Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Banoi Blog - notka pierwsza Ta z „początkiem pięknej przyjaźni”

02.09.2011 12:32
1
zwierzch
4
Junior

No bardzo ciekawie się czyta :D czekam na dalszą część

02.09.2011 12:33
2
odpowiedz
dragowsky
1
Junior

Coś za coś, albo prażenie tyłka na słońcu, albo ciekawe notki. Może na tej rajskiej wyspiesą jakieś atrakcje turystyczne? jeśli nie, zawsze można napisać, że woda w basenie za grosz nie pachnie chlorem. Ten ewenement na bank przyciągnie tysiące turystów z Polski.

02.09.2011 13:06
3
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

dragowsky, jeszcze nie dostałem katalogu z atrakcjami, ale jedna taka właśnie przeszła nieopodal. No i minigolf + darmowe drinki zawsze ciekawił mnie jako kombinacja. Słowem na pewno znajdę tu sobie jakąś rozrywkę :)

02.09.2011 13:07
4
odpowiedz
LubieGroszek
1
Legionista

Śmiem wysnuć podejrzenie, że Call of Juarez jest wspomnianą grą o kowbojach. A jakże by inaczej!

02.09.2011 13:09
Zdenio
5
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Trudno się przyzwyczaić do angielskiego stylu pisania dialogów, ale ogólnie jest OK ;P

02.09.2011 13:11
6
odpowiedz
LubieGroszek
1
Legionista

I z rozkminienia tej wielkiej zagadki, ukazałem moją nieudolność.

A jakżeby* - chylę czoło.

02.09.2011 13:13
7
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

LubieGroszek - dokładnie, przeszedłem trójkę i tak mnie sentyment wziął na całą serię :)
Zdenio - tak mi łatwiej pisać przy tej narracji. Jakbym pisał normalnie, jak na co dzień to mógłbym popłynąć i pisać cokolwiek. A tak, czystej krwi relacja ;)

02.09.2011 13:33
p4go
8
odpowiedz
p4go
107
Mr Friendly

To Pan Jakub rzeczywiście pojechał na jakąś wyspę ale wprowadza nas czytelników w świat gry czy to tylko ma postać czysto science fiction i wprowadzenie do gry?:) Pogubiłem się, ale tak dobrze mnie Pan wkręca ;P

02.09.2011 13:33
Mortalking
9
odpowiedz
Mortalking
107
Senator

Chciał bym się wcielić w rolę bohatera tego opowiadania.
Wyspa, plaża, błękitna woda, dziewczyny w bikini :).
Można tylko pomarzyć ;/

02.09.2011 13:35
10
odpowiedz
Sakitta
22
Centurion

Niezłe

02.09.2011 13:38
11
odpowiedz
abdel89
3
Junior

Fajnie się czyta, choć jak Zdenio nie mogę się przyzwyczaić do tego stylu przedstawiania dialogów.
Szkoda, że takie luksusowe kurorty pozostają poza zasięgiem przeciętnego Polaka :/

02.09.2011 13:39
12
odpowiedz
zwierzch
4
Junior

Jakub Ćwiek, możesz powiedzieć coś więcej o tej kulturze voodoo na wyspie?

02.09.2011 13:46
13
odpowiedz
rakllen
1
Junior

Oby w hotelu czekało podłączone ps3 z wyborem najnowszych gier!
życzy fan Lokiego ; )

02.09.2011 13:47
14
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

p4go - żeby ci nie było przykro, że siedzisz w kraju, a ja się byczę na plaży, napiszę że to wkręt. Napiszę też... o cholera, prawie zalałem sobie drinkiem laptopa. Przeklęte parasolki! Z tym się nie da pić! ;)
Mortalking - nie martw się, opowiem ci ze szczegółami jak tu jest.
abdel89 - mam nadzieję, że jednak przywykniesz, a co do kurortu, to jak mnie tu polubią może wyciągnę jakieś zniżki. Albo co...
zwierzch - jasne, jak tylko się czegoś dowiem. Póki co wszyscy mówią voodoo i voodoo, ale żadnych szczegółów. Muszę porównać z tym co już wiem - może jakaś nowa odmiana.
A i a propos voodoo, ma tu być jakiś muzyk z Nowego Orleanu. Z tym, że chyba raper, więc bez saksofonu...

02.09.2011 13:49
15
odpowiedz
Toddziak
4
Junior

Mhm, klimaty voodoo. Może i w tle Gabriel Knight się pojawi? :)

A sama relacja świetna.

02.09.2011 13:50
16
odpowiedz
dragowsky
1
Junior

Darmowe drinki, kobitki i mini golf rzeczywiście tworzą mieszankę wybuchową. Pamiętaj tylko, że nadmiar tego pierwszego w połączeniu ze słońce może uniemożliwić trafienie do jakiejkolwiek dziurki ;).

02.09.2011 14:19
17
odpowiedz
pawloki
15
Legend

Dobry konkurs ale trzeba by było spędzić trochę czasu.

02.09.2011 14:23
😊
18
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

dragowsky: już ty się nie martw, lata treningu swoje robią.
Dobra panie i panowie, a teraz żarty na bok, bo mam problem:
Bo skoro mam się wypowiedzieć o tym hotelu, to wypadałoby chyba ustalić sobie jakąś listę tego co się liczy ( i nie mogą to być tylko drinki, laski, plaża i minigolf, bo powiedzą, że jestem, cholera, płytki czy coś). Więc pytam:
Jakie są trzy rzeczy, które turysta powinien zrobić na takim wyjeździe i dlaczego? Tylko wiecie, akcje szalone, ale na legalu (no i bez drinków, lasek i minigolfa, bo tu sobie z kreatywnością poradzę :). Będę wam wdzięczny za odpowiedź. Odpalę nawet koszulkę za najlepszą odpowiedź. Czas do 22.00 (wg waszych zegarków) jest ok? No to go - publikujcie pomysły w komentarzach.

02.09.2011 14:24
19
odpowiedz
Gracus1
32
Pretorianin

A jak tam drogi? bo nic nie pisałeś? :D

02.09.2011 14:33
Zdenio
20
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Trzy rzeczy z kategorii "must do" na tropikalnej wyspie? Hm. Myślę, że: 1. Zapasy z żółwiami morskimi i zrobienie z nich tratwy (a'la Jack Sparrow!); 2. Sprint przez osiedla zamieszkane przez tubylców z tabliczką "Banoi SUX"; 3. Złapać zasięg dla telefonu komórkowego i pogadać z kimś przez 5 minut bez przerwania połączenia.

02.09.2011 14:34
21
odpowiedz
waw72
1
Junior

Jakubie, jeżeli nie chcesz był płytki, to musisz zanurkować. Cobyś nie zszedł na dno - zdobądź najwyższy szczyt wyspy i zatknij tam dowolnie wybraną flagę. A żeby nie było lekko - jedź do Moresby i kup jakąś pamiątkę na której nie ma napisu Made In China;-)

02.09.2011 14:37
22
odpowiedz
domkass
4
Legionista

1.Powinien udać się na wycieczkę po wyspie z przewodnikiem, aby się dowiedzieć o kulturze oraz historii miejsca.
2.Powinien choć raz złapać dobrą falę na surfingu, w końcu przyjechał na rajską wyspę więc czemu nie korzystać z pięknej,błękitnej wody?
3.Powinien odwiedzić tutejsze plemię i samemu się przekonać w czym gustują, jak żyją,jak się ubierają, aby się dowiedzieć, a może też samemu tego doświadczyć.

02.09.2011 14:39
😐
23
odpowiedz
Kam9111
40
Konsul

Hmmm coś głupiego. 1. Skok z 7 metrowej skały do wody. 2. Wspinaczka na najwyższą palmę xD. 3. Dać tubylcowi laptop żeby go rozwalił xd.

02.09.2011 14:46
Mortalking
😁
24
odpowiedz
Mortalking
107
Senator

Jakub Ćwiek ---> jak możesz to wrzuć jakiś filmik nagrany na wyspie :0

02.09.2011 14:48
😊
25
odpowiedz
Kam9111
40
Konsul

Przyłączam się do prośby Mortalkinga proszę :)

02.09.2011 14:51
26
odpowiedz
radar42
1
Junior

1. Znaleźć pamiątkę z drugiej wojny światowej, np. szczątki żołnierza, karabin lub rozbity samolot. Trudne, ale jak się jest na Pacyfiku to trza się o to postarać.
2. Zdobyć od jakiegoś plemienia dawną walutę tamtejszego archipelagu, czyli muszle, a najlepiej złotą małże (nie jestem pewien czy to dobrze przetłumaczyłem, ale sens podobny tego jest).
3. Zagrać z tubylcami w ichniejszy sport. Nie wyszperałem nic w necie poza rugby i krykietem, ale coś na pewno by się znalazło.

02.09.2011 14:52
👍
27
odpowiedz
ThatGuy
1
Junior

Na wtepie chcialem powiedziec ze pisze z Pekinu 北京 jak kto woli.

Wiec Panie Jakubie, opowiadanie bardzo mi sie podoba - napisane jezykiem 'dla ludzi' bez zadnych wymyslnych zwrotow ale z ciekawymi nawiazaniami (jak do Alfreda) ktore oczywiscie wszyscy gracze zrozumieja ale inne nie zainteresowane osoby raczej juz nie. Mam nadzieje ze bedzie wiecej takich smaczkow.

Nie moge sie doczekac co stanie sie pozniej (mimo iz wiem jak to sie skonczy). No i czekam na glowna bohaterke.

Swoja droga, milo by bylo jakby mial Pan do dyspozycji jakies ekskluzywne art worki z Dead Island...

Pozdrawiam i obiecuje ze bede czytal codziennie!

02.09.2011 14:55
Mortalking
28
odpowiedz
Mortalking
107
Senator

1) Obowiązkowo zanurkować w Oceanie aby zobaczyć rafę koralową
2) Wejść na drzewo kokosowe i zerwać orzecha ;)
3) I chyba najważniejsze w dzisiejszych czasach. Wrzucić kilka fotek na NK.PL/Facebook by zaszpanować przed przyjaciółmi ;0

02.09.2011 14:56
James_007
29
odpowiedz
James_007
166
Septimus

Olać przewodników - najlepiej pozwiedzać taką wyspę samemu i odkrywać jej tajemnice. Tu usłyszeć coś od barmana, tu od sprzedawcy w sklepiku czy jakiegoś lokalnego sprzedawcy błyskotek na straganie. Odpalić motolotnię, która z pewnością zalega gdzieś jakiemuś miłośnikowi sportów ekstremalnych i przelecieć się nad Banoi. (Ewentualnie można rozbić się w lesie i odkryć miejscowe miejsce składania ofiar, ale wtedy kolejne punkty mogą już nie dojść do realizacji). Wyprawa nocą z latarką pod ręką po plaży z niewiastą, z którą wypiło się o kilka drinków z dużo może być również ciekawą opcją. Niewątpliwym urozmaiceniem tego punktu, byłaby jakaś lokalna, egzotyczna dziewczyna, która chciałaby posłuchać historii o mrozie i niedźwiedziach polarnych, które zamieszkują polskie granice. Co by luksusem podniebienia nie zabić znaleźć lokalnego szamana, pewnie gdzieś się pałęta w okolicy (zawsze się pałętają) i wypić przemyconą Czystą Żołądkową deLux tudzież inną Łódkę Bols w celu omówienia różnic kulturowych i zgłębieniu tajników voodoo, dzięki któremu będziemy mogli niczym Bruce Wszechmogący kontrolować boja hotelowego. Czekam na kolejne relacje imiennika, tymczasem sam pójdę zamówić Martini wstrząśnięte i zmieszane ;p

02.09.2011 14:57
30
odpowiedz
tesska
2
Legionista

Zaczęłabym od popisowego zabłądzenia – wiesz, pisarz, ważna osoba persona w Polsce, jak nic ambasada albo wściekli fani mieliby coś do powiedzenia, gdybyś nie wrócił z tej rajskiej wyspy. Zostawiasz więc laptopa gdzieś na widoku (ale tak, żeby Alfred wciąż mógł go pilnować) i oddalasz się na "moment", a tymczasem obsługa montuje ekipę poszukiwawczą. A Ty spokojnie zwiedzasz uroki wyspy, odkrywając miejsca, w które nie zaprowadziłby Cię przewodnik – a dzikie zwierzęta czy egzotyczne piękności w tarapatach z pewnością same się znajdą...

Markę pisarską trzeba wyrabiać, więc drugim punktem programu (jak już Cię odnajdą, a Ty z rozbrajającym uśmiechem Piotrusia Pana przeprosisz za kłopoty i wymyślisz uroczą historyjkę, dlaczego się zdematerializowałeś) powinny być dobre warsztaty literackie. Barierą językową przejmować się nie musisz, prawdziwy talent przekroczy werbalne granice. Plażowicze, turyści, obsługa hotelowa, gigantyczne żółwie albo skorpiony – audytorium znajdziesz. I niech tylko ktoś robi ładne zdjęcia, by potem obiegło świat i Internet: "Trzystuletni żółw po warsztatach literackich z Jakubem Ćwiekiem wydał debiutancką powieść i otrzymał Literacką Nagrodę Nobla!"...

A gdy już podbijesz serca obsługi (tym, że jednak przeżyłeś) i czytelników (żółwiem), należy Ci się chwila wypoczynku i możesz udać się na zwyczajny spacer, w czasie którego ukradniesz chwilę na obrzędy voodoo, bo ponoć ostatnio w tamtych okolicach był widziany Baron Samedi...

02.09.2011 15:01
31
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

Mortalking: Mój pomysł z filmikiem jest taki, żeby poprosić jakąś ładną dziewczynę, by popracowała jako reporterka. Muszę się rozejrzeć. A pomysły, zwłaszcza niektóre mega. Dzięki, że się tak dla mnie staracie.

02.09.2011 15:04
32
odpowiedz
zwierzch
4
Junior

Po pierwsze: wdrapałbym się na palmę, zerwał kokosa i starał się go otworzyć :)
po drugie: biegłbym przed siebie do utraty tchu wgłąb dżungli a potem szukałbym drogi powrotnej
i po trzecie: zaintrygowany szumem wokół voodoo odnalazłbym najstarszą/uznawaną za wariata osobę mieszkającą na wyspie by dowiedzieć się wszystkiego na ten temat, przede wszystkim okoliczności powstania legendy.

02.09.2011 15:05
33
odpowiedz
radar42
1
Junior

@Jakub Ćwiek, w nagrodę prosimy o kolejną część Kłamcy;P

02.09.2011 15:11
34
odpowiedz
ronin248
1
Junior

Popieram przedmówców, filmy (lub chociażby zdjęcia) z Banoi byłyby bardzo mile widziane.
Co do szalonych pomysłów to zawsze można przespacerować się dookoła hotelu nago, z połówką melona na głowie, powtarzając "jestem chomikiem".
Poza tym wycieczka piesza dookoła wyspy na bosaka (a la Wojciech Cejrowski) także mogłaby być ciekawym pomysłem no i zawsze można się natknąć na jakieś ciekawe miejsca o których w przewodnikach nie piszą...

02.09.2011 15:16
kiczyn
35
odpowiedz
kiczyn
26
poniszczator

iść na imprezę zaliczyć zgon i rano zobaczysz najpiękniejsze miejsca na wyspie (wracając z buta do hotelu przez całą wyspę w damskich ciuchach wtf?!)

02.09.2011 15:21
36
odpowiedz
dragowsky
1
Junior

Porządny turysta na Banoi powinien odwiedzić latarnię, coby z niej popluć na niczego nie świadomych tubylców (ach te wstrętne gołębie, arrr, mewy).
Przepłynąć się zdezelowaną łajbą i poopalać blady po polskim lecie tors, ewentualnie połowić rybki.
Po trzecie i najważniejsze - reprezentowanie polskiej kultury. Należy udać się na wiejską dyskę i nauczyć mieszkańców jakże istotnych w klubowym życiu zwrotów "jazda", "wixa" i "orgazm". Nauka musi być na tyle sugestywna, aby wychodząc nad ranem z klubu słyszeć okrzyki nawet przed drzwiami hotelu. Powodzenia!

02.09.2011 15:37
Matekso
😃
37
odpowiedz
Matekso
96
Generał

Hotel stoi otworem, żartów panie nie ma. Ktoś z gości patrzy i cię obserwuje, ty zachowujesz spokój i klasę, przynajmniej się starasz. Z lekka teatralnym zacięciem zgrywasz bondowskiego szpiega, który w słonecznym raju unika dekonspiracji, a także odrzucasz sączenie drinków z różową parasolką na wierzchu. W kurorcie, atmosfera z lekka snobistyczna, ostudza twoje zapały, szalonego i aktywnego samca, widzisz piękne laski na basenie a raczej w jacuzzi, twoja pokusa wypatrzenia najlepszej samicy w stadzie nieco wygasa, by całkiem nie zatracić samozwańczego instynktu. (1) Przypominasz sobie, że musisz wysłać parę e-mail'ów do kumpli z Polski, którym przyrzekłeś gdy będziesz na miejscu prześlesz gorącą fotkę z pozdrowieniami.Dostrzegłszy wolne miejsce przy basenie, siadasz przy stoliku, kierujesz się niepostrzeżenie na gości kąpieliska kamerkę laptopa w stronę pięknych wczasowiczek i robisz serię fotek, tym samym zadowalasz siebie i spełniasz obietnice dane znajomym. (2) Jak to zwykle bywa w kurorcie zbyt długie przesiadywanie w basenie, czy plaży przeciąga się do późnego południa, czas ruszać na integrację z tutejszymi wyspiarzami, zapoznać się z lokalną tradycją, ich specjałami. Niewątpliwie odkrywasz tajemnicę tutejszej ludności, - hmm zastanawiasz się, mają tu cholernie wyjątkowy dobry towar. Niestety, rezygnujesz z zakupu, zabierając tylko ulotkę na starym pergaminowym płótnie, przynajmniej tak było napisane na ulotce na stoisku, dostrzegasz napis; made in china! śmiejesz się głośno. Integracja udana, ktoś z tłumu cię polubił, proponuje ci wieczór w jego wiosce przy tańcu z rytualną modlitwą z tubylcami - czy się zgodzisz??(3) Chcąc jeszcze więcej czasu spożytkować na atrakcje kurortu, wybierasz się do SPA, dawno już tak się nie rozerwałeś, inni snobistyczni mężczyźni także tu przychodzą, niczego im nie zazdrościsz, to też sam opłacasz prosty masaż i wskakujesz w hotelowy ręcznik, na zewnątrz jest już wieczór, światło płonących świec wypełnia wnętrze pokoju w którym się wylegujesz, tworząc nastrojową aurę. Do pokoju wchodzi młoda, ciemno opalona kobieta, nachyla się nad tobą, wypowiadając do ciebie słowa- Tam na basenie naprawdę się spiekłam, mam nadzieję, że na tych zdjęciach robionych przez pana, moja opalenizna nie jest widoczna za bardzo. W tym momencie młoda kobieta zaczyna masaż, - Zastanawiasz sie po chwili czy aby na pewno taki masaż zamawiałeś?

02.09.2011 15:44
38
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

Dobra, to teraz padniecie. Alfred, który mówi jak Alfred i nawet trochę tak wygląda, nazywa się ... Luigi. Raaany!

02.09.2011 15:51
39
odpowiedz
tesska
2
Legionista

A zdradzisz, w jakich okolicznościach nastąpiło bliższe poznanie? :-)

02.09.2011 15:57
40
odpowiedz
Eskaa
1
Junior

Trzy absolutnie konieczne akcje do uskutecznienia na wakacjach?
1. Przeleżeć cały dzień w hotelowym pokoju, na kacu bądź nie.
2. Nauczyć się kilku strategicznych słów po 'ichniemu'.
3. [Moje ulubione] Psychopatycznie przyglądać się tubylcom i turystom, a w razie ochoty terroryzować któregoś z nich mega nawijką po polsku.

Ach, i pod żadnym pozorem nie jedz polecanych specjałów. Nie jedz!

02.09.2011 15:58
41
odpowiedz
wojtew
2
Junior

1.Wdrapać się na najwyższy punkt na wyspie by podziwiać widoki i znaleźć wioskę tubylców
2.Udać się do wioski i zabrać im jakąś fajną rzecz
3.Ponurkować by znaleźć wejścia do podziemnych jaskiń

02.09.2011 16:08
42
odpowiedz
bondi
5
Junior

3 rzeczy, które trzeba zrobić na takiej wyspie to:
1) Przetrwać noc w dżungli. Niczym Bear Grylls przedzierać się przez bujną roślinność wyspy, zbudować szałas i rozpalić ognisko, aby później położyć się spać i obudzić się rankiem całym w bąblach po ugryzieniach od komarów. ;)
2) Poranne polowanie na ryby, w błękitnych wodach oceanu. Oczywiście na stworzonym własnoręcznie z bambusa harpunie
3) Przejazd na nartach wodnych, które ciągnęłaby motorówka. Na pewno na takiej wyspie taka atrakcja się znajdzie.

Tylko pozazdrościć Panie Jakubie ;) Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku z Luigim ;)

Przydałoby się też kilka fotek z tej rajskiej wyspy ;)

02.09.2011 16:11
43
odpowiedz
Ludriel
1
Junior

No, skoro już zakładasz, że i tak nie poderwiesz piękności na drinki z palemką, to wymyślimy Ci coś innego:) Na początek mógłbyś się trochę poruszać i wyrobić mięśnie, skoro już jesteś w klimacie, który temu sprzyja - tak czy inaczej będziesz spocony, więc trening nie zaszkodzi. A o ile chętniej te egzotyczne laski spojrzą na kogoś, kto ma kaloryfer zamiast bojlera... Jak już doszlifujesz formę, pewnie będziesz chciał się ochłodzić, więc polecam nocne nurkowanie w oceanie. W najgorszym wypadku Twoja kolejna powieść będzie nosiła tytuł: "Jak wyjść z choroby dekompresyjnej" czy coś w tym stylu, więc stratny nie będziesz. A na koniec możesz w końcu zauważyć, że zapomniałeś bagażu i ruszyć w przyjemny trip po czyste gacie i szczoteczki do zębów, próbując przy tym wykręcić się od łapówkarstwa:D

02.09.2011 16:13
Harry M
44
odpowiedz
Harry M
138
Master czaszka

Kupuje

02.09.2011 16:37
45
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

Ludriel, rozumiem, że też chciałbyś tu być i stąd te drobne złośliwostki, co? Właśnie wyszedłem z basenu i suszę się w słoneczku więc chyba Ci wybaczę :)
A reszta - jest nieźle. Aż żałuję, że będę tu tylko te dwa, trzy tygodnie...

02.09.2011 16:48
46
odpowiedz
HotAss
2
Junior

3 rzeczy ktore trzeba zrobić:
-Potańczyc na porządnej nocnej dyskotece
-Zorganizować akcję "Zombie FlashMob"
-Posmigac na desce surfingowej i złapać falę ^^

02.09.2011 16:59
😊
47
odpowiedz
Zarskan
2
Junior

3 rzeczy todo na wyspie Banoi
-Wdrapać się na najwyższą palmę na wyspie, zerwać kokos, i próbować otworzyć(wszyscy o tym piszą, więc coś chyba w tym jest :))
-Zabrać coś ciekawego z wioski
-Nauczyć się ichniejszego voodoo i straszyć potem ludzi w Polsce
Miałbym więcej propozycji, ale miały być tylko 3 :(

02.09.2011 17:04
gearsecond
👍
48
odpowiedz
gearsecond
1
Legionista

Bardzo dobry tekst , sam zresztą pisałem ostatnio taki dziennik wojaka :) Ciekawie zaprezentowane . No i jak to powiedziała osoba pod moim komentarzem

''napisane jezykiem 'dla ludzi' bez zadnych wymyslnych zwrotow ale z ciekawymi nawiazaniami (jak do Alfreda)''

Czytał i komentował będę codziennie , miłego pisania życzy i pozdrawia GearSecond : Może nie z Banoi , ale również z wysp :) tzw : Hiszpanii

02.09.2011 17:16
piotr432
49
odpowiedz
piotr432
86
Warrior

Hmm...

02.09.2011 17:18
50
odpowiedz
Ezaasz
1
Junior

1) Spróbować miejscowych specjałów
2) Obejrzeć charakterystyczne zwierzęta
3) Zwinąć hotelowy ręcznik i mydło

02.09.2011 17:20
51
odpowiedz
Diabellus
22
Chorąży

3 rzeczy które trzeba zrobić na takim wyjeździe?
Po pierwsze, załatwić potrzebę w najbardziej egzotycznym miejscu. Jak wiadomo, należy zaznaczać swój teren, a im bardziej egzotycznie tym lepiej. Tylko trzeb uważać na różne kolce.
Po drugie, jest port, jest plaza, to połączneie surfingu i nart wodnych, znaczy motorówka, linka i deska surfingowa i sru do przodu ;>
I po trzecie, sporządzić najbardziej tropikalnego drinka ever, korzystając przy tym z składników zakupionych u szamanów voodoo ;)

02.09.2011 17:24
cloak_engage
52
odpowiedz
cloak_engage
14
Chorąży

Coś czuję, że przygód panu nie zabraknie na Banoi... ;)

02.09.2011 17:26
👍
53
odpowiedz
pudingus
7
Legionista

1. Skoczyć z Palmy do wody na "bombę" :D 2. Niektórzy pisali by się nauczyć ichnich języka a ja mam propozycje ty naucz ich naszego. 3 Iść na imprezę wziąć tych ludzi których nauczyłeś mówić po polsku zachlać się i śpiewać ("jeszcze po kropelce... itp)" :D ( no przynajmniej ja bym tak zrobił).

02.09.2011 17:32
📄
54
odpowiedz
zanonimizowany577884
45
Konsul

Taki zwykły turysta niczym kowalski z pewnością powinien na takim wyjeździe zrobić trzy szalone rzeczy których nie zapomni do końca swoich dni a mianowicie najpierw rozłożyć jakiś obóz na plaży skombinować sobie jakąś łopatę aby pobawić się w poszukiwacza skarbów i stać się bogatym no a jeśli na nic by nie trafił to trudno nadal by żył jak przeciętny pan kowalski. Drugą rzeczą z kolei jest wycieczka na golasa wokoło wyspy pewnie by to zajęło turyście cały dzień ale przeżycia były by piękne i było by się czym chwalić znajomym a w przyszłości wnukom. Ostatnio już trzecią rzeczą jest porwanie z brzegu wyspy jakiś bajerancki jacht warty kilka milinów i wypłynięcie nim na szerokie wody np. Pacyfiku no a następnie powrót do społeczeństwa i cieszenie się niesamowitymi przeżyciami.

02.09.2011 17:43
gearsecond
😊
55
odpowiedz
gearsecond
1
Legionista

Trzy rzeczy które można by zrobić tak ? Hmmm , jako że jesteś na wyspie to taki był by plan na 1 dzień :
1. Zrobić sobie podróż , popatrzyć na ciekawe miejsca na wyspie (domki , Jaskinie , las ...) Nigdy nie wiadomo , a nuż przyda ci się wiedza o takich pewnych , zacisznych i w sumie oddalonych miejscach ...
2. Na pewno są miejsca w których można by nauczyć się czegoś od natywnych , co jedzą , kultura może nawet jakieś narzędzia by ci pokazali robić (też przydatna rzecz ... ) :)
3. Na koniec przeszedł bym się po hotelu , i zobaczył co mi oferuje , popytał bym w recepcji , co oni mi polecają (i bym te rzeczy zrobił w przeciągu następnych dni , zaczynając oczywiście od tych które można zrobić na gołym niebie tzw : surf , nurkowanie itp , nie chciałbym odkładać ich na koniec , nigdy nie wiadomo czy pogoda się nie zmieni , prawda ?

02.09.2011 17:52
cloak_engage
56
odpowiedz
cloak_engage
14
Chorąży

1. Powinien przepić wszystkie pieniądze w pierwszą noc. Bez powodu.
2. Przez resztę pobytu powinien przepić wszystkie pieniądze nowo poznanych ludzi. Bez powodu.
3. Powinien zakręcić się koło jakiejś seksownej farmaceutki. Powód - darmowa aspiryna.

02.09.2011 17:54
👍
57
odpowiedz
olochmuro
1
Junior

Do 22 naszych zegarków? zostały mi 2 minuty :)
1. Odpalić koszulkę autorowi tego postu :)
2. przebrać się za szamana voodoo i łazić po mieście wrzeszcząc po polsku
3. popływać w basenie na plecach, grając jednocześnie w call of juareza na laptopie trzymanym na brzuchu

02.09.2011 18:20
58
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

olochmuro:
Cwany zabieg, ale obawiam się, że mam w laptopie ustawiony czas warszawski i jednak poczekam do prawdziwej 22 :)

02.09.2011 18:39
deTorquemada
59
odpowiedz
deTorquemada
199
I Worship His Shadow

1) Knajpa + coś mocnego na początek z kieliszka
2) Wbić się na nocną imprezę na plaży, gibać się w rytmie reggae z napalonymi (niekoniecznie maryśką) laseczkami, poznać kogoś interesującego ..
3) Gwoźdź programu - w rajskim klimacie - w trakcie imprezy, przy blasku lampionów i ogniska, popijając wódeczką, dać sobie wydziarać "pamiątkowego" tribala na ramieniu ...

I dlaczego ? Niech żyje wolność ....

02.09.2011 18:45
Yezu
60
odpowiedz
Yezu
6
Legionista

1] Paralotnia i oblecieć wyspę, notując przy tym co ciekawsze miejsca warte odwiedzenia.
2] Poskakać z wysokości do wody. Najlepiej na tle jakiegoś wodospadu.( Zawsze najlepiej to wygląda w oczach niczego nie podejrzewających tubylek tfu! turystek.)
3] Wziąść udział w zawodach laser taga, paintballa, berka "na waleta" nocą po okolicznej florze.

02.09.2011 19:17
sekret_mnicha
👍
61
odpowiedz
sekret_mnicha
205
fsm

GRYOnline.plTeam

Heh... pomijając nagły wysyp komentujących wpis juniorów, to jeśli Dead Island okaże się tak samo klimatyczna, jak jej promocja... Macie mnie :)

02.09.2011 19:23
62
odpowiedz
Rorg
6
Junior

1.Na dobry początek może warto się przejść po lesie - w końcu nie zaszkodzi powdychać trochę świeżego powietrza po tak długiej podróży i rozprostować kości.
2.Skoro jest tam port, można by wypożyczyć jakąś żaglówkę albo nawet motorówkę i wybrać się na wycieczkę dookoła wyspy.Tylko należy pamiętać żeby nie wczuć się zbytnio w żeglarski klimat i nie przesadzić z rumem bo to się może źle skończyć.
3.Trochę bardziej wymagającym ale zdecydowanie wartym zachodu pomysłem było by zanurkować z butlą. W takim egzotycznym miejscu na pewno mają sporo ciekawych kolorowych rybek i innych cudów.

Eh, miło byłoby zamieszkać na takiej wyspie. No chyba że tam też mają sesje i urzędy podatkowe.

02.09.2011 19:27
63
odpowiedz
JeffreJ
24
Chorąży

1. Cóż to za wakacje w tropikach bez windsurfingu? Trzeba wypożyczyć sprzęt i marsz do wody. Ale, ale... NAGO! Po pierwsze jest to szalone i raczej nikt by się na to nie odważył. Ale będzie Pan pierwszy, co na pewno zachęci resztę do zabawy. A jeszcze gdy laski dołączą, to huhu :D Nie ważne zgorszenie wśród spoważniałych grubych ryb - liczy się zabawa! W dodatku trafimy na youtube albo facebooka ;)

2. Może dreszczyk emocji? Najpierw pogadać z tubylcami o ich kulturze, legendach, wysłuchać dreszczowych opowieści, a później pobawić się z nimi w.. podchody:) Koniecznie późną nocą! Mamy las, tropiki, cisze, ciemność.... Emocje gwarantowane! Zobaczymy ilu odważnych się znajdzie..

3.Na nocnych baletach łatwo da się dostrzec sylwetkę potężnego murzyna... Ma "S" jako złoty naszyjnik! To musi być Sam B! Podejdź, zagadaj, gość jest w porządku i lubi się bawić rapem i rymami. Napisz tekst piosenki lub wiersz o wyspie Banoii. Niech Sam B. to zarapuje, ponoć lubi takie zabawy ;)

02.09.2011 19:29
Pexus
😉
64
odpowiedz
Pexus
39
Centurion

Fajna notatka. No cóż, nie byłbym sobą jeśli nie wziąłbym udziału w konkursie:

Pomyślałem, że człowiek po ciężkim locie, tym bardziej jeśli miałby takie towarzystwo jakie jest opisane w tekście powinien się odstresować robiąc kawały tym sztywniakom z hotelu :)

1. Wziąć ze sobą oranżadę w proszku (taką, co porządnie syczy ;p) zalać wodą i umieścić obok stojącego samochodu. Przestraszony właściciel będzie szukał z której opony leci powietrze :)

2. Nawiązują do gościa od bomb, świetnym kawałem jest żeby podłożyć delikwentowi tykający zegarek do walizki albo szafki. Koleś będzie panikował po całej wyspie, a gdy się okaże że to zwykły budzik, będą niezłe jaja.

3. Rzucić batonika bo basenu, batonik musi być obowiązkowo brązowy wiadomo dlaczego :D

02.09.2011 19:37
65
odpowiedz
Irrilevanta
1
Legionista

Niestety nie mam zbyt dużo doświadczeń jeśli chodzi o wyspy, ale moja wyobraźnia powinna wystarczyć ;)

Co bym zrobiła na miejscu Kuby? Na pięknej, nieznanej wyspie, otoczona tubylcami mówiącymi w niezrozumiałym dla mnie języku, mając za towarzysza Luigiego i nie chcąc zawieść pracodawcy (i fanów!) nudnymi notkami?

1. Stanowczo na samym początku wykręciłabym jakiś numer celnikowi ze śmiesznym akcentem ^^ (Może uciekanie przed jego gniewem sprawiłoby, że Kuba schudłby do tych wymarzonych 75kg ;) - zastanów się Kubo, wtedy już na pewno będziesz bożyszczem nastolatek, porównywalnym wręcz do Deppa czy Leto)

2. W wyniku niekompatybilności językowej poślubiłabym (niechcący) jakąś brzydką, najstarszą dziewicę z całego plemienia i kapnęłabym się o tym dopiero, gdy przyszłoby do konsumpcji.

3. Próbowałabym z pomocą kochanego Luigiego czym prędzej opuścić wyspę tak by nie złapała mnie ani nowo nabyta żona, ani paskudny celnik.

Potem okazałoby się, że wszystko dzieje się w mojej głowie, a ja jestem pacjentką z Shutter Island.

02.09.2011 19:38
66
odpowiedz
Axor
38
Centurion

Coś szalonego i na legalu? Hmmm...
Jest to wyspa tropikalna, wiec zapewne są tam rekiny, może spotkanie z rekinem? Oczywiście bezpieczeństwo ponad wszystko, załatw klatkę do oglądania rekinów. Jeśli faktycznie hotel luksus to pewnie i takie atrakcje maja...

Jeśli tam vodoo jest to może weź udział w jakimś rytuale hę? Wiele osób chce poznać praktyki vodoo, a ty, jako pisarz powinieneś wziąć udział w takim czymś żeby lepiej poznać i lepiej opisać :D

No i... hmm...BANAN! To co się podpina pod motorówkę, rozpędza się, ostry zakręt i ziuuu do wody :D
Bierz pod uwagę że mogą być tam rekiny :P

02.09.2011 20:08
MateuszJ.
😃
67
odpowiedz
MateuszJ.
1
Junior

Hmmmm... Trzy rzeczy jakie powinieneś zrobić?
Ważna rzecz to nauczyć się ichniejszego języka tak na wypadek gdyby Zombie zjadło tą część turystów która zna angielski ;P No przynajmniej najpotrzebniejszych zwrotów jakie mogą CI się przydać w przypadku napadu Zombie albo aby podziękować komuś lub spytać się gdzie jest [...] [Tu wpisz to co w danej chwili chcesz znaleźć]
Po drugie, sprawdź drogi ucieczki z wyspy i Hotelu. Jak by Zombie zaatakowało to będziesz wiedział gdzie uciekać ;) a nie biegał na ślepo jak jakiś głupi turysta. Przy okazji może znajdziesz miłe miejsce aby w spokoju posiedzieć i popisać, albo zaciągnąć jakąś osobę i pooglądać przyrodę i piękno natury ;)
Po trzecie, kup coś czym możesz zabić Zombie jak by Cię zaatakowało, a jak nie zaatakują to będziesz miał miłą pamiątkę z wyspy ;) Bardzo dobrym pomysłem była by laska szamana Voodo. Można roztrzaskiwać nią głowy Zombie a przy okazji trzymasz je na odległość. Dodatkowym atutem jest to że możesz do niej coś przyczepić dzięki czemu stanie się jeszcze bardziej zabójczą bronią. Oczywiście zakup jakiś inne rzeczy też aby nie wyglądać podejrzanie tylko jak zwykły turysta ;)
Taki mały poradnik abyś przeżył i mógł dalej tworzyć ;)

02.09.2011 20:15
68
odpowiedz
zanonimizowany773449
60
Konsul

Ludzie człowiek wybrał do pracy, żeby opisać jak inni ludzie o pełnym portfelu mogą poleniuchować na plaży i zapomnieć o Bożym świecie a Wy wyjeżdżacie z pomysłami na jakieś chore przygody. Oczywiście nie wszystkie :D A tak z drugiej strony to bardzo dobry tekst.

02.09.2011 20:18
69
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

JeffreJ - No właaaaśnie! tak mi się kojarzyło coś. Sam B. To jest ten koleś z Nowego Orleanu. Muszę poznać, a jakże :)

02.09.2011 20:22
70
odpowiedz
Zaba2501
1
Chorąży

Skoro jest to wyspa z tradycjami voodoo to bezapelacyjnie należy skołować laleczkę swojego sąsiada z pokoju - względnie nielubianego szefa, do którego - przed użyciem szpili lub zapalniczki - dzwonimy ;]. Drugorzędna sprawa to zapasy z aligatorami lub krokodylami ( zależnie od tego jaki/i czy w ogóle takowy gatunek występuje ) w budyniu z rodzynkami. Poza tym PAPUGI. Nie ma to jak nauczyć takową niewinną papużkę kilku zwrotów naszych kochanych pracowników budowlanych - i już zabawa murowana. I wreszcie na koniec poszukać odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytanie: ILE WAŻY KOKOS ?!

02.09.2011 20:39
71
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

Kumpla z pokoju? Staary, mam apartament :)

02.09.2011 20:41
72
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

A kokos to zależy. Ja myślę, że standardowo tyle, że jaskółka dźwignie. oczywiście afrykańska, nie europejska :)

02.09.2011 20:41
73
odpowiedz
Zaba2501
1
Chorąży

Hehe, chodziło mi o jakiegoś delikwenta z pokoju OBOK. Niestety myślę szybciej niż palce nadążają pisać ;]

02.09.2011 20:48
74
odpowiedz
Pkamil18
23
Legionista

1. Powinien w nocy wyjść z luksusowego ośrodka i przespać jedną noc, na plaży, pod gołym niebem. - Ponieważ powinien dostrzec jak piękne mogą być bez chmurne gwieździste noce.

2. Poszperać w pobliskiej bibliotece lub archiwum jakiś wskazówek albo mapy skarbu. - Ponieważ może się wzbogacić, jeśli tylko uda mu się przemycić skarb do polski, a jeśli nie znajdzie, przynajmniej będzie miał jakieś informacje o wyspie przez przeczytane wcześniej lektury.

(...brak pomysłu...)
3. Z przegrzania i chęci trochę ochłody powinien rozpalić ognisko i zatańczyć 'Taniec deszczu". Jeśli nie zadziała, rzucić się na golasa do morza. - Ponieważ ochłodzi się trochę i będzie miał niezapomniane przeżycie.

02.09.2011 20:53
75
odpowiedz
Teeraal
1
Junior

1. Przejść się po wyspie i poszukać najstarszego jej mieszkańca - tacy zawsze mają dużo do powiedzenia i na pewno wskażą o wiele ciekawsze miejsca odwiedzin niż hotelowe przewodniki. A jeśli na wyspie istnieje kultura związana z VooDoo - tym większe prawdopodobieństwo znalezienia czegoś/kogoś o czym/kim będzie można napisać.
2. Jeśli jest taka opcja - nurkować - kto wie co znajdzie się w wodach otaczających taką wyspę. Może jakiś nieznany nauce gatunek ryby/innych? Może wrak zatopionego statku? Cokolwiek to będzie, niemal na pewno będzie to ciekawsze niż np. stare pralki i opony zatopione w polskich wodach.
3. Znaleźć najwyżej położony punkt na wyspie i razem z miejscowymi i gośćmi hotelu zbudować jak najdłuższą zjeżdżalnię wodną, prowadzącą aż do samego morza. A wzdłuż niej zorganizować imprezę w stylu karnawału w Rio. Taka "przejażdżka" i do tego impreza na pewno będą niezapomnianym przeżyciem.

02.09.2011 21:23
76
odpowiedz
Ebony & Ivory
7
Legionista

Trzy szalone rzeczy... Gdybym był na Twoim miejscu, z pewnością spróbowałbym:

1 - wyruszyć na samotną, długą wyprawę wgłąb wyspy. Tylko ja, dzika przyroda i ulubiony aparat fotograficzny - nic by mnie nie odciągnęło od tego pomysłu, to tak zwany "no-brainer". Poszukiwanie pięknych widoków, nieodkrytych miejsc, obserwowanie zwierząt... Bajka. Plusem jest fakt, że na odciętym od świata kawałku lądu nie powinno być dużych, niebezpiecznych dla ludzi drapieżników (inaczej bałbym się wyjś... ekhm... bałbym się, że w samoobronie skrzywdzę jakiś zagrożony gatunek).

Wersja alternatywna: wypad grupowy, LARP z LOSTa an drugim końcu wyspy.

2. - założyć zespół. Po co chodzić na koncerty i patrzeć, jak lokalni muzycy zbierają najlepsze dziewczyny dla siebie? Kocham muzykę i jestem pewien, że przy odpowiednim podejściu mógłbym w tydzień znaleźć odpowiednich ludzi (miejscowych lub innych turystów, nieważne), ułożyć kilka kawałków, zagrać kilka prób i ze dwa koncerty. Fajnie by było, gdyby ludzie nie ocenili potem tej spontanicznej inicjatywy w kategorii totalnej szmiry... No, ale to nie jest konieczne, przede wszystkim chodzi o dobrą zabawę i nowe znajomości.

3 - wprowadzić nieco sportowej rywalizacji. Wyzwałbym lokalnego plażowego playboya (na każdej jest taki, nie ma obawy) na pojedynek w czymś, w czym jestem dobry - np. w opłynięciu wyspy dookoła na czas. Nie bardzo orientuję się, jak duża jest Banoi, ale najwyżej ustaliłoby się jakieś punkty kontrolne... Oczywiście istniałoby tutaj ryzyko porażki, ale przecież mogę tylko zyskać - jestem turystą, który niedługo stąd odleci i pewnie nie zobaczy tych ludzi już nigdy więcej...

Ech, przez ten konkurs nabrałem ochoty na spakowanie się i wypad na tropiki :\

02.09.2011 21:43
D.J.DIVI
😈
77
odpowiedz
D.J.DIVI
28
Chorąży

1. Rozpalić sporych rozmiarów ognisko na plaży (i nie mam na myśli jakiegoś popierdółkowatego ogniska z kilku większych patyków) oraz zbudować prowizoryczną skocznię, z której można skakać na nartach wodnych.

2. Skok na spadochronie z dachu hotelu? Czemu nie! Ale dodajmy do tego podłączoną do paska linkę holowniczą od motorówki. Tak powinno się zwiedzać i podziwiać widoki.

3. Spróbować imprezować z miejscowymi barmanami i sprzątaczami - to właśnie te osoby pokażą turyście najlepsze miejscówki, najlepsze panny i strasznie dziwne miejscowe alkohole z kokosów. Jest 30% szans, że następnego dnia obudzimy się bez portfela w jakimś wypizdowie 20km od hotelu, ale co tam - RAZ SIĘ ŻYJE!

02.09.2011 21:47
78
odpowiedz
tjs
1
Junior

A.. no.. to tak.
Jako, że jest to niezwykły wyjazd, to, jak wiadomo, trzeba wyssać z niego wszystko to, co najlepsze. A jako, że nasz turysta jest w pracy i ma wszystko za darmo, a jedyne co musi robić, to pisać, może najeść się życia na resztę swoich (kto wie jakich?) dni. Tak więc tego pierwszego dnia..
Po pierwsze: Zamówić jedzenie. Dużo jedzenia. Wszystko, co tylko jest; wziąć wszystko to, co uwielbiamy (jeśli jest dostępne) i wszystkie te rzeczy, które nigdy nie pokryły naszego języka.
Po drugie: Leżeć, leżeć i leżeć w łóżku, wannie, samemu czy z kimś. Uśmiechać się do słońca i delektować się nim. Słuchać szumu fal, podziwiać błysk gorącego jak i usypiającego nieba. Rozświetlać źrenice migocącymi gwiazdami. Po prostu korzystać z wszelkiego dobra, które Bóg wyszydełkował w tym rejonie ziemi.
Po trzecie: Czuć się jak król. Jeśli jest kelner, jakiś pachołek, ktoś odpowiedzialny za obsługę, to trzeba go ciągnąć za smycz! Nie ruszać palcami, jak najmniej walczyć stopami z grawitacją. A jeśli już gdzieś pójdziemy, trzeba czuć się jak sam władca; niczym się nie przejmować, wszystko olewać, palić tam gdzie nie wolno, zamieniać hotel w wodę, piach w niebo. I tak dalej.

Na każdych wakacjach trzeba załadować sobie beztroski do kieszeni. Nigdy nie wiadomo kiedy zanurkujemy nogami w błocie. A przy okazji tej całej sielanki, tej całej wygody, nietuzinkowej przyrody, bez problemu możemy znaleźć kilka ciekawych notek; ocenimy hotel, jedzenie, wygodę, obsługę, okolice, panujące zasady na wyspie.

02.09.2011 21:57
79
odpowiedz
Rykoszet21
1
Junior

1. Wbić się w tradycyjny polski strój "sandały + białe skarpetki" i pytać innych, w różnych językach "Zgadnij skąd jestem?"
2.Robić zdjęcia tubylcom (najlepiej aparatem co zdjęcia od razu wychodzą) i gadać im że się potrafi zamykać ludzką duszę w takich małych kwadracikach. Naturalnie można zbierać fanty za oddanie "duszy".
3. Ożenić się z córką wodza miejscowego plemienia.

02.09.2011 21:59
80
odpowiedz
LubieGroszek
1
Legionista

1. Zjeść człowieka, tylko mięsistego nie żylastego.
2. Przespać się z facetem (wyspa nikomu nie powie).
3. Kupić kilku murzynów - dla siebie i rodziny.

02.09.2011 22:07
81
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

Masa świetnych pomysłów, ale numer z papugą kupił mnie najbardziej. zaba2501 wiszę Ci koszulkę stary (czuwaj tu do końca naszej akcji, a zgadamy się jak ci ją przekażę) a na dniach lecę po papugę i po laleczkę. Tymczasem jutro opowiem Wam o tym jak poznałem kucharza i jeszcze takiego jednego... nie, z tym poczekamy już do jutra.
Lecę wykąpać się w oceanie.
Dzięki za mega pomysły i mam nadzieję, że jak jutro coś mnie będzie dręczyć, też będziecie w zasięgu.
CU

02.09.2011 22:10
👍
82
odpowiedz
Zaba2501
1
Chorąży

Ło rajuśku, dziękuję bardzo i naprawdę nie mogę uwierzyć ! :D

PS. A o "Kłamcę 4" i tak będę Ci głowę suszył !

02.09.2011 22:15
83
odpowiedz
Zaba2501
1
Chorąży

PS2. Będę nachalny i koszulkę poproszę od razu z autografem hihi ;] !

02.09.2011 22:17
84
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

z autografem to dopiero jak wrócę :) Krąż gdzieś tutaj i koniecznie czytaj tego bloga do końca mojego pobytu. Będzie się działo.

02.09.2011 22:29
Yezu
85
odpowiedz
Yezu
6
Legionista

taaaa i Natanek w natarciu zaraz....

03.09.2011 10:52
Wyrok
86
odpowiedz
Wyrok
36
Pretorianin

Jak zwykle jakiś Junior zgarnia nagrodę. Nie mówię, że zła odpowiedź bo motyw z kokosem, z Monty Python'a, nawet u mnie zajął by wysokie notki. Problem tkwi w szczegółach. Zwyczajnie ktoś mógł sobie zrobić kilka kont z danymi np babci Jadzi z NiuDżerzej i zwiększać swoje szanse dodając kilka odpowiedzi. Konkursy, mimo że z dobrymi nagrodami, to nie najlepsza strona gier-online. I nie czepiam się, tylko stwierdzam fakt, bo to nie pierwszy taki cyrk. Nawet nie chce mi się słuchać kolejny raz, że założycie mi sprawę w sądzie za pomawianie waszej firmy. Jak by wszystko miało jakieś ręce i nogi to bym nic nie pisał.

03.09.2011 11:23
87
odpowiedz
Roman666666
13
Chorąży

Z wielką niecierpliwością czekam na to aż tempo akcji zostanie "odrobinę" podkręcone, bo jeśli chodzi o rzeczy typu "co byś robił na rajskiej wyspie" to jedyną rzeczą jaka wpadła mi do głowy jest delikatnie mówiąc obijanie się. :D Jeśli chodzi natomiast o survival pośród niezliczonych hord zombie, to już od dawien dawna mam w głowie ułożony plan "na wszelki wypadek". ;)

Ps. mam nadzieję że z pośród tych wszystkich komentarzy oraz samego bloga będziesz czerpał garściami inspirację, i napiszesz książkę utrzymaną właśnie w tych klimatach. To wg. mnie była by największa nagroda dla nas wszystkich.

03.09.2011 14:01
88
odpowiedz
Jakub Ćwiek
1
Dead Island

Wyrok - słodyczy ty moja :) wiesz na czym polega luksus faceta, który dostaje darmowe wakacje na odległej wyspie i jeszcze parę nagród które może rozdzielić wedle własnego uznania? Przede wszystkim na tym, że sam jest sobie sterem i okrętem. Nagradzałem pomysły, nie ludzi, bo akurat te mi podeszły i myślę jak je ograć w realu.
A co do zakładania spraw i innych takich... bądź poważny. To zabawa.
Chcesz się dobrze bawić? Zapraszam na pokład. Chcesz marudzić - Twój wybór, ale nie psuj mi wakacji :)

05.09.2011 13:31
89
odpowiedz
esteleath
3
Legionista

1. Proponowalbym zaprowadzic Alfreda do jakiejs jaskini jak sie jakas znajdzie i zapoczatkowac nowego Batmana! ;p
2. Zdobyc informacje o zakazanych miejscach, do ktorych najstarsi szamani Voodoo zabraniaja sie wszystkim zapuszczac i udac sie tam, najlepiej z przewodnikiem i przestraszyc go na smierc :D
3. Zaprojektowac strone WWW, ktora wskazywalaby na to, ze jestes szpiegiem miedzynarodowym rozmiarow Jamesa Bonda i wziac na ten numer najlepsza laske z okolicy ! ;)

Go for it man!

gameplay.pl Banoi Blog - notka pierwsza Ta z „początkiem pięknej przyjaźni”