Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Galeria screenów z gry Mass Effect 3

obrazków w galerii: 202 | aktualizacja: 22 lutego 2013

PC
X360
PS3
WiiU

Komentarze Czytelników (2544)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.10.2017 14:47
vojcikowna
1
odpowiedz
vojcikowna
8
Legionista

Świetna trylogia, która na zawsze zapisze się w mojej pamięci. Chwała, że trzecia część powstała zanim jeszcze Bioware wpadło na pomysł robienia MMO RPG w trybie jednoosobowym, bo naprawdę byłoby szkoda I i II części ME. Chociaż trylogię zamknęli z godnością.
Fantastyczne postaci, ciekawa historia i przede wszystkim zachowana przez całą serię ciągłość wydarzeń.

Osobiście uważam, że sterowanie tą samą postacią i obserwowanie jej rozwoju zarówno osobistego jak i tego na tle relacji interpersonalnych przez trzy pełne części gry, pozwala się z nią naprawdę zżyć i zaprzyjaźnić (w końcu poniekąd sami ją stworzyliśmy) i właśnie między innymi dzięki temu ta seria cieszy się aż taką popularnością. Oczywiście nie można pominąć kwestii takich jak głębia fabuły, czy świetnie napisane postaci (oczywiście nie mam na myśli Jacoba :P), jednak wydaje mi się, że to możliwość obcowania z tymi samymi postaciami i tym samym bohaterem przez trzy części w głównej mierze sprawiła, że mamy taki sentyment do tej serii.

11.01.2018 17:27
odpowiedz
1 odpowiedź
Macieyon
26
Legionista
6.5

Najsłabsza część trylogii. Po średniej "jedynce" i naprawdę świetnej "dwójce" niestety "trójka" nie powala. Największy minus i przy okazji naprawdę ogromny to fakt, że granie w multi jest wymagane, by osiągnąć lepsze zakończenie, co powoduje bardzo długi grind. Częsty jest widok, że np. po zdobyciu jednego dnia 3% gotowości galaktycznej wymaganej do ukończenia gry "w dobrym stylu" odpalamy komputer i się okazuje, że owa gotowość spadła o 6% i trzeba długo grać, by odzyskać swoje. A samo multi jest nieciekawe i niezbalansowane, a szkoda, bo fabuła w singlu jest naprawdę dobra.

08.02.2018 00:38
masterpolska1994
odpowiedz
masterpolska1994
48
Pretorianin
10

Przygnębienie po przejściu tej gry jeszcze większe niż w przypadku części pierwszej (jak to dobrze, że nie przeszedłem jedynki na premierę, bo bym chyba nie wytrzymał do czasu wyjścia drugiej części). Fabuła i soundtrack jak zwykle na najwyższym poziomie, strzelanie jeszcze lepsze niż w dwójce, postać wreszcie się nie męczy podczas biegu, ładny interfejs, świetna optymalizacja, dobra grafika jak na rok produkcji, gdyż do dzisiaj prezentuje się bardzo dobrze i wiele innych. To trzeba po prostu zobaczyć samemu. Najlepiej przejść od jedynki do trójki przenosząc cały czas swoje ostanie zapisy gier. Mass Effect to jedna z najlepszych gier w jaką grałem i na długo zostanie w mojej pamięci.
Utwór na końcu w napisach jest równie mocny albo jeszcze mocniejszy niż ten w części pierwszej.

12.02.2018 13:32
odpowiedz
2 odpowiedzi
boy3
55
Generał

https://gameplay.pl/news.asp?ID=96096

Rzućcie okiem co wycięto z ME3

Fabuła i wątek główny mógł wyglądać zupełnie inaczej, ale został poszatkowany jak cholera, wycięcie Javika to najbardziej wredne chamstwo ever

Dla mnie cała fabuła ME3 to jakiś nieśmieszny żart

spoiler start

Nagle ni z gruchy, ni z pietruchy okazuje się że schemat tygla już od dawna był i dopiero teraz go odkryli taaaa

spoiler stop

spoiler start

Zamias uderzyć w najbardziej wielkie floty zmasowanym atakiem, to żniwiarze wolą pojedynczo oblegać planety i pierwszy atak w sheparda następuje

spoiler stop

spoiler start

I czemu do jasnej cholery nadal ostatni etap z człowiekiem iluzja andersenem i sztuczna inteligencja iluzja nie trzyma się kupy, KURNA MAC

Bełkot SI katalizatora tak samo

spoiler stop


Fabularnie ta gra rujnuje dwie poprzednie czesci

27.03.2018 12:02
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
toyminator
22
Konsul

8/10 Fabuła dobra, postacie świetne, walka usprawniona. Wszystko inne w stosunku do pierwszej i drugiej części, spłycone że hoho ;D
Wybór finału na podstawie siły zbrojnej jest tak głupi że się w pale nie mieści...wybrałem już byle jaki, bo żaden finał mi nie pasował...znaczy strzeliłem do dziecka katalizatora ;D

04.04.2018 13:08
Hauka
odpowiedz
Hauka
66
Pretorianin

Chodzą plotki że Shepard żyje i mieszka w Sosnowcu..

05.04.2018 18:25
odpowiedz
zanonimizowany649466
114
Senator

Fantastyczna gra z beznadziejnym zakończeniem.

08.04.2018 20:24
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
55
Generał
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=305XhpqBjoA

16:12 Shepard oddycha Jakim cudem może on żyć po zawaleniu się cytadeli?

25.04.2018 16:32
odpowiedz
t340
8
Legionista

1

25.04.2018 16:54
odpowiedz
t340
8
Legionista
9.5

Witam ,moja przygoda z ME zaczęła sie nietypowo bo od 3 części. W misji KWATERA GŁÓWNA CERBERUSA zginęła mi EDI, dostała biotyką w plecy od Kai Lenga to się stało w pomieszczeniu z fotelem czlowieka iluzji jak była nachylona nad komputerem.Teraz przeszedłem ME3 kilka razy i zawsze zdąży się uchylić.Co wtedy zrobiłem źle???

16.12.2018 02:40
odpowiedz
5 odpowiedzi
ste100
63
Konsul

Witam
24 stycznia 2017 zamieściłem tu swoją reckę ME3 - i przyznałem tej grze notę 8/10. Dzięki moderom zmieniam ją dziś... na pełnoprawne 10/10. Nie przyznaję tej 10-tki BioWare, ale fanom którzy kochają tą grę i poświęcili lata by Mass Effect dostał to na co zasługuje. To co Ci goście zrobili z tą grą przez ostatnie lata... szok, gratulacje i szacun - nie wiem nawet w jakiej kolejności.
Podstawa: EGM, ALOT, MEHEM Alternate JohnP (nie mylić z amatorskiem MEHEM Happy Ending MOD) i Citadel Epilogue MOD.
Do tego zalecam Anderson Extended Conversation, OMEGA Hub, Priority Earth i Tali Romance Mod (jeśli uwielbiacie Tali i chcecie wreszcie ją zobaczyć).
90% z tego co tu podałem jest w pełni spolszczone...

Co mogę napisać ? Moderzy naprawili i poprawili prawie wszystkie błędy i niedociągnięcia twórców; pozmieniali i podokładali mnóstwo dodatkowego stuffu, kompletnie zmienili końcówkę gry - i tu już nie chodzi o jakiś wymuszony happy ending - ale o to że końcówka ma w końcu SENS. Nie ma nagłego urlopu kiedy mamy niby ograniczony czas by odnaleźć bazę Cerberusa, nie ma zabawy na parkiecie i gierek w kasynie kiedy ludzie giną na Ziemi - wszystko jest w końcu sensownie poukładane... Te mody kompletnie zmieniają zabawę. EGM dokłada MNÓSTWO dodatkowych misji i robi z Normandii prawdziwe centrum dowodzenia, ALOT poprawia grafę na tyle że w 2018r. nadal wygląda elegancko, MEHEM Alternate JohnP zmienia dosłownie 5% zakończenia ale za to w jaki sposób, a Citadel Epilogue MOD kończy grę w sposób w jaki chyba zawsze powinna zostać zakończona...

Jestem po wrażeniem. Do tego autorzy deklarują że nadal będą rozwijać mody, w tym nowe misje - a wszystko zrobione naprawdę profesjonalnie.

post wyedytowany przez ste100 2018-12-16 02:42:23
29.12.2018 21:50
cycu2003
👍
1
odpowiedz
cycu2003
183
Legend

Średnio co 2 lata gram jeszcze raz w całą trylogię. W tym roku przy okazji ukończenia Andromedy postanowiłem zagrać raz jeszcze, tym razem z poprawiona grafiką każdej części (W tym niestety słabo wyglądającej juz części 1), i każdym DLC (W końcu zupełnie inaczej gra się w 3ke wiedząc kim jest Liara i o co chodziło że zniszczeniem przekaźnika).
Po raz kolejny, ta gra jest po prostu genialna, żadna inna nie ma takich bohaterów, z żadnymi tak się nie zżylem jak tutaj, po raz kolejny śmiałem się jak głupi przy dlc cytadela i po raz kolejny mam doła po ostatnich kilku minutach w grze, muzyka miód. Tyle lat czekam mimo wszystko na konkretną kontynuację, jak sie to wszystko dalej potoczyło, w końcu Shepard żyje :) Andkomeda była przyjemna ale to już nie to...

11.01.2019 14:14
odpowiedz
zanonimizowany1276486
3
Pretorianin

Wiecie co myślę apropo tej gry i całej serii Mass Effect??? Jest bardzo dobra 9/10.

post wyedytowany przez zanonimizowany1276486 2019-01-11 14:14:53
11.01.2019 15:07
lifter
😍
4
odpowiedz
lifter
11
Generał

OD 2008 co roku ogrywam ME.
Od 2010 co roku ogrywam ME i ME2
Od 2012 co roku ogrywam całą trylogię.

Nadal trafiam na nowe smaczki, rotując ekipą trafiam na nowe pogaduszki etc.

Nadal mi się nie nudzi.

20.01.2019 18:07
odpowiedz
seiko
16
Legionista
9.0

Po kilku latach z braku porządnej gry wróciłem do ME 3 z wszystkimi dodatkami grało się super na dużo rzeczy inne spojrzenie ,zakończenie wyszło dobre w gruzach oddech :) co do indoktrynacji to raczej próbowali ale im się nie udało było kilka wskazówek mn Javick czy Proteańska WI wyczuwali osoby zindoktrynowane ....na końcu w rozmowie z Iluzją też była próba indoktrynacji .....ostatecznie wydaje mi się że po uderzeniu promieniem Shepard był pod wpływem żniwiarzy, katalizator (chłopiec)poszukiwał rozwiązania problemu istoty żywe i sztuczna inteligencja, Shepard był rozwiązaniem i dlatego miał wybór......minęło 7 lat a gra nadal żyje .......

post wyedytowany przez seiko 2019-01-20 18:08:45
16.02.2019 21:36
odpowiedz
PanZygmuntPL
2
Junior

Mass Effect 3 to niesamowita ( choć wg. mnie, gorsza odsłona serii Mass Effect ) gra pełna charyzmatycznych postaci, świetnych misji i fantastycznej fabuły. Przejście wszystkich części było dla mnie niesamowitą przygodą, dlatego nie ukrywam, że na zakończeniu po prostu się wzruszyłem i będzie mi Sheparda i innych brakowało.Choć, co prawda wyszła nowa część Mass Effect'a to jest o wiele gorsza i nie oddaje takiego klimatu jak poprzedniczki.
Przeżyłem wiele niesamowitych przygód wraz z tą grą, pełne napięć akcje czy niespodziewane zaskoczenia w fabule. Nadal mam wiele pytań odnośnie powstania świata czy żniwiarzy, ale chyba wolę sam nad tym rozmyślać. Moimi ulubionymi towarzyszami ( w tej części ) był Garrus i Ashley. Bardzo przywiązałem się do nich, że będę za nimi tęsknić jak za Shepardem.
Brakowało mi w tej odsłonie zadań pobocznych. Widać, że autorzy chcieli się bardziej skupić na fabule, ale nie zaszkodziłoby im gdyby nad zadaniami lepiej popracowali i bardziej się do nich przyłożyli. Szkoda, że nie mogło być wszystkich postaci z poprzednich części i nie można było ich mieć w drużynie. Do reszty też dość się przywiązałem, a najbardziej do mojej ulubionej postaci, ( wraz z Garrusem ) czyli Wrexa. Jego krogańskie odzywki i jego charakter sprawiały, że tą postać strasznie lubiłem.
Polecam grę wszystkim. Naprawdę to jest świetna gra, którą najlepiej przejść od pierwszej części nie zważając na grafikę czy pewne niedociągnięcia.

09.03.2019 15:34
odpowiedz
zanonimizowany1285422
1
Legionista

Zakończenie trochę rozczarowuje. Ale w pozostałych aspektach bardzo dobra.

09.03.2019 15:46
Pogan696
odpowiedz
1 odpowiedź
Pogan696
5
Legionista
9.0

Najbardziej epicka i filmowa z całej trylogii. Bardziej niż hejtowane zakończenie, wnerwiały mnie usilne naciski na durne homoseksualne romanse. Reszta naprawde bardzo dobra, mimo, że to był już prawie akcyjniak.

09.03.2019 16:07
Pogan696
odpowiedz
Pogan696
5
Legionista

Może przesadzilem, ale pamietam jak musielismy odsluchiwac cyfrowej relacji kochanka jednego z naszych zalogantow, ktory czasami sie umizgiwal. Ogolnie przeszkadzaja mi "serduszka" w opcjach dialogowych, ktore po prostu sa nie potrzebne i w wiekszosci momentów psują odbiór relacji. Jak w Andromendzie gdzie można było "zdymać" sie z byle kosmitą.

post wyedytowany przez Pogan696 2019-03-09 16:10:13
12.03.2019 18:43
Yakaart
odpowiedz
Yakaart
6
Centurion
9.5

Grę ukończyłem oczywiście zaraz po premierze natomiast oceniam dopiero teraz.

Seria Mass Effect to dla mnie sama czołówka wśród gier jeżeli chodzi o wykreowane uniwersum oraz historię którą przedstawili nam twórcy.

ME3 to kapitalna gra z epicką fabułą. Tak jak w poprzednich dwóch częściach świetnie wykreowane postacie oraz niesamowicie przedstawiony świat.
Zadania poboczne niektóre fajne ale niektóre mogłyby być zdecydowanie lepsze.
Fajny rozwój postaci oraz eksploracja kolejnych układów słonecznych. Świetny system walki.
Seria ME (1,2 i 3) to legenda nie tylko wśród gier RPG.

post wyedytowany przez Yakaart 2019-03-12 18:46:29
12.03.2019 18:56
lifter
2
odpowiedz
lifter
11
Generał
10

Generalnie Trylogia ME to "gra mego życia" a pierwszą grę na komputerze zaliczyłem w 1986.

Jedyne, co mogłoby jej zagrozić to Wiedźminy - tzn. przy pierwszym graniu.

Bo o ile przy pierwszym kontakcie Wiedźmin dawał większe emocje niż ME, to już drugie/trzecie przejście niekoniecznie. Natomiast w ME rotacja załogą podczas misji daje masę nowych dialogów, a granie renegatem czy paragonem też otwiera nowe ścieżki. W efekcie można w to grać wiele razy i ciągle znajdować coś nowego.

13.03.2019 13:27
Braddock12
2
odpowiedz
Braddock12
3
Centurion

Tak pozytywnego "Efektu" jeszcze żadna gra rpg na mnie nie zrobiła. No może Wrota Baldura, ale poza tym prawdziwa perełka. Fabuła lepsza niż w niejednym filmie nominowanym do niejednego Oscara. Oceniam na bardzo mocne 9/10.

post wyedytowany przez Braddock12 2019-03-13 13:27:21
13.03.2019 14:54
JackieR3
odpowiedz
JackieR3
8
Senator
10

Godne zwieńczenie Trylogii Shepardówny. Co niektórzy jojczyli na zakończenie ale ja przy końcu miałem odpał . Czteropak i kontemplowałem wszystko co się działo.Wiem że to tak zwany biedaerpeg ale i tak daje dychę.

19.05.2019 15:02
2
odpowiedz
AntyGimb
48
Generał

Krytykowała dzieciarnia i ci co nie grali. W gry gra dużo dzieci, a oni nie są gotowi na takie zakończenia. Samo strzelanie w tej części miażdży poprzednie odsłony i to zdecydowanie.

19.05.2019 15:04
1
odpowiedz
zanonimizowany649466
114
Senator

Ostatnia dobra gra ( cała trylogia) od Bioware.

25.05.2019 00:03
1
odpowiedz
AntyGimb
48
Generał
9.5

Jako jedyna część nic się po latach nie zestarzała. Dla mnie zdecydowanie najlepsza część. Kiedyś wolałem 1, ale teraz po latach mój ranking wygląda tak: 3 (najdłuższa, najbardziej wciągająca i zaskakująca fabuła, a do tego świetne strzelanie), 1 i na końcu przereklamowana 2 z najkrótszym wątkiem głównym i kiepskim strzelaniem.

post wyedytowany przez AntyGimb 2019-05-25 00:06:46
25.06.2019 10:27
pitxr
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
pitxr
1
Junior

W mojej opinii to nie tylko najlepsza część wyśmienitej space opery. To apogeum tego czym powinna być schludnie opowiedziana historia. Trzecia część Mass Effecta to zwieńczenie takie na jakie ta trylogia zasługuje. Na czym polega magia tej gry? Nie będę tu raczej mówić o oczywistych aspektach, które złożyły się na sukces ME, czyli: niepowtarzalna fabuła godna najlepszych scenarzystów na naszej planecie, sposób jej opowiedzenia, realny wpływ wyborów gracza na opowieść, nietuzinkowe, dynamiczne, wiarygodne postacie, fascynujące rasy, cudowne dialogi, interakcje między nimi a protagonistą, czy rewelacyjni antagoniści z pobudkami, które nie są standardowym "unicestwić bo jestem zły", tylko faktycznie ideologią, przez którą sam gracz może kwestionować swoje działania, zapierający dech w piersiach świat, planety, lokalizacje, eksploracja. Trzeci Mass Effect łączy to wszystko, ale dodaje od siebie coś czego poprzedniczki nie posiadały. Mówię tu o duchu, pewnej aurze, która momentami przeszywa na wylot. Mam na myśli tą idee "you can't save them all", ktorą trójka nam wpoiła już od pierwszych scen na Ziemi (rozmowa Andersona z Shepardem po ataku żniwiarzy na siedzibę Przymierza). Poczucie nieuniknionej zagłady wisi w powietrzu, a co za tym idzie poświęcenia będą niezbędne, bowiem nie da się ukończyć gry nie tracąc bliskich Shepardowi osób. Ta gra miała taka być. Tak jak ME1 miał stanowić wprowadzenie, ME2 - rozwinięcie, tak ME3 jest swoistym zakończeniem, gdzie wybory dokonane w przeszłości stanowią trzon losu całego Wszechświata. Nie ma odwrotu. Ponadto urozmaicenie w postaci Citadel DLC jest koniecznym elementem rozgrywki, który pozwala pożegnać się z serią z przytupem, ale tym samym ze łzami w oczach (przy okazji jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym DLC jakie dane mi było ogrywać). Tak, ta gra to dzieło. Bez dwóch zdań moja ulubiona. Warto na koniec napomknąć o muzyce, która jest cholernie emocjonalna i wzmaga doznania o jakieś 69%. Ukłony dla kompozytorów. Ukłony dla całego BioWare. Brak ukłonów dla EA, które wymusiło na twórcach "uDLCowienie" tak istotnych komponentów jak Leviathan czy From Ashes.

06.07.2019 18:04
1
odpowiedz
wogsel
58
Konsul
10

Ostatnia część trylogii zaczyna z przytupem, a konczy... hmmm jak dla mnie z pewnym niedosytem. Wciaz jest to swietna gra ktora jest na podobnym poziomie do 1 i 2, jednak ta ze wszystkich czesci najmniej mi sie podobala. Fabularnie jest naprawde bardzo dobrze ( no moze poza zakonczeniem), jest to czesc w ktorej mamy najwiekszy wplyw na swiat, przed nami beda bardzo powazne decyzje do podjecia i przede wszystkim dosyc trudne, bo takie ktore moga wplynac na cala galktyke i kazda ze stron ma swoje racje. Do tego decyzje podjete w poprzedniej czesci czasami sie odbijaja tutaj w dosc niespodziewanych momentach. Fabularnie jest wiec bardzo dobrze, choc mimo wszystko 1 ze swoim klimatem poczatkow i odkrywania prawdy, jest wdg mnie lepsza. Troche mnie mnie tez boli ze kiedy ziemia jest atakowana my latamy po galaktyce i robimy jakies malo wazne zadania poboczne. W 3 mamy tez o wiele mniej towarzyszy, jak i zadan z nimi zwizanymi. Na plus jest to ze podczas zadan podobcznych mozna spotkac kompanow z poprzedniej czesci. Troche szkoda w 3 nie mamy takich hubow jak w 2, bo swobodnie chodzic mozemy w zasadzie tylko po cytadelii. Chociaz w niej jest akurat duzo do roboty i jest calkiem spora. Gra tez duzo zyskuje z dlckami, zwlaszcza z dlc cytadela ktora poza glowna fabula pozwala wiecje czasu spedzic z towarzyszami, a nawet zorganizowac imprezke. DLC lewiatam jest bardzo dobre i sporo dodaje fabularnie do swiata. Omega jest najgorsza, bo w zasadzie tylko tam strzelamy, ale moze byc. Generalnie gra jest bardzo dobra, mimo ze mamy mniejszy nacisk na ralacje z towarzyszmi niz w 2, choc dlc cytadela to poprawia, no i zadania poboczne sa ogolnie troche gorsze niz w 2, ale i tak o wiele lepsze niz w 1. Jest to godne zakonczenie cyklu choc niestety o zgrzyt zebow przyprawia mnie zakonczenie.

spoiler start

Kiedy pierwszy raz miałem przed oczami zakończenie, byłem pelen podekscytowania, do momentu kiedy doszedlem do rozmowy z katalizatorem, poczulem sie jak w jakims fantasy, nagle przed nami pojawia sie duch dziecka ze snow i zaczyna swoj wywod. Mowi ze zniszczenie zniwiarzy nic nie da bo i tak zawsze beda wybuchac wojny miedzy ludzmi na maszynami i niemozliwa jest zgoda, a ja przeciez kilknascie godzin wczesniej doprowadzilem do zgody gethow z quarianami, potem mowi nam ze zniwiarzy mozna kontrolowac, hmm to samo mowil czlowiek iluzja, wiec niezbyt dobrze to brzmi - shepard mialby zostac alsolutnym inkwizytorem galaktyki i decydowac co jest dobre a co zle???To raczej nie jest dobry wybor, choc wg stajdow na koncu, jest. No i ostatni wybor synteza, tutaj to mozna by caly wywod napisac. Katalizator mowi ze wczesniej istoty organiczne nie byly gotowe, a teraz nagle sa... Ciekawe niby dlaczego, bo shepard dotarl do katalizatora??? Czemu fakt ze 1 czlowiekowi sie cos udalo ma doprowadzic do tego ze wszystkie gatunki sa gotowe na synteze( w tym agresywni kroganie i nierozwinieci Yahgowie)??? Juz pomijajac fakt ze cos takiego jest wgl mozliwe, przeciez to jakas istna magia, nagle z przekaznikow wydobywa sie zielony promien, ludzie maja na rekach jakies zielone tatuaze i wszyscy sa happy. Przeciez takie zakonczenie pasuje do jakiejs ksiazki dla dzieci a nie do mass effecta. Tam caly czas byly jakies konflikty i problemy, a teraz sie nagle okazuje ze wszyscy beda zyc w zgodzie bo shepard wskoczyl sobie w promien xddd To nie jest w zaden sposob wyjasnione jakim cudem to dziala. Kto pisal takie zakonczenie? Przeciez to calkowicie zabija cale uniwersum, no bo co tam sie moze jeszcze dziac skoro wszyscy zyja w szczesciu i pokoju??? Osobiscie wybralem zakonczenie ze zniszczeniem, ale co z tego skoro wychodzi na to ze to najgorsze zakonczenie, czemu mam je wybrac to skoro ze slajdow na koncu okazuje sie ze zielony kolorek, jest niby najlepszy. Te slajdy de fakto nic nie pokazuja jedynie kto przezyl, bo np. w przypadku krogan jesli wyleczylismy genofagium to pokazuja jak odbudowywuja swoje imprerium, ale nie wiemy czy to byla sluszna decyja i czy pozniej nie bedzie z ich powodu znow wojny i to samo dotyczy innych przypadkow. Czytalem teorie indoktrynacji i ma ona sens i takie zakonczenie bylo by o wiele lepsze, no ale niestety nie zostalo ono wykorzystane. No chyba ze stworza 4 ktora bedzie sie opierac na teori indoktrynacji i znow zagramy shepardem co bylo by moim marzeniem, no ale watpie by tak sie stalo. Choc dla bioware bylby to strzal w 10, bo w 4 z shepardem wszyscy chetnie by zagrali, co potwierdza slaby wynik andromedy.

spoiler stop

12.08.2019 01:04
odpowiedz
DUNCAN_83
138
Generał

wogsel>> Jestem chyba jednym z nielicznych, ktoremu zakonczenie 3 sie podobalo i mialo sens.

spoiler start


"kiedy doszedlem do rozmowy z katalizatorem, poczulem sie jak w jakims fantasy, nagle przed nami pojawia sie duch dziecka ze snow i zaczyna swoj wywod"

Katalizator obserwowal Sheparda i postac dziecka zostala wybrana w celu porozumienia z nim bo chlopiec zapadl mu w pamiec... tylko z naszej perspektywy postac dziecka jest tu nie na miejscu.

spoiler stop

spoiler start


"Mowi ze zniszczenie zniwiarzy nic nie da bo i tak zawsze beda wybuchac wojny miedzy ludzmi na maszynami i niemozliwa jest zgoda, a ja przeciez kilknascie godzin wczesniej doprowadzilem do zgody gethow z quarianami"

Problem polegal na stworzeniu rasy pod wieloma wzgledami doskonalszej od ich tworcy. Chwilowy rozejm nic nie znaczyl, a syntetyki i humanoidy byly tak rozne i tak rozne bylo ich myslenie, cele i wyobrazenie o swojej pozycji we wszechswiecie, ze do wojny na wielka skale i tak by doszlo. Zreszta z tego powodu powstaly zniwiarze i katalizator. Cykl stworzenia>buntu i wreszcie wojny powtarzal sie wielokrotnie i chlopiec/katalizator byl tego swiadkiem mnostwo razy wiec mowil z doswiadczenia"

spoiler stop


spoiler start


"potem mowi nam ze zniwiarzy mozna kontrolowac, hmm to samo mowil czlowiek iluzja, wiec niezbyt dobrze to brzmi"

Zniwiarzy dalo sie kontrolowac ale obecni ludzie/kosmici nie byli w stanie tego zrobic bez pomocy katalizatora - nie ten poziom technologii. Z pomoca czlowieka nawet szympans poleci w kosmos, ale sam nawet gdyby mu dac rakiete nie jest w stanie tego dokonac

spoiler stop

spoiler start


"Katalizator mowi ze wczesniej istoty organiczne nie byly gotowe, a teraz nagle sa... Ciekawe niby dlaczego, bo shepard dotarl do katalizatora???"

Ta czesc najbardziej mi sie podoba. Katalizator byl sztuczna swiadomoscia/inteligencja.... myslal inaczej. Przez niezliczony czas probowal wykonac powierzone zadanie poswiecajac nawet swoich tworcow. Wynik byl zawsze ten sam, wojna syntetykow z organicznymi istotami, nie wazne co robil, nie udalo mu sie osiagnac celu. Doszedl do jedynego wniosku, ze skoro przez tyle cykli mu sie nie udalo mimo usilnych staran, to nie jest w stanie tego dokonac. Skoro nie on, to decyzje musi podjac ktos inny... Shepard. Byl pierwszym, ktory zaszedl tak daleko, najdalej z jego poprzednikow... dokonal zmiany cyklu, dotarl do niego. Dalej zostaly juz tylko 2 wyjscia... 1) tak jak wczesniej mogl podjac decyzje sam (ale jak juz wczesniej pisalem nic by to nie dalo, gdyz w swoim mniemaniu nie byl zdolny do podjecia wlasciwej) i 2) zadecydowac mogl Shepard. Jak widac, w rozumieniu Katalizatora nie bylo innych opcji, skoro sam byl niezdolny do wykonania zadania, byc moze ta nowa zmienna jest wlasciwym wyborem.

spoiler stop

spoiler start


"Czemu fakt ze 1 czlowiekowi sie cos udalo ma doprowadzic do tego ze wszystkie gatunki sa gotowe na synteze"

To byl wybor Sheparda (patrz wczesniejszy akapit). Katalizator sadzil, ze do tej pory organizmy nie byly na to gotowe, a mimo to ten cykl byl inny, Sheppard dotarl dalej niz inni, nastapila zmiana, wydarzenia nie potoczyly sie tak jak wiele razy wczesniej... to byl wlasnie znak, ze byc moze nadszedl czas (tak jak pierwiosnek jest oznaka wiosny, Katalizator patrzyl na Sheparda jak na wypadkowa tego cylku)

spoiler stop

spoiler start


Podobalo mi sie zakonczenie i podobal mi sie Katalizator z jego sposobem myslenia. Zniwiarze z wrogow stali sie w pewien sposob ofiarami i jak to zwykle bywa odkryta tajemnica zmienia spojrzenie na ludzi/swiat. Gdyby nie wybory oznaczone kolorkami i znikomy wplyw na sama koncowa bitwe moze ludzie przychylniej patrzyliby na zakonczenie.

spoiler stop

post wyedytowany przez DUNCAN_83 2019-08-12 01:20:18
27.10.2019 10:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
kiniu debesciak
8
Legionista
6.5

Skaczylem gre 3 dni temu na ps3 ale szalu nie bylo.duzo gadania zaby reputacje podniesc i strzelanie,gadanie,sztrzelanie,gadanie.nic ciekawego.5min chodzimy robotem i moze z 15min. z dzialka strzelamy to cale urozmaicenie.kompani biegaja jak bledni rycerze.jak juz niema w co sie grac to mozna wlaczyc dla zabicia czasu.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze