Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

tvgry.pl Przegląd tygodnia - na kolonię!

początekpoprzednia1234
15.08.2010 19:15
751
odpowiedz
MrViper
7
Junior

Najlepszą grą w jaką grałem jest Assassin's Creed I, gdyż pokazuje prawdziwe oblicze zabójcy.

15.08.2010 19:23
752
odpowiedz
AIDIDPl
114
PC-towiec

Może już było ale wg mnie najlepsza gra w jaką grałem, która pod wieloma względami jest dobra to CoD4 i GTA IV.

Ale skupię się tu na GTA IV, która jest jednak grą lepszą. Pomijając rozbudowany i dopracowany system rozgrywki, to fabuła jest fenomenalnie świetnie napisana i historia Niko Bellica jest bardzo filmowa (jak cała gra). W żadnej innej grze jeszcze nie spotkałem się z czymś takim co nazwałbym grą "najbardziej życiową" (nie mylić z "grą życia") czyli najbardziej zbliżoną do czasów, w których żyjemy. w GTA IV to wszystko jest, jest pokazane inne życie niż te które znamy z rzeczywistości, ale takie które jednak istnieje. Nie ma tu fantastyki, ani nic czego nie byłoby w normalnym świecie. Świat gangsterów, pieniędzy, trudnych wyborów, narkotyków, morderstw i korupcji. Historia NB, choć fikcyjna, przedstawia człowieka, któremu niejednokrotnie powinęła się noga, idealnie pokazuje życie w wielkim i niebezpiecznym mieście. W pozostałych GTA było wg mnie za dużo przemocy, nierealistycznie za dużo, w GTA IV jest to wszystko jakby wyważone. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie.

Grę oceniam na 9/10...

15.08.2010 19:37
753
odpowiedz
Darkhunter
8
Legionista

Dla mnie najlepszą grą była Age of Empires 2, gram w nią od dawna. Moim zdaniem grafika jest nie ważna a fabuła jest dla tego gram w tą gre od ok. 9-10 lat. Polecam i pozdrawiam, Darkhunter.

15.08.2010 19:44
754
odpowiedz
benek65
9
Junior

Dla mnie najlepszymi grami mego życia jest seria Fable. Kiedy zacząłem grać w Fable: Zapomniane Opowieści zauroczyła mnie historia, wszystko było opowiedziane ciekawie i ekscytująco, rozwój postaci był bardzo dobry, a szukanie srebrnych kluczy zmusiło mnie do użycia poradnika. Podobały mi się Demonicznie Drzwi, a wyborów moralnych było wiele. Kiedy grałem w Fable 2 to naszła mnie tylko jedna myśl: Ta gra biję poprzedniczkę o głowę, a nawet dwie! Świetna grafika, dużo bardziej skomplikowane wybory moralne i pies jako minimapa, tego mi było trzeba. Przeniesienie gry o kilkaset lat, pojawienie się kilku rodzai broni palnych i wykupienie wielu posiadłości jak i sklepów bez potrzeby zabicia właściciela było dobrym posunięciem. Multiplayer i sposób w jaki mieszkańcy Albionu postrzegali naszego kolegę (który dołączył do naszej przygody) było świetne. Mówcie co chcecie, ale ta gra jest właśnie moją życiową grą!

15.08.2010 19:44
👍
755
odpowiedz
boykris
8
Legionista

Witam. Proszę przeczytać :). Powiem tak, moją elektroniczną przygodę zaczynałem (poważnie) od Najdłuższa Podróż
The Longest Journey (Najdłuższa Podróż) - jest to gra, do której wracam do dziś dzień. Kiedy myślę o Niej przechodzą mnie ciary, napisałem nawet rok temu do FunCom'u i CD Projektu z prośbą o udostępnienie praw autorskich, bo wahałem się z myślą napisania książki opartej na fabule z tej gry - niestety, żaden członek tych ekip nie zajrzał na skrzynkę pocztową. Do dzisiaj, mam wielką ochotę (po graniu nawet w drugą część, która zupełnie nie oddawała tego klimatu) powrócić do korzeni. Jest to gra (według mnie) mało znana, a uważam, iż można ją śmiało polecić i wypada piorunująco dobrze na tle dzisiejszych wielobudżetowych supergraficznych produkcjach, nie zależy mi na żadnych nagrodach, chciałbym żeby młodzi ludzie sięgnęli po tą fantastyczną grę. Pozdrawiam boykris.

15.08.2010 19:45
756
odpowiedz
Rickardooo
18
Legionista

Najmocniejszym kopniakiem był dla mnie Wiedźmin. Środek nocy a człowiek się głowi ; hmm a może nie powianiem go zabijać, cholera co ja zrobiłem... i spać nie można :P

15.08.2010 19:46
757
odpowiedz
Matix P L
3
Junior

Gra która najbardziej utkwiła mi w łepetynie to Apostołowie Święte Ziemie. Nie wiem dlaczego ale bardzo miło było powalczyć nacją po której stoi Bóg i zniszczyć Górskie Klany, lub taką diabelską nację

15.08.2010 20:17
😊
758
odpowiedz
Hekkorip
7
Legionista

heh. Moją ulubioną grą z dzieciństwa był unreal tournament 2004. To było coś, dzięki czemu pokochałem gry. Najlepsze było przejmowanie punktów, jeżeli można to tak nazwać, a kolejno niszczenie bazy przeciwnika

15.08.2010 20:19
759
odpowiedz
HPV
33
Centurion

Jaka jest najważniejsza gra mojego życia ?
Bez wątpienia GTA IV.
(tysiące rozwścieczonych, fanboy-owskich komentarzy skierowanych w moją stronę...)
Otóż od GTA San Andreas 'kocham' tą serię pod każdym względem. Począwszy od jazdy samochodem po otwartym świecie, co kocham najbardziej, przemieszczaniu się pieszo po tętniącym życiem mieście oraz niesamowicie klimatycznych dla mnie misji skończywszy na niesamowitej grafice, niesamowitych lokacjach oraz, jak to w filmiku ujęliście, smaczkach, detalach, dzięki którymi chce się z każdą minutą pogłębiać i odkrywać coraz to WIĘCEJ.
Po prostu GTA IV zasługuje na podium mojej "gry życia"
Na drugim miejscu, jeśli to ważne, Crysis.
Przede wszystkim za swojego rodzaju innowację oraz świetną oprawę graficzną gra zasługuje na laury z mojej strony (czekam niecierpliwie na kontynuację).
Trzecie miejsce i tu szok... klasyk. Oddworld: Abe's Oddysee
Pierwsza gra, którą dostałem na pierwszą konsolę (PSX), pierwsza gra która mnie zszokowała oraz pierwsza, której się bałem ;P
Była niesamowita klimatycznie, niesamowita graficznie i pomysłowo.
Wszystkie trzy gry gorąco polecam każdemu, kto kocha jazdę samochodem, zaawansowane strzelanie oraz ucieczki przed gryzoniami ;D

Just TVGRY.pl ;D

15.08.2010 20:32
😉
760
odpowiedz
maxan
66
Pretorianin

Hm ciężko powiedzieć na której gierce się wychowałem...

Granie zacząłem bodajże od amigi (u kuzyna) - bomberman - rozgrywka nawet do 4 graczy , świetna grafika i grywalność - to było coś...
Kolejnym moim niezapomnianym przeżyciem był pegazus i chyba najbardziej kultowa gra - Mario ;D
Jeśli chodzi o przygodę z PC to będzie to Warcraft 2 - grafika, gameplay, wielkość świata itp. moja pierwsza przygoda z grą na pc - 1996 r ( u kuzyna lecz tym razem innego ;] ) ;D Nawet w dzisiejszych czasach gierka prezętuje sie nieźle !
Ostatnio znowu przesiadłem się na konsole i oczarowały mnie gears'y oraz bioshock - najlepsze gry tej generacji !
... podsumowania nie będzie ;]

15.08.2010 20:55
761
odpowiedz
markolino
15
Chorąży

Jak zawsze super przegląd, a to na konkurs:
Od zawsze byłem zakochany w grach mmo (szczególnie zimą zagrywałem się w tego typu gry). Pierwszą grą w którą było mi dane zagrać była gra (ŚMIECHY WIEEELUU LUDZII) pt. Tibia w 2001 roku przy łączy 128kb/s i komputerze sprzed 9lat ze zintegrowaną kartą graficzną była to gra wręcz cudowna. Masakrowanie potworów w ilości 10 sztuk na 20 sek do tego dochodził system PvP w którym można było bez wydawania prawdziwych pieniędzy zwyciężyć amerykańskie dziecko neo i zabrać mu jego cały dorobek (marzenie w dzisiejszych czasach). Dodatkowo ogromna przestrzeń, bicie bossów, masa przedmiotów i ten klimat. Przy tej grze siedziałem kilka godzin dziennie (nawet w szkole na informatyce pół klasy exp-iło) . rozmowa z ludźmi z całego świata. Od tamtego czasu gry mmo stały się dla mnie hobby niestety Tibia w 2005 roku została opanowana przez wszechobecny w tej chwili itemshop ( w Tibi go nie ma ale 90zl na 3 miechy = 2/3 czarów, 2/3 map, itd) a zwykły niepłacący człowiek miał jakby wersję demonstracyjną ( kilka czarów kawałek świata i kilka questów), wtedy zakończyłem przygodę z tibią i rozpoczeła się era mmofps i innych gier z mmo z grafiką 3d. Jeśli dobrze pamiętam była to moja piąta gra w którą mogłem pograć i jedyna gra mmo którą zapamiętam jako najlepszą grę mmo (do tej pory)

15.08.2010 21:04
762
odpowiedz
Santaix
77
Konsul

Grą na której się wychowałem jest z pewnością Baldur's Gate II Nadal pamiętam głos Piotra Fronczewskiego opisującego historię naszego bohatera (ba, nie bohatera! Naszą historię!)
Pierwsze co widziałem to obskurne, ponure lochy, w których jakiś mag nas torturuje. Wkrótce miałem okazję uciec stamtąd w czym pomogło mi zamieszenie po stronie intruzów.

Baldury to była moja pierwsza gra cRPG. Pierwsza a zarazem nadal widniejąca na samym szczycie mojej osobistej hierarchii gier.
Najbardziej intrygujące było to, że każda postać miała coś do powiedzenia i praktycznie każda miała jakiś problem, który jakże by inaczej, mogłem rozwiązać tylko ja. W grze dochodziło nawet do romansów...:)
Rozwój postaci również był piękny (nie wiem czemu piszę w formie przeszłej, być może ciągnie mnie do wspominania) Możliwości było na prawdę dużo, każda klasa dzieliła się na podklasy co dawało ogromne możliwości rozwoju.
Walka również stała na wysokim poziomie. Aktywna pauza dawała dużo możliwości walki i pozwalała toczyć bitwy na wiele sposobów.
Trudno w dzisiejszych czasach ocenić grafikę tej gry, jednakże sprawiała ona odpowiedni klimat, najczęściej mroczny i ponury.

W tej grze nie dostrzegłem ani jednego błędu. Wczułem się w moją drużyną i czerpałem radość ze zdobywania nowych przedmiotów i umiejętności. Potężne zaklęcia mojego maga cieszyły oko i szerzyły śmierć w szeregach wrogów. Dobierania ekwipunku dla moich kompanów dawało mi wielką satysfakcję, a gdy to dawało lepsze wyniki na polu walki omal nie wpadałem w euforię.

Podsumowując: Baldur's Gate II to gra EPICKA, która wprowadziła mnie we świat cRPG. Muszę przyznać, że twórcy odwalili kawał dobrej roboty.

15.08.2010 21:08
763
odpowiedz
Mefit
2
Junior

Zdecydowanie: Total Annihilation:) Jedna z pierwszych gier jakie ukończyłem, mam do nie tak wielki sentyment że nawet dziś jest zainstalowana na moim kompie:) całe szczęście działa na win7.

15.08.2010 21:39
764
odpowiedz
Astic-KG
10
Legionista

Moja gra życia, cóż grałem w życiu w wiele gier, lepszych, gorszych, ciekawych bądź nie. Jednak śmiało mogę powiedzieć że grą która odbiła sie w moim życiu gracza był Hitman Codename 47. Tak pierwsza część przygód agenta 47 zmieniła moje podejście do gier. Sama gra zachwyciła mnie możliwością rozegrania każdej z misji na różne sposoby a sama likwidacja celu nie skupiała sie na zwykłym strzale. Tak tu trzeba było pomyśleć zanim zaczęło się strzelać i dokładnie zaplanować każdą misję. Co zmieniła ta gra we mnie, a to że to właśnie ta gra zmobilizowała mnie do zakupywania oryginalnych gier. Dziś moja półka gier jest już pokaźna ale na pierwszym miejscu alej widnieje oryginalny egzemplarz Hitmana.

15.08.2010 21:55
765
odpowiedz
Rannathur
3
Junior

Gra, którą najbardziej polubiłem to Wiedźmin. Fakt, że Geralt nie umiał przeskoczyć przez próg nie zniechęca mnie do grania. Ogólnie najfajniejszą moją grą jest wiedźmin. :D

15.08.2010 22:14
😈
766
odpowiedz
prince of persia18
25
Chorąży

Może tym razem wygram!Niech wygra lepszy.Moja ulubiona gra to ,,Prince of Persia Dusza Wojownika'' ponieważ jest fajna poplątana fabuła,dużo ataków(free form fighting system),co prawda mniej niż w dwóch tronach i brutalności też mniej,ale i tak jest ---------(bardzo fajna),a ta książka jest genialna!Dał bym wszystko żeby ją mieć!!!:)

15.08.2010 22:26
😁
767
odpowiedz
prince of persia18
25
Chorąży

Mój ulubiony film to ,,TV-GRY The Movie''mówię wam,miód.Ulubiona scena to napad,,Na Kolonię'',jednym słowem fajnyprzeglądtygodnia:)

15.08.2010 22:47
👍
768
odpowiedz
janosik113
27
Chorąży

Jedyna gra która naprawdę jest, była i będzie epicka to Diablo... począwszy od 1, 2 aż po nadchodzącą 3.
Jak dla mnie jest to najlepsze mmorpg wszech czasów. Jak dziś pamiętam gdy mając ~9 lat grałem z bratem w 1 próbując przejść podziemne lochy pełne dziwnych i czasem przerażających stworów. To było coś, klimat można było wyczuć na kilometr. Po zdobywanie poziomów, zabijaniu bossów aż po mnożenie kasy ;)...
W diablo 2 gram do dziś.
Ogólnie najlepiej wspominam gry z dzieciństwa, śmię nawet twierdzić że były lepsze niż te dzisiejsze nowsze produkcję.
drugą grą o jakiej muszę wspomnieć jest Helbreath, w którą gram mniej więcej tyle samo czasu.
Ogólnie myślę że przed tymi grami spędziłem wiele miesięcy, a może nawet i lat, i ani godziny nie żałuję.

Wymienię tutaj gry które miło wspominam, i jedną przez którą do dziś boję się ciemności(dramat z dzieciństwa ;] )

-Diablo 1
-Helbreath
-Resident Evil
-Call of Duty
-RayMan
-i inne ;)

Pozdrawiam.

15.08.2010 22:54
769
odpowiedz
Wloch93
21
Legionista

Hehe, ciekawy temat konkursu ^^ Przygodę z grami komputerowymi zacząłem mając 10 lat :) Wtedy 1 grą, ktorą dostałem, i w którą grałem był Serious Sam I i II :D od razu przeniosłem się do dynamicznej rozgrywki :D No i tak mineły 4 lata, i wtedy po raz pierwszy zagrałem w World of Warcraft!! Gra zrobiła na mnie ogrrromne wrażenie :) Grałem w nią z 3 moimi najlepszymi przyjaciółmi. Grałem w nią, przerywałem, poźniej znowu wracałem i tak dalej, i tak dalej. Poźniej przeskoczyłem na Burning Crusade, gdzie było o wiele wiecej zabway. Dopiero Rok temu skończyłem grać w tą grę, ponieważ mam teraz inne obowiązki jak np, szkoła :) Gre wspominam z rogalem na twarzy :D To była i jest moja najlepsza gra w jaką grałem :)

15.08.2010 22:59
😊
770
odpowiedz
Mystogan
4
Legionista

Najważniejszą i zarazem najlepszą grą którą przeszedłem z wielką radością był słynny Gothic. Gra która spełniła wszystkie wymagania postawione przez moją osobę w wieku lat 13. Kiedy pierwszy raz wszedłem w piękny obraz koloni w której zapewne żyć łatwo się nie dało oniemiałem. To było wszystko to czego potrzebuje porządny RPG ! Wcielając się w postać Bezimiennego przeżyłem w średniowiecznym klimacie wspaniałe chwile, chwile w których czułem się błogo, ogarniała mnie rozkosz i słodycz tej wspaniałej, genialnej, pysznej mniam mniam gierki. Z każdą sekundą stawałem się z drobnego złodziejaszka (czyt. pierdzikółko) we wspaniałego bohatera który ocali kolonię, no dobra Myrtanę, ba CAŁY ŚWIAT ! I przerodzi się w silnego potężnego Beźia (czyt. Ferrari Maclaren) który ! Stanie się złym władcą Myrtany i będzie swą potęgą służył złym siłom? 0.o (no cóż w końcu pomysł JoWood). Tak więc przemierzając skrawek wielkiej potężnej Myrtany ([a właściwie Khorinis) a właściwie skrawka Khorinis] Gra ta prześcigała moje najśmielsze oczekiwania. Mimo że run teleportujących było (nie wiem czy "aż" czy "tylko"jak na taką nie wiem czy "wspaniałą" czy "malutką" o.0 krainę) trzy? To i tak było świetnie znaleźć bandę czarnych gnomów i rozpłatać im czaszki w zbroi jednej z 2 obozów i sekty. Jakże wiele radości i ... No to chyba będzie na tyle zapraszam na moją sronę www.super-ghotic-pisze-sie-gothic-krety.nie.pl

15.08.2010 23:00
771
odpowiedz
Szakardan
12
Legionista

A ja was zdziwię - gra mojego życia miała premierę pod koniec zeszłego roku a dopiero teraz ją skończyłem. Dla niej nabyłem konsole i jestem nią niezmiernie zachwycony. Mowa oczywiście o Uncharted 2. Wciągająca fabuła,przepiękna grafika ( ach ten fucking amazing śnieg ). Świetne postacie - ach ta Chloe .. ( ,,Że też musisz siedzieć na takim cudzie,, :) . Wciągająca akcja. Gra słusznie została wybrana na różnych stronach branżowych grą roku 2009. W tym tygodniu mam zamiar ją wymaxować. I na pewno zapoznam się z pierwszą częścią - A zapowiedź kolejnej odsłony jest najbardziej oczekiwanym momentem w moim ,,growym życiu,, :)

15.08.2010 23:05
772
odpowiedz
szokul22
8
Junior

A gdzie zaginęła seria RESISTANCE

15.08.2010 23:18
773
odpowiedz
Johy
81
MastaBlant

Najlepsza gra? Bez zastanowienia - Wolfenstein 3D. Tak, tak mój słodki Wolf... Pamiętam jak wywrócił mi świat do góry nogami. To on tak naprawdę pokazał mi jak wyglądać może rozrywka elektroniczna. :) Wcześniej pod pojęciem gry widziałem tylko takie cuda jak karty czy gry planszowe. Potem pojawił się komputer a wraz z nim Wolf co przełożyło się na setki godzin tłuczenia aryjskich tyłków. :) Wielka szkoda, że dawno nie miałem okazji zagrać w tę grę. Ciekawe czy jeszcze pamiętam wszystkie sekrety. :) Od tej gry się wszystko zaczęło. Dla mojej przygody z grami komputerowymi właśnie ta gra była jak dla noworodka pierwsza kropla mleka matki.
Jak doczekam się wnuków( hahah, xD ) to będę im o niej opowiadał. :) Co do samej gry to chyba nie muszę jej nikomu przedstawiać. Jestem pewien, że nie tylko dla mnie jest ona tak ważna(nie czytałem wszystkich postów) i nie tylko ja jestem zawiedziony jej remake'iem.

15.08.2010 23:45
774
odpowiedz
Jogurt Zbożowy
7
Junior

Moją grą życia był Mass Effect 2, po świetnej jedynce byłem wręcz olśniony dwójka. Pomimo tego, że opiera się głównie na zbieraniu team'u do ostatecznej misji, niesamowicie mnie wciągnęła (która aż w takim stopniu mnie wciągnęła) Już nie mówiąc o samym zakończeniu i ostatnim ujęciu, po którym myślałem, że wystrzelę z fotela :d

15.08.2010 23:55
775
odpowiedz
Gluku
1
Junior

Gra życia .... ciężko taką wybrać , ale jednak najbardziej utknął mi w głowie Kingdom Hearts. Gra miała to czego dzisiaj brakuje.... serce. Była poruszająca , prawdziwa , zabawna , oryginalna. Za każdym razem gdy ją wspominam mam uśmiech na twarzy i szklane oczy.... ahh te wspomnienia xDD

16.08.2010 00:03
776
odpowiedz
ZMarchewa
1
Junior

Najlepszą grą w jaką kiedykolwiek grałem i żywię z nią najlepsze wspomnienia, jest Icy Tower. Pamiętam, że zawsze trudno mi było pobić mojego brata ciotecznego w Combie jak i Floor i po zaciekłym treningu udało mi się to jakieś pół roku temu zyskując jakieś 180 Combo i 500 Floor. Poza tym, gra jest darmowa i muzyczka bardzo klimatyczna i mimo, że po pewnym czasie potrafi denerwować. Poza tym - nieśmiertelna grafika 2D!

16.08.2010 00:03
777
odpowiedz
Quarra
18
Chorąży

Moją grą życia jest legendarny wręcz Morrowind. Olbrzymi świat, masa zadań pobocznych, zróżnicowani przeciwnicy, niesamowity klimat oraz przepiękna (jak na jego czasy) oprawa graficzna przyciągały mój wzrok na miliony godzin. Nigdy nie poznałem drugiej tak świetnej produkcji, to też pomimo nowszego Obliviona i innych świetnych RPG'ów najchętniej wracam właśnie do Morrowinda.

16.08.2010 00:18
778
odpowiedz
SkieraPC
4
Junior

Moją grą jest Diablo II jest jak dla mnie najlepszym H&S na świecie.Grałem w nią chyba z 3-4 lata od 9 roku życia ,ale już niegram.Czekam na Diablo III

16.08.2010 02:43
😊
779
odpowiedz
Morfitek
4
Legionista

Moją grą życia jest seria Mass Effect. Gdy kupiłem pierwszą część pograłem pół godziny i stwierdziłem że owa gra jest nudna. Jakiś czas później coś zaczęło mnie kręcić by znowu zagrać w ten kosmiczny rpg. Po przegraniu około 5 godzin, stwierdziłem że ta gra jest rewelacyjna. Kupując ten produkt nie myślałem, że będzie aż taka dopracowany. Możliwość wyboru dialogu, eksploracja planet, rozbudowana fabuła oraz elementy RPG, po prostu 8 cud świata. Wszystko to zachęciło mnie do kupna drugiej części, która okazała się o wiele lepsza poprzedniczki. Druga część Mass Effecta zaskoczyła mnie oprawą audiowizualną jak i również fabułą. Podobało mi się również prowadzenie walki za pomocą szerokiego asortymentu broni. W grze wykorzystywałem również specjalne umiejętności każdego członka mojego oddziału, dzięki czemu miałem o wiele większe szanse by przeżyć lub zniszczyć przeciwnika. Podczas rozgrywki, niektóre wątki doprowadziły mnie do płaczu jak i również do śmiechu. Oba Mass Effect'y podtrzymywały mnie cały czas w niepewności, gdyż wybierając złą decyzję mogłem zaprzepaścić wszystko co do danego momentu osiągnąłem. Osobiście uważam, że w Mass Effect powinien zagrać każdy fan RPG.

16.08.2010 07:03
👍
780
odpowiedz
Igor0900
12
Centurion

dla mni najlepsza gra na świecie to fable dlatego że posiada dużą interakcje ze światem i bajkową grafike

pozdrawiam

16.08.2010 08:37
781
odpowiedz
depercola
8
Legionista

Dla mnie najlepszy był warcraft 3 z frozen throne to była moja ulubiona gra to było coś.

16.08.2010 08:44
😊
782
odpowiedz
smack97
3
Junior

Trudno powiedzieć ale pierwszą grą która mnie wprowadziła w świat gier to Gothic 1.

16.08.2010 08:53
😊
783
odpowiedz
filip6555
14
Chorąży

Dla mnie najlepsza gra życia do Devil may cry 4 gdyż te wszystkie efekty ta cała fabuła te wszystkie bronie postacie wrogowie i oczywiście ich nazwy np: Berial po prostu rewelka

16.08.2010 09:01
😊
784
odpowiedz
matek650
20
Asasyn

Super przegląd

16.08.2010 09:19
😊
785
odpowiedz
Koniu2925
8
Legionista

Przegląd fajny, a nadesłane prace bardzo ciekawe :)

Moja najważniejsza gra? Hmm to chyba było Neverwinter Nights 2, była to moja pierwsza gra RPG, przez ten tytuł tak bardzo zacząłem grać w er-pegi. Klimat, grafika, towarzysze ;) Dlatego tak dużym sentymentem darzę tą grę, RPG-i górą!!! ;-]

16.08.2010 09:42
👍
786
odpowiedz
GrzegorzN
8
Legionista

Natomiast moją grą życia była wydana w 2005 roku gra grand theft auto san andreas. Oferowała ona ciekawą fabułę i ogromny świat po którym mogliśmy poruszać się bez graniczeń między głównymi wątkami fabuły. W grze znajdowało się wiele rodzajów pojazdów poprzez rowery po monster trucki. Lecz gdy znudzi się rozrywka to z internetu można pobrać wiele modyfikacji które od nowa urozmaicą mam rozrywkę. Ja osobiście grę przeszedłem wiele razy na PC oraz na PS2 i jeszcze mi się nie znudziła. Pozdrawiam całą redakcję.

16.08.2010 10:47
787
odpowiedz
Matii fpss
28
Chorąży

Wątpię, że ekipa TVGRY doszła do mojego postu skoro jest już 26 stron, no ale spróbujmy.

Moja gra życia to Grand Theft Auto 2. Dostałem ją na urodziny 5 grudnia 2000 r. Do dziś wspominam ten prezent najlepiej. Byłem wtedy małym człowieczkiem i nie wiedziałem o co tak naprawdę chodzi. No ale dla mnie większych problemów nie było. Szybko zorientowałem się, że dominują tam 3 gangi. Od razu nadałem im nazwy: gang "Zetków", gang "Xów" i gang "innych" :). Nie przechodziłem żadnych misji, robiłem tylko to co w GTA najważniejsze, czyli dobrze się bawiłem, kradnąc samochody, przejeżdżając ludzi. Codziennie w moim domu przesiadywała masa kolegów. Na każdej przerwie szkolnej rozmawialiśmy o GTA.
Ciekawostką jest, że mimo iż mam już Gaming PC to nadal na moim pulpicie widnieje ikona z gry GTA 2, która jest zainstalowana. Miło jest czasem powspominać stare czasy grając w ten świetny tytuł. Dodam jeszcze, że gra mnie tak zafascynowała, iż nigdy jej nie ukończyłem :).

16.08.2010 11:16
788
odpowiedz
atcher
1
Junior

Gra mojego życia? Oczywiście The Neverhood Chronicles! Stara jak świat i jeszcze za czasów mojej młodości trudna jak parkowanie samochodu dla mojej kochanej mamusi. Mogę bez skrupułów napisać, że wychowałem się na plastelinowym świecie Neverhood'u i protagoniście całej opowieści - również stworzonym z plasteliny sympatycznym fajtłapie - Klaymenie. Spędzałem godziny garbiąc się przed moim 15 calowym monitorem crt, dającym po oczach niemiłosiernie, główkując "co by tu nacisnąć i gdzie by coś włożyć, żeby te przeklęte drzwi się otworzyły" oraz śmiejąc się z sympatycznych i zabawnych scenek wplatających się w fabułę. Bo powiedziałem sobie, że grę przejdę sam i nigdy nie skorzystam z żadnego poradnika. Postanowienie to zaowocowało dodatkowymi dziesiątkami godzin klikania i główkowania od którego aż głowa pękała... No i oczywiście krzykami rodziców, że na dziś już koniec i co ja sobie przecież wyobrażam, siedząc taki szmat czasu przed tą ogłupiającą maszyną. Nadal uparcie trwam przy tym, że produkcja DreamWorks jest pierwszą na liście wszystkich gier w jakie miałem okazję grać. Ciekawy, niespotykany wcześniej pomysł stworzenia ogromnej krainy z plasteliny (nadal nie mogę uwierzyć, że użyto bagatela kilkadziesiąt ton tego materiału), otwarty nie tylko w grze, ale i na umysł gracza świat wbijał mnie w tamtych czasach w fotel dosłownie i w przenośni, a wręcz epicka muzyka Terry'ego Taylora łączyła kwintesencję plastusiowego świata w jedną całość.

16.08.2010 11:28
789
odpowiedz
batmannn
14
Chorąży

Fifa 2002 zmieniła mój pogląd na gry komputerowe! Jako jeszcze mały chłopiec, dostałem tą właśnie grę znaczoną numerkiem 2002. Byłem wniebowzięty, mimo iż tak na prawdę nie potrafiłem sterować :)
Pierwsze mecze były fantastyczne, udało mi się nawet zmienić sterowanie. Moje drużyny (najczęściej nasza kochana reprezentacja) gromiły wszystkich jak popadnie, co mnie rzecz jasna cieszyło. Trochę niepokoiło mnie natomiast, że kontrolowani przeze mnie gracze się kolokwialnie mówiąc mnie nie słuchają! Nie wiedziałem co jest grane, naciskałem podanie, a zawodnik nie podawał. Pewnego miłego dnia podczas włączania kolejnego meczu towarzyskiego przypadkowo nacisnąłem strzałkę w prawo i przy drużynie gości pojawiła się taka oto klawiaturka :D
Nie wiedziałem co to oznacza, no nic - mecz się zaczął a moi zawodnicy robili dziwne rzeczy, dopiero wtedy zorientowałem się, że nimi steruję a wszystkie rozegrane dotąd mecze rozgrywały się między AI drużyn przeze mnie wybieranych! Trochę mnie to zgorszyło, ale kiedy opanowałem domyślne sterowanie... zaczęło się.
Spędziłem przy tej grze wiele godzin, ciesząc się gdy bramę dla Francji strzelił nieznany mi dotąd Henry (dokładnie tak fonetycznie czytałem) czy Raul dla Galacticos! Grałem we wszystkie tryby, jak leciało.
Przesadą będzie, że gra zaszczepiła mi obecną miłość do futbolu, bo o ile mnie pamięć nie myli już wtedy Tata zapisał mnie do stołecznego klubu piłkarskiego, chociaż niewątpliwie się do tego przyczyniła. Dzięki niej poznałem podstawy europejskiego i światowego futbolu, pamiętam wielu zawodników z tamtejszych czasów, nie każdy pamięta jak van Bronckhorst szusował lewą stroną Arsenalu, albo, że Chelsea grała w Europejskich Pucharach jeszcze przed przyjściem Abramovicha :P
Od tamtej pory co roku gram w gry piłkarskie na PC, tym lepiej, że tą jesienią otrzymany nie lada gratkę dla graczy pokroju mnie - NEXT GEN na PC !!! Można byłoby krzyknąć - NARESZCIE!
Niewątpliwie dzięki grze FIFA 2002 stałem się jeszcze większym kibicem piłkarskim niż byłem dotychczas!

16.08.2010 11:29
😊
790
odpowiedz
michal367
4
Junior

Cześć! Moja pierwsza gra to Grand Thef Auto San Andreas. Przeszedłem ją 3 razy na PC i 1 na PS2.Raz miałem 100%.

16.08.2010 11:36
791
odpowiedz
Pawel96nh
12
Legionista

Moja gra życia to oczywiście GTA San Andreas. Ta gra mnie zaskoczyla pod kazdym wzgledem.

16.08.2010 11:50
792
odpowiedz
udzio798
1
Junior

Hmm... Mnie w świat gier wprowadził Gothic 2 NK gra która według mnie nie ma sobie równych pamiętam te czasy gdy na wiele godzin nie mogłem oderwac sie od koputera i rozwiązywania questów Bezimiennym mimo ze twórcy seri Gothic troche nie postarali sie z Gothic 3 i Gothic 3 ZB to i tak GOTHIC RZĄDZI :D

16.08.2010 12:01
😊
793
odpowiedz
tvgry.pl
1
Junior

Moja najlepsza gra to sała seria Half - life

16.08.2010 12:08
794
odpowiedz
V0N
5
Junior

Baldur's Gate -pamiętam, akurat byłem w LO jak wyszła na rynek i ile ja czasu jej poświęciłem.
Z kumplami się z lekcji zrywaliśmy żeby pograć zanim rodzice wrócą do domu.... heh to były czasy...
A co do gry... co tu pisać w tamtych czasach to był istny kosmos ;]

16.08.2010 12:15
795
odpowiedz
nacho66
12
Legionista

Najlepsza gra w zyciu? Zdecydowanie i bez chwili zastanowienia - Championship Manager, szczegolnie wersja 01/02

Dlaczego?
Odpowiem na to pytajaco... pokazcie mi inna gre, ktora gwarantowala tak silne utozsamianie sie z wirtualnym swiatem, powodowala tak rozchwiane emocje, od rozpaczy po radosc, dawala tyle satysfakcji a przy tym mogla trwac bez konca, caly czas stawiajac przed graczem nowe wyzwania

16.08.2010 12:16
796
odpowiedz
purdzia
3
Junior

dla mnie najlepszą grą w jaką kiedykolwiek grałem był gears of war i seria fear

16.08.2010 12:22
797
odpowiedz
mlynek
1
Junior

Dla mnie najlepszą grą jest Final Fantasy IX, To ona sprawiła ( jak i VII i VIII ), że zrozumiałem iż w grach najważniejsza jest fabuła. Pomimo bajkowych klimatów wciągnęla mnie jak dobra książka byłem cały czas ciekawy co będzie dalej i dalej ;)

16.08.2010 13:11
798
odpowiedz
Interfacee
3
Junior

Moją "grą życia" jest Gothic. Gothic'a dostałem, dwa lata temu, od mojego przyjaciela, Piotra, który wcześniej zachęcał mnie do zagrania w ten tytuł. Jak wielkie było moje zaskoczenie po zainstalowaniu i włączenu gry, przeszła mnie tylko myśl: "Co za dziadostwo, wszystko kwadratowe i jeszcze ta grafika", lecz po przeprowadzeniu pierwszego dialogu i dojściu do "starego obozu", gra wzbucała we mnie co raz to większe zainteresowanie. Po 30 minutachdałem się wciągnąć w klimatgry, zacząłem zwracać uwagę na rozbudowane animacje i szczegółowość świata. Fabuła stawała się co raz ciekawsza, co wystarczyło abym przechodził kolejne misje, po sześć godzin dziennie, przez okrągły tydzień. W końcu koniec, przeszedłem ją, cóż za nieposkromiona radość zawitała we mnie, gdy obejrzałem ostatni filmik, myśłąc: "w końcu, bariera została zniszczona, a Śniący wygnany z tego świata".
Według mnie nie powstanie lepsza gra od nieśmiertelnego Gothic'a. Myślę, że nic nie zaskoczy nas tak rozwiniętą fabyłą i fantastyczną grywalnością ;) .

16.08.2010 13:14
799
odpowiedz
dempzey
24
Legionista

ciężko wybrać jedną, ale jak trzeba to powiem: Commandos Behind Enemy Lines - za innowacyjną na owe czasy rozgrywkę, niesamowity klimat przywodzący na myśl kultowe filmy wojenno-szpiegowskie i wiele niesamowicie emocjonujących bezsennych nocy...

16.08.2010 13:18
👍
800
odpowiedz
kluha666
127
See you space cowboy

Grą życia był dla mnie Heroes of Might & Magic III. Miałem wtedy 8 lat gdy zagrałem, do tej pory potrafię zanucić muzykę z każdego z "zamków". Gra urzekła mnie niesamowitą dawką grywalności, ładną grafiką,cudownym klimatem świata fantasy. Multiplayer niszczył wszystko, fantastycznie było pograć z kumplami z podwórka w "Hirołsów", ekscytowaliśmy się tym, potem po grze wychodziliśmy bawić się w Heroes'ów każdy z nas udawał którąś z jednostek. Przeważnie byłem "czartem" :). Tytuł ten do dnia dzisiejszego ma zarezerwowane specjalne miejsce na dysku D. Jest to tytuł do którego warto wrócić, nie trzeba być mistrzem strategii ani myślenia, nie trzeba mieć maszyny z kosmosu, by móc pozwolić sobie na także fantastyczną przygodę w świecie Magii i Miecza :)

16.08.2010 13:34
😊
801
odpowiedz
kakashi2009
1
Junior

Gra która wprowadziła mnie do świata gier to Wings of War. Byłem zachwycony tą grą. Jest to typowa strzelanka samolotowa. Miałem wtedy 7 lat.

16.08.2010 13:34
802
odpowiedz
EvilGucio
1
Junior

W moim życiu najważniejsza grą była Mafia. Będąc jeszcze małym 10 letnim chłopcem ta gra niesamowicie szarpała moimi emocjami gdyż po prostu żyło się tą przepiękną historią i wszystkimi bohaterami. Niesamowicie wczuwałem się w ten cały klimat lat 30, uwielbiałem jeździć samochodami, parkować sobie, wysiadać wsiadać a co najważniejsze to wciąż odkrywać i poznawać świat gry, brnąć do przodu przez unikalne misje i zadania. Kiedy po raz pierwszy ukończyłem Mafię i oglądałem sceny końcowe to miałem świeczki w oczach, zwyczajnie się rozpłakałem ponieważ dotarło do mnie to, że jest to już koniec, koniec całej pięknej historii i już nigdy w niej nic nowego w niej nie odkryje bo wszystko poznałem. I pamiętam, że siedziałem taki zasmucony i oglądałem napisy końcowe. Grę darze ogromnym sentymentem właśnie za to, że odbierałem ją bardzo uczuciowo. Przez wiele lat uważałem, że lepszej gry nie ma, przechodziłem ją kilka razy i wciąż czułem się przy niej wspaniale, czasami wciąż słyszę tą smutną melodie z intra gry. Czekałem długie 8 lat kontynuację i w końcu się doczekałem.

16.08.2010 13:41
803
odpowiedz
arctic95
2
Junior

Moją grą życia było GTA Vice City. Miała wszystko klimat, akcje i całkiem ciekawą fabułe. Ukończyłem ją kilka razy i zawsze było ciekawie.

16.08.2010 13:41
😊
804
odpowiedz
Kudłaty95
14
Legionista

Gra na ktorej praktycznie sie wychowalem to NEVERHOOD. Kto by nie pokochal sympatycznego ludzika z plastely

16.08.2010 13:48
805
odpowiedz
haver
2
Junior

Dla mnie najlepszą grą na świecie jest Call of Duty 1 to było coś nowego fajna fabuła i dobra grafika jak na tamten okres. Przeszedłem to kilka razy i nigdy mi się nie znudziło

16.08.2010 13:56
806
odpowiedz
Kacperpol
64
Konsul

Yeah nareszcie przegląd w starym stylu porządnie i na temat. Myślałem że nie czytacie komentarzy :) .
Co do konkursu to były lepsze prace dziwne że tak wygrała ale nie mnie to oceniać .

Moja gra życia to chyba grand theft auto vice city jak to pierwszy raz zobaczyłem u kumpla na ps2 po prostu wymiękłem , również prince of persia pierwszy ten z bodajże 90 roku jeszcze w 2d co gościem w białej szacie sie grało. Ciężko mi ocenieć co jest dla mnie ważniejsze aż się lezka w oku kręci rece się trzesa sory za błędy.

16.08.2010 14:02
807
odpowiedz
Wolvertino
4
Junior

Najlepsza gra, która bez wątpienia wprowadziła mnie w świat gier komputerowych a szczególnie RPG to Baldur's Gate II. Wszystko zaczęło się kiedy byłem jeszcze malutkim chłopcem i cieszyło mnie kiedy ojciec miał bałagan w plecaku a ja mogłem wszystko poukładać. Tu przeniosę strzały, tu położę miksturki. Ach to były czasy. A później, kiedy trochę podrosłem wraz z Minsciem i Boo wyruszyliśmy aby kilkakrotnie uratować świat... No i co jakiś czas ratujemy go od nowa. Dla mnie gra kultowa... a układanie w plecaku zostało mi do dziś, więc jestem strasznie niezadowolony gdy w grze istnieje ikonka automatycznego układania. (Bleh! tylko nie to).

16.08.2010 14:40
808
odpowiedz
chudy102
18
Centurion

U mnie to były "womsy" world party coś takiego.

16.08.2010 15:18
809
odpowiedz
NiikoPL1995
2
Junior

Najlepsza gra według mnie to Gta IV czekałem 2 lata gra jest bardzo realistyczna i ma świetną grafike polecam kazdemu.

16.08.2010 15:40
😊
810
odpowiedz
raider1227
2
Junior

Moją grą życia jest Star Wars Episode I The Phantom Menace ciagle pamietam jak w to sie zagrywalem calymi dniami, teraz uwarzam ta gre za przyklad w ktorym nie liczy sie grafika tylko wspaniala nie monotonna rozgrywka.

16.08.2010 15:49
😊
811
odpowiedz
S_p_e_e_d
23
Centurion

Moja najważniejsza gra była Command & Conquer: Renegade dlatego że była moją pierwszą gram i chyba dlatego lubię tak strzelanki :-)

16.08.2010 15:53
812
odpowiedz
koziol1289
1
Junior

Dla mnie zdecydowanie najlepszą grą jest seria Metal Gear Solid jej głęboka fabuła i niesamowicie realne pokazanie kim tak na prawdę jest żołnierz

16.08.2010 16:02
😊
813
odpowiedz
phase83
59
Pretorianin

Bez namysłu gra która najbardziej na mnie wplyneła to saga Baldur's Gate z naciskiem na część II :) Klimat, wspaniała fabuła, wyraziste postaci czego było chcieć więcej? Nietylko pchnęła mnie w świat RPG, ale także w fantasy, przez co zacząłęm czytać ksiażki nie tylko związane z II WŚ, a i jeszcze Mr. Fronczewski w roli narratora zabił wszystko! :)

16.08.2010 16:11
👍
814
odpowiedz
zitix
1
Junior

Dla mnie najlepszą grą był Kangurek Kao ;) Kiedy rodzice zafundowali mi kompa i jako tako (gdzieś po godzinie) nauczyłem się go włączać zechciałem sprawdzić co ta moja maszynka potrafi z siebie wycisnąć. A że miałem 7 lat, to poleciałem do taty i grzecznie poprosiłem o jakąś gierkę :D Do dziś pamiętam te emocje przy jej instalowaniu. Ciągle wyskakiwały jakieś nieznane mi okienka, a że nic z nich nie rozumiałem to po prostu klikałem "Dalej" :P Kiedy odpaliłem grę i zobaczyłem intro (Link: http://www.youtube.com/watch?v=DL6MRJ38XiI&feature=related ) to po prostu szczena mi opadła. Cieszyłem się jak głupi, że dobrze ją zainstalowałem i nie namieszałem w systemie co jeszcze mi się czasami zdarza. W każdym razie wszedłem w ustawienia i zacząłem zmieniać sterowanie. Do dziś je pamiętam :D
Skok: Spacja
Atak pięściami: Ctrl
Atak ogonem: Alt
Sterowanie kangurkiem: Strzałki
Potem wybrałem swoją ulubioną opcję: Nowa Gra. Wyskoczył ekran ładowania więc grzecznie czekałem i nie mogłem opanować rąk z przejęcia :D Kiedy jednak gra się załadowała pomyślałem sobie "Dobra, chyba mogę już zacząć". Położyłem rękę na strzałkach i zacząłem iść przed siebie. Cudowne uczucie... Kangurek Kao (główny bohater jak coś) robił wszystko czego chciałem. Skakał, biegał, machał ogonem, nawet do mnie mrugał. Grafika była wspaniała, trójwymiarowa, a dźwięk okazał się bardziej genialny niż mogłem sobie to wyobrazić! Głos kangurka był rewelacyjny! Jednak długo nie cieszyłem się tym szczęściem, bo po kilkunastu metrach luźnego biegu i zbierania monet, moim oczom ukazał się pierwszy przeciwnik, który miał mi utrudnić dostanie się na drugi koniec mapy a za nim wielkie kule z kolcami (Screen: http://img814.imageshack.us/img814/6164/beztytuuof.png ). Przy pierwszym podejściu niestety zginąłem, ale nie poddawałem się! Przy drugim też lipa, jednak przy trzecim byłem szczęśliwy jak nigdy dotąd :D Przeciwnik wyparował (dostał dwa piękne proste uderzenia w cebrzyk), a wielgachne kule zostały daleko za mną :D Za pomocą prób i błędów udało mi się ukończyć pierwszy poziom. Zajęło mi to dwa dni, chociaż da się go przejść w 5 min! (Link: http://www.youtube.com/watch?v=T2EzRqH9MA8 ) Ale przecież byłem wtedy mały :D
Na tej grze się wychowałem i niestety nie przeszedłem jej całej :/ Zatrzymałem się mniej więcej w 12 z 30 poziomów :( Jednak to jedyne przykre wspomnienie związane z tą cudowną polską produkcją :) Polecam jeśli nie graliście :)

16.08.2010 16:17
815
odpowiedz
Kluchuss
2
Junior

Gra która zmieniła moje życie to bez precedensu GTA 2. Gra patrząc na dzisiejsze produkcje to coś 'dziwnego' ale na prawdę była wciągająca. To uczucie kiedy rozjeżdżało się tych małych ludzików na chodniku i oczywiście czołg. Przez tą grę pogłębiłem więzi jakie były między mną a kuzynem bo zawsze cieliśmy w tą grę razem, nauczyła mnie też skradania się i wyostrzyła słuch gdyż grając w nią zawsze musiałem uważać na brata który zawsze wyrzucał mnie z pokoju kiedy był u niego komputer,a tak się stało ze akurat była to era GTA 2. Gra na prawdę wciągała na długie noce i zmieniała moje życie.

16.08.2010 16:24
816
odpowiedz
mRc.
6
Junior

Dla mnie najważniejszą grą jaką grałem był World of Warcarft. Od tego czasu gdy pierwszy raz się zanurzyłem w tej grze od razu pokochałem tą grę. Otwarty świat, różnorodne lokacje, kontynenty, questy. W grze nie zabrakło pracy na kolejne poziomy i nudy na maksymalnym poziomie doświadczenia w którym dochodzą gry PVP, Areny PVP, Battlegroundy, Instancje. Gra jest świetna posiada piękny Soundtrack i bajkowo grafikę nie najlepszą ale podkreślają tą piękną świata. Blizzard wiedział jak stworzyć grę którą pokochała 11 milionów ludzi. Wszystkim którzy w tą grę nie zagrali polecam z całego serca, jeśli ma się pieniążki bo gra wymaga płacenia abonamentu. Nie zapomiane chwile przy tej grze są wspaniałe

16.08.2010 16:36
👍
817
odpowiedz
Duncan-TDI
3
Junior

Bez żadnych wątpliwości dla mnie najciekawszą a zarazem najfajniejszą była gra "Mafia: The City of Lost Heaven". Była dla mnie najważniejsza z wielu powodów ale najbardziej dla tego że jej fabuła była wspaniała i wciągająca, każda misja robiła tą grę ciekawszą . Niektórzy ludzie oceniają grę po wyglądzie i kosmetyce, ja nie według mnie do gry ma zachęcać głównie ciekawa fabuła, role drugoplanową odgrywa oprawa graficzna, gra Mafia miała bardzo dobra grafikę jak na tamten rok mam nadzieje że Mafia 2 również mnie nie zawiedzie - zamówiłem preorder a co do Mafi I polecam każdemu - pozdro

16.08.2010 16:46
818
odpowiedz
soldium
14
Centurion

Komentarz do przeglądu:
No fajnie heh i fajny konkursik oraz nieźle rozwiązany poprzedni konkurs. Fajnie być userem gry online.

Praca konkursowa.
Gra, na której się wychowałem to Unreal Tournament. Była to moja pierwsza gra, od kiedy dostałem swój pierwszy PC. Kochałem ją nie za fabułę(bo w tej grze prawie jej neima), lecz za grywalność i modo-walność.
Sam grałem i uwielbiałem grać z botami na instagib, na godlike to była jazda na mapie presure comor o tia.
Gdy nauczyłem sie używać edytora map, rozpoczęło sie moja kreatywność komputerowa. Od tego czasu mapowałem prawie codziennie, szlifowałem diament mapowania i wychodziły mi nawet fajne mapki, choć żadnych nie publikowałem to jednak grałem na nich z kumplami na lanie ehhhhhhhh.
Mam wielki sentyment do tej serii. Nowy Engine ut Unreal Engine 3 dał życie grom takim jak Mirror's Edge lub Gears of War. Uhh taka jest prawda.
Moja ulubiona mapa w ut: deck 16, a ulubiona pukawka: flak cannon. Ulubiony tryb gry: team deathmatch, a ulubiony team: green.

16.08.2010 16:52
👍
819
odpowiedz
matiii965
10
Legionista

Moją pierwszą grą była (nie wiem czy dosyć znana) "Droga do Eldorado". Pamiętam jak godzinami w to grałem trudząc się nad tymi (z perspektywy malucha) trudnymi zagadkami. Druga gra to ?? wiem "Restaurant Empire" dosyć skomplikowana jak dla małego dziecka. Następnie naciągałem mamę na Dema gier z gazety chyba z "Przyjaciółki" teraz nimi cieszy się moja młodsza siostra Martyna. Tak wygląda w przybliżeniu wygląda moja historia z grami komputerowymi oczywiście to nie wszystkie gry musiał bym wymienić jeszcze wiele innych np. Gothic, Gothic 2, itp. Pozdrawiam całą ekipę "Tvgry.pl" i mam nadzieję że będzie więcej gramy na PSP ;].

16.08.2010 16:57
820
odpowiedz
wojtekk944
19
Legionista

GRA KTÓRA ZMIENIŁA GRE W PIŁKE NOŻNĄ.

Przede wszystkim Pro Evolution Soccer to gra, którą można lubić za wiele rzeczy, ale także za wiele rzeczy nie lubić. Dlatego postaram się w kilku podpunktach opisać za co Ja lubię PES-a a co jest dla mnie nie tak. A więc:

1) PES to jednak jest stary, dobry PES-ik. Szybki, bardzo rozrywkowy, ale przede wszystkim PES 2009 ze swoimi wszystkimi charakterystycznymi elementami gameplayu. Już po kilku minutach grania można "wczuć się w boisko" i poczuć, że w pełni kontrolujemy naszych zawodników i przebieg gry.

2) Dzięki tej pełnej kontroli możemy robić na boisku dokładnie to, co tylko sobie wyobrazimy. Strzelać gole głową, przewrotką, zza pola karnego, kłaść bramkarza i wbiegać do bramki xD, dogrywać precyzyjne podania "w uliczkę" oraz wyczyniać inne przeróżne sztuczki i zagrania piłką na wielu poziomach trudności gry. Swoboda interpretacji PES-a ciągle jest ogromna i jest to chyba największa zaleta Pro Evolution Soccer. To głęboki, ale już trochę bardziej przystępny dla niedzielnego gracza symulator.

3) Niestety, nie wszystko w PES-ie jest takie piękne i kolorowe, multiplayer leży. Lagi są nie do zniesienia - rozgrywka się tnie, a precyzyjne podania są niemożliwe. Nie wspominając o efektywnej grze w obronie... Ale nie tylko to jest problemem. Samo dotarcie do lobby, w którym można znaleźć partnera do gry nie jest takie proste. Musimy wybrać kraj, serwer, typ rozgrywki, potem należy trochę poczekać i... może uda się zagrać. Mi na kilka prób udało się tylko raz.

4) Na szczęście są i zalety. Bardzo fajny jest system szybkiej komunikacji między graczami. Po jakiejś istotnej sytuacji (np. strzale) na ekranie wyświetla się menu, aktywowane klawiszem LB (wersja Xbox360), dzięki któremu można bardzo szybko i wygodnie wysłać przeciwnikowi jeden z przygotowanych wcześniej tekstów, w stylu "prawie Ci się udało" albo "trochę niżej i był by gol". Wygodne, proste i przyjemne. Można sobie z kimś "poczatować", nie męcząc się w pisaninę za pomocą pada.

5) Nowy tryb legendy, czyli "Become a Legend"... Dla jednych ten tryb może być super a dla innych wręcz odwrotnie. Fajnie, że wygląd i cechy gracza możemy dowolnie edytować i rozwijać. Fajnie, że ten sposób stworzeni zawodnicy będą mogli grać w meczach online. Co z tego, skoro to jest... sakramencko nudne. Albo czekamy bez końca aż komputerowi gracze zechcą nam łaskawie podać piłkę (nudne i frustrujące) albo sami ją sobie znajdujemy i tak się nią cieszymy, że już nikomu nie chcemy oddać (nudne, samolubne i mało realistyczne). W praktyce moje mecze w trybie legendy wyglądały jak popis jednego gracza. Słabego, egoistycznego, strzelającego z każdej pozycji gracza. Ogólnie Mi się to nie podoba.

6) Kolejnym minusem w grze Pro Evolution Soccer są ciągłe braki licencji na stroje, herby, nazwy drużyn i inne rzeczy o które nie zadbało KONAMI. Pomimo tego, nikt tym się raczej nie przejmuje bo są osoby, które oto dbają. Chodzi mi tu między innymi o patchmakerów, którzy poświęcają swój czas na tworzenie, coraz to nowych i coraz lepszych dodatków, dzięki którym nasza gra staje się grą, w którą możemy grać bez końca. A więc niema się co przejmować i płakać nad rozlanym mlekiem.

7) Grafika, muzyka. Ta pierwsza cecha to całkowita dominacja w rywalizacji z rywalem pod względem gier piłkarskich, czyli Fifą. Dzięki wysokiemu poziomowi graficznemu PES-a na replayach, animacje robią wrażenie, twarze wirtualnych zawodników są bardzo podobne do tych realnych. Tylko kogo w grze piłkarskiej interesuje grafika? Muzyka fajniejsza niż w grze Fifie - rockowa i w klimacie piłkarskim. Tak było zawsze - Pro Evolution Soccer jest po prostu "cool".

8) A teraz ogólna ocena co do PES-a 2009. Moim zdaniem najnowsza odsłona z serii Pro Evolution Soccer "rządzi". Jest doskonałą
grą, podobnie jak poprzednie wersje. Więc jeśli szukacie gry piłkarskiej, która posiada cech jakimi są: realizm, nieszablonowość, piłkarskie święto i fajna muzyczka (która jednak mogła by być trochę lepsza) w takim razie to jest gra dla was. Podsumowując, ostatnim plusem dla PES-a jest to, że sprawdza się doskonale jako dodatek do kanapy, telewizora, kumpli i zgrzewy piwska xD. Ta gra łączy. Niestety, nie online :P.

16.08.2010 17:27
821
odpowiedz
Mti
2
Junior

Dla mnie najważniejsza gra, jaką pamiętam, jaka pozostała mi w pamięci to chyba Grand Theft Auto: Vice City. Był duży(jak na owe czasy) świat, bardzo dobrze wyreżyserowana fabuła, no i było wiele sposobów komunikacji. Była to bardzo rozbudowana gra, dzięki której uświadomiłem sobie, że życie to nie przysłowiowe "GTA". Nie wolno bezkarnie kraść pojazdów, zabijać ludzi itp. Ale była i jest to gra, w którą miło jest pograć i wrócić do niej żeby się odprężyć w Vice City..

16.08.2010 17:39
📄
822
odpowiedz
Rexarek
3
Legionista

Dla mnie najlepszą i pierwszą grą był Starcraft. Do dziś pamiętam jak nie lubiłem się patrzeć na portret Overmind'a. Wielki klimat, ciekawa fabuła, piękna i rewolucyjna grafika w strategiach jak na owe czasy, wyraziste i bardzo charakterystyczne postacie, wspaniałe chwile w kafejce internetowej, w której zagrywało się bardzo długo wraz z kolegami, zakładanie się z przyjaciółmi kto szybciej przejdzie misję. Wielkim plusem i rewolucją był też StarEdit bardzo rozbudowany jak na tamte czasy. Pamiętam bardzo dobrze te dziecience pomysły na wykonanie mapek. Starcraft nie stracił nic na tle tych 14 lat a przybrał! Balans. Grywalnośc dalej jest na wysokim poziomie zresztą jak już wcześniej wspomniana grafika(zresztą bardzo klimatyczna). W tego RTS'a jeszcze przez długie, długie lata będę się zagrywać na przemian ze Starcraftem 2.

16.08.2010 17:45
823
odpowiedz
CTSG
16
Pretorianin

Po pierwsze... czy fakt, że nagrodą w konkursie są książki "Cyfrowe Marzenia", to wina mojej sugestii? ;>

Gra życia... Mimo wielkiego wpływu jakie wywarły na mnie serie Diablo, Castlevania i Black & White, wydaje mi się, że szukając gry życia powinienem sięgnąć nieco głębiej, do mojego wczesnego dzieciństwa. Myślę, że produkcją która na zawsze zmieniła moje nastawienie do gier video jest The Fantastic Adventures of Dizzy. Gra ta trafiła na mojego Pegazusa (bo któż z nas wiedział wtedy, że jest posiadaczem NES'a ;]) blisko 15 lat temu na lansiarskim katridżu "Golden 3". Dizzy - tytułowy bohater gry - jest jajkiem, które z jakiegoś powodu nosi rękawice bokserskie. Celem gry jest odnalezienie Daisy, naszej dziewczyny która została porwana przez złego czarnoksiężnika z trudnym imieniem. Co sprawia, że Dizzy to dla mnie gra wyjątkowa? Jednym z głównych czynników jest poziom trudności. Żadna inna gra w tamtych czasach nie sprawiła mi tak wielkiego problemu. Ukończenie jej nadal uważam za jeden z wiekszych sukcesów (zważywszy na mój wiek, kiedy w nią grałem). Gra oferowała śliczną oprawę graficzną, wkręcającą się melodię, kilka mini-gierek (co wtedy było nowością) oraz 100 rozrzuconych po świecie gwiazdek, których zebranie było jednym z warunków ukończenia gry. To właśnie Dizzy zmienił moje nastawienie do gier. Zaczełem interesować się fabułą, czytać dialogi, opracowywać strategie i planować moje kolejne ruchy. Dizzy był moim Bloodhound Gang'iem po Backstreet Boys, moim piwem 5% po mleku 3.2%, moim PlayBoy'em po Amazing Spider-Man'ie, moim "momo, dyche!" po "mamo, kupe!", moim Woodstockiem po Dożynkach. Dizzy był dla mnie wyznacznikiem nowej ery grania którą na swój sposób kultywuję aż po dzień dzisiejszy. Dizzy uczynił ze mnie dojrzałego gracza. Dizzy to moja gra życia.

Ugh, wyczerpujące to. :P

16.08.2010 18:07
824
odpowiedz
raider1227
2
Junior

Zapomnialem jeszcze dodac jak to dostalem moja gre zycia (Star Wars Episode I The Phantom Menace) no wiec bylem chory i moj tata chcial jakos mi umilic czas spedzony w domu wiec pozyczyl pare gier od kolegi,bylo tam pare gier ale gdy zainstalowalem star warsy to nie moglem sie oderwac od monitora,razem z bratem i jego kolega przechodzilismy kolejne poziomy(jak juz wyzdrowialem) mialem okolo 5 lat a star warsy byla jedna z moich pierwszych gier wiec strasznie sie cieszylem jak kolega zalatwil kody do gry bo nie moglismy przejsc jakiegos poziomu xD.

16.08.2010 18:12
825
odpowiedz
kakarotto3696
38
Generał

nie mogę się doczekac na f1 2010

16.08.2010 18:18
👍
826
odpowiedz
kameleon29
30
Centurion

Dla mnie to Wiedźmin jest najlepszą grą która zapadła mi w pamięci przeszedłem ją 5 razy ta gra to najlepsza Polska produkcja pamiętam jak wiedźmin miał wyjść dużo i to dużo wcześniej z gorszą grafiką ale jak na tamte czasy było to dobra grafika pracowało nad nią mało osób.
Później wyszła edycja rozszerzona która poprawiała loadingingi i zarys postaci
Gra po prostu must have!!!!!
Nie zapominajmy W produkcji jest Wiedźmin 2 który zmiażdży wszystkie inne gry;))
I namawiam do przeczytania książki A. Sabkowskiego
ale odmawiam oglądanie serialu książka i gra znacznie lepsza;)))
pozdrawiam;))

16.08.2010 18:22
827
odpowiedz
Endynem
1
Junior

Dla mnie najważniejszą grą w życiu był i na razie pozostanie : Fable Zapomniane Opowieści. Była to moja pierwsza gra RPG którą przeszedłem więcej niż 5 razy. Bardzo spodobał mi się świat ukazany oczami małego chłopca i w późniejszych etapach coraz starszego mężczyzny. Klimat wyciekał z każdego zakątku pięknie wyglądającego świata. Historia chłopca bardzo mnie przejęła i zakochałem się w niej aż do dziś. Bardzo dobra fabuła i przepiękna muzyka była kwintesencją tej gry. Mam bardzo duży sentyment do Fable. Zajmuje czołową pozycję w zbiorze moich gier.

16.08.2010 18:43
😊
828
odpowiedz
Nidal
6
Junior

hmmm,moją grą życia był Warcraft 3 , pamiętam ile razy przechodziłem kampanie i grałem w scenariusze tej gry , te postacie,te budynki,umiejętności,rasy no i oczywiście fabuła, do dziś pamiętam chyba każdą część fabuły, to jak książe Arthas potrzebował mocy do zemszczenia się na Mal'ganisie przez co zawładnął nim Król Lisz, to jak wódz thrall prowadził swój lud na kalimdor i wraz z czarodziejką Jainą walczył z demonami ,to jak uwolniony illidan z więzienia pochłonął moc oraz to jak Arthas stał się nowym Królem Liszem, z tą grą wiąże najlepsze wspomnienia z wszystkich gier w jakie grałem .To były czasy... :)

16.08.2010 18:47
👍
829
odpowiedz
kaszana16
49
Naked Snake

Nie należę do ludzi starej daty, więc gra, którą wytupuję jako tą, która wywarła na mnie największe wrażenie nie będzie żadnym klasykiem z NESa czy PSX-a (choć tą pierwszą konsolę posiadam po dziś dzień). Będzie to gra stosunkowo dosyć młoda, aczkolwiek niedługo doczeka się kontynuacji. Mówię tu o produkcji od ArenaNet i NCSoftu - Guild Wars.

Dlaczego właśnie ten tytuł? Wybór nie był prosty. Na długo przed premierą GW grałem przecież w bardzo wiele wspaniałych gier i nie było nadużyciem nazywanie mnie graczem hardkorowym. Co w takim razie skłoniło mnie do podjęcia takie, a nie innej decyzji? Nigdy nie przepadałem za grami sieciowymi, a Wojny Gildii stały się pierwszą (i jedyną) produkcją, która sprawiła, że moje nastawienie zrobiło zwrot o 180 stopni.

Wszystko zaczęło się od wielkiego wzrostu popularności MMO-eRPeGów, który przyszedł wraz z premierą World of Warcraft. Wszyscy moi znajomi zaczęli wówczas grać po sieci i mało ich obchodziły moje osiągnięcia w grach typowo singlowych. Muszę przyznać, że poczułem się trochę wyalienowany widząc rzesze ludzi "naparzających" w WoWa czy Lineage'a. Z resztą wielu kumpli namawiało mnie bym spróbował zagrać w jakąś grwydatek niewielki, ale myśl, że w takim układzie miałbym zrezygnować z wielu codziennych przyjemności skutecznie ściągała mnie na ziemię. Koledzy słysząc o tym proponowali mi nieraz inne wyjście - prywatne serwery. Ale za każdym razem odpowiadałem nie, nie i jeszcze raz nie. Mimo iż pokusa była naprawdę przeogromna, zawsze starałem się zabijać ją w zarodku, gdyż żaden przejaw komputerowego piractwa nie był przeze mnie tolerowany (tak mnie nauczono - "po siódme - nie kradnij").

Co prawda był jeszcze jeden sposób skosztowania MMO - darmowe produkcje tego gatunku, jednakże jakość ich wykonania pozostawiała wiele do życzenia (vide Tibia). Gdy już porzuciłem wszelką nadzieję ("Eee, olewam te MMO, wracam masterować Morrowinda") na horyzoncie pojawił się Guild Wars.

Piękna grafika, wielki otwarty świat, tytułowe Wojny Gildii, epicka historia i aż 10 klas postaci, a wszystko to "w cenie pudełka". Od razu po premierze GW pognałem więc do sklepu nabyć swój egzemplarz. Wierzcie mi lub nie, ale to uniwersum bez reszty mnie pochłonęło. Aby najlepiej Wam to zobrazować opowiem ciekawą anegdotkę (nie bójcie się, nie będzie ona w stylu Strasburgera). Po powrocie do domu ze swoją kopią Guild Warsa, od razu wziąłem się za zainstalowanie gry. Niestety mój komp był słaby (ale produkcję ArenaNet i tak pociągnął), więc instalacja szła topornie. Żeby się w tym czasie nie nudzić, zacząłem czytać instrukcję. Przeczytałem calusieńką, odrywając od niej wzrok dopiero, gdy skończyłem tę czynność. Zobaczyłem wówczas, że instalacja jest ukończona. Uruchomiłem więc tytuł, stworzyłem konto, a następnie postać. Po wykonaniu tej czynności moim oczom ukazał się ekran ładowania jakiejś lokacji z informacją, iż do końca procesu została jakaś ogromna liczba (nie pamiętam teraz dokładnie, ile) MB plików do ściągnięcia. "Super", pomyślałem, ale nie zamierzałem się nudzić. Co to to, to nie. Poradnik do łapy i jazda. Doszedłem do 100-którejś strony, gdy gra się wreszcie załadowała. Koniec anegdotki (a czy ja gdzieś mówiłem, że będzie lepsza od tych Strasburgera?).

Po instalacji GW wiele się w moim życiu zmieniło. Zmieniła się pora snu (zacząłem kłaść się spać grubo po północy), zmieniła się także dziewczyna (na bardziej tolerancyjną wobec mojej pasji). To także dzięki tej grze poznałem takie skróty LOL, Omg, dong, wtf, n00b, pve itd. Tak więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć: "Tak, to właśnie Guild Wars ukształtował mnie jako gracza" (no i może jeszcze trochę magazyn CD-Action).

Dlaczego chcę wygrać tą książkę? W zasadzie dlatego, że chcę poznać początek historii gier wideo. Chcę wiedzieć na czym Wy się wychowaliście, jakie gry miały na Was duży wpływ. Drugim powodem chęci wygrania tej książki jest to, że kocham czytać, a gdy jeszcze czyta się o grach, to czynność ta staje się naprawdę czymś najprzyjemniejszym na świecie.

Pozdrawiam całą redakcję GOLa i innych użytkowników,
kaszana16

PS Pan Piotr Mańkowski to musi być naprawdę ktoś. Przy okazji publikacji Waszego artykułu na temat jego książki, spytałem starszych kolegów (też gamerów), czy znają gościa. Odpowiedzieli, żebym nawet nie obrażał ich takimi pytaniami ;).

16.08.2010 18:52
830
odpowiedz
Bibol
8
Legionista

Dobry przegląd ;D Gratuluje zwyciężcom ;D Moje 2 ulubione i praktycznie jedne z pierwszych gier to Medal Of Honor i Unreal II ;DD

16.08.2010 19:02
831
odpowiedz
zanonimizowany746701
2
Junior

Moja gra, która w pewien sposób utknęła mi w pamięci (i choćbym chciał o niej zapomnieć to nie zapomnę) to Beyond Good & Evil. W tej grze podobało mi się wszystko grafika ( swoich czasów bardzo dobra ), bohaterowie (moi ulubieńcy Jade, Pey'j, oraz Dwa H znany również jako ''Double H'')
ale najlepsza z tego wszystkiego wyszła twórcom fabuła przez którą grałem całe dnie w tą grę (a w jednym momencie prawie się popłakałem ) :D.
Lecz szkoda, że gra była taka krótka bo przechodziłem tę grę w jeden dzień :D. Mam również nadzieję, że prace nad drugą częścią tej gry znów zostaną wznowione i będzie równie, a nawet bardziej ekscytująca niż jedynka. Uważam, że jeśli nikt nie grał w BG&E powinien jak najszybciej zagrać.

16.08.2010 20:19
😊
832
odpowiedz
radziopl
1
Junior

Moja pierwsza gra to stare KKND(KRASH KILL AND DESTROY ) pamietam jak dostałem kompa p 100mhz 16mb ram i grafika 8mb to grałem całymi dniami w nia tak mi sie podobała!!!

16.08.2010 20:30
833
odpowiedz
Pizkes
42
Pretorianin

Hmmmm.....gra najważniejsza,taka która najbardziej zapadła mi w pamięć to niewątpliwie "Max Payne 1".Nie była to moja pierwsza gra ale wrażenie jakie na mnie zrobiła było niesamowite.świetna kreacja Radosława Pazury była lepsza od oryginału,atmosfera grzechu,nieczystości i upadku moralnego była wspaniała,niemal czuło się jak cały ten syf wylewa się z ekranu.Fabuła i główny bohater to były wisienki na torcie(wiem zazwyczaj jest tylko jedna wisienka ale tutaj wepchnęły się obie :)).Max był chyba jednym z pierwszych bohaterów gier który nie mógł pochwalić się czystym sumieniem i szlachetnością epickiego herosa.Krótko mówiąc był on bardziej prawdziwy,łatwy do strawienia,w sumie to połykało się go w całości oblizując po tym palce.A jego monologi...ach,tego się nie da opisać słowami,to trzeba usłyszeć.Druga wisienka,trochę mniejsza ale jednak:fabuła,była ciekawa,zaskakująca i trzymająca w napięciu.Wtedy historie o samotnym mścicielu który stracił rodzinę nie były aż tak wyeksploatowane jak dziś,więc nie dostawało się odruchu wymiotnego.
Podsumowując "Max Payne" był dla mnie przełomem,Max pokazał że gry mogą podejmować poważniejsze i głębsze tematy,że w grach może być przejmująca,wciągająca historia i bohater który jest pełen grzechu i nienawiści.

16.08.2010 20:31
834
odpowiedz
Karmel_e150
1
Junior

Najważniejszą grą w moim życiu była Mafia : ,,The City of Lost Heaven" i nie tylko dlatego że jest to gra wspaniała pod względem grafiki , fabuły , klimatu itd ale również dlatego że gdy uzbieraliśmy razem z bratem na tą grę to bardzo się cieszyliśmy , graliśmy w nią wspólnie , spędziliśmy przy niej naprawdę wiele godzin świetnie się bawiąc .Dużo czasu w tamtym okresie spędzałem z bratem i właśnie dlatego świetnie wspominam tamten czas tym bardziej że teraz rzadziej się widujemy i mamy ze sobą słabszy kontakt niż kiedyś. Mafia była jest i będzie moją najważniejszą grą w życiu.Z niecierpliwością czekam na drugą część tej wspaniałej gry i mam nadzieje że się nie zawiodę.

16.08.2010 20:51
835
odpowiedz
David95
8
Junior

Moją grą życia jest "Alan Wake" bardzo fajny klimat i w ogóle. Teraz dawać nagrodę :)

16.08.2010 21:07
836
odpowiedz
^_CHazY•_•chAZz._^
33
Generał

mam nadzieje ze bedzie cos o gran turismo 5

16.08.2010 21:32
😊
837
odpowiedz
Kocham COD!!!
5
Junior

Moją pierwszą i ulubioną grą było Call of duty 1 pamiętam jak mi kolego pokazał tą gre.
I zakochałem się od pierwszego wejzenia

16.08.2010 22:01
838
odpowiedz
$erek47
52
Generał

To w takim razie, czekam na sporo materiałów z Gamescomu.

16.08.2010 23:02
😜
839
odpowiedz
Rysiu Rozprówacz
10
Legionista

Moja grą był Gothic1-2 (z dodatkiem dwójka)po czym Wiedźmin

16.08.2010 23:06
840
odpowiedz
Cyber Rekin
107
So Fabulous

Moją życiową grą, było zdecydowanie Grand Theft Auto Vice City. Pierwszy raz zobaczyłem ją u kolegi, nie wiedząc o tej serii nic. No cóż zakochałem się. A dokładniej w istnej piaskownicy, co ja mówię, plaży! Wspaniałej plaży, z mnóstwem zamków z piasku, sprzętu do pływania, barów z kolorowymi drinkami, łopatek i innych zabawek! No i przepięknym słońcem. To był zdaje się rok 2004/2005, grafika była wspaniała. Sama możliwość wolnego poruszania się wolno po mieście i robieniu co sobie zechcę (no prawie, ale wtedy tak to odczuwałem) było wspaniała i dopełniało świetną, jak na te czasy, oprawą graficzną! Co dziwne, kupiłem tą grę dopiero w, chyba 2007 roku. Nawet w tedy ta gra była dla mnie istnym cudem, nawet nie patrzyłem na inne gry. Tak, to była miłość...

16.08.2010 23:36
841
odpowiedz
dreaw131313
7
Legionista

moją grą życia jest FIFA na PC, zacząłem w nią grac jak byłem małym guwniarzem i sie podniecałem demkami, pierwszą była FIFA 05, później długa przerwa i FIFA 06 i znowu przerwa i FIFA 08, po tej wersji sie załamałem bo FIFA 09 i 10 na PC - ty, teraz przerzuciłem się na Pro Evolutin Soccer, mam nadzieje ze FIFA 11 bedzie taka jak się zapowiada to na pewno trafi do mojej kolekcji, czekam teraz na gramy z 11-astki z targów gamescom ! ! !

16.08.2010 23:38
👍
842
odpowiedz
Urbish
1
Junior

Moją grą życia była gra "Arc the Lad Twilight of the Spirits". Kocham tę gre za całokształt, fabuła grafika i oczywiście klimat. Ostatni raz grałem w tę gre 5 lat temu i jak narazie nie spotkałem lepszej gry. Polecam

16.08.2010 23:51
😊
843
odpowiedz
Konradus91
30
Pretorianin

Na wstępie powiem, że przegląd bardzo ciekawy :) Na GC będzie dla mnie najgorętszym produktem Dungeon Siege 3 - lubię h&s - zbieranie łupów, lvl upy i zabijanie tysięcy potworów uspokaja mnie i daje pełną satysfakcję, choć przyznaję, iż nie wybrzydzę również dobrym cRPG, jakim jest Risen, klono-podobny stwór Ghotic 4.

Co do komentarza konkursowego - cóż, Xfire mówi wyraźnie, iż tą grą byłoby albo Call Of Duty 2 lub Diablo 2. Lecz tak naprawdę gry te są doskonałe w swoim założeniu, lecz nie je wybiorę na grę "mojego życia.

Jest bowiem tytuł, który pochłonął niezliczoną ilość godzin i który wywarł duży wpływ na moją przygodę z grami - tytuł ten to TES III: Morrowind. Nie byłem wówczas fanem RPG, ba - brzydziłem się nimi, uciekając do wyścigówek i strzelanek. Lecz ta gra zmieniła moje podejście do tematu - i kolokwialnie rzecz ujmując delektowałem się nią jak się tylko dało (przeszedłem wszystkie questy, dwa dodatki kupowałem i przechodziłem w momencie premiery, nawet udało mi się odkryć całą mapę, co było już fanatyzmem, bowiem nie było to tak łatwe jak w seqelu - kliknąć na mapę i się przeteleportować - było to niczym fog of war i trzeba było to po prostu wychodzić, ale gdy się miało khajita, wszystko dało się wyskakać ^^)

Czemu ta gra jest tak niesamowita? Na ówczesne czasy grafika cud-miód, również różnorodność skilli powodowała, iż expienie postaci było procesem długotrwałym, lecz dawało dużo satysfakcji. Pomimo braku dubbingu Morrowind na tym o wiele więcej zyskał, niż stracił - gra była przebogata w questy. Gildie były niejako połączone z postacią - bowiem o awansie nie tylko decydowały questy, lecz również skille, co powodowało, iż klasa złodziej musiała się bardzo dużo namęczyć, aby zostać arcymagiem, co było moim zdaniem dobrym rozwiązaniem, od którego ucieknięto w Oblivionie.

Fabuła nie była odkrywcza, lecz jeżeli ktoś nie chciał wykonywać MQ - miał mnóstwo możliwości, aby inaczej spędzić czas w tym uniwersum przy zadaniach pobocznych lub związanych z gildiami (i tutaj też duży plus, bowiem oprócz 3 rodów były również nawet klany dla wampirów).

Morrowind był specyficzny, dlatego wiele osób bało się w niego zagłębić. Ja wiem jedno - Oblivion to causalowa gierka dla wszystkich - przez co stracił swój klimat, swój styl. Morrowind przeszedł do historii gier i zawsze będzie miał miejsce w mojej pamięci.

Tyle co do moich "wypocin", ale musiałem zabrać głos i poprzeć Morrowinda, pozdrawiam. ^^

17.08.2010 00:15
844
odpowiedz
senio555
5
Legionista

Nieomylnie, za najbardziej wyjątkową i najświetniejszą grę uważam Wiedźmina. Żeby można sobie wyobrazić jak ważna jest dla mnie ta gra, to właśnie pierwszy raz przez nią przeczytałem z własnej woli jakąś książkę ! Był to oczywiście 7 tomowy cykl wiedźmiński. Literatura jest dla mnie czymś dla czego nie ogarniam, być może dla tego że wszystko co humanistyczne jest dla mnie ZUE, a ścisłe dobre (ale nie żałuje ze nie czytałem lektur bo i tak mature z polskiego zdałem na 47%). Wracając do gry, przede wszystkim świetna fabuła i wybory moralne były tutaj bardzo dopracowane z czym się wcześniej nie zetknąłem. Świat w Wiedźminie zrobił na mnie wrażenie, jest on rzeczywisty i taki że tak powiem swojski (a nie np. jak w Oblivionie wydaje mi się dość baśniowy). Brudny chłop, chamscy strażnicy, cwani handlarze, oprychy na ulicach i inne NPC spotykane w grze stworzyły swoisty, ciężki i dojrzały klimat. Geralt ledwo co odzyskał pamięć, ale parszywy świat wiedźmiński szybko mu przypomniał o sobie. Ważna jest dla mnie również walka, pamiętam jak nie mogłem doczekać się odblokowania kolejnych poziomów stylu aby zobaczyć nowe sekwencje. Gra również ogromnie przypadła mi pod względem muzyki, szczególnie na brzegu czy w starej wyzimie. Wiedźmin oczarował mnie oprawą graficzną (jak na tamte czasy). Specjalnie kupiłem do kompy nową grafę, bo na starej miałem nawet na najniższych niemalże pokaz slajdów. Polak potrafi, ekipa z CDP popisała się ulepszeniem Aurory (seria NWN całkiem nie przypadła mi do gustu), i na szczęście dodali widok zza pleców. Na koniec dodam że w pojedynkę stworzyłem przygodę o tytule „stan wyjątkowy” która (przynajmniej kiedyś) była do ściągnięcia ze oficjalnej strony. Jeszcze wiele można pisać, ale myślę że argumentów dość.

Co do przeglądu to jak zwykle świetny i jak co roku czekamy na masę ciekawych nowości z GC

17.08.2010 00:54
845
odpowiedz
zanonimizowany648040
12
Legionista

Moją "GRĄ SZYCIA" jest chypa pierfsza część Fable (mosze pyła by to druga ale nie mam ikspoxa :P) szemu?? bo jako mały chłopczyk moglem np. zabrać misa jakiemuś dziecku lub dokopać drugiemu czy tesz puścić jakiegoś niewinnego cyfila czy ściąć mu głofę ]:-> mogłem sostać fielkim herosikiem ufielpianym pszes wszystkich lub zostać Kubą Rosprufaczem o którym nikt by nie mófił, bo jusz ich pofyszynał :D Ech... stare czasy :)

17.08.2010 08:16
846
odpowiedz
Bastian_TM
12
Legionista

Moją grą życia był Max Payne , pamiętam ze miałem wgrana taka łatkę polonizująca ze strasnie śmiesznym dubbingiem xD

17.08.2010 08:51
👍
847
odpowiedz
Rogal45_PL
19
Konsul

Bardzo fajny przegląd :)

17.08.2010 08:54
848
odpowiedz
gonzo23 xxx
3
Legionista

ja najbardziej wspominam need for speed underground 2.

dla mnie największym plusem tej była trudnosc oraz tuniung
gra wogule sie nie nudzi

17.08.2010 09:07
849
odpowiedz
majki.wrsw
1
Junior

W historii gier komputerowych była jedna jedyna taka, która posadziła mnie na kilkaset godzin przed ekran telewizora. Final Fantasy VII! Wystarczyła sama konwencja abym odleciał. Wtedy jeszcze nie do końca rozumiałem fabułę lecz to mnie nie zniechęcało. Zresztą to chyba była jedna z pierwszych gier która miała tak obszerny świat z tyloma opcjami do maksowania. Złoty Chocobo dzięki któremu zdobywałem najlepsze materie. Godzinami szukałem najlepszych "kurczaków" co by wyhodować z nich cudeńko. Potem kolejne godziny szkolenia i rozmnażania :D. Albo wielogodzinne próby pokonania Emerald Weapona i Ruby Weapona. Przeglądałem wszystkie dostępne pisma o Play Station żeby znaleźć jakieś porady (wtedy nie miałem jeszcze internetu), a nawet kupowałem archiwalne. Pamiętam jak miałem problem z najlepszym limitem dla Aeris. Ale jak już go dostałem to tłukłem doświadczenie na pierwszym dysku żeby jej tego nauczyć (wiedząc że zginie). Wtedy skończyłem go na 70 poziomie doświadczenia co było osiągnięciem. Cóż więcej pisać. Jak odpalam tą grę to do tej pory łezka mi się w oku kręci :)

17.08.2010 09:20
850
odpowiedz
grzechu20
2
Junior

Moją życiową grą jest zdecydowanie Wiedźmin . Gdy pierwszy raz zobaczyłem gameplay tej gry odrazu zakochałem się w fabule , dlatego że niejest ona męcząca i można przejści gre na rórzne sposoby . Z niecierpliwością czekam na Wiedźmina 2 .

17.08.2010 09:47
😊
851
odpowiedz
sieciowe7
34
Centurion

Moją grą życia była (lub jest) gra Dungeon Keeper 2 . Według mnie jest to najlepsza gra jak mogła wogóle wyjść ponieważ dzięki niej mogłem zwiedzić piękny (czyt. dziwny) świat fantasy (czyt. Piekła).Grałem w tą grę w czasach gdy wszyscy podniecali się drugą odsłoną diablo (którą także posiadam w swojej kolekcji i jestem z niej zadowolony) Grafika w tejże grze stoi na przyzwoitym poziomie jak na 11-sto letnią grę. Kupując najnowsze gry jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim wciągającym gameplayem i jak dla mnie bije na głowę gry z serii C&C (także te najnowsze). Sądzę że gdyby nie ona to teraz zamiast to pisać siedział bym bezcelowo na ławce popijając browara.A więc podsumuwując Gra Dungeon Keeper 2 jest grą genialną i jeśli ktoś ma jakieś wonty to niech sobie w nią zagra.

17.08.2010 09:49
852
odpowiedz
rosster
1
Junior

Wiedźmin Dotychczasowo najlepsza gra w jaką grałem.Grę pokochałem od pierwszych misji i niezmiernie ciekawej fabuły.Wiedźmin to fascynująca gra w której najbardziej podobała mi się możliwość dokonania wyborów które mógły zmienić wydarzenia w tej grze.Nie moglem się od niej oderwać i z niecierpliwością oczekuje na następną cześć WIEDŹMINA.

17.08.2010 10:41
853
odpowiedz
Luciuszpl
44
Konsul

Ciężko powiedzieć która, gra podobała mi się najbardziej i właściwie nie da się wybrać tej naj, więc podam pare tytułów: Wiedzmin, Seria Gothic, Mass Effect, Dragon Age Początek, Seria GTA. No i oczywiście cała masa innych gier, z których naprawdę bardzo ciężko wybrać tą najlepszą, w zasadzie jest to niemożliwe.

17.08.2010 10:46
854
odpowiedz
Astro222
31
Pretorianin

Moją grą życia jest GTA IV. Był to mój pierwszy tytył na konsole nowej generacji.
Gdy odpaliłem tą gre, pomyslałem "oz ty w zyciu" czegos takiego bym się nie spodziewał. Ten świat, ta fabuła, ten klimat, ta GRAFIKA! Przez pare dni, czułem się jakbym grał w dzieło tysiąclecia. Żadna gra na wejsciu, nie dała mi tyle fanu, co GTA IV. Jedynie może ją przebić GTAV.
Ta gra mi zrobiła z mózgu puzzle, a z tyłka wiórki dla chomika.

17.08.2010 10:57
855
odpowiedz
Advem
5
Junior

Grand Theft Auto: San Andreas mogę nazwać swoją grą życia. Pierwszy raz zobaczyłem i zagrałem w nią u kolegi na PeeCecie, który grał w nią już jakiś czas. Spodobała mi się. Ten wielki otwarty świat i klimat. Mogłem robić co zechce. Na tamten rok (chyba 2006) nie było tak świetnego sandbox'a jak SA. Marzę aby nowe GTA mógłbym nazwać San Andreas 2!!!

17.08.2010 11:01
😍
856
odpowiedz
Myrthan
5
Junior

A więc... ah mamusia uczyła żeby nie zaczynać zdania od "A więc". No więc (hehe) książkowe zdanie, myślę będzie najlepsze: Grą która zmieniła mnie jak i moje rodzeństwo, była to gra pierwsza w jaką zagraliśmy w dodatku na pierwszym komputerze jaki mieliśmy. (ah, cóż to był za komputer, jeszcze do dziś na strychu stoi wielkie pudło (czytaj. monitor)). Gra zmieniła nas, bo wszakże wszystko jakiś ślad zostawia :D, dobra nie przedłużając jest to ESTATICA 2. Po prostu bajeczna sprawa, ja bo młody jestem, to grałem w nią w okolicach (nie chce dokładnie mówić, bo dawne czasy) pięciu lat... ;D Głównie patrzyłem jak mój braciszek (z dużą pomocą siostry, przy różnych przygodach) ładnie ją kończy, ja sam ją przeszedłem rok później. Gra jest fascynująca, no ale swoje lata ma... Pewnie nie wielu będzie ja kojarzyć (a może jednak? ;)), gra miała swój nie powtarzalny klimat, grafikę jak na tamte czasy (w końcu 12 lat temu, jak nie więcej), fabułę, zagadki i była długa, wciągała na tygodnie. Dodam jeszcze że, we współczesne gry (w moim mniemaniu to te od 2000 roku), też grywam i wiele gier mi się podoba, chciałbym je chociaż wymienić. Krótko: WIEDŹMIN, Gothic 1, Seria Total War, Mafia, Dragon Age, Age of Empire 1, 2 i 3, Lineage 2

Pozdrawiam

17.08.2010 11:03
857
odpowiedz
Pawosz
9
Legionista

Gra życia ?? Zdecydowanie dla mnie jest to: "Heroes of Might and Magic 3". Pamiętam jak jeszcze nie miałem swojego własnego komputera ii przychodziłem do kolegów z rana i graliśmy całymi dniami. Dobrze wspominam te wszystkie partie które rozegraliśmy. Ta gra choć już strata to co jakiś czas wracam do niej bo jest w niej ta magia... Nie można zapomnieć o Czarnych, Złotych a nawet o Kryształowych smokach i o tych wspaniałych godzinach przy tej grze.

17.08.2010 11:10
858
odpowiedz
u2eazy
3
Junior

A moją grą było Diablo, i nie tylko z tego powodu, że produkt Blizzarda był genialny, ale także dlatego, że to była moja pierwsza gra. To właśnie Diablo wciągnęło mnie w świat gier. Jeżeli ktoś nie słyszał o Diablo, nie powinien nazywać się graczem.

17.08.2010 11:17
859
odpowiedz
wuju14
1
Junior

Command and Conquer Generals i dodatek Zero Hour to pierwsza moja gra w jaką ja zagrałem. zakochałem się od razu. Gra była dla mnie wprost idealna. Grafika,ona się nie liczyła to były inne czasy. Grywalność była bardzo dobra po dziś dzień pamiętam jak ta gra zmieniła mój podgląd na wszystkie pozostałe strategie. Mam wielki sentyment do tej jakże doskonalej dla mnie grze

17.08.2010 11:19
👍
860
odpowiedz
zielonooki_bandyta88
21
Pretorianin

Bez wątpienia moją grą życia była seria FIFA.Zacząłem w nią grać jak miałem 9 lat i do tego czasu mi się nie znudziła.Pamiętam jeszcze jak strzeliłem moją pierwszą bramkę w FIFA 08 :P. Praktycznie dzień w dzień grałem aż w końcu stałem się podwórkowym mistrzem w FIFA 10 na PC xD.Tak w ogóle bardzo fajny przegląd.Czekam na materiały z GC.

17.08.2010 11:49
861
odpowiedz
Kazian5
3
Junior

Grą mojego życia jest Doom 2 z 1995 roku. Pierwsza gra jaką w życiu grałem i gram w nią do tej pory. Poznawszy wszystkie mapy i sekrety na pamięć, jednak nadal w nią gram i nadal mi się nie nudzi. Chwała ID!

17.08.2010 12:38
862
odpowiedz
Hayohi
2
Junior

Seria za pasem,a tu czas na gry z czasem...
Tak właściwie największą uciechę sprawiła mi seria Call of Duty .Z tego powodu iż jestem z tą grą już od bardzo dawna zapoznany i to właśnie klimat który po prostu wchodzi pod skórę jakoby wąż spełniał to zadanie,nadaje klimat tejże serii.Może i należę do większości pospolitych graczy ale mnie również wersja związana z teraźniejszością przypadła najbardziej do gustu(być może winę tutaj ponosi seria medal of honor,znudziły mi się czasy wojny).Nowatorskie rozwiązania firmy Activision przyniosły spory sukces,nie wspominając o miodem płynącej krainie jaką jest tryb multi. Początkowo zainteresował mnie nią mój ojciec,następnie samemu zdobywałem coraz to nowsze części i to właśnie było punktem kulminacyjnym mojej całej historii z Call of Duty. Bo tak właściwie zdobyć coś własnymi rękami i cieszyć się tym godzinami,jest tym co napędza ten cały mechanizm zwany życiem.Największy zawód sprawiła mi ostatnia część[przepraszam,ale pięć godzin gry nie sprawi mi tyle przyjemności co powinno(to już w czwartą część grałem dłużej)] . To już jest koniec,nie ma już nic. Na zakończenie wołając szczerze,opowiem wam bajkę mali żołnierze.Jest to historia , o troglodycie , który swą pałą machał o świcie .I tak machając, pękał ze szczęścia,a kiedy pękł przedziwnie o świcie,to było wzdęcie,nie żadne życie.Prawdziwy żołnierz , nie jakaś "pyta" , to właśnie jego,pamiętny dzień chwały,gdy kupił kask,pistolet,okulary.Opowiedziawszy o swej historii,pokazał jaja kupując grę.Modern of Warfare ,była w de-che. Pozdrawiam :)

17.08.2010 12:41
863
odpowiedz
Matis Smyk
1
Junior

Dla mnie osobiście pierwsza poważna grą oraz pierwszą która mnie zauroczyła był i jest seria gier Gothic. Pamiętam jak pierwszy raz odpalił ja wraz z ojcem (to był Gothic 1) po zobaczeniu intra które do dziś zostało mi w pamięci oraz wrzuceniu za barierę. Zaczęliśmy przygodę z nasza pierwszą tego typu grę. Po raz pierwszy ujrzeliśmy taki piękny świat (chodzi mi tu o grafikę jako małemu chłopcu, który miał miej niż mierne w tym czasie doświadczenie i pojecie na temat gier bardziej działała ogromna wyobraźnia i fascynacja) na początku byliśmy pogubieni z ojcem o co chodzi co trzeba robić jak się walczy co zbierać itp. ale po paru próbach i uczeniu się na błędach już nie ginęliśmy jak spotkaliśmy Ścierwojady. Zacząłem wykonywać zadania nie które źle dla mnie się kończyły. Ogólnie najbardziej podobała mi się fabuła, która zbiegiem lat coraz bardziej wydaje mi się oryginalna i zaskakująca ale splatana w tamten świat robiła na mnie wielkie wrażenie pozwalała mi się poczuć jak prawdziwy bezimienny który sam decyduje kim jest i ma wielką misje do spełnienia. Strasznie podobał mi się system walki który nie opierał się na klikaniu w wrogów i wybieraniu ataków tylko sam za pomocą klawiszy zmieniałeś tor lotu ostrza. Zostałem fanem serii i nim pozostaje chodź coraz nowsze Gothic-ki tracą i nie są już takie dobre jak 1 i 2, NK czekam na Arcania: Gothic 4 może mnie pozytywnie zaskoczy choć czuje ze rodzima produkcja nasz Wiedźmin 2 będzie najlepsza grą tego roku i przyćmi inne produkcje.

Pozdrawiam cała ekipę z Gry-Online

17.08.2010 13:12
864
odpowiedz
Mati38
14
Chorąży

starcraft to jest gra w której się zakochałem

17.08.2010 14:01
👍
865
odpowiedz
carloss
1
Junior

hmmmmm co to takiego poruszyło mnie w przeszłości że nie mogę o tym zapomnieć ah już pamiętam . To było gdzieś 5 lat temu dostałem na urodziny grę warhammer 40,000 - dawn of war z dodatkiem winter assault ( poprawnie tłumaczone z języka angielskiego atak zimy) zaczołem grać i gra bardzo mi się upodobała przechodziłem ją non stop gdy wyszedł dodatek dark crusade ( mroczna krucjata) kupił ją sobie mój kolega no a ja nie mogłem patrzeć i się przyglądać więc użyłem moich przekonujących zdolności i namówiłem go na porzyczenie gry na tydzień przeszedłem ją w 5 dni niestety w soul storm nigdy nie zagrałem ale za to mam część drugą. Dobra koniec opowieści czas przejść do sedna, gra utkwiła w części mej pamięci poniewarz to wszystko co się w niej znajdowało te wszystkie momenty zapierające dech w piersiach naprawde wspaniale się przeżywało akcje, z krwawymi krukami czy tam ultramarines. Aha i czekam na warhammer 40,000 space marnie bo tydzień temu kupiłem sobie konsolę Ps3 :D pozdrowienia dla Dela i reszty. Miło się pisało dla tvgry.pl

17.08.2010 14:31
😃
866
odpowiedz
Tomx
4
Junior

Moją grą życia jest gra cała seria GTA. Moja przygoda z tą serią zaczęła się w wieku 6 lat wtedy pierwszy raz zobaczyłem GTA. Pamiętam jak u kumpla graliśmy w ta grę nocami. Mieszkał niedaleko także nie było problemu z nocowaniem :D. No ale do rzeczy gra była ciekawa choć nigdy jej nie przeszedłem. Po pewnym czasie się nam już znudziło więc daliśmy sobie spokój no aż do wyjścia GTA Vice City w tą grę graliśmy już u mnie. Nigdy nie zapomnę tego stresu gdyż gra była od 18 lat my mieliśmy nożne 8-9 lat, a starsi dobrze wiedzieli co to za gra i od jakiego wieku :D. Jeden stał na czujce pod drzwiami a drugi grał :) napięcie było straszne lecz warto było. Potem było Sanandreas na którym się strasznie zawiodłem miasto opustoszałe nudy, nudy i jeszcze raz nudy. No i wielkim przełomem w grach to według mnie było GTA 4. Ta gra jest wspaniała. Poprzednie serie były super np. GTA 3 czy Vice City, ale w tej grze najbardziej urzekło mnie miasto tętniące życiem, realizm a szczególnie fabuła. Ta gra wciągnęła mnie na długi czas. Nie mam pojęcia co tu jeszcze napisać :D gra jest po prostu świetna.

17.08.2010 14:49
😈
867
odpowiedz
Mrozio1235
2
Junior

Moja gra byl Populous: The Beginning, pamietam jak pierwszy raz wlaczylem gre i opad mojej szczeki po zobaczeniu grafiki, gdzie kilka dni wczesniej zagrywalem sie w mario i kontre. Pamietam do dzis banana na mojej twarzy, gdy ukonczylem gre. Liczylo sie tylko jedno jeszcze raz podbić cały świat.

17.08.2010 15:41
868
odpowiedz
BlackBrute
6
Legionista

Moją gra życia jest seria Gothic.
Początkowo zagrałem w Gothic 2 bo był pod ręką, nie widziałem jaka świetna gra trafiła w me ręce.
Odpaliłem ja i grałem pierwsze co mnie urzekło to intro które było bardzo ciekawe, następnie przeszedłem do grania świetna grafika jak na tamte czasy i ta wspaniała fabuła, przeszedłem ta grę wiele razy wszystkimi gildiami.
Następnie przeszedłem Gothica I który również mi podobał no i Gothic III.
Nie wiem czemu tak dużo osób krytykuje tą cześć III ja nie trafiłem na żadne bugi jedynie na świetną grę.
Podsumowując te trzy gry zaliczają się do moich gier życia, Ci co nie grali a czytają ten tekst tekst niech zagrają bowiem nie ma takiej drugiej serii.
Seria Gothic jest świetna nie znalzlem takich gier z taka doskonalą fabula, bo o to tu chodzi nie o grafikę lecz o fabułę która wciąga gracza.
Szkoda jednak ze ten sam Bezimienny bohater już nie będzie w Arcani

17.08.2010 15:53
869
odpowiedz
Tomacho
11
Legionista

Jak dla mnie najlepsza seria jest seria Assassin's Creed jak tylko dowiedziałem sie, że wychodzi gra akcji z lekkim połączeniem historii powiedziałem sobie "muszę to mieć" mam obydwie cześci i są super już z niecierpliwoscia czekam na trzecią cześc tej serii czyli : Brotherhood .

17.08.2010 16:59
870
odpowiedz
Avibanek
2
Junior

Ja mógłbym się rozwodzić nad metal gearem na PSX bo na nim się wychowałem, ale tak naprawdę grą która mnie totalnie zaskoczyła był S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla. Był na tyle mroczny i na tyle zlewał się z tym co widziałem w filmach dokumentalnych, że mógłbym uwierzyć ze tam jest tak naprawdę. Gra była bardzo tajemnicza i powoli odkrywała swoje sekrety. Wciągnęła mnie do tego stopnia że planuje wybrać się na miejsce wypadku i do Prypeci pod koniec tego lata :)

17.08.2010 20:39
871
odpowiedz
mgr Cichy
4
Legionista

Moją ukochaną grą był (i jest) Fallout. Mógłbym skłamać że zaintrygował mnie system rozwoju postaci albo wybory moralne lub cokolwiek związanego z rozgrywką, ale po co? Ja zakochałem się w klimacie i w "Maybe you'll think of me when you are all alone..."

17.08.2010 20:50
872
odpowiedz
Miszael
9
Legionista

Moją ulubioną grą była Sacrifice, ponieważ miała swoistą grafikę, fabułę i jak dla mnie najważniejszy rodzaj rozgrywki, który polegała na zabijaniu przeciwników przez swoje czary w księgę jak i przez własne jednostki, za duszę a cel w tej grze jak dla mnie był najfajniejszy zabić mag i sprofanować jego zły ołtarz oczywiście komputer jak i inni gracze mogą też cię zniszczyć. Najlepsze jedna w co grze kocham to wieloosobowa rozgrywka z graczami na drużyny, bo wtedy zabawa zaczynała się rozkręcać i dzięki muzyce stawała się esencją wspaniałego tytułu, którym można było grać godzinami. Szkoda, że firma Shiny Entertainment zbankrutowała i Sacrifice nie doczekała się kontynuacji, bo to była wspaniała gra i nadal taka jest.

17.08.2010 21:05
873
odpowiedz
DrPager
3
Junior

Moją życiową grą jest nie kto inny jak Wiedźmin. Ta gra to prawdziwe cudo nigdy nie grałem w lepszą grę. Wciągająca, dość mroczna, miejscami śmieszna fabuła, decyzje moralne, jedyne w swoim rodzaju dialogi to są 3 rzeczy które czynią tą grę taką wspaniałą . Mam nadzieje że Wiedźmin 2 będzie jeszcze lepszy chociaż "jedynka" była grą idealną.

17.08.2010 21:31
874
odpowiedz
zanonimizowany648630
18
Centurion

Najważniejszą grą życia jest dla mnie Fable: zapomniane opowieści. Dostałem ją na dzień dziecka chyba ze dwa lata temu z platynowej kolekcji. Uwielbiam ją za jej nieliniowość i niezwykły, bajeczny świat w który od razu się wczułem. Jednak najbardziej gustowałem w dialogach z postaciami, które popychały fabułę naprzód i dawały mi więcej radości niż najbardziej efektowne sceny w filmach akcji. Nie były one tak monotonne jak w innych grach gdzie musiałem je przewijać, aby nie zasnąć przed monitorem. Dzięki nim mogłem poznać każdą postać: jej intencje, zamiary i nastawienie do nas w zależności od naszych wyborów. Dzięki temu przeszedłem grę 6 razy i mógłbym ją przejść ponownie, a i tak za każdym razem będę się czuł jakbym ją przechodził po raz pierwszy. Po prostu gra była dla mnie największą przygodą jako gracza.

17.08.2010 21:48
875
odpowiedz
Benitonater
93
Generał

Moją grą życia jest oczywiście Mafia: The City of Lost Heaven. Gra Illusion Softworks wpadła w moje ręce zupełnie przez przypadek. Z nudów zainstalowałem ją u siebie na komputerze i.....nie mogłem się oderwać. W żadnej innej grze nie utożsamiłem się tak bardzo z głownym bohaterem jak w Mafii. Historia Tommy'ego jest niezwykle wciągająca i tragiczna. Nie będę spojlerować ale zakończenie tej gry jest według mnie najlepszym zakończeniem we wszystkich grach które dotąd powstały. Sama gra nie jest typowym sandboxem takim jak np. GTA. Tutaj gra sama narzuca nam tempo rozgrywki dzięki czemu akcja się nie zatrzymuje. Oczywiście pomiędzy misjami możemy sobie pojeździć po mieście, ukradniemy samochody itd. Misje są bardzo ciekawe z wieloma zwrotami akcji i ciągle wymagają od nas myślenia. Niektóre momenty w grze dane mi było powtarzać kilkanaście razy. Parę słów o warstwie technicznej. Jak na tamte czasy gra wyglądała FENOMENALNIE. Wysokie rozdzielczości tekstur, modele obiektów były dopieszczone a model zniszczeń i wygląd samochodów stał na bardzo wysokim poziomie. Przez całą grę towarzyszy nam muzyka z lat 20/30 która dodaje grze niesamowitego klimatu. Gra ma kilka wad. Mnie najbardziej denerwowało sterowanie. Podczas strzelanin gdy chciałem się trochę przechylić to postać wykonywała przewrót w bok. Jak łatwo się domyślić kończyło się to natychmiastową śmiercią :/
W skrócie Mafia to moim zdaniem najlepsza gra która powstała. Świetna grafika, audio, wciągająca fabuła i to co najważniejsze czyli Kilka ton KLIMATU! Polecam wszystkim którzy jeszcze nie grali :)) (są tacy?:P)

17.08.2010 22:04
876
odpowiedz
Wojas97
13
Legionista

Trudny wybór... Jednak za grę życia wybieram grę Batman: Arkham Asylum. Mroczny klimat, genialne walki wręcz lub eliminowanie przeciwników z ukrycia, fantastyczne rozwijanie umiejętności - ta gra mnie tak urzekła, że ciężko to opisać. Oprócz tego Wiedźmin to także jedna z najlepszych gier w jakie grałem (i gram). Pozdrawiam

17.08.2010 23:50
877
odpowiedz
Seba393
23
PRO

Moją od wielu lat grą numer jeden jest Rayman 2 The Great Escape. Mam do niej ogromny sentyment i łezka się w oku kręci, gdy w nią gram. Wracają stare, dobre czasy. Mimo, że grafika nie powala jak na dzisiejsze czasy to świetna oprawa muzyczna i sam bohater sprawiły, że jak dla mnie jest to najlepsza gra jaka kiedykolwiek powstała. Grałem w nią już wiele razy i nadal mam ochotę sięgać ponownie po ten tytuł. Rayman 2 wciąga mnie niesamowicie na długie godziny do swojego baśniowego świata. Zdarzyło mi się zapomnieć o całym świecie i grałem aż ukończyłem grę. Uwielbiam filmik, który można zobaczyć po pokonaniu ostatniego bossa :)

18.08.2010 00:18
878
odpowiedz
Diablo54
14
Chorąży

Moją życiową grą była gra pt.: Gothic 2. Oprawa wizualna, ścieżka dźwiękowa oraz przede wszystkim fabuła były znakomite!!! Pamiętam jak uciekałem przed orkami w Górniczej Dolinie, albo jak trudziłem się z poszukiwaczami...Płakać mi się chce.

18.08.2010 01:49
👍
879
odpowiedz
barhin
12
Legionista

Jestem stosunkowo mlodym graczem. Ale... Starocie lubie najbardziej:D
Najleprza gra swiata mlodosci bylo diaablo II. Nie ma leprzej gry pamietam ze tworzylismy dalsze historie a fabula tej gry tak mnie ze tak uzyje zwrotu podjarala ze ksiazki diablo wciagnalem jedna noca ta gra jest boska. Az mnie korci co jest napisane w tej boskiej ksiedze o kochanym diablo...

18.08.2010 09:15
880
odpowiedz
dEkODErEk
5
Legionista

OK, pytanie było o najważniejszą, a nie o najlepszą czy ulubioną, więc chyba muszę powiedzieć, że Mózgprocesor. Gierka przygodowa na Atari z wydawanymi tekstowymi poleceniami. Jak przeczytałem o czymś takim w którymś magazynie o grach, to dwie noce nie mogłem spać, tylko myślałem, jak to fajnie byłoby pisać do gry polecenia, które ona by rozumiała i wykonywała. Po pół roku, gdy nie mogłem gry znaleźć nigdzie, zacząłem uczyć się programować w BASIC, tworzyć własne mini-programy, aż w końcu zacząłem pisać własną wersję Mózgprocesora opartej na lokacjach z mojego miasta.

Było to, na początku lat '90 - miałem około 10 lat. I od tamtej pory do dzisiaj programuję.

18.08.2010 09:44
881
odpowiedz
xnkk
19
Legionista

Moimi najważniejszymi grami była i jest cała seria call of duty ponieważ gry które wydają są naprawdę świetne od części call of duty 1 aż po nowe Moderw Warfare 2 już nie mogę się doczekać Call of Duty Black Ops ciekawe jak wyjdzie Treyarch

18.08.2010 10:11
882
odpowiedz
Sigmond
1
Junior

Grą którą można określić grą mojego życia jest ... seria Mass Effect. Jeszcze nigdy żadna gra nie zmusiła mnie do tego, aby przejść nią całą. Żadna z gier dotąd nie zajęła mnie tak, a żeby zarwać noc by dowiedzieć się co się stanie. Jestem dość młodym graczem, ale wiem, że ten typ gier zawsze będzie mi odpowiadał. Wszelakie gry BioWare odpowiadały mi, ale dla mnie zawsze brakowało tego czegoś, co odnalazłem w Mass Effect 1 i 2. Z zapartym tchem czekam na trójkę i kolejne DLC do dwójki, aby zagłębić się w tym uniwersum, które można by powiedzieć, że zrobiło ze mnie prawdziwego Gracza.

18.08.2010 11:10
883
odpowiedz
Szymon584
5
Junior

Moją grą numer 1 jest mafia. Przeszedłem ją wiele razy a i tak mi się nie znudziła. Ma naprawdę niepowtarzalny klimat i fabułę. Jest grą rozbudowaną i wciągającą. Także postacie na długo zapadają w pamięć. oby Mafia II była tak samo dobra jak "jedynka", albo jeszcze lepsza.

18.08.2010 11:35
884
odpowiedz
Niewiadomy Czoekk
7
Legionista

Zdecydowanie Morrowind! Seria TES od zawsze znajdowała się na moim dysku, na półce i w sercu ;) Począwszy od Arena aż do Oblivion. Wychowałem się na nich. Jednak to Morrowind zachęcał mnie do zarywania praktycznie każdej nocy. Odkrywania nowych miejsc, ciekawych przedmiotów i wykonywania questów, które zachęcały do podejmowania się następnych. Pamiętacie jak było się zajaranym nowym przedmiotem, bronią... pokonaniem trudnego przeciwnika, wspinaniem się na szczyt w hierarchii gildii? To było coś. Dziś już brakuje gier które nie zachęcały wszystkich do zagrania w nie grafiką a niepowtarzalnym klimatem, aż mówiącym do gracza "kliknij na ikonkę Morrowind". To jedna z tych gier gdzie bugi wcale nie przekreśliły jej sukcesu. I o to w końcu chodzi w dobrej grze.

18.08.2010 12:19
😊
885
odpowiedz
greg 123
1
Junior

Moją ulubioną grą Red Dead Redamtion

18.08.2010 12:48
886
odpowiedz
zanonimizowany748393
7
Legionista

Moją ukochaną grą jest Batman Arham Asylum. Ma ona niesamowity,mroczny klimat pozwalający wczuć się w świat przedstawiony w grze. Materiały o postaciach do zbierania (np. w szybie wentylacyjnym) zachęcają do dokładniejszego zwiedzania pomieszczeń. Walki z bossami są ciekawe,system walki niesamowicie intuicyjny i widowiskowy. Moim zdaniem to najlepsza gra o superbohaterze jaka wyszła do tej pory. Nie mogę się doczekać kontynuacji tej gry... Polecam ją każdemu.

18.08.2010 13:10
887
odpowiedz
zanonimizowany550410
19
Legionista

Ja powiem,że moją pierwszą ważną grą byłą GTA 3 na PC.
a Na Xboxa GTA 4 a więc na jedno wychodzi

18.08.2010 13:40
888
odpowiedz
Kross
13
Chorąży

Najlepsza gra? Seria Bioshock. Chociaż druga część bardziej mi się spodobała. Czemu? Po pierwsze prześwietna fabuła która wciągała na długie godziny. Po drugie wielki arsenał. Eksterminacja wrogów nigdy nie była tak przyjemna. Wiertło, nitownica... ahh. Plazmidy ! Tak to kolejny plus tej gry. Nie ma to jak porazić kogoś prądem czy podpalić spopieleniem. Jeżeli chodzi o rozgrywkę było przemiodnie. Małe siostrzyczki, duże siostry czy wielcy tatuśkowie. Do tego wiele typów genofagów i świetny gameplay. Cudnie! Żadne zakończenie od tak dawna nie powaliło mnie na łopatki.

Odczuwam że Del też lubi Bioshocka

18.08.2010 14:46
889
odpowiedz
akwasny
21
Legionista

Dla mnie najlepszą grą było Indiana Jones And the Fate of Atlantis (1992). Była to moja pierwsza gra, grałem w nią od 3 roku życia (co prawda z mamą, bo jeszcze wtedy nie umiałem prawie nic robić przy kompie) i uwielbiam ją. Miała kilka zakończeń i świetną fabułę i jak na tamte czasy nawet niezłą grafikę. Niedawno udostępnili ją na Steamie, więc zamierzam ją sobie kupić.

18.08.2010 15:21
😊
890
odpowiedz
zanonimizowany705317
7
Centurion

Zdecydowanie dla mnie najlepszą grą w jaką zagrałem i pokochałem była gra na PC pt: Indiana Jones and the Emperor's Tomb . Aż się łezka w oku kręci jak przypomnę sobie dzień w którym ją dostałem :)
Pokochałem tą grę za wciągającą fabułę, klimat, grafikę, rozgrywkę i całokształt. Dla mnie ta gra była doskonała pod każdym względem i nadal jest. I chociaż mam tą grę od daty premiery(11 kwiecień 2003) nadal lubię do niej wracać i przechodzić ją któryś raz z kolei. Moje zdane na temat tej gry przez około 8 lat się nie zmieniło. Ta gra jest NAJLEPSZA !!!

18.08.2010 15:49
👎
891
odpowiedz
kozi3000
97
Generał

GTA San Andreas była moją grą życia.Dlatego,że ona mnie uratowała.Chciałem popełnić samobójstwo,bo uważałem że życie jest bez sensu[lecz żyje dalej :) ]Po 10 h godzinach rozrywki,stwierdziłem że ta gra jest boska.Nie mogłem po prosu odejść..... :(.Ciągle o niej myślałem i to mnie uratowało.GTA San Andreas zawsze pozostanie mi zawsze w sercu do końca życia:>(wszyscy po przeczytaniu tego ,będą uważać ,że to wymyśliłem dla nagrody :(,lecz to co napisałem o grze to prawda...)

18.08.2010 16:33
👍
892
odpowiedz
Faer
46
Konsul

Kiedy beda materialy z gamescomu ?

18.08.2010 17:00
😊
893
odpowiedz
BloodPrince
111
Senator

Moją ukochaną grą (oraz pierwszą od +12) jest Gothic 2 :D świat gry urzeka mnie do dziś ;) Świetny dubbing (moim zdaniem jeden z lepszych), tajemnicza i mroczna fabuła oraz realistyczne postacie i potwory, czego chcieć więcej? Gra przyciąga wielu po dziś dzień, jest również wiele stron internetowych poświęconych Tej grze oraz jest baaaardzo popularna w Polsce, dlatego to moja ukochana gra ;) koło gry nie można przejść obojętnie serdecznie polecam :D

18.08.2010 17:13
😊
894
odpowiedz
kaczek93
34
Centurion

W ogromną liczbę gier grałem,
wiele różnych tytułów zaliczałem.
Masę świetnych emocji doświadczałem,
Lecz tą najważniejszą bez problemu wybrałem.

Zarówno największe hity ogarniałem,
zdecydowanie były genialne i miałem,
świadomość iż są to najlepsze gry w jakie grałem.

Lecz najlepsze, nie musi być najważniejsze,
bo są gry od tej omawianej po stokroć lepsze.
Na najważniejszą w moim życiu wybrałem,
Pierwszą grę w jakią kiedykolwiek grałem.

Ale przecież wie o tym każdy,
że pierwszy raz jest bardzo ważny.

Bo to od niej wszystko się zaczęło
i wiele lat od tamtego czasu upłynęło.
A było to Delta Force Land Warrior - demo.

Zawdzięczam temu bardzo wiele,
bo tu nauczyłem się podstaw i tego jak trafiać w cele.
I choć tego dema wtedy nie przeszedłem bo ciągle błądziłem,
to na dłużej niż w niejednej nowej produkcji w nim zabawiłem :D

Jako hołd dla tej gry stworzyłem,
gameplay z komentarzem głosowym, to tyle.
http://www.youtube.com/watch?v=vNsYfPgycps

18.08.2010 17:27
895
odpowiedz
jopaprzemek
2
Junior

Moją najważniejszą grą, w jaką kiedykolwiek grałem, jest Baldur’s Gate 2. Nieliniowa fabuła, wiele interesujących postaci, zaklęć, zadań. Co prawda o wiele bardziej podobała mi się dwójka razem z dodatkiem, ale gdyby nie jedynka, nie byłoby mi dane zagrać w dwójkę. Była to pierwsza gra w jaką grałem, w której nie wystarczyło mieć sprawnych palców, dobrego refleksu aby przejść ją całą. Tutaj trzeba było myśleć, odpowiednio dobierać sobie drużynkę, pracować nad taktyką. Przede wszystkim trzeba było czytać. Dla mnie był to miód, gdyż odkąd opanowałem tego skilla (czytanie) było one dla mnie przyjemnością. Młodszym pokoleniom graczy z głębokiego serca polecam tą grę, gdyż mam nadzieję, że będą się oni przy niej bawić równie dobrze jak ja.

18.08.2010 17:30
896
odpowiedz
awertonis
1
Junior

Około 2 lata temu wpadł do mnie kolega z jakąś grą. Był taki podekscytowany że nie wiedziałem oco chodzi... Pokazał mi grę pod tytułem Assassin's Creed: Wersja Reżyserska. Pomyślałem więc, skoro jemu się tak bardzo podoba to powinienem spróbować w nią zagrać. I to było to...
Jeszcze nigdy żadna gra mi się tak bardzo nie spodobała! Ma świętną fabułę, dialogi, postacie, dźwięk i jest pełna akcji. Grafikę także ma bardzo zadawalającą. Posiadam obie części tej świetnej gry i z wielką niecierpliwością czekam na trzecią , ostatnią cześć. Mam nadzieję że ona też sprawi na mnie równie wielkie wrażenie jak dwie poprzednie części. Teraz już wiem dlaczego mój zwariowany kolega był taki podekscytowany 2 lata temu.
Pozdrawiam.

18.08.2010 18:15
👍
897
odpowiedz
CONAN11
1
Junior

Dla mnie najlepszą grą jest Counter-Strike ponieważ tempo i akcja gry są na wysokim poziomie.
Gra żyje do dziś ponieważ cieszy się dużą ilością wiernych fanów.
Dzięki swojej zmienności akcji można w nią grać wiele godzin.
Uważam, że zasługuje na tytuł "GRY WSZECHCZASÓW ".

18.08.2010 18:43
👍
898
odpowiedz
kiler1410
23
Chorąży

E tam:P Nie znacie się:p Gorky 17 to było coś:p Kiedy ona to wyszła 97? Ja pierdziu ale ja mam stary PESEL :P

To było coś. Już wtedy wiedziałem, że gry taktyczne będą moimi ulubionymi. Ten klimat ahh. Szkoda, że już takich gier nie robią. Potworki, świetna sceneria no i esencja czyli walka tak to było wtedy COŚ

Co prawda gra była liniowa ale wciągała. Niestety zbyt krótka chociaż nie wiem mam wrażenie, że nawet dzisiejsze gry nie są zbyt długie. A wracając do Gorky 17. Uwielbiam przerywniki filmowe i teksty głównych bohaterów. W sumie to była pierwsza gra, gdzie usłyszałem przekleństwa:p Ach ale co tu nie pisać, naprawdę brakuje mi dobrych gier opartych na naprawdę dobrych historiach.

No wiecie coś co by nie było durne. Bo nic tak człowieka nie wkurza jak głupota ludzka. Tak jak np w Crackdown 2. No wybaczcie ale ile można wałkować TEN SAM ELEMENT I HISTORIĘ. Nie tędy droga.

A z innych gier to pamiętam Warcraft III. O tak;) filmiki robiły na mnie olbrzymie wrażenie. No i ta historia, no może trochę mi przypominała wtedy władcę pierścieni ale to w jaki sposób została zaprezentowana. Ta liryczność i w pewnym momentach patetyczność. O tak to była kolejna, którą pokochałem i przy której się mówi no wiecie " o nie;-( to już koniec?

Co prawda później wyszedł dodatek ale on też mi zostawił sporo niedosytu. Zwłaszcza kampania taka RPG-owa, gdzie

spoiler start

kierowaliśmy przywódcą orków

spoiler stop

No to tyle... miło się wspominało:p cholera... naprawdę mam stary PESEL ;/

18.08.2010 22:05
899
odpowiedz
Xardinio
11
Legionista

Jaka gra była najważniejsza w moim życiu? Niech się zastanowię. Mario? Nie. Simsy? Też nie. Już wiem, najważniejszą grą w moim życiu był pierwszy Gothic. Dlaczego? Dlatego, że ta produkcja była pierwszym RPG-iem w moim życiu. Od tej gry zaczęła się miłość do tego gatunku, która trwa do dziś i pewnie szybko nie przeminie.

18.08.2010 22:33
900
odpowiedz
G0thm0g
50
Zwiastun Apokalipsy

Dla mnie grą życia jest chyba ta, która była jedną z pierwszych w jakie grałem, a jest nią Civilization. Grałem w nią na Amidze (ach, ta wymiana dyskietek :P) w języku angielskim. Miałem wtedy jakieś 8 lat (naukę angielskiego rozpocząłem w wieku lat jedenastu) i mimo iż nie rozumiałem ani słowa to jakoś sobie z grą radziłem, chociaż prawdę mówiąc nawet nie wiem, czy kiedykolwiek ją przeszedłem :P

Uwielbiam ją za wiele rzeczy: za ciekawe intro o historii świata od jego powstania do ucywilizowania człowieka trwające z 10 min. i wielokrotnie zacinające mi się na erze dinozaurów, za animację powstawania miasta, za możliwość obejrzenia każdego budynku w mieście z charakterystycznym odgłosem budowy (mój brat nie rozumiał co ja w tym takiego ciekawego widzę, ale ja zawsze po ukończeniu budowli chętnie zaglądałem do miasta :), za wspaniale wyglądające cuda świata, za ekran rozmowy z przeciwnikami, za jednostki w postaci kwadracików z emblematami, za mające w sobie element niespodzianki chatki i za momenty, w których wychodziły z nich otaczające jednostkę hordy barbarzyńców :D

W moim wypadku była to też gra mająca na mnie ogromny "edukacyjny" wpływ. Dzięki niej na szerszą skalę zetknąłem się z językiem angielskim, nauczyłem się masy słów, z których wielu na pewno bym teraz nie znał, gdybym wtedy się z nimi nie zetknął (granary, phalanx itp.). Nauczyłem się także troszkę historii i geografii (nazwy cywilizacji i miast do nich należących, cuda świata), więc mogę tę grę traktować jako moją pierwszą grę edukacyjną :D

Oczywiście nie należy również zapomnieć o ogromnej instrukcji (a właściwie książce) do gry, która sama w sobie była niezwykle absorbująca (nawet mimo braku znajomości języka, w którym została napisana - miała wiele obrazków :P).

Podsumowując: Civilization jest dla mnie grą wyjątkową, grą która wywarła na mnie pozytywny wpływ i grą, która rozpoczęła bogatą serię, z której ani jednaj części nie opuściłem :)

18.08.2010 23:12
901
odpowiedz
Ghoust96
15
Legionista

Moją życiową grą było Mario, którą dostałem na święta razem z pegazusem. Grałem w nią dniami i nocami, przeszedłem ją parę razy. Nigdy nie zapomnę denerwujących żółwi ninja rzucających młotkami dokładnie wtedy kiedy nie trzeba i chmurek rzucających kolczastymi żółwiami. Pamiętam też jak nazywaliśmy z bratem Mario rzucającym ognistymi kulkami ''piekarzem". Plusy tej gry to przede wszystkim jej grywalność i prosta kolorowa grafika. To nieśmiertelna gra, której do dziś nie dorównuje niestety wiele nowych tytułów. Wiele osób zresztą darzy tą grę wielkim sentymentem, wchodząc z nią kiedyś w przygody z grami jak to było w moim przypadku.

19.08.2010 00:23
902
odpowiedz
Baltoniusz334
29
Chorąży

Dla mnie osobiście najlepszą grą jaka kiedykolwiek wyszła był Zeus Pan olimpu. Strasznie mi się to podobało zarządzanie miastem jak również możliwość ataku na inne miast i ich podbój lub obrona przed atakiem . A najlepsze i co też najbardziej mnie wkurzało były różne stworzenia mitologiczne, żeby je pokonać trzeba było przywołać herosa dla którego wcześniej trzeba było przygotować odpowiednie warunki,jeszcze świetną rzeczą było to że kiedy zmieniały się walory na lepsze przede wszystkim trochę zmieniał się wygląd budynków.Ne wiem teraz co jeszcze ale było jeszcze parę rzeczy za które pokochałem Zeusa ale najlepsze jest to że do tej pory jeszcze nie zdążył mi sie znudzić chociaż nie spędzam nad nią tyle czasu co wcześniej

19.08.2010 01:10
903
odpowiedz
kretu19955
10
Legionista

Gra o której napiszę to PES4 na PS2. Nabyłem grę tydzień czy dwa po premierze. W tedy nie wiedziałem, że będę na nią "skazany" przez następne 4 lata. Pamiętam jak grałem Master League po raz pierwszy i nie umiałem robić transferów, i grałem tym samym składem 6 sezonów. Pamiętam też jak wydrukowałem sobie jakiś poradnik, gdzie pisały wszystkie prawdziwe nazwy Klubów, stadionów i zawodników, i jaką radość sprawiło mi wprowadzenie już wszystkich właściwych nazw do gry.

19.08.2010 01:49
904
odpowiedz
DUNCAN_83
131
Generał

Bez wahania: X-COM: Terror from the Deep. Za rozwiązania do tej pory najlepsze w gatunku, za obcych (lobsterman rulez:P), za niezliczone godziny, które przy niej spędziłem. Najbardziej jednak cenię ją za masę sytuacji niepowtarzalnych i zapadających głęboko w pamięć.

Do dziś pamiętam jak brachol po partyjce w UFO rzucił: "wyłączyć kompa? bo wychodzę". Niewiele myśląc dosiadłem się do jego rozgrywki. Właśnie rozpoczynał drugi etap na statku (ładownię), a że miał napadalski styl grania więc przy życiu zostało tylko dwóch żołnierzy. Z KILKOMA NABOJAMI!!! Ile razy nie wczytywałem save'a, w pierwszym pomieszczeniu zostawał mi jeden wojak, kosmita i 2 naboje. Na szczęscie ufok stal przy beczkach, wiec po kilometrowym pudle jednak padł, a ja z jego bronią pognałem dalej...

Brat przyszedł pod wieczór (a były wakacje), a ja bylem przy końcu misji. Mój żołnierz wyrąbał sobie drogę przez 22 lub 23 obcych. Był napakowany środkami znieczulającymi z apteczki bo te lecznicze już dawno się skończyły. Kombinowałem, wyklinałem, planowałem przez całą rozgrywkę ale udało mi się ukończyć misję. Twardziel poszedł na 9 miesięcy do szpitala, po czym zmieniłem mu imię na John Rambo:P (wszystkie postacie nazywałem: Ripley dobrze rzucała granatami, a Hudson nosił ciężki sprzęt:)

Za takie chwile cenię X-COM, no i za to że chodził na moim 386 :P:P:P:P

19.08.2010 09:46
😃
905
odpowiedz
Cień
53
Centurion

W moim przypadku, najlepszą grą będzie Planescape Torment. Twórcy ze studia Black Isle udowodnili, że gra może być nie tylko interaktywną rozrywką ale również i estetycznym, duchowym przeżyciem. Udowodnili to wcześniej, tworząc obie części Fallout'a. Jednak to właśnie w Tormencie osiągnęli apogeum swojej twórczości. Być może, PT nie był idealny pod względem mechaniki rozgrywki (walka, rozwój postaci) ale posiadał najlepsze elementy składowe, które tworzyły to "coś" czego wszystkie cRPGi mogą Tormentowi pozazdrościć. Ciężko ująć w słowach o czym dokładnie mowa. Być może, są to unikatowe questy (mag alkoholik, którego wieczne pragnienie pochłonęła Niezaspokojona żądza), miejsca (Przybytek zaspokajania żądz intelektualnych), postacie (ulubiony, szalony mag Ignus - który chciał aby cały świat stanął w płomieniach); wreszcie - niesamowita kreacja świata Planescape i Sigil: miasta drzwi.
Torment jest doskonałym doznaniem; jest to jedyna gra, którą mogę porównać do lektury doskonałej książki - zapewniającej nie tylko przednią rozrywkę, ale również możliwość wejrzenia wewnątrz własnej duszy. (i nie ma tu ani grama przesady!)

Bo cóż może zmienić naturę człowieka? ;)

19.08.2010 10:07
906
odpowiedz
d@niel94
3
Junior

Jak dla mnie najlepszą grą jest i na pewno pozostanie Assassin's Creed. Kiedy grałem w nią po raz pierwszy zaskoczyła mnie całkowicie fabuła i nietuzinkowość tej gry. Wojna między zakonem templariuszy a assassinami - kto by pomyślał że na podstawie takiego scenariusza mnożna było zrobić tak dobrą gre.

19.08.2010 10:48
907
odpowiedz
igii555
6
Legionista

JAK DLA MNIE NAJLEPSZĄ GRĄ W JAKĄ GRAŁEM TO BYŁ KILLZONE 2 NA PS3 GRA MIAŁA ŚWIETNĄ FABUŁĘ ALE JESZCZE LEPSZY MULTIPLAYER GRA JEST ŚWIETNA I POLECAM.POZDRAWIAM IGII555

19.08.2010 14:06
908
odpowiedz
qasaq
40
Centurion

Grą która najbardziej zapadła mi w pamięci a właściwie serią gier jest BLITZKRIEG.
Doskonała strategia na której można się nauczyć strategicznego myślenia.
Ładna grafika, ciekawe kampanie sporo wiadomości o najważniejszych bitwach i czołagach i oczywiście system medali i odznaczeń.
Pozdrawiam
qasaq

19.08.2010 15:04
👍
909
odpowiedz
pablosssssss
3
Junior

Moją ulubioną grą jest Crysis.Jak na grę która wyszła w 2007 roku miała przepiękną grafikę.Oprócz przepięknej grafiki ogromnymi plusami są te wspaniałe dżungle przez które przemierzamy w grze.Jest to gra która mi najbardziej przypadła do gustu.Pamiętam że kupiłem tę grę kilka dni po jej premierze.Bardzo polecam tę grę osobom które jeszcze w nią nie zagrały.Walka z obcymi czy armią koreańską przemierzając dżungle to po prostu wisienka na torcie.Bardzo polecam.

19.08.2010 15:34
910
odpowiedz
rebi41
6
Junior

A ja z sentymentem wspominam Cywilizację 1. Pamiętam, ze byłem w klasie maturalnej. Rodzice wyjechali z moim rodzeństwem na ferie a ja miałem sie uczyc do matury. I w tedy odkryłem Civilization. Jak zacząłem w piątek wieczorem to skończyłem w poniedziałek rano. Ehh to były czasy :)

19.08.2010 15:44
911
odpowiedz
lupusalpus
23
Centurion

moja pierwsza gra to robin hood: legenda sherwood xDD
A gra w ktorej sie zakochalem to The Lord of the Rings: Conquest ;p

19.08.2010 18:08
😈
912
odpowiedz
gregor20053:P
3
Junior

Według mnie Najlepszą grą w moim życiu był Assassin's Creed 2 może dla tego ze to pierwsza gra w jaką grałem gdy kupiłem konsole... Gra świetnie wykonana o miażdżącej fabule i świetnym wykonaniu i chyba dlatego przeszedłem ją 2 na 100% :P

20.08.2010 09:08
👎
913
odpowiedz
rayman23
13
Chorąży

Nie zdziwiłbym się jak najnowszy BioShock osiągnie klenskę,miasto w chmurach to ciekawy pomysł ale jeżeli będzie to wyglądac tak jak na trailerze to borządny surwirar horror zmieni się w grę dla przeczkolaków,co mam nadzieje że się nie stanie.

20.08.2010 13:48
914
odpowiedz
modern_assassin88
8
Legionista

Najlepsza gra według mnie-Wiedźmin, takie dzieło i to POLSKIE dzieło, według mnie gra roku 2007, o uniwersum Wiedźmina wiem wszystko ile godzin spędziłem na Wiedźminie i przed komputerem i przed telewizorem jak wyjdzie 2 to mam nadzieję posiedzę przy konsoli, chwała Geraltowi z Rivii, Jaskierowi, Andrzejowi Sapkowskiemu za te uniwersum i tvgry za wybranie tej gry, grą roku 2007, pozdro ;D

20.08.2010 14:01
915
odpowiedz
Konradfus
18
Konsul

Gra Życia? Jakby sięgnąć pamięcią w przeszłość nasuwa się tylko jedno skojarzenie Baldur's Gate 2: Cienie Amn , to były wspaniałe czasy dla RPG (prawdziwych rpg !) Przepiękna jak na tamte czasy "rysowana" grafika 2d jedna z najlepszych historii w grach jaka została przedstawiona, pełan zaskakujących zwrotów akcji i przede wszystkim WIELKOŚĆ ! tamtego świata tyle pobocznych questów tyle historii. Do tego gwiazdorski dubbig do tej gry, to był rok 2000 a cd-projektowi udało się zebrać fenomenalnych aktorów: Kownacka, Perepeczko, Zborowski te nazwiska mówią same za siebie .Pamiętam jakby to było dziś jak bedąc młodym obudziłem rodziców zbyt głośno dobiegającymi z głośników komentarzami członków mej druzyny :D Korgan Krway Topór i jego konwersacje z Mazzy ahh stare dobre czasy na 15" monitrze wielkim i grybym jak jak... hmmm odkurzacz :P

20.08.2010 14:38
👍
916
odpowiedz
.:KaGe:.
14
Legionista

Gra mojego życia ? ... Długo nad tym nie myślałem jedyna gra którą najlepiej wspominam i często do niej wracałem jest gothic, dzieło Piranha Bytes, Które sprawiło że też mam zamiar stworzyć własną grę, jeszcze nie wiem co to do końca będzie i jak to zrobię ale mam już mniej więcej zarys projektu. Jeszcze daleka droga przede mną i jeszcze wiele gier stanie na mojej drodze i zastanawiam się czy spotkam jeszcze grę która będzie miała to coś co gothic, bo puki co jeszcze na taką grę się nie natknąłem. Ciekawe jak się jeszcze mogą zmienić gry i czy to będzie zmiana na lepsze ?

20.08.2010 15:08
917
odpowiedz
ksips
136
Legend

Otóż po wielu namowach mojego brata, przyszło mi zagrać w Resident Evil Outbreak 2. Niby recenzja jakich wiele się zapowiada, jednak dziś chciałbym skupić się na najmocniejszej stronie tej gry, czyli trybie on-line.

Dla formalności przypomne że fabuła gry, opowiada o losach 8 przypadkowych ludzi. Jedną rzeczą jaka ich łączy to fakt że znaleźli się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie. Jak to zwykle bywa w Residencie, główną ich zmorą stają się hordy zombie i innych dziwacznych potworów rodem z laboratoriów Umbrelli.

Przejdźmy do grafiki. Co prawda nie prezentuje się ona tak wspaniale jak w wypadku Residenta 4, ale naprawde nie jest źle. W niektórych momentach można znaleść namiastkę światłocienia. Niestety jak to zwykle bywa ślady krwi znikają z ziemi.

Co do dźwięku, nie mam zastrzeżeń. Odgłosy broni są takie jak powinny być. Muzyka w tle naprawde może czasem podnieść adrenaline np. kiedy zbliża się zmutowany słoń utwór lecący w tle nagle zaczyna przyśpieszać co jeszcze bardziej powoduje chaos w moich skołatanych nerwach :) Ale w końcu to miała być recenzja trybu multiplayer, a nie szukania dziury w całym. Do gry w sieci wymagany jest: Network adapter, Network access disc i w miare płynne łącze.

Pierwsze co należy zrobić to założyć sobie konto w grze, a następnie przystąpić do działania. Troche może wkurzać dość długi czas wejścia do panelu głównego rozgrywki. Po załatwieniu wszystkich formalności, tzn. odczekaniu weryfikacji łącza, podaniu hasła itp. można ruszać do akcji. Po przejściu do menu multiplayera, wybieramy sobie tryb w/g własnych potrzeb. Mamy ich do dyspozycji 10. Każdy cechuje się czym innym np. Survival Area polega na death matchu. W oczekiwaniu na rozpoczęcie gry możemy porozmawiać z innymi graczami za pomocą chatu. Jeśli mam klawiature na USB możemy ją śmiało podpiąć, jeśli jednak nie, pozostaje nam wygodny pad z PS2 :D

Ogólnie rzecz biorąc tryb ten polega na kooperacji z innymi graczami. Nawet jeśli zginiemy, to nie kończymy gry lecz...... stajemy się zombie i może atakować naszych kompanów. Muszę przyznać, że osobiście poraz pierwszy spotykam się z czymś takim w grze i jest to naprawdę coś pięknego. Gdy jesteśmy w opałach poprzez ruch w odpowiednią stronę prawym analogiem możemy wezwać naszych towarzyszy broni, np. gdy zostaliśmy powaleni przez zombie, przechylamy analog w lewo, dzięki czemu inni gracze dostają komunikat że potrzebuje pomocy. Naprawdę można by wiele jeszcze o tej grze pisać lecz już będę kończył :D

Reasumując, RE Outbreak 2 jest jedną z najlepszych gier w jakie przyszło mi zagrać :)

spoiler start

Recenzja mojego autorstwa, z mojej strony internetowej!

spoiler stop

21.08.2010 15:54
918
odpowiedz
Welur
4
Legionista

Być może zadziwię większość z was ale najważniejszą grą w moim życiu było Outlaws. Tak tak, kultowa westernowa strzelanka z 97 roku ze stajni LucasArts. Niebanalna, wciągająca fabuła opowiadająca o szukającym zemście kowboju, któremu los zagotował przykrą niespodziankę w postaci porwania córki i morderstwa żony. James, bo tak na imię miał główny bohater, przemierza spory kawał drogi aby wymierzyć sprawiedliwość. Zróżnicowane poziomy takie jak pociąg, kanion, miasto oraz kryjówki bandytów sprawiają, że gra się nie nudzi. Warto również wspomnieć o elementach gry, które wymagają uruchomienia szarych komórek, niektóre zagadki są dosyć wymagające. Całość uwieńczają wspaniale jak na tamte czasy zrealizowane cut scenki oraz cudowna, porywająca klimatyczna muzyka, która do dziś gości u mnie na playliście. Dzięki tej grze wszedłem do świata strzelanek i szczerze polecam ją wszystkim fanom FPSów. Jak dla mnie - pozycja obowiązkowa.

27.08.2010 11:18
919
odpowiedz
Mr. Noob
21
Konsul

dla mnie gra zycia bylo fable do dzis jestem fanem tej serii urzekl mnie basniowy klimat i interakcja ze swiatem w pierszej czesci nadal czekam na 3

30.08.2010 23:21
920
odpowiedz
KuboL|Bambol
79
Herbaciarz

Skąd wiadomo kto wygrał?

tvgry.pl Przegląd tygodnia - na kolonię!
początekpoprzednia1234