Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Mass Effect Andromeda | PC

początekpoprzednia123456
11.04.2017 15:51
669
odpowiedz
freqxu
1
Junior

Ja przyznam szczerze, że póki co gra mi się przyjemnie. Jest za mną niewiele ponad 12 godzin i naprawdę nie jestem zawiedziony. Trochę mnie boli mimika tych postaci, ale wg mnie gra nadrabia to wyglądem planet. Historia? Póki co, jest okej.
Nie jest to co prawda to samo co w poprzedniczkach, ale na tą chwilę dałbym całej grze 7-7,5 / 10. Ale dopiero co skończyłem Eos, więc wypowiem się po skończeniu całości.

11.04.2017 16:31
670
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
25
Generał

Główny wątek zaliczony tylko 12 godzin myślałem ze będzie dłużej. Jeszcze troche pogram w poboczne zadania. Na razie 9/10 ze względu na to ze mimo ze to tylko 12 godzin to mamy tylko 1/3 gry i można grać dalej 2 przeciwnym wypadku było by 8.5. Jeszcze nie wystawiam ostatecznej oceny. Jak skończę z gra.

11.04.2017 17:33
670.1
futureman16
25
Generał

I juz jakiemuś trollikowi ocena sie nie spodobała. Ech te minusy i dzieciarnia.

13.04.2017 12:26
😊
671
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Warrir
40
Centurion
6.5

Jako wieloletni fan serii zabrałem się za Andromedę z ogromnym entuzjazmem, nie straszne mi były paskudne animacje, czy błędy techniczne - wyszedłem z założenia, że jeśli gra ma mi zaoferować świetnie opowiedzianą historię, to nie będę miał z tym żadnego problemu.
No i faktycznie błędy techniczne nie przeszkodziły mi w rozrywce, ale to nie ma znaczenia, bo gra podpadła mi wieloma innymi elementami.

Czy Andromeda faktycznie zasłużyła na falę krytyki jaką zalana została przez graczy w dniu premiery?
I tak, i nie. To nie jest totalnie beznadziejna gra, ocenianie ją na 1-3/10 to lekka przesada. Niektórzy nawet będą się w Andromedzie świetnie bawić.
Problem jest taki, że w zestawieniu z trylogią ta gra leży i kwiczy.

Zacznijmy może od kwestii soundtracku - Andromeda ma w zanadrzu niezłe utwory, które w grze są praktycznie są niezauważalne, podczas gdy w trylogii ME potrafiły one zbudować fenomenalny klimat. Powiem więcej, poprzednie Mass Effecty uważam za jedne z najlepiej udźwiękowionych gier w jakie miałem okazje zagrać, utwory potrafiły poruszyć odpowiednią strunę i były świetnie wkomponowane w rozgrywkę.
Jak jest tutaj? Nijak, muzyka jest, raz gorsza raz fajniejsza, ale po zakończeniu gry praktycznie żadnego utworu się nie pamięta.

Scenariusz - ano, pomysł z zasiedlaniem nowej galaktyki był dobry, ale częsty zarzut jaki pada, i jaki padnie też ode mnie - co to za nowa galaktyka, skoro wszystko przypomina tutaj Drogę Mleczną z trylogii?
Dodatkowo sposób opowiadania historii nie ma żadnego polotu, ot, latają po planetach i szukają miejsca do skolonizowania, w tle pojawia się jakiś zły kosmita który chce nam przeszkodzić i którego motywacje do samego końca są nam nieznane.
I w sumie nam zwisają koło ogona - bo o ile w przypadku Żniwiarzy od samego początku budowano w okół tego wątku otoczkę intrygującej tajemnicy którą aż chciało się poznawać, tak tutaj antagoniści są pozbawieni jakiegokolwiek wyrazu. Są bo są, bo Ryderowi nie może być za łatwo.

Powaga sytuacji i sposób jej odbierania przez bohaterów - no, to tutaj najbardziej drażniący mnie element. Ryder jest naiwnym żartownisiem.
Mamy bohatera na którego barkach staje zadanie skolonizowania obcej galaktyki, a któremu zachowaniem bliżej do Star-Lorda że Strażników Galaktyki, niż Sheparda.
Doprowadza to do sytuacji że naprawdę trudno zaangażować się w całą opowieść emocjonalnie. Nasz bohater zostaje obwołany Pionierem (czymś w rodzaju kapitana, przywódcy całej inicjatywy), podczas gdy ten nie ma żadnego doświadczenia i jest totalnym żółtodziobem, wszyscy przyklaskują, szybko akceptują sytuacje i powierzają swój los w ręce dzieciaka który pewnie nawet nigdy niczym nie dowodził.

No właśnie, powaga sytuacji - trylogia ME była pełna patosu, bohaterowie wygłaszali płomienne przemowy dotyczące walki z wrogiem, przyszłością ludzkości, jednoczeniu się, a w tle pobrzmiewała świetna muzyka. Całość choć w założeniach bardzo prosta - bo oto mamy wielkie zagrożenie które może zgładzić całą galaktykę, była przesycona dramatyzmem i fenomenalnym klimatem.
Bohaterowie z kolei byli wiarygodniej nakreśleni od strony psychologicznej. A historia miała bardzo gigantyczny rozmach. Poczucie humoru owszem, zdarzało się, ale wszystko było odpowiednio dawkowane, a Shepard faktycznie był charyzmatycznym i silnym liderem.
Jak to wygląda w Andromedzie? Ano wszyscy hasają po nowej galaktyce na zasadzie ,,uda się, to się uda, nie uda się, to się nie uda'', i rzucają sucharami na lewo i prawo. Są naiwni, często zachowują się jak banda nastolatków - a wszystko udaje im się głównie dzięki szczęściu, nie ich inteligencji.

Grze zaszkodziła też otwarta struktura świata - standardowo gra jest wypełniona treścią na dziesiątki godzin, ale jest to treść zbędna, w większości stanowiąca raczej zbędny zapychacz mający na celu przedłużyć żywotność rozgrywki.
Nie wiem, gdzie tutaj podziały się te rzekome ,,inspiracje Wiedźminem'' o których mówiło BioWare.
Trylogia ME (nie licząc jedynki) miała ograniczone lokacje, ale nadrabiała dialogami mającymi duży wpływ na otaczający nas świat i relacje z towarzyszami.
W ME:A nie dość że wybory nie mają większego znaczenia, to złapałem się na tym - że mam w zasadzie głęboko w tyłku, co mój Ryder powie i którą opcje wybiorę.

Podsumuje to tak:
Andromeda to najbardziej infantylna odsłona Mass Effecta.
Nastawiona raczej na czystą rozrywkę, i do zagrania jeden raz. Nie jest zła, ale nie na takiego Mass Effecta czekałem. Seria raczej zaliczyła regress niż progress, i jeśli ktoś spodziewa się czegoś na poziomie poprzednich odsłon - może być zawiedziony.
Jako nowa marka - Andromeda sprawdziłaby się jako niezły średniak, ale jako ME mamy do czynienia z katastrofą.

13.04.2017 12:32
😜
671.1
Drackula
179
Bloody Rider

No właśnie, powaga sytuacji - trylogia ME była pełna patosu, bohaterowie wygłaszali płomienne przemowy dotyczące walki z wrogiem, przyszłością ludzkości, jednoczeniu się, a w tle pobrzmiewała świetna muzyka.

taa, jeszcze tylko flagi USA brakuje do dopelnienia calosci. Od ilosci tego patosu i sztywnosci akurat grajac w ME mozna dostac mdlosci. Chociazby tylko dlatego ME:A dostaje u mnie punkt wiecej od poprzedniej trylogii.

Andromeda to najbardziej infantylna odsłona Mass Effecta.
Nastawiona raczej na czystą rozrywkę, i do zagrania jeden raz.

sadze to samo o poprzedniej trylogii, no moze poza ta czysta rozrywka bo grajac w MEty musialem robic przerywniki co by mnie patos nie zemdlil.

post wyedytowany przez Drackula 2017-04-13 12:33:01
13.04.2017 15:01
671.2
Warrir
40
Centurion

@Drackule - cóż, widocznie nasze upodobania się ze sobą rozmijają.
Trylogia w moim mniemaniu była zdecydowanie lepiej rozpisana, szczególnie jeśli chodzi o postacie, które są bardziej wyraziste i łatwiej się z nimi utożsamiać.
Podobnie z antagonistami - Żniwiarze czy Człowiek-Iluzja kontra Kethowie z Andromedy, to nawet w połowie koło siebie nie leży.

Wolę taki patos, niż banalną historię ze słabo rozpisanymi bohaterami i nie potrafiącą zaangażować odbiorcy emocjonalnie.

Ale masz prawo mieć na ten temat inne zdanie ;)

13.04.2017 12:47
672
odpowiedz
EvolvedForever
23
DeadMan
7.5

35h na liczniku więc się wypowiem.
Wiele osób nastawiało się że Andromeda będzie równać się z trylogią, a tak wcale nie jest dlatego są oceny jakie są. Andromeda to inny rozdział i inna gra i tak należy na nią patrzyć. Fabuła jest dość krótka starcza na max.12 h. ogólny poziom jej nie jest taki jak w trylogii ale jest dobry, tak jak pisałem to jest inna gra. 80% stanowią zadania poboczne i jest ich od groma. Dzielą się one na: Ciekawe, mniej ciekawe oraz typowe zapychacze. Graficzne jest nie równo, jakość efektów stoi na bardzo wysokim poziomie natomiast tekstury twarzy to nadal średnia półka. Patch 1.5 jak wiadomo, naprawia tą straszną mimikę twarzy i animację.
Ogólnie jest dobrze, gra mi się przyjemnie gra nie nudzi, po 35 h nie jestem zawiedziony. Andromeda to inna gra która nie trzyma się trylogii, to całkiem inna opowieść. Kto liczył na jakąkolwiek kontynuacje lub pasującą przynajmniej w połowie klimat trylogii ten zawszę będzie oceniał Andromedę jako crapa.

13.04.2017 13:48
673
odpowiedz
1 odpowiedź
Ryszawy
69
Konsul

Ciekawy film poruszający temat generowania scen dialogowych w grach:

https://youtu.be/0qvvmVpS3AA

13.04.2017 17:56
😍
673.1
Blackthorn
107
Senator

Jak ja słyszę ten argument, że ME:A może mieć gorsze animacje od np. takiego Uncharted 4, bo gra jest dużo dłuższa to się zastanawiam czy ludzie, którzy za wszelką cenę bronią Andromedę do idioci (fanboye też się wliczają) czy znajomi i pracownicy studia. Niech chociaż raz ktoś porówna ilość i długość scen dialogowych ME:A z grą, która jest "krótsza". Będzie zabawnie jak się okaże, że suma scen dialogowych ME:A jest niższa, niż Uncharted 4.

post wyedytowany przez Blackthorn 2017-04-13 18:02:31
13.04.2017 16:53
674
odpowiedz
5 odpowiedzi
EvolvedForever
23
DeadMan

Taka informacja: Nowa wersja denuvo v4. została złamana.
Wikipedia/Denuvo potwierdza złamanie gry 2Dark przez CPY a ta gra miała Denuvo v4.
Nie jest to w żaden sposób promocja piratów czy coś, lecz pokazanie że była nowa wersja i już jej nie ma a wydawcy nadal będą moczyć kasę w coś co jest złamane.

13.04.2017 17:06
674.1
Warrir
40
Centurion

Ja wyznaję zasadę że dobra gra sama się sprzeda ;)
Jak wydawca ma odpowiednie podejście, to nie trzeba najnowszych wersji Denuvo, żeby produkt na siebie zarobił.

13.04.2017 17:10
674.2
EvolvedForever
23
DeadMan

Warrir - Tak, tak powinno być Wiedźmin 3 jest tego dobrym przykładem.
Denuvo już nie skuteczne a wydawcy i tak będą wydawać na to kasę zamiast dopracować grę.

13.04.2017 19:14
674.3
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

Każdy przywołuje Wieśka3 ale ja przywołam GTA V które bardzo dobrze się sprzedało bez zabezpieczeń denuvo itd, można też dodać XCOM-a 2, This war of mine, gry od Paradoxu czyli EU IV, HoI 4, różnego rodzaju CoD-y. Można pełno gier wymienić które dobrze zarobiły czyli wniosek jest taki że dobra gra się sprzeda a ktoś doceni ciężką pracę. Chciwy 2x traci. Dalej nie mogę kupić w rozsądnej cenie Warhammera TW, cpy się ociąga z ogarnięciem tego tematu strategicznego.

Na ME:Andromeda poszło 40 baniek a wyszła pokraka za 190 zeta. Nie dałbym nawet stówki za ten bajzel cały.

13.04.2017 19:55
674.4
Warrir
40
Centurion

@Rumcykcyk - w przypadku GTA V duże znaczenie miał też bardzo ciepło przyjęty tryb multiplayer, podobnie z CoDami które głównie trybem online stoją - dlatego nie podawałbym ich jako dobre przykłady, wiadomo przecież że piraci ściągają głównie gry nastawione na tryb single-playerowy. :)

Wiedźmin 3 od samego początku był drm-free, co jest ogromną rzadkością jeśli chodzi o produkcje AAA. Wystarczyło przecież pobrać instalkę z goga - i można było ją udostępnić komu się tylko chciało. Żadnego łamiania zabezpieczeń - gra trafia niemal kilka godzin po premierze na torrenty. Nie przeszkodziło to Redom w osiągnięciu sukcesu.

Ale ogólnie z twoim wpisem w pełni się zgadzam ;)

15.04.2017 08:20
674.5
futureman16
25
Generał

Czytałem na ten temat tylko ze w tym 2dark jest wersja x84 a 64 bitowa jest trudniejsza. Tak czy siak z miesiąca na miesiąc sa coraz bliżej do rozbrojenia całkowicie denuvo. Ale wciąż potrzeba trochę czasu na złamanie więc to będzie dawane do wszystkich wiekszych gier.
A drm free niemoniecznie dobrym pomyslem bo wszedzie bedzie to krążyć jakieś tam ddrm lepiej dac.

13.04.2017 20:07
675
odpowiedz
kubaro
47
Konsul

Właśnie skończyłem 100% w 84h. Gra sama w sobie bardzo dobra, do naszej załogi można się przywiązać. Jeden ze słabszych ME, ale żeby dorównać tej serii naprawdę ciężko będzie. Uważam, że sam Wiedźmin nie pobił serii ME 1-3. Oczywiście finał podobał mi, się czekam na następną część. Fajne wątki z drogi mlecznej, i wyjaśnienie dlaczego inicjatywa naprawdę powstała. W sumie wybory moralne nie były aż tak ważnie, ale w pełni satysfakcjonujące. Wystawiłem 9.0 po 15h gry, ocenę mogę śmiało potwierdzić. Grze trzeba dać czas bo wolno się rozkręca. Dużo misji pobocznych które przerywają na długo fabułę. Tak czy inaczej 9/10 POLECAM!

13.04.2017 22:33
676
odpowiedz
ste100
50
Konsul

79h, 98%.
Powiem tak - do finału na spokojnie dawałem tej grze 7/10. Ale po finale... mocno naciągane 6/10. Archont to jakiś żart. Finał z nim to jakaś kpina. Koryfeusz przy nim to villain roku, jeśli nie dekady. A to hollywoodzkie zakończenie, rodem Pg-12, to chyba jakiś ułom pisał. Liczyłem na jakiś niespodziewany zwrot akcji, że coś się zdarzy, że KTOŚ przybędzie po tym co się stało w finale, a tu nic, dupa. I nawet teraz nie wiem, po co w ogóle ratowałem tą durną angarską AI, bo w ogóle się nie dowiedziałem o co chodziło z jej wątkiem, a po finale zniknęła.

14.04.2017 12:34
677
odpowiedz
4 odpowiedzi
EvolvedForever
23
DeadMan

Mam problem z Andromedą, gdy uruchamiam grę to mam czarny ekran z migającym kursorem, gdy zminimalizuję grę do małego okna, obraz wyświetla się normalnie.
Jeszcze wczoraj było wszystko dobrze, miał ktoś z Was taki problem i może mi napisać jak się jego pozbyć? Byłbym wdzięczny za pomoc.

14.04.2017 13:22
677.1
Tal_Rascha
135
Beauty of the Void

zrób naprawę gry na Origin

14.04.2017 15:20
677.2
EvolvedForever
23
DeadMan


Tal_Rascha - Niestety to nie pomogło.
Jak na razie gram w ''oknie bez ramek'' i to chyba jedyne wyjście.

14.04.2017 16:13
677.3
Malina107
5
Legionista

Jeżeli masz zainstalowany program typu TeamViewer, to wyłącz go przed uruchomieniem gry

14.04.2017 16:18
677.4
EvolvedForever
23
DeadMan

Malina107 - No właśnie nie mam tego typu programu.

14.04.2017 15:12
678
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cubi__
47
Centurion

Witam. mam wersję z przed patcha i nie skomentuje tego. Mam na wysokich ustawieniach(i7 2600 4,6GHz,GTX680 2GB,8GB RAM, Monitor 1680 na 1050 EIZO S2031W ), ale mam takie mikroprzycięcia, szczególnie i w sumie tylko na początku. Jak by coś dogrywało. Mam to na zwykłym HDD, a nie na ssd i teraz się zastanawiam,czy to wina małej ilości ramu, czy 2GB pamięci karty graficznej. Jeśli chodzi o grę, to mam bardzo mieszane uczucia. W sumie fajnie się gra i ładna jest, chodź uważam,że dalej najładniejsza gra to SW: Force Unleashed 2, ale widoki są piękne,ale nie dla grafiki w nią gram i tu jest zgrzyt. Uważam się za fana ME, ale ME:A coś mi nie gra. Nie wciąga tak. No i największy wnerw, jak grałem na starych sterownikach i dopiero po zainstalowaniu nowych FUNKCJE graficzne, ustawione, zaczęły mi działać, bo wcześniej to mi nie działały. Dziwne, że należy pobrać nowe sterowniki bo inaczej gra nie zadziała poprawnie. A mam wrażenie,że im nowsze sterowniki tym mniej efektów karta wyświetla, gry stają się...brzydsze. Czy ktoś kto ma 16GB ramu może mi napisać, czy ma coś takiego ? Swoją drogą, mam dziwne wrażenie,że to wina zabezpieczenia.

14.04.2017 16:30
678.1
kubaro
47
Konsul

Mam 16gb RAMu, gtx970 i i5-4590k w grze występują czasami przycięcia na ułamki sekund. Z tego co wiem znajomy gra na PS4 i również one występują.

15.04.2017 19:28
678.2
ste100
50
Konsul

Ja tak miałem do momentu kiedy przeniosłem grę z HDD na SSD. Dogrywanie i przycięcia zniknęły.

14.04.2017 19:41
679
odpowiedz
3 odpowiedzi
BlaskOgnia
6
Chorąży
1.0

Nie no ilość baboli w tej grze zakrawa o pomstę do nieba. Jedziesz Nomadem pod górę (Nomad jedzie nie spada) w stronę bazy Kettów i wyskakuje komunikat że wykraczas poza misje. Nosz japrdl, trzeba było zrobić bardziej strome zbocze by uniemożliwić dotarcie tam.

No ale dobra zjeżdżasz. Wjeżdżasz gdzieś Nomadem wychodzisz dróżyną, a bohater zaczyna spadać. Tylko nie w dół. SPADA W BOK! Nosz kurwicy można dostać bo spada tak na sam dół zbocza ma to tyle wspólnego z fizyką, co ja z jajkiem kury na świątecznym stole, czyli nic. Kuriwsz dalej ale idzisze brniesz napórzd. Trafiasz na monolit gdzie znowu trzbea odczytać jakieś durne bezsensowne glify, ale nie nie możesz tego kuźwa zrobić, bo nie zabiłeś wszystkich strażników, ALE NIE MOŻESZ ICH ZABIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo przez pieprzonego baga strażnicy są pod ziemią, co ciekawe oni o Ciebie strzelać mogą i bez problemu trafiają, ale kiedy ty do nich strzelasz trafiasz w grunt.

Nie no ja juz na ten moment pasuję. Gra NA TEN MOMNET czyli przed kluczowymi poprawkami zasługuje najwyżej na 1 na 10, ze względu na ilość błędów i to oczywistych które możńa by wyeliminowac gdyby ktoś to chciał przestestować przed wydaniem. Dla mnie to jest czerwona kartka. To jest jakiś obłęd. Żeby to był jeszcze jakiś jeden bag raz na jakiś czas, ale tu jest ich multum i pojawiają się dosłownie na każdym kroku. Chwilę przed tym co opisałem na moich oczach zniknęło ciało zabitego demona kettów, tyle że on po zabiciu zastygł w postawie prężenia się do ataku.

Jeszcze wcześniej kompani z dróżyny pojawili się ni stąd ni zowąd po drugiej stronie tarczy kettów, której niby przejść nie można bez jej wyłączenia. Oczywiści ez tej pozycji byli bezużyteczni w walce z Kettami.

To jest jakaś totalna masakra. 30 minut gry i już mam dość.

Rozważam próbę zwrócenia tego gówna do Empiku.

post wyedytowany przez BlaskOgnia 2017-04-14 19:43:28
15.04.2017 18:22
679.1
Maverick0069
35
Pretorianin

"DRÓŻYNĄ" ???
narzekasz na błędy a sam byki walisz!!!
Wstyd!

16.04.2017 16:00
679.2
BlaskOgnia
6
Chorąży

Tak łosiu narzekam na błędy. Mi nikt nie płaci za pisanie komentarzy i testowanie niepoprawnie przetestowanego produktu. Prawda jest taka, że ME:A było zwykłym skokiem na kasę. Pierwszy raz w życiu kupiłem grę w dniu premiery, do tej pory zawsze kupowałem starsze tytuły po niższych cenach i nigdy więcej tego błędu nie popełnię.

Co więcej włączyłem sobie ponownie ME2 i mimo, że grafika jest sporo gorsza od Andromedy (może za wyłączeniem mimiki i wyglądu twarzy) to jednak jest to produkt absolutnie doskonały. Ja nie jestem w stanie policzyć ile razy Andromeda wywoływała śmiech zażenowania wynikający z absurdalnie płytkiej fabuły, a ile razy ME2 wywoływał autentyczny uśmiech wynikający z genialnie zaprojektowanych postaci. "Pieprzyć radę". No i po kłopocie.

Widzisz. Ja pamietam olbrzymie narzekania graczy na Inkwizycję. Mówiło się o olbrzymim świecie pełnym zapchajdziur i powtarzalnych czynności. Ale w ME2 też jest masa powtarzalnych czynności tylko one są zrobione z głową.

W Andromedzie ilość rozwiązań, które powodują, że automatycznie mówię sobie: nie to nie możliwe, bezsensownie to zrobili jest niebotyczna.

Podjeżdżasz do punktu X tylko po to, by AUTOMAT spuścił w tym miejscu stację do szybkiej podróży. To sam nie mógł tego zrobić? Po co my tam skoro z góry ustalony został punkt zrzutu? Fabularnie jest to bezsens totalny. A wystarczyło inaczej to rozwiązać.

No ale dobra postawiłeś tę stację i co? Od ręki w mgnieniu oka pojawiają się na mapie znaczniki miejsc do wydobycia surowców. Czyli co ten skan jest robiony w płaszczyźnie poziomej, bo mi się zawsze wydawało, że skan górniczy robi się w pionie, czyli albo w miejscu zrzutu urządzenia, albo za pomocą orbitalnej sondy z ultradźwiękami, co oznacza, że strefy górnicze wykryto by już z poziomu orbity. Przecież pierwiastki nie generują spod ziemi tak dużego promieniowania by dało się je wykryć ot tak magiczna różdżką. Na zasadzie stawiasz w jednym miejscu urządzenie i w promieniu 2 kilometrów wiesz, czy coś się tam znajduje. Naciągane to strasznie.

Zeskanuj sobie glify. Tylko co za zaawansowana cywilizacja używa tak prymitywnych zabezpieczeń do otwierania. I jeszcze te klucze do rozwiązywania jakby się graczowi nawet tak prostej zagadki nie chciało ogarnąć.

W ME2 nie ma czegoś takiego jak znaczniki, które Cię prowadzą za rączkę jak jakiegoś niedorozwiniętego idiotę. Masz mapę wskaźnik CELU ale nie IDŹ TAM. To powoduje, że niemal za każdym razem idę w przeciwnym kierunku by poszperać w dodatkowych miejscach, gdzie skrzynki NIE SĄ oznaczone i ich zbieranie NIE MAKSUJE GRY, tylko rozwija nam postać.

Generalnie cała ta produkcja została rozwiązana po prostu w niewłaściwy sposób jak na sagę Mass Effecta. Wszędzie dosłownie wszędzie są paski psotępu od 0 do 100 % a zadaniem gracza jest ich wypełnienie.

Więc tu nie chodzi tylko o błędy. Błędy da się załatać. Chodzi o brak fabuły. Zapchajdziury. Rozwiązania, których żaden patch nie naprawi. Pamiętasz co się stało z ME3? Gracze wymusili na autorach wykonanie lepszego zakończenia, tutaj tak się nie da, bo trzeba by przebudować całą grę, bo nie chodzi o spierdolenie jednego tylko elementu, ale całej ich masy.

I może i ja jestem graczem starej daty, może mnie bardziej kręci tajemniczość pierwotnej sagi Mass Effecta, ale tam mimo korytarzowości poszczególnych lokacji nie czułem się na każdym kroku jak skończony debil, któremu wystarczy podać jakąś miernej jakości historyjkę by się cieszył ze strzelania. Może się czasy zmieniły i gracze tak bardzo zidiocieli, że innych gier nie opłaca im się tworzyć, ale to chyba nie tak, bo Wiedźmin pokazał, że można zrobić coś dobrze i na tym zarobić. Całkiem sporo zresztą.

Ja naprawdę wolałbym by ta gra miała gorszą grafikę, ale lepiej zbudowany świat.

18.04.2017 17:42
679.3
.:DarkPassenger:.
8
Centurion

Taka prosta gra a tak trudna dla takiej AMEBY umysłowej..

14.04.2017 19:42
680
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cubi__
47
Centurion

kubaro Dzięki za informację, bo przyznam szczerze, trochę się zaniepokoiłem. Pierwszy raz gram w cokolwiek co wykorzystuje więcej niż 4GB Ramu, cały czas mam wykorzystywane ok.7,6-7,8 GB ramu i te ...skoki, szczególnie na początku, no dają mi do myślenia. Swoją drogą kupiłem kompa parę lat temu pod Wieśka, a do downgrade z grafiką jaką zrobili, nie mogę się do niego zabrać. Jeszcze raz dzięki za informację :]

14.04.2017 19:44
680.1
BlaskOgnia
6
Chorąży

Gra jest beznadziejnie zoptymalizowana. Na słabszych sprzętach wygląda to tak, że w jednym miejscu gra chodzi całkowicie płynnie, a pół metra dalej przycina tak że grać się nie da. Nie widzi więc, że na lepszycm sprzęcie przycięcia choć nie są tak dokuczliwe, to jednak występują.

15.04.2017 08:11
680.2
futureman16
25
Generał

Zmien sprzęt mi chodzi bardzo dobrze a mam średni sprzęt.

15.04.2017 08:11
681
odpowiedz
futureman16
25
Generał
8.5

Pogralem po przejściu fabuły z półtorej godziny i odinstalowalem bo mnie znudziło ja nie z tych co maxuje. Ale tak jak pisałem mi sie podobało bugow wiekszych nie miałem plynnosci i grafika bardzo dobrze grałem na wysokich. Jedynie mam zastrzezenia do długości fabuły grajac spokojnie zajęło mi przejscie jej 12 godzin. No i jeśli chodzi o poziom trudności jest on bardzo niski chociaż to nie zręcznościowa gra a RPG więc na punktację moją nie wpływa. Dobrze się bawiłem tylko glowny wątek mógłby być dłuższy albo poboczne zadania zbliżone do głównego wątku było by lepiej. Ostatecznie zgadzam sie z oceną na gol.

15.04.2017 19:33
682
odpowiedz
velociraper
16
Konsul
4.0

fabuła w tej grze nie istnieje

16.04.2017 17:58
683
odpowiedz
2 odpowiedzi
TraXsoN
61
Pretorianin

Gra to kupa , pirtylion zadań typu przeskanuj,znajdź bądź oczyść i tak w koło macieju jedynie zadania fabularne są ciekawe , wspominałem o optymalizacji? Ta gra nie wygląda lepiej od wiedźmina 3 a nie potrafi utrzymać stabilnych klatek co odwrócę kamerą to spadek o 10-20. No cóz przejść ją trzeba ale nie wrócę do niej za chiny

16.04.2017 21:24
683.1
Hydro2
116
Legend

Po co wykonujesz zadania poboczne ? Ja w takich grach np je pomijam, a skoro Ci się nie podobały, to tym bardziej powinieneś je pomijać.

16.04.2017 22:21
683.2
futureman16
25
Generał

Jakis dziwny gatunek graczy sie wypowiada o andromedzie. Typ grający na siłę we wszystko w grze mimo ze sie nie podoba to wszystko. Głupota.

16.04.2017 21:22
684
odpowiedz
TraXsoN
61
Pretorianin

No dobra, źle graficznie nie ma, ale nie uwzględnia to tych skoków fps'ów które potrafią z 70 spaść do 30

17.04.2017 04:29
685
odpowiedz
3 odpowiedzi
tihomax
48
Centurion

Ja się poddałem. Poczekam aż będą te obiecane dodatki i poprawki to sobie zagram.
Z tego co się orientuje to byłem gdzieś w połowie.Poczekam na DLC i poprawki i zagram tak jak się powinno.

17.04.2017 08:05
685.1
futureman16
25
Generał

Ja juz dawno po grze i mi działała nawet ani razu nie musiałem wgrywac wcześniejszego save czy 0 wyjść do pulpitu nic 0 i doszedłem do końca... Fabuły oczywiście tylko.
Wniosek. Gra jest grywalna ale atak nastąpił niesamowity. Tyle bardziej zabugowanych gier wychodziło nawet wiedzminy były bardziej zbugowane. Podobno w wiedzin 2 nawet doszło do sytuacji kiedy nie dało sie grać dalej bo buga ludzie dostawali trzeba było zaczynać od początku.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-17 08:07:36
17.04.2017 11:27
685.2
1
BlaskOgnia
6
Chorąży

Futureman16 sęk w tym, że wiedźmin stanowił klasę samą w sobie jeśli chodzi o fabułę. Nie znajdziesz tam pierdyrialda kompletnie nieistotnych znajdziek i nie ma sytuacji w której ponad GRUBO ponad połowa aktywności to szukanie skrzynek z niepotrzebnymi pistoletami. Wszystkie znajdźki w wiedźminie zostały przygotowane jako elementy które się zbiera PRZY OKAZJI. Nie ma czegoś takiego że każda skrzynka i każdy element do otworzenia jest na mapie zaznaczony jako konkretna aktywność do odhaczenia. Chcesz to zaglądasz w każdy kąt, nie chcesz to nie i gra Cie za to nie "ukaże" obniżonym poziomem przejścia całości.

Tu nie chodzi o błędy. Bo je da się załatać wie to każdy. Chodzi o całokształt,l którego nie naprawią żadne patche.

post wyedytowany przez BlaskOgnia 2017-04-17 11:27:35
17.04.2017 11:30
685.3
BlaskOgnia
6
Chorąży

Przecież tam niemal wszystko opiera się na znajdźkach. Dosłownie. Skrzynki - znajdźki. Minerały - znajdźki. Rośliny - znajdźki. Monumenty porzuconych - skrzynka do odnalezienia. Praktycznie żadna z tych pobocznych aktywności nie ma nic wspólnego z rozgrywką. Jest zwykłą zapchajdziurą.

I to nie takie które są po prostu porozrzucane po świecie jak w wieśku i możesz sobie kwiatek zerwać lub nie, kuferek przeszukać lub nie. One nakurwiają na mapie traktując ludzi jak idiotów. Ludzie tam idą, bo naiwnie wierzą, że może coś ciekawego będzie, a potem się zawodzą, bo okazuje się, że przejechali Nomadem w chuj trasy i nic interesującego nie znaleźli.

17.04.2017 13:20
😢
686
1
odpowiedz
T20
54
Pretorianin
6.0

Gra jest zwyczajnie średnia.
Liczyłam na coś więcej od BW, ale po Inkwizycji nie wierzyłam że mogą zrobić coś jeszcze gorszego.
Co tu mogę napisać...ogólnie nie podoba mi się trzon rozgrywki jakim jest eksploracja planet.

spoiler start

Powinni zostawić Aleca przy życiu i jemu zlecić osiedlanie planet, a córka/syn z kolei by się udali w pogoni za tajemnicami Archonta i porzuconych, no ale łatwiej przecież zrobić kilka map i nawalić wszędzie mase NPC, którzy potrzebują pomocy...

spoiler stop


Fabuła w zasadzie jest dobra i wątek główny przechodzi się lekko i przyjemnie, co daje wspomnienie poprzednich części, no ale został on rozciągnięty przez nudne do porzygu osiedlanie planet.
Z początku na Eos czuje się zew przygody, ale wraz z wykonywaniem kolejnych misji, lądowaniem na kolejnych planetach przyjemność gdzieś znika i zaczyna się monotonia. Często łapałam się na tym że nawet nie wiem jaką misję wykonuje i od kogo. Byle by odhaczyć znacznik na mapie i osiągnąć to 100% zdatności, co i tak za wiele nie daje, bo

spoiler start

pod koniec za wbicie setki w każdym miejscu wracamy na Habitat 7 i otrzymujemy okrzyki zadowolenia z każdej z kolonii i planetę o nazwie Ryder I. No super, dzięki za wsparcie.

spoiler stop


Bardzo się zawiodłam na załodze Tempesta, która jest nudna jak flaki z olejem. Czasami są jakieś przebłyski i zabawne momenty, ale można je zliczyć na palcach jednej ręki. Jedynymi towarzyszami, którzy przypadli mi do gustu są Drake i Peebe. Nawet już nie skomentuje mojej opcji romansowej

spoiler start

Vetry, która nie ma sceny łóżkowej, tylko zaciemnienie ekranu jak w przypadku Tali. Tyle lat czekania i BW wciąż nie chce pokazać turian bez zbroi. Masakra.

spoiler stop


Bardzo się zawiodłam na tej grze i uważam że powinni to wszystko zrobić inaczej. Ta gra miała wyglądać inaczej.
Brak paragona i renegata miał przynieść dużo korzyści, ale co z tego skoro i tak do wyboru są przeważnie dwie opcje dialogowe nie określające charakteru naszego głównego bohatera.
Mogłabym tu pisać i pisać, ale to nie jest gra, która zasługuje na oceny 9/10. Ja daje z czystym sumieniem 6/10.
Nie jest to kompletna strata czasu, bo można się przy Andromedzie zasiedzieć, ale zawartość nie jest taka jaka powinna być.

17.04.2017 16:00
👎
687
1
odpowiedz
zanonimizowany1213053
3
Centurion

- Potwornie źle zrobiony dubbing(oryginalny angielski), żadnych emocji, neutralność głosu niezależnie od sytuacji. Dialogi przez to kompletnie tracą swój urok. Twarze postaci są obrzydliwe, ich włosy i skóra wygląda jak ulepiona z plasteliny. Twarze według mnie wciąż słabo wyrażają podstawowe emocje takie jak: zaskoczenie, strach.
- Wszechświat jest niebywale ciekawym miejscem jak i tematem do rozmów: supermasywne czarne dziury, blazary, gwiazdy neutronowe, kwazary, rozbłyski gamma, dżety, supernowe, gwiazdy hipergiganty - ja pie*dole jest TYLE materiału naukowego którym można było zaciekawić gracza, zawrócić mu głowie... ale ŻADEN nie został wykorzystany. Jak można zrobić grę odbywającą się w przestrzeni kosmicznej, która polega na eksploracji, i nie wpleść niczego ciekawego z tematyki astronomii.
- Optymalizacja gry karygodna. Na sprzęcie 4690K @ 4.5Ghz i RX470 w detalach Średnich zdarzają się ścinki - a uwierzcie mi nie jestem zielony w tych sprawach i wiem jak zadbać o komputer żeby nie obciążać go niepotrzebnymi procesami działającymi w tle, jak i nie zapychać pamięci.
- System walki nudny że idzie się zabić. Umiejętności nieciekawe a interfejs gdzie wybieramy te umiejętności jest nieczytelny i nieintuicyjny.

Podsumowując to mocne 4/10
Nie warto tracić na to pieniędzy.

post wyedytowany przez zanonimizowany1213053 2017-04-17 16:04:38
17.04.2017 19:33
688
odpowiedz
kometax
14
Legionista
7.0

Po przegraniu kilkudziesięciu godzin mogę stwierdzić, że Mass Effect Andromeda nie jest tak zły jak niektórzy twierdzą. Owszem nie jest idealny, ale nie żałuję spędzonego przy nim czasu.

Plusy;
- zróżnicowane i w większości bardzo ładne lokacje
- dużo questów pobocznych
- Nomad <3
- ciekawy system craftingu
- przyzwoity wątek główny (choć mogli go bardziej dopracować)

Minusy;
- Ryder jest trochę pierdołowaty/a jako przywódca, ale może taki był zamiar twórców.
- W przeciwieństwie do trylogii bardzo mało zapadających w pamięć postaci.
- powtarzalne questy poboczne
- nawet po patchu 1.05 jest trochę bugów
- system eksploracji planet. Powinni zachować ten z ME3.

Miejmy nadzieję, że w następnej części (o ile będzie) Bioware postara się lepiej. Jak na razie MEA zasługuje na solidne 7.0, gdy zlikwidują wszystkie bugi ocenę będzie można podnieść do 8.0

17.04.2017 21:26
689
1
odpowiedz
Krieg
31
Centurion
3.0

Tragedia. Gra praktycznie pod kazdym wzgledem jest zwyczajnie przecietna i znacznie gorsza od trylogii ME. Nieciekawa fabula, nieciekawe dialogi, nieciekawe postaci, nieciekawe zadania, nieciekawy system eksploracji galaktyki, nieciekawy gameplay...tragedia. Ani to dobra gra akcji z uwagi na nudny do bolu system walki, ani to dobry rpeg...wlasciwie ciezko mi znalezc w tej grze jeden jasny punkt. Cala gre zbudowali na mechanice exploracji galaktyki, ale juz sam system to jaka kpina i jest nudny jak flaki z olejem. Inkwizycja przy Andromiedzie to gra wybitna, a dobrze wiemy jak to bylo z Inkwizycja...

17.04.2017 21:59
690
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cubi__
47
Centurion

ste100 zrobię tak jak mi doradzisz i przeniosę grę z HDD na SSD i ciekawe czy mnie też znikną te mikro przycięcia. Dalej mam grę z przed patcha i mam "głupie" pytanie. Jak zrobić, żeby moja postać nie nosiła cały czas kasku ??

17.04.2017 22:46
690.1
futureman16
25
Generał

Kupić oryginał.
Chociaż czytam tutaj ze ceny gier sa za wysokie więc w sumie nie wiem czy radzić kupić czy nie kupić.

20.04.2017 13:36
690.2
neXus
171
Fallen Angel

Masz w opcjach gry możliwość zaznaczenia czy kask ma być cały czas, ma go nie być tylko w dialogach czy cały czas ma być niewidoczny.

futureman16 -> Wiem, że jesteś fanboyem tej gry ale nie bądź trolem i nie wypowiadaj się w kwestiach o których nie wiesz.

18.04.2017 10:03
691
odpowiedz
1 odpowiedź
Lord .
45
Demons Welcome Here

Tutaj taka moja szalona teoria tym skąd mogli przybyć kettowie.

W monecie dotarcia arki do Galaktyki Andromedy mija 600 lat dla naszych bohaterów jednak na ziemi minęło 2,5 miliona lat! Oznacza, to że jedynym słusznym i kanonicznym zakończeniem Trylogii ME jest to najgorsze, w którym żniwiarze unicestwiają wszystkie inteligentne formy życia.
Tutaj można się zastanawiać czy Kettowie mogą być jakąś nową rasą, która powstała w Galaktyce Drogi mlecznej przez te 2,5 miloiona lat?
Przez ten czas byli by wstanie wytworzyć technologię, która zabierze ich do Andromedy przed Arką ostatnich ludzi.

post wyedytowany przez Lord . 2017-04-18 10:12:09
07.05.2017 12:58
691.1
Shado2025
20
Generał

Na Ziemi również mija 600lat, dylatacja czasu nie ma tu zastosowania. Jednak fakt, że nikt przez te 600lat nie dogonił arki, sugeruje, że "najgorsze" zakończenie faktycznie ma największy sens.
Skąd pochodzą Kettowie dowiemy się pewnie w następnych odsłonach.

18.04.2017 16:45
692
odpowiedz
7 odpowiedzi
wwad
55
Konsul
7.5

Co najważniejsze nie oglądałem filmików i grafik krytykujących tą grę więc nie odczuwam dyskomfortu i negatywnych skojarzeń. Opisuję co było tylko i wyłącznie podczas mojej rozgrywki.
Plusy :
+ Wprowadzenie i klimat początku gry oceniam bardzo pozytywnie czuje się takie zagubienie sytuacją co jest podstawą mass effecta ( około 10h spokojnej gry )
+ Sceny potrafią zaskakiwać co jest fajne nie są to oklepane nudne lokacje w których nic się nie dzieje
+ Fabuła jest całkiem dobra ja gram średnim tempem by wiele nie przegapić a jednocześnie by szło to do przodu i się nie nudziło
+ Grafika robi wrażenie przyjemnie się na to patrzy trzyma klimat serii
+ Po zrobieniu sobie własnych postaci wyglądają całkiem spoko te domyślne to było okropieństwo nie dał bym rady takimi grać
+ Potrafi momentami zachwycić imponującym klimatem lokacji. Niektóre są na pewno innowacyjne i w innych grach nie spotykane
+ Fajnie zrobiony rozwój bazy i system badań
+ Optymalizacji chyba nie mogę nic zarzucić Ultra i śmiga fajnie około 70 FPS

Minusy :
- Początkowo gra wydaje się dość toporna nie można swobodnie explorować światów bo wszędzie skażenie czy zimno wymuszające pośpiech a jakby tego było mało trafiałem moje pierwsze bronie strzelające po 3 strzały a takich nie lubię nawet sniperkę taką trafiłem :) w późniejszej fazie gry te problemy znikają
- Jak można było kroganinowi dać tak beznadziejny szczeniacki głosik ( piszę o tym z Nexusa ) dramat to jest i to nie jedyny przypadek tandetnego głosu jaki napotkałem
- Te układanki z glifów to masakra nawet z poradników nie chce mi się tego przeklepywać a co dopiero układać samemu
- Z czasem robi się trochę powtarzalnie co troszkę nudzi ale nie ma tragedii
- Odnosi się wrażenie że wszystkie obce rasy i napotkani ludzie mnie dobrze znają mimo że nigdy wcześniej nie miały kontaktu z graczem czy ludźmi to takie słabawe jest
- Brak możliwości zmiany itemów drużynie szkoda takiej fajnej opcji to duży - się należy
- Nie przepadam za jednorazowymi wzmocnieniami w grach i uważam rodzaje amunicji w takiej formie za słabe rozwiązanie w porównaniu do poprzednich części

Podsumowując gra jest dobra ale można ją było zrobić lepiej. Ode mnie 7.5/10

post wyedytowany przez wwad 2017-04-18 16:56:58
18.04.2017 16:56
692.1
Fear87
26
Centurion

"- Jak można było kroganinowi dać tak beznadziejny szczeniacki głosik ( piszę o tym z Nexusa ) dramat to jest i to nie jedyny przypadek tandetnego głosu jaki napotkałem"

Mówisz o Kesh? To jest kroganka...

18.04.2017 16:58
692.2
wwad
55
Konsul

Fear87 -> hahaha to jeszcze gorzej :D

18.04.2017 17:05
692.3
Fear87
26
Centurion

A czemu? W Mass Effect 3 kroganka też miała taki głos (tzn. ton).

post wyedytowany przez Fear87 2017-04-18 17:05:27
18.04.2017 17:09
692.4
wwad
55
Konsul

Kroganie kojarzą mi się z grubym głosem sądząc po wielkich gardłach taki dziki głosik to masakra dla ucha i klimatu. I nigdy bym nie powiedział że kobiecy aż taki dociekliwy nie jestem a skończyłem ten dialog najszybciej jak się dało :D
W ME3 nie pamiętam może akurat pofarciłem i nie spotkałem tam kroganek :D

post wyedytowany przez wwad 2017-04-18 17:12:09
18.04.2017 17:18
692.5
Fear87
26
Centurion

To musiałeś sporo dialogów przeklikać bo Kesh to córka Dracka i nawet podczas rozmów z nim było o tym parę razy.

W ME3 musiałeś spotkać krogankę Ewę bo to była chyba misja lojalnosciowa u Grunta lub główna linia fabuły.

18.04.2017 17:38
692.6
.:DarkPassenger:.
8
Centurion

Chyba wnuczka..i kto tu przeklikał dialogi? Poza tym zerowe pojęcie o uniwersum ME i taki człek się wypowiada..w dodatku gra pewnie pobrana z zatoki.

post wyedytowany przez .:DarkPassenger:. 2017-04-18 17:40:34
18.04.2017 17:50
692.7
1
Fear87
26
Centurion

Fakt, wnuczka, mój błąd.

Z tą grą z zatoki to do mnie?

post wyedytowany przez Fear87 2017-04-18 17:54:16
18.04.2017 18:47
693
odpowiedz
5 odpowiedzi
Wielki Gracz od 2000 roku
111
El Kwako
10

To była piękna podróż. Pełna niesamowitych momentów (zarówno zabawnych jak i powodujących smutek i łzy), odkrywania, pięknych planet, satysfakcjonujących walk i cudownej muzyki. Do tego największy plus w grach od BioWare czyli towarzysze, gdzie tutaj przeszli sami siebie. W żadnej wcześniej grze od nich nie zżyłem się tak bardzo z CAŁĄ załogą, szczególnie naprzód wyrywają się... no właśnie tu nikogo takiego nie ma, tak wszyscy dobrze są napisani. Pamiętam jak we wcześniejszych grach z serii faworyzowałem głównie Garrusa

spoiler start

tu widzimy po raz pierwszy jego ojca

spoiler stop

, Liarę, Thane'a i Talii. A tutaj? Vetra, Jaal, Drack, Liam, Cora, Peebee, do tego Lexi, Suvi, Gill i Kallo. Do tego oprócz wcześniejszego spojlera, także fajne nawiązania do poprzednich części jak:

spoiler start

Alerty z Ziemii i ojczyzny Turian z ataku Żniwiarzy (aż mi łzy do oczu naleciały jak tego słuchałem), notatki Liary, wspomnienia o mojej Shepard, jeden z klanów na Eleedan to klan Urdnotów.

spoiler stop


Do tego sama końcówka zapowiada mniej więcej co będzie się działo dalej

spoiler start

dalsza walka z kettemi, arka Quarian, która mówi by się do niej nie zbliżać

spoiler stop

.
Zdecydowanie kolejna gra po Wiedźminie, po której będę miał "kaca" i problem ze znalezieniem sobie czegoś równie dobrego i wciągającego.

20.04.2017 09:30
693.1
Enigma1990
20
N7

Zapomniałeś dodać ,, Komentarz sponsorowany przez EA. ''

To co piszesz jest tak sprzeczne z rzeczywistością, że aż kłuje w oczy.

Zdecydowanie kolejna gra po Wiedźminie, po której będę miał "kaca" i problem ze znalezieniem sobie czegoś równie dobrego i wciągającego.

Głowa Cie nie boli?

20.04.2017 14:22
693.2

Mógłbym coś napisać o Twoim komentarzu, w stylu "Komentarz sponsorowany przez marudy i ignorantów", ale... no w sumie to napisałem. Forum pod daną grą jest po to, by móc podzielić się swoimi wrażeniami po ukończeniu danej gry. A ja uważam, że Mass Effect: Andromeda jest jedną z najlepszych gier w jakie kiedykolwiek miałem okazję zagrać i zdania nie zmienię.

22.04.2017 14:07
693.3
Enigma1990
20
N7

Grałeś w Trylogię, ale wystawiasz Andromedzie 10? jak to możliwe? Widocznie masz 17 lat ( wnioskuje bo nicku ) albo i mniej i taki szkolny humor i luźne podejście niczym Gimbazowy '' Watch Dogs 2 '' ci odpowiada, mnie to irytowało..

Ale pisać, że Andromeda jest jedną z najlepszych gier jakie grałeś.. albo naprawdę mało grałeś albo dostałeś bonusy od EA za ten komentarz ( żart )

26.04.2017 15:17
693.4
kubaro
47
Konsul

Ja grałem w całą serię ME i również twierdzę, że Andromeda jest bardzo dobra. Rozumiem że każdy spodziewał się przynajmniej tak dobrej gry jak poprzednia seria. Jednak to musiało się kiedyś skończyć, i uważam że Andromeda przy dzisiejszych grach zasługuję przynajmniej na ~8/9. Na dziesięć to trochę przesada bo było parę "ale". Myślę, że następna część będzie jeszcze lepsza, kto wie może nawet dorówna serii Sheparda.

05.05.2017 12:44
😱
693.5
1
JÓZEK2
110
Generał

693.1 - Kuźwa ! /sorki/ Dlaczego jeżeli komuś podoba się np. taki ME A. zaraz znajdują się tacy, którzy odsądzają go od czci i wiary ?! Nie pojmuję ! Nie podoba mi się jakaś gra to nie zabieram głosu i nie szydzę z tego, w ten czy inny sposób, któremu się podoba, rzecz gustu.

18.04.2017 18:49
694
odpowiedz
Krieg
31
Centurion

Na kiego grzyba oni brna dalej w sandboxowosc skoro ewidentnie tego nie potrafia ogarnac. Jesli ta sama ekipa robi w ten sposob nowego KOTORa to niech szczezna w ciemnosciach.

18.04.2017 23:09
695
odpowiedz
2 odpowiedzi
[Gammorin]
23
Chorąży

Witam mam dość nietypowe pytanie. Unikałem wszystkich newsów odnośnie Mass Effect Andromedy ponieważ to moja ulubiona seria i nie chciałem sobie popsuć zabawy z odkrywania świata. Otóż chciałbym się dowiedzieć czy do gry można zaimportować nasz save z poprzednich części czy BioWare ominęło to?
Sam z grą jeszcze postanowiłem się wstrzymać, bo słyszałem, że na razie jest jeszcze sporo bugów...

18.04.2017 23:49
695.1

Nie można zaimportować save'a, ponieważ to dwie odrębne historie. Jednak jeśli masz trzecią część serii, to gra przy rozpoczęciu pamięta o Shephard (ale głównie chodzi o płeć), jednak jeśli nie masz to nie szkodzi, bo możesz sobie to ustawić. Ja byłem miło zaskoczony, gdy zobaczyłem, że gra automatycznie wybrała moją żeńską Shepard.

18.04.2017 23:51
695.2
wwad
55
Konsul

Nie widziałem takiej opcji zresztą nie miała by ona sensu bo to nie kontynuacja tego co było tylko nowe spojrzenie na coś innego :)

19.04.2017 11:28
696
odpowiedz
1 odpowiedź
MP-ror
119
Generał

Powiem szczerze, że po niemal 30 godzinach z tą grą nie mogę zrozumieć tego morza hejtu, które na nią wylano.
Z oceną i wnioskami końcowymi się wstrzymuję do czasu, aż ją skończę ale na ten moment dałbym co najmniej 8.

Bardzo przyjemna i rozbudowana rozgrywka.

post wyedytowany przez MP-ror 2017-04-19 11:29:28
19.04.2017 16:10
696.1
neXus
171
Fallen Angel

Mój kumpel też nie rozumiał całego hejtu, ani mojego bluzgania na wykładanie się gry podczas animacji przez błąd DirectX, pięknie mu się grało beż żadnych baboli, aż do momentu finałowej misji gdzie w jednej początkowej animacji gra robi mu twardy reset. Ani reinstalacja gry ani sterowników nic nie pomaga. U mnie po jakiś 5 zwiechach jednak skończyłem finałową misję. Gra całkiem przyjemna, ale ilość baboli jest porażająca. Chętnie sobie przejdę ją jeszcze raz ale dopiero jak porządnie ją spatchuja, bo w na chwilę obecną to mija się z celem...

19.04.2017 19:24
697
odpowiedz
9 odpowiedzi
Enigma1990
20
N7
8.0

Pierwszy kontakt z Andromedą był bardzo dobry i wprowadził mnie w klimat jaki oczekiwałem..Podróż do innej Galaktyki, to będzie piękna i epicka przygoda, tak myślałem..

Jestem też wielkim fanem Trylogii i tego Uniwersum .

Dobre żale i ogólnie wady wymienił forumowicz A.L.E.X w swojej recenzji w wątku PC i w większości się z tym zgadzam.

Zacznę od mięska czyli fabuły..

Na chłodno.. nie porwała mnie.. Rozumiem, że to jakiś '' Nowy początek '' przygody i pewnie to wszystko się jeszcze rozkręci, problem w tym, że ja nie mam ochoty czekać na kolejną część. Oprócz dwóch największych zagadek

spoiler start

Porzuceni, Dobroczyńca i Ketty.

spoiler stop

nic innego mnie nie zainteresowało na tyle abym chciał kontynuować fabułę. ME1 przetarł ścieżkę fenomenalnie i sprawił, że z utęsknieniem czekało się na następną część a tu.. hmm, świetny pomysł na tą całą Inicjatywę, naprawdę świetny klimat, ale z wykonaniem gorzej.. i ta walka końcowa..to jakiś żart? Podczas misji pobocznych zdarzały się bardziej emocjonujące i epickie momenty..

Postacie i dialogi.. Jak tu to wszystko słabo wyszło..

Co z tego, że jest masa dialogów skoro 70% z tego to wieeeelki zieeew i kg mułu..przy niektórych dialogach nawet przewijałem bo już nie chciało mi się tego słuchać ( oczywiście mam na myśli postaci poboczne, choć np taki LIAM z załogi irytował mnie na tyle, że w ogóle z nim nie rozmawiałem) Załoga? Drack, Jaal i Peebe to jedyne ciekawe postaci ( dla mnie ) za które oddałbym życie ( oczywiście w grze ) reszta jest tak słaba, nieciekawa i nudna, że w ogóle się do nich nie przywiązałem i byli mi obojętni.Zdecydowanie Drack to postać która jest najbardziej wyrazista i napisana na poziomie postaci z Trylogii. Alec Ryder, świetna charyzma i wzór Sheparda ( w końcu N7 ) szkoda, że to nie on jest głównym protagonistą.. Ogólnie brakowało w tych dialogach emocji i za dużo było luźnego podejścia i gimnazjalnego humoru..

Misje..

Nastawiałem się na kilka cienkich zadań typu zeskanuj kwiat, przynieś kwiat, podlej go..i o ile Wiedźmin 3 jest wspaniałym przykładem tego jak powinno robić się questy poboczne, to Andromeda pokazuje jak tego robić się nie powinno..Dramat, po prostu dramat. Irytujące, wręcz czasami ( przy dłuższej sesji z grą ) dobijające zadania typu ,, Idź z nim porozmawiaj, wróć do mnie, sprawdź jeszcze to na innej planecie ( irytacja wzrasta podczas długich loadingów ) i potem zeskanuj jeszcze to, to może zaliczysz tego questa. Michał Mańka - Recenzja GOLA , ,, W większości unikatowe zadania poboczne '' chyba sobie żartujesz.. I te wypowiedzi twórców przed premierą, że inspirowali się Wiedźminem 3, taa..gdzie? Większość zadań pobocznych to słabe MMO za których ukończenie czasem nawet dobrego słowa nie usłyszymy.. Pomijam misje lojalnościowe i główne bo te nawet trzymają poziom, do reszty dziennika ( misje dodatkowe ) nawet nie warto zaglądać, sztuczne zapychacze czasu i tak słabe, że głowa boli..Fakt, zdarzają się ciekawsze misje poboczne jak np te na nexusie czy Kadarze nawiązujące do Trylogii, ale to jest kropla w morzu.

Eksploracja.. Piękne i różnorodne planety, ale nie zachęcają do zajrzenia w każdy kąt, po prostu po zapoznaniu się z trzecią planetą już wiesz, że w tej grze nic więcej Cię nie zaskoczy oprócz respawnujących się wrogów w bazach, desantach, śmieci porzuconych, pojemnikach ze złomem itd..Eksploracja po pewnym czasie staje się przykrym obowiązkiem niż przygodą.

System walki.. Cud, Miód i Orzeszki, po prostu rewelacja.Jedyny element gry który wyszedł jeszcze lepiej niż w Trylogii. Bronie dobrze czuć a połączenie mocy przyciągnięcia z rzutem to niezła frajda. Masa kombinacji ( podobnie jak w Skyrim ) i nie trzeba się ograniczać do jednej klasy. Jedna z największych zalet tej gry.

Muzyka.. Jack Wall zrobił coś cudownego dla Trylogii, skomponował muzyczne arcydzieło które podkreśliło każdą scenę i emocje w grze. Jeden z najlepszych OST jakie miałem przyjemność słuchać. Andromeda? Dużo słabiej, ale słychać tu trochę klimatu Trylogii i jeden czy dwa utwory są mocno inspirowane poprzednimi częściami ME.Reszta to klimatyczne ambientowe kawałki które towarzyszą nam podczas eksploracji. Zapamiętałem i spodobały mi się, choć żaden z nich nie zbliża się nawet do poziomu Trylogii ( może poza głównym motywem, który jest bardzo dobry i nie sposób go nie zapamiętać )

Ogólnie.. Podczas tych 98h ( tyle mi zajęło przejście gry w 97% ) bawiłem się dobrze, ale czułem też duże rozczarowanie i wciąż czekałem na coś co mnie wbije w fotel, niestety nim to się stało gra się skończyła..Zero emocji i luźne podejście z gimnazjalnym humorem.. Nie tego oczekiwałem.. Gra ma niezłe momenty, ale jest ich tak mało, że ogólne wrażenie jest raczej rozczarowujące. Na to czekali fani ME 5 lat? Może gdyby grę robili ludzie odpowiedzialni za Trylogie to mielibyśmy kolejny WIELKI HIT a tak jedna z najlepszych i największych marek została powierzona skruszonej ekipie bez doświadczenia i umiejętności, która w ogóle nie włożyła serca w tą produkcje i to czuć z każdą godziną spędzoną w grze, aby tylko hajs się zgadzał..

BioWare spadło do 2 ligi i będzie musiało się bardzo postarać przy następnej części ME aby odzyskać moje i graczy zaufanie. Spieprzyli tą grę bo zamiast pójść na jakość to poszli na ilość. Szkoda, osobiście nie chce kontynuacji Andromedy, wolę powrót do drogi mlecznej i prequel Trylogii.

Po cichu liczę na jakiś DLC do Andromedy ( może wspomnienie SAM'a które zabierze nas do Drogi mlecznej, Alec? Shepard? Byłoby super i na pewno osłodziło by trochę tą gorycz porażki..

PLUSY :

- System walki!
- Klimat odkrywania czegoś nowego
- SAM
- Bronie i pancerze z drogi mlecznej
- Nomad
- Plecak odrzutowy
- piękny kosmos i różnorodne planety.
- subtelne nawiązania do Trylogii
- Drack jako postać i towarzysz u boku
- Ambientowa muzyka
- Personalizacja bohatera
- Oprawa audio-wizualna

MINUSY :
- Słaba i źle poprowadzona fabuła
- Niewykorzystany potencjał wspomnień SAM'a ( może w przyszłości albo jakieś dlc.. )
- Nudne i irytujące zadania poboczne ( na palcach jednej ręki policzę te dobre )
- W większości Dialogi ( chwała za możliwość pominięcia )
- Mało nowych ras
- Optymalizacja ( PS4 )
- Problemy i niedociągnięcia techniczne.
- Zabrakło emocji , za dużo szkolnego humoru.
- Załoga ( poza kilkoma wyjątkami)
- Głupia AI
- Sprawdzenie e-mail czy rozmowa na statku wiążę się z wypier****niem na orbitę..dlaczego?!
- Animacje i twarze przed patchem 1.5.

spoiler start

Anderson przewraca się w grobie

spoiler stop

post wyedytowany przez Enigma1990 2017-04-19 19:30:40
20.04.2017 08:42
697.1
Lord .
45
Demons Welcome Here

Sam przyznałeś że najważniejsze rzeczy takie jak postacie, dialogi, fabuła i projekt misji zostały delikatnie mówiąc skopane a ocena 8,5 ;]
To że jest to duża produkcja AAA nie znaczy że ma jakieś przywileje w ocenianiu owszem strzela się fajnie i ładna grafika ale to tyle.
Adekwatna ocena tutaj to max 4.

20.04.2017 09:25
697.2
Enigma1990
20
N7

Ocena 8 a nie 8,5.. Jest 8 bo tak jak napisałem..bawiłem się dobrze, ale jako fan Trylogii jestem mocno zawiedziony poziomem wykonania i zawartości., stąd te wiadro pomyj na twórców. Gdybym nie grał w Trylogie ocena byłaby 7, za małą namiastkę klimatu Trylogii jest oczko w górę.

Przesadą jest dla mnie ocena 9 od GOLA.

21.04.2017 00:06
😍
697.3
domzz
59
Centurion
6.5

@Enigma... Serio, ile dostałeś za te wypociny?
To jest sytuacja zerojedynkowa. Albo dostałeś kaskę, albo jesteś przgłupi, a z Twojej recenzji wynika, że nie jesteś... więc dostałeś bonusy. Ot co :(
Marketing działa.

21.04.2017 09:59
697.4
Crod4312
84
Generał

Jest przygłupi bo mu się gra podobała... jak mnie bawią tacy ludzie.

21.04.2017 11:08
697.5
Enigma1990
20
N7

To wy jesteście przygłupi bo nie rozumiecie mojej recenzji.. To już nie można sobie ponarzekać i wystawić pozytywną ocenę? Gra jest trudna do ocenienia i nie da się jednoznacznie napisać, że gra jest dobra lub zła..

Jako gra jest dobra, jako Mass Effect jest zła.. taka ocena a nie inna..tyle w temacie.

21.04.2017 15:07
697.6
Enigma1990
20
N7

Może poniosło mnie trochę z tą oceną.. Przyznaje.. 7 nie więcej.

27.04.2017 20:14
697.7
ste100
50
Konsul

Recenzja na poziomie, ale w momencie kiedy dochodzimy do oceny recka traci sens: 12 za i 12 przeciw - w tym minus za FABUŁĘ, czyli najważniejszy czynnik w grze, a ocena 8/10 ??? Sorry ale tu jedno wyklucza drugie.
Z Twojej argumentów wynika, że ta gra to jawne 5/10, jedynie z sentymentu podwyższone do 6/10.

I z taką oceną się zgodzę, bo sam skończyłem Andromedą jakieś 2 tygodnie temu, i nawet na sekundę nie mam ochotę do niej wracać.

28.04.2017 18:58
697.8
Enigma1990
20
N7

@ ste100

Recenzja na poziomie, ale w momencie kiedy dochodzimy do oceny recka traci sens

Zgadzam się, ale nie jestem w stanie wystawić tej grze mniej niż 6 . Poprawiłem się i dałem 7 a z sentymentu to może i podciągnąłem do 8, ale poniosło mnie, mój błąd.. Tak czy inaczej jako fan ME uważam, że ocena mniej niż 6 to ocena krzywdząca dla tej gry,.

02.05.2017 13:09
697.9
primo3001
40
Pretorianin

"- Sprawdzenie e-mail czy rozmowa na statku wiążę się z wypier****niem na orbitę..dlaczego?!"

To się uśmiałem :D Z tym się akurat całkowicie zgadzam :D

20.04.2017 09:29
698
odpowiedz
futureman16
25
Generał

Już Trochę lepsze oceny hejterzy odpuszczaja temat powoli a zostają gracze.

21.04.2017 00:26
699
odpowiedz
1 odpowiedź
ste100
50
Konsul

Jedno Wam powiem. Jaka Andromeda jest, taka jest. Jednym sie podoba bardziej, drugim mniej - ok, każdy ma inny gust i inne wymagania.
Ale wejdźcie sobie na forum BioWare w temacie Andromedy. JEDNO WIELKIE PLUCIE POD ADRESEM WIEDŹMINA. Bo to g... gra, bo jest śmieszna, bo ta gra zepsuła rynek i teraz ludzie oczekują cudów, bo w ogóle jest bezsensowna, nie ma fabuły a postacie to żart.

NO K...

21.04.2017 20:55
699.1
BlaskOgnia
6
Chorąży

Wiesz :) niektórzy CSa tylko biją :P

21.04.2017 08:51
700
odpowiedz
3 odpowiedzi
BŁOND_07
96
Konsul

Blisko 55h na liczniku, przed ostatnią misją fabularną, przede mną jeszcze dość zadań pobocznych. Ocenę gry wystawię po ukończeniu, póki co wypiszę co mi się podobało, a co nie w punktach.
- Walka - najlepiej zrobiony element gry, o wiele lepsza niż w ME3. Bardziej dynamiczna, większa mobilność w poruszaniu się, mapy w końcu nie wyglądają jak kwadratowe plansze (trylogia), sam feeling strzelania - miód. Towarzysze bywają bardzo pomocni (bardziej niż w Trylogii), choć mamy ograniczoną kontrolę nad nimi. Brak aktywnej pauzy trochę przeszkadza, jak i to, że mogą być tylko 3 aktywne umiejętności, choć w przypadku mojej postaci (Szpieg jak zawsze) wystarczyły kamuflaż i spalenie z przeciążeniem jako tech. kombinacja, ale grając takim biotykiem na pewno takie ograniczenie musi przeszkadzać. Ogólinie sama walka w prawie każdym aspekcie na dużym plusie.
- rozwój postaci - kolejna świetnie rozwiązana rzecz. Nie mamy przypisanej klasy, tylko wydając punkty w technologię, biotykę i walkę odblokowujemy 'profile' odpowiadające klasom z Trylogii, które dają nam określone bonusy. To pozwala zrobić DOWOLNĄ kombinację klas, np. szturmowca z szarżą i kamuflażem. Mega pole do zabawy pod tym względem.
- crafting - trzecia rzecz zrobiona bardzo dobrze, choć wprowadzona do gry bardzo chaotycznie, bez solidnego wytłumaczenia 'o co tu chodzi'. Przez to kilka pierwszych godzin gry zbieramy te wszystkie dane badawcze i 'śmieci' nie wiedząc na co nam się przydadzą, ale jak już ogarniemy ten system to robi się coraz lepiej. Mamy możliwość stworzenia dowolnej broni i zmodyfikowania jej na ciekawe sposoby, choć wszystko wymaga danych badawczych i surowców, a to zachęca do eksploracji, ale potem odpowiednio wynagradza gracza. Sam śmigam obecnie w pełnym pakiecie pancerza N7 i Czarną Wdową V przebijającą przez ściany, niedługo wytworzę VI z jeszcze mocniejszą siłą rażenia i wszyscy wrogowie będą padali od heada ;]
- POSTACIE I DIALOGI - od tego powinienem zacząć, choć tutaj mam mieszane uczucia. Dialogi są... średnie, czasem kiepskie i brzmią jakby były wyciągnięte z jakiegoś gimnazjalnego fanficu. Writerzy chcą wprowadzić 'luzacką' atmosferę w poważnych momentach, ale w większości przypadków wypada to sztucznie i tandetnie, a efekt jest odwrotny do zamierzonego. Już wolałem ten patos w dialogach z ME3... Najgorzej jest na początku gry, potem gra zdaje się nieco 'spoważnieć' w tonie i dialogach. \
Co do postaci to hm... nie jest źle, ale gorzej niż w Trylogii. Sama rodzina Ryderów to świetny wątek, bardzo dobrze uzasadniona motywacja Aleca Rydera (ojca protagonisty) aby wstąpić do Inicjatywy, sam wątek Aleca jest jednym z najlepszych w samej grze, gdy poznacie wszystkie fragmenty tej historii to będziecie wiedzieli o czym mówię.
Co do naszego głównego Pathfindera, to nie jest źle, ale widać że jest to postać wyraźnie inna od Sheparda. Często luzacki, traktujący rzeczy z dystansem, czasem nawet za często. Brakuje mu nieco charyzmy, jaką posiadał Shepard, ale ogólnie IMO nie jest źle.
Gorzej z towarzyszami - większość gry zabierałem Dracka i Peebee (te postaci były ciekawe), rzadziej Vetrę. Reszta nie przypadła mi do gustu - po Jaalu spodziewałem się głębszej historii postaci albo bycia większym 'badassem', a w rzeczywistości jest popierdółką płaczącą z byle powodu. Thane z ME2 niby był podobną postacią, ale u Thane'a przejmowaliśmy się jego historią, bo dobrze odzwierciedlała jego charakter. U Jaala nie ma wyraźnej motywacji do tego, czemu jest takim 'płaczkiem'. Liam wkurzał mnie na tyle, że nigdy go nie brałem na misję, podobnie Cora, która wydaje się bez charakteru, i jak na postać 'odpowiadającą' Mirandzie jest po prostu... brzydka, co tu dużo mówić. Co do reszty załogi Tempesta, to wkurza mnie, że połowa z nich jest homo/biseksualna, jakby wysyłanie gejów na misję osiedlania nowej galaktyki miało jakiś sens XD
- FABUŁA - rozwija się dopiero pod koniec, gdzie przez większość gry zbytnio nie porywa. Choć ma swoje motywy ciekawe dla lore Mass Effecta (Meridian, Porzuceni...) to historia sama w sobie nie porywa w połowie tak, jak choćby ME1. Przede mną jeszcze zakończenie, zobaczymy jak ono wypadnie.

22.04.2017 13:08
👎
700.1
1
BŁOND_07
96
Konsul

No i historia dobiegla konca. Po ukonczeniu gry dopiero uswiadomilem sobie, czym ta gra jest, a przede wszystkim czym NIE jest. Pod względem gameplayu było ogólnie dobrze, a czasem b. Dobrze, jednak gra jest wypelniona nudnymi wypychaczami, ktore nie rekompensuja brakow dobrej historii i pamietnych postaci. Zakonczenie nie bylo tragiczne, ale nie czulem wiekszych konsekwencji wyborow podjetych w grze (nie zeby tych wyborow bylo tak duzo niestety...), emocji tez cos zabraklo. Najbardziej boli brak 'mocnego' zakonczenia historii jak w ME 1 czy 2, gdzie zostawalo sie z nastaieniem 'chce wiecej'... Tutaj po ukonczniu jakos nie ciagnie mnie zeby wracac do gry, albo czekac na kontynuacje historii... Dlatego za to uczucie ogolnego rozczarowania daje 6,5/10, bo dobra walka to za malo dla gry z tytulem Mass Effect.

27.04.2017 20:20
700.2
ste100
50
Konsul

Kolego zakończenie właśnie w tym aspekcie daje ciała, że nie ma ŻADNYCH EMOCJI. W ogóle emocji w tej grze nie ma. Nie miałem ani jednego momentu w którym mógłbym uronić łezkę albo chociaż cokolwiek poczuć. Ważne decyzje typu Virmir ? Nie ma. Wybory typu wyleczenie genofagium, zdradzenie przyjaciela czy strzelenie komuś dobremu w plecy ? Też nie ma. Poświęcenie ważnej osoby ? No cholera, też nie ma. Zamiast tego masz takie wybory jak poświęcenie jakichś bliżej nieokreślonych Krogan których nigdy na oczy nie widziałeś lub jakiegoś Salarianina którego poznałeś 10 minut wcześniej ? No serio najważniejsza decyzja w moim życiu.

28.04.2017 11:52
700.3
1
Taid
2
Junior
6.5

@BŁOND_07 pozwolę sobie zacytować:
"....jakby wysyłanie gejów na misję osiedlania nowej galaktyki miało jakiś sens..."
No myślałem że padnę ze śmiechu jak to przeczytałem. Ale zgodzę się z tym twierdzeniem w 100%. Co do charakteru i osobowości głównego bohatera.... odnoszę wrażenie że została ona stworzona pod postać żeńską i gdyby "nią" grać to nie odnosiło by się tego.... specyficznego wrażenia że coś tu nie pasuje.

22.04.2017 14:52
701
odpowiedz
3 odpowiedzi
futureman16
25
Generał

Jesteście mocni tyle godzin w grze... I jeszcze podobno nie podoba sie. Kobietę która sie nie podoba tez za żonę bierzecie.

23.04.2017 16:16
701.1
Alacer
50
Pretorianin

A czemu nie?

25.04.2017 09:49
701.2
domzz
59
Centurion

futureman16, nie rozumiesz, że jak ktoś wydał ~190 zł to chce mimo wszystko przejśc grę, takie to skomplikowane?

27.04.2017 20:41
701.3
futureman16
25
Generał

Nie rozumie.
Ja szanuję swoj wolny czas i jak gra sie nie podoba to nie gram.

23.04.2017 15:38
702
odpowiedz
game _hunter
56
Pretorianin
9.0

Gra bardzo dobra, chociaż gorsza od ME2 oraz ME3.

26.04.2017 09:46
703
odpowiedz
szogo18
3
Legionista

Może ktoś pomoże.Dlaczego w andromedzie mam tylko rozdzielczość 1280 na 720 i czy można ją zmienić inaczej bo w opcjach gry nie moge.

26.04.2017 11:34
704
odpowiedz
3 odpowiedzi
rezerwowa
1
Junior

Cześć,
Czy ktoś mądrzejszy może mi pomóc.
Sprzęt:
GeForce GTX 960M
Intel Core i7-4720HQ CPU 2,60Hz
RAM 8G

Jak mogę dostosować ustawienia by gra chodziła w miarę płynie i dość dobrze wyglądała.
Pozdrawian

26.04.2017 11:47
704.1
SpoconaZofia
19
Pretorianin

Poczekaj na patch 1.08 który wydadzą za kilka tygodni. Dodadzą więcej opcji graficznych skalowanie i upłynnią rozgrywkę na wolniejszych komputerach.

26.04.2017 16:16
704.2
Malina107
5
Legionista

Mam dokładnie ten sam laptop co Ty - LenowoY50-70.
Wieczorem podeślę Ci konfigurację ustawień, na jakich przeszedłem grę - ustawienia średniowysokie przy 40-50fps.

Swoją drogą do premiery MEA nie miałem problemu z grzaniem się lapka nawet na W3 przy wysokich ustawieniach. Ta gra strasznie obciąża procek i karte wiec szybki wzrost temp powodowal neisamowity spadek fps po 5-10 min grania.
Wymieniłem paste termoprzewodząca na Thermal Grizzly Kryonaut - ma przewodnosc 12,5 W/m2 i to załatwilo sprawe - spadek temperatur max o jakieś 13 stopni.

26.04.2017 18:46
704.3
Malina107
5
Legionista

Jeżeli chodzi o ustawienia to ja gram na tym samym laptopie na takich:
Zakładka OBRAZ
Tryb wyświetlania: Pełny ekran
Pełny ekran: [1] - Generic PnP Monitor
Rozdzielczość pełnego ekranu: 1360x768 60Hz
Synchronizacja pionowa: Włącz
HDR: Wyłącz
Potrójne buforowanie: Włącz

Zakładka GRAFIKA
Efekt ziarna: Włącz
Aberracja chromatyczna: Włącz
Ogólna jakość: Spersonalizowane
Tryb skali rozdzielczości: 900p
Jakość tekstur: Wysoka
Antyaliasing: Temporal AA
Ambient Occlusion: Wyłącz
Jakość post-procesu: Ultra
Jaskość efektu głębi pola: Wyłącz
Rozmycie ruchu: Włącz
Filtrowanie tekstur: Ultra
Jakość oświetlenia: Średnia
Jakość cieni: Średnia
Jakość efektów: Ultra
Jakość siatki: Ultra
Jakość cieniowania: Niska
Jakość terenu: Ultra
Jakość roślinności: Ultra
Format bufora klatki: Kompresja (32 bity)

post wyedytowany przez Malina107 2017-04-26 18:50:10
26.04.2017 14:09
705
odpowiedz
1 odpowiedź
seiko
11
Legionista
7.0

No niestety do starego MF to mu jeszcze duuuużo brak mam mieszane myśli skończyłem grę i pustka żadnych emocji zostało kilka niewiadomych odnośnie fabuły .......ocena 7

26.04.2017 15:21
705.1
kubaro
47
Konsul

Może właśnie zostawili parę wątków na następną część lub DLC?

spoiler start

Takie jak arka Quarian, matka Ryder, czy kett który jest na scenie bo bitwie na meridianie.

spoiler stop

27.04.2017 10:24
👎
706
odpowiedz
Trygław
31
Pretorianin

MEA to DAI w kosmosie. Poza uniwersum i zmianami z tego wynikającymi nie ma róznic w tych produkcjach poza wizualizacją rzecz jasna. Produkt dla specyficznej grupy odbiorców.

27.04.2017 20:22
707
odpowiedz
2 odpowiedzi
ste100
50
Konsul

DAI miało chociaż świetnych kompanów typu Iron Bull, Dorian, Varric, Blackwall czy Solas. Omijałem jedynie 2 kompanów: Serę i Vivienne. A tutaj jest Drack... i na tym koniec. Połowę załogi z chęcią bym oddał Kettom na przerobienie.

27.04.2017 20:35
707.1
Predi2222
100
CROCHAX velox

Ja omijam Solasa i Vivien, z tym pierwszym trudno mi się dogadać, a Viv to paniusia więc wywaliłem ją. Najlepiej to jest brać Sere i byczka, ich teksty czasami powalają.

28.04.2017 14:20
707.2
MP-ror
119
Generał

Peebe jest także fajna.
Ale tacy np. Liam i Cora drętwi strasznie.

27.04.2017 20:48
708
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
25
Generał

I w co tutaj grać andromeda i nier spowodował że pozostałe premiery to za slaba sprawa żeby sie za to brać. Może ci co narzekają coś podsuna coś co jest bardzo dobre ich zdaniem? Myślę ze to będzie poziom mistrzowski:-p

28.04.2017 02:29
😉
708.1
FanBoyRPG
11
Chorąży

Divinity II: The Dragon Knight Saga na poziomie Dragon Age : Origin lub Kingdoms of Amalur: Reckoning
jeśli nie grałeś ;)

Pzdr

post wyedytowany przez FanBoyRPG 2017-04-28 02:29:46
28.04.2017 12:42
709
odpowiedz
MP-ror
119
Generał
8.0

Bardzo fajna gra ale nieco zepsuta przez nadmiar niektórych rzeczy oraz kilka głupich mechanizmów w grze.

Co mi się podobało
- fabuła ogólnie - wiadomo, że nie jest to pierwsza liga. Ale trzyma się kupy i prowadzi do satysfakcjonującego zakończenia. Może mniej epicka niż nas do tego rpg-i przyzwyczaiły ale mi się przedstawiona historia rozwoju Pathfindera i Inicjatywy podobała.
- drużyna - chyba żadnej ekipy z rpg tak nie polubiłem, jak tej. Drack i Peebe najfajniejsi. Ale na koniec nawet Liama polubiłem, który mnie z początku strasznie wkurzał
- walka - w miarę rozwoju skilli i broni coraz fajniejsza. Z przyjemnością szalałem ze snajperką z daleka ale i z shotgunem z bliska.
- research i crafting - zazwyczaj olewam to w grach, wolę zdobywać stuff niż budować. A w tej nie olałem, co o czymś świadczy
- Nomad - fajnie się nim śmigało, szkoda że w nim jakiejś broni nie zaimplementowano. Byłoby pięknie móc zrobić parę okrążeń wokół placówki wroga a potem na nogach wyczyścić resztki
- piękne i zróżnicowane światy
- morze questów (ocen nawet)

I z tego punktu przejście do rzeczy wkurzających
- z tego oceanu questów, co najmniej 1/3 spokojnie by mogło nie być. Może nawet 1/2. Gra by na tym nie ucierpiała (poza długością) a wiele by zyskała. Bo ta 1/3 czy nawet 1/2 to chłam i szlam
- to samo dotyczy dialogów i materiałów opisujących lore. Tak mam, że jak gram w rpg to z każdym chciałbym pogadać i wszystko przeczytać. Tutaj szybko zorientowałem się, że to nie ma sensu, bo zarówno dialogi jak i opisy są tak cholernie nudne dla wszystkiego, co nie jest główną historią, czy historią drużyny
- brak quicksave-a - co za idiotyzm. Owszem są checkpointy ale nie w każdym potrzebnym momencie
- animacje podróży - na szczęście patch pozwala je pomijać
- i z tym związane - nieistotne questy, które miotają tobą po wielu planetach. Ja rozumiem coś takiego w głównej fabule ale jest wiele mało ważnych questów, które to robią.
- i jest jeszcze sporo mniej istotnych mechanik, które w grze zostały zaimplementowane a są wkurzające. Tak jakby projektowali / testowali ją ludzie, nie grający na co dzień i nie wiedzący, że pewnych rzeczy się po prostu w grach nie robi.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tej gry ale byłbym bardziej, gdyby nie te wkurzające sprawy.

30.04.2017 18:12
710
1
odpowiedz
Cubi__
47
Centurion
7.5

Krótko, plusy to piękna grafika otoczenia, podróżowanie, pewna niepewność, odkrywanie czegoś nowego. Minusy to fabuła, mechanika gry(dziwne bugi), najgorsi członkowie drużyny EVER. Tak nudni,że nawet nie mam ich do kogo porównać.Ale gra ma wielki plus, syndrom jeszcze jedno zadanie, odkrywanie i te widoki.W mojej ocenie to dobra gra. Nic więcej, niż mniej. Najlepiej kupić po dużej obniżce cen.

30.04.2017 18:46
711
odpowiedz
TraXsoN
61
Pretorianin

Gra jak narazie skończyła jak dai , nuda dała się we znaki po jakiś 50h i fabuła pozostaje niedokończona w moim przypadku , mam nadzieje do niej wrócić ale na pewno nie teraz. Ot taka przestroga dla przyszłych ludzi którzy chcą ją zakupić

post wyedytowany przez TraXsoN 2017-04-30 18:46:47
01.05.2017 05:22
712
odpowiedz
1 odpowiedź
Klausik309
24
Chorąży
9.0

Jestem świeżo po przejściu Andromedy, zajęło mi to ponad 60h przy przejściu ponad 160 misji i wyeksplorowaniu całej gromady i co mogę powiedzieć.
Na pewno jest to jedna z lepszych gier jakie wyszły, fakt ma trochę niedoróbek ale czy to aż tak przeszkadza by dawać jej 4.5 ? Tak mówię do ciebie @A.l.e.X Bo to co tutaj pokazałeś jest absurdem.
Na plusy można zaliczyć
+Postacie
+Bronie
+Umiejętności, nareszcie mam dostęp do wszystkich 3 kółek technik-biotyk-walka
+Fabuła, jedna z lepszych jakie widziałem, chodź czasem zajeżdżało podobnym schematem co w Trylogii
+Eksploracja, można tam przeszukiwać dosłownie wszystko, od pierdółek po bardziej złożone rzeczy, normalnie raj na ziemi.
+Tempest Trochę lepszy od Normandii
+Przyjemna dla oka grafika
+Crafting
I mógłbym tak wymieniać, ale nie jest pozbawiona też wad jak
-Glicze
-Po dłuższej grze potrafi znudzić
-Błąd w niektórych misjach np.Misja z Architektem na Voeld, nie mogłem oddać zadania lecz na szczęście po wczytaniu zapisu problem znikł, ale już na Eos nie było tak różowo.
-Wypadanie przez tekstury który dopiero naprawił patch.
Podsumowując, Mass Effect jest grą bardzo dobrą lecz do miana wspaniałej trochę jej zabrakło, widać znaczący pośpiech i niektóre nieprzemyślane decyzje i z czystym sumieniem mogę jej dać 9 za miłe spędzenie ponad 60h, za charyzmatycznych bohaterów, za ten klimat z Mass Effecta 1 i za wiele innych rzeczy.
Co do narzekaczy tutaj coś wam wyjaśnię, ta gra NIE JEST wiedźminem 3 Więc z laski swojej nie porównujecie tej gry do wiedźmina ponieważ to jest zupełnie co innego, już zaspamiliście fora BioWare swoimi dennymi postami.

04.07.2017 22:09
712.1
serpentarius
3
Junior

Nie jest to Wiedźmin, ale niestety - Mass Effect też nie. Frostbite to nie Unreal Engine, A Ryder to nie Shepard. Jak zostawić "Andromeda" i wyrzucić "Mass Effect", to gra jest całkiem dobra - ale trylogii nie dorównuje. I muzyka tez jakaś monotonna.

02.05.2017 13:06
👍
713
odpowiedz
primo3001
40
Pretorianin

Bardzo dobra gra. Ogólnie trzyma poziom trylogii zarówno pod kątem postaci jak i fabuły. Zadania też bardzo dobre, choć nie wszystkie. Zdecydowanie minusem gry jest ogromna ilość nieciekawej zawartości i powtarzalnych zadań, które ciężko odróżnić od tych, które są autentycznie ciekawe i wartościowe. Trzeba uważać żeby nie wykonywać zbyt dużo tych zadań pobocznych, a będzie OK. Z czystym sumieniem moge grze wystawić 8,5/10 :D

post wyedytowany przez primo3001 2017-05-02 13:06:24
02.05.2017 15:22
👎
714
1
odpowiedz
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

ME:Andromeda jest słabą grą względem chociażby ME3 albo ME2, a konkretnie:

-rozmowy z załogą bezpłciowe, gra nas nie nagradza i nie karze za prowadzony dialog, każda rozmowa sprowadza się do gejowskich i lesbijskich zagrywek a tego nie lubię
-główna fabuła kiepska,
-kettowie mało ciekawi przeciwnicy
-główny bohater taka pizd..... dziwna że nie czuć takiego dowodzenia, siły, odwagi itd Shepard to był legenda i prestiż jak Geralt a nie jakiś noname
-ktoś ważny umiera, zero emocji, napięcia
-nomad bez uzbrojenia
-wszechobecne nudne zadania poboczne
-wszechobecne nudne zapiski których się nie chce czytać
-martwe światy, jakieś robaki albo inne duperele chodzą i nic po za tym (większość rozjeżdża się nomadem albo omija bo szkoda czasu na nudną walkę)

PLUSY:
-grafika
-rozwój bohatera
-technologie

Ostatnio zagrałem w ME, ME2, ME3 i z całego serca żałuje że Anromeda nie jest mocno powiązana z Normandią. Już wolałbym taką historie z innego punktu widzenia grając jako kroganin, asari, salarianin, turianin itp. To całe pionierstwo z gejami na pokładzie można o kant dupy rozbić.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2017-05-02 15:32:39
02.05.2017 19:29
715
odpowiedz
mareczeklubigry
30
Pretorianin

Dlaczego mam wrażenie że wszyscy ci którzy narzekają na homoseksualizm w tej grze sami tego homoseksualizmu szukają Nie grałem co prawda w Andromede bo jestem dopiero na 2 części oryginalnego ME ale jeśli system dialogów/romansów jest podobny do 2 pierwszych częście ME to nie ma siły bo bez pójścia w odpowiednie opcje dialogowe na siłę przebijał się homoseksualizm

02.05.2017 20:26
716
odpowiedz
vercetti100
11
Chorąży

Po ukończeniu gry na 100% oceniam ją na 7. Jednak gra mnie rozczarowała mimo, iż dobrze mi się w nią grało.

Plusy:
- fabuła daje rade
- walka
- różnorodne ładnie wyglądające planety
- drack i pebee sa w miare spoko
- jetpack
- klimat
- optymalizacja

Minusy:
- multum śmiecio-zapychaczo-misji! bez znaczenia... obstawiam, że było to jakieś 95% całej zawartości (główny czynnik dlaczego 7) - bioware jeśli wzorował się na wiedźminie to chyba na serialu....
- pełno bugów
- słabe animacje
- słabe dialogi
- brak spójności po wykonywaniu misji np. na voled po aktywowaniu krypty załoga mówi, że klimat sie ocieplił o chyba o 11 stopni celsjusza, a temperatura dalej była taka sama jak przed aktywacja, dodatkowo mimo późniejszych wizyt sytuacja się nie zmieniła - podobnych przykładów niespójności jest kilka
- powrót na nomada wiąże się z opuszczeniem galaktyki , serio?
- zapychacze typu puste galaktyki
- nomad - bez uzbrojenia, toporny w wielu miejscach
- liam - najgorsza postac ever

post wyedytowany przez vercetti100 2017-05-02 20:31:17
03.05.2017 14:34
717
odpowiedz
adonasim
14
Chorąży
9.0

Nie grałem w poprzednie części i raczej nie zagram, porównując jednak do najnowszych produkcji typu deus ex, fallout 4, technomancer czy wiedźmin 3, wypada całkiem nieźle, niedoróbki są widoczne ale nie mają wpływu na grywalność, tego czego mi brakuje to cyklu dnia i nocy np. na eos, handlarze są martwymi algorytmami, mapy mogłyby być lepiej narysowane, miejscami niedoróbki grafiki przy animacjach ale to może jeszcze poprawią...

04.05.2017 19:52
718
odpowiedz
1 odpowiedź
AlienShooter
124
Generał

A tymczasem CPY złamało ostatni update do gry.

04.05.2017 23:03
718.1
piotrxn
75
Konsul

A podobno cieszyli się nowym denuvo? w już złamanej grze , eh ci producenci oni się chyba nigdy nie domyślą że są kretynami.

05.05.2017 08:31
719
odpowiedz
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

To dosadnie pokazuje że nowa wersja denuvo nie istnieje. Tą zagrywką z nową wersją denuvo tylko wkurzyli cpy bo oni nie łamią gry 2x a tu zaskoczenie.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2017-05-05 08:32:53
06.05.2017 22:05
720
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Malina107
5
Legionista
7.5

Przyszedł czas na moją ocenę gry.
Zacząłem grać w dniu premiery. Czas gry do ukończenia głównego wątku i większości misji lojalnościowych to 67 godzin i 92% zaawansowania - do 25 kwietnia. Dziś na chwilę usiadłem dokończyć misję dla Liam i Gilla oraz "Wieczorek filmowy" więc finalnie mam 69 godzin i 93%.

We większości komentarzy widzę ocenianie gry z perspektywy oryginalnej trylogii, co nie jest miarodajną oceną. Tutaj powinny pojawić się oceny MEA, a nie oceny porównawcze.

W ogólnej ocenie gra mi się spodobała. Wątek główny jest ciekawy, chociaż ostatnia walka,

spoiler start


w której Archont podłącza się do Meridianu i sobie wisi, a my zamiast z nim walczyć rozprawiamy się z hordami przeciwników,

spoiler stop


jest rozczarowaniem, aczkolwiek film końcowy,

spoiler start


w którym pojawia się kolejny Kett

spoiler stop


budzi ciekawość i zachęca do czekania na kolejną część lub duży DLC.

Jeżeli chodzi o misje lojalnościowe, to mają swoją historię i potrafią wciągnąć. Najbardziej podobał mi się wątek z Peebee.
Część zadań w Heliosie oraz pobocznych również była ciekawa, jednak niestety pojawiło się dużo zadań typu "przynieś, podaj, zbierz po planecie lub kilku planetach", które po prostu są nudne i nie potrzebne stąd pozostałe 7%, na które nie mam zamiaru tracić już czasu.

Grałem męską wersją Ryder'a i tutaj muszę zgodzić się z opinią większości - postać kreowana w sposób oderwanego "od cycka" nastolatka, który ma na sobie duża odpowiedzialność i go to przytłacza. Dodatkowo nie posiada poczucia humoru.

Jeżeli chodzi o członków załogi, to najciekawsza jest Peebee oraz Jaal. Jednak najlepiej mi się grało z Peebee i Drackiem - najbardziej wyraziste postacie.

Niestety gra czasami była męcząca - ciekawe zadania, które zmuszają nas do latania po kilku planetach. Lepiej byłoby to rozwiązane, gdyby można było pomijać każdorazowe starty i lądowania oraz wejścia na Tempest'a.
Dodatkowo podnoszenie zdatności "Złotych Światów" wydaje mi się troche zbyt powtarzalne - można by to trochę dopracować.

Również brakowało mi punktów zwrotnych w grze, takich które wprowadzą jakieś "WOW". Podobna sprawa tyczyła się kluczowych wyborów lub szybkich reakcji w przerywnikach/rozmowach aktywowanych kliknięciem myszą - nie miały one praktycznie żadnego wpływu na dalszą grę, a szkoda. Liczę w tej kwestii na dodatki DLC, ponieważ BioWare zostawiło sobie trochę rzeczy w zanadrzu - szkoda tyko, że na pewno będzie trzeba trochę za nie zapłacić.
Mam też nadzieję, że w kolejnej części wybory z MEA będą miały w niej większe znaczenie.

Jeżeli chodzi o oprawę muzyczną - bardzo słabo. Nic nie zapadło mi w pamięci. Przez większość czasu miałem wrażenie, że ta gra ma muzykę tylko w menu głównym.

Wspomnę jeszcze o "wielkiej ilości bug'ów", które były pożywką dla hejtu - na prawdę nie wiem o co płacz... Oczy? Raz czy dwa zwróciłem uwagę. Poza tym może kilka razy przeciwnicy zatrzymali się w miejscu i mogłem ich łatwo pokonać.

Podsumowując:
PLUSY:
- ciekawa fabuła
- nawiązanie do starej trylogii
- ciekawe misje lojalnościowe
- animacje graficzne w kosmosie
- dynamiczne walki
- brak klasowości
- skórka N7 Nomand oraz pancerz N7
- jetpack
- grafika
- SAM

MINUSY:
- słabe zakończenie
- "mdłe postacie"
- "mdły" bohater
- podejmowane decyzje nie mają na nic wpływu
- brak uzbrojenia Nomand'a
- duża ilość zadań "przynieś, podaj, pozbieraj"
- muzyka
- mała ilość nowych ras

Moja ocena tej gry to 7.5. Mam nadzieje, że pojawią się dobre DLC, bo dzięki rozbudowaniu Mass Effect Andromeda ma jeszcze szanse na 8.5.

No i na koniec w porównaniu z oryginalną trylogią daje tej grze 5.5. Każdą część Mass Effect od 1 do 3 przechodziłem bez zmęczenia, prawie bez oderwania się - pamiętam jak na ME1 poświęciłem 4 dni gry z krótkimi przerwami na sen i pizze. Całą trylogię przechodziłem 3 razy. Z Andromedą jak na razie nie czuję takiej ochoty, zobaczymy co będzie dalej.

Tak czy siak wydanych pieniędzy nie żałuję i grę polecam w wolnym czasie.

post wyedytowany przez Malina107 2017-05-06 22:08:52
08.05.2017 22:35
720.1
1
premium476120
12
Pretorianin

ciekawa fabuła .. powiadasz

07.05.2017 12:37
👎
721
odpowiedz
Y3tik
14
Legionista
5.0

Mass Effect Andromeda... EA i Bioware poszli na markę tworząc po prostu grę która nie spełnia oczekiwań w żaden sposób, nie dość, że słabo kopiuje pierwowzory to dodatkowo cała ta podróż to istny żart nawet w świecie sci-fi, początkowo jak były zapowiedzi myślałem, że nawet jeśli zlikwidowali ikonę całej serii czyli komandora Sheparda to przynajmniej zrobią coś co będzie kawałkiem dobrej historii. Dla mnie gra popsuła bańkę która stworzyły trzy poprzednie części... Możliwości było krocie, jednak wzięli tą najbardziej durną, bezsensowną, bez polotu... po prostu "game for money".

08.05.2017 22:34
722
odpowiedz
premium476120
12
Pretorianin

A więc, mam jakieś 15h za sobą ..... pominę kwestie techniczn-graficzne , bo gram w starego X-Coma już od czasu jak istnieje i grafika mnie nie razi ..... Tutaj liczyłem na mocną fabułę. No i niestety już główne założenie leży i kwiczy ...

spoiler start

otóż ledwo co ludzkość uzyskała zdolność podróży międzygwiezdnych , mając do poznania galaktykę w której znajduje się SETKI MILIARDÓW GWIAZD , "rzucają się na podbój" innej ... gdzie , UWAGA, spotykają człekokształtne istoty na podobnym poziomie rozwoju, biegających z giwerami w rękach ..... NO LUDZIE !!! na prawdę mocno trzeba przymykać oczy na fabułę, scenarzyści nawet chyba nie próbowali się wysilić.

spoiler stop

09.05.2017 14:04
😉
723
odpowiedz
Carbon Cabron
13
barczysta barista

Gry jeszcze nie ukończyłem więc nie podejmuję się oceny końcowej ale jedno jest pewne: Mass Effect Andromeda raczej grą roku nie będzie.

11.05.2017 08:49
724
odpowiedz
ste100
50
Konsul

No i stalo sie, po tej wielkiej konferencji EA, wedlug 4 roznych zrodel, o ktorych informuje Kotaku, Techspot i kilka innych miejsc, seria Mass Effect zostala odstawiona na polke, a studio BioWare Montreal zostanie zmniejszone i przejmie role studia wspomagajacego inne projekty. Do tego wczoraj na Originie Andromede mozna juz kupic 30% taniej.

To raczej nie koniec tej serii, ale Andromedy I Ryder'ow prawie na pewno.

11.05.2017 18:08
725
odpowiedz
zanonimizowany1187012
11
Senator
8.0

No i właśnie ukończyłem przed chwilą grę, wcześniej skończyłem przed skanowaniem plagi, bo wyszedł Prey i na trochę mnie wciągnął, ale dzisiaj postanowiłem, że dokończę.

Przede wszystkim trzeba się nastawić na taki sobie początek. Nie zaskakuje. Jest tajemnica, ale to szybko pryska. Najgorsze są chyba trzy rzeczy: ograniczony kreator postaci (ten z Inkwizycji to przy tym rozbudowane narzędzie), przewidywalna fabuła (dużo powiedziały trailery) i mała różnorodność. No serio - nowa galaktyka, twórcy mogli tutaj puścić naprawdę wodzę fantazji. To nie, standardowo - dwie rasy na dwóch nogach (z czego Angarowie są po prostu nieciekawi, a Kettowie to tacy Zbieracze-bis). CO więcej, wszystko jest czarno-białe - Angarowie to good guys, a Kettowie to najtwardsze, zimne i złe skurwysyny w galaktyce. Wkurza też urwanie wątków - mało wiadomo nadal o Pladze, Porzuconych (którzy naprawdę przy swojej technologii są intrygujący) czy arce Quarian.

Ale gra jest dobra, nie jest zła - jest po prostu dobra. Nie ma fajerwerek i szoku znanego z trylogii, ale sama Andromeda jest nastawiona na coś zupełnie innego. Przede wszystkim historia - brak patosu z trylogii i za to plus. Lżejszy klimat, luz, nastawienie na przygodę. To mi się bardzo podoba, bo gier z patosem jest wiele, a taki Watch Dogs 2 czy właśnie Andromeda z większym luzem to miła odskocznia od ścisku pośladków i powagi.

Eksploracja na plus. Czuć od razu klimat jedynki. Dużo jest naleciałości z Inkwizycji, ale tutaj mega dobra zmiana - o wiele mniej zbieractwa i nie jest ono tak uciążliwe. Krok w dobrym kierunku, znacznie lepiej od Inkwizycji. Co więcej, Nomad to świetna część rozgrywki. Nie lubiłem Mako z jedynki, a tutaj jeździło mi się naprawdę przyjemnie.

Walka jest naprawdę super, oczywiście AI jest głupie, ale ubijanie i używanie mocy sprawia ogromną frajdę. Warto jednak podkręcić sobie poziom trudności. Na takim średnim leci się jak burza, zero taktyki, grzejesz po prostu do przodu.

Towarzysze są ok, podobała mi się Peebee (do której przed gra byłem nastawiony negatywnie), Vetra, Drack czy Jaal. Liam i Cora to strasznie płaskie postacie jak dla mnie. Suvi jest ok, Kallo, Lexi jako stereotypowa Pani doktor też daje radę. No i Gill. Dialogi są w porządku, początkowo są głupie, ale im dalej w grę tym lepiej.

Crafting jest ok, poziom Inkwizycji, dodany jest po prostu upgrade.

Graficznie gra powala, podoba mi się, poziom wyżej od i tak ładnej Inkwizycji.

Ze złych rzeczy zapomniałem o animacjach, ale patche trochę to naprawiły, zwłaszcza 1.05. Nadal to wygląda śmiesznie, ale jest ZNACZNIE lepiej.

Optymalizacja bardzo ok, gra śmiga, nie jest rewelacyjna, ale jak na otwartą grę z taką grafiką powiedziałbym, że gra gitara.

Ogólnie jestem usatysfakcjonowany, nadal potrafię bawić się przy grach BioWare i to są solidne produkcje. Nie jest to oczywiście szczyt ich możliwości i dawnej chwały, ale można się pobawić, zająć czas i dobrze bawić.

Polecam. Końcówkę wymęczyłem już trochę, ale to skutek przerwy i znakomitego Preya.

12.05.2017 11:45
726
3
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany497524
16
Legionista
6.0

Po latach, które minęły od zamknięcia poprzedniej opowieści, człowiek już trochę krytyczniej patrzy na tę serię. Razi dość płytkie podejście do kwestii obcych ras - można właściwie dojść do wniosku, że mamy tu samych ludzi - behawioralnie, emocjonalnie, językowo itd. Różny jest tylko wygląd, a i to nie odbiega zanadto od naszej humanoidalnej budowy. W zasadzie to mamy tu kolejne Gwiezdne Wojny, tyle że bez magicznego pierwiastka w postaci Mocy. To oczywiście tylko moje zdanie, ale wszystko to takie jakieś naiwne... chciałoby się czegoś bardziej z pogranicza hard sf i space opery: tajemnica, nieznane, trudności z nawiązaniem kontaktu, głębsze refleksje nad obcymi technologiami. Wierzę, że na tych fundamentach dałoby się stworzyć grę wciągającą, intrygującą i dynamiczną. Z dobrą, emocjonalną opowieścią jednocześnie.
W moim odczuciu Mass Effect Andromeda żadnej z tych rzeczy nie posiada. Jest nudno. Potwornie nudno. Skanowanie to słowo klucz dla tej produkcji. Skanujemy wszystko, w zależności od kontekstu zadań są to rośliny, urządzenia, szczątki urządzeń, martwe zwierzęta, martwi ludzie itd. itd. Do skanowania doklejone są krótkie tła fabularne, by zapewnić nam chociaż odrobinę psychicznego komfortu, że nie chodzimy z tym cholernym skanerem w tę i wewtę zupełnie bez powodu.
Fabularny trzon gry (i obok skanowania podstawowy element gameplayu) to w zasadzie schemat: rozmowa -> strzelanie -> rozmowa -> strzelanie. W poprzednich odsłonach był on również obecny, a jednak tam jakoś tego nie zauważałem - powód to prawdopodobnie lepsza w starej trylogii, bardziej skondensowana historia. I na pewno zamknięte mapy. W ME:A nie podoba mi się formuła rozległych obszarów, na których w zasadzie nie ma nic ciekawego do roboty. Bardzo szybko przestało mnie interesować, co jest za kolejnym pagórkiem lub drzewem, bo z reguły było to samo co już widziałem.
Fetch questy. Zapchajdziury. Nudne datapady niewarte czytania. Zbieractwo. Planety zaprojektowane bez specjalnego wysilania wyobraźni - a przecież jest tu taki potencjał: nowe światy, obce ekosystemy, fantazyjne, nieziemskie krajobrazy. Nie. Nie tutaj.
Muzyka w większości przypadków nieciekawa, nijaka.
Dialogi bywają niezłe. BYWAJĄ. Reszta rzeczywiście przypomina młodzieżowy film przygodowy. Rzecz gustu - do mnie to nie trafia.
Animacje twarzy zostały już w pewnym stopniu poprawione (jak i wiele innych błędów) od strony technicznej nie zamierzam więc wysuwać żadnych zarzutów.
Pozytywnie oceniam natomiast design technologii, zarówno ludzkiej jak i nieludzkiej. Zwłaszcza brawa należą się projektantom technologii Kettów - tu jest świetnie, całość przywodzi trochę na myśl sztukę H.R. Gigera. Aż miło było zatrzymać się i poprzyglądać poszczególnym urządzeniom, pojazdom itp.
Reszta leży. Przykro mi bardzo, bo liczyłem na fajnego, wciągającego rpga w kosmosie. A przecież takich niewiele jest poza serią Mass Effect. Szkoda.
Grę odinstalowałem, bo nie jestem już ciekaw, jak dalej potoczy się historia. Moją ciekawość tego aspektu zabiła nuda.

post wyedytowany przez zanonimizowany497524 2017-05-12 11:55:30
12.05.2017 12:56
726.1
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

Planety zaprojektowane bez specjalnego wysilania wyobraźni - a przecież jest tu taki potencjał: nowe światy, obce ekosystemy, fantazyjne, nieziemskie krajobrazy. Nie. Nie tutaj.

W ME:A każda planeta jest w 100% podobna do Ziemi. Nie czuje się jakbym walczył na obcej planecie. A takie duperele jak mróz, toksyczność czy mocniejsze słoneczko jest idiotyczne. Teraz jestem na planecie krogan i kolejny raz robię przerwę od gry bo na każdej robi się to samo co w Inkwizycji (czyli 15-20h nudy i zbieractwa). Podziwiam ludzi co piszą że zrobili 99% gry, muszą mieć mocne samozaparcie. Teraz ogrywam CoD IW i jakby takie twarze przenieśli do Andromedy to byłbym mega zadowolony no ale kilkuletnia produkcja robi swoje bo widać że technologicznie gra zacofała się do 2011-2012.

13.05.2017 18:48
727
odpowiedz
commando rock
48
Pretorianin
7.5

Skończyłem wczoraj Andromeda 95 godzin i 97% ukończenia gry, bo dwa questy się zbugowały(tarcze Nomada i Zapracuj na odznakę) a jednego nie dokończyłem, bo przegapiłem parę rdzeni porzuconych. Wiec zacznijmy może od fabuły ta na początku nie zapowiada się ciekawie, ale potem się rozkręca gdzieś tak od momentu na Voeld. Szkoda tylko, że jest ona dość krótka i jakby olać wszystkie misje poboczne można by ją przejść w dzień oraz szkoda, że tonie ona pod tonami aktywności pobocznych radzę wykonywać aktywności poboczne z umiarem podczas przechodzenia fabuły lub zostawić je sobie nawet do przejścia po finale. Ja jak będę niedługo przechodził na NG+ na pewno tak zrobię. Co do bohaterów to są hmm tacy sobie z wyjątkiem Dracka który jest starym kroganinem który pamięta jeszcze czasy wojen raknii i bunt krogan drugim ciekawszym bohaterem od pozostałych jest Peebee oprócz jej można wymienić jeszcze drugiego Javika, czyli Core która gada tylko Asari Commando tak jak poprzedni gadał „in my cycle”. Cora czasami powie kilka interesujących rzeczy o swoich przygodach, kiedy była w komandoskach reszta bohaterów jest taka cóż są, bo są, ale mimo wszystko można się zżyć z tą ekipą co do Sary, bo to nią grałem, bo Scott wydawał mi się jakimś smarkaczem z mchem pod szyją(co z tego, że prawdopodobnie jestem w wieku zbliżonym do jego xd) i gościem, który próbuje być zabawny, ale mu to nie wychodzi XD. Poza tym tak na pierwszy raz to Sara wydaje się lepiej pasować do roli Pionierki nie wiem czemu może zmienię zdanie, jak zagram Scottem, ale Wracając do Sary to właściwie nie można wiele o niej powiedzieć, bo to głównie w grze dopiero zaczyna ona przeżywać przygody, ale podobał mi się w sumie jej charakter była zabawna była poważna itp. Przejdźmy teraz do questów pobocznych większość z nich to jakieś proste rzeczy jedź tam potem tam i wróć, ale zdarzają się też ciekawe, które mają podłoże fabularne szczególnie zapadł mi w pamięć quest ze wspomnieniami Aleca Rydera a konkretnie ostatnie wspomnienie i dziennik audio do odblokowania przez godzinę nie mogłem zamknąć gęby z wrażenia i naprawdę nie rozumiem kto pomyślał, żeby wepchać ten quest do questów pobocznych to był jak dla mnie najmocniejszy efekt wow w ciągu całej gry. Co do światów to moim zdaniem są za duże, przez co są nieco puste i nudne czasami będziemy jechali po pustyni gdzie przez większość czasu nic się nie będzie działo. Muzyka cóż zła nie jest czasami przypominała mi te z ME1, ale w ucho zapadła mi jedynie nuta z menu szkoda w sumie, że nie usłyszeliśmy chociaż raz motywu głównego serii ME. więc jak ocenić Andromede cóż mi się grało świetnie, ale to nie to samo co trylogia ja nie oczekiwałem, że będzie lepsza wiec może dlatego nie rozczarowałem się uważam, że Andromedzie należą się oceny od 7 do max 8.5, przy czym trylogie oceniłem na 10 z wyjątkiem ME3, któremu dałem 9 za wpadkę, którą było zakończenie. Oceny poniżej 7 to moim zdaniem zwykłe hejterstwo którzy hejtują tylko dlatego, bo tak teraz modnie, zwłaszcza jeżeli chodzi o te nieszczęsne animacje, które zostały już poprawione cóż przynajmniej te najgorzej wyglądające.

15.05.2017 20:43
728
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Shadi92
14
Legionista
6.0

Zastanawiałam się skąd taka skandalicznie wysoka ocena.
Ocena czytelników: 6.7
Ocena ekspertów: 7.7
Ocena GOL: 9.0

Aha, wszystko jasne. Ktoś tu dostał nieźle w łapę.

16.05.2017 22:09
728.1
commando rock
48
Pretorianin

9 to zdecydowana przesada ale gra nie jest taka zła ja jako fan ME oceniłem ja na 7.5 może to jest najsłabszy ME ale na pewno nie jest to zła gra niektórzy po prostu hejtują za animacje bo tak modnie teraz a obecnie na patchu 1.06 wszystkie animacje które obiegały internet zostały naprawione htt ps://you tu.be/Oz VAC lWI4UU?t=2m22s (usuń spacje z linku) uważam że ME:A nie powinna dostawać niżej niż 7 ale potrafię uszanować czyjaś decyzje jeżeli ma na to argumenty

18.05.2017 20:52
👎
729
6
odpowiedz
Paulpolska
46
Centurion
5.0

Po zagraniu już rozumiem oceny czytelników. Andromeda po prostu nie wciąga i czegoś tej grze brakuje. Nie wiem czy brak dubbingu wpłynęło na zainteresowanie fabułą u mnie ale dialogi są pogmatwane i mam wrażenie, że NPCs gadają o wszystkim i o niczym i zdecydowanie za dużo. Przed każdą misją ba nawet celami w jednej misji otrzymujemy tony dialogów przez co można się naprawdę pogubić. Mało intuicyjni interfejs bo grając 5-7 godzin nadal jest on dla mnie mało czytelny jest tego po prostu za dużo. Grałem w ME 3 i nie pamiętam takich bólów więc podejrzewam, że to tutaj coś zagrało nie tak. Questy cóż poza wypadem do tej bazy obcych gdzie w miarę fajnie się eksplorowało pozostałe zadania które do tej pory robiłem są no nieciekawe. W trakcie misji np. jeździmy po mapie klikając DOSŁOWNIE jakieś pulpity oddalone od siebie o parę minut drogi i tak w kółko to samo. Wiele zadań składało się z misji gdzie mieliśmy kilka razy wykonać dokładnie to samo ! Kłopoty z interfejsem na początku utrudniają nawet oznaczenie prawidłowo celów misji. Pojedynki z wrogimi oddziałami również są nieciekawe do tego momentu ponieważ ciągle wyglądają tak samo. ME 3 zaskakiwał na tle Andromedy tym, że czasem trafialiśmy na bossów czy bardziej wymagające potyczki. Tutaj tego nie ma cały czas akcja wyglądała tak samo. Brak animacji wysiadania z pojazdu to już całkiem nie rozumiem.

MINUSY:
- Monotonność w misjach,
- Mało intuicyjny interfejs,
- Tony długich dialogów z dennymi cutscenkami,
- Opcję dialogowe rodem z F4 (prawie) nie zawsze wiemy co powie bohater,
- Mało ciekawe walki,

PLUSY:
- Duże możliwości rozwoju postaci i uzbrojenia,

- ... i to tyle na tle poprzedniczki serio nie znalazłem tutaj więcej plusów a te ulepszenia i tak nie miały dla mnie większego znaczenia ale zawsze to jakiś plus.

OCENA 5/10
- po prostu średniak można pograć ale nie wciąga nie ma czegoś takiego jak przy Wieśku, że odpalam z ochotą na grę by poznać dalsze losy bohaterów. No way - gra odinstalowana bo ściągnąłem co innego i nie mam ochoty do tego wracać.

post wyedytowany przez Paulpolska 2017-05-18 20:53:22
24.05.2017 01:25
730
odpowiedz
IrCio36
5
Junior

Moim zdaniem 4/10 nic ciekawego a wręcz odpycha znając poprzednie wersje. No cóż jak ktoś kasy chce nastukać to nie szkoda róż gdy lasy płoną. 4/10 to i tak z przymrużeniem oka dałem szczerze mówiąc.

24.05.2017 13:08
😐
731
odpowiedz
Partel95
1
Junior

Szczerze? Mam mieszane uczucia co do tej gry. Jako fan Mass Effect to już szczególnie nie wiem co o tym myśleć. Najlepsza część moim zdaniem to była dwójka. W ogóle pomysł na to, że można importować postać z pierwszej części był genialny. Andromeda trochę monotematyczna, ale pozycja dla fana obowiązkowa. Ciekawe co będzie następne. W ogóle cenowo spójrzmy i to na korzyść twórców na ceny po jakiś promocjach 229zł PS4 i XONE i wersja PC 189zł. Ceny całkiem dobre, bo pamiętajmy że Mass Effect to jednak marka.

PLUSY
- optymalizacja
- system walki
- rozwój postaci

MINUSY
- trochę monotonna
- niektóre misje bardzo nudne

OCENA 7/10

Trzymajmy kciuki, żeby następna część była oceniana 9/10 i 10/10 przez wszystkich :) Z resztą podobnie było z GTA pamiętacie? GTA IV też wzbudzała mieszane uczucia, tylko po to żeby GTA V zamknęło rynek na co najmniej rok :D

post wyedytowany przez Partel95 2017-05-24 13:10:41
24.05.2017 19:34
😡
732
odpowiedz
darden
23
Pretorianin

słaba bardzo :/ podchodzilem do niej na dwa razy ale wydaje mi sie strasznie krotka jesli chodzi o głowna fabule bez misjipobocznych zajelo mi moze 5 h :/ nudna i przewidywalna rozgrywka szkoda ze ocenile zanim ja skonczylem bo powinienem dac max 5

post wyedytowany przez darden 2017-05-24 19:34:59
26.05.2017 16:12
733
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1074990
29
Generał
7.5

98% ukończenia gry (ukończony główny wątek), 118 godzin. ME:A to synteza uniwersum Mass Effect (realia, osadzenie fabuły) z DA: I (rozgrywka), przy tym unika tego, co najgorsze w DA: I (choć miejscami mocno trąci) jak i tego, co najlepsze w ME1-3. Jest zachowawcza, niewybitna, obciążona wieloma usterkami, niedoszlifowana, po części narracyjnie wadliwa, miejscami chaotyczna i bełkotliwa, naznaczona pośpiechem wydawniczym, gubi gdzieś sedno imersji (a raczej nie odnajduje go), koniec końców tytuł stanowi jednak nieprzeciętnie długą porcję przyzwoitej rozrywki, acz niekoniecznie wartą pełnej ceny AAA (100 góra).

Gra daje luby posmak eksploracji w otoczce fabularnej, ale ten aspekt to raczej namiastka i to jest wielka szkoda. Gra osnuta wokół koncepcji „eksplorujemy nową galaktykę w ramach bogatej fabuły o wciągającej narracji” tworzona przez studio odpowiedzialne za ME1-3 (?) mogła i powinna być lepsza. To mógł być hicior. Nie jest. Jest gra niezła, ale nierówna i niedoszlifowana, chadzająca na skróty tam, gdzie mogłaby i powinna błysnąć.

W kwestii rozgrywki szczególnie brak aspektu decyzyjnego pracy pathfindera - osobistych decyzji, którym planetom kiedy dać zielone światło pod kolonizację, które miejsce wybrać pod placówkę (wraz z konsekwencjami swojej decyzji) etc. Nie. Planety są odgórnie podane na tacy, podobnie, jak arbitralne pułapy zdatności. Nie mamy też nic do gadania w kwestiach typu nazwa kolonii czy postawione budynki (zresztą generyczne i bez znaczenia). Fabularnie wybieramy charakter pierwszej osady i tyle. Pozostaje planety uzdatnić wykonując szereg mniej lub bardziej powtarzających się misji. Duża szkoda, że tak to rozwiązano. Zwłaszcza, że w dużej mierze przychodzimy na gotowe (a potem zepsute), więc bardziej naprawiamy po kimś, zamiast stawiać pierwsze kroki w dziewicze Nikomu Nieznane. Decyzje nas czekają, ale głównie związane z fabułą, a jedynie wtórnie - z eksploracją i kolonizacją.

Zasadniczo jest to gra akcji z elementami RPG i wcale znośną walką (acz mniej taktyczną i bardziej FPSową, niż w ME1-3), do tego eksploracja otwartych terenów od POIa do POIa i pomiędzy (ziew), dużo dialogów, dość klasyczne questy, często nieodporne logicznie na (możliwą) niestandardową kolejność wykonywanych etapów, co prowadzi niekiedy do psujących imersję "anachronicznych" rozmów, gdzie np. omawia się jako rzecz bieżącą coś już zakończonego. Może to glicze, może błędy projektu.

Ponadto w pewnych misjach narracja kuleje od strony reżyserii i spójności. Obserwując akcję, poczynania bohaterów i słuchając rozmów postaci człowiek czasem zada sobie filozoficzne pytanie „wtf?”. W niektórych miejscach scenki nie kleją się jakoś „psycho-logicznie”, brak dbałości o detal/szlifu w aspekcie choćby animacji i logiki na odcinku zależności między tym, co gracz już zrobił, a tym, co się mówi i dzieje w danej scenie/dialogu. Kiepsko też bywa z dynamiką /montażem scen. Może zabrakło czasu, może to problem projektu. Wiele misji jest czasowo zawieszanych (bywa, że na zbyt długo, z drugiej strony bywa, że jesteśmy zalewani nowymi questami w „punktach węzłowych” fabuły), nieraz brakuje informacji czy i jak można je popchnąć do przodu. Same dialogi z reguły przeciętne i bezpłciowe, trochę kiepskich, nieco niezłych, voice acting w miarę poprawny, ale bez rewelacji. Wszystko to bywa ubogie w bodźce emocjogenne.

Tę historię można było i należało opowiedzieć lepiej niemniej koniec końców wciągnęła (gdzieś do połowy gry nie wierzyłem, że to zrobi, bo mam zwyczaj w pierwszej kolejności wykonywać questy poboczne, zaś główną fabułę zostawiam na koniec). No i oczywiście, jak zwykle, pasująca do gry jak pięść do nosa agitacja odchyłów homo- trans- i co tam jeszcze jako normy. Jakby ktoś posadził graczowi ideologicznego klocka w kącie mentalnego przedpokoju i kazał gospodarzowi kiwać nad tym głową z aprobatą. No cóż, w takim durnym świecie żyjemy.

Postacie z lokalnymi wyjątkami nijako-takie sobie, najsłabsze chyba przedstawienie ludzi, zwłaszcza ich twarzy w grze - plastikowe mydłki o podobnych facjatach bez charakteru i dziwnej mimice. W leciwych ME1-3 to wyglądało artystycznie lepiej. Miejscowo zresztą można się mimo wszystko wczuć, ale wymaga to wysiłku, natężenia wyobraźni, determinacji pewnej. Na koniec stwierdzam, że mimo wszystko jakoś przywiązałem się do mojej załogi, choć dłuższy czas nie mogłem się przekonać. Plus.

Aspekt audio bez zastrzeżeń. Muzyka nienachalna. W toku rozgrywki, jeśli się pojawi, jakoś podbudowuje klimacik, w sumie człowiek nie kojarzy, że coś gra zwykle, ale też jest w tym zmarnowany atut emocjogenny, gdyż muzyka nie stanowi narzędzia narracji. Wizualia nierówne. Często świetne (zwłaszcza pejzaże planet, też kosmos), acz nie zawsze. Nexus, pewnie z racji rozproszonego oświetlenia, robi gorsze (pierwsze) wrażenie, modele postaci ludzi, w tym twarze (błe) słabe/mierne artystycznie i technicznie. Radzę też wyłączyć chromatic aberration, bo męczy oczy - przynajmniej moje.

Mapa galaktyki i układów całkiem ładna, lecz różnice względem rozwiązania z ME1-3 są w gruncie rzeczy głównie estetyczne – fajna grafa i płynne przejścia kamery. Szkoda, że nie obserwujemy podróży z wnętrza statku, znaczy statek leci, my sobie robimy, co chcemy na pokładzie - byłaby tu pełnia imersji. Stopień swobody jest nie większy niż w poprzednich ME na poziomie wyboru lokacji i niewiele większy, niż w DA: I na mapach tych lokacji (zwykle mamy gibki prawie-wszędołaz).

Same mapy to absolutny standard otwartego świata - ograniczone terytorium upstrzone "punktami zainteresowania". Przynajmniej do ganiania za znajdźkami od punktu A do punktu B dolepiono jakieś niekiedy zgrabne mikrofabułki, a i bywają ciekawiej pomyślane misje, np. niektóre lojalnościowe. Podczas jazdy po mapie czas umilają fajne nieraz dialogi między pasażerami oraz klawe krajobrazy.

Gra jest ponadprzeciętnie długa, choć sporo z tego czasu spędzamy przebijając się w tę i z powrotem od miejscówki do miejscówki. „Kotwice szybkiej podróży” rozmieszczane na mapie logicznie biorąc są bez większego sensu (byłby większy, gdyby gracz sam sobie wybierał ich pozycje), ale ratują tutaj sytuację. Jak i fakt, że szczęśliwie wiele questów nie wymaga powrotu do zleceniodawcy, by je zwieńczyć.

Interfejs byłby niezły, tyle, że miejscami denerwuje przekombinowaniem, nadmiarowym klikaniem i niewystarczającą dostępnością informacji potrzebnych w danym miejscu GUI (np. trudno porównać zbiorczo parametry broni, gdy je wybieramy/tworzymy/kupujemy).

Rozmaitych "mechanik" w grze sporo. Takie punkty, siakie punkty, crafting, modowanie, zdatność, poziomy, kredyty, punkty badawcze, zintegrowane chyba z MP misje dające bonusy w SP... Nie gryzie się to ze sobą zbytnio, ale też nie ma synergii w tym ani szczególnej motywacji, by jakoś specjalnie się tym interesować, usilna dbałość o balans (przesadna) spłaszcza możliwe do uzyskania korzyści i choć pozwala na kilka ciekawych myków, to ogólnie rozgrywka nie wymusza tutaj specjalnego zastanowienia czy cyzelowania parametrów. Często brak też kompletu informacji, co który mod robi. Można się przejechać. Uzasadnienia istnienia tego miszmaszu opcji jakoweś istnieją, ale naciągane i nie wzmacniające imersji, bo aż po oczach bije pretekstowość tych uzasadnień. To zresztą wada ogólna – czuje się, że to, co ma budować imersję jest częstokroć jedynie naciąganym pretekstem przyklejonym do aspektów rozgrywki.

Rozwój postaci jest spoko. Dość bogaty i elastyczny przy tym. Dostępne moce bywają przydatne, ciekawe i pozwalają na rozmaite taktyki. Za to kreowanie postaci to masakra. Mówię głównie o twarzach do wyboru. Pierwsza gra, gdzie zadowoliłem się domyślną facjatą, bo reszta to była tragedia po prostu.

Usterek mnogość (1.06-1.07). Niektóre nieszkodliwe, inne pogarszają imersję (wypowiedzi z czapy wygłaszane z nagła, dwie rozmowy prowadzone równocześnie – wchodzenie sobie w słowo, miejscami zła praca kamery, powtarzanie tej samej kwestii w danej lokacji…), nieliczne faktycznie przeszkadzają w grze. Trafił mi się na przykład podczas trudnej walki przykry błąd grafiki generujący stroboskopowe miganie ekranu, gdy patrzyłem w pewnych kierunkach. Gdybym miał padaczkę, dostałbym ataku epilepsji pewnie. Ze dwa questy utknęły i musiałem załadować sejwa, by wyzwalacz dalszego ciągu zaskoczył. Nie wliczam usterek do oceny zakładając, że sukcesywnie poznikają.

Podsumowując - ukończyłem z zainteresowaniem bawiąc się wcale nieźle, a nudząc tylko czasami, bo z tych nierównych elementów złożono coś, mimo wad, wcale grywalnego na mój gust. Ogół wrażeń, jakkolwiek nie umywa się do ME1-3, pomimo bardziej rozbudowanej i bogatej rozgrywki, jednak zostawił mnie z apetytem na dalszy ciąg - historii. Choć kręciłem nosem, stwierdzam, że nawet dobrze, iż na początku dostajemy za bohatera i towarzyszy wielu szczypiorów i gołowąsów. Jest szansa obserwować, jak dojrzewają, a ich dzieje odciskają swoje piętno. Analogicznie w przypadku "nowego początku" w Andromedzie. Taki widzę tu potencjał przynajmniej. Chciałbym, by powstały kolejne, dojrzalsze części. Oby tylko opakowano tę historię w bardziej ekscytującą, mniej sztancowatą rozgrywkę.

Przez chwilę myślałem nad oceną 8, byłaby jednak mimo wszystko za mocno naciągana.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-05-26 21:04:38
26.05.2017 18:03
733.1
taffer33
20
Centurion

Bioware Montreal nie ma nic wspólnego z trylogią, Andromeda to debiut studia. Przestańcie w końcu krzywdzić tę produkcję myśleniem, że tworzona była przez ludzi od poprzednich części.

post wyedytowany przez taffer33 2017-05-26 18:04:09
26.05.2017 19:03
733.2
zanonimizowany1074990
29
Generał

Hm.

Po pierwsze - nie wiem, jak takie myślenie mogłoby skrzywdzić produkcję, już prędzej tych ludzi.

Po drugie - fakt, to właśnie od ludzi zależy jakość, nie od szyldu. Rzecz w tym, że ME: A korzysta z marki trylogii wybitnej, a to zobowiązuje, czy też wysoko kładzie poprzeczkę oczekiwań. Chodzi więc w gruncie rzeczy o problem ten, że pod szyldem marki dotąd wybitnej dano robić grę ludziom do takiej wybitności (jeszcze) nie dorosłym najwyraźniej. Miałbym tu pretensje nie tyle do tych osób, co do decydenta, który tytuł w uniwersum ME powierzył, jak piszesz, studiu debiutującemu/zespołowi ludzi nie potrafiących stworzyć gry na poziomie ME1-3.

Po trzecie - dzięki za info.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-05-26 19:05:41
26.05.2017 21:39
734
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
20
Centurion

Swoją drogą, jeśli przy Inquisition bawiłem się wybornie (pomimo tego, że nienawidzę sandshitów i wykonywania sto razy tych samych dupereli), to chyba śmiało mogę Andromedę kupić? Tym bardziej, że o trylogii zdążyłem już zapomnieć, toteż nie będę przez jej pryzmat patrzył.

14.06.2017 12:51
734.1
mastarops
67
Konsul

Nie wiem, najlepiej spróbować triala, DA:I był średni, ale to tu w ogóle nie zachęca, normalnie łapię za smartfona na dialogach i cutscenkach taka nuda. Gra ma też dużo wyższe wymagania sprzętowe niż inkwizycja - na Phenom x6 @3,2 GHz i GTX 660 i 12 GB RAM nie da się grać, chyba, że na wszystkim na nisko i 720p.

02.07.2017 11:37
734.2
taffer33
20
Centurion

Jak sie chce mieć 200 klatek to może i tak, mi do szcześcia wystarczy filmowe 25-30 i spokojnie je uzyskuję (poniżej nie spada) na Phenomie x4 3.6ghz i r7 260x na medium z kilkoma opcjami na ultra (tekstury choćby) w 1600x900. A gram już ponad miesiąc, fantastyczna gra, duuużo lepsza od Inkwizicji.

29.05.2017 15:29
735
odpowiedz
hennepin
30
Pretorianin

Ja dopiero teraz ogrywam Andromedę (na prosiaku), jak to niesamowicie wygląda z HDR, fotka TV, szkoda, że nie można tego oddać na zdjęciu, ale to jest opad szczeny na żywo.

30.05.2017 12:57
736
4
odpowiedz
1 odpowiedź
premium476120
12
Pretorianin
6.5

Naciągane 6.5. Scenarzyści bez wyobraźni .... świat w innej galaktyce na różnych planetach mniej zróżnicowany niż życie na Ziemi , infantylna nieciekawa fabuła

01.06.2017 12:44
736.1
commando rock
48
Pretorianin

Wiesz o tym że akcja gry dzieje się tylko w gromadzie Heliosa w galaktyce Andromenda a nie w całej Andromedzie

post wyedytowany przez commando rock 2017-06-01 12:44:46
06.06.2017 23:44
737
4
odpowiedz
eenki
5
Legionista
5.0

Wróciłem do ME:2 po ME:Andromeda i przepaść między tymi tytułami jest OGROMNA. Oczywiście na korzyść ME:2. Najpierw dałem Andromedzie mocne 7, ale teraz, po ograniu drugiej części, zmieniam ocenę na max 5.

08.06.2017 07:40
738
11
odpowiedz
Imrahil8888
77
Generał

Jak się spojrzy na możliwe romanse dla męskiej postaci, to mamy tam na 8 możliwych opcji tylko jedną ludzką kobietę xD
Ale co się dziwić, jak przy grze pracowały takie osoby

08.06.2017 21:57
739
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
ste100
50
Konsul

Jak dla mnie dzisiejszy patch to pogrzeb tej gry.
Zamiast skupić się na poprawie NAPRAWDĘ ważnych rzeczy, skupiono się na poprawie dialogów transwestyty, zrobieniu z całej rasy Angarów biseksualistów i dołożeniu męskich fryzur dla Sary.

Nie mam zielonego pojęcia co za ludzie tam pracują ale ja już z nimi nie chcę mieć nic wspólnego, bo to już nawet nie jest komedia, to jest dramat.

17.06.2017 21:58
739.1
Imrahil8888
77
Generał

W lutym mówili jak to się nie wzorowali na trzecim wiedźminie xD

14.07.2017 10:36
739.2
1
Sttarki
2
Koryfeusz

Jesteś ślepy czy celowo głupi?
Zmieniono w ostatnim patchu bardzo dużo elementów. Nie jest to wina studia że nie jesteś w stanie tego pojąć i celowo zaplanujesz fakty ukazując jedynie część zmian. To celowa ignorancja.

I nic dziwnego że nie chciałbyś mieć cokolwiek z nimi wspólnego. Ludzie którzy co prawda popełnili błędy ale odnieśli sukces życiowy robiąc to co kochają, raczej nie mieli by powodu by zadawać się z nieudacznikami którzy nie są w stanie czytać z zrozumieniem. O opowiadają kłamstwa na potęgę.

IMO sugerowane że potrzebne zmiany w dialogach postaci to coś złego xd.

01.07.2017 13:49
😐
740
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
tihomax
48
Centurion
7.0

W grze za dużo jest gejostwa, aż czasem nie miałeś ochoty robić zadań pobocznych. Pomijak flirtowanie z jakimiś kulfonami ale większość facetów (ludzi) chciało mi pioniera przeruchać przez co jedyne na co czekał to moment w którym będę mógł tą osobę zabić.
Broni sporo ale używasz praktycznie tylko tych z DMG powyżej 500, mogli np. sprawić że na każdego wroga dana broń działa inaczej, można by sobie urozmaicić arsenał. A tak nosisz tylko same armaty. Pancerze prezentował się bardzo dobrze.
Eksploracja i uzdatnianie planet ratowała różnorodność otoczenia a tak to wszystko na jedno kopyto.
Filmiki lądowania i staru z planety mogli też dać możliwość pominięcia (chyba że podczas filmiki gra się ładowała to sorry).

Oglnie gra dobra, warto zagrać bo chcąc zwiedzić wszystko sporo godzin można nabić i o to właśnie chodzi.

aha i dzięki Bogu za męskiego pioniera bo żeński odpowiedni z tą bułowatą twarzą i mimiką jak by miała autyzm zniszczyła by przyjemność z gry.

post wyedytowany przez tihomax 2017-07-01 13:51:42
02.07.2017 20:31
740.1
Wielki Gracz od 2000 roku
111
El Kwako

Kolejny pieprzy głupoty o wymuszanym gejostwie. Aż odnoszę wrażenie, że 70% tego forum to zakamuflowani geje, którzy by to ukryć wyolbrzymiają takie wątki.

14.07.2017 10:40
740.2
Sttarki
2
Koryfeusz

Homofobie się leczy podobnie jak fakt że sadomasochistycznie podrywanie męskich towarzyszy tylko po to by potem na to narzekać. Bo tylko w takiej opcji pokazują ci swoje zainteresowanie. I nie, powiedzenie ,,jestem gejem,, nie jest próbą podrywu. Ale kogo ja oszukuje pewnie o podrywaniu kogokolwiek nie masz zbyt wielkiego pojęcia xd

02.07.2017 20:20
👎
741
2
odpowiedz
denisos
3
Junior

Coop players w Mass Effect Andromeda nie istnieje COOP a MULTIPLAYER TO NIE TO SAMO.

06.07.2017 21:00
742
odpowiedz
2 odpowiedzi
Predalien666
28
Chorąży
8.0

Wedle całego hejtu na Andromedę nie jest to tak zła gra jak wiele osób twierdzi. Dlaczego? Zapraszam do mojej recenzji.

http://recenzjegierpc.blog.pl/2017/07/03/644/

06.07.2017 21:15
742.1
iceland
69
Pretorianin

Świetnie napisana recenzja ,z którą zgadzam się w 100 procentach.Kilka dni temu skończyłem Andromedę i bawiłem sie doskonale ,nieraz łapiąc sie na tym ,ze mam rozpaloną z emocji twarz.Nie rozumiem tej fali hejtu,która spłyneła na tą grę i wiem,że jeszcze nieraz do niej powrócę choćby po to by spróbować jak sie gra używając innego zestawu mocy.Za pierwszym razem używałem strzału wstrząsowego,spalenia i kriotyki a gdzies w połowie gry rozwinałem niewidzialność i to było to .A z załogą faktycznie idzie się zżyć -uwielbiałem teksty Dracka,nieraz rozbawiła mnie Pebee ,konflikt między Kallo a bodajże Gillem też był zabawny :) Ogólnie jak dla mnie świetna gra i może dałbym nawet 9 ,ale własnie ze wzgledu na ową nieszczęsną mimike twarzy ( co i tak nie było zbyt dokuczliwe ) i długie animacje " przelatywania" z jednej planety na drugą by ją zbadać dołączam się do Twojej oceny.

09.11.2017 16:00
742.2
andrevno1
11
Legionista

Gościu zdjęcia Ci się nie wczytują na stronie. A jeśli chodzi o grę to się boję w to grać bo przeszedłem wszystkie trzy części mass effect i boję się ze ta popsuje mi pozytywny obraz tej serii.

06.07.2017 21:28
743
odpowiedz
SpoconaZofia
19
Pretorianin

Patch 1.09 do tej martwej gry wyszedł:
Różne poprawki animacji twarzy i przerywników filmowych.
Poprawki stabilizujące grę.
[Online] Wprowadzenie platynowego poziomu trudności.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący znikanie niektórych tekstur włosów z głowy bohaterki podczas używania stanowiska rekonstrukcji twarzy.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący wyświetlanie ujemnej liczby PZA po osiągnięciu 20. poziomu Nexusa.
Wyeliminowaliśmy szereg błędów uniemożliwiających ukończenie pewnych zadań.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący możliwość śmierci Rydera podczas marszu pod eskortą na Ai, jeśli gracz stosował się do poleceń.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący możliwość romansowania jednocześnie z Jaalem i Corą.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący czasem brak aktywacji celu „Dotrzyj do źródła sygnału” w misji lojalnościowej Peebee.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący uwięzienie postaci na nawisie w krypcie na Elaaden i wyświetlanie w nieskończoność ekranu ładowania.
Wyeliminowaliśmy błąd z zapisywaniem i wczytywaniem podczas końcowej walki w misji lojalnościowej Peebee.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący nieusunięcie celu „Porozmawiaj z Sid” na Nexusie.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący znikanie znacznika celu na ostatnim etapie misji „Reformacja” na Voeld.
Wyeliminowaliśmy błąd umożliwiający wrogom zaatakowanie gracza w trakcie pierwszej rozmowy z Bainem Massanim na Eos.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący znikanie ostatniej platformy w misji lojalnościowej Dracka podczas zapisywania/wczytywania.
Wyeliminowaliśmy błąd uniemożliwiający wykonanie ostatniej misji fabularnej, jeśli Nomad był zepsuty w ramach misji „Bez paliwa”.
Dodaliśmy prośbę o zatwierdzenie zmiany wyglądu Rydera na Tempeście.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący zablokowanie gracza przez bohaterów niezależnych w kwaterze głównej oddziałów APEX na Nexusie.
Wyeliminowaliśmy błąd uniemożliwiający rozmontowanie karabinu X5 Duch.
Wyeliminowaliśmy błąd uniemożliwiający zamykanie menu pauzy klawiszem TAB lub przyciskiem Start/Options na kontrolerze.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący przypisanie punktów umiejętności członków drużyny w ramach automatycznego awansu do poziomów jeszcze nieodblokowanych w misji lojalnościowej.
Premia do obrażeń zadawanych w walce wręcz wynikająca z zastosowania kamuflażu taktycznego teraz będzie również uwzględniana w przypadku skoku z uderzeniem.
Wyeliminowaliśmy błąd powodujący wyświetlanie nieprawidłowych parametrów modów fuzyjnych.
[PC] Usprawniliśmy działanie funkcji HDR w systemie Windows 10 Creators Update.
[PC] Tryb foto umożliwia teraz regulację głębi ostrości w aplikacji Ansel.
[PC] Wyeliminowaliśmy błąd powodujący niewłaściwe podświetlanie klawiszy na klawiaturze Logitech po zmianie konfiguracji sterowania.

07.07.2017 21:14
744
odpowiedz
Wielki Gracz od 2000 roku
111
El Kwako

Obecnie czytam książkę Mass Effect Andromeda: Nexus Początek. Jest ona fajnym rozwinięciem problemów Nexusa, które był tylko wspomniane w grze. Do tego ciekawie rozwija wątki Tanna (jak ja bym chciał go zatłuc, nienawidzę dziada), Addison i Sloane, która jest główną bohaterką. Aż cieszę się, że to ją wybrałem, nie Reyesa (do którego jeśli zdarzyła się okazja nie zawahałem się strzelić). Podobno kombinują coś teraz z Dragon Agem. Mam nadzieję, że w końcu po tylu latach dadzą możliwość zabierania ze sobą całej drużyny, a jak nie, to chociaż niech ich będzie widać podczas finału (jedyny debilizm w finałowej misji ME 3 - jest z tobą tylko dwójka towarzyszy, kiedy powinni być wszyscy).

11.07.2017 17:55
👎
745
1
odpowiedz
1 odpowiedź
wielebnyazet
2
Junior
0.5

wszędzie pisze polskie napisy- włączam grę i .. nie ma polskich napisów,są jakieś częściowe , tak to ma wyglądać ? żałosne

11.07.2017 20:54
745.1
wielebnyazet
2
Junior

nie aktualne- można włączyć napisy gdzieś w kolejnym menu

20.07.2017 17:17
746
odpowiedz
wwad
55
Konsul

Heh ukończyłem chyba po 2 miechach przerwy :)
Dałem 7.5 ale po końcówce zrobionej już chyba na odwal się max 6.5 było by odpowiednie. Gra po prostu po 2 planetach już nie bawi tylko męczy się ją z sentymentu dla serii by ukończyć i tą część. Strasznie przewidywalne 0 emocji, 0 graficznego polotu czegokolwiek innego odmiennego od tego co widziałem wcześniej w całej grze i uczucie niech że się już to wreszcie skończy.

post wyedytowany przez wwad 2017-07-20 17:18:10
28.07.2017 16:42
747
2
odpowiedz
antoniio
33
Chorąży
6.0

Grę kupiłem za prawie 100zł, już jakiś czas po premierze mając nadzieje, że będzie połatana. Niby jest, ale nie do końca, dalej postacie się nienaturalnie poruszają, i czasem zdarzają się dziwne miny ale ogólnie jest ok. Czyli jak powinno być na premierę. Ale niestety teraz widać bardziej te błędy, których nie da się poprawić patchami, czyli nuuudaa, nudne misje, postacie, główna fabuła. Ukończyłem, a raczej wymęczyłem główny wątek i tyle. Jak do poprzednich gier z serii miło wracam, czy nawet do Inkwizycji wróciłem tak do tej nie mam zamiaru. Szkoda

post wyedytowany przez antoniio 2017-07-28 16:46:30
28.07.2017 21:53
748
odpowiedz
-Sk8ter-
93
Generał

Ukończyłem ledwie 1szą planetę/prolog i już mnie ta gra fabularnymi pierdółkami wkurza

spoiler start

Te ich hełmy z szybą na całą twarz mnie rozwaliły. Jak na początku komuś pękła szybka i ją zaklejał mówię sobie "oho, pewnie potem komuś się całkowicie rozbije i przez ten idiotyzm umrze"... i co? I ojciec się poświęcił za głupotę konstrukcyjną... eh.. gramy dalej...

spoiler stop

29.07.2017 13:30
749
odpowiedz
Flyby
169
Outsider

Nie jest źle.. ;)
Choć długo trwało zanim ogarnąłem rozwleczoną mechanikę gry.
Nie wiem dlaczego te wszystkie "warsztaty" usprawniające sprzęt i postać - w poprzednich odsłonach ME bardziej zwarte i czytelne w funkcjonowaniu - teraz zostały rozbite na co najmniej kilka miejsc i opatrzone morzem ikon.
Ktoś w poprzednim poście skarży się na twarze za szybkami hełmów?
Przecież grać może bez hełmów (za wyjątkiem prologu) a twarze nie są już "paskudne" ;)
Wracając do rozbicia i rozwleczenia znanych nam funkcji z poprzednich ME. Dotyczy to także fabuły.
Dlaczego zadania typu misji dodatkowych - nie wnoszące wiele lub nic, do fabuły, nagle zmieniają się w tasiemce kosmiczne?
Scenarzystom się nudziło? Męczył ich nałóg serialowy? Irytujące.
Od Eos i Yadin gra zaczęła mnie wciągać - na powierzchni tych planet sprawy kolonii, wrogów, stacji przesyłowych, obcych placówek, kopalni, niespodzianek, dzielonych misjami i wspartych Nomadem - to już było coś. Dodajmy poprawioną grafikę i już można grać Walczyć też ;)
Tak, pozostała charakterystyczna dla serii, "sztywność" postaci wraz z podstawową pracą kamery ;(
Trochę tu dodają animowane przerywniki filmowe jak o postacie chodzi. Trochę.. 18% gry za mną - na razie nie oceniam punktami.

post wyedytowany przez Flyby 2017-07-29 13:50:40
02.08.2017 17:56
750
odpowiedz
Drone334
43
Pretorianin
4.5

Ta gra to gniot, taki sam jak Dragon Age inkwizycja... Durne misje "zeskanuj 10 pierdół rozwalonych po całej mapie"
Questy poboczne w ogóle nie wciągają...
Zakończenie gry to jakaś żenada...
Masa błędów nawet z patchem 1.9..(Znikające postacie wtapiające się w tekstury"
szkoda pieniędzy na to coś...
Kilka questów było okej klimatycznie i w ogóle ale jak napisałem dosłownie kilka

06.08.2017 23:49
751
2
odpowiedz
Serge89
20
Legionista
6.0

Śmieszy mnie to, że twórcy próbowali się odciąć od błędów Inkwizycji... po czym wypuścili grę z tym samym szambem. Multum nudnych misji, latanie ze skanerem jak głupi, zero pomysłu. Do tego te spaprane animacje postaci (na ruch ust nie da się patrzeć). Naprawdę sądzili, że wystarczą ładne widoczki i "flirtowanie" z kim popadnie? Ta firma potrzebuje gruntownej przemiany.

14.08.2017 13:43
752
odpowiedz
1 odpowiedź
MarucinS
66
Pretorianin

Leży i leży ukończony prolog - miałem/mam kilka dni wolnego to pomyślałem że roszę dalej... Biegam po stacji, biegam aż tu nagle... BAM!

Internet aż wylewa się od tego samego błędu. Wspaniałą optymalizacja wzięła górę.

03.10.2017 09:28
752.1

To akurat wina twojego PC XD

21.08.2017 21:23
753
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Punisher2_
9
Legionista
9.0

Dobry wieczór wszystkim.
Zacznę może od pytania: czy mogę tu wypowiedzieć swoje własne zdanie? Wiem, być może jest to głupie pytanie, ale widzę już od dawna (rzadko się wypowiadam na forum, choć jestem już kilkunastoletnim graczem z niezłym "stażem" i 34 latami na karku), że człowiek nie może swobodnie przedstawić subiektywnej opinii. Zwłaszcza, kiedy jest się w tzw. mniejszości. Od razu pojawia się fala hejtu. Nie uważacie, że to chore? No ale, myślę sobie czasem: "cóż poradzić, to TYLKO ludzie..."
Ale do rzeczy. Żeby nie było: jestem wielkim miłośnikiem RPG i FPS. Mass Effect Andromeda to gra RPG, czyli jeden z moich ulubionych gatunków. O co chodzi? No właśnie, żebym to ja sam wiedział... Opinie na temat tej gry śledzę od samego początku. Opinie NEGATYWNE, rzecz jasna, bo głównie takie się pojawiają. W końcu sam postanowiłem sprawdzić jaką w istocie jest ona produkcją. I wiecie, co? Moim zdaniem ŚWIETNĄ! Już hejtujecie? :-) Powiem tak: od momentu uruchomienia gierki, urzekła mnie ona całkowicie. "WTF!?" - zapytacie. "Nie grał w poprzednie części i pieprzy głupoty!" Otóż grałem. Tak, cała trylogia jest zajebista, potwierdzam. Ale MEA również jest na swój sposób rewelacyjna. Animacje twarzy? Po patchach znacznie lepiej to wygląda, choć i tak by mi to nie przeszkadzało. Nuda? Pokażcie mi grę, która jest jej całkowicie pozbawiona. Osobiście nie znam takiej, a ograłem już w swoim życiu niemałą ich liczbę. Że te same, powtarzające się zadania... Owszem, przyznaję, są tu takowe. Ale nic nie jest doskonałe, w dodatku ja przynajmniej tej niby monotonii tutaj nie czuję. Fabuła zaciekawia już na samym początku. Przynajmniej mnie. Człowiek naprawdę śledzi to wszystko z zapartym tchem, czyta nowe newsy pojawiające się w Leksykonie, po prostu tym żyje. Że skanowanie terenu? A np. w Wiedźminie 3 co było? Nie, żebym krytykował tę grę, gdyż według mnie jest ona rewelacyjna. Ale powiem szczerze, że po iluś tam godzinach spędzonych z Wieśkiem musiałem zrobić sobie przerwę, gdyż ciągłe poszukiwanie "czerwonych" śladów trochę mnie znużyło. Nie mówiąc już o znakach zapytania, których jest od cholery i jeszcze trochę. Wiem, wiem, nie muszę zwracać na nie uwagi... Ale jestem tzw. 100% graczem, tj. wyciskającym z danego tytułu wszystko, co tylko możliwe, stąd też nie bardzo mi one przypadły do gustu. W W1 i W2 nie było ani żadnego, a gierki były super. Można? Można.
Do czego zmierzam? Otóż KAŻDA GRA posiada w sobie coś, co nam się nie spodoba. Sztuką jest, moim skromnym zdaniem, dostrzec w danej produkcji coś wyjątkowego. Może to być np. fabuła, eksploracja terenu, system walki, dialogi, piękno przedstawionego świata itd. Dzisiejsze gry wcale nie są takie złe, jak się je maluje. Obserwuję za to już od dłuższego czasu, że graczom (i nie tylko Im, żeby była jasność) nic się już nie podoba. Ciągle czegoś Im brak. To złe, tamto niedobre. Zachowują się jak rozkapryszone bachory. Ludzie, zamiast narzekać, cieszcie się, że mamy nadal w co grać! Że możemy przeżywać przygody, cieszyć się tymi światami, których namacalnie nie uświadczymy i w których to dane nam będzie zostać bohaterem...
A na koniec powiem tak: jeśli ktoś z Was zastanawia się nad kupnem MEA, ale waha się z powodu niepochlebnych opinii większości graczy - kupcie, a uważam, że nie pożałujecie. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu z nowych nabywców gra ta przypadnie do gustu, ale można warto, abyś Ty czy Ty dał jej szansę? Przemyśl to...
Pozdrawiam wszystkich potrafiących spokojnie, rzeczowo i umiejętnie prowadzić dyskusję ;)

23.08.2017 14:16
753.1
1
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

Przecież nie przez Polaków ME: Andromeda doznała ciężkiego upadku z którego nie może się podnieść. Opinia jest ogólno-światowa, Polacy mimo że płakali by najbardziej to Bioware nie wzięłoby nas pod uwagę w ocenie gry.

Dla mnie jako osobna marka, nowa gra jest OK, 10/10 ale jako fan Mass Effect ja i każdy inny fan jesteśmy rozczarowani że tak słabą kontynuacje można było zrobić. W każdym razie twórcy obiecywali że nie popełnią tego samego błędu co przy DA:I a zrobili to samo a nawet gorzej (zadania poboczne) bo co jak co ale DA:I główna fabuła była dużo ciekawsza niż ME:A cała wzięta.

15.12.2017 20:10
753.2
treborus19
3
Junior
6.0

Witam Państwa
Niestety nie mogę się zgodzić z kolegą, podobnie jak kolega również jestem graczem od wielu lat posiadając na karku 45 lat mogę co nie co powiedzieć, TA GRA TO GNIOT - Nie żebym narzekał ale gra jest lipna i zwróciłem ją do EA kupiłem przedpremierowo, a potem dostałem 10 godzin w origin acces niestety nie zaciekawiła mnie, i pewnie nigdy bym jej nie skończył gdyby nie ponowne dodanie tej gry do origin Acces, ale moje odczucia są raczej negatywne, tej grze brakuje duszy Mass Effecta nie chodzi o to ze jest Ryder a nie Szepard nie ważne - ta gra nie ma tego czegoś co niejednokrotnie zaciskało wam gardło w poprzednich częściach ME idealnie oprawione muzyką i efektami jak moment gdy Szepard zostaje widmem czy wybór Kaidan lub Ashley lub przetrwanie Wrexana Virmirze i konsekwencje, również mnóstwo podobnych w pozostałych częściach gry, wszytko to trzymało w napięciu i pewnej satysfakcji, tu tego nie ma nie czuć tego, Niestety Grafika piękna i to wszystko reszta dno, grałem tylko dla tego że poprostu trzeba skończyć ME A ale tylko z sympatii dla poprzednich części. Jeśli komuś naprawdę się ta gra podoba to fakt że jest w znacznej mniejszości. Myślę że jak pojawiłby się się np. syn Szeparda i Mirandy Lawson na kolejnej arce po wydarzeniach z ME3 + ciekawsza fabuła w Andromedzie 2 to może tytuł ocaleje inaczej myślę ze popularności nie chwyci. Wątek romantyczny w grze to porażka dla postaci męskiej ja rozumie różne orientacje ale tu trzeba być gejem chyba bo przy takiej ilości kobiet ludzkich nie ma możliwości flirtowania z nimi najbardziej żal mi Suvi bo laska fajna ale nie dla faceta - porażka - porażka - porażka. Jeśli ktoś uważa że ME A to wspaniała gra to wedle mojej opinii albo mu zapłacono za taką wypowiedź albo naprawdę lubi denne gry i tylko patrzy na grafikę oczywiście moc komputerów znacznie wzrosła od czasów commodore 64 więc grafika jest wymagana ale fabuła poprostu nie wiem mam nadzieję że ktoś stracił pracę wypuszczając kolejny bubel z bioware, gdzie podziali się ludzie którzy pisali ME1 i ME2. Dziękuje bardzo i Pozdrawiam

25.03.2018 16:58
753.3
Kris86Ka
1
Junior

Czy możesz swobodnie napisać o swoich odczuciach względem gry ? Oczywiście że tak, to jest Twoja opinia, i pamiętaj "Jak dla mnie ta gra ..." to jest opinia jak najbardziej słuszna ponieważ gusta są różne. Żaden inteligenty człowiek nie napisze że gra to gniot bo tak wypowiadają się tylko idioci których zdaniem nie ma co się przejmować. Jeśli coś mi się podoba to gram w to a jeśli nie to po prostu nie gram. To jak z komentatorem sportowym który krytykuje sportowca a sam jedyny sport na koncie to ten z pilotem w ręku przed TV. Jeśli ktoś chce krytykować to najpierw niech pokaże tytuły które sam stworzył, a potem niech się zastanowi czy rzeczywiście coś jest do kitu czy tylko jemu się nie podoba. Po za tym każdy debil który ostro krytykuje tym samym obraża innych, mi np. gra się bardzo podobała, ale ja potrafię docenić czyjść trud i wysiłek, a Ci którym tak to nie pasuje to pop prostu niech nie grają i sami sobie lepszą gierkę stworzą ignoraci bez wiedzy.

23.08.2017 20:25
754
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Punisher2_
9
Legionista

No i znowu muszę się wypowiedzieć, ale bardzo się ciesze, że pojawił się interlokutor na poziomie ;)
Fakt, negatywna opinia na temat tej gry jest ogólnoświatowa. Wcale nie winię za nią tylko naszych rodaków :-)
Rumcykcyk, powiem Ci tak: kwestia gustu... Ja akurat nie jestem rozczarowany KONTYNUACJĄ Mass Effect, bo to kontynuacja nawet nie jest :-) Akcja rozpoczyna się około dziesięciu lat PRZED wydarzeniami z części pierwszej. Wiem, że sam lot na pokładzie arki trwa lat kilkaset, ale nie zmienia to faktu, że mamy jakby do czynienia z prequelem :-)
I wiesz, co? Uważam, że twórcy bardzo fajnie to wszystko rozwiązali. Scott to nie Shepard, to typowy młokos bez doświadczenia (dobra, z genami ojca :-) ). I brak pompatyczności (przynajmniej na początku rozgrywki) jest jak najbardziej zrozumiały i pożądany zarazem. Wypowiadam te słowa konkretnie do tych osób, którzy z kolei zarzucają rzeczonej produkcji brak "czegoś wielkiego" :-)
Jeśli chodzi natomiast o Dragon Age'a, to grałem również we wszystkie części. Tutaj sytuacja jest podobna. Pomimo hejtu na drugą część, wszystkie z nich uważam za bardzo udane, każdą na swój sposób. Nic nie poradzę na to, że mam do gier BioWare taką słabość :-) Ale nie jest to słabość nieuzasadniona, bo pomimo faktu, że ich produkcje cechują się w ostatnich latach powtarzalnością zadań (vide: DAI), to nie wiem dlaczego, ale i tak zalicza się je miodnie :-) Jako porównanie podam tu może Śródziemie: Cień Mordoru. Ową produkcję zaliczyłem (jak to ja) w 100%, ale w połowie gry dopadła mnie taka nuda, że szok! A niby taka super gierka... Nie dla mnie, przynajmniej.
No, to by było na tyle. Zachęcam wszystkich do dalszej dyskusji. Konstruktywnej, rzecz jasna :-)
Pozdrawiam serdecznie!
P.S. MEA gierką super jest i basta ;)

23.08.2017 20:29
754.1
SpoconaZofia
19
Pretorianin

Mała nieścisłość nie przed wydarzeniami 1 części a miedzy 2 a 3 częścią gry . Rok 2185
https://en.wikipedia.org/wiki/Mass_Effect:_Andromeda

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2017-08-23 20:30:06
23.08.2017 23:22
755
odpowiedz
1 odpowiedź
Punisher2_
9
Legionista

Nie, mylisz się, kolego :-) Wszystko ZACZYNA SIĘ PRZED wydarzeniami z jedynki (nie wcielamy się wtedy w bohatera, gdyż jeszcze sobie smacznie śpi :-)), ale WŁAŚCIWA AKCJA gry ma miejsce dopiero po 600 latach, jeśli dobrze pamiętam, czyli po przybyciu arki do Nexusa :-) Wtedy można faktycznie rzec, że jesteśmy gdzieś między dwójką a trójką :-) Ale sam zaczątek wszystkiego, podkreślam raz jeszcze, ma miejsce PRZED częścią pierwszą :-) Zacytuję sam siebie: "Wiem, że sam lot na pokładzie arki trwa lat kilkaset..." Czyli dla mnie jest to, jakby nie patrząc, prequel :-)
Pozdro!

24.03.2018 19:12
755.1
Asinivi
1
Junior

Niestety, Ty się mylisz. Podróż do Andromedy i nasza hibernacja zaczynają się po zakończeniu ME2 i przed początkiem ME3. Sama Inicjatywa Andromeda powstała wcześniej (wiadomo, trzeba było na to wszystko czasu i środków), ale podróż rozpoczyna się dopiero po zniszczeniu bazy Zbieraczy przez Sheparda.

"Dzięki rozpoczęciu Inicjatywy Adromeda znamy na przykład dokładny czas akcji produkcji. Okazuje się, że nasz bohater opuszcza Drogę Mleczną w 2185 roku, czyli zaraz po zakończeniu Mass Effect 2, gdy toczą się wydarzenia z DLC Lair of the Shadow Broker.
Rok później, w 2186 roku, zaczyna się DLC Arrival oraz inwazja Żniwiarzy. Nasza postać z Andromedy jest już jednak w toku 600-letniej podróży do nowej galaktyki, więc nie musi wcale wiedzieć o tym zagrożeniu. W ten sposób BioWare skutecznie odcina się od jakichkolwiek nawiązań do poprzednich odsłon serii czy konieczności dbania o ciągłość fabularną." (eurogamer.pl)

post wyedytowany przez Asinivi 2018-03-24 19:13:05
23.08.2017 23:49
756
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Llordus
189
exile
5.5

Niestety, ale w Andromedzie prawie każdy element gry który dało się zepsuć, to zepsuto.

Jedyne do czego specjalnie się nie przyczepię, to oprawa wizualna. Chociaż i tutaj, pomimo patchy, twarze postaci i animacje biegu wołają wciąż o pomstę do nieba. Szczęśliwie jest parę modów na nexusie, które pozwalają chociaż częściowo poprawić to, co wykonali partacze z Bioware.

Walka - imho względem ME2 i ME3 zmiana jest na gorsze, pomimo faktu, iż teraz jest bardziej "dynamicznie". Regulacja poziomu trudności sprowadza się tylko do wydłużenia paska życia u przeciwników. Dokładnie ten sam aspekt kładł sens gry na trudnych poziomach w pierwszym ME (nawalanie 3 minuty do mobka, zamiaset 15 sekund nie jest atrakcyjne), i dokładnie idealnie ulepszono to w ME2, lekko później psując w ME3. Osłony, pancerze, tarcze, bariery - w ME2 i ME3 znaczna część przeciwników uzyskiwała takowe właśnie dzięki podniesieniu poziomu trudności. W efekcie w ME2 i ME3 było miejsce dla każdego członka drużyny i jego specyficznych umiejętności. Była motywacja ku temu, by dobierać różnych towarzyszy i dzięki temu też ich trochę poznawać. W ME:A w zasadzie nie ma znaczenia kogo weźmiemy do pomocy, i nie ma znaczenia czy w czasie walki ten dodatkowy NPC będzie żył czy też nie. Będzie tak samo bezużyteczny. Wynika to wprost z systemu rozwoju postaci, który pozwala stworzyć postać do wszystkiego (a więc i do niczego). W efekcie umiejętności towarzyszy nie mają najmniejszego znaczenia, liczy się to żeby główna postać opanowała najbardziej silne kombo eksplozji i już.

Interakcje z postaciami. Połowa z postaci, które do nas dołączają jest nawet nie tyle bezpłciowa w charakterze, co po prostu idiotycznie irytująca. Aż się tęskni za staroszkolnymi RPGami, w których takie postacie można było odstrzelić na miejscu lub wywalić z zespołu. W efekcie misje poboczne tych postaci to była katorga, bo o ile nawet fabularnie dawały radę (i to jest ta lepsza część gry), to te parę godzin w towarzystwie irytujących postaci po prostu męczy.
Dla mnie jedyną ciekawszą postacią był kroganin Drax - ale prawdę mówiąc to taka kalka Wrexa z poprzednich części.

Główne story. Można by to nawet kupić, ale cały gameplay i design misji z tym związanych to po prostu przykład jak gier się robić nie powinno. Na każej planecie od 1 do 3 słupów które trzeba włączyć. Dzięki temu mamy wejście do krypty. I w krypcie jedyny czynnik różnicujący to przełączniki które otwierają jakieś przejścia i kolumny po których przeskakuje się dalej. Znowuż - bardziej to nuży i irytuje zarazem, niż daje fun.
Na plus mogę dodać, że gdzieś pod koniec wątku głównego, w zasadzie w ostatniej misji, poczułem lekki dreszczyk emocji i zaangażowania jak w czasie gry w poprzednie części, ale było tego po prostu za mało i za późno, żeby znacząco mogło wpłynąć na moją finalną ocenę gry. Chociaż w sumie wpłynęło, bo bez tego dałbym pewnie z 1-2 oczka mniej.

Design map też idiotyczny. Dużo backtrackingu i fatalnie wypełnione przestrzenie, w których 90% czasu gry spędza się na jeżdżeniu pojazdem, żeby w wybranych miejscach coś zeskanować/zebrać. Gra by dużo zyskała, gdyby powierzchnię każdej z głównych planet po prostu zredukować o 70-80% i wywalić wszystkie durne zadania związane ze zbieractwem/skanowaniem.

Crafting jako taki też leży i kwiczy. Jedyny pozytywny aspekt (utrzymany na poziomie poprzednich części), to zróżnicowanie broni i ich zachowania podczas użycia.
Ale to, że kolejny poziom danej broni to jakieś +2% do obrażeń czy 1-2% innego efektu zabiją całą radość ze zdobywania i rozwoju ekwipunku. Cały ten system zazębia się jednak z wrzuconym elementem zbieractwa na każdym kroku. Imho byłoby o niebo lepiej, gdyby zachowano system znajdowania ulepszeń poziomu broni tak jak to było w poprzednich częściach. Efekt byłby może podobny, ale całość była by 20 razy mniej upierdliwa.
Dodając do tego fakt, że interfejs użytkownika jest najgorszym jaki widziałem w ostatnich latach (chyba nawet w Fallout 1 grało się wygodniej niż w ME:A), mamy kolejny spieprzony dokumentnie element gry.

Suma summarum, ograłem i skończyłem grę tylko dlatego że były wakacje, sezon ogórkowy w pełni, ekipa od Battlefield 1 rozjechała mi się na urlopy a miałem ochotę pograć w grę w której można postrzelać i która ładnie wygląda.
Tego czym przyciągnęły mnie poprzednie części serii, w ME:A prawie wcale nie ma.
Jako luźna strzelanka w kosmosie z elementami fabuły, da się w to pewnie pograć, o ile nie przeszkadza komuś wtórność i powtarzalność jakichś 80% wykonywanych zadań.

21.10.2017 22:56
😡
756.1
mysterious11
7
Legionista

Tak, tylko ze ci partacze z Bioware to nie Bioware tylko zlamasy z Electronic Arts ktorzy przejeli Bioware! i zlecili wykonanie gry swojemu zespolowi grupy B. Tyle w tym temacie. Kolejna seria zabita i kolejna super firma poszla w zapomnienie.

26.08.2017 12:27
757
odpowiedz
1 odpowiedź
Electric_Wizard
28
Pretorianin
3.0

Tu nic nie jest jak być powinno. Fabuła, postacie, animacje i... dialogi. Leżą. LEŻĄ. Drugi Fallout4. To jest jakiś regres z tymi grami RPG, to jakiś żart z dorosłego gracza. Nie wiem na co poszły pieniądze, czas i praca, nie wiem kto pracował przy tym tytule i chyba nie chce wiedzieć, wiem że ludzie odpowiedzialni za tego gniota nie powinni mieć więcej możliwosci tworzenia gier.

09.02.2018 00:34
757.1
Erasus
29
Centurion

Fallout 4 był świetny w przeciwieństwie do tego ale tak to bywa jak samemu ma się gówno zamiast gustu i powiela opinie innych.

26.08.2017 12:34
758
odpowiedz
zanonimizowany1232049
7
Konsul

A Ja dam drugą szansę tej grze. Ostatnio nie przebrnąłem przez ekran tworzenia postaci.Teraz mam zamiar pograć.Ostatnio i tak nie ma w co pograć do czasu premiery Elex :)
@Electric. Z ciekawości trafiłem na kila Twoich postów pod różnymi grami. I zauważyłem ,że z Ciebie jest chyba troll naczelny ;) Nic Ci się nie podoba , a argumentujesz to strasznie żałośnie:) A już to co napisałeś w temacie gry Playeunknown,s Battleground o trybie TPP świadczy o tym,że w gry nie grasz.Piszesz tylko sobie dla samego pisania.W sumie można i tak ;)

22.09.2017 09:51
759
odpowiedz
1 odpowiedź
koka31
21
Chorąży
8.5

Ludzie dajac tej grze 4 lub 5 sa zalosni to chyba gimbusy ktore maja nasrane do lba mamusia i tatus im kupili komputer a tetaz wielcy znawcy i krytykanci ,mam juz 32lata ogralem troche gier w swoim zyciu malo co ktora mnie juz wciaga,zaczynalem przygode od comodore c64 nie ktorzy z was to pewnie na obrazkach to tylko widzieli.Co do gry pobralem demo wciagnela mnie nie samowicie gralem na trudnym poziomie i tak zakupilem ja full:glowna fabula ok sama walka na koncu przeciagnieta nie potrzebnie.Po ukonczeniu glownego watku jest co robic mnustwo misji, kolonizacja planet,rozwijanie postaci,dla mnie genialne, bronie czuc tak jak powinno to wygladac w strzelance gdzie nie kiedy brakuje tego w tego typu grach a tu mamy rpg plus walka i brawo za to ze,kazda ze sie rozni moca odrzutem itd.Guesty??mozna przewijac jak komus nie pasuje ,ja robilem tak jezeli bylo o dupie marynie nawet nie kontynuowalem dialogu,na konsoli szfankuje bardzo wczotywanie obiektow podczas jazdy pojazdem ale idzie to przebolec wiadomo mocny pct odstaje juz bardzo od konsoli mimo tego moge podsumowac ta gre tak:
+klimat
+fabula
+ roznorodnosc misji
+swietna walka ,mechanika jej
+piekna grafika
A teraz minusy
N
-mimika postaci choc juz patch jest lepiej
-za duzo smieci do zbierania ktore sa bez uzyteczne
-wczytywanie tekstur podczas jazdy pojazdem(wersje konsolowe)
Daje grze mocne 8 warto zagrac na tle dzisiejszych gier

post wyedytowany przez koka31 2017-09-22 09:54:47
28.11.2017 00:34
😁
759.1
Fan11
4
Junior

Fabuła i różnorodność misji??? Nie żartuj, najbardziej monotonne misje w jakie grałem, a fabuła jest szczątkowa.
Zlituj się nade mną.

22.09.2017 12:56
760
1
odpowiedz
mackal83
107
Pretorianin
4.5

Jako wielki fan trylogii Mass Effect nie dałem rady z Andromedą.Po kilku godzinach grania i przeczytaniu multum recenzji i komentarzy stwierdzam iż ta gra jest monotonna , nudna , miałka i bez duszy.
Minusy :
-średnia i monotonna walka
-nudne i monotonne misje
-średnie,a momentami kiepskie i sztywne dialogi(a także system) oraz brak filmowości względem trylogii
-gra bardziej przypomina klon nudnego MMO niż prawdziwej gry fabularnej
-eksploracja terenów oraz jazda Nomadem jak za karę , nudna i nieciekawa
-mało ciekawe lokacje i strasznie puste
-nieciekawe postacie
-praktycznie brak klimatu względem trylogii
-optymilizacja
-nierówna graficznie
-po prostu gra nie wciąga , a wręcz odrzuca.
-pierdylion nudnych zapychaczy

plusy:

-miejscami dobra oprawa audio-wizualna
-system rozbudowy postaci

Jestem wielkim fanem gier od wielu lat i nie pamiętam kiedy ostatnio nie dałem rady ukończyć jakiegoś wielkiego tytułu(a tu nawet nie przeszedłem 20%).Na mass effect 4 czekałem bardzo długo i jest to dla mnie ogromny zawód.
Gdyby gra nie bazowała na tym uniwersum i na nazwie to z pewnością nawet bym nie rzucił okiem na tą grę bo to prostu zwykły średniak tyle ,że w kosmosie,co jest niestety rzadkością w świecie gier.
Czemu twórcy do diabła nie kontynuowali tego co było bardzo dobre w trylogii tylko zrobili jakiś bezpłciowy shooter z 3 osoby ? Nie mam pojęcia ...
Daję 4,5 jako przestrogę.Ogromny policzek w twarz dla fana Mass Effect.
Nie mam czasu na średniaki i słabe gry bazujące na czyjejś popularności.

26.09.2017 15:09
761
odpowiedz
zanonimizowany581957
99
Generał

Gram od niedawna i powiem tak... Pierwsze 2-3 godziny były masakryczne. Nudne, miałkie, wgl. nie mogłem się wkręcić. Potem jednak (po Eos) coś kliknęło i zaczęło mi się podobać. Póki co, po słabych początkach, gra mi się coraz fajniej i coraz bardziej się w Andromedę wciągam.

Co do kwestii technicznych, fakt, rzucają się w oczy pewne problemy. Głównie tyczą się postaci (chyba przede wszystkim ludzkich) i sławnej mimiki... Ale żaden błąd nie uniemożliwia mi gry, ani wybitnie w niej nie przeszkadza.

Zobaczymy, za wcześnie na wystawianie oceny, ale może nie będzie aż tak źle, jak się zanosiło... ;)

08.10.2017 12:02
👍
762
odpowiedz
1 odpowiedź
Hauka
58
Pretorianin

Rozbraja mnie czasem ból pupy, graczy do smęcą że gra jest słaba bo nie ma szeparda albo bo jest nudna albo zbugowana. Kurde no fakt to że szeparda nie ma jest trochę słaby ale oczywiste, za to mamy kompletnie nową postać z fabułą która dopiero się rozwija. Przecież w Pierwszym mass effect szepard też nie był pierwowzorem wszystkich postacie gier RPG,dopiero z czasem się rozwiną i stał naprawdę wspaniałym bohaterem. Mówić że jest nudna bo nie nawala już tabunami wrogów jak w trójce, to też niedorzeczność. Przecież ta gra tak samo jak w jedynce (zresztą jak się dopraszali gracze kiedy studio bioware zbierało dane, na temat jak gra ma się prezentować) miła być powolna i skupiająca się na fabule a strzelanie miało być tylko dodatkiem. A jeśli chodzi o bugi to było to bardzo przewidywalne chłopaki (i panie) z bioware przecież zaprojektowali te grę na silniku Frosbite(jednego z najpotężniejszych obecnie silników graficznych) więc z góry czekało ich ogromne wyzwanie. Jak dla mnie gra jest 9/10

post wyedytowany przez Admina 2017-12-12 07:48:51
27.06.2018 22:54
😎
762.1
kotek22222
8
Legionista

Podzielam

12.10.2017 19:42
👍
763
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
TraXsoN
61
Pretorianin

hahah Pisałem po premierze że ta syf gra dostanie się do origin accesu bardzo szybko , wtedy zostałem skrytykowany a teraz pół roku po premierze ma trafić. Jednak ta gra to kanał i to widać po tym ruchu. Pozdro , teraz przejdę ten syf za 15zł na oryginałce. Pozdro dla wszystkich głupich którzy kupili ten szajs przed premierą za 200+zł. Macie za swoje naiwniacy

post wyedytowany przez TraXsoN 2017-10-12 19:43:23
17.10.2017 17:36
763.1
Soulcatcher
211
Battle for Azeroth

A co to am za znaczenie czy 15 zł czy 200 zł. Jak dobra gra to nawet za 200 zł masz tygodnie zabawy. A jak za 15 zł grasz w syfa to i tak jesteś głupi.

27.10.2017 13:34
763.2
robbertob
1
Junior

Przypatrz się obecnym ocenom gry, bo niższych już nie zobaczysz ;] Gra nie była tak dobra jak wszyscy tego chcieli, jednocześnie nie jest aż tak zła jak się powszechnie uważa. Tak jak pierwotnie zawiodła wyśrubowane oczekiwania, tak teraz pozytywnie zaskoczy rzeszę tych, którzy nie grali a uważają ją za guano. To jest bardzo dobra gra, a jednocześnie bardzo słaby Mass Effect. Najwięcej zaszkodziło jej właśnie dziedzictwo...

21.10.2017 22:57
😡
764
1
odpowiedz
mysterious11
7
Legionista

Tak jest gdy Bioware nie tworzy swojej gry tylko zlamasy z Electronic Arts ktorzy przejeli Bioware! i zlecili wykonanie gry swojemu zespolowi grupy B. Tyle w tym temacie. Kolejna seria zabita i kolejna super firma poszla w zapomnienie.

23.10.2017 16:09
👍
765
1
odpowiedz
1 odpowiedź
SztormBoy
14
Chorąży

Wymienię plusy i minusy jak to mam w zwyczaju :
+ Krajobrazy, grafika, choć momentami poziom detali nie zachwycał
+ Było trochę wątków i zadań na wysokim poziomie
+ Satysfakcjonująca walka i jetpack
+ Motyw porzuconych i krypt + nawiązania do poprzednich części
+ Mimo oklepania i schematyczności była wciągająca
+ Towarzysze na statku Tempest i ich misje lojalnościowe (nie uważam jak wielu że dialogi są słabe choć rzeczywiście nie jest to wysoki poziom)

- Trochę zadań wydaje się być zrobionych na siłę, mogli sobie je odpuścić
- Powtarzalni bossowie i wrogowie oraz backtracking
- Zrealizowana bez pomysłu walka finałowa
- Nieczytelny ekwipunek + dużo śmieci w EQ które do niczego nie służą

Wystawiam 8,5/10

post wyedytowany przez SztormBoy 2017-10-23 16:10:00
31.10.2017 13:29
👍
765.1
popos1
3
Junior
9.0

Zgadzam się z Tobą, mam takie same wnioski

03.11.2017 13:06
766
odpowiedz
Minos95
1
Junior

Nie będę się rozpisywał nad Mass Effectem, bo nie jestem eskpertem w temacie gier czy tej serii
Mogę tylko napisać, że bardzo lubiłem pierwszą trylogię, 2-3 razy ją przeszedłem.
I nadmienię na wstępie, nie przeszedłem tej gry, to takie, moje pare słów po nwm, 10 godzinach w grze. Po prostu się nie potrafiłem wkręcić w to.
Mogę tylko napisać, że parę rzeczy mnie denerwowało.
Np.
Te ładowanie lokacji ... Niby sprytne, niby ukryte w animacji fajnej ... ale irytowało mnie.
Fabuła trochę mi tak trąciła starą trylogią ... starożytna rasa, tajemnica itp, itd.
Pomijam fakt, że trochę nie umiałem się wkręcić w tą historię.
System walki ... trochę szkoda, że wzięli znowu schemat z poprzednich części i prawie nic nie zmienili.
No i na koniec ta oprawa ...
O muzyce się nie wypowiem, ale przyznaje, że nic mi nie zapadło szczególnie w pamięć.
Ale ta grafika ... ok, momentami gra pokazywała, że faktycznie jest z tego roku ...
ale z drugiej strony momentami czułem się jakbym w remaster starej trylogii.
Ogólnie, gra gameplayem stoi w mjsc, tym samym w którym stała również 1 część.
Wtedy ten system był dobry, dziś też jest, biorąc poprawkę na to, ile lat ma 1 część serii.
Ale dziś przydałoby się parę zmian w tym aspekcie, jeżeli mówimy o Andromedzie.
Jednak jak nadmieniłem, to tylko moje wrażenia po ok. 10 godzinach.
Może wrócę do tej części (kiedyś)
Ale na razie są inne tytuły, którym wolę poświęcić czas.

14.11.2017 17:52
767
odpowiedz
2 odpowiedzi
Fan11
4
Junior
1.5

Andromeda - owszem największy hejt był za twarze i mechanikę ruchu postaci (identyczna była w Wiedźmin 1 sprzed 10 lat) ale tak naprawdę to cała gra jest mocno zrypana. Przeciwnicy potrafią wejść do skały lub monolitu i do nas strzelać, a jak ja strzelam w miejsce skąd wylatują pociski przeciwników to moje odbijają się od ścian, Wiele zadań pobocznych żeby ukończyć musiałem zrestartować grę ponieważ czegoś brakowało, coś wyświetlało się źle lub gość którego miałem zabić zapadł się pod ziemię (dosłownie). Gra zasługuje na hejt ogólny ponieważ po trzech kwartałach od premiery są makabryczne bugi i nie chodzi wysypującą się grafikę ale błędy uniemożliwiające grę to powinno być wydane ale jako wersja Beta.
Same zadanie w grze też pozostawiają wiele do życzenia, zadania zwłaszcza poboczne są płytkie i w większości polegają na bieganiu tak i z powrotem, daleko im do oryginalnej trylogii czy do wiedźmina.
Romansowanie - naprawdę może romansować z każdym facetem, to wszyscy w mojej ekipie są homo, nie ma żadnego gościa hetero?
Tłumaczenie także pozostawia wiele do życzenia no i tłumaczenie dźwięków poczas stosunku, naprawdę trzeba było pisać
"Peebee": jęczy, ohhhh
Serio? Nikt się nad tym nie zastanowił choć trochę?

Bardzo ch...woa to mało powiedziane, olbrzymie rozczarowanie, masakra i dramat. Nie wiem jak można było tak kiepską grę wyprodukować, nawet nie tyle jestem zły, że ją kupiłem, tylko po rewelacyjnej trylogii moje oczekiwania były olbrzymie, a nastąpiło wielkie rozczarowanie. Brakuje mi samouczka walki, już 3 razy bohater zaciął się w jakimś miejscu np.: przy sprzęcie, że nie mógł się dalej ruszyć, grafiki nie oceniam bo to kwestia gustu, a i ja podchodzę do gry fabularnie ale tu jest niewiarygodnie zje...na dla mnie dno całkowite.

17.11.2017 19:44
767.1
Toteq
10
Legionista

Nie za bardzo cię rozumiem, ja bugów nie miałem żadnych. Po drugie tylko jeden mężczyzna jest homoseksualny, bodajże 2 jest bi. Do reszty możesz się zalecać, ale odrzucą twe zaloty.

27.06.2018 22:57
😂
767.2
kotek22222
8
Legionista

Dlaczego tyle pisać i tracić czas masakra

27.11.2017 21:46
768
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
CyberTron
81
Imperator Wersalka
5.5

Usiadłem i zmusiłem się, ZMUSIŁEM się żeby ukończyć ME Andromedę.

Jaki to jest zarżnięty potencjał...
Przecież Andromeda miała potencjał na bycie świetną grą na 30 godzin, ale nieeee... otwarty świat (taaaa), nowa galaktyka (taaa)... Gunwo!

Naliczyłem trzy ciekawe zadania poza wątkiem głównym! TRZY.
Dwóch ciekawych towarzyszy, DWÓCH.
No i milion ukrytych ekranów ładowania, MILION.

Macie pojęcie jakie możliwości dawała nowa galaktyka? Zupełnie inne formy życia pozbawione technologii podsuwanej przez żniwiarzy i co? Ano nic. Wszystkie (dwie) nowe rasy chodzą na dwóch nogach, obie mają malutkie promy, broń która działa tak samo i nawet wypadają z nich ulepszenia do borni z Drogi Mlecznej, nawet tłumacze ekspresowo rozpracowały zupełnie nowy język.

Jesteśmy Pionierem, kimś, kto ma eksplorować nieznane i co? Ano żeby było do kogo strzelać to nie ma nieznanego. Wszędzie są ludzie (źli), angarzy (źli), kettowie i wszędzie te same trzy zwierzęce formy życia, które różnią się od siebie jedynie kolorem. Nuda, nuda, nuda. Non stop ta głupia SI tłumaczy wszystko jak idiocie, a my chodzimy i skanujemy. Gameplay na miarę 2017 roku. Nowa galaktyka a autorzy poszli na takie skróty, że to aż niesmaczne. Oczywiście żeby było się o co bić mamy kolejną starożytną rasę o której technologię wszyscy się zabijają a która odeszła, bo tak i już.
O zadaniach pobocznych nie warto wspominać, bo one nie mają nawet "filmowych rozmów" tylko zwykłe, znane z Inkwizycji, pojedynki dwóch manekinów na gesty. Jedna postać wyciąga z tyłka powód dla którego Pionierka zamiast szukać domu dla ludzkości musi lecieć na inną planetę (4 ukryte ekrany ładowania- znaczy filmiki których nie można pomijać lub idiotycznie długo otwierające się drzwi), tam coś zabrać i wrócić (kolejne 4 ekrany ładowania). Tak wygląda 50% zadań w ME Andromeda. Inkwizycja po byku, niczego się nie nauczyli. Ba, ME Andromeda powiela błędy MMO od Bioware, KOTORa. Wszystko co na początku jest "reprezentatywne" a potem wuj z tym. Przykłady? Pierwsza krypta Porzuconych jest OGROMNA, kolejna nawet nie zbliżają rozmiarem czy różnorodnością do pierwszej. Pierwsza założona placówka to jest "łał", czuć, że to bieganie z punktu do punktu i wciskanie Y przy wszystkim było po coś... No ale kolejne placówki są zakładane tak po prostu, bez pompy. Tak samo zaginione Arki. Pierwsza uratowana arka (Asari) ma wielkie wejście na Nexusa, a kolejne? Tak jakby znaleźć niechcianych sąsiadów. Jeden teks gdzieś w eterze i wszystko. Olać.

Tutaj nie można nawet wejść na swój statek bez odrywania go od ziemi! A to rodzi mnóstwo zbędnych ekranów ładowania!

No ale ME zawsze załogą stał, prawda? No więc Jest Drack, Suvi i banda młokosowatych kretynów których ktoś posłał w najważniejszą misję w historii ludzkości (naoglądali się Obcego: Przymierza) <- dotyczy to też naszego Pioniera.
No więc ktoś wsadził młodych podlotków na nieuzbrojony statek z nieuzbrojonym pojazdem w ładowni (nie ma to jak przygotowanie na każdą ewentualność) i zlecił im poszukiwanie miejscówki dla 20000 kolonistów w trybie pilnym.

Ta gra nie trzyma się nawet własnego uniwersum. Tygiel w ME 3 miał być największą konstrukcją jaką stworzyły wszystkie rasy żyjące w Drodze mlecznej, a tu tak po prostu mówi nam się, że prywatna (!) inicjatywa zbudowała coś wielkości Cytadeli (!) i wysłała to do innej galaktyki (!). Nie ma to jak prywatne fundusze.
Kroganie to kurduple, Asari są przysadziste i brzydkie a to co zrobili z Quarianami to skandal.

To mogła być świetna gra, ale załamała się pod własnym ciężarem. Nowa galaktyka okazała się zwyczajnie niepotrzebna, wręcz przeszkadza. Planet do zwiedzania jest bardzo mało i są mało różnorodne. Piasek, świecące roślinki (ale to najmniejsza otwarta lokacja), lód, piasek i piasek. Wow. Kreatywność!
Andromeda nie ma nawet mojej osobistej wizytówki gier od Bioware, czyli MUZYKI. Nie potrafię zanucić żadnego kawałka ze ścieżki dźwiękowej, bo jej zwyczajnie nie ma. Nie było kasy na kompozytora? Przecież te popierdywania z głównego menu to kupa gówna przy ambientach z ME, Suicide Mission z ME 2 czy niesamowitego motywu głównego z ME 3, cholera, nawet podobnie nudna i powtarzalna Inkwizycja ma kawałek który pamiętam do teraz, taki był dobry.

Wiem, że chaotycznie, ale na gorąco tak już bywa.

post wyedytowany przez CyberTron 2017-11-27 21:54:30
15.12.2017 20:24
768.1
treborus19
3
Junior

Brawo
Nic dodać
Nic ująć

13.03.2018 13:26
768.2
ste100
50
Konsul

Az tak bardzo zgadzam sie z Twoja wypowiedzia, ze musialem sie zalogowac i dac Ci plusa.

Jakies 2 miesiace temu, pierwszy raz od ukonczenia MEA swiezo po premierze, nabralem ochoty na kolejne przejscie. Troche pogralem, poznalem Angarow... i ochota jak przyszla - tak przeszla. Ostatnie 2 odpalenia MEA byly juz taka dramatyczna proba wkrecenia sie w fabule, ale nie dalem rady. Gra poleciala ostatecznie z dysku, i wiem ze nigdy do niej juz nie wroce.

27.11.2017 23:03
769
odpowiedz
AlderKan
16
Chorąży
6.5

Moje parę słów na temat Mass Effect Andromeda, może się spodoba ;)

https://www.youtube.com/watch?v=wFYQ_Tmlfvo

28.11.2017 17:30
770
odpowiedz
Crod4312
84
Generał

Ahhh w końcu. Mam tą grę z Origin Access i jak się cieszę, że jej nie kupiłem. Skończyłem ją tylko dlatego, aby przekonać się jak można koncertowo spieprzyć praktycznie gotowe uniwersum. Jak można spieprzyć wykreowany świat przez 3 gry oraz masę książek. Ta gra w niczym nie przypomina Mass Effect'a, który zawsze stał znakomitymi postaciami, towarzyszami oraz dobrze poprowadzoną fabułą.

Zacznijmy od fabuły i głównego bohatera. Wróć, ta gra nie ma fabuły, a raczej ciężko to nazwać fabułą bo jest tak podziurawiona jak ser szwajcarski, a do tego dochodzi ten szczyl jako główny bohater. Główny bohater, który próbuje być fajnym "elo ziom" i zabawny, ale wychodzi żałośnie. Taaa i inicjatywa warta setki miliardów kredytów zależy od takiego kogoś... Nie ma to jak po pierwszych 2h gry uśmiercić bohatera, który idealnie by się nadawał na głównego bohatera. Mam oczywiście na myśli Alec'a. Co do tej dziurawej fabuły. Mieć taki materiał na grę z takim potencjałem i tak to koncertowo zjebać. Dolatujemy do nowej galaktyki, a tu co się okazuje? Że mamy dwie humanoidalne rasy, które praktycznie niczym się nie różnią od tych z Drogi Mlecznej, no rewelacja. Na większą łatwiznę iść nie można. Odnajdywaniu ark nie towarzyszy, żadna pompa (jedynie chyba u Salarian czułem, że robię coś ważnego) ot "fajnie, że ich znalazłeś, idź szukać następnej". Przemierzane światy też nie są jakoś super. Co z tego, że są piękne jak po drugiej planecie na której robimy to samo (monolit, aktywacja, krypta, aktywacja) chce się po prostu to wszystko rzucić. Robiłem nawet te planety, aby miały 100% zdatność bo myślałem, że będzie to coś ważnego. A tu się okazało, że dupa. Leć na Habbitat 7 i dowiedz się, że możesz tam założyć ludzką kolonię (i chyba ją tam nazwą na cześć pioniera). No dziękuje bardzo...

Jeśli chodzi o towarzyszy to nawet nie ma o czym mówić. Obudźcie mnie w nocy, a będę potrafił wymienić całą załogę z Normadnii, która służyła na niej na przestrzeni trzech części. Na Tempeście jedyna osoba, którą polubiłem to Drack i to chyba wszystko. Może jeszcze Vectra wyróżniała się na tle pozostałych. Ot co, do kolonizowania nowej galaktyki wysłano rozwydrzone bachorzyska, które nie wiedzą czego chcą. Absolutnie nie potrafiłem się z nikim zżyć. Brak tu takich wyrazistych postaci jak Tali czy Garrus. To już nawet nudny Jacob wypada rewelacyjnie na tle załogi Tempesta.
Największym plusem Andromedy jest grafika (oprócz twarzy, ale o tym zaraz) oraz system walki, który jest wprost rewelacyjny. Świetnie się w tej grze strzela, a bardzo naturalny i fajny rozwój postaci, gdzie nie jesteśmy przyspawani do jednej klasy fajnie uzupełnia strzelanie. Felling jest świetny, a do tego dodanie odrzutowego plecaka wyszło grze na + bo zyskała na dynamice.
Wracając do twarzy to są po prostu tragiczne. I o ile te główne postaci twarze mieli ok i widać, że od premiery się dużo poprawiło to poboczne czy kompletne randomy na Nexusie wyglądają jak w grze z 2004r. A nie czekaj nawet gorzej. To już lepiej jak by zrobili 3-4 dobrze dopracowane modele i stosowali je na przemian dodając zarost itd. bo to co jest obecnie to jak by wrzucili do generatora i to co im wyrzuci lądowało w grze.

Główny zły. Gość był tak słaby, że mi się śmiać chciało jak go widziałem cały czas tak naburmuszonego, a finałowa walka to jakiś nieśmieszny żart. Gdzie temu do Suicide Mission, gdzie jest to najlepsza misja końcowa jaką kiedykolwiek widziałem.

Ogólnie gra mnie tak mocno zawiodła, że po prostu płakać mi się chce jak widzę co oni zrobili z moją ukochaną serią. Mając tak dobry materiał na grę, tak ją spieprzyli, że ciężko się w to gra. Niestety ale moim zdaniem Andromedę rozpieprzył ten sandbox... Na cholerę to tu pakowali? Bo EA tak sobie wymyśliło? Bo to jest teraz modne? Przecież to nie pierwsza gra, gdzie sandbox nie pasuje, a oni tak usilnie próbują go wepchać. Tak samo skończył nowy Mirror's Edge. Identyczna sytuacja. Mass Effect to space-opera, gdzie fabuła i postacie grają pierwsze skrzypce, a oni musieli zrobić z tego pieprzoną Inkwizycję.
Aaa prawie zapomniałem. Była w tej grze w ogóle muzyka? Oprócz menu głównego nie pamiętam KOMPLETNIE nic! A i muzyka z menu nie urywała. Gdzie temu do muzyki z ME3 już nie wspominając menu theme z pierwszego Mass Effect'a.

Ocena i tak chyba za wysoka, ale niech jej będzie. Oczekiwania dałem na 9.5...Ocena końcowa to 5.5.

Tak tylko na koniec dodam, że w czasie przechodzenia Andromedy po raz któryś skończyłem trylogię. I grając w takiego ME2 czułem zażenowanie wracając do nowego ME. Kompletny regres prawie we wszystkim.

post wyedytowany przez Crod4312 2017-11-28 17:33:45
04.12.2017 13:53
771
odpowiedz
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

Ta gra jest idealna pod mikrotranzakcje. Chętnie bym zapłacił żeby szybciej ukończyć bo eksploracja jest mega męcząca.

14.12.2017 15:11
😈
772
odpowiedz
1 odpowiedź
Barko94
2
Junior
0.0

Ta gra to dno jakich mało, nawet niezbyt wybitny Fallout 4 to przy tym cudo. Ciekawy pomysł na fabułę z arkami, niezły system walki, jednak tu zalety się kończą. Grafika co prawda ładna, ale według mnie plastusiowa (uroki Frostbite), a optymalizacja leży i kwiczy. GTX 1050Ti niezależnie od ustawień grafiki nie może uzyskać stabilnych 60 klatek. Jak gra korzystająca silnika Frostbite, którego zaletą jest właśnie optymalizacja może tak słabo działać? Scenariusz pisał chyba jakiś nastolatek, bo poziom dialogów jest strasznie słaby. Rozmowy z NPC są na siłę rozciągane do granic możliwości, przez co nudne. Zmusiłem się pograć w tą grę i jedyne co poczułem to obrzydzenie. I nie, nie chodzi o to, że nie ma tu Sheparda, nawet nie chciałbym gry z tą samą postacią. Dużo się mówi o błedach animacji, wpadaniu pod tekstury itp., jednak nie jest to tym co niszczy tą grę. Najbardziej zawodzą słabe postacie, dialogi, historia opowiedziana bardzo płytko. Czyli wszystko co było miodne w trylogii zostało tutaj zbezczeszczone. Wiem, że pracował nad tym zupełnie inny zespół ludzi, bo weterani BioWare odeszli na developerską emeryturę, ale to co dostaliśmy to gniot, w porównaniu z trylogią. Daje ocenę 0 żeby nie zawyżać oceny tego crapa który śmie mieć w nazwie "Mass Effect" i dla przeciwwagi niezrozumiale wysokiej oceny redakcji (9/10???!!). Ciekaw jestem ile wam EA zapłaciła za takie wywyższanie, takiego CZEGOŚ. Przez takie recenzje i wysokie oceny ludzi o niskich wymaganiach, takie słabe gry będą wychodzić hurtowo. Bo po co się starać skoro można wypuścić byle co, a frajerzy i tak będą wydawać kasę i w dodatku piać z zachwytu.
Osobiście wolałbym być zmuszony obejrzeć cały sezon "Dlaczego, ja?" niż kiedykolwiek zagrać w to COŚ. Naprawdę, dużo więcej emocji i można się pośmiać. Kategorycznie odradzam każdemu fanowi trylogii, który szanuje swój czas.

27.06.2018 22:46
😡
772.1
kotek22222
8
Legionista

Jesteś chory i tyle

28.12.2017 21:05
773
odpowiedz
EasternEurope
1
Legionista
6.0

Daję 6 i to chyba z senstymentu i grafike, reszta toporna i nudna

14.01.2018 16:18
774
odpowiedz
zanonimizowany1167700
27
Pretorianin

kto to popelnil bedzie musial wspolpracowac...

18.01.2018 21:34
775
odpowiedz
Koktajl Mrozacy Mozg
145
VR Evangelist

Tym razem nie pyklo, mam mieszane uczucia po trialu - raz fajnie, raz nie. Sadze gdyby byla opcja SP i 2 kompanow, oraz COOP z 1 gosciem w gre graloby sie ciekawiej, kazdy cos tam robi, wspolpraca, itd itd a tam chodzenie z botami moze w ME1-3 byla fajna ale tutaj to powinien byc COOP.

Nie bede wystawial oceny po trialu, jest wiecej wad niz zalet.

Teraz gram w ME3 bo jakos mnie ominal mimo ze 1 byla srednia (dzialanie na x360 mocno denerowalo, zas dwojeczka, cudo) i nawet nie wyglada zle. Wiadomo tekstury sie rzucaja ale z daleka sa ok. Gra ma swoje lata ale gra mi sie duzo lepiej niz w Andromede

08.02.2018 15:26
776
odpowiedz
ichi1235
9
Legionista

Ludzie czytam te wasze recenzje i śmiać mi się chce hehe skoro było mówione co i jak z gra to po co w nią grać i kończyć ja. A teraz z innej beczki ile ludzi gralo w cała trylogię i ja skończyło a ile wzięlo się odrazu za andromede, cieszmy się że wogole coś dostaliśmy po tylu latach od premiery ME3 , ale co poradzić ludzia się nie dogodzi zawsze będą narzekać.

19.02.2018 16:55
777
odpowiedz
1 odpowiedź
Michal_Skowron
3
Junior

Witam!! Tak czytam te wasze komentarze (głównie negatywne) że chyba piszą to gimbusy którym tatuś albo mamusia kupili smartfona i nudzi się im na przerwach chyba, grę to oni widzieli chyba na screenach albo przeczytali takie komentarze właśnie i to powielają. Moim zdaniem ME:A jest bardzo dobrą grą i podobną do poprzedniczek. Ludzie narzekają że twarze byle jakie, że teksty cienkie, że nudne misje. A w ME1 i ME2 nie było nudnych momentów? Zbieractwo w ME było od części 1 np. znaleźć minerały albo salariańskie nieśmiertelniki. Też się jeździło po planetach łazikiem, szukało i marnowało czas, nie raz miałem dosyć. W ME2 wysyłanie sond do zbierania minerałów? Wysłałem chyba z 1000 ich i też było nudno ale o tym już nikt nie pisze. ME:A nie ma dubbingu narzekają, a w ME3 był? Też nie ale nikt nie pisze. Ludziom to nic już nie pasuje. (W Ghost Warrior 3 był dubbing to nie pasowało że się nie da wyłączyć i tak w koło). Gra jest bardzo dobra i grafika stoi na wysokim poziomie, są super scenerie. A zwiedzanie planet i przemykanie miedzy planetami jest w ME:A najlepsze z wszystkich części. Jak ktoś naprawdę lubi takie klimaty jak ME to nie będzie w tej grze narzekał bo jest naprawdę dobra. Przez te wasze komentarze to można się zniechęcić do kupna i niektórzy mogą żałować że nie zagrali bo jest w co. Moja ocena jest 9/10 i to mocne. Gram już ok 30h i wszystko jest OK, i nie wystąpiły u mnie jeszcze żadne bugi i błędy. Gram na GTX1070 z SSD i niema czegoś takiego jak dogrywanie tekstur czy coś w tym stylu, wszystko śmiga jak ta lala. Kto nie grał a lubi Mass Effect'y niech zagra i nie czyta tych śmieci od gimbazy. Ja już trochę pograłem w różne gry bo mam 35 lat i lubię się wczuć w gry które gram i naprawdę jestem w tym świecie dlatego ME:A jest bardzo dobre i POLECAM!!!!

post wyedytowany przez Michal_Skowron 2018-02-19 17:01:04
22.02.2018 16:10
777.1
t340
5
Legionista

Całkowicie się z Tobą zgadzam, tylko to MASS nie pasuje powinno zostać Andromeda i byłby spokój.Trylogia ME to mistrzostwo świata którą można było kontynuować "może kiedyś"

27.02.2018 19:27
778
1
odpowiedz
Mylittleloser ;*
4
Junior

W końcu się to stało. Skończyłem Andromedę na 97% według licznika w grze.

Zacznę od tego, że jestem wielkim fanem serii. Seeeerio ogromnym.

Na grę czekałem od pierwszych wiadomości jakie zaczęły się pojawiać ( a de facto już od ukończenia ME3 )

Kupiłem obowiązkowo kilka dni po premierze. I na początku było ciekawie.
Pierwsza planeta - grafika wow, akcja wow. O kurczę tu się rozbijamy, tu jakaś nowa forma życia. Wsiąkłem....

I tak sobie przeszedłem z 50-60% gry ( marzec 2017 ). Odstawiłem ją na ponad pół roku. I to właśnie najlepiej obrazuje Andromedę. Niby jestem fanem, czekałem na grę. Fabuła jest, nawet trochę wciąga. I co ? No właśnie. Brak parcia na to by dokończyć.

Gra jest dobra. Pomysł na fabułę był , niestety zmarnowany strasznie -
niedociągniety wątek Kettów, którzy przecież mają całe imperium!!! gdzieś tam; co tam Kettów.... kurde cała Galaktyka pełna niespodzianek. Ale nieee, lepiej dać małą Gromadę, wypchaną po brzegi, śmieciowymi planetami do skanowania. I jedynie 6 planetami do zwiedzania..

Co do tych planet. Są ciekawe, ładnie zrobione ( pomysł z zatruciem klimatów - na plus ) . Ale co z tego jeżeli wypchane śmieciowym contentem. Mówię głównie o zadaniach, zeskanuj minerałek, zbierz roślinkę ( zrobiłem te zadania :P i za każde dostajemy aż 500 pkt XP, dla porównania w końcowych etapach gry, dostajemy po 800 pkt za walkę z 6 przeciwnikami w jednej sekwencji ).

Nie lepiej jest z zadaniami pobocznymi... Tu przynieś, tu podaj, tam zawieź. Nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że rób to między planetami ( sprytne wydłużanie gameplayu ). Przykładowo zacznij zadanie na planecie A , leć się spotkać na planecie B z postacią, by odbyć z nią 3 zdaniową rozmowę, wróć na planetę A by postrzelać trochę i ukończyć zadanie...

Sama treść zadań też nudna jak flaki z olejem. W grze jest może kilkanaście nawet fajnych zadań. Reszta to czasozapełniacze (na plus wątki ark, misje lojalnościowe i do pewnego stopnia terraformowanie w kryptach )

Co do samej załogi, mieszanie. Podobają mi się postacie Peebee, Dracka i zdecydowanie Jaala. No i jeszcze Cora, która jest typową laską ( trochę jak Ash z trylogii ), ale mam do niej słabość :D Więc jest po środku.

Duży plus za wątki romantyczne gry, relacje z drugą połową są poprowadzone bardzo ładnie ( scena seksu, najlepsza w serii. Odważnie, i z dopracowanymi animacjami o dziwo )

Reszty załogi mogłoby nie być. Nijak mają się jako całokształt do wybitnej załogi z trylogii!
Plus jeszcze za SAMa, który komentuje każdy aspekt postępowań ( Scott tu, Scott tam, Scott s*am ), ale jest namiastką trochę EDI <3

Co do sekwencji z Nomadem, to także różnie. Prowadziło się go fajnie, ulepszenia jako takie były. Ale kształt map denerwował, gdy trzeba było przejeżdzać góry dookoła, booo twórcy wymyślili sobie, że będę korzystał z ścieżki. Więc ja jechałem przez góry, żeby nie tracić czasu... co wyglądało śmiesznie, jadąc po pionie. Na plus można wspomnieć o randomowych chatach między postaciami, w trakcie dłużącej się jazdy, było całkiem ciekawie poprowadzone, i było ich dużo

Na plus grze wyszła, zmiana drętwości na system skakania jak głupi. Walki ( samo strzelanie także ) są ciekawie urozmaicone dzięki połączalności klas. Za to zdecydowany plus. Nie mam się do czego przyczepić. Smaczki takie jak zmiana plecaka odrzutowego na podskoki z użyciem biotyki, gdy korzystamy z klasy biotyka/ szturmowca, zdecydowanie na plusik. Podsumowując walka w grze i strzelanie jest w grze naprawdę ok. Strzela się dużo, nie nudzi, jest w porządku.

Co do muzyki. No właśnie. Jakiej muzyki? Jedyny utwór, który zapadł mi w pamięci, i długo tam pozostanie, to Heleus ( motyw z mapy w kosmosie ). Mistrzowski... Urzekł mnie od pierwszej chwili. I to by było na tyle, w porównaniu do trylogii, średniawka.

I generalnie to by było na tyle...

Widzę w grze ( chyba jak każdy ) zmarnowany potencjał. Smutno mi, bo z tej gry mogła wyjść perełka na miarę co najmniej trylogii. Przy lepszej sprzedaży, nie wykluczone, że zrobiliby z niej kolejną trylogię ( co widać w serii niedociągniętych wątków ).

Bardzo mnie martwii fakt, że twórcy zarzekają się, że nie powstaną żadne fabularne DLC. Wolałbym, żeby jednak wspierali tytuł, gdyż można go wyszlifować.

Bardziej martwi mnie fakt co z serią.... Nie wyobrażam sobie, by ją zarżnęli w ten sposób... Mam nadzieję, że jednak wyciągną wnioski z wyników sprzedaży, i poprawią się.

Finalnie daję 7.5, i wiem że Andromeda nie zasługuje na aż tyle. Ale uwielbiam tą serię, więc finalnie muszę jej tyle dać ( fan boy disease ).

Gra broni się jako tako, jest to wyższej klasy średniak. Warto ją kupić w obecnej cenie, a już na pewno warto zagrać w Origin Access...

20.03.2018 16:06
779
odpowiedz
1 odpowiedź
Czikach
1
Junior

Jedno wielkie gówno! Najgorzej wydany hajs w moim życiu! Błędem było zaczęcie przygody od Andromedy, bo to podobno najgorsza część i nie mam problemów z uwierzeniem w to! Do wszystkich którzy zastanawiają się nad kupnem - nie kupujcie, to jest GÓWNO!

02.09.2018 06:40
779.1
Opekko
1
Junior

Najlepsza jest dwójka. Dzisiaj już może będzie Ci trochę ciężko przejść przez jedynkę, bo technicznie już trochę stara, ale dwójka i trójka nadal dobrze się trzymają i warto dać im szansę.

21.03.2018 14:38
780
odpowiedz
Cubi__
47
Centurion

Nie jestem młodym graczem, 35 lat mi strzeli w tym roku, ale piszę to dlatego,że z mojego doświadczenia uważam,że nie jest to zła gra. Ba, napiszę,że nawet dobra. Nie jest idealna, ale wiele rzeczy są w niej na prawdę super. Moi poprzednicy wypunktowali plusy i minusy, ja daję mocne 8. Warto zagrać dla klimatu.

19.05.2018 08:10
781
odpowiedz
black-aro
27
Centurion
8.0

Ukończyłem główny wątek gry i zaledwie kilka misji pobocznych. Gra jak dla mnie jest bardzo dobra. Mimo że nie wsiąknąłem w grę na tyle żeby robić te wszystkie fedexy i zbierać cały złom który przygotowali twórcy to klimat gry ogólnie a w szczególności w zadaniu głównym jest spoko. Niesprawiedliwy hejt na tą grę... ale w sumie to dobrze bo dzięki temu jest tania :D

30.05.2018 11:18
782
odpowiedz
1 odpowiedź
screef
10
Legionista
8.0

Hej. Moim zdaniem bardzo dobra gra. Podstawa to uświadomić sobie ze to nie jest kontynuacja poprzednich mass effectów. Mam juz ponad 100 godzin przegranych i według mnie jest lepsza od wiedzmina 3 (którego tez skonczylem), zdecydowanie mniej błędów, brak szczeniackich odzywek w dialogach jak to miało miejsce w wieśku, wszystko mozna sprzedać u handlarza w wiesku była z tym katorga, postać nie potyka sie o byle co, jak wiesku czyli sterowanie jakby mniej toporne, walka o wiele lepsza, w wieśku to głownie "kulanie się". Jedyna rzecz do której bym sie przyczepił to włączanie modyfikacji broni... bardziej zamotać tego juz chyba nie dałoby się :)

22.07.2018 11:10
782.1
1
ArtemPL11
4
Legionista

W wieśku w wieśku i w wieśku. Czemu tyle porównań do Wiedźmina? I jakie szczeniackie odzywki?

20.06.2018 01:06
783
odpowiedz
3 odpowiedzi
smokStrasznyIStary
5
Junior
8.5

WLASNIE PRZESZEDLEM, 60 H RYPANIA I WALENIA W KETTOW XD TROCHE MONOTONNA A FINALOWEJ WALKI NIE MOZNA BYLO BARDZIEJ ZWALIC XD GRACZ CZEKA NA COS MEGA A TU KLAPA. PRZEPIEKNA GRAFIKA I MEGA WIDOKI FAJNIE SIE EXPLOROWALO SWIAT ANDROMEDY. AHA NO I DRACK RZĄDZI!!!!!!!!

post wyedytowany przez smokStrasznyIStary 2018-06-20 01:09:49
20.06.2018 10:09
783.1
SpoconaZofia
19
Pretorianin

Czemu krzyczysz ? Drack to słabsza wersja Wrexa.

20.06.2018 10:19
783.2
JackieR3
10
Generał

Wrex rządzi.Oczywiście w polskiej wersji językowej bo oryginalnie to już taki sobie.

20.06.2018 10:38
783.3
1
TheCerbis
23
Wilk

Krzyczy bo to Stary i Straszny Smok.

22.08.2018 16:29
784
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dario13110
1
Junior

Gra 10/10 Dla fanów mass effecta musi się ta gra znaleźć na półce lub w bibliotece gier. Świetna fabuła, urozmaicone zadania oraz mapy, świetna grafika oraz znakomita muzyka

25.08.2018 00:02
😃
784.1
kotek22222
8
Legionista
10

Dokładnie zawodowa

02.09.2018 06:39
784.2
Opekko
1
Junior

Fabuła jest właśnie najgorszą częścią tej gry.

02.09.2018 06:38
👎
785
1
odpowiedz
Opekko
1
Junior
6.0

Kupiłem, pograłem trochę, doszedłem do tej lodowej planety i gdy jeździłem w kółko w te same miejsca to się znudziłem. Fabuła jest koszmarnie nudna, a dla niej głównie grałem w poprzednie części. Jestem mocno zawiedziony tym tytułem, może dam mu drugą szansę za jakiś czas. Ogólnie nie polecam.

04.09.2018 15:03
786
odpowiedz
Tomgrzeg91
5
Legionista
5.0

Mass Andromeda ma podobny schemat gry jak główna trylogia. Jednak fabuła Andromedy nie jest tak porywająca jak w poprzednich Mass Effectach. Jeśli chcemy ukończyć grę to musimy przebrnąć przez setni nudnych dialogów które zwykle nie mają nic wspólnego z główną fabułą. A także dziesiątki zadań śmieciowych typu znajdź 10 roślinek dla doktorka. W sumie po zdobyciu pierwszej planety Eos już byłem znużony tą grą.

Gra Mass Effect Andromeda | PC
początekpoprzednia123456