Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Gothic - cRPG, który podbił Polskę

01.12.2011 21:25
👍
1
Amo
100
Pro-vocator

Dlatego między innymi tak mi siadł Skyrim pięknie i sie w niego zagrywam, bo mega klimatem przypomina pierwszego i troche drugiego Gothica :) Ale też świat TES jest przezajebisty, po prostu Oblivion nie wypalił i tyle ;)

01.12.2011 21:26
2
odpowiedz
michaloxs
63
Centurion

Gra jest zajebista, ale przypomne, że nie ma auto save. Ja po 4 H grania padłem i patrze WTF? GDZIE MOJE SAVY. I 4H życia poszło się paść.

01.12.2011 21:37
😉
3
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

michaloxs --> hehe, no tak, kiedyś autosave'y nie było bardzo powszechne, trzeba było o sejwowaniu pamiętać samemu. A Gothic potrafił na tyle wciągnąć, że się zapominało o całym świecie, nie tylko o save'ach. ;) No ale, po kilku takich zgonach człowiek był w stanie zapisywać grę po każdym dialogu. :)

01.12.2011 21:45
4
odpowiedz
maciek16180
53
Konsul

"dialogów w polskiej wersji językowej bardzo dobrze się słuchało." Kurde, mało powiedziane. Dla mnie to chyba najlepsza polska lokalizacja ever. Kupę tekstów znam dokładnie na pamięć, niektórych odzywek NPC używam w normalnych rozmowach z kumplami graczami ("kiedyś takie sprawy załatwiało się inaczej...", "mnie to mówisz", "witaj!") :)

01.12.2011 21:55
5
odpowiedz
claudespeed18
142
error

gra która znajduje się w mojej liście 10 najlepszych gier ever, być może nawet w pierwszej piątce :) prawdopodobnie także najlepszy polski dubbing jaki zapamiętałem :D

PS: od kiedy Krzysiek Gonciarz powiedział że nie trawi i nie lubi Gothic'ków podchodzę do jego recenzji z wielkim dystansem

01.12.2011 22:14
6
odpowiedz
wojto96
110
I am no one

Pamiętam moje pierwsze podejście do gry poczułem ten mega klimat, fabułę i inne wspaniałe rzeczy w tej grze. Jednak już pod koniec gry padłem i chciałem szybko wczytać grę ale przez przypadek nadpisałem mój save i kilkanaście godzin poszło na marne. Ale i tak nie zepsuło to sympatii do tej gry i potem wracałem do niej parę razy i zawsze świetnie się bawiłem.

01.12.2011 22:23
7
odpowiedz
The Puchacz
52
Generał

Ahh, gothic ,tyle wspomnień :) Fajny tekst

01.12.2011 22:26
8
odpowiedz
simson__
98
Forza Rossoneri

Wspaniała gra, jedna z najlepszych w które grałem. Ogólnie to przeszedłem ją chyba z 6 razy, ale to pewnie każdy kto choć raz spróbował Gothica, ukończył go parokrotnie.

Cayack -> mógłbyś napisać coś więcej o tym modzie ? dubbing zrobili w końcu ?

01.12.2011 22:28
9
odpowiedz
fazikjunior
132
eXtreme

Pamietam jak sie w to zagrywalem. Jedyny minus tej gry to... hmm to ze juz w nia gralem i niczym nowym mnie juz nie zaskoczy.

01.12.2011 22:30
10
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend
01.12.2011 22:31
11
odpowiedz
Orrin
189
Najemnik

Pamiętam jak za gowniaza kumpel z klasy przyniósł wydrukowana kiepskiej jakości mapę Górniczej Doliny. Opisywał nam obozy i ich ideologie. Jak tylko dorwałem gre w swoje lapki to nie szlo mnie odciągnąć. Gdy przechodziłem pierwszy raz i miałem jechać na oboz sportowy to nie mogłem odrzalowac ze przez 2 tygodnie nie bede gral

To co wg mnie budowało największy klimat to izolacja w dolinie. Jak się ludzie (npc) zachowywali. To wszystko bylo takie naturalne. Sam pomysł na to by złoto (bezwartościowe w dolinie) zamienić na rude byl strzalem w dziesiątkę. Handel na zasadzie wymiany towarów swietnie sie sprawdzil.
3 odrębne obozy różniące się wszystkim.

Marzy mi się by zobaczyć serial opowiadający o powstaniu kopuły buncie więźniów powstaniu obozów.

01.12.2011 22:31
👍
12
odpowiedz
kęsik
88
Legend

Mi mimo wszystko bardziej spodobała się dwójka ale jedynka też była super grą.

01.12.2011 22:56
13
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

simson_ --> dubbing już jest, jednak nie powiem Ci jak wyszedł, bo ja grałem w MT jeszcze w wersji bez niego. Tutaj jest próbka http://www.youtube.com/watch?v=3c2Sbp6px8Y

A co do samego moda, jest świetny. Pogłębia klimat kolonii karnej, gdzie teraz jesteś ostatnim zerem, a inni traktują Cię jak szmatę. Za dwa słowa za dużo można tu stracić życie i to na samym początku gry. MT wprowadza 3 nowe gildie (w jednej z nich można zostać magnatem), lokacje, jest sporo smaczków z kolejnych części serii, powiązań, a i humor niezgorszy. Ciekawa fabuła, faktycznie są to "Mroczne Tajemnice". Naprawdę warto sobie przejść tego moda.

01.12.2011 23:05
😉
14
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Świetny tekst. Gdy się tak zastanowić to wychodzi na to, że Gothic to nie jest po prostu grą cRPG. Ta gra (a raczej cała saga Gothic + Risen) zasługują na przyznanie im zupełnie nowego podgatunku w tej dziedzinie!

- Widok zza pleców (TPP).
- Samotny bohater (żadnej drużyny, skupiamy się na jednej postaci).
- Walka w czasie rzeczywistym, zręcznościowa ale mocno oparta na statystykach.
- Klasy postaci ściśle powiązane z wyborem frakcji, a wybór tejże miał bardzo duży wpływ na fabułę i całą rozgrywkę.
- System nauczycieli (żadnych magicznych okienek i klikania w plusiki).
- Rozbudowana interakcja ze światem (spanie, gotowanie, ważenie mikstur itp).
- Nawet pancerze potraktowano z odpowiednią dozą staranności (były trudne do zdobycia, i ściśle powiązane z gildiami. Stanowiły wyznacznik statusu bohatera i jego pozycji w hierarchii frakcji. Ich zdobycie dawało ogromne poczucie satysfakcji - jak chyba w żadnej innej grze).
- Ogromna swoboda i nieliniowość.
- Bohater z przeszłością.

Czy jakakolwiek inna gra, choćby zbliżyła się do tego co stworzyła Piranha? Nie wydaję mi się. Razem z Gothicem 4 nastąpił zmierzch jednego z najlepszych podgatunków gier cRPG ;/. Będzie Risen 2 ale to już nie to samo. Uwielbiam pirackie klimaty, ale nic nie zastąpi tego quasi-średniowiecznego klimatu (zbroje płytowe, zamki, wielkie miecze, alchemia itp).

01.12.2011 23:16
15
odpowiedz
claudespeed18
142
error

co do Mrocznych Tajemnic to przeszedłem moda dawno temu bez dubbingu, bo ten jest.. no jest jaki jest, nie wiem czy bede grał ponownie w nowsza wersje ale pamietam ze mod jest bardzo duży i bez dubbingu też było fajnie, nawet jest mój odpowiednik z forum w grze bo udzielałem sie w owym czasie na forum moda :D

01.12.2011 23:17
16
odpowiedz
Matek17
22
Pretorianin

Gothic, najlepsza gra cRPG w jaką grałem. Do dziś, jakakolwiek wzmianka o tej grze wywołuje u mnie natychmiastową nostalgię oraz chęć przejścia jej ponownie. Z chęcią zobaczyłbym jakąś dłuższą rozprawkę na temat całej serii. No, może oprócz tej nieszczęsnej Arcani.

01.12.2011 23:18
17
odpowiedz
Łoker men
50
Teamtrheestars

Ja też sądzę że w gothicu 1 bohater był lepszy niż w 2 części ponieważ w 1 dbał tylko o siebie a w 2 już zrobili z niego wybawce ratującego świat.2 część też była dobra ale pierwsza lepsza ,a 3 to już inna gra (za dużo swobody skoro bohater szedł drogą innosa to powinien na niej pozostać powinien być podzielony na rozdziały tak to jest jeden wielki burdel).Natomiast Arcania to już inna gra osadzona w tym samym świecie aczkolwiek przyzwoita (bardziej upodobniona do 2 części pod względem swobody bo w 3 części można było iść kiedy chcesz i gdzie chcesz wystarczyło wiedzieć gdzie iść i już można było ją ukończyć).

01.12.2011 23:24
18
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

RedCrow --> dokładnie, w Gothicu czuło się ten postęp i rosnący prestiż. "A jeszcze tylko zrobię to i to i będę wreszcie miał tę zbroję" ;) Od razu się dumniej przemierzało kolonię.

claudespeed18 --> który to taki? Mag kulturoznawca? :D

Matek17 --> takich rozprawek było już trochę, masz na myśli coś konkretnego, jakieś specjalne podejście do tematu, przegląd wydarzeń?

02.12.2011 00:12
19
odpowiedz
Tomeq87
30
Centurion

Zupełnie jak bym czytał własne myśli. Dla mnie klimat gry jest absolutnie niepodrabialny. Pierwszy erpeg z jakim miałem do czynienia. Gra która wyznaczyła kierunki postrzegania i oceniania przeze mnie innych gier z gatunku. Dwójka z dodatkiem Noc Kruka to bardzo dobra kontynuacja ale jednak kontynuacja, brakowało tego klimatu odizolowania. O trójce szkoda się rozpisywać. Po zdobyciu kilku poziomów grę przeszedłem jak slaszera. bez wykonywania misji wycinałem w pień całe miasta, a na pocieszenie pozostało mi przenieść się po raz setny pod barierę...

02.12.2011 00:21
20
odpowiedz
claudespeed18
142
error

Cayack --> fuj, żaden znowu mag, wojownik w sumie nie znaczący nic dla fabuły ale ważne że jest, trenuje w obozie przed starą kopalnią, o ile go nie usunięto ;)

w sumie nie wiem czemu nie brałem udziału w dubbingu, jakoś nie miałem chyba wtedy czasu a byłem proszony o pomoc i w beta testach także :]

02.12.2011 08:26
21
odpowiedz
would
32
Pretorianin

Pełna zgoda z recenzentem. Nie ma na świecie gry, którą oceniłbym na 10 (ciekawe to swoją drogą, bo filmy i książki takie mam w kolekcji), ale pierwszy Gothic najbardziej zbliża się do miana "arcydzieła". Ach, gdyby tak Piranha Bytes odzyskało prawa do marki i wydało remake jedynki nie zmieniając niczego, poza grafiką i sterowaniem...
W zasadzie żadna inna gra RPG nie wywarła na mnie takie wrażenia, ani taka, w którą grałem przed Gothiciem (w tym "druga najlepsza" na mojej liście gra RPG, czyli Fallout 2), ani żadna po Gothicu (w tym ME2, którego uznaję, za świetną grę, głównie dzięki rozbudowanym możliwościom ingerencji w świat przedstawiony poprzez rozliczne misje i decyzje paragon/renegade, czego przecież o Gothicu nie można powiedzieć). W zasadzie Gothic stał się moim wyznacznikiem tego, co w grze jest najważniejsze - klimatu.
Nie znam żadnej innej produkcji, która pozwalałaby tak wsiąknąć w grę, żeby poczuć się prawdziwym uczestnikiem wydarzeń. Mimo słabej grafiki i marnego sterowania ta gra przekracza granicę immersji tak daleko, że wszelkie produkty korzystające z kontrolerów ruchowych czy nawet najnowsze "realistyczne" produkcje mogą o tym tylko marzyć. Patrząc na Gothica zastanawiam się, dlaczego nikt inny nie podołał próbie stworzenia gry na miarę pierwszej części przygód Bezimiennego (w mojej opinii dotyczy to także samych twórców gry pracujących nad częściami drugą i trzecią). Teoretyczne założenia są przecież proste:
-gra bez kompromisów, w której nawet zwykły ścierwojad zabija cię na początku 2 ugryzieniami (swoją drogą w jakimś drukowanym piśmie czytałem recenzję Risena, w której narzekano na to, że już pierwszy potwór to śmiertelne wyzwanie...)
- fabuła także bez kompromisów - nie ma cudownego wianuszka świętych garnących ci się na pomoc i wynagradzających boskimi przedmiotami za zabicie szczura, zamiast tego każdy troszczy się tylko o siebie, a jak chcesz coś znaczyć, to się wykaż
- walka oparta na umiejętnym kupowaniu umiejętności u nauczycieli oraz naszej zręczności, nie powodująca przerwania biegu gry aktywną pauzą czy czymś takim
- brak autosave'ów i checkpointów - jeśli sam o to nie zadbasz i przegrasz, to boleśnie odczujesz utratę bohatera i kilku godzin z własnego
- świat, w którym każde zejście ze ścieżki może oznaczać szybką śmierć, a jednocześnie pozwalający na dowolną eksplorację
- brak level-scalingu - z każdym poziomem doświadczenia odczuwasz przyrost własnej potęgi
- rozgrywka podzielona na rozdziały - z jednej strony grasz jakbyś czytał dobrą książkę, z drugiej nie zostajesz nagle przytłoczony 100 questów, które i tak polegają w głównej mierze na lataniu od miasta do miasta żeby coś przynieść/kogoś zabić (Bethesda, mówię co ciebie)
- sens fabuły - grasz i możesz powiedzieć: ten gość i cała reszta to normalni ludzie, większość na ich miejscu podjęłaby takie same decyzje

I pewnie wiele innych, ale ile można wymieniać;p

02.12.2011 08:56
22
odpowiedz
Tuminure
90
Senator

bo mega klimatem przypomina pierwszego i troche drugiego Gothica
Chyba odwrotnie.

od kiedy Krzysiek Gonciarz powiedział że nie trawi i nie lubi Gothic'ków podchodzę do jego recenzji z wielkim dystansem
Szkoda :/, bo ja też nie lubię tej serii.

Czy jakakolwiek inna gra, choćby zbliżyła się do tego co stworzyła Piranha?
Ktoś chyba nigdy nie grał w żadną grę z serii TES.

żadnych magicznych okienek i klikania w plusiki
A poziomy to co ;)?

02.12.2011 09:03
23
odpowiedz
Fett
175
Avatar

Gothic miał jeszcze jedną ważną cechę. Niesamowite poczucie humoru. Żarty tam oczywiscie nie były najważniejsze, ale po niektórych dialogach tarzałem się ze śmiechu :)

02.12.2011 09:19
24
odpowiedz
hopkins
157
Zaczarowany

Jedynke przeszedlem pare razy i za ktoryms tam juz z rzedu znalo sie wiekszosc kombinacji zamkow. Na poczatku zdobywalo sie tyle rudy, ze mozna bylo sobie pozwolic na wszystko i gra stawala sie za prosta :) Druga czesc jakos mnie po jakims czasie nudzila.

02.12.2011 09:21
25
odpowiedz
bajf
67
Konsul

Słyszałem plotki, że gra została wydana w pośpiechu i twórcy nie mieli czasu umieścić w niej wszystkiego co planowali. Podobno bandyci mieli być kolejną gildią. W sumie nie byłoby to dziwne ponieważ mieli swoją siedzibę i było tam naprawdę dużo postaci. Jeżeli to prawda, to uważam, że bardzo szkoda pomysłów, które nie zostały pokazane światu.

02.12.2011 10:33
26
odpowiedz
SpecShadow
66
Silence of the LAMs

To chyba ta gra przekonała mnie do gatunku cRPG. Tak, na pewno ta. Na szczęście to było w czasach, gdy miało się dużo czasu (przed pójściem do szkoły średniej, niby nie dawno a tak dawno) więc mogłem nadrabiać pozycje za pozycją.
Od 3 lat przechodzę dwie sagi - ID + BG z Tormentem. Obecnie został mi tylko BG2 z TB (1/3 podstawki za mną).
Bez Gothica nie spojrzałbym na te gry krzywym okiem, były dla mnie nudne.

To mi się właśnie podoba w Gothicu - czuć przyrost potęgi. A nie jak w grach D&D gdzie postacie były delikatne jak płatki kwiatów.

Mroczne Tajemnice pamiętam jako trudne, jednak nie finansowo jeśli polazło się na szczyt wieży mgieł na początku. Pakiet rogów, skór błotnych węży i kłów trolla...
Nie pamiętam jak daleko zaszedłem (chyba 3/4 moda zrobiłem) ani dlaczego przerwałem (pewnie jakieś błędy mi wywalało, mimo że wersja 2.0).

Aha wiedzcie, że od jakiegoś czasu jest wersja 2.0 Mrocznych Tajemnic. Polecam!

@up
bandytów rozwinięto w MT.

02.12.2011 11:10
27
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

To chyba ta gra przekonała mnie do gatunku cRPG. Tak, na pewno ta.

Mogę się pod tym podpisać. To dzięki Gothicowi cRPG stało się moim ulubionym gatunkiem. W pewnym sensie ukształtował mnie jako gracza.

02.12.2011 11:17
28
odpowiedz
Lukxxx
163
Generał

Gothic to gra świetna, ale ze złych rzeczy:

1. Dubbing zarówno polski jak i angielski jest dosyć słaby
2. Tekstów i rozmów nie jest aż tak dużo, albo inaczej, jest sporo, ale większość rozmów nie jest zbyt rozbudowana i skomplikowana, a tylko ogranicza się do paru zdań
3. Główny przeciwnik i jego linia fabularna ostatecznie są niezbyt ciekawe, aczkolwiek w trakcie gry tego nie czuć bo są dobrze poprowadzone, dopiero jak się odkryje wszystkie karty to takie trochę oklepane

Ale żadna z tych wad nie powoduje tego, że gra i tak nie zasługuje na ocenę 90+ i należne miejsce w gronie najlepszych komputerowych cRPG.

02.12.2011 12:46
29
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Czy jakakolwiek inna gra, choćby zbliżyła się do tego co stworzyła Piranha?
Ktoś chyba nigdy nie grał w żadną grę z serii TES.

Owszem grałem, ale niezbyt długo. Jakoś nie trawię widoku FPP w cRPG. W strzelankowych grach fabularnych to jeszcze, ale do klimatów średniowiecznych mi to nie pasuje.

żadnych magicznych okienek i klikania w plusiki
A poziomy to co ;)?

Nie rozumiem co masz na myśli... Bohater awansował na wyższe poziomy, można było podejrzeć jego statystyki w specjalnej karcie postaci, ale cały awans trzeba było przeprowadzić za pośrednictwem nauczycieli czy różnych przedmiotów, obiektów i czynności (księgi, zwoje, tabliczki, modlitwa itp). Żadnych plusików.

02.12.2011 13:17
👍
30
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

W końcu jakaś recenzja Gothica! Dzięki Ci Cayack. Gothic jest dla mnie grą życia i nic tego nie zmieni. Chyba z żadnym światem i bohaterem się nie zżyłem tak jak właśnie z Khorinis i Bezimiennym (nawiasem mówiąc świetnie zdubbingowanym przez Jacka Mikołajczaka). Ba, dużo razy Gothic mi się śnił! I to zarówno, że ja byłem w tym świecie, a także jak grałem. To chyba świadczy o tym, że ten świat przyciąga jak magnes. Doskonała muzyka i utrzymana w ponurych, brudnych tonacjach kolorystyka sprawiają, że wsiąkamy do tego świata. Gothic wprowadził dużo nowości do gatunku z czego czerpią inne erpegi. Dajmy na to mnóstwo animacji codziennych czynności, co niesamowicie ożywia świat, czy interakcja ze światem. Już nie mówiąc o widoku zza pleców bohatera, czy pełnym udźwiękowieniu dialogów, systemie rozwoju postaci i zmianach ujęć kamery podczas rozmowy. Może niektóre elementy (jak widok TPP) pojawiały się wcześniej, jednak to w Gothicu wszystko zagrało jak trzeba. Wspomniałeś o błędach, jednak w większości zostały już wyeliminowane, a obecne wynikają z niepełną kompatybilnością z nowszymi Windowsami.
Ogólnie mógłbym się podpisać się pod tym co napisałeś, bo miałem takie same doświadczenia. Pierwszy raz w Gothica zagrałem w 2004 roku i do tej pory ukończyłem go ponad 10 razy. Soundtracku słucham dość często, a poza tym udzielam się na forach poświęconych Gothicowi (Gothic Up, czy GothicPedia). Nominowałem Gothica już w plebiscycie Gry Dekady, a oceniam oczywiście na maksymalną ocenę 10/10.

02.12.2011 13:38
31
odpowiedz
claudespeed18
142
error

faktycznie i u mnie to prawdopodobnie pierwsza gra cRPG w klimatach fantasy która mnie do nich przekonała(wcześniej z cRPG grałem tylko w Fallouty i Jagged Alliance), ciekawa sprawa bo grajac w niego pierwszy raz myślałem ze tam jest wielki swiat i męczyły mnie bieganiny z miejsca na miejsce, teraz gra(bez moda) wydaje się dość mała :)

02.12.2011 14:06
32
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

sebogothic --> postanowiłem rozliczyć się z przeszłością i napisać o grze, przy której bawiłem się najwięcej godzin w ciągu swojego życia ;) Przy okazji podbiło to nieco ogólną ocenę gry na GOLu, która w mojej ocenie była za niska. A Twoje konto na GothicPedii widziałem :) Ja mam mocno skromny dorobek edycji, głównie przez brak czasu. Swoją drogą, mam w planach luźny tekst (bardziej pytanie) na temat aktywności graczy na tego typu wikiach.

02.12.2011 14:42
👍
33
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Cayack---> Też nie rozumiem tak niskiej oceny. Ale wtedy zagrywano się w Baldur's Gate, Planescape: Torment itp., a Gothic był dość mocnym powiewem świeżości w stosunku do nich i autorowi mogło się to na początku nie spodobać. No i wszystkie błędy nie były rozwiązane. Jestem ciekaw, czy dzisiaj niemalże 11 lat od premiery autor tamtej recenzji zmieniłby zdanie. Koniec, końców teraz mnóstwo gier czerpie z Gothica, nawet te z największych studiów, a obecnie najpopularniejsze RPG to właśnie te z trzeciej osoby.
Co do GothicPedii to dawno tam się nie udzielałem, głównie ze względu na brak czasu.
P.S. Jakbyś pisał recenzję Gothic II: Noc Kruka to nie zapomnij wspomnieć o multiplayerze, który do niej powstał.

02.12.2011 15:47
😊
34
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

W przyszłości pewnie skrobnę, póki co nie zamierzam.

02.12.2011 20:20
35
odpowiedz
dislowaty
24
Chorąży

Mój pierwszy eRPeG, i jak do tej pory na mojej liście gier RPG nr1 :D, chociaż jak tak dalej pójdzie to Skyrim może go przebić.... Gothic to gra zacna, jak dla mnie epicka, pozdrawiam ;]

02.12.2011 21:07
36
odpowiedz
SlyCooper
58
Kurszok

Gra której fenomenu szczerze nie rozumiem. Widzę że nie ma osoby która by na to narzekała, bo wszyscy mówią że jest super extra. Chyba 3 lata temu se zagrałem żeby sprawdzić wspaniałego Gothica. Grałem w drugą część za pierwszym podejściem nie wiedziałem co mam robić, gdzie mam iść więc to odinstalowałem. Za drugim razem doszłem do miasta, byłem tam kilka dni i też to odinstalowałem. Dużo ludzi chwali to za to jest dużo swobody, choć to zwykły sandbox. System walki też niektórzy chwalą ale dla mnie nie był niczym niezwykłym. Rozwój postać był trochę inny od pozostałych gier cRPG bo, pamiętam że daną umiejętność określało się w procentach. Podsumowując grze bym wystawił 5/10.

02.12.2011 21:24
😃
37
odpowiedz
EspenLund
112
Legend

rałem w drugą część za pierwszym podejściem nie wiedziałem co mam robić, gdzie mam iść więc to odinstalowałem. Za drugim razem doszłem do miasta, byłem tam kilka dni i też to odinstalowałem

To chyba wszystko wyjaśnia:)

02.12.2011 21:27
😁
38
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

nie wiedziałem co mam robić, gdzie mam iść więc to odinstalowałem

:D No tak gdyby byl wielki drogowskaz z napisem "Tdz tam, wez to, zanies tam, gratulacje ukonczyles gre" to bylo by lepeij?

02.12.2011 21:37
😍
39
odpowiedz
zanonimizowany645553
3
Senator

nie wiedziałem co mam robić, gdzie mam iść więc to odinstalowałem

To zdanie idealnie podsumowuje nowe pokolenie graczy pół-debili z IQ skórki od banana które nie wie co ma robić jak na ekranie nie wyskakuje wielki oczojebny napis: IDŹ TAM I ZABIJ SZCZURA i do tego strzałka na pół ekranu, później developerzy robią takie potworki jak Arcania czy Fable 3 gdzie wystarczy iść tam gdzie prowadzi strzałka/znacznik i wybić wszystko po drodze no ale żeby nie było za trudno to jeszcze obowiązkowo musi być regeneracja zycia co by ograniczyć się do naciskania 3 klawiszy(atak, blok i ruch do przodu)...Ręce opadają...

Grałem w drugą część za pierwszym podejściem nie wiedziałem co mam robić, gdzie mam iść więc to odinstalowałem.

No tak bo za cięzko było przeczytać kilku linijek dialogów(albo je posłuchać a nie przeklikać), pierwsza postać jaką spotykamy w dwójce(Xardas) mówi wyraźnie gdzie mamy iść, do kogo i co zrobić żeby nie było za trudno jedyna ściezka z jego wieży prowadzi właśnie tam gdzie mamy iść, no ale nie ma znacznika który prowadzi za rączkę więc już było za trudno, no qrwa...

02.12.2011 22:56
40
odpowiedz
claudespeed18
142
error

w takich wypadkach jak wyżej podany to lepiej nie wychodzić z domu bez konkretnego celu oraz bez mamy bo można się zgubić w naszym świecie, taka nieliniowość i ogrom wyboru, ehh.. przytłaczające ;)

02.12.2011 23:58
41
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

SlyCooper--> Tak za bardzo grze wystawić oceny nie możesz, bo jej nie ukończyłeś. Zresztą nie wiem jak chciałeś to zrobić skoro nie słuchasz dialogów, nie czytasz dziennika. Gothic wymaga więcej uwagi niż obecne gry gdzie wszystko masz rozpisane, jakby twórcy uważali graczy za debili. Tam nawet jak nie śledzisz fabuły to przejdziesz grę, bo możesz podążać tylko w jednym kierunku, a jak odejdziesz dalej niż na 5 metrów to zginiesz.

03.12.2011 02:06
42
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Jaki zlot wielbicieli - dobrej gry.. dobrej ale nie bardzo dobrej..

i błagam bez bzdur .... komuś się liniowość z otwartym światem podziabała... a zaraz się okaże że Gothic leczy raka impotencje i dodaje iq

Gothic - był grą dobrą - ale wszystko co oferował już było znacznie wcześniej - wystarczy spojrzeć na ultimę IX - tpp, otwarty świat, crafting, system dnia i nocy ... to wszystko było ponad 5! lat wcześniej - gra byłą wtórna - jedynka miała fajny klimat (brutalne osady pełne więźniów - zamiast kupować można było okraść - ale fabuła leżała, dwójka zerwała ciut z liniowością, część zadań dało się ukończyć na kilka sposobów - frakcje zmieniały na reszcie zadania ale położyła klimat (w jedyna frakcja determinował kto ci zlecał zadanie i kolor ubranka i tylko to - wszystkie obozy robiły te same zadania)... ale gra nie oferował NICZEGO czego nie było wcześniej...

Fabuła nielogiczna jak diabli, bohater w każdej części dziwne że się na początku nie zabija o framugę drzwi (no przecież to oczywiste mając linię dostaw i system wymiany zlecamy dostarczenie komuś kto nie umie zabić nawet kretoszczura ... bo przecież i tak list dotrze... ;P ) czy ma w 2 paraliż amnezje i impotencje na raz :D

Motyw tylko ty możesz uratować ludzkość widoczny jak jasna cholera.. system rozwoju gorszy znacznie niż w TES-ach (tam jak walczyłeś rozwijałeś umiejętności bojowe tu zabijając 1000 potworów nagle umiałeś się skradać kraść i bóg wie co jeszcze)

wiem że fajnie się wraca do pierwszych gier i jest świetny sentyment ale gra już w swoich czasach była wtórna ... i z beznadziejną fabułą (w jedynce śniący był wrogiem praktycznie po intrze i usłyszeniu imienia , w dwójce .. pierwszy dialog zdradzał fabułę .. i to ma być wybitna fabuła ? chyba dla wielbicieli ma jak marudzenie i mody na sukces :P )

03.12.2011 09:12
43
odpowiedz
maciejkami
67
Jónior

Ta gra nigdy nie umrze. Gram w nią odkąd pamiętam do... dziś. Tak jeszcze mimo wielu lat przechodzę G1 chyba setny raz i się nie nudzi.

03.12.2011 10:02
44
odpowiedz
Mr.t0ster
39
Mr_Brown

Oj Gothic piekna gra byl i wciagal bez opamietania.
Jaka szkoda, ze po trojce marke przejelo jakies
inne niedoswiadczone z seria studio.

03.12.2011 10:11
😁
45
odpowiedz
kęsik
88
Legend

SlyCooper---> To jak ty sobie radzisz w życiu, przecież wychodząc z domu też nie masz żadnego znacznika na GPSie.

03.12.2011 10:33
👍
46
odpowiedz
pawloki
15
Legend

michaloxs --> hehe, no tak, kiedyś autosave'y nie było bardzo powszechne, trzeba było o sejwowaniu pamiętać samemu. A Gothic potrafił na tyle wciągnąć, że się zapominało o całym świecie, nie tylko o save'ach. ;) No ale, po kilku takich zgonach człowiek był w stanie zapisywać grę po każdym dialogu. :)

Dokładnie gra była tak dobra i nadal jest, że się grało i zapominało o zapisywaniu gry.
Tak poza tym tak drugiej dobrej gry już nie będzie, czasy kiedy robiło się gothica 1 czy gothica 2 to czasy gdzie gry nie było robione głównie dla pieniędzy teraz jest inaczej.

03.12.2011 10:47
47
odpowiedz
kjx
115
Mighty Pirate

O, fajnie się złożyło, że powstał temat o Gothicu, bo akurat mam pytanko.
Wstyd się przyznać ale nigdy w żadną część nie grałem. Chociaż bardzo lubię RPGi, to jakoś ta seria mnie specjalnie nie pociągała (wolałem produkcje typu BG, PT lub zwykłe "crawlery"). No ale ja nie o tym.
Tylko dzisiaj, na GamersGate, można kupić kompletną paczkę Gothica (1, 2, 2NK, 3, 3FG, 4, 4FoS) za 42pln. Z okazji zbliżającego się Mikołaja, chciałbym tę paczkę sprezentować osobie młodszej (~17), która z angielskim jest na bakier. I tutaj pytanie: poradzi sobie? Tekstu w lengłydżu jest od cholery? Nie chce się bawić w jakieś szemrane spolszczenia, tym bardziej, że z tego co widzę, to do 1 i 2 spolszczeń właściwie nie ma.

03.12.2011 11:21
48
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

kjx---> Przecież wszystkie Gothiki są z polskim dubbingiem, nawiasem mówiąc, jednym z najlepszych i klimatycznych polskich dubbingów w grach. Radziłbym ci kupić Gothic Universe. Co prawda masz tam: Gothic, Gothic II: Noc Kruka i Gothic 3, jednak pozostałe części robione są przez inne studia i są znacznie gorsze od pierwszych trzech. Dialogi są jednym z najważniejszych elementów w Gothicu. Tam nie ma żadnych znaczników na mapie, więc jeśli nie zrozumie tekstu nie wykona zadania.

03.12.2011 11:32
49
odpowiedz
kjx
115
Mighty Pirate

Wiesz, pudełkowy GU, bez 3FG i 4 z dodatkiem, kosztuje ponad 80pln. Nie lubię przepłacać i wolę kupić wersję do pobrania.

Ale dzięki za info o języku. Widzę, że będę musiał znaleźć inny prezent :)

03.12.2011 12:42
50
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

i z beznadziejną fabułą (w jedynce śniący był wrogiem praktycznie po intrze i usłyszeniu imienia

No, jeśli wywnioskowałeś to po intrze, w którym nie był nawet wspomniany, to gratuluję. Możesz stawać w szranki z Sherlockiem :]

system rozwoju gorszy znacznie niż w TES-ach (tam jak walczyłeś rozwijałeś umiejętności bojowe

Tak, a to prowadziło do tego, że część graczy zamiast jechać z misjami to mashowała przycisk skoku, żeby podnieść staminę czy co tam :P Nie będę tu krytykował mechanizmów TESa, każdy gra w to co lubi. Po prostu w swoich zarzutach często mijasz się z prawdą.

kjx --> Zestaw 1, 2+NK, oraz Gothic 3 (czyli to, co najważniejsze) są do kupienia osobno za łącznie 50zł w każdym empiku. Ja wiem, że to bez tych dalszych części, ale to w sumie niewielka strata.

03.12.2011 14:14
51
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Cayack - jesli widzisz że coś się popsuło przy rzucaniu czaru bariery i zaraz słyszysz o śniącym który przemawia do "wybranych" - to trzeba mieć 10 lat albo grać po raz pierwszy w jakąkolwiek grę (że o uczestnictwie w normalnych sesjach RPG nie wspomnę) żeby nie skojarzyć faktów - a że twórcy nie przewidzieli jakiegokolwiek zwrotu akcji czy tajemnicy i zrobili fabułę budowy cepa to ...

Co i tak jest znacznie bardziej życiowe niż zabijam 100 mobów i nagle w magiczny sposób skradam się i kradnę jako mistrz :) Po tym względem TES bardziej jest "realistyczny" od plusików czy trenera - umiejętności rosną w ramach używania - w życiu siedząc tylko przed kompem nie nauczysz się biegać - tak samo jest i w tesach :) a jeśli ktoś sugeruje że trenerzy są bardziej realistyczni od plusików a jednocześnie nie wspomina że istnieją o wiele bardziej realistyczne sposoby :>

"Po prostu w swoich zarzutach często mijasz się z prawdą. " konkrety misiu, konkrety bo to coś na zasadzie często się mylisz ale nie mam nic na poparcie :)

03.12.2011 14:31
52
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

cóż, widocznie inne intra oglądaliśmy - http://www.youtube.com/watch?v=wjh9vtAohi0

03.12.2011 14:36
53
odpowiedz
zanonimizowany645553
3
Senator

[51] Gdzie w tym intrze jest mowa o Śniącym przepraszam? Możesz podać dokładny przedział czasu?

jesli widzisz że coś się popsuło przy rzucaniu czaru bariery i zaraz słyszysz o śniącym który przemawia do "wybranych"

lolz

Motyw tylko ty możesz uratować ludzkość widoczny jak jasna cholera

Przypominam, że w każdej cześci TESa jesteśmy uber rozpierdalatorem pół bogiem(w Morku to nawet bogiem) wybranym do zniszczenia wszelkiego zła i kurestwa i uratowania świata...

frakcje zmieniały na reszcie zadania ale położyła klimat (w jedyna frakcja determinował kto ci zlecał zadanie i kolor ubranka i tylko to - wszystkie obozy robiły te same zadania)

Ciekawe rzeczy opowiadasz ale z tego co ja pamiętam to każda frakcja miała questy niedostepne dla pozostałych frakcji(vide Magowie Ognia)

03.12.2011 14:53
54
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Intro - coś się zepsuło :P dochodzimy do pierwszego obozu (starego i już słyszymy o śniącym) fabule poznajesz w 10 min? :) Zeby nie skumac ze o to chodzi trzeba naparawde byc malo kumatym :) I gdzie napisałem ze w intrze słyszymy? napisałem i intro i zaraz (zaraz to 10 min czasu potrzebnego na dojście :P ) wystarczy już puryści jeżykowi? ;)

Connor to w 2 - w jedynce wszyscy robili te same zadania :)

03.12.2011 14:57
55
odpowiedz
toaster
63
EL PRESIDENTE

Diablo - od samego poczatku wiemy co nasz czeka - ucieczka spod bariery. O tym, że Śniący to ten "zły" dopiero dowiadujesz się na końcu 2 rozdziału.

Dodatkowo jest to fajny zwrot akcji, bo przed wycieczka na cmentarzysko orkow dalej myslisz, ze Sniacy to ten dobry, ktory wszystkich oswobodzi. Dopiero pozniej dowiadujesz sie, ze to demon.

03.12.2011 14:57
56
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

Intro - coś się zepsuło :P dochodzimy do pierwszego obozu (starego i już słyszymy o śniącym) fabule poznajesz w 10 min? :) Zeby nie skumac ze o to chodzi trzeba naparawde byc malo kumatym :) I gdzie napisałem ze w intrze słyszymy? napisałem i intro i zaraz (zaraz to 10 min czasu potrzebnego na dojście :P ) wystarczy już puryści jeżykowi? ;)

Znowu pudło:) O tym, że ze Śniącym jest coś nie tak dowiadujemy się dopiero w cutscence na zakończenie drugiego rozdziału.

03.12.2011 15:05
57
odpowiedz
planet killer
82
Konsul

Mam nadzieje że Piranha wróci do formy z czasów 2 pierwszych goithiców.
Risen pokazał że są na właściwej drodze choć to nie ta klasa co gothic 1,2 ale w porównaniu do g3 ogromny progres.zdecydowanie gry Piranhi bardziej mi odpowiadają niż TESY z bezpłciowymi dialogami i postaciami a i klimat nie zachwyca,świat w TES może jest duży ale słabo zaprojektowany i pusty(W Skyrimie trochę to poprawili ale i tak do ideału daleko).

03.12.2011 15:14
58
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Weneckie sidła - a w tetrisie dziwi cię że spadają klocki z góry i po nim o dziwo leci następny?
Jeśli widzisz że coś poszło nie tak, słyszysz o tajemniczej istocie to sumując to wychodzi z łatwością że na 99,99% to ona i skoro później się to potwierdza (właśnie twoja cutscenka) to fabuła jest płytka i przewidywalna :) a jeśli do skumania potrzebujesz 30 cutscenek i podania wszystkiego na tacy...

Toaster patrz a ja obstawiałem że to demon / upadły bóg od samego początku sumując fakty.. i było to dla mnie tylko potwierdzeniem...

Taki sam zarzut mam do Skyrima obecnie - pierwszy ekran wczytywania gry miałem z z nazwą głównego przeciwnika i opisu legendy + książka w lochach Helgen (startowa lokalizacja -legenda smoczego dziecięcia - gdzie podają legendę co masz zrobić:P ) i wątek główny stracił dla mnie znaczenie bo wiesz co będzie...

03.12.2011 15:24
59
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

dochodzimy do pierwszego obozu (starego i już słyszymy o śniącym) fabule poznajesz w 10 min? :) Zeby nie skumac ze o to chodzi trzeba naparawde byc malo kumatym :)

@DiabloManiak---> A w takim Oblivionie fabułę poznajesz podczas tutorialu, a wątek główny da się ukończyć w 2 h, a jako, że jest tam level-scalling przeciwnicy są dostosowywani do poziomu bohatera. No naprawdę fascynujące, kiedy słabeusz, który niedawno wyszedł z pierdla ratuje świat, a w zasadzie nie do końca, ale i tak zostaje bohaterem.
A w wielbionym Mass Effecie też podczas pierwszej misji poznajemy głównego złego. W dodatku fabuła w niczym nie była oryginalna, jakbym drugi raz zagrał w KotORa. Przy czym w KotOR mamy zwrot akcji.

03.12.2011 15:27
60
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

Jak się od razu domyśliłeś to moje gratulacje, ale jak widać większość graczy nie ma na tyle rozwiniętej dedukcji i jakoś mało kto narzeka na ten element. A fabuła jest tu tak samo płytka tudzież głęboka, jak w 90% erpegów. Wiadomo, że nie jest to Torment, ale już poziom BG jak najbardziej, nie wspominając o TES'ach, które Gothic wyprzedza o lata świetlne (pod względem fabuły oczywiście, o której w przypadku dowolnego TES można powiedzieć tylko tyle, że "jest").

03.12.2011 15:28
61
odpowiedz
zanonimizowany575374
62
Generał

DiabloManiak - a w Diablo Ci nie przeszkadzało, że od samego początku wiedzieliśmy,że Diablo jest złem które trzeba pokonać?

Co do Gothica wziąłeś w ogóle pod uwagę fakt, że obóz Sekty mógł wierzyć w coś co w ogóle nie istnieje? To byli fanatycy, jak grałem to ja na początku w ogóle nie brałem gadki o śniącym na poważnie. Fabułą to zweryfikowała.
Tyś po prostu sobie wyrobił drogę już na początku, ja eksplorowałem, chodziłem od obozu do obozu, blablabla.

w jedynce wszyscy robili te same zadania :)
Niestety nie. W ogóle powiedz jedno, po tym jak piszesz, śmiem twierdzić, że nie grałeś w tą grę więcej niż raz, wiec skąd Ty możesz wiedzieć, jakie questy były w innych obozach?
Może pozbycie się Mordraga z Nowego Obozu, też zlecają mi w nowym obozie? Nie tylko w Starym. To jeden mały przykład, ale i tak już pokazuje, ze piszesz nie do końca coś prawdziwego.

03.12.2011 15:29
62
odpowiedz
Dzikouak
26
Generał

@DiabloManiak
wystarczy spojrzeć na ultimę IX - tpp, otwarty świat, crafting, system dnia i nocy...

Oraz bugi i nieistniejąca optymalizacja kodu sprawiające, że nie dało się w to grać. Poza tym, to jest jedna gra.

gra byłą wtórna

Dlaczego tak uważasz? Bo parę lat wcześniej wyszła jedna niedopracowana gra zawierająca podobne elementy? Przesadzasz (nawiasem mówiąc, wszystko, co pisałeś poza TPP było w wielu dużo starszych grach). No i na koniec, niby dlaczego wtórność miałaby przeszkadzać? Jakby dobrze się przyjrzeć, wiele wtórnych gier zbiera bardzo wysokie noty i cieszy się sympatią graczy.

jedynka miała fajny klimat (brutalne osady pełne więźniów - zamiast kupować można było okraść - ale fabuła leżała

Tam zaraz leżała... Standard dla ówczesnych gier cRPG, nawet lekko ponad standard. Problem polegał na tym, że pierwsze dwa rozdziały były świetnie zrobionymi, nieliniowymi elementami z dobrze rozwiniętą fabułą, po czym gra wpadała w koryto i robiła się całkowicie liniowa. Nie wiem jak u was, ale ja miałem wrażenie, że gdzieś w połowie produkcji szef Piranii powiedział "chłopaki, mamy mało czasu, kończcie flaszkę i do tłoczni". Z G2 jest w sumie podobnie. W G3 z kolei autorzy tak bardzo chcieli tego uniknąć, że główny wątek jest zbyt słaby.

Ciekawostka - dokładnie takie samo rozwiązanie, jak w "Gothicu" było uważane w grze "Risen" za poważną wadę gry. Nawiasem mówiąc, sugeruje to, że dzisiejsze gry są lepsze, gdyż rozwiązania z gier uważanych za dobre kilka lat temu graczom już nie wystarczają :8]

system rozwoju gorszy znacznie niż w TES-ach

Dlaczego? "Realizm" nie jest żadnym wyznacznikiem jakości. Jedynym wyjątkiem są gry symulacyjne, do których jednakowoż żaden znany mi cRPG* się nie zalicza.

i z beznadziejną fabułą

Oj, trollujesz aż miło :8]

Motyw tylko ty możesz uratować ludzkość widoczny jak jasna cholera..

No chyba raczysz sobie żartować. W pierwszej części uciekasz z kolonii karnej, ratujesz znaczną ilość pospolitych bandytów, a niszcząc barierę i likwidując kolonię sprzyjasz najazdowi orków na Myrtanę. De facto jesteś szwarccharakterem. W częsci trzeciej możesz zniszczyć królestwo sprzymierzając się z głównym złym albo rzucić gwiazdą w samo południe, powiedzieć "to nie jest moja wojna" i pójść w cholerę. Tylko w drugiej części mamy klasyczny motyw ratowania mieszkańców królestwa. Do tego przed smokami, żeby było śmieszniej :8]

(w jedynce śniący był wrogiem praktycznie po intrze i usłyszeniu imienia)

Chyba rzutujesz wiedzę po zakończeniu gry na wspomnienia. Śniący jest przez większość gry bóstwem opiekuńczym obozu na bagnach (do tegop Xardas do końca trylogii jest podejrzany, szkoda, że tak fajnego wątku autorzy nie rozwinęli). Dopiero w połowie gry zaczynają się sugestie, że coś może być z nim nie tak. Co nie znaczy, że główny wątek Gothiców (wszystkich) jest jakiś szczególnie rewelacyjny.

w dwójce .. pierwszy dialog zdradzał fabułę ..

"Fabuła" to nie synonim "wątku głównego". Gothic był właśnie o tyle ciekawą grą, że oferował bardzo interesujęcą _fabułę_ przy stosunkowo standardowej _intrydze_ (wątku głónym, jak zwał tak zwał). W części trzeciej autorzy chcieli odejść od tego schematu i wyszło im to tylko częściowo.

@SlyCooper
Widzę że nie ma osoby która by na to narzekała, bo wszyscy mówią że jest super extra.

Ale na co narzekała?

Grałem w drugą część za pierwszym podejściem nie wiedziałem co mam robić, gdzie mam iść więc to odinstalowałem.

Ale co to ma do rzeczy? To, że Ty nie potrafiłeś albo nie chciałeś grać w stosunkowo prostą grę mówi wyłącznie o Tobie a nie o samej grze.

Dużo ludzi chwali to za to jest dużo swobody, choć to zwykły sandbox

Doskonały tekst :P Dużo znasz sandboksów cRPG wydanych przed 2002 rokiem? Starzy wyjadacze, nie podpowiadać :8]

System walki też niektórzy chwalą ale dla mnie nie był niczym niezwykłym

Akurat system walki jest faktycznie taki sobie. Zrobiony bardzo poprawnie, ale w sumie ani nowatorski, ani szczególnie atrakcyjny.

@kjx
[iTekstu w lengłydżu jest od cholery?

Jest. A czy sobie poradzi? Zależy, jak zna język - znam ludzi, którzy w wieku 19 lat zaczynali pracę zawodowego tłumacza i takich, którzy w tym wieku nie władali żadnym obcym językiem. Jeżeli może jako-tako oglądać filmy bez polskich napisów, to sobie da radę.

Nie chce się bawić w jakieś szemrane spolszczenia

Ale chcesz bawić się w szemrane zangielszczenia? Angielskie tłumaczenie Gothica wcale nie jest lepsze od polskiego, miejscami jest słabsze.

* "Robinson Requiem" i "Deus" nie zaliczam do cRPG :8]

03.12.2011 15:34
63
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

Co do Gothica wziąłeś w ogóle pod uwagę fakt, że obóz Sekty mógł wierzyć w coś co w ogóle nie istnieje? To byli fanatycy, jak grałem to ja na początku w ogóle nie brałem gadki o śniącym na poważnie.

Dokładnie tak i podejrzewam że jakieś 99% graczy za pierwszym razem, było tego samego zdania.

Co do questów, to połowicznie mogę się DiabloManiakiem zgodzić, bo faktycznie różni się tylko początkowa faza rozgrywki, kiedy staramy się o dołączenie do któregoś obozu. Jak już dołączymy i zaczniemy główny wątek, to robimy to samo niezależnie od stronnictwa które wybraliśmy.

03.12.2011 15:37
64
odpowiedz
zanonimizowany575374
62
Generał

weneckie sidła - questy fabularne tak, ale było masa questów pobocznych. Czytam jak on pisze i wnioskuje, że on mówi o wszystkich. Dla mnie tylko fabularne podchodzą pod to co pisze, reszta już nie.

03.12.2011 15:38
65
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Mi brakowało zadań pobocznych w późniejszych rozdziałach. Na początku byliśmy zawalani zadaniami, a później wykonywaliśmy tylko wątek główny. Można by rozwinąć wątek obozu bandytów. Szkoda, że ich nie było, aczkolwiek nie narzekam, bo główny wątek się nie nudzi.
W Risen 2 na szczęście ma się to zmienić i zadania mają być równomiernie rozłożone.

03.12.2011 15:45
66
odpowiedz
przemek9340
4
Centurion

Seria Heroes of Might and Magic jest w Polsce bardziej popularna od Gothica.

W roku 2006, Heroes 5 sprzedał się w Polsce w nakładzie 60 000 sztuk. Dla mnie wynik oszałamiający, to prawie tyle, co pierwszy Wiedźmin. Trzeba rónież zaznaczyć, że w tym okresie premierę swoją miał Gothic 3, który sprzedał się gorzej.

W 2002 roku Heroes 4 otrzymał nagrodę - As EMPIKu. Sprzedano ponad 40.000 egzemplarzy tego tytułu.

03.12.2011 16:12
67
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Endex - a zaskoczę cię przeszedłem wszystkimi 3 obozami - a te questy początkowe robiło się każdym :) a nagle po przyłączeniu ... dupa wszystko na jedno kopyto... Dlatego wolę już Gothica 2 od jedynki - pomimo że że zgubiła klimat :)
Ba czy jak usłyszysz że miałem premierowe wydanie z durnym breloczkiem (złamał się 3 dnia jak powiesiłem przy kluczach) - karty gdzieś się plączą ( tak samo jak miałem premierówke planki, gothica 2 a nawet takiego cienkiego hs jak throne of darkness, patrz ultimę 9 tez mam premierówkę )

a co chcesz by Gothica potraktować jako HS (czyli wykastrowane cRPG polegające na mieleniu setek potworów - gdzie przez długi czas łatka HS oznaczała grę 2 rzędu? ;> )

Dzikouak - patrząc choćby na posty nr . 14 gdzie te cechy wymienia się jako super unikalność i innowacyjność gothica - pokazuje że były takie gry znacznie wcześniej...

weneckie sidła - tesy fabularnie skończyły się dla mnie na .. Morku - którego fabuła jeszcze miała kilka tajemnic ( i smaczków jak odkrywanie w jaki sposób zostali półbogami).. Obli i Skyrim to była już równia pochyła :D

03.12.2011 17:14
68
odpowiedz
Harry M
127
Master czaszka

Bez wątpienia najlepsza część Gothica

03.12.2011 17:53
69
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

"Po prostu w swoich zarzutach często mijasz się z prawdą. " konkrety misiu, konkrety bo to coś na zasadzie często się mylisz ale nie mam nic na poparcie :)
Odpowiedziałem Ci hasłowo, by nie wywoływać wojenek fani Gothica vs. fani TES, do pewnych spięć już doszło. Ale skoro nalegasz.

Fabuła nielogiczna jak diabli
Co jest nielogicznego?

no przecież to oczywiste mając linię dostaw i system wymiany zlecamy dostarczenie komuś kto nie umie zabić nawet kretoszczura ... bo przecież i tak list dotrze... ;P
Linię dostaw, którą kontrolował Gomez i jego magnaci, a z którymi to magom ognia było delikatnie mówiąc nie po drodze. List musiał być przekazany z rąk do rąk, bezpośrednio do Corristo. A skąd wziąłeś to, że Bezimienny nie potrafił zabić nawet kretoszczura? Nie wiadomo za co siedział w ciemnicy przez 2 miesiące przed zrzuceniem do kolonii.

Motyw tylko ty możesz uratować ludzkość widoczny jak jasna cholera..
No pewnie, przecież najczęściej pomazańcem bożym okazuje się być facet znikąd, kryminalista. Podejrzenie (nie pewność), że Bezimienny może być wybrańcem, pojawia się u Xardasa dopiero w 4 lub 5 rozdziale. Sam Xardas który o tym przebąkuje jest w 4.

Cayack - jesli widzisz że coś się popsuło przy rzucaniu czaru bariery i zaraz słyszysz o śniącym który przemawia do "wybranych" - to trzeba mieć 10 lat albo grać po raz pierwszy w jakąkolwiek grę (że o uczestnictwie w normalnych sesjach RPG nie wspomnę)
Podobnie jak Endex i weneckie sidła, po raz kolejny okazałem się być w swej naturze sceptyczny, i w istnienie żadnego Śniącego nie wierzyłem. Ot garstka szajbusów coś sobie ubzdurała i pali zielsko. Wątpiłem, że ktokolwiek przemawia do kogokolwiek.

Endex - a zaskoczę cię przeszedłem wszystkimi 3 obozami
No przyznam, zaskoczyłeś mnie. Skoro fabuła jest tak "beznadziejna", a system rozwoju tak słaby jak mówisz, to nie wiem co Cię tyle trzymało przy tej grze :]

05.12.2011 00:30
70
odpowiedz
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Cayack -rozwój jest średni a jak ktoś wspomina (zgadnij kto ;> ) w artykule o bardzo "życiowym" to jednak nadużycie - to jak wiara że samo kupno karnetu na siłownie da plus 15 cm bicepsa ;)
W tesy system rozwoju są najbardziej "realistyczne" chociaż i tak nie ustrzegają się pomyłek (jak kowlastwo w skyrim - już w modach do morka było to lepiej rozwiązane - i można było produkować wszystko z kilkunastu rodzajów drewna, rud itp ;> )

"No pewnie, przecież najczęściej pomazańcem bożym okazuje się być facet znikąd, kryminalista." jak połowa bohaterów (tesy, chłop granatem oderwany od pola czyli Dungeon siege, summoner - morderca całej osady przez pomylke ale jednak, The bards tale - złodziej kobieciarz i łajdak .. oj sporo takich było) - a jeśli o przestępczości mowa - to w sumie pewno i 99,99% się nadaje w dzień latając po okolicach a później kradnąc po domach wszystko co jest nie przybite gwoździami do podłogi..

"Linię dostaw, którą kontrolował Gomez i jego magnaci, a z którymi to magom ognia było delikatnie mówiąc nie po drodze. List musiał być przekazany z rąk do rąk, bezpośrednio do Corristo. A skąd wziąłeś to, że Bezimienny nie potrafił zabić nawet kretoszczura? Nie wiadomo za co siedział w ciemnicy przez 2 miesiące przed zrzuceniem do kolonii. " - po 2 miesiącach miał kondycje jak 90 letni staruszek z obustronnym paraliżem po drodze kopnęła go demencja i wszystko zapomniał .. no zamiast dać list choćby znanemu mordercy czy rabusiowi zarabiającemu piąchami na życie - za przysługę w obozie by to z chęcią zrobił i jeszcze o ile większa szansa że list dojdzie :D A na dzień dobry kretoszczur to poważne zagrożenie (zabijał zwykły a nie młody na 2 ciosy jak dobrze pamiętam :D )

"No przyznam, zaskoczyłeś mnie. Skoro fabuła jest tak "beznadziejna", a system rozwoju tak słaby jak mówisz, to nie wiem co Cię tyle trzymało przy tej grze" - przeszedłem 3 razy i gra się kurzy szansa że wrócę praktycznie 0 :) grę oceniłem w swojej skali na 7- (gra dobra ale z wadami, u mnie skala zaczyna się od 1 a nie skala ocen 6-10 - gier z 10 (i to każda z minusem bo pełnej 10 nie wrzuciłem jeszcze jest jak na lekarstwo) gdzie do takiego Kotora (u mnie 8) powracam raz na pól roku czy rok ;) )

05.12.2011 15:59
71
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Wiesz, cRPGi nie kończą się na Gothicu i TES. Dlatego będę bronił swojego zdania, bo nawet jeśli TES ma lepszy rozwój postaci (nie mówię, że tak jest), to i tak Gothic jest przed całym szeregiem innych gier, gdzie awanse polegają tylko i wyłącznie na oknach z plusikami/umiejętnościami. Tak jest choćby w grach BioWare, które i tak bardzo lubię. Po prostu szukanie trenerów którzy przekazują graczowi swoją wiedzę uznałem za zaletę, o której warto wspomnieć.

po 2 miesiącach miał kondycje jak 90 letni staruszek z obustronnym paraliżem po drodze kopnęła go demencja i wszystko zapomniał
Pitu pitu bez ładu i składu. To tylko Twoje błędne domniemania które nic nie wnoszą :]

u mnie skala zaczyna się od 1 a nie skala ocen 6-10
U mnie skala też zaczyna się od 1 :)

06.01.2012 22:42
72
odpowiedz
zanonimizowany774853
10
Legionista

Nareszcie ktoś pokazał że ma ''JAJA'' i zna się na grach. Brawo szacunek dla ciebie jak najbardziej!!.

21.10.2014 12:01
73
odpowiedz
tadan
15
Centurion

Zajebista gra

gameplay.pl Gothic - cRPG, który podbił Polskę