktycznych umiejętności. Jednak mimo wszystko mam nadzieje, że kiedyś wyjadę do jakiegoś porządnego kraju. Głupio mi się żyje w kraju, który jest wyśmiewany przez resztę Europy, obywateli tego kraju traktuje się jak idiotów, a prezydenci innych krajów myślą o tym, jak Polandie wykorzystać, bo przecież Polska to jest taki chłopczyk to bicia. Można brać, bo się przecież nie postawi.

No to spieprzaj już do innego kraju, nie chce mi się na ciebie pracować.

Ty na mnie pracujesz? Zasiłku nie biorę, renty nie biorę, więc jakim cudem Ty na mnie pracujesz? Pracujesz na dresów pod blokiem, odbierających zasiłek dla bezrobotnych i na 90-letnie babcie, które nie mogą się same poruszać. Ja żadnych zasiłków od państwa nie dostaje. Darmozjadem nie jestem. A jeśli życie mi się tutaj nie ułoży, to wyjadę do innego kraju, o to się nie bój :).

A kraj mam w dupie i go nie szanuje. Tak samo rząd ma mnie w dupie i mnie nie szanuje. Jeśli to się zmieni, ja również zmienię swój sposób myślenia.

Dobrze, że nasi dziadkowie myśleli inaczej, gdyby uważali jak ty nie pisałbyś na tym forum. Nie pisałbyś w ogóle.

Strzelam, że jesteś starszy ode mnie. I to pewnie sporo. Jednak chciałbym Cię uświadomić w fakcie iż pewnie min. 95% procent powstańców, nie zabiło żadnego człowieka. Nie zapominaj też, że po drugiej stronie mogą stać ludzie, którzy zostają zmuszeni do zabijania przez własny rząd. Tacy ludzie zasługują na śmierć? Raczej nie.

ale w wieku 20 lat trudno wyjechać za granice.

Mylisz się.

Gdyby było prosto, to każdy bezrobotny by wyjeżdżał za granice i zostawał bogaczem. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Pracowałem już parę razy za granicą, więc wiem, że owszem, łatwo wyjechać, ale trudniej się utrzymać na stałe.

Mursh - a czy Norwegia to jedyne państwo?

To był przykład.

03.03.2014 17:18
Widzący
😁
171
odpowiedz
Widzący
178
Legend

A Front Inwestycyjny jak się ma? Gdzie te pewne inwestycje w akcje? Ja tam siedzę w okopie z gotówką, czekam na atak giełdowej paniki jakby zaczęli strzelać z grubszych rurek. Jak mi będzie markotno to sobie poczytam wątki o inwestowaniu i odkładaniu w bankach.

03.03.2014 17:18
modrih
😁
172
odpowiedz
modrih
15
Legionista

==============

<========= NA ZACHÓD! RAZ!

W tym kraju jest praca dla ludzi z moim wykształceniem. Ale nie zamierzam ryzykować życia dla Tuska.

oooo oooo
8888o 88 ooooooo
88 888o88 ooooo888
88 8888 888 888
o88o 88 88ooo88 8o

oooo oooo oo
ooooooooooo ooooooo ooooooo 888ooooo ooooooo ooooo888 8888
8888 ooooo888 888 888 888 888 888 888 888 888 8888
8888 888 888 888 888 888 888 888 888 888 88
o888ooooooo 88ooo88 8o 88ooo888 o888o o888o 88ooo88 88ooo888o oo
==============

03.03.2014 17:22
reksio
173
odpowiedz
reksio
170
Pies Pogrzebany

Oczywiście, że emigracja.

03.03.2014 17:23
174
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Jeśli chcesz wyjechać, droga wolna. W Polsce nikt siłą nie będzie Ciebie zatrzymywał, a póki granice otwarte, możesz pojechać wszędzie. Francja, Hiszpania, Dania czy Niemcy... Pewnie i bez znajomości języka pracę sobie znajdziesz dość szybko. A i spokojnie, socjal tych państw nie da Tobie zginąć.

Akurat tak jak napisałem wcześniej, pracowałem już za granicą. Na własnej osobie przekonałem się o tym, że w niektórych państwach jest o wiele łatwiej o prace i o wiele łatwiej o dobrą pensje. Za przykład posłuży Norwegia, w której byłem czterokrotnie. Oczywiście są też inne państwa, w których można się wybić finansowo.

W tym kraju jest praca dla ludzi z moim wykształceniem.

Akurat w tym kraju nie ma pracy nawet dla ludzi, którzy pokończyli licea z wyróżnieniem. No ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, jak ty pewnie dopiero gimnazjum zaczynasz.

03.03.2014 17:26
modrih
175
odpowiedz
modrih
15
Legionista

Nie kończę gimnazjum :)

http://www.modrih.com

Świadczę usługi informatyczne dla firm. Mój login modrih.

Nie wszyscy z Gry-online to gimbusy.

03.03.2014 17:26
HUtH
176
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

super pytanie, na które nie można prawdziwie odpowiedzieć, takie rozkminy to w gimbazie i średniej bywają, fajnie wtedy pewne sprawy wychodzą...
Moja odpowiedź? Gdyby atak szedł ze Wschodu to pewnie byłbym w jakimś ruchu oporu(aha i bym wydał ludzi jak Montera bez mrugnięcia), ale z Zachodu(czyli obecnie nierealne i w ogóle głupie do myślenia), powiem tak - szybko bym się uczył języka...

03.03.2014 17:28
Glob3r
177
odpowiedz
Glob3r
97
Tots units fem força

Ok, nie doczytałem. Więc tym bardziej nie rozumiem o co Ci chodzi. Masz już doświadczenie w pracy za granicą. Jak sam twierdzisz, jest to dobra opcja. Nie podoba Ci się Polska, Polacy i wszystko co z tym związane. Więc... co tu jeszcze robisz? 20 lat to bardzo dobry wiek na wyjazd. Możesz się tak naprawdę nauczyć wszystkiego, a i nauka języka przyszłaby Ci z łatwością.

03.03.2014 17:32
Drackula
😜
178
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

[177] bo w norwegii po ukonczeniu liceum z wyroznieniem to moze on co najwyzej cegly murarzowi podawac ;)

03.03.2014 17:33
179
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

No właśnie problem w tym, że jeszcze nie mam wystarczająco pieniędzy, aby wyjechać za granicę. Mam plan, aby uzbierać jakieś pieniądze na dobry start za granicą, wyjechać tam, po czym wynająć jakieś mieszkanie, mieć odłożone pieniądze za wynajem na rok, a potem spokojnie szukać pracy. Jeśli wszystko poszłoby po mojej myśli, to po jakiś dwóch-trzech latach, miałbym już własny dom i mógłbym żyć na poziomie.

Teraz na razie jestem na punkcie pierwszym, czyli zbieraniu pieniędzy :).

Nie podoba Ci się Polska, Polacy i wszystko co z tym związane.

Akurat do Polaków nic nie mam. No chyba, że to takich cepów jak drackula, którego komentarze są tylko negatywne, bo przecież najłatwiej to się do kogoś dopierdolić, nie mając o niczym pojęcia.

bo w norwegii po ukonczeniu liceum z wyroznieniem to moze on co najwyzej cegly murarzowi podawac ;)

Jeśli piszesz całkiem poważnie, to znaczy tylko tyle, że gówno wiesz o realiach pracy w Norwegii.

03.03.2014 17:34
😈
180
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator
03.03.2014 17:36
cswthomas93pl
181
odpowiedz
cswthomas93pl
81
Legend

[178] Zdziwiłbyś się czym można zajmować się w Norwegii nie posiadając dobrego wykształcenia.

Mursh dokąd planujesz wyjechać? Imho wyjazd w ciemno (w sensie, że nie będziesz miał nagranej pracy) jest słabym pomysłem.

03.03.2014 17:37
Marcinkiewiczius
😡
182
odpowiedz
Marcinkiewiczius
144
Hautameki

Pogrubię jedno zdanie:

Osoby, które twierdzą, że nie będą walczyć o ojczyznę bo taki durny w ogóle kraj mamy, "to przez Tuska" itd. to nie są Polakami. Te osoby chcą być Ruskimi i tyle w temacie

Niektóre osoby w ogóle nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji.

03.03.2014 17:40
Drackula
183
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

[179] a co na projektanta Cie przyjma? chyba budy dla psa :)

Nie wiem czemu spodziewasz sie innego odzewu piszac takie glupoty jak piszesz. Super ze masz internet i dzieki temu mogles z siebie wyrzucic to jak bardzo nienawidzisz tego kraju, jak bardzo gardzisz Polakami oraz wszsytki co z tym krajem jest zwiazane. Pomyslec ze jeszcze 15 lat temu musialbys to wszystko tlumic w sobie i robic dobra mine do zlej gry.

[181] no wiele rzeczy, np: siedziec na zmywaku, podcierac dupy starym rybakom, oczyszczac ryby w przetworni, Ale jak ktos nie ma ambicji to droga wolna :)

03.03.2014 17:42
r_ADM
184
odpowiedz
r_ADM
195
Legend

Ciekaw jestem jak byscie powyjezdzali za granice jak w momencie wojny sasiedzi pozamykaliby granice a cena jakiegokolwiek transportu wzrastalaby w tempie wykladniczym :P

I jeszcze mignal mi samorozwoj, kariera i majatek. Powodzenia jak uchodzcow koszarowaliby w jakis obozach itp.

03.03.2014 17:45
185
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

[178] Zdziwiłbyś się czym można zajmować się w Norwegii nie posiadając dobrego wykształcenia.

Ale on to pisał tylko po to, żeby się do mnie dopierdolić, także nie ma sensu mu tego tłumaczyć.

Mursh dokąd planujesz wyjechać? Imho wyjazd w ciemno (w sensie, że nie będziesz miał nagranej pracy) jest słabym pomysłem.

Dokładnie. Na razie nie mam żadnej pracy na dłużej niż 3 miesiące, także dopóki nie uzbieram jakiś oszczędności, to nie wyjeżdżam. Mam starszą siostrę w Trondheim. W wakacje pracuje u jej męża. Wtedy pracuje na budowie. Czekam teraz na fale śmiechu osób, które nie mają pojęcia na temat zarobków w Norwegii. A ja jak na mój wiek, nie zarabiałem mało, a pracować też dużo nie musiałem, bo tam każdy sobie pomagał i wszystko szło sprawnie.
Jeśli chodzi o prace, to właśnie mam nadzieje na stałe zatrudnienie w tej firmie budowlanej, jednak na razie to jest niemożliwe, więc spokojnie zbieram oszczędności.

A żeby nie było nieporozumień. Nie, nie podawałem cegieł murarzom. Pracowałem jak każdy inny. A w Norwegii praca na budowie, to nie jest słaba praca.

03.03.2014 17:46
👍
186
odpowiedz
wlodzix®
98
Zapach starca

Marcinkiewiczius +1

Jeszcze coś bym dopowiedział: skoro wam tak źle tutaj to co tu jeszcze robicie ?

Poza tym na całym świecie są wojny - są, były, będą. Gdziekolwiek byście nie uciekli jesteście zagrożeni wojną/małymi wojnami. Prawdziwy świat to nie ten z piosenki Lenona - lewacki i cukierkowy. Udało nam się wywalczyć kawałek ziemi na tej planecie to trzeba go bronić, bo ktoś inny się wprosi. Taki jest świat, tacy są ludzie. Jakim trzeba być ograniczonym aby Polskę tylko widzieć przez pryzmat Tuska, polityków.

Tusk kiedyś odejdzie, w kraju może się polepszy, ale do cholery: jak wszyscy uciekną na zachód to nie będzie Polski. A odzyskać niepodległość to wcale nie taka łatwa sprawa - nie wiem czy wykonalna w tych czasach.

03.03.2014 17:48
187
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Najlepsze dla mnie w tym wątku jest to, że 20-22 letni ludzie wiedzą najwięcej na temat zagranicznego rynku pracy, na temat wojen, na temat działań politycznych. Jak to się mówi do młodych świat należy!

03.03.2014 17:51
188
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

mogles z siebie wyrzucic to jak bardzo nienawidzisz tego kraju, jak bardzo gardzisz Polakami oraz wszsytki co z tym krajem jest zwiazane.

Do Polaków to akurat ja nic nie mam, napisałem to już wcześniej. Polakami nie gardzę, bo sam nim jestem. Jeśli ktoś jest w porządku, to może być nawet z Demokratycznej Republiki Konga. Mi to wisi.

Osoby, które twierdzą, że nie będą walczyć o ojczyznę bo taki durny w ogóle kraj mamy, "to przez Tuska" itd. to nie są Polakami. Te osoby chcą być Ruskimi i tyle w temacie

Ja chce po prostu spokojnie i dobrze żyć. Wszystkim Polakom życzę jak najlepiej, a do żadnej wojny nie dojdzie, także nie napinaj się tak.

Jeszcze coś bym dopowiedział: skoro wam tak źle tutaj to co tu jeszcze robicie ?

Wyjaśniłem to wcześniej.

03.03.2014 17:52
189
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Mursh, widzę że jesteś najbardziej zagłębiony w temat, mógłbyś mi wyjaśnić jakie są plany Putina i jakie dokładnie ma zamiary ?

03.03.2014 17:53
190
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator
03.03.2014 17:57
😈
191
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

] no wiele rzeczy, np: siedziec na zmywaku, podcierac dupy starym rybakom, oczyszczac ryby w przetworni, Ale jak ktos nie ma ambicji to droga wolna

Jednak ktoś to musi robić.

Gdyby każdy szedł Twoim tokiem rozumowania to wszystko byłoby obsrane dookoła bo nikomu nie chciałoby się pracować na stanowisko sprzątaczki ze względu na ''aspiracje''.

03.03.2014 17:59
192
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Najlepsze dla mnie w tym wątku jest to, że 20-22 letni ludzie wiedzą najwięcej na temat zagranicznego rynku pracy, na temat wojen, na temat działań politycznych.

Pracowałem już w Norwegii, dostawałem za to pensje. Ale rozumiem, że nie mam racji, bo nie mam 40 lat?

A jeśli wy wierzycie w to, że Putin wywoła jakąkolwiek wojnę, to wam gratuluje. W najgorszym przypadku Putin spróbuje przejąć Ukrainę, co mu się nie uda. A nawet jak mu się uda, to Polsce nic nie grozi. Jestem tego pewien. Zresztą sami zobaczycie. Nie trzeba być ekspertem politycznym, żeby to stwierdzić. Każdy logicznie myślący człowiek, dojdzie do takiego wniosku.

Mursh, widzę że jesteś najbardziej zagłębiony w temat, mógłbyś mi wyjaśnić jakie są plany Putina i jakie dokładnie ma zamiary ?

Po raz kolejny ten durny sarkazm. Odpowiedź masz wyżej.

03.03.2014 17:59
193
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Nie martw się, na tym świecie nigdy nie zabraknie ludzi do takich zawodów. Na prawdę nie trzeba wiele aby się wybić troszeczkę wyżej, wiec jak najbardziej Dracula ma rację.

Może są ludzie, których największym marzeniem jest praca sprzątaczki. Wolna wola.

03.03.2014 17:59
AvengerXXX
194
odpowiedz
AvengerXXX
111
I found love!

Może nasz kraj nie jest idealny, może władza nie jest taka, jaką byśmy sobie wymarzyli, ale to jest moja ojczyzna, na której się urodziłem. Jeżeli miałbym zginąć to nie za polityków, idiotów czy innych ludzi, których nie trawię w Polsce, ale m.in. za Wawel, Syrenkę warszawską, polskie drzewa, polskie morze i przede wszystkim za moją rodzinę bo jeżeli jakieś ruskie ścierwa mają chodzić po naszej, polskiej ziemi to broń sama garnie mi się do ręki.

03.03.2014 18:02
195
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Pracowałem już w Norwegii, dostawałem za to pensje. Ale rozumiem, że nie mam racji, bo nie mam 40 lat?

Co robiłeś w tej Norwegii ? Jak długo pracowałeś ? Nie chodzi o to, żeby mieć 40 lat, tylko żeby sobie wyrobić jakieś sensowne zdanie na jakiś temat trzeba zdobyć doświadczenie, a zakładam, że mając 20 lat gówno wiesz i gówno widziałeś, mówiąc prosto.

Po raz kolejny ten durny sarkazm. Odpowiedź masz wyżej.

Przestań zgrywać mądrale, wtedy może ludzie będą wobec Ciebie sarkastyczni ?

03.03.2014 18:05
😁
196
odpowiedz
wlodzix®
98
Zapach starca

Rozwala mnie też to, że ci wszyscy "uciekający z tego tusko POlandu" myślą w większości, że ktoś na nich czeka z otwartymi ramionami i bananem na twarzy w tym lepszym świecie. Można się wyrzec Polskości, ale naiwnym trzeba być żeby myśleć, że wszyscy dajmy na to Anglicy powiedzą OK: już nie jesteś Polakiem, witaj u nas, jesteś naszym obywatelem teraz. NIE ! Tak nie będzie.

Lewak, obieżyświat, one world for olll - pojedzie do Anglii i zdziwi się srogo jak znajdzie się anglik, który da mu w papę bo jest polakiem i zabiera pracę. Tak może być też.

Mamy swój kraj, swoją historię, swój język, po prostu swój kawałek planety. Trzeba tego bronić - bo look at map świat jest podzielony granicami. Cały ! Wow powie lewak: to nie ma otwartych granic i jednego świata ?!!!?!?!?!??!

Nie nie ma !

Może nasz kraj nie jest idealny, może władza nie jest taka, jaką byśmy sobie wymarzyli, ale to jest moja ojczyzna, na której się urodziłem. Jeżeli miałbym zginąć to nie za polityków, idiotów czy innych ludzi, których nie trawię w Polsce, ale m.in. za Wawel, Syrenkę warszawską, polskie drzewa, polskie morze i przede wszystkim za moją rodzinę bo jeżeli jakieś ruskie ścierwa mają chodzić po naszej, polskiej ziemi to broń sama garnie mi się do ręki.

End of topic. Całkowicie popieram.

03.03.2014 18:06
Drackula
197
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

[191] ale jak najbardziej, tylko ze Mursh bedzie to robil dlatego ze Polska ma go w dupie i nie szanuje jego osoby.
Sam zmywak czy podobna praca jest ok, ale jesli robisz to chwilowo, aby dorobic do stypendium czy cos podobnego. Naprawde nie wyobrazam sobie aby z takim zawodem planowac jakas przyszlosc.

NIe wiem, moze ludzie z miasta maja inaczej ale ja osobiscie jakbym mial na zachod jechac aby zmywac gary czy podcierac dupy to wolabym sobie posiedziec w moich truskawkach i ogorkach. :)

[184] w sumie po namysle, mysle ze chyba nadchodzi pora abym z funciakow wyskoczyl i wreszcie wyrobil ten brytyjski paszport bo jeszcze mnie w obozie gdzie zamkna :)

03.03.2014 18:08
198
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Co robiłeś w tej Norwegii ? Jak długo pracowałeś ? Nie chodzi o to, żeby mieć 40 lat, tylko żeby sobie wyrobić jakieś sensowne zdanie na jakiś temat trzeba zdobyć doświadczenie, a zakładam, że mając 20 lat gówno wiesz i gówno widziałeś, mówiąc prosto.

Pracowałem 4 razy po 3 miesiące. Czyli rok. Jednak po tym jak radziłem sobie tam ja i jak radzi tam sobie moja siostra, jestem w stanie wywnioskować, że źle tam nie jest.

Przestań zgrywać mądrale, wtedy może ludzie będą wobec Ciebie sarkastyczni ?

Jeśli chodzi o rynek pracy w Norwegii, to nigdzie nie zgrywałem mądrali. Odpowiedziałem tylko drackuli, który próbuje udawać znawce, mimo iż w Norwegii to on był co najwyżej na wakacjach.

Jeśli chodzi o Putina itp., to również nie zgrywam mądrali. Na wojnie się nie znam, jednak czy Ty naprawdę wyobrażasz sobie, że Putin pokonuje Ukrainę, a następnie atakuje Polskę? Bardzo wątpliwe czy to by mu się udało, a jakby się nie powiodło, co jest prawie pewne, to byłby skończony, a w historii zapamiętany jako drugi Hitler.

03.03.2014 18:13
dzony600
👍
199
odpowiedz
dzony600
41
ru ru ru rurkowców

oczywiście ucieczka

03.03.2014 18:14
Belert
😃
200
odpowiedz
Belert
166
Legend

jesli sadzicie ze UE sie ucieszy jak 10 mln polakow do nich wyjedzie to sie grubo mylicie :)

Mursh: fajnie jest jak takich jak ty sa jednostki gorzej jak przjedzie z polski z 200 tys polakow to tak rozowo nie bedzie moj drogi.

Wniosek lepiej juz teraz wyjezdzajcie

03.03.2014 18:16
201
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Pracowałem 4 razy po 3 miesiące. Czyli rok. Jednak po tym jak radziłem sobie tam ja i jak radzi tam sobie moja siostra, jestem w stanie wywnioskować, że źle tam nie jest.

Nie pochwaliłeś się sam co robiłeś, więc zakładam, że praca sezonowa, mało ambitna i przede wszystkim nudna, ale jeżeli czyjaś pasją życiową jest ten rodzaj pracy przez całe życie to życzę powodzenia. Wydaje mi się jednak, że pracując przez 12 miesięcy bez przerwy w takiej pracy miałbyś troszeczkę inne zdanie.
Patrząc w ten sposób to i w Polsce można zarobić godziwie łapiąc taką pracę. Sam pracowałem 5-7 lat temu 4 x po 3 miesiące, mając miesięcznie około 8 tysięcy złotych w Polsce, więc w takim razie Polska jest "rajem płacowym". A co więcej to w Niemczech dało się nawet wyciągnąć po 5-6 tysięcy euro miesięcznie w tego rodzaju pracy. Niestety po jakimś czasie podziękowałem. Jestem ambitniejszy.


Pracowałem 4 razy po 3 miesiące. Czyli rok. Jednak po tym jak radziłem sobie tam ja i jak radzi tam sobie moja siostra, jestem w stanie wywnioskować, że źle tam nie jest.

Też mam wujka w Norwegii, daje ostro na platformach i jak wraca do Polski to mu czerwony dywan rozkładają!

03.03.2014 18:16
cswthomas93pl
202
odpowiedz
cswthomas93pl
81
Legend

Drackula czy Ty naprawdę myślisz, że wszędzie jest tak jak w Polsce? Chodzi mi o pracę w Norwegii. Mam jedną prośbę - nie wypowiadaj się na dany temat, jeśli nie masz o nim zielonego pojęcia, bo czytając Twoje wypowiedzi można złapać się za głowę. Jeśli nie masz wiedzy odsyłam do google. Wpisz sobie praca w Norwegii. Co możesz robić i za ile. Szczęka Ci opadnie.

03.03.2014 18:21
203
odpowiedz
Faolan
121
Człowiek Wilk

Rozbrajają mnie te romantyczne wizje uchodźstwa. Normalnie już widzę jak Cameron wita imigrantów kwiatami, chlebem i pracą.
Na początku jeśli skala nie będzie duża pewnie odbędzie się to w miarę standardowo, ale w miarę napływu ludności zostaną zapewne stworzone obozy dla uchodźców. Potem będzie wielkie zastanawianie co zrobić z całą tą masą napływową. Budżet państwa nie jest z gumy, a socjal ostatnio jest na cenzurowanym w UK. O ile Wielka Brytania nie weźmie udziału w jakiejś wojnie i drastycznie nie spadnie jej ilość rąk do pracy to raczej nie liczyłbym na to, że nagle magicznie zostanie stworzona robota dla dajmy na to 50 tys. Polaków.
To nie druga wojna światowa, że nagle kogoś olśni, że ma kilkanaście tysięcy potencjalnych górników, którzy za parę groszy obsadzą kopalnie.

03.03.2014 18:23
Drackula
204
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

[203] Shhhhhhh, cswthomas juz sie ustawil w kolejce, nawet sobie konto walutowe w Polsce otworzyl. Szkoda tylko ze google nie poinformowalo go jak i gdzie to zrobic :0

03.03.2014 18:25
205
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Nie pochwaliłeś się sam co robiłeś, więc zakładam, że praca sezonowa, mało ambitna i przede wszystkim nudna, ale jeżeli czyjaś pasją życiową jest ten rodzaj pracy przez całe życie to życzę powodzenia. Wydaje mi się jednak, że pracując przez 12 miesięcy bez przerwy w takiej pracy miałbyś troszeczkę inne zdanie.

Pochwaliłem się co tam robiłem. W poście 185. Ja nie twierdze, że w Norwegii jest lekko, łatwo i przyjemnie. Pracuje się tak samo ciężko, jak w innych krajach, jednak pensja jest wyższa. Ja nie mam zamiaru pracować na budowie u szwagra do końca życia. Jednak mam dopiero 20 lat i pewnie sam rozumiesz, że od czegoś trzeba zacząć.

Niestety po jakimś czasie podziękowałem. Jestem ambitniejszy.

Ja pracuje po to, aby zarobić. Nie jestem sportowcem, żeby sobie wybierać, gdzie mi się podoba, a gdzie nie.

daje ostro na platformach i jak wraca do Polski to mu czerwony dywan rozkładają!

Widać z tobą nie można normalnie porozmawiać, bo na jeden twój normalny post, przypadają trzy posty gównianego sarkazmu. EOT.

03.03.2014 18:26
AvengerXXX
206
odpowiedz
AvengerXXX
111
I found love!

Proponuję stworzyć nowy wątek, a nie wpisywać tutaj rzeczy niekoniecznie związane z głównym tematem.

03.03.2014 18:26
207
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

cswthomas93pl --> jedź do Rumunii i wpisz w google "Praca w Polsce" i też zobaczysz kokosy!

Wpisałeś sobie również w google "godziwe utrzymanie" w Norwegii ?
Jeśli życie polega na tym, żeby iść do roboty, harować po kilkanaście godzin dziennie i potem wracać do przyczepy kempingowej aby zjeść kanapki i iść spać. Wtedy odłożone pieniążki można wydać w Polsce i pochwalić się przed znajomymi jakie to majątki się ma.
Porównując sobie oferty jakie dostałem Norwegia, Dania, Niemcy i podliczając wszelkie koszty wyszło mi, że sytuacja wygląda bardzo podobnie.
Niestety w Norwegii jest dla mnie za zimno i zbyt pusto, w Danii za bardzo wieje i leje.

03.03.2014 18:27
208
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

Panowie tak piszecie, że w Polsce można się ustawić.

Łatwo Wam to przychodzi, gdyż nie jesteście na naszym miejscu.

Za Waszych czasów łatwiej było znaleźć pracę, nie było takiej konkurencji.

Teraz są takie czasy, że przedsiębiorcy mogą przebierać w podaniach o pracę i wręcz dyktować niekorzystne warunki płacowe.

Ja już się trochę w życiu przejechałem, nigdy życie mnie nie rozpieszczało. Nie miałem i nie mam na durnowate imprezy czy inne dyrdymały, dokładam się rodzicom do wszystkiego go kiepsko przędą.
Byłem i jestem ubogim człowiekiem, pracuję kiedy się da od 15 roku życia.

Uczę się 2 języków obcych aby mieć szanse na lepszą przyszłość.
Jestem świadom, że w najbliższym okresie będę musiał pracować u Niemca za najniższe stawki gdzieś na hali produkcyjnej.

Rozumiem, że trzeba mieć aspiracje, bo sam je mam.

ALE NIE ZNOSZĘ JAK KTOŚ SIĘ WYMĄDRZA, BO MU SIĘ UDAŁO.

Rynek pracy 10-20 lat temu, a rynek pracy dzisiejszy to 2 zupełnie odmienne historie.
Teraz, że tak powiem konkurencja by Was zjadła.

Pozdrawiam.

03.03.2014 18:30
209
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Jeśli życie polega na tym, żeby iść do roboty, harować po kilkanaście godzin dziennie i potem wracać do przyczepy kempingowej aby zjeść kanapki i iść spać.

No właśnie z tego powodu ja jeszcze nie wyjechałem do Norwegii. Muszę uzbierać jakieś pieniądze, żeby żyć na porządnym poziomie. Nie mam zamiaru mieszkać w przyczepie.

03.03.2014 18:33
210
odpowiedz
Dessloch
208
Legend

[208]co ty pier... za przeproszeniem.
za moich czasow jak zaczynalem bezrobocie bylo ponad 20%, gospodarka w ruinie, psy dupami szczekaly a zagranica zamknieta.

wy teraz mlodzi macie zajebiscie, bo granice otwarte bezrobocie 13-14%, w Warszawie i wiekszych miastach praca lezy na ulicy. Do tego jest bogatsze spoleczenstwo wiec i wiecej sie zarabia.

tylko, ze Wam sie w dupach poprzewracalo i nie pojdziecie pracowac za minimum krajowe "bo nie po to studiowalem", "nie oplaca si z domu wychodzic za takie pieniadze".

chcecie od razu 3k na reke i zeby wszystko Wam na tacy bylo dane

03.03.2014 18:33
cswthomas93pl
211
odpowiedz
cswthomas93pl
81
Legend

Drackula tylko na tyle Cię stać? O UK myślałem zanim cokolwiek się w polityce działo. Aktualnie zmieniłem tylko miejsce wybycia i to nie przez aktualną sytuację. Google mnie nie poinformowało, bo wcale tam nie szukałem. A konto niestety jest niezbędne do wyjazdu.

Juanhijuan - mam znajomą która w Norwegii siedzi ładne lata i nie narzeka. Z tego co widziałem można stwierdzić, że żyje w luksusach.

Czader-Master +1

Gdzie zaciągnąć się do roboty, jeśli wszędzie wymagają doświadczenia, a jak z takimi wymaganiami mamy zdobyć jakiekolwiek doświadczenie? Logika.
Tutaj nic mnie nie trzyma dlatego wypierdzielam jak najszybciej, przynajmniej pracę będę miał i to nie za śmieszne pieniądze.

/ akurat ja żadnych studiów nie ukończyłem, powiem więcej. Minimum krajowe przy moich potrzebach wystarczyłoby w zupełności.

03.03.2014 18:34
Drackula
212
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

[209] a co? siostra wyszla za maz za norwega a ten tak reaguje? : En annen Pole?!!!! no!!!

bo jesli nie to Twoja historia sie kupy nie trzyma.

03.03.2014 18:36
213
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

wy teraz mlodzi macie zajebiscie, bo granice otwarte bezrobocie 13-14%

Bo 50% młodych za granicą.

chcecie od razu 3k na reke i zeby wszystko Wam na tacy bylo dane

Ja bym chciał nawet te głupie 1500 na rękę więc mi tu nie pier***

w Warszawie i wiekszych miastach praca lezy na ulicy.

Zapraszam na południowy wschód podkarpacia.

tylko, ze Wam sie w dupach poprzewracalo i nie pojdziecie pracowac za minimum krajowe "bo nie po to studiowalem", "nie oplaca si z domu wychodzic za takie pieniadze".

Ale pierdolisz... Chłopie jak tu pracy nawet za najniższą nie ma. Zrozum! To nie Warszawa.

Więc albo zostaje emigracja do normalnej części Polski, albo do normalnej części Europy.
Niestety nie każdy urodził się w miejscu dającym duże możliwości, czy rodzinie srającej kasą.

trochę wyrozumiałości Panowie.

Jednak prawda, że Polak Polakowi wilkiem

03.03.2014 18:38
214
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Gdzie zaciągnąć się do roboty, jeśli wszędzie wymagają doświadczenia, a jak z takimi wymaganiami mamy zdobyć jakiekolwiek doświadczenie? Logika.

5 lat studiów = 4 x wakacje po 3 miesiące = 12 miesięcy praktyki w zawodzie = doświadczenie.

Trzeba tylko chcieć. Języka też się można nauczyć, a nawet 3. Na moim roku był koleś, który miał nieprzeciętny rozum. Jak kończył studia mówił płynnie po angielsku, francusku i japońsku. Chciał i osiągnął to co chciał. A powiem szczerze, że na imprezach też był pierwszy i zostawał najdłużej.

03.03.2014 18:44
215
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

[209] a co? siostra wyszla za maz za norwega a ten tak reaguje? : En annen Pole?!!!! no!!!

To ci akurat wyszło :D. A na serio to po prostu jest profesjonalna firma, a ja miałem umowę krótkoterminową. Na więcej czasu nie byłem tam potrzebny, ponieważ sporo pracowników było na urlopach, więc przydał się ktoś do roboty. Jednak niedawno dostałem propozycje stałej pracy, jednak dopiero od listopada 2014, kiedy poszczególnym pracownikom kończą się umowy.

Z siostrą nie zamieszkam, bo ma dwójkę dzieci. Zresztą chce być samodzielny, a nie liczyć na nią. Dlatego teraz zbieram pieniądze i mam nadzieje że uda mi się uzbierać odpowiednią sumę do grudnia.

A i żeby nie było wątpliwości, mąż Polak :D.

03.03.2014 18:46
216
odpowiedz
Juanhijuan
165
Hawkeye

Zawsze jednak uważałem, że lepiej coś osiągnąć na własną rękę, ale co kto woli.

03.03.2014 18:46
cswthomas93pl
217
odpowiedz
cswthomas93pl
81
Legend

Ja mieszkam na środku Polski w miejscowości do ~40k mieszkańców, a sytuacja taka sama jak u Czadera.
Dorobić sobie ciężko, a co dopiero znaleźć normalną pracę. O pracy na umowę nawet nie wspominając.
Aktualnie u mnie i u reszty rodziny problemów z kasą nie ma, ale wiadomo - nie mogę sobie pozwolić na jakieś zachcianki. Dlatego postanowiłem też wyjechać.

Juanhijuan - miałem 3 lata praktyki w swoim zawodzie, firma obiecała gruszki na wierzbie i co? I jajco.

03.03.2014 18:51
Debczak_Lebork
218
odpowiedz
Debczak_Lebork
59
Głos Prawdy

Jestem żołnierzem zawodowym i marnie widze nasze szanse. Podejrzewam, ze na naszego jednego BWP przypada takich wozow ruskich z 50. Ze swoim plutonem wolalnbym uderzyć w partyzantke :]

03.03.2014 18:51
wysiak
😁
219
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Zapraszam na południowy wschód podkarpacia.

I ktos cie tam lancuchem do plotu przykul? Na calym swiecie absolutnie normalne jest, ze ludzie wyjezdzaja ze swoich pipidow w miejsca, gdzie akurat jest praca, tylko nieudacznicy wola siedziec na dupie i narzekac, ze "pracy nie ma".

03.03.2014 18:53
😁
220
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

[219]

Jakby Waćpan potrafił czytać ze zrozumieniem to by wywnioskował z poprzednich postów, że nie czekam na okazję od losu, sam staram się ją wypracować.

Ten przykład odwoływał się do ludzi posiadających domy i rodziny w tej okolicy w stosunku do wypowiedzi Pana warszawiaka, że praca leży na ziemi.

To niech zajedzie Pon na ten teren i się rozejrzy po rynku pracy, a dopiero potem zacznie pisać swe wypociny.

03.03.2014 18:56
wysiak
😊
221
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

I co z tego? Przykladowo w Anglii praca - szczegolnie lepiej platna - jest tak samo glownie w wiekszych miastach, i nie jest niczym niezwyklym, by ktos mieszkajacy i majacy dom w jakiejs wiosce, dojezdzal codziennie do biura godzine, dwie, albo czasami i trzy, w jedna strone. Tylko Wacpanowie z polskich wiosek sa najwyrazniej na to zbyt dumni.

03.03.2014 19:00
👍
222
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

To dojeżdżaj do pracy 100km + dziennie do pracy (bo naprawdę w pobliżu pracy nie ma, może niektórym ciężko w to uwierzyć, ale tak, są jeszcze takie miejsca w Polsce mlekiem i miodem płynącej), albo porzuć cały swój dobytek i się przenieś.

Powiedz tym ludziom, że są zbyt dumni.

A z resztą po co ja dyskutuję z ludźmi, którzy uznają tylko swoją rację.

No nic niech Wam się wiedzie, powodzenia.

03.03.2014 19:06
223
odpowiedz
Dessloch
208
Legend

Zapraszam na południowy wschód podkarpacia.

a ja zapraszam do duzego miasta jak sobie nie mozesz poradzic w swojej okolicy. Bo praca zawsze sie znajdzie, tylko ze nie zawsze dla Ciebie. Wyjedz na pare lat do duzego miasta, za granice, zdobadz doswiadczenie i jak tak bardzo lubisz swoje rejony to wroc tam.
nikt Ciebie nie zatrzymuje w jednym miejscu.

No ale zaraz znajzdiesz kolejna wymowke... bo po prostu nie chcesz znalezc pracy i wolisz uzalac sie nad soba, zamiast podjac meska decyzje i cos z tym zrobic.

03.03.2014 19:06
wysiak
😁
224
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Leniu smierdzacy, kilka lat temu dojezdzalem do pracy przez prawie trzy lata grubo ponad 100 kilometrow, wstawalem codziennie o 5 rano, zeby zlapac pociag o 6, pozniej przesiasc sie na inny, i pozniej na autobus, zeby byc w pracy o 9 rano. Po czym o 17 wychodzilem, i w domu bylem zwykle troche przed 8 wieczor. Jakos nie bylem na to "zbyt dumny", widac tylko "ponowie" z polskich wiosek sa na to "zbyt dumni". Aktualnie droga w jedna strone do pracy zajmuje mi prawie poltora godziny, a pracuje z Anglikami, ktorzy dojezdzaja grubo ponad dwie, i sa w pracy o 8 rano. Jest tez np jedna kobieta z Birmingham, ktora po prostu zyje przez tydzien w hotelu w Londynie, a do domu wraca tylko na weekendy. Tez jakos nie sa na to "zbyt dumni". Magia normalnie.

03.03.2014 19:13
😁
225
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

wysiak - Ciekawe czy Ci Anglicy by tak chętnie dojeżdżali do pracy przy kursie paliwa 5.50 GBP/litr.

No ale zaraz znajzdiesz kolejna wymowke... bo po prostu nie chcesz znalezc pracy i wolisz uzalac sie nad soba, zamiast podjac meska decyzje i cos z tym zrobic.

Przeczytaj me posty ze zrozumieniem to się dowiesz na temat moich aspiracji.

No chyba, że od razu lubisz wysnuwać wnioski, że każdy młody człowiek w dzisiejszych czasach to leń.

Piszę o sytuacji gospodarczej w moim regionie, a Wy na podstawie takiej wypowiedzi wysnuwacie wnioski na temat mojej pracowitości, lenistwa i aspiracji.

Jesteście zabawni.

03.03.2014 19:25
226
odpowiedz
Dessloch
208
Legend

Łatwo Wam to przychodzi, gdyż nie jesteście na naszym miejscu.

Za Waszych czasów łatwiej było znaleźć pracę, nie było takiej konkurencji.

Teraz są takie czasy, że przedsiębiorcy mogą przebierać w podaniach o pracę i wręcz dyktować niekorzystne warunki płacowe.

mi to wyglada bardziej na uzalanie sie nad soba i swoim pokoleniem niz opis sytuacji w Twoim rejonie. Ja ci przedstawilem, ze wczesniej w "naszym" pokoleniu wcale latwiej nie bylo...

03.03.2014 19:27
227
odpowiedz
zanonimizowany636606
89
Generał

wysiak ---> co innego dojeżdżać 3h do pracy za 1500 pln a zupełnie inna sprawa jak się dostaje 3000 funtów, bo nie uwierzę, że przez tyle lat pracujesz za mniej (zapewne wyciągasz dużo więcej, więc Twój argument w porównaniu z polskimi realiami jest z dupy).

03.03.2014 19:31
halfmaniac
228
odpowiedz
halfmaniac
84
Dr. Freeman

Nie ma się co dziwić, że większość głosów w tej dyskusji to głosy tchórzliwych pip, które przy pierwszej możliwej okazji spieprzyłyby z kraju gdzie pieprz rośnie. Jest to wynikiem II Wojny Światowej, okupacji najpierw hitlerowskiej, a potem sowieckiej. Na wojnie giną odważni, honorowi, uczciwi, a przezywają tchórze, kapusie, łapownicy i kolaboranci. Obecne społeczeństwo polskie w dużej mierze składa się z nich właśnie. A obrazu nędzy i rozpaczy wśród ludu polskiego tylko dopełnił PRL, który promował konformizm, łapownictwo i załatwiactwo. Polacy są zdegenerowanym narodem.

03.03.2014 19:33
229
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

Ja ci przedstawilem, ze wczesniej w "naszym" pokoleniu wcale latwiej nie bylo...

No nie wmówisz mi, że 10-20 lat temu osoba po studiach z dobrą znajomością 2 języków obcych musiała wegetować za śmieszne pieniądze.

Dessloch

Widzę, że argumenty się skończyły i się ciągle powtarzasz.

Idąc twoim tokiem rozumowania, skoro wtedy było wedłu ciebie ciężko to musiałeś być leniwy i teraz użalasz się nad sobą jak to za twoich czasów było źle.

Widzisz jak można obracać kota ogonem.
Tylko po co rodaku?

03.03.2014 19:33
wysiak
😊
230
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Czader-Master --> To ty jestes zabawny, opowiadajac rzewne historie o braku pracy w wioskach podkarpackich i niemoznosci z nich wyjazdu - kiedy wyjazdy za praca sa najnormalniejszym zjawiskiem na calym swiecie. No ale rozumiemy, takim "ponom" latwiej jest siedziec na dupie i narzekac jak to "cholerni wyzyskiwacze otwieraja wszystkie firmy tylko w duzych miastach i nie chca otworzyc nic sensownego w ich rodzinnym Pipidowie, wiec co oni bidulki maja zrobic, przeciez nie opuszcza rodzinnych stron i ojcowskiej krwawicy", niz naprawde zainteresowac sie wlasnym losem. Jakos w takich Stanach absolutnie normalna sytuacja jest np przeprowadzka calej rodziny do innego stanu albo i na drugi koniec kraju, bo akurat tam jest lepsza i lepiej platna robota. No ale przeciez "wacpany" sa na takie ruchy zbyt dumne.

No nie wmówisz mi, że 10-20 lat temu osoba po studiach z dobrą znajomością 2 języków obcych musiała wegetować za śmieszne pieniądze.
Nie musiala, mogla znalezc sobie prace w duzym miescie albo za granica. Dokladnie tak, jak ja zrobilem. Za to kilku moich kolegow ze studiow, ktorym sie nie chcialo, siedzi nadal na dupach w Polsce, i narzeka, ze 'zeby miec dobra praca to kurde trzebaby sie przeprowadzic do Poznania albo Wroclawia, ale jak to tak - opuscic strony rodzinne.. niemozliwe..'.

Setak --> No pewnie, ze dobrze zarabiam, gdybym nie chcial dobrze zarabiac a wolalbym siedziec na dupie i narzekac jak Czader Master, to pewnie nadal mieszkalbym w Zielonej Gorze, i klepalbym kod w jakiejs firemce. No ale niestety/stety nie bylem "zbyt dumny", by pracowac najpierw iles lat w Monachium - dojezdzajac tam z Polski co tydzien autem 700 km w jedna strone - a pozniej by przeprowadzic sie na stale do UK. Myslisz, ze mi te zarobki ot tak z nieba spadly?

03.03.2014 19:40
231
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

oj wysiak ty tyle o mnie wiesz, że naprawdę nie masz prawa wydawania żadnej opinii na mój temat, bo z twojego zachowania wychodzi wielkie buractwo.

Jakbyś umiał czytać(porządnie), a nie wyszukiwał jedynie haków aby dogryźć bliźniemu to byś się dowiedział, że jestem człowiekiem pracującym, uczącym się i rozwijającym.

Wstydź się swojego zachowania bo zieje od ciebie jadem nienawiści.
A to dziwne, że jesteś taki nerwowy skoro uwazasz się za człowieka sukcesu.

I nie, nie mam zamiaru siedzieć u siebie na wsi, a nawet w tym kraju, więc możesz skończyć pieprzyć o mojej bezczynności panie wróżbito.

[232]
Jakim niepowodzeniem? :O

03.03.2014 19:41
232
odpowiedz
Dessloch
208
Legend

No nie wmówisz mi, że 10-20 lat temu osoba po studiach z dobrą znajomością 2 języków obcych musiała wegetować za śmieszne pieniądze.

na co mi bylo moje 3 jezyki, jeden bardzo dobry przy bezrobociu 21%? nikt nie szukal pracownikow z jezykami, a z fachem w reku. Przez co pierwsze pol roku pracowalem za minimum krajowe a do tego w tym samym casie studiowalem, wiec de facto nie dosc ze musialem sobie mieszkanie zapewnic, zaplacic czesne za studia to jeszcze dojezdzac codziennie ponad godzine do pracy... no ale w naszych czasach bylo tak prosto wg Ciebie...

Twoje odwracanie ogonem slabo ci wychodzi, bo nie widziales nikogo narzekajacego tutaj na to jak 10 lat temu bylo zle... zaczelo sie od tego jak oznajmiles, ze my sie wymadrzamy bo kiedys bylo latwiej.

argumenty sie nie skonczyly, tylko po prostu nie docieraja do Ciebie... moze jak powtorzy pare osob te same argumenty to moze przestaniesz sie uzalac nad soba i swoim pokoleniem (zreszta roznicy tak wielkiej nie ma, az tak starsi od Ciebie nie jestesmy).

[231] znowu uzalasz sie nad soba i swoim niepowodzeniem

03.03.2014 19:42
HUtH
233
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Ludzie, wysiak robi w IT, nie ma porównania...

03.03.2014 19:45
wysiak
234
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Huth --> A ktos mnie zmuszal by isc na studia akurat informatyczne, a nie np politologie czy inna pedagogike? Czader-Master tez pisze o "mlodych osobach po studiach z dobra znajomoscia dwoch jezykow obcych"...

Moglbym dodac, ze na swoj pierwszy komputer, na ktorym uczylem sie tego 'IT', zapracowalem samodzielnie, poswiecajac cale wakacje w wieku 19 lat na prace po 12 godzin dziennie (7 rano-7 wieczor) na czarno na CPNie, ale po co - w koncu - "IT, nie ma porownania"...

03.03.2014 19:48
235
odpowiedz
mich83
121
Generał

""No właśnie problem w tym, że jeszcze nie mam wystarczająco pieniędzy, aby wyjechać za granicę. Mam plan, aby uzbierać jakieś pieniądze na dobry start za granicą, wyjechać tam, po czym wynająć jakieś mieszkanie, mieć odłożone pieniądze za wynajem na rok, a potem spokojnie szukać pracy. Jeśli wszystko poszłoby po mojej myśli, to po jakiś dwóch-trzech latach, miałbym już własny dom i mógłbym żyć na poziomie.""

Boze niektórych naiwnośc mnie poraża. Myslą ze wyjadą za granice i po dwóch latach pracy bedzie ich tam stać na dom. Płace wyzsze ale i zycie droższe. pozatym gratuluje do konca zycia pracy na zmywaku.

03.03.2014 19:50
236
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

Zawsze jednak uważałem, że lepiej coś osiągnąć na własną rękę, ale co kto woli.

To do mnie?
Miałem z tobą nie rozmawiać, ale widzę że w końcu odpuściłeś sobie ten beznadziejny sarkazm, więc mogę Ci normalnie odpowiedzieć, jeśli akurat te słowa były kierowane do mnie.

Ja staram się osiągnąć coś na własną rękę, tylko po prostu muszę od czegoś zacząć. Nie dostaje się wszystkiego za darmo.

Czader-Master
Przesadzasz. Ja nigdy nie pracowałem w kraju, a na razie na finanse nie narzekam. Jak tutaj nie możesz roboty znaleźć, to wyjedź zagranice.

Boze niektórych naiwnośc mnie poraża. Myslą ze wyjadą za granice i po dwóch latach pracy bedzie ich tam stać na dom. Płace wyzsze ale i zycie droższe. pozatym gratuluje do konca zycia pracy na zmywaku.

To, że ty umiesz sobie załatwić tylko zmywak za granicą, to twój problem. Kolejny gość, co się wypowiada na temat pracy zagranicą, mimo iż gówno wie na ten temat. Czekam na następnego eksperta.

A pisząc dom, miałem na myśli własne mieszkanie, w którym nie musiałbym się martwić o to, czy za miesiąc będę mógł tam dalej mieszkać.

03.03.2014 19:53
HUtH
237
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Wysiak <- no bez przesady, uważasz, że każdy może iść na infę czy inne studia w dobrej branży? W ogóle, że wszyscy mają być inżynierami, żeby spokojnie móc się co chwila przeprowadzać czy dojeżdżać 100km do pracy, bo to koszty równe 10% ich wynagrodzenia, a nie 50 i więcej %? Czasami przesadzasz...

03.03.2014 20:09
Minas Morgul
238
odpowiedz
Minas Morgul
184
Szaman koboldów

Mursh - co prawda nie orientuję się, jakie są ceny nieruchomości w Norwegii, ale powiem tak. We Francji zarabiam więcej, niż średnia krajowa i gdybym naprawdę chciał tutaj zamieszkać, to za kwotę, za którą kupiłbym sobie porządne mieszkanie w Warszawie lub dom pod Warszawą, dostałbym tutaj jakąś psiarnię w kamienicy, gdzie mieszka większość Paryżan. To, co dla Polaków jest przeciętnością, tutaj jest już zupełnym rarytasem. Ceny potrafią szybować pod niebiosy za to, że za oknem widać kawałek nieba, a nie mur ^^.
Wiem, że podobnie jest z własnościówkami w wielu innych dużych stolicach.
Jeśli w Norwegii, za 2 lata porządnej pracy można kupić sobie norweskie mieszkanie o przyzwoitym standardzie, to tam jadę, ale coś mi się nie wydaje :).
Obecnie najrealniejsza dla mnie opcja, to jeszcze parę lat zdobywania konkretnych doświadczeń za granicą i powrót do kraju z próbą rozpoczęcia własnego biznesu. Przynajmniej teraz wiem, że jak mi się nie uda, zawsze mogę mieć domek pod Oslo za półdarmo ;).
Życzę Ci ogólnie wszystkiego dobrego, bądź ambitny, ale nie śrubuj swoich oczekiwań za bardzo, żebyś się później nie zawiódł, jak na to wszystko, czego chcesz, przyjdzie ci pracować dużo więcej.

03.03.2014 20:11
Dryf Wiatrów Zachodnich
239
odpowiedz
Dryf Wiatrów Zachodnich
113
Generał

Tak sobie czytam dyskusje o pracy w Polsce i chcialbym niesmialo zwrocic uwage na pare rzeczy:
1. Nie kazdy moze skonczyc dobre studia, z roznych powodow, na przyklad albo sie za pozno ogarnal albo nie ma zdolnosci.
2. Ci ktorym sie juz udalo zapominaja o waznej rzeczy - wspolczesnym 20-25 latkom jeszcze sie NIE udalo, co oznacza ze inaczej patrza na przeszkody albo to co ich czeka.
3. Powiazane z punktem drugim - nie bierzecie pod uwage takich czynnikow jak stres, obawa przed nieznanym, sklonnosc do nerwowosci, mysli "boze ja nic nie umiem po tych studiach" przy powszechnej krytyce szkolnictwa wyzszego... To moze bardzo wplynac na podejmowane decyzje.
4. W kontescie rozmowy o tym jak jest teraz w tym kraju troche dziwnie wygladaja wypowiedzi o tym ze mozna przeciez latwo wyjechac ;D

Zeby byla jasnosc - uwazam ze marudzenie i odwlekanie to najgorsze co czlowiek moze sobie zrobic [niestety sam mam do tego sklonnosc], ale zwracam uwage ze inaczej sie patrzy na zycie i mozliwosci jak juz sie nieco swiata liznelo, cos porobilo i osiagnelo. Nie wszyscy sie rodza gotowi do dumnego lapania doswiadczenia od konca LO i podboju Europy.

Niektorzy sie budza z letargu w wieku 20, 22, 25, nawet 30 lat - ludzie sa rozni. Apeluje o troche... zrozumienia dla tych co ogarniaja sie pozniej niz srednia.

03.03.2014 20:20
Herr Pietrus
😁
240
odpowiedz
Herr Pietrus
176
Ubecka Wdowa

Ale do kogo, do tych co uważają, że na świecie mogą zostać sami wysokiej klasy specjaliści IT? I co gorsza, wcale nie piszą tak, bo są głupi...

03.03.2014 20:22
wysiak
241
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Herr Pietrus --> I naprawde myslisz, ze na calym swiecie 'za praca' przemieszczaja sie tylko 'wysokiej klasy specjalisci IT'? Np w USA?

03.03.2014 20:25
Paudyn
242
odpowiedz
Paudyn
186
Kwisatz Haderach

W Polsce "mobilnosc" jeszcze raczkuje. Nikt nie kaze dojezdzac 100-200km, mozna sie przeciez przeprowadzic. Ale wtedy za daleko do mamusi, tatusia i kolegow. Nie dosc, ze wypada sie wreszcie samemu oprac, to jeszcze sloiki trzeba targac...

03.03.2014 20:56
243
odpowiedz
zanonimizowany972473
3
Centurion

co prawda nie orientuję się, jakie są ceny nieruchomości w Norwegii,

Tutaj przyznam szczerze, że ja też się nie orientuje.

Jeśli w Norwegii, za 2 lata porządnej pracy można kupić sobie norweskie mieszkanie o przyzwoitym standardzie, to tam jadę, ale coś mi się nie wydaje :).

W sumie nieźle popłynąłem z tym mieszkaniem po dwóch latach :D. No ale będę się starał, bo chce coś osiągnąć w tej Norwegii.

Życzę Ci ogólnie wszystkiego dobrego, bądź ambitny, ale nie śrubuj swoich oczekiwań za bardzo, żebyś się później nie zawiódł, jak na to wszystko, czego chcesz, przyjdzie ci pracować dużo więcej.

Dzięki :). Mam nadzieje na godziwe życie w Norwegii. Nie oczekuje żadnych bogactw, po prostu chcę, aby mi na wszystko starczyło, bez zmartwień o to, czy spłacę rachunki za miesiąc. Oczywiście łatwiej byłoby mi żyć w Polsce, bo w końcu język, znajomi itp., ale jednak jeśli w tym wieku chce coś zarobić, to w Norwegii będzie mi o to łatwiej niż w Polsce.

03.03.2014 21:00
Api15
😊
244
odpowiedz
Api15
90
dziwny człowiek...

A co do Norwegi...

Przeglądasz już jakieś oferty prac? Jeśli tak, to możesz zarzucić linka? Nie chodzi mi o prace typowo fizyczne, ale związane na przykład z logistyką.

03.03.2014 21:03
245
odpowiedz
zanonimizowany771529
31
Generał

Bez norweskiego możecie sobie darować tyle Wam powiem

No chyba, że interesuje Was praca na magazynie.

Skończyły się tam złote czasy, że przyjmowano każdego z dwoma rękami do pracy.

Konkurencja nie śpi, dużo bezrobotnych jest na miejscu.

03.03.2014 21:15
Herr Pietrus
😃
246
odpowiedz
Herr Pietrus
176
Ubecka Wdowa

wysiak - a skąd, ale niektórzy czasem podkreślają, ze kto takim nie został, jest samemu sobie winnym ostatnim frajerem. Ni i pewnie na przeprowadzki takze mechaników, pracowników birowych i innego motłochu ma w takim USA wpływ takze rynek najmu nieruchomości, cokolwiek chyba mniej nieprzystępny finansowo.

03.03.2014 21:48
Paudyn
247
odpowiedz
Paudyn
186
Kwisatz Haderach

Mam przeczucie graniczace z pewnoscia, ze wplyw ma przede wszystkim fakt, iz nie szukaja sobie kolejnych wymowek.

Wszystko zalezy od branzy, na przyklad logistyka to czesto male miasteczka, a duze firmy (Omega Pilzno), ktore oferuja calkiem niezle pieniazki, natomiast koszty utrzymania sa duzo nizsze, niz w duzej aglomeracji. Ostatnio mialem konkretna propozycje pracy, tyle ze w Zielonej Gorze. Z powrotu do kraju nie skorzystalem, ale po przeliczeniu wyszlo czarno na bialym, ze zylbym na wlasna reke na wyzszym poziomie, niz w rodzinnej Wawie.

Takze praca nie tylko w duzym miescie i na dodatek niekoniecznie najkorzystniejsza pod katem zarobki/koszty. Oczywiscie, ze jest jeszcze kwestia tego, co oferuje dane miejsce zamieszkania, ale to juz kazdy musi sobie sam dobrac priorytety.

03.03.2014 23:09
Drackula
248
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

Mursh masz poczytaj sobie ;)

http://mylittlenorway.com/2011/06/how-much-do-people-earn-in-norway/
http://www.numbeo.com/cost-of-living/country_result.jsp?country=Norway

Cena sredniego apartamentu poza centrum oslo to jakies 2 miliony koron a ty nie zarobisz wiecej niz 250tys na rok brutto bedac po liceum i bez fachu w reku. Z tego niech Ci zostanie polowa to juz bedzie dobrze wiec po 2 latach to sobie budke na piwo kupisz :)

Aha i nie zapomnij: jak nastepnym razem bedziesz jechal to wez calego vana cebuli, jak Ci sie uda przemycic to przebitka jest nieziemska, kupe kasy juz na starcie zarobisz :)

03.03.2014 23:45
😊
249
odpowiedz
Maziomir
39
Senator

Tak sobie czytam i nasuwa mi się pewne rozwiązanie. Moglibyśmy utworzyć jakąś golową dywizję lub chociaż samodzielną brygadę ucieczkową. Podoba mi się ten duch walki! W grupie zawsze raźniej przebijać się na emigrację i mniejsza szansa, że internują w Rumunii. Tylko tym razem raczej nie do UK, bo znowu wystawią rachunki po wojnie. No chyba, że z własnym złotem pociągniemy, przy czym trzeba się liczyć, że od razu przepadło. Ja bym od razu celował w Argentynę. Albo na Księżyc. Tam już jest Twardowski więc można by jakąś polską kolonię założyć.

Aha, Dragon_666 - wiesz co i wiesz gdzie?

04.03.2014 00:26
secretservice
250
odpowiedz
secretservice
55
Generał

No ale nasze złoto już tam jest od 1939 roku. Zresztą niektórzy uciekli pierwsi czy się mylę? Możny by dla nich utworzyć samodzielną ochotniczą brygadę powrotną i rzucić zaporowo eszelonami pod Białymstokiem.

Forum: Front czy ucieczka ?
12następnaostatnia