Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Ludologia Vulgaris I - Filozofować o grach

16.07.2011 18:53
yasiu
1
yasiu
186
Legend

zapomniałem o tym w tekście wspomnieć. żaden to debiut, wystarczy popatrzyć na teksty Roja, Antaresa, nawet Shinka czy innych blogerów tu na GP i w innych miejscach internetu. Jeśli tylko nie patrzą bezkrytycznie na gry tylko o nich myślą, zastanawiają się, dlaczego coś zrobiono tak, a nie inaczej, filozofują.

Chętnie z Clawzem przyjmiemy wszelkie uwagi co do tekstu. Kolega raczej na codzień pisze teksty o wydźwięku wybitnie naukowym i akademickim, ale obiecuje się przestawić na bardziej 'vulgaris' :D

16.07.2011 19:17
2
odpowiedz
clawz71
7
Legionista

Tak gwoli wyjaśnień, dla wszystkich, którzy wątpią: istnieję w rzeczywistości i nie jestem wytworem wyobraźni Yasia.

16.07.2011 19:47
Zdenio
3
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Reakcja na wypowiedź Von Zaya, jak sądzę. Mnie ona i zaskoczyła i zasmuciła, serio. Nie wiedziałem, że autor takich fajnych materiałów o grach wyskoczy nagle z podejściem zakrawającym o "gry to tylko pusta rozrywka, zabawki dla dzieciaków".

Bardzo fajny wpis. Dyskutujcie i filozofujcie, rozkręcajcie dyskusje - może jestem nolife i dziwak, ale lubię "rozkminy" i dysputy o grach wideo trochę głębsze niż te w komentarzach pod recenzjami.

16.07.2011 20:51
😁
4
odpowiedz
Kazioo
86
Senator
Image

hahahaha, ale was boli, ale was boli.

16.07.2011 20:59
yasiu
5
odpowiedz
yasiu
186
Legend

ale jakoś dokładniej Kazioo mógłbyś powiedzieć? Co boli? Bo wiem, co będzie bolało jutro, ale teraz, raczej nic nie czuje.

16.07.2011 21:00
SirFallas
6
odpowiedz
SirFallas
7
Legionista

A może zrobicie z tego serie podcastów lub vblogów?

Rzucam to pytanie, ponieważ zapowiada się to na długie teksty. W dzisiejszych czasach przecież nikt nie czyta(ja się do nich nie zaliczam) - potwierdzają to różne badania.

16.07.2011 21:03
😜
7
odpowiedz
Pep☺
1
Junior

radziłbym, żeby jeszcze więcej kolesi lorda napisało obronny artykuł bądź przychylną reckę

16.07.2011 21:15
yasiu
8
odpowiedz
yasiu
186
Legend

SirFallas - jest to jakaś opcja, ale może być ciężka do zrealizowania, szczególnie podczas roku akademickiego.

juniorze szanowny, miło, że zarejestrowałeś się żeby napisać ten komentarz. w jaki sposób to jest obronny artykuł? to, ze na poczatku napisałem coś, co nawiązuje do wypowiedzi vonzaya nie sprawia, że w jakikolwiek sposób nawiązujemy później do tego co mówił. pomysł padł ze strony clawza który o całej sytuacji nie ma zielonego pojęcia, jak pokierować pierwszą część, wyszedł ode mnie. ale znów, gdzie ty tu jakąś obronę widzisz? i po co w ogóle bronić kogoś/czegoś co lub kto samo doskonale się broni?

a 'kolesi' szukaj tu ze świecą.

16.07.2011 21:16
9
odpowiedz
tytkam
33
Centurion

Pep&#9786;<------------

Tobie radzę, byś zwołał więcej ziomków bo na youtube faktycznie królujecie ale tutaj kolesie Pana Makuły są w opozycji. Szkoda, że wakacje się zaczęły i nie można na forum klasowym ogłosić mobilizacji :/ No ale od czego jest nk.pl?

16.07.2011 21:26
10
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

No no, Lord umie promocję robić...
(nie w aluzji do artykułu, ale do tego sztucznego konfliktu)

16.07.2011 22:26
11
odpowiedz
Veeteck
36
Chorąży

Zdenio --> nie przesadzajmy, myślę, że "gry to pusta rozrywka" będąca jakoby wypowiedzią Von Zaya to Twoja interpretacja, chodzi tu o "konflikt" mający bardzo głębokie podłoże, będący napędem rozwoju ludzkości, jakkolwiek śmieszny i mały wydawałby się nie-graczom. Można rechotać (z ignorancji), ale można przeczytać "Symbole Przemiany" C.G.Junga chociażby od rozdziału "spory teologiczne dawnego kościoła", aby zauważyć jakąś analogię. W uproszczeniu - jedni obstawali przy dosłownej interpretacji Biblii, drudzy przy przenośnej interpretacji, i chociaż z pewnością stał za tym interes polityczny, to niewątpliwie również "sposób patrzenia na świat"
Jeśli "gry" potraktować w kategoriach interpretacji "biblijnej" to uderzył mnie wydźwięk wypowiedzi obydwu "przeciwników" Pana Makuły i Gonciarza - czy nie wynika to prostu z różnic osobowości a nie z jakichś obiektywnych przesłanek?
Takie mam wrażenie, iż Pan Makuła przedstawia sposób widzenia "dionizyjski", ludyczny, "dosłowny", o czym świadczy charakter jego wypowiedzi w materiale wideo, który ostatnio oglądałem (strumień świadomości, bogactwo skojarzeń, płodny chaos) a Pan Gonciarz spojrzenie "apollińskie" (klarowność przekazu, hierarchia wniosków, buduje piramidalne teorie). Obydwaj panowie to wielkie osobowości, bez dwóch zdań, ale totalnie inny odbiór rzeczywistości, być może w kategoriach uczucie-myślenie (obie to funkcje racjonalne wg Junga). Wyczuwam tu jakiś pierwotny antagonizm. Czuć, że Pan Gonciarz to pasjonat, że kocha gry, chce budować ich przyszłość i że jest w pewnym sensie pionierem. Kojarzy mi się z Walterem Skinnerem, ojcem teorii behawioryzmu, który dowodził, iż wszelkie nasze działania są efektem mierzalnego bodźca, nie pozostawiając miejsca "duchowi". Wydaje mi się, iż Pan Gonciarz stara się wszystko, mówiąc w uproszczeniu "unaukowić", sprowadzić do wspólnego mianownika (przykład, który teraz przyszedł mi do głowy: Alien Breed 3 Descent - w recenzjach można natrafić na określenie "nudna", ale o co chodzi tak naprawdę? Gonciarz w swojej książce jednak drąży temat, tak więc używszy jego optyki rozpoznamy po prostu zbyt rzadkie "nagradzanie" gracza chociażby dopałkami (przyklad - istnieje tylko jeden slot na upgrade - jeden na całą grę dla każdej z kilku broni). Nagroda-kara: typowo behiawiorystyczne, redukcyjne ujęcie, nie pozostawiające miejsca "duszy". Tresura, monitoring, wieli brat - tego typu rzeczy przychodzą mi do głowy, a więc czy to podejście (niewątpliwie trafiające w gust tych, którzy chcą manipulować masami) nie okaże się zgubne (gry jako narzędzie interaktywne sterujące konsumpcją w szerokim znaczeniu w przyszłości) - czy Gonciarz mimo szczerych chęci i iskry geniuszu nie stoi nieświadomie po Ciemnej Stronie Mocy? Qrna, nie sposób ocenić, ponieważ, jak śpiewa Łona, nie wiemy dokąd i skąd idziemy..

16.07.2011 22:27
12
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

Przecież cały gameplay.pl sam w sobie jest dowodem na to, że o grach idzie dyskutować i dyskutować warto, tutaj materiały ROJA robią świetną robotę. Jeśli to nawiązanie do wypowiedzi Vonzaya to nie o takim filozofowaniu o grach mówił. No ale najłatwiej przyczepić się do jednego słowa wyrwanego z kontekstu całej wypowiedzi. Pozdrawiam.

17.07.2011 08:52
ROJO.
👍
13
odpowiedz
ROJO.
136
Magia Kontrastu

Dziękuję Panowie za pamięć i uznanie - yasiu, bardzo fajny art i pomysł na niego. Trzeba promować zjawisko (jak i termin) ludologii. Pozdrawiam Ciebie i kolegę.

17.07.2011 10:42
14
odpowiedz
zanonimizowany773449
60
Konsul

Mnie zastanawia czy wszystko co napisze ktoś na Gameplay'u będzie uznane za komentarz do sporu Krzysztofa Gonciarza i Von Zaya ? Może zróbcie jeden wpis na GP i niech tam się wszyscy wyżalą.

17.07.2011 11:45
AntaresHellscream
15
odpowiedz
AntaresHellscream
44
Pretorianin

gameplay.pl

Ja również bardzo dziękuję za pamięć i uznanie. Zawsze uważałem, że interesowanie się tworami kultury, w tym przypadku grami, którym poświęca się sporo czasu, powinno być raczej naturalnym odruchem. Fakt, że gdy idę do kina na niewymagającą komedię, to nie szukam w sieci informacji pozwalających mi na odkrycie drugiego dna. Ale z drugiej strony, tak samo nie doszukuję się filozofii w sieciowych strzelankach (choć i tam, czasem coś jest zaszyte, np. symbolika albo mechanizmy społecznościowe). Grunt to być świadomym odbiorcą i nie pozostawać w miejscu.

17.07.2011 12:01
yasiu
16
odpowiedz
yasiu
186
Legend

Ja się szerzej wypowiem dziś wieczorem, jak wrócę do domu. Dzięki za komenarze na temat, za te nie na temat również ;)

Antares - wcale nie trzeba być świadomym odbiorcą, nic w tym złego że bierzesz co jest jakie jest i o tym nie myślisz. 'oni chcą, byś ty był konsument, nie myślał, ale działał jak instrument' - to normalne, tak samo jak normalne są hodowle łososi czy kurze fermy.

17.07.2011 20:12
yasiu
17
odpowiedz
yasiu
186
Legend

skatefish - ta wypowiedź jest wyrwana z kontekstu, to prawda, ale za nią poszły głosy ludzi powtarzających to samo. gry są tylko rozrywką, odskocznia na chwilę i po kiego grzyba o nich dyskutować?

wpis powstałby tak czy inaczej, bo clawz wpadł na ten pomysł będąc nietkniętym przez cały temat vz-kg. mamy pomysły, dobrze nam się zazwyczaj rozmawia na przeróżne tematy, czemu nie porozmawiać o grach i przy okazji czegoś się od siebie nauczyć?

no i prawdę piszesz, cały gp jest dowodem :)

veeteck - bardzo ciekawy komentarz :)

simian - nie zdechną, ale mogą zmienić postać, może warto się nad tym zastanowić, w jakim kierunku to pójdzie? :)

17.07.2011 20:21
Q&Q
😐
18
odpowiedz
Q&Q
28
Centurion

#3

Nie wiedziałem, że autor takich fajnych materiałów o grach wyskoczy nagle z podejściem zakrawającym o "gry to tylko pusta rozrywka, zabawki dla dzieciaków".

Bo to prawda. Nawet jeśli wyjdzie jakaś rzeczywiście wybitna gra (Planescape: Torment, System Shock, etc.) to i tak zostaje niezauważona przez "graczy".

18.07.2011 00:38
19
odpowiedz
dezerter69
39
Chorąży

Ktoś podrzuci link do artykułu/ów o które toczy się tutaj walka ? Ten o "gry to pusta rozrywka " ?

Co do artykuły ,świetna sprawa. Też mam kolegę z którym kochamy filozofować na przeróżne tematy. Jesteśmy też fanami teorii spiskowych w znaczeniu humorystycznym, nie wierzymy w nie ( nie we wszystkie :P). Np ,że gry są produkowane przez korporację, które zaś sterowane są ludźmi "zza kurtyny" . Jedne gry tworzone są by zniewolić niektóre umysły słabszych graczy np. MMO. A inne które pod przykrywką dobrej gry z przesłaniem są reklamówką. Gry tworzone są w taki sposób by identyfikować się z bohaterem i by ludzie chcieli być tacy jak on, niech więc kupują nasze produkty i upodabniali się do niego.
Oczywiście te "teorie" to tylko humorystyczne wybiegi by "dostać się do głębszego dna świata sterowanego przez korporacje i pieniądze"
Nie bierzcie ich oczywiście na serio, tworzone są w mojej zwariowanej głowie tylko dla zabawy. Ale czy aby na pewno ?

18.07.2011 01:51
Flyby
😊
20
odpowiedz
Flyby
184
Outsider

Tak po "mojemu" - to można zacząć od określenia "pusta rozrywka" ;) Co to znaczy w ogóle "pusta rozrywka" ? Czy kiedy bawimy się n.p. na jarmarcznej strzelnicy to jest właśnie "pusta rozrywka" ?
A przecież pierwsze "strzelanki" komputerowe takie właśnie strzelnice przypominały ;) Dopiero potem wspomagane naszą wyobraźnią ( i wyobraźnią programistów) obrosły obrazem i treścią.
Czy gry jako takie (karciane czy planszowe - brydż czy szachy) to "pusta rozrywka" ? ;)
A przecież komputer już dawno "zawłaszczył" je wszystkie, dodając oprawę i warianty. Dlaczego z takim powodzeniem z filmów można robić gry i odwrotnie, z gier filmy ? To dalej "pusta rozrywka" ?
To razem z grami powstawały symulatory sprzętu i walki - walki od stopnia taktycznego do strategicznego. Ile w tym było zasługi gier właśnie - niech kłócą się fachowcy. ;)
Cechą gier komputerowych jest interakcja - to dzięki niej uzyskujemy elementy niedostępne w książce, filmie - czy ..aaach, ucieszą sie nolajfy - nawet w życiu ;)

18.07.2011 11:14
21
odpowiedz
zanonimizowany570098
54
Konsul

Na zdjęciu koleś po lewo chyba brał przykład z Shusheia z League of legends :D
Też wyskoczył do wywiadu z taka butlą

18.07.2011 11:18
yasiu
22
odpowiedz
yasiu
186
Legend

ten po lewej to ja, a butla... nie mogę mówić o butli :)

19.07.2011 20:40
23
odpowiedz
clawz71
7
Legionista

yasiu, powiedz wprost - gdybyś powiedział mu o butli, to musiałbyś go zabić.

19.07.2011 20:42
yasiu
24
odpowiedz
yasiu
186
Legend

to prawda :)

zastanawiamy się powoli nad kolejnym tematem, ja będę się urlopował, ale to nie przeszkadza w pisaniu :D

gameplay.pl Ludologia Vulgaris I - Filozofować o grach