Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl 3 filmy, które zniszczyły moją psychikę

05.09.2012 13:35
1
domzz
64
Centurion

Zdaje się, że nie widziałeś filmu "Kieł" ("Kynodontas" w oryginale), bo byłby na 1 miejscu ;P
Bardziej *%$&(*&%(*&#* filmu nie widziałem i mam nadzieję, że nie zobaczę!

05.09.2012 13:41
aope
2
odpowiedz
aope
139
Corporate Occult

Dobra lista, ale z tonem odnośnie Requiem dla snu IMO lekko przesadziłeś ;) To dobry film, ale jest zbyt moralizotorski przez co mało wiarygodny. Żadna z niego biblia. Znacznie lepszy tematycznie jest choćby Trainspotting, czy utrzymany w innym klimacie Human Traffic :]

05.09.2012 13:43
zmudix
😜
3
odpowiedz
zmudix
157
Professor Fate

Pod względem rycia "Begotten" niszczy wszystko.

05.09.2012 13:59
4
odpowiedz
domzz
64
Centurion

Właśnie przeczytałem recke "Begotten" - jest ostro i jest to film, którego właśnie nie mam nigdy zamiaru zobaczyć ;P
Na YT jest w całości.

05.09.2012 14:03
5
odpowiedz
zanonimizowany849979
6
Generał

W kategorii nudnych, pretensjonalnych bełkotów, Begotten z pewnością niszczy wszystko.

05.09.2012 14:05
6
odpowiedz
Fett
183
Avatar

Beggoten? Oglądnijcie Beyound the Black Rainbow... mi się nie udało

edit. Albo świętą górę :)

05.09.2012 14:38
Squallu_
7
odpowiedz
Squallu_
4
Legionista

"Begotten" - niech to szlag i przypomnieli mi traumę... :)

05.09.2012 14:47
Scott P.
👍
8
odpowiedz
Scott P.
96
Generał

Bez zbędnego gadania: Tańcząc w ciemnościach, Dogevill, Nieodwracalne, Cannibal Holocaust i na koniec coś co nie polecam nikomu A Serbian film. Dorzucił bym jeszcze film Zardoz, ale on się kwalifikuje do zupełnie innej kategorii.
Co do artykułu to Twój opis Kultu bardziej pasuje do wersji z 1973 niż z 2006. Bo ten cały remake przypomina komedie niż horror czy za co on tam próbował uchodzić.
Fett > Beyond the Black Rainbow to nic więcej jak strata czasu.

05.09.2012 15:32
9
odpowiedz
gandzia125
30
Chorąży

Ten film "Kult" nie jest za dobrze oceniany na większoci portali traktujących o fimach

05.09.2012 15:35
eJay
10
odpowiedz
eJay
189
Quaritch

gameplay.pl

Wideo

Wicker Man z cagem? Ten Wicker Man? Przecież to komedia - http://www.youtube.com/watch?v=YyigAW-14w0

Bardziej od tego filmu psychę niszczy cały dorobek Cage'a http://www.youtube.com/watch?v=xP1-oquwoL8

05.09.2012 15:50
sekret_mnicha
11
odpowiedz
sekret_mnicha
202
fsm

GRYOnline.plTeam

Też się dziwię tej wersji Wicker Mana, o której od nikogo nie usłyszałem pozytywnej opinii...

--

Święta góra zaś ryje banię, zdecydowanię :P

05.09.2012 15:52
K_Skuza
12
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@domzz - Obejrzałem 2 trailery... Jezu, zobaczę to, ale potem chyba Cię zabiję, że mi to poleciłeś! :D
@aope - Może faktycznie trochę przesadziłem, chociaż wiesz, dla "gimbusów", którym wydaje się, że ćpanie jest zajebiste, to rzeczywiście powinna być biblia. ;) Trainspotting jest w pewnym sensie zabawny, bo tak mocno przerysowany, dlatego zrobił na mnie mniejsze wrażenie, ale wciąż go doceniam (i ścieżkę dźwiękową Damona Albarna! :)). Natomiast Human Traffic nie widziałem, obejrzę, dzięki!
@zmudix - Jezu... co to jest?! Obejrzę, ale spodziewam się traumy i bezsennej nocy. O__O
@Fett - Obejrzałem trailer Beyond the Black Rainbow i rzeczywiście, to też może być mocne/dziwne/chore. ;)
@Scott P. - Dzięki za propozycje filmów, sprawdzę je! :)
@gandzia125 - Zdania są podzielone, niby oryginał lepszy, ale nie przekreślałbym z góry remake'u. Mnie się podobał.
@eJay - Też byś śmiesznie wyglądał w przebraniu misia. ;)

spoiler start

Co nie zmienia faktu, że właśnie w tym momencie gość ratował dziecko, które teoretycznie miało zostać złożone w ofierze, a praktycznie była jego córką, która swojego ojca... właśnie ukatrupiła, śpiewając i ciesząc mordę. Nie wiem co jest śmiesznego w tym, że w XXI wieku są na świecie ludzie, którzy składają innych w ofierze i jeszcze ich to bawi? :p

spoiler stop


EDIT: @FSM - Proponuję obejrzeć i przekonać się na własnej skórze. ;) A ta Święta góra to jakiś chory surrealizm, do którego nie omieszkam zajrzeć, ale już się boję o swoje zdrowie. :D

05.09.2012 16:33
Scott P.
😜
13
odpowiedz
Scott P.
96
Generał

To tylko teledysk do dość monotonnej piosenki, ale pasuje do tego artykułu jak ulał.

http://www.muzykalnie.pl/film/8026/duck-sauce---big-bad-wolf---teledysk/

05.09.2012 17:06
Sanchin
14
odpowiedz
Sanchin
188
Orchid Samurai

A widzę, że ktoś wspomniał o Kynodontas (Dogtooth w normalniejszym języku). Mocno dziwny film, który daje do myślenia. Sytuacja nie jest jakaś strasznie nierealna, a pokazuje siłę jaką rodzice mają w kształtowaniu dzieci. I pomyśleć, że jeśli ktoś wpadł na pomysł takiego filmu, to może i w rzeczywistości ktoś inny też?

05.09.2012 17:34
15
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

3. Dobry thriller psychologiczny, który przez częste wykorzystanie podobnej formuły w ciągu minionej dekady od połowy seansu popada w schemat.
2. Film realistyczny i wiarygodny niczym cnota portowej dziwki.
1. Maksymalnie spaprany remake / parodia brytyjskiego klasyka, który od chwili powstania służy do ciągłego nabijania się z Nicholasa Cage'a.
Zdania są podzielone
Mniej więcej tak samo jak co do tego, czy trawa jest zielona.

Musisz mieć naprawdę słabą psychikę.

05.09.2012 19:53
16
odpowiedz
zanonimizowany224855
21
Centurion

Requiem i Wyspa - świetne filmy. Wicker Man - nie oglądałem.
Nie zaliczyłbym ich co prawda do takich niszczących psychikę ale naprawdę warto obejrzeć.

Co do Wyspy, to o ile w książce zakończenie faktycznie jest dość otwarte (przynajmniej w polskim przekładzie, być może w oryginale nie), o tyle w filmie wydaje mi się, że po wsłuchaniu się w dialogi można dojść do wniosku jak jest naprawdę. Pod koniec filmu, kiedy główny bohater wchodzi do pokoju w wieży, pada zdanie, które jest identyczne jak zdanie wypowiedziane wcześniej w czasie filmu, i które może stanowić klucz do rozwiązania zagadki. Jeżeli się nie wsłuchujemy tylko wczytujemy w napisy, to tłumaczenie już jest nieco inne, więc można tego nie dostrzec.

Jeśli chodzi o porównanie Requiem do Trainspotting i Human Traffic, to mimo że tematyka podobna, filmy są zdecydowanie inne. Zwłaszcza Human Traffic odstaje od nich klimatem. Swoją drogą można się trochę o muzyce klubowej dowiedzieć przy okazji oglądania, a już na pewno posłuchać jeżeli ktoś lubi takie brzmienia.
W każdym razie Requiem uważam za najlepszy z tych filmów. Ciekaw jestem jak z książką ale nie miałem okazji przeczytać jeszcze. Za to czytałem Trainspotting i niestety nie polecam. Moim zdaniem w tym wypadku lepiej obejrzeć film.

I jeszcze ze swoich propozycji to rzucę takie raczej łagodne pozycje. Taka ze świetnym według mnie zakończeniem - Kokuhaku. Japoński horror. Zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie. Według mnie dużo lepszy od tych najbardziej znanych pozycji z gatunku, typu Ring czy Klątwa. Głównie dlatego, że tu nie ma żadnych potworów i tajemniczych sił.

Druga rzecz - Truposz. Film Jima Jarmuscha, który wielu może odebrać jako nudny bo film jest bardzo spokojny i wyciszony. Ale jeżeli ktoś lubi interpretacje to znajdzie tu duże pole do zabawy bo jest całe mnóstwo symbolizmu. Momentami sprawia wrażenie filmu surrealistycznego, chociaż raczej nie jest zaliczany do tego gatunku.

Edit: Może trochę przesadziłem z porównaniem Kokuhaku do Ring itd. bo w sumie to widzę, że wszędzie jest uznawany raczej za thriller niż horror. Tak czy inaczej kino japońskie i według mnie jest lepszy od nich.

05.09.2012 20:03
Blackbeard
📄
17
odpowiedz
Blackbeard
90
Non timebo mala

Jedyny film, który prawdziwie niszczy psychikę ---> http://www.filmweb.pl/Ladunek.200

05.09.2012 20:07
18
odpowiedz
pawloki
15
Legend

Jedyny film, który prawdziwie niszczy psychikę ---> http://www.filmweb.pl/Ladunek.200

Dokładnie, polecam ten film.

05.09.2012 21:37
19
odpowiedz
Akukuu
5
Legionista

Ojjjj Wickerman też nie pozwolił mi zasnąć w nocy... Końcówka też mnie rozwaliła i zadziałała na psychikę. ;-S Brrrr... Jeśli chodzi o odziaływanie na psychę, to w dzieciństwie zryła mi banię wieczorynka o jakiś pluszakach, które ożywały w nocy i łaziły po strychach :-D Niby nic, a do dzisiaj się boję strychów przez tą bajkę ;p

05.09.2012 21:40
20
odpowiedz
Akukuu
5
Legionista
Wideo

http://www.youtube.com/watch?v=TidQre6lqo8 tu macie fragment tej okropnej bajki, brrrrrr ;-S

05.09.2012 23:28
21
odpowiedz
zanonimizowany239410
47
Legend

Ja też miałem kilka filmów "zwrotnych" w moim postrzeganiu kina. Rozumiem autora, choć ja te wymienione filmy (dwa z nich) oglądałem już gdy byłem mocno w temacie osadzony. Co prawda "Shutter Island" psychiki mi nie zniszczył, ale bardzo mi się ten film podobał. No i mocno zaskoczył. Rzeczywiście trzymał w napięciu od początku prawie do końca. Natomiast z "Reqiuem dla Snu" zapadło mi kilka scen w pamięci, ale nie przeżywałem jakoś mocno tego obrazu. Miejsca pierwszego niestety nie oglądałem.

Wracając do punktów zwrotnych (mniej więcej chronologicznie, tak jak oglądałem):
#Kilka dzieł Hitchcocka, które gdzieś mi się zamazały w pamięci, bo oglądałem je jako dziecko.
#Kilka odcinków The X-Files.
#The Wall, a także jakiś węgierski musical.
#Mulholland Drive i w konsekwencji dalsze zgłębianie twórczości Lyncha.
#Blade Runner. Do dziś dla mnie absolutne mistrzostwo kina. Mój ulubiony film w ogóle. Dużo by pisać czemu.
#Powrót do Hitchcocka już w dorosłości: Vertigo, Psychoza, Dial M for Murder, Shadow Of A Doubt.

Czekam na następne, ale to musiałby być dużych rozmiarów kret żeby wdrapać się do mojej psychiki.

06.09.2012 00:18
claudespeed18
22
odpowiedz
claudespeed18
150
Liberty City Finest

Wyspa Tajemnic ? do zarwania psychiki ? eee, to już każda Piła jest lepsza od tego; nie powiem, film całkiem dobry ale nic w nim odkrywczego ani mocnego a jego tajemnicę już rozwikłałem w połowie filmu

polecam polską Symetrię - mocny film o więzieniu, po nim można się bać kicia jak cholera :]

06.09.2012 01:21
23
odpowiedz
zanonimizowany224855
21
Centurion

Po przeczytaniu posta Behemotha przyszedł mi jeszcze jeden film do głowy, zatem dorzucam do listy Donnie Darko. Genialne kino, przy którym świetnie można się pobawić w wyszukiwanie smaczków, analogii, tworzenie interpretacji. Film, który na tyle mocno mnie zaintrygował, że niedługo po pierwszym seansie, zrobiłem kolejny - a bardzo rzadko mi się to zdarza.

06.09.2012 09:19
K_Skuza
24
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin
Wideo

@Scott P. - A może to? ;) http://www.youtube.com/watch?v=lgzcpK9uWqs
@Sanchin - Właśnie dlatego takie i podobne filmy mnie przerażają. Nie dlatego, że boję się tego, co zaraz wyskoczy na głównego bohatera, czai się w ciemności, po drugiej stronie lustra, czy w polu kukurydzy. Bardziej przeraża mnie to, że ktoś wpadł na pomysł nakręcenia tak psychodelicznego filmu. Skoro ktoś wpadł na taki pomysł, to skąd mam wiedzieć, czy tak się kiedyś nie stało/stanie w rzeczywistości? To mnie przeraża. :S
@Mephistopheles - Cage zagrał tam mniej więcej tak jak w "Twierdzy" i "Pan życia i śmierci", czyli normalnie, jak to on, poprawnie, dobrze. Nic mnie w jego grze nie rozśmieszało, a najważniejsze i najbardziej przerażające w filmie było to samo, co w oryginalne i w ogóle w tym obrzędzie - czyli właśnie składanie ofiary, i w ogóle taka średniowieczna "ciemnota" ludzi, którzy tam mieszkali i wierzyli w co wierzyli. ;)
@TNR - Dziś np. Requiem nie zrobiłby na mnie takiego wrażenia, ale 12 lat temu byłem jeszcze mały. ;) Jakie to zdanie padło w Wyspie? Bo, prawdę mówiąc, już nie pamiętam. ;c W Trainspotting najgorszy był motyw z niemowlakiem, to cholernie dało do myślenia.
@Blackbeard & @pawloki - Obejrzałem trailer, obejrzę film. Czuję, że to dołujący obraz.
@Akukuu - Nie wiem czemu takie rzeczy puszczają dzieciom. Chyba każdy bał się w pewnym okresie zycia Buki i tego okropnego Diabła Piszczałki! :\
@Behemoth - Prawda, Hitchcock potrafił budować napięcie. Reqiuem, jak już gdzieś wyżej wspomniałem, oglądałem mając 12 lat, więc bardziej to przeżyłem niż gdybym miał to oglądać dziś. Ale to chyba normalne. :) Niektóre odcinki X-Files rzeczywiście były, jakby to powiedzieć, mocne, tajemnicze, dziwne, dobre. A ponieważ leciało to w TV też jak byłem mały, podziałały na wyobraźnię podwójnie. :) Muszę się przyznać, z ręką na sercu, że Blade Runnera jeszcze nie widziałem... Przepraszam, nie bijcie. :p
@claudespeed18 - Jak rozwikłałeś tajemnicę filmu w połowie, skoro do końca nie wiadomo o co tam chodzi? :D "Symetrię" widziałem, dobry film. Faktycznie, skutecznie odpycha od pierdla. I przy okazji tłumaczy, dlaczego ludzie, którzy trafiają do polskiego więzienia raczej nie mogą liczyć na resocjalizację. PS "Piłę" lubię, najbardziej 1 i 3. Wydaje mi się, że to niedoceniane filmy. Nie mówię, że wybitne, ale wcale niegłupie. Tylko TROCHĘ krwawe. :D
@TNR - Co do Donnie Darko to fakt, fajny, zamotany, nieco psychologiczny, nieco psychodeliczny film. Ale mnie nie zachęcił do ponownego obejrzenia i wypatrywania szczegółów, które nabrały sensu dopiero po obejrzeniu zakończenia. Wiadomo, każdy lubi co innego. ;)

06.09.2012 10:16
zmudix
25
odpowiedz
zmudix
157
Professor Fate

domzz, nie bądź małą dziewczynką, oglądaj. ;)

06.09.2012 11:47
26
odpowiedz
zanonimizowany224855
21
Centurion

@K_Skuza
W sumie wszystkie te trzy filmy (Requiem, Trainspottiong, Human Traffic) też oglądałem już dawno temu. Być może nieco zmieniłbym zdanie po ponownym obejrzeniu, nie wiem jakie wrażenie byłoby tym razem, chociaż myślę to raczej normalne. Zwłaszcza, że w requiem duże wrażenie robi montaż, i zdjęcia w połączeniu z muzyką. Przy drugim seansie wiadomo czego się spodziewać, więc nie ma takiego szoku. Ale w każdym razie, póki co Requiem uważam za najlepszy z nich.

W Trainspotting motyw z dzieckiem robi wrażenie też w książce - to fakt. Niestety jest to jeden z niewielu tego typu elementów.

Co do zdania w wyspie - szczerze mówiąc nie pamiętam. Dlatego, że nie chodzi o jego treść, a raczej o sam fakt, że zostało wypowiedziane, a nie powinno.

spoiler start


Wypowiada je doktor, który nie mógłby go słyszeć wcześniej, gdyby bohater był zdrowy. Zatem moja interpretacja - główny bohater jest psychicznie chory i leczony na wyspie.
Oczywiście można podważyć i próbować znaleźć wyjaśnienia tej wypowiedzi ale to tym lepiej - w tym siła Wyspy, że pozostawia otwarte pole widzowi. :)

spoiler stop

06.09.2012 12:13
Scott P.
😁
27
odpowiedz
Scott P.
96
Generał
Wideo

A co powiecie na film który zniszczy wam nie tylko psychikę, ale i szare komórki.

http://www.youtube.com/watch?v=Z2zgHbFE4lg

06.09.2012 14:22
claudespeed18
28
odpowiedz
claudespeed18
150
Liberty City Finest

równiż polecam Donnie Darko - daje do myślenia, niby dołujący ale ostatecznie budujący coś w człowieku

no może nie w każdym ;)

08.09.2012 02:58
29
odpowiedz
JayL
46
Centurion

Hah, dosłownie przed chwilą skończyłem oglądać Wyspę - świetny film. Ogólnie mam nastrój na takie ryjące, trochę pokręcone filmy, wcześniej obejrzałem Donnie Darko, Requiem, mam jeszcze Trainspotting i Mr. Nobody. Dobry jest też American Psycho.

08.09.2012 09:02
K_Skuza
30
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@TNR - Kurczę, zaintrygował mnie ten motyw z Wyspy. Muszę to kiedyś jeszcze raz obejrzeć i się wsłuchać w film, albo po prostu zobaczyć bez napisów. :)
@Scott P. - Czy to pełnometrażowe teletubisie? XD Mózg roz...!
@claudespeed18 - W zasadzie ten film pozostawia w człowieku wiele myśli i uczuć nie do opisania. Nie wiadomo do końca co o nim myśleć. W tym siła psychologii piorącej mózgi! ;)
@JayL - Ja powoli zabieram się za Begotten. Trudno, raz się żyje. :D

08.09.2012 09:56
ppaatt1
31
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Co wy kochani wiecie o ryciu mózgu filmami.... Reqiuem dla snu... pfff... To taki Lynch kładzie na łopatki każdy z tych filmów wymienionych w tekście. W artykule zatytułowanym "filmy, które zniszczyły moją psychikę" brak choćby jednego filmu stricte surrealistycznego zakrawa o kpinę z kinematografii. Ja rozumiem, że to czysto subiektywny wpis, ale podchodząc do jakiegoś tematu wypadałoby mieć dobre rozeznanie.

Ktoś mi wyjaśni dlaczego Begotten nagle taki popularny się stał? Jakiś gimserwis wstawił notkę o nim czy coś? Film ten ma swoje lata, a dopiero stosunkowo niedawno widzę dużą popularność tego dzieła.

08.09.2012 21:27
K_Skuza
32
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@ppaatt1 - Spokojnie. :) Tak jak napisałem wyżej - np. Requiem widziałem mając ok. 12 lat, więc tak, to mi "zryło banie" i zdołowało, miało prawo, szczególnie wtedy. Lyncha znam, ale nie podziwiam. Podobnie np. Kinga, ale to temat-rzeka na inny tekst. ;) PS Ja, być może w odróżnieniu od innych blogerów i vlogerów, nie udaję wszystkowiedzącego speca w każdej dziedzinie. Więc, być może, masz rację. Tak jak każdy/każda z nas w komentarzach. Fajnie, nie? ;)

08.09.2012 22:27
ppaatt1
33
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Tak jak napisałem wyżej - np. Requiem widziałem mając ok. 12 lat, więc tak, to mi "zryło banie" i zdołowało, miało prawo, szczególnie wtedy.
Jak najbardziej miałeś prawo. :) Sęk w tym, że filmów ryjących psychikę są setki, Requiem do nich raczej się nie zalicza. Widząc artykuł o takim tytule liczyłem na jakieś ciekawe filmy, których być może sam nie widziałem.

Ja, być może w odróżnieniu od innych blogerów i vlogerów, nie udaję wszystkowiedzącego speca w każdej dziedzinie.
I dobrze. Uwierz, cenię to bardzo, bo mam dość wszechobecnych w Ineternethach pseudofilozofów. Mój problem polega na tym, że spodziewałem się czegoś znacznie innego od tego artykułu. Mimo wszystko obeznanie, nie znaczy wszechwiedza. Nie popadajmy w skrajności. :) Ja np. nie zrobiłbym zestawienia komedii romantycznych, gdyż zbyt mało takich znam i taki artykuł nikomu nic nie dałby. Fani byliby zażenowani płytkością (tak jak ja ww. artykułem), a szarzy kinomaniacy przeczytaliby prawdopodobnie o filmach, które sami dobrze znają. Ale co komu odpowiada, ja tylko krytykuję, nie atakuję. :)

Więc, być może, masz rację. Tak jak każdy/każda z nas w komentarzach. Fajnie, nie? ;)
Wystarczy, że założymy istnienie prawdy jedynej obiektywnej i mamy problem. :P

Lyncha znam, ale nie podziwiam.
Możesz powiedzieć coś więcej? Swoją drogą (nie kieruję tego do Ciebie) zauważyłem, że dużo ludzi nie za bardzo rozumie jego twórczość przez nierozumienie założeń filozoficznych surrealizmu. (co ciekawe duża część tych ludzi to... fani. Tworzenie racjonalnych/logicznych teorii do fabuły jest strasznie ignoranckie). Rzeczywiście temat rzeka. Chociaż sam nie jestem jakimś wielkim fanem, znam lepszych. :D Kingiem też się szczególnie nie zachwycam, bardziej mnie denerwuje hype na niego, bo pisze on całkiem znośnie.

08.09.2012 23:07
34
odpowiedz
maciek_ssi
132
false nine

Jeśli dobrze zrozumiałem autora: http://www.classreal.com/

08.09.2012 23:25
Bullzeye_NEO
35
odpowiedz
Bullzeye_NEO
171
1977

OLDBOY

10.09.2012 10:50
K_Skuza
36
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@ppaatt1 - Widzę i wiem, że krytykujesz, a nie atakujesz. To jest ważna, subtelna i pożądana różnica. :) Nie możemy założyć istnienia prawdy obiektywnej w stosunku do jakości filmów. Do koloru trawy - owszem. Chociaż pies np. widzi monochromatycznie, dlatego nie można powiedzieć na pewno, że trawa jest zielona. Co dopiero, że film jest dobry/zły? ;) Jedni bali się Buki z Muminków, inni się z niej śmiali. Nie można odmówić Buce uroku jak i ponurej atmosfery, którą wprowadzała do bajki. Jednocześnie, dzisiaj możemy się z tego śmiać. Więc znajdź mi tu jedyną, obiektywną prawdę? ;)
Prostuję, po przejrzeniu dorobku Lyncha wnioskuję, że widziałem tylko Twin Peaks i Człowieka słonia. Może gdybym zobaczył większą ilość jego obrazów, porwałaby mnie fala na "jaranie się" tym reżyserem. Jednak póki co, istotnej roli w moim życiu nie odgrywa. ;) Co polecasz?
Właśnie, tak jak hype na Kinga, tak samo wkurza mnie hype na Tarantino, Lyncha i paru innych gostków, którzy teraz wylecieli mi z głowy. Z tym że nie będę oceniał Lyncha, bo zbyt mało jego dzieł widziałem, natomiast o Tarantino mogę się negatywnie wypowiedzieć, ale to nie czas i nie miejsce. :)
Co do wpisu - jest luźny, tak jak moje przemyślenia. Po prostu naszedł mnie taki nastrój, a zaraz potem chęć opisania czegoś dołującego. Padło na filmy. I, choć widziałem w na ekranach kin gorsze rzeczy, to te jakoś z perspektywy czasu oddziaływały na mnie najbardziej intensywnie, najmocniej. Mimo, że np. z Wicker Mana śmieje się pół świata. Mnie to przejęło. Koniec filozofii. ;)
@maciek_ssi - Dobrze zrozumiałeś autora, o to chodziło, dzięki za listę! :) Znam część filmów wymienionych tam i co prawda niektóre nie "ryją bani", to potrafią fajnie zaskoczyć rozwojem wydarzeń, skomplikowaną fabułą, etc. Ten link do naprawdę dobra rzecz!
@Bullzeye_NEO - Nie widziałem, sprawdzę. Jest też na powyższej liście. :)

10.09.2012 12:35
ppaatt1
37
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Nie możemy założyć istnienia prawdy obiektywnej w stosunku do jakości filmów.
Przywołanie prawdy obiektywnej w tym wypadku traktuj bardziej jako żart. :) Wszystko tak naprawdę zależy jakie mamy podstawy filozoficzne i na czym stoi nasz świat. Jeśli uznamy istnienie jakiegoś absolutu, który uznaje co jest dobre, a co złe na poziomie zero-jedynkowym to teoretycznie ustala on prawdę obiektywną. Oczywiście, tylko jeśli tak założymy. :) A jak wiesz (dobrze pamiętam, żeś studiował filozofię?) zakładać można wiele rzeczy.

Tak bardziej serio: Ludzie tworzą terminy i to ludzie ustalają jaki jest ich zakres. Ludzie = większość ludzi zajmujących się tematem. Potrzebna jest akceptacja środowiska. "Filmy ryjące psychikę" to filmy ryjące psychikę. Myślę, że można do pewnego stopnia zmierzyć co uznamy za "ryjące psychikę", a co nie. Oczywiście, wiem już jakie założenia miałeś przy tworzeniu tego artykułu, więc chyba problemu nie ma. :)

To tak Lyncha w sumie od dwóch różnych stron poznałeś. Twin Peaks raczej określa z czym się je resztę jego twórczości. Ja zaczynałem od Mulholland Drive i w sumie ten film najbardziej lubię. Nie ze względu na elementy mojego kochanego surrealizmu (ale nie przesadzajmy), ale ze względu na ciekawy typ gęstego klimatu. Tylko pamiętaj, jak mówiłem, sam nie jestem jego wielkim fanem. Ot, dobry charakterystyczny reżyser.

Właśnie, tak jak hype na Kinga, tak samo wkurza mnie hype na Tarantino, Lyncha i paru innych gostków, którzy teraz wylecieli mi z głowy.
Rzeczywiście przesadny hype to irytująca rzecz bez względu jakiej dziedziny dotyczy. Gry, filmy, muzyka, książki - zawsze znajdzie się jakiś przeceniany "artysta". Nie znaczy to, ze jest gówniany, po prostu jest dobry, a nie najlepszy. Mnie np. strasznie nosi jak widzę ludzi podniecających się Coelho. (w tym wypadku akurat mogę powiedzieć: Jego twórczość jest gówniana).

10.09.2012 12:59
K_Skuza
38
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@ppaatt1 - Dobrze pamiętasz, że studiowałem filozofię. Prawdę mówiąc nawet ja nie pamiętam, kiedy o tym wspominałem, więc albo masz super pamięć, albo ja amnezję, albo jedno i drugie. ;) W takim razie obejrzę Mulholland Drive, po takiej rekomendacji wypadałoby bliżej poznać Lyncha. :) Super, że nie ulegasz ani hype'owi, ani powszechnemu "hejtowi" czegoś/kogoś. Ostatnio skrajności rządzą internetem, ale chyba żadne z tych opcji/stanowisk nie są dobre. OK, ale muszę przyznać, też nie przepadam za Coelho. Delikatnie rzecz ujmując. :p

EDIT: Oczywiście masz/macie prawo wymagać więcej od tego bloga (i róbcie to! mówcie, piszcie, sugerujcie, itp.!). W sensie, merytorycznej treści, zaangażowania w poszukiwaniach ciekawych materiałów, robienia tzw. "researchu" (nie lubię tego słowa, ale użyję, niech będzie), itp. Z jednej strony staram się pisać o tym, o czym akurat pomyślę, co wpadnie mi do głowy, co skłoni do refleksji, albo... nawet wzruszy. Cokolwiek, co wydaje mi się godne uwagi/polecenia. Z drugiej strony, nie ukrywajmy, to tylko blog, a ja jestem niewykształconym, domorosłym "pismakiem". Większość tekstów powstaje w czasie krótszym niż godzina, ale nie dzieje się tak dlatego, że robię coś "na odwal się", tylko dlatego, że nie mam czasu, albo po prostu bloga traktuje jak bloga, a nie internetową wyrocznię "ą, ę". Dobra, ale koniec z tym usprawiedliwianiem się, czas napisać coś dłuższego/lepszego/mądrzejszego. :D

10.09.2012 13:39
aope
👍
39
odpowiedz
aope
139
Corporate Occult

Mulholland Drive piękna sprawa, człowiek już sobie wszystko elegancko układa w głowie, już rozgryzł, a tu na koniec... :]

12.09.2012 13:35
ppaatt1
40
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Prawdę mówiąc nawet ja nie pamiętam, kiedy o tym wspominałem, więc albo masz super pamięć, albo ja amnezję, albo jedno i drugie.
Stosuję mnemotechniki, ale to raczej nie w celu pamiętania blogerów. :D Rzuciłeś mi się w oczy, bo jestem zainteresowany - nazwijmy to - hobbystycznie filozofią. Urzekł mnie Twój tekst nt. Demiurga, który zamieściłeś w jakimś artykule. Ciężko znaleźć osoby ogarniające podstawy filozofii (chociaż ludzie często mają ją na studiach to traktują niestety jako "wykuć i puścić w niepamięć te głupie głupoty".), więc szczególnie wbiłeś mi się w pamięć. :)

Super, że nie ulegasz ani hype'owi, ani powszechnemu "hejtowi" czegoś/kogoś. Ostatnio skrajności rządzą internetem, ale chyba żadne z tych opcji/stanowisk nie są dobre.
Coś w stylu Arystotelesowskiej teorii środka. :D Skrajnościami to rządzi się nasz świat od niepamiętnych czasów, nie wydaje mi się, aby Internet miał w tym jakiś szczególny udział. Ja tam lubię szukać i widzieć dwie strony medalu. Takie jakieś zboczenie intelektualne. :P

13.09.2012 13:11
K_Skuza
41
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@aope - Skoro tak polecacie ten film, obejrzę go. :)
@ppaatt1 - Mnemotechnika? To działa? Przydałyby mi się jakieś tricki, bo mam postępującą sklerozę. ;) Ja też jestem domorosłym, hobbystycznym filozofem, który na własne życzenie przerwał studia filozofii i do dziś tego żałuje (i nie żałuje, z drugiej strony :)). Moim skromnym zdaniem filozofia powinna być już wykładana w podstawówce, ale nie jak historia, tylko w postacie wolnomyślicielskich dialogów. Wtedy dzieci, a przyszli dorośli, wiedzieliby, że nic w świecie nie jest pewne, że nie można nawet raz wejść do tej samej rzeki, że trawa niekoniecznie jest zielona, i tak dalej. :) Przydałby się taki przedmiot dla ogłady społeczeństwa. Co do skrajności - owszem, światem rządzą od lat, ale mnie chodziło o internetowe albo "trollowanie" albo "fanbojowanie". Ja np. lubię iPady, mam jednego, ale nie kłócę się, że to najlepszy produkt na świecie, nie podniecam się logiem Apple (choć jest przemyślane i całkiem zgrabne :D), itd., itp. Nie wiem, czy to złoty środek, ale na pewno cząstka normalności w tym dziwnym świecie. ;)

13.09.2012 13:44
ppaatt1
42
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Mnemotechnika? To działa?
Działa, ale
1. częste jest myślenie, że będąc przeciętniakiem po 5 minutach stanie się mistrzem zapamiętywania i będzie wzbudzał podziw wśród znajomych. Nie. To tak nie działa, aby zostać mistrzem i się wyróżniać trzeba naprawdę dużo czasu poświęcić. Nie zmienia to faktu, że mnemotechniki mogą pomóc to tu, to tam. No i - przynajmniej dla mnie - mnemotechniki z nudnego przedmiotu robią rzeczy interesujące i zabawne.
2. trzeba ich używać. Początki są ciężkie, ale z biegiem czasu człowiek coraz szybciej pracuje.
3. mnemotechniki to nie wymysł współczesnych. Starożytni Grecy stworzyli większość technik zapamiętywania.

Bez zbędnego wciskania kitu (jak to niestety robią promotorzy mnemotechnik, dzięki czemu wciskają rzeczywistą naukę na półkę pseudonauki i efektu placebo): Aktywne notatki i tworzenie map myśli to podstawa. Robisz mapę myśli, rysujesz obrazki, przywołujesz jak najwięcej skojarzeń, analogii, przeciwieństw, ograniczasz liczbę słów to czystych haseł. Jaka jest tego zaleta? Zabawne obrazy w głowie łatwiej zapamiętać, do tego taka mapa myśli jest doskonała do szybkich powtórek. 5 minut oglądania takiej i już masz powtórzony materiał z paru godzin nauki. Świetna sprawa. Druga rzecz to zapamiętywanie liczb i dat. Naucz się Głównego Systemu Pamięciowego (jesteś polonistą, więc tym bardziej powinno to Ci się spodobać). Potrzeba co prawda sporo nauki do dobrego się nim posługiwania, ale efekty są naprawdę niezłe. Szczególnie dla mnie, osoby która dużo czasu spędza z historią. (ach te moje jeszcze niezrealizowane marzenia o archeologii. :) Trzeba maturę poprawić. :) ).
Parę linków dla Ciebie:
http://wwww.100dia.pl/files/pamiec_na_zawolanie_-_tony%27ego_buzana.pdf
http://upload.wikimedia.org/wikibooks/pl/1/18/Palac_Pamieci.pdf
http://upload.wikimedia.org/wikibooks/pl/4/40/Organiczna.pdf
http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.com/

Myślałem o napisaniu artykułu nt. mnemotechnik tutaj na gp. Niestety prokrastynacja i czasem brak czasu dają się mocno we znaki. :(

Moim skromnym zdaniem filozofia powinna być już wykładana w podstawówce, ale nie jak historia, tylko w postacie wolnomyślicielskich dialogów.
I tak i nie. Filozofia i psychologia (jako dwa odrębne przedmioty) powinny być w szkołach, aczkolwiek wszystko zależy od nauczycieli. Niektórzy skutecznie mogą zniechęcić do danej dziedziny ucznia i wtedy już ten nigdy nie sięgnie po literaturę filozoficzną. Tak miałem np. z matematyką, której nienawidziłem z powodu paru durnych nauczycieli. Ostatni nauczyciel jakiego miałem w liceum odmienił moje spojrzenie na tą piękną dziedzinę.

18.09.2012 08:59
K_Skuza
43
odpowiedz
K_Skuza
10
Pretorianin

@ppaatt1 - Dzięki za linki i zainteresowanie tematem. :) Chyba skuszę się na lekturę i naukę tego systemu, bo muszę przyznać, że mam problemy z pamięcią. ;\ Co do nauczycieli - oczywiście, wiele od nich zależy. Można pokochać i znienawidzić dany przedmiot właśnie z powodu wykładającej go osoby. O filozofii można na szczęście "lekko" opowiadać, szczególnie o podstawach. Pytanie tylko, czy dzieciaki, które biegają za dziewczynami i rwą im włosy, chodzą na dyskoteki i zbierają artefakty z chipsów - czy ich zainteresują podstawy... życia? Wszechświata? Wszystkiego? :)

04.02.2013 21:10
😍
44
odpowiedz
causal/hardcore
41
Pretorianin

Nie wiem czy w ogóle ktoś to przeczyta, ale film, który mi najbardziej zrył psyche to ekranizacja "Władcy much" z 1990.

gameplay.pl 3 filmy, które zniszczyły moją psychikę