Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Life is brutal, a Max jest w zasadzkas - recenzja trzeciej części przygód gliniarza, co potrafi zabijać w slow-mo

18.06.2012 20:44
Matek17
😃
1
Matek17
22
Pretorianin

''Nie mogę również zapomnieć o fantastycznej orgii przemocy z kapitalnymi detalami w postaci penetracji ciał przez pociski'' - O czym ty wtedy myślałeś:D

19.06.2012 07:45
ROJO.
😜
2
odpowiedz
ROJO.
157
Magia Kontrastu

up - to dobrze, że nie grał w Sniper Elite V2:P

19.06.2012 13:21
Sasori666
3
odpowiedz
Sasori666
157
Korneliusz

mnie ta gra jakos nie jara
zagrałem ze 2 misje i jakoś mnie to nie przekonało
podobają mi się tylko takie serialowe ujęcia coś jak w "24"
no i jeszcze przejścia z cytscenki do samej gry
o ile na konsolach różnicy prawie nie ma to na PC widać kiedy jest gra a kiedy video :)

19.06.2012 13:27
_Luke_
4
odpowiedz
_Luke_
232
Death Incarnate

Troche dziwnie wyglada ten podpis pod screenem z nagrobkiem.

19.06.2012 13:30
eJay
5
odpowiedz
eJay
212
Quaritch

gameplay.pl

Czarny humor jest czarny.

19.06.2012 14:57
Trzynaście;
👍
6
odpowiedz
Trzynaście;
117
Trzynastka

Dla mnie gra jest na 10
Najlepsza gra w jaką grałem, a było ich wiele.

Jedynym minusem jest dla mnie to, że zakończenie jest takie sobie.

19.06.2012 16:20
aope
😒
7
odpowiedz
aope
162
Corporate Occult

Generalnie gra jest OK, jednak mi osobiście daleko do hurrazadowolenia, jakie prezentuje autor :) Z pewnością na plus są scenariusz, poziom trudności, technikalia (grafika, animacja, muzyka, optymalizacja), długość rozgrywki, klimat. Przez pierwsze kilka godzin byłem zachwycony...

To co jest problemem w MP3 to zmarnowany potencjał. Gra jest dobra, ale jednocześnie można było wyciągnąć z niej więcej, bardziej ją rozbudować.

Strzela się fajnie do momentu, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że wszystkie bronie działają tak samo. Headshot z Uzi do przeciwnika oddalonego o kilkanaście/dziesiąt metrów? Nie ma problemu. A może z shotguna? Również proszę bardzo. Strzał z pistoletu zabija równie szybko jak seria z karabinu, wykorzystywanie shotguna mija się z celem (ponieważ zawsze-trafiający przeciwnicy ubiją nas zanim my ubijemy ich, a ze zdrowiem w tej grze trzeba się liczyć). Razi to w singlu, ale prawdziwy horror jest w multi, o czym później.

Znak rozpoznawczy serii czyli slow-mo zostało zepchnięte na dalszy plan. Oczywiście, może nam ono uratować 4 litery, jednak problem w tym, że R* nie pozwala nam się tą mechaniką pobawić. W MP3 aby przeżyć trzeba bowiem korzystać z... osłon. Jak w Gears of War. Jest nawet strzelanie na oślep. Owszem, niektóre osłony mogą zostać zniszczone, jednak problem w tym, że 99 proc. z nich zniszczonych zostać nie może. Na normalnym poziomie trudności używanie slow-mo jest w zasadzie nieopłacalne i warto je aktywować jedynie podczas wychylania się zza zasłony... Owszem, fajne to, ale to przecież MP a nie GoW.

Kolejna sprawa - prawdziwy zalew przeciwników i ich nagłe pojawianie się. Ja rozumiem, że Max równo wycina z Uzi każdego, kto mu stanie na drodze. Jednak szybki rzut oka na statystyki gry i hej, ponad 1600 trupów? Poważnie? 1600 trupów na nieco ponad 9 godzin gry? Wychodzi ponad 160 zabójstw na godzinę. Tutaj nawet CoD odpada, ba, odpada nawet multi z BF3 w 64 graczy na Metro. Co to ma być? R* zdecydowanie przesadził. Nagłe pojawianie się przeciwników również irytuje - tuż przed moim nosem, za mną, albo przed zamkniętymi drzwiami. WTH.

Sama rozgrywka jest natomiast naprawdę ciężkostrawna w większych dawkach. Gra jest niesamowicie powtarzalna i liniowa, a tym samym przy dłuższym posiedzeniu staje się monotonna. Konstrukcja rozgrywki jest prosta, aby nie powiedzieć - prostacka. Cutscenka, arena z przeciwnikami, cutscenka, arena z przeciwnikami, cut...i tak do końca gry. I jeszcze jakoś bym to strawił, bo te kilka lat temu nawet mnie to bawiło (tutaj bawi przez pierwsze 2 godziny), ale od R* i gry AAA wymagam więcej. Czy to opcji rozbudowywania slow-mo, czy broni (zbieranie złotych części? No dajcie spokój...po ich skompletowaniu broń wygląda kiczowato, zwyczajnie słabo), czy jakiś urozmaiceń w rozgrywce. W MP3 tego nie ma. Ot, parcie przed siebie, filmik, parcie przed siebie i filmik. Jedynym co trzymało mnie przy grze była fabuła. Problem w tym, że gdy już ją poznałem, to nie mam ochoty grac w singla drugi raz, bo i po co?

Osobna kwestia to multiplayer. Dość powiedziec, że jakikolwiek balans broni nie istnieje. Ale to nie on jest problemem multi w MP3. Problemem tym w pecetowej wersji (ponieważ takową posiadam) są oszuści. To jakaś plaga. Ja wiem, że w każdej pecetowej grze zręcznościowej w multi są cziterzy. No ale ponownie - to R*, wielomilionowy budżet, a zabezpieczenia padły błyskawicznie. Widziałem już nieśmiertelnych, strusi pędziwiatrów i "teleportujących". Co to ma być? Multiplayer jest tym samym na chwile obecną absolutnie niegrywalny. Chyba, że ze znajomymi. Na konsolach tego problemu oczywiście nie ma.

Pomijam już to, że przez kilka dni od zakupu nie mogłem w tę grę zagrać z uwagi na babole (zawieszała się, wywalała do pulpitu, pomógł patch).

Ogólnie więc MP3 jest OK, ale moim zdaniem to jedna ze słabszych produkcji od R*. Nie tego oczekiwałem po twórcach Red Dead Redemption. Jak dla mnie maksymalnie 6.5/10 i to tylko za narrację, scenariusz i reżyserię. Reszta niestety leży. Szkoda.

19.06.2012 17:47
Trzynaście;
8
odpowiedz
Trzynaście;
117
Trzynastka

W MP3 aby przeżyć trzeba bowiem korzystać z... osłon.

Ja z nich w ogóle nie korzystałem i świetnie sobie dawałem radę (poziom trudności = normalny)

gdy zdamy sobie sprawę z tego, że wszystkie bronie działają tak samo

Z każdej broni strzela się zupełnie inaczej, karabinem czy uzi zdecydowanie łatwiej jest załatwić przeciwników.
Pistoletem trochę ciężko sobie poradzić, a że hedy można trzaskać czym się chce to chyba raczej dobrze..

nie pozwala nam się tą mechaniką pobawić.

Kolejna bzdura. Bullet time możesz sobie włączać kiedy chcesz i korzystać z niego jak chcesz ;) ja korzystałem z niego non stop. Wystarczy być nieco kreatywnym, ale ty najwidoczniej nie masz tej cechy

Poważnie? 1600 trupów na nieco ponad 9 godzin gry?

W poprzednich częściach ich ilość była podobna. Naprawdę to źle że jest ich dużo? Dla mnie to dobrze ;d

Gra jest niesamowicie powtarzalna i liniowa

Pograj w inne strzelanki i poprzednie części Maxa i przemyśl to co właśnie napisałeś.

przy dłuższym posiedzeniu staje się monotonna

Ja przeszedłem ją za jednym posiedzeniem, ani przez moment się nie nudziłem.

Konstrukcja rozgrywki jest prosta, aby nie powiedzieć - prostacka.

I bardzo dobrze. Co ty chciałeś jakiegoś sandboxa? Max to Max, gra miała taka być.


opcji rozbudowywania slow-mo

Przepraszam bardzo czego? Co ty chcesz tam rozbudowywać?

Reszta niestety leży. Szkoda.

Po co ktoś kto nie grał (przypuszczam po tych rzeczach które wcześniej wypisywałeś) w żadnego Maxa kupuje 3 część tej gry? Ja tego kompletnie nie kumam.

Ocena 6.5 to kpina, MP3 momentami ociera się o geniusz.. Rozumiem, że komuś nie do końca może się podobać tego typu gra, ale na litość boską 6.5? 8 to absolutne minimum!

19.06.2012 17:55
9
odpowiedz
zanonimizowany740676
69
Legend

Wczoraj w końcu ukończyłem Maxa3. Na narmalu zginąłem 118 razy :D Pewnie cos robiłem źle... Bez bullet time heady z pistoletow siadały rewelacyjnie :) Momentami wkur**** się gdy rozwalilem 15 typow i jeden z za rogu pakowal mi kule mimo, ze praktycznie było to niemożliwe. I spory kawałek trzeba było robić ponownie.

Siła przeciwników leżała w ich ilość, pomyślunku u nich jak na lekarstwo. Liniowość i skrypty przytłaczały, ale mimo to grało się fajnie. Najbardziej podobały mi sie akcje z przeszości i poczatek gry. Sama fabuła jak i koniec nie zachwyciły mnie zbyt.

3-> Tak to jest jak sie sciagnie 10 pirata jednego dnia.

19.06.2012 18:35
Chudy The Barbarian
10
odpowiedz
Chudy The Barbarian
89
Legend

Mam podobne zdanie co aope. Dla mnie Max Payne 3, tak jak i każda gra Rockstara jest po prostu przereklamowany i wcale nie taki świetny jak go malują w recenzjach.

Moje zarzuty:

- twórcy olali sobie bullet time, nie ma nawet tego co ulepszyli w MP2 (takie wykorzystanie to i w CoDzie jest),
- fabuła jest taka sobie, poziom dialogów i monologów Maxa (zwłaszcza tego drugiego) w porównaniu do 1 i 2 jest sporo niższy (charakterystyczny "luzacki" styl Rockstara, który nijak pasuje do MP),
- brak bardziej rozwiniętych back story dla postaci, "główny zły" wziął się od tak, z dupy bez żadnego build upa,
- gameplay jest przeciętny (nienawidzę tego pseudorealizmu rodem z GTA, zabijanie 1 celnym strzałem z dowolnej broni według mnie zniszczyło rozgrywkę, z drugiej strony mamy minibossa, który wymaga 3 czy 4 magazynków z uzi w banię, żeby go powalić)
- słabe, niepasujące do klimatu rozwiązanie mające zastąpić komiksy (pewnie cięcia w budżecie)
- mało wyraziste postacie (Max jest alkoholikiem uzależnionym od leków i...? No tam kiedyś stracił żonę i cośtam... a no tak, umie latać w zwolnionym tempie i strzelać jednocześnie! Ale lepiej skupmy się na przedawkowywaniu używek żeby było, że gra taka dorosła...),
- brak zróżnicowania rozgrywki - albo biegamy i szczelamy, albo jedziemy i szczelamy, nic więcej,
- obrzydliwe skrypty, w nowego Maxa grało mi się jak w Call of Duty MW2,
- średniawa muzyka, ładne theme ale nic fajnego poza tym,
- zbytnie skupianie się na otoczeniu i pokazywaniu faveli/luksusowych klubów zamiast skupienia na Maxie i jego wewnętrznych przeżyciach
- za krótka

Co do tego co mi się podobało, to nie będzie tego za wiele. Głównie subtelne nawiązania do poprzednich części na początku gry (później już sobie to olali raczej), voice acting (tylko dlatego, że ten sam aktor podkładał głos Maxowi), fajny motyw z noszeniem większej spluwy w ręku przez Maxa i to chyba wszystko, bo reszta tak jak już pisałem albo bez rewelacji. Oceniłbym tak jak aope. Remedy > Rockstar.

28.06.2012 22:13
Sebo1020
11
odpowiedz
Sebo1020
142
Generał

Max to Max, w poprzednich częściach rozgrywka była identyczna!, mordowaliśmy tysiące wrogów a sama gra była do bólu liniowa i monotonna (zwłaszcza monotonna), fabuła w wcześniejszych częściach także nie była rewolucyjna (zwłaszcza w 2), ludzie się nimi zachwycali z powodu bullet time, mi grało się świetnie może dlatego ze nie spodziewałem niczego więcej, a po niektórych komentarzach wynika ze ludzie albo nie grali w wcześniejsze części lub spodziewali się kolejnego sandboxa od R*

PS: Dodam jeszcze jedno soundtrack w MP3 to po prostu mistrzostwo

28.06.2012 22:23
Mac94
12
odpowiedz
Mac94
87
Inner Peace

Ale narzekacie. MP3 IMO jest jedną z lepszych gier ostatnich lat, ma w sobie to coś co nie pozwala oderwać się od niego na długie godziny. Fakt, są różne babole techniczne, czy fabularne, ale jako całokształt nowy Max prezentuje bardzo dobrze.

28.06.2012 22:53
13
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

Ja z nich w ogóle nie korzystałem i świetnie sobie dawałem radę (poziom trudności = normalny)

Nie wierze. Rozumiem, że można mieć skilla ale nie uwierzę w to. Chyba, że jesteś w stanie wpierniczyć 10 headshotów naraz(a są akcje w trójce gdzie żeby przeżyć bez osłony na normalu gdzie da się zginąć od hita mając pełne zycie trzeba wsypać headshoty 10 przeciwnikom naraz) co i tak nie zapewnia przeżycia bo w końcówce gdy walczymy z UFE to headshoty nie zabijają odrazu...

09.12.2012 21:11
Butryk89
👎
14
odpowiedz
Butryk89
130
Generał

Powiadam Wam, że tego Maxa jest mało w Maxie. Niestety Rockstar wg mnie spartolił tytuł i dla zysku użył znanego już bohatera. Prócz bullet time, nie ma nic podobnego z poprzedniczek.

gameplay.pl Life is brutal, a Max jest w zasadzkas - recenzja trzeciej części przygód gliniarza, co potrafi zabijać w slow-mo