Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl L.A. Noire - największe rozczarowanie roku

29.11.2011 17:13
1
koobon
82
Legend

Mnie się ta gra strasznie podobała, ale też mam poważne zastrzeżenie. Do elementu, o którym dziwnie nikt nie wspomina (z wyjątkiem Orbitowskiego: http://jawnesny.pl/2011/11/oszukany-w-los-angeles ).
Otóż gra najzwyczajniej w świecie oszukuje gracza. Każe mi wsadzać do pudła osoby, o których wiem, że są niewinne, a gościa, którego wytypowałem (słusznie) jako seryjnego mordercę nagle usuwa ze scenariusza (do czasu oczywiście).
Grało mi się bardzo przyjemnie, ale nie lubię gdy robi się ze mnie, z premedytacją, wała.

P.S.
Chciałbym zaznaczyć, że filmy noir nie muszą się rozgrywać w całości po ciemku (Chinatown anyone?), więc akurat klimatu gry (bardzo dobrego) misje dzienne nie psują.

29.11.2011 17:15
Mac94
2
odpowiedz
Mac94
87
Inner Peace

He? Spoko gierka, lepsza niż większość pseudo hitów ostatnich lat.

29.11.2011 17:26
kęsik
👍
3
odpowiedz
kęsik
99
Legend

Bardzo dobra gra, tak jak się spodziewałem.

29.11.2011 17:48
zarith
4
odpowiedz
zarith
208

w gruncie rzeczy, też się zawiodłem na la noir, i to podwójnie: po pierwsze, to o czym pisałeś kompo, po drugie, że zapowiedzieli wersję na pc gdy już dawno miałem kupioną x-boxową, czego bym nie zrobił gdyby panowie z r* zapowiedzieli wszystkie naraz.

29.11.2011 18:07
Backside
5
odpowiedz
Backside
77
Senator

Po kilku akapitach zdradzasz, że albo nie skończyłeś gry albo w ogóle nie zrozumiałeś mocno rozciągniętej fabuły. Po kilku misjach mamy wszystko na tacy? Żart. A bezpłciowość bohatera? Wystarczyło wsłuchać się w dialogi z partnerami.

29.11.2011 18:09
6
odpowiedz
koobon
82
Legend

"Po kilku misjach mamy wszystko na tacy?"
Tu akurat ma rację.

29.11.2011 18:14
Kompo
7
odpowiedz
Kompo
152
Legend

Backside - > grę skończyłem dwa razy (ale drugi tylko po to, by sprawdzić, że rzeczywiście małe znaczenie dla przebiegu rozgrywki mają nasze poczynania) i fabuła nie jest trudna do zrozumienia, chyba, że to ja jestem za bardzo domyślny. Nie żart. A co do dialogów, wsłuchiwałem się we wszystkie, bo uwielbiam to w grach Rockstara i Cole Phelps wypada strasznie nieciekawie. Dla mnie.

29.11.2011 18:15
Backside
😱
8
odpowiedz
Backside
77
Senator

"Po kilku misjach mamy wszystko na tacy?"
Tu akurat ma rację.

spoiler start


Ale, że co niby mamy po kilku misjach podane na tacy :o? Po kilku misjach to my awansujemy z policjanta na niewiele wyższe stanowisko i zajmujemy się rozwiązywaniem przyziemnych spraw - jak to się ma do handlu morfiną, funduszu budowniczego, przekrętu z firmą ubezpieczeniową i planami przebudowy miasta? Przecież o tym wszystkim dowiadujemy się dopiero w ostatnich rozdziałach.

Mam wrażenie, że widzieliśmy dwie różne gry.

spoiler stop

Kompo ---> ok, nie jest ciekawy, kwestia gustu, ale nie można za nic o nim powiedzieć, że jest bezpłciowy.

spoiler start

Najpierw starał się być wzorowym żołnierzem, potem kryształowym policjantem, który nie lubi słuchać o "dziwactwach" swoich partnerów - a na koniec dopada go fascynacja tym innym, brudnym światem i zdradza żonę.

Najbardziej zarzuciłbym autorom to, że nie przedstawili lepiej relacji Cole'a z rodziną - pierwszy raz zobaczyliśmy ją, jak żona kazała mu się wyprowadzić.

spoiler stop


Ale generalnie zgadzam się, że mogli lepiej zarysować jego postać. Może to też kwestia technologii graficznej - bohater filmu "Drive" wydaje się równie bezpłciowy, a jednak coś w nim było, że wszyscy się w filmie zakochali.

29.11.2011 18:17
9
odpowiedz
koobon
82
Legend

Patrz [1]
Jeśli chodzi o kwestie z Twojego spoilera to nie sposób nie domyślić się jak to się skończy; kto, z kim i dlaczego.

29.11.2011 18:23
adrem
10
odpowiedz
adrem
93
The King

ja chciałbym tylko dodać, że fabuła w LA Noire to kompletna kpina, chyba że to ja coś źle zrozumiałem

spoiler start

jak to możliwe że psychosynalek ważnej osoby w kościele był mordercą kobiet, skoro zamordowane miały powiązania z żołnierzem?

spoiler stop

29.11.2011 18:24
11
odpowiedz
keeveek
75
Konsul

w końcu ktoś to powiedział! nareszcie zauważył, że ta gra to tak naprawdę liniowa i niezbyt ciekawa opowieść, w której się nie da przegrać.

warto jedynie dla pooglądania mimiki. Warto, mam na myśli - wydać 20 zeta na to coś.

29.11.2011 18:25
Backside
12
odpowiedz
Backside
77
Senator

koobon ---> spoko, tylko przez 3/4 gry bawimy się w detektywa, a dopiero ostatnie epizody gry zdradzają w ogóle tę najgłębszą warstwę fabularną.

Chyba, że jestem jakiś zupełnie ślepy i przez pierwsze 10 godzin grania przegapiłem masę poszlak wskazujących, że uganianie się za filmowce-zboczeńcem i seryjnym zabójcą kobiet będzie miał finał związany z morfiną :) - jeśli tak to poproszę o te poszlaki i momenty.

edit
Czytałem, kilka przegapiłem. Ale pamiętam, że do wyjaśnienia sprawy Black Dahlia jeszcze nie bardzo było zdradzone co się będzie działo dalej.

Retrospekcjom jak najbardziej się przyglądałem, ale pierwsze kilka-kilkanaście nie wskazywały na nic związanego z morfiną, bardziej zarysowywały postaci Cole'a i Jacka i konflikt między nimi.

29.11.2011 18:26
13
odpowiedz
koobon
82
Legend

[11]
"...w której się nie da przegrać"
No to akurat można by zarzucić każdej grze.

Backside -->
Rozumiem, że gazet nie czytałeś i nie przyglądałeś się zbyt uważnie retrospekcjom.

29.11.2011 18:29
Kompo
😊
14
odpowiedz
Kompo
152
Legend

Backside - > zgadzam się, ma swoją historię, jak każdy, ale historia ta była dla mnie mało ciekawa, a jego bezpłciowość przejawia się podczas gry, jest leszczem i mimozą, bo nie zauważa i nie kojarzy oczywistych faktów, które gracz kojarzy od początku i tylko się denerwuje, że nie dane mu jest zrobić użytek ze swoich podejrzeń.

Chciałem sam rozwiązywać sprawy, a nie odtwarzać ruchy mało domyślnego muła. ;)

W kwestii fabuły, chyba trochę jednak przegapiłeś, bo pewne nazwiska i motywy przewijają się już od pierwszej, przypadkowej sprawy i pierwszych retrospekcji, potem w śledztwach jest chwilowa odskocznia, ale wszystko szybko wraca na te same, proste tory i ani trochę z nich nie zbacza.

koobon: "...w której się nie da przegrać"
No to akurat można by zarzucić każdej grze.

Zwłaszcza FIFIE. ;>

29.11.2011 18:31
Bullzeye_NEO
📄
15
odpowiedz
Bullzeye_NEO
174
1977

nie ma lepszej gry noir niz discworld

29.11.2011 18:33
16
odpowiedz
koobon
82
Legend

[15]
+1

29.11.2011 18:34
Backside
17
odpowiedz
Backside
77
Senator

Wow - jestem zawiedziony sobą :o. Chociaż z drugiej strony się cieszę, bo mi sporo frajdy ta gra od strony fabularnej przyniosła :). Tylko porządnie się wkurzyłem, że to zawalenie kariery Cole'a nie miało jakiegoś głębszego uzasadnienia.

Czy w takim razie o funduszu budowlanym i agencji ubezpieczeniowej też przegapiłem poszlaki na początku gry?

29.11.2011 19:24
Matt
18
odpowiedz
Matt
207
I Am The Night

Czy to jedyna recencja pecetowego LA Noire, ktorej moge spodziewac sie ze strony GOLa?

29.11.2011 20:18
😉
19
odpowiedz
zanonimizowany653201
25
Legend

Najpierw krytyka singla BF3, teraz to.. Chyba jestem dziwny. Mimo to zdania nie zmienię obie gry są bardzo dobre.
A w L.A. Noire jedna rzecz bardzo mnie wkurza - schematyczność. Tą grę trzeba odpowiednio dawkować inaczej staje się nudna.

29.11.2011 20:29
Mr.t0ster
20
odpowiedz
Mr.t0ster
39
Mr_Brown

Ja tam na cud nie czekalem, sama gre uznalem raczej jako demko technologiczne niz prawdziwy
Blockbuster wsrod gier.

29.11.2011 20:44
21
odpowiedz
MegaMaro
25
Centurion

Jedna z najlepszych gier tego roku, a już najlepsza gra wydana przez R*, obok RDR. Bije na głowę pseudo hity, dla prostych odbiorców. Gra jest taka jaka powinna być, przygódka kryminalna w piaskownicy. Chciałbym żeby więcej normalnych gier powstawało z otwartym światem. Mam dość infantylnych produkcji, o pseudo mafioznikach. Takie gry jak GTA , SR i JC 2 robione są dla debilnych odbiorców. Większość graczy którzy grają w te pojeba.. tytuły i tak nie ukończyło 18 roku życia.

29.11.2011 20:49
Kompo
22
odpowiedz
Kompo
152
Legend

Matt - > to nie jest recenzja pecetowego L.A. Noire, to spisane na chłodno wrażenia z gry w wersję konsolową osoby spoza redakcji.

Lukas172_Nomad_ - > ile ludzi, tyle zdań, dla mnie np. krytykowanie singla BF3 również jest lekko naiwne.

MegaMaro - > z tą piaskownicą to mylisz pojęcia.

30.11.2011 16:45
Backside
😊
23
odpowiedz
Backside
77
Senator

Ok, odpaliłem grę jeszcze raz i doszedłem do sprawy "Golden Butterfly" (druga sprawa Homicide, początek DVD2) i nie znalazłem prawie żadnych poszlak dotyczących końcówki.

spoiler start


W pierwszej retrospekcji, jak i kolejnych, nie przewinęło się nic, co by sugerowało... cokolwiek - pokazana była jedynie rozbieżność charakterów Cole'a i Jacka. Wbrew temu co ktoś mówił, nie padły również żadne nazwiska.

Z gazetek do tej pory jasno wynika, ze dr Fontainne to ciemny charakter, że zbyt chętnie korzysta z narkotyków i kazał spalić czyjś dom wojennemu weteranowi w ramach terapii. Oraz, że Sheldon chciał dogadać się z bandziorami w sprawie sprzedaży morfiny z wojennych strzykawek.

Jedyne co na podstawie tego można wywnioskować to, że dr Fointainne jest zły, chce uzależniać ludzi od narkotyków i wiąże się to z jakimś mafijnym biznesem, więc, że pewnie fabuła będzie się toczyła wokół tego. Nie widziałem żadnej poszlaki dotyczącej funduszu budowlanego, agencji ubezpieczeniowej czy planów przebudowy miasta - jedynie na komisariacie znajduje się mapa pokazująca przebieg przyszłych autostrad, ale na tym etapie gry nie da się z tego nic wywnioskować...

... chyba, że to jest oczywiste, że doktorek zleca masowe podpalenia, wyciąga z tego korzyści i ma to wszystko związek z dragami.

spoiler stop

Poproszę w takim razie o odpowiedź na pytanie, bo cały czas uważam, ze mogłem coś przeoczyć albo jestem przygłupi :) - gdzie przez pierwsze kilka godzin gry znajdują się te wskazówki, które zdradzają to wokół jakiego toru będzie toczyła się gra i "podają wszystko na tacy".

Czy może chodzi Wam bardziej o to, że fabuła toczy się sama, niezależnie od naszych decyzji ? Że interaktywne są tylko śledztwa, a główny trzon fabuły płynie do przodu wraz z naszymi postępami?

gameplay.pl L.A. Noire - największe rozczarowanie roku