Poradniki do gier Kody i trainery Nowe poradniki Popularne Współpraca Nielimitowany dostęp
Pobierz Poradnik do Gry PDF, ePUB lub iBooks

Rise of Nations - poradnik do gry

Rise of Nations - poradnik do gry

Pobierz Poradnik do Gry PDF, ePUB lub iBooks
SPIS TREŚCI

Rodzaje misji w Rise of Nations poradnik Rise of Nations

W grze występują cztery główne rodzaje misji, niektóre w kilku wariantach. Zasadniczo są to: zdobywanie terenów neutralnych, zamieszkanych tylko przez tubylców; zajmowanie terenów wroga ale nie będących stolicami; zajmowanie prowincji ze stolicą państwa i misje defensywne. Każda z tych misji wymaga innego zachowania i strategii.

Tereny neutralne

W przypadku atakowania terenów neutralnych musisz się liczyć z jedną z kilku misji podstawowych. Wymienię je poniżej bez jakiejś ustalonej kolejności.

1. Pierwszym rodzajem jest najbardziej standardowa bitwa w Rise of Nations. Polega ona na zajęciu stolicy wroga przed upływem 90 minut. Zaczynasz wtedy od zera w jednym miejscu mapy, a przeciwnik w drugim (najczęściej po przeciwnej stronie, choć może być bliżej). Zaczyna się wyścig, kto pierwszy ten lepszy. W takich przypadkach trzeba się rozwinąć jak najszybciej, zabezpieczyć się przed ewentualnym atakiem budując kilka fortyfikacji, później zebrać maksymalną armię i zmiażdżyć rywala. Z reguły takie walki toczą się na mapie bez specjalnych niespodzianek jeśli chodzi i ułożenie terenu, nie brakuje też na ogół surowców. To właśnie w poradniku nazywam misją standardową i często pomijam szczegóły, bo zachowanie zawsze jest takie same. Wygranie takiej bitwy często nie sprawia żadnych trudności, na dodatek często jesteś bardziej rozwinięty technologicznie od tubylców. Czasem do takiej misji wprowadzane są utrudnienia, polegające na niemożności korzystania z biblioteki. Musisz wtedy korzystać ze szpiegów i wykradać technologie wrogowi. W poradniku raz opisałem jak to robić, później już nie podawałem szczegółów.

2. Drugi rodzaj to wariacja na temat pierwszego punktu. Znów musisz zdobyć stolicę wroga ale masz ograniczony czas: 15 minut. Nie możesz też budować własnego miasta. To tylko pozornie wygląda na problem, ale w rzeczywistości startowa armia jest tak duża, że bez problemu zdobędziesz stolicę wroga. Pierwszy krok to rozbicie głównych sił obrońców a później szturm generalny na miasto. Zanim ktokolwiek się zorientuje zajmiesz stolicę i prowincję.

3. Trzeci rodzaj też jest podobny do pierwszego ale sprawę mamy aż z trzema rywalami. Są dwa warianty: w jednym musimy walczyć ze wszystkimi, a w drugim poprzez umiejętne zawieranie sojuszy doprowadzić do eliminacji wroga. Walka z trójką rywali nie jest łatwa i wiele zależy od usytuowania wrogich osiedli. Jeśli pobudują miasta tuż obok, to może być ciężko, ale jak ud się zachować spore odległości to w zasadzie nie będzie większej różnicy niż w walce z jednym rywalem. Jeśli chodzi o wariant z dyplomacją, to musi to wyglądać tak: z jednym z rywali musisz podpisać sojusz a z drugim pokój. Razem atakujecie trzeciego a po wygraniu starcia, wraz z sojusznikiem zabierasz się za ostatniego rywala. Walka zawsze toczy się na standardowej mapie i dlatego też nie wdaję się w szczegółowe opisy w kampanii.

4. Kolejny wariant to walka z plemionami koczowników. Masz własne miasto, które musisz rozbudować, a Twój cel to wyeliminowanie trzech plemion przemierzających mapę. Cały czas widzisz licznik wskazujący ilu tubylców żyje i ilu jeszcze Ci pozostało do zabicia. Czas na wykonanie zadania nie jest długi ale nie ma co wpadać w panikę. Lepiej jest poczekać kilka minut na zebranie armii i rozprawę za jednym zamachem, niż posyłać małe grupki. Jeśli dopisze Ci szczęście koczownicy zaczną walczyć między sobą.

5. Następny wariant to misja partyzancka. Masz do dyspozycji oddział wojska a Twój cel to zabicie 25 jednostek wroga przed upływem 15 minut. Musisz krążyć wokół mapy i wyłapywać robotników wroga zajmujących się pracą. Objedź dookoła miasto zataczając coraz mniejsze kręgi. W ten sposób zaliczysz większość wymaganych jednostek. Jeśli czas się zacznie kończyć wjeżdżaj do miasta. Tu zmierzysz się z obrońcami i na pewno dobijesz limit.

Zwykłe prowincje wroga

W takich przypadkach również może wystąpić kilka rodzajów bitew. Jednym z podstawowych jest bitwa opisana w punkcie pierwszym odnoście terenów neutralnych. Reszta misji nazywana jest przeze mnie misjami zadaniowymi, bo nakładane są specjalne zadania do zrealizowania. Może to być konieczność zajęcia 70% terytorium; wygranie bitwy używając tylko oddziałów najemników; skompletowanie armii i zdobycie miasta korzystając tylko z surowców porozrzucanych po mapie itp. Możliwe, że wszystkich rodzajów nie udało mi się odkryć, bo pewnie kilka uaktywnia się po odwiedzeniu obszarów przeze mnie nie zdobywanych. W poradniku opisałem sposób przejścia każdej z tych misji, które mi się trafiły. Jeśli po raz drugi trafiał się ten sam rodzaj nie wdawałem się w szczegóły. Mapy do takich bitew bardzo często są losowe i dlatego czasem nie daję grafik. Może się też zdarzyć tak, że w miejscu w którym ja miałem jeden rodzaj, pojawi się inny - to też jest losowe. Każdy z rodzajów które mi się przytrafiły jest opisany w poradniku przynajmniej raz.

Prowincje ze stolicą wroga

Te bitwy są często najtrudniejsze, ze względu na silnie ufortyfikowane tereny. Mapa zmagań jest zawsze taka sama więc ewentualne różnice związane są tylko z kierunkiem z którego nacierasz. Prowincji ze stolicami nigdy nie można zdobyć korzystając z przewagi liczebnej - overrun tu nie działa. W kampanii poświęconej zdobywaniu Nowego Świata każdą ze stołecznych prowincji opisałem tylko raz. Jeśli inną nacją musiałem ponownie walczyć na tym terenie nie wdawałem się w szczegóły. W takim przypadku trzeba w poradniku odszukać mapę tych terenów. Bardzo rzadko zdarzają się wyjątki jeśli chodzi o wygląd mapy. Na przykład stolica Amerykanów w kampanii Nowy Świat (Virginia) może ulegać niewielkim modyfikacjom. Jednak te zmiany są tak mało istotne, że nie ma sensu dawać kolejnej mapy.

Misje defensywne

Pod tę kategorię podpadają wszystkie bitwy w których znajdujesz się w roli obrońcy. Jeśli postąpisz dokładnie z moimi wskazówkami to zdarzy się to zaledwie kilka razy. Czasem po ataku wroga możesz się wykupić punktami Tribute. Nie zawsze się to opłaca robić, bo z reguły okup jest sowity a na dodatek przez trzy tury nie możesz atakować swojego rywala. Z reguły w poradniku zaznaczam czy warto się wykupić czy też lepiej walczyć. Często też wróg nie pozostawia Ci pola manewru i musisz stoczyć bitwę. Mapy do takich starć są generowane losowo, choć zdarzają się wyjątki (np., Kuba). Warunkiem wygrania takiej bitwy jest utrzymanie własnych pozycji przez 90 minut, lub wcześniejsze zajęcie głównego miasta wroga. Trudność takiej misji zależy od kilku czynników: obecności własnej armii w prowincji, stopnia umocnienia prowincji, ilości posiadanych prowincji (a przez to dopływu surowców) i ewentualnego wsparcia. Najgorsza opcja to zostać zaatakowanym w prowincji słabo bronionej, bez armii i bez możliwości wsparcia. W takich warunkach walka jest naprawdę ciężka a rywal często potrafi pojawić się z nikąd (czytaj z poza krawędzi mapy). W takich warunkach trzeba jak najszybciej stawiać budowle obronne, bo są odporniejsze od wojska. Fortyfikuj się na biegu ale kilku żołnierzy też musisz mieć do odparcia armat lub katapult. Wściekłe ataki wroga skończą się po około trzech próbach ale zanim sam się rozwiniesz może być za późno na otwartą walkę i będziesz musiał czekać na upływ czasu. W innych okolicznościach, jeśli masz na terenie armię, możesz liczyć na wsparcie z sąsiedniej prowincji i masz sporo surowców to nie będzie żadnego problemu z utrzymaniem pozycji. Przy sprzyjających warunkach nie ma sensu bierne czekanie, możesz sam pokusić się o pogonienie rywala do domu. Może się też zdarzyć tak, że w charakterze misji defensywnej wystąpi jedna z misji startowych (najczęściej ta wymagająca zniszczenia 25 jednostek wroga), albo jedna z misji specjalnych, właściwych dla zdobywania terenów wroga nie będących stolicami.