Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 27 marca 2014, 12:37

autor: Pawlik

Nadużywający sarkazmu geek, miłośnik siłowni i rysownik komiksowych pasków.

7 powodów, dla których warto czekać na Assassin's Creed: Unity

Asssassin' Creed: Unity może być tym, czego seria AC potrzebowała od dobrych kilku lat. Cykl o asasynach i templariuszach wkroczy w nową generację, odcinając się od starych konsol. Czy na innych płaszczyznach też dokona się potrzebna rewolucja?

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Assassin's Creed: Unity - Arno Dorian, zabójca nowej generacji

Burzliwy okres historyczny

Krew będzie lała się często i gęsto, a głowy posypią się na ziemię. Nie tylko z naszej inicjatywy. - 2014-03-27
Krew będzie lała się często i gęsto, a głowy posypią się na ziemię. Nie tylko z naszej inicjatywy.

Kto jak kto, ale jeśli Francuzi biorą się za opowiedzenie nam historii o Wielkiej Rewolucji Francuskiej, możemy być pewni, że nie zrobią tego po (uciętych) łebkach. Wielu z nas dosłownie zasypiało na lekcjach historii w liceum, kiedy dochodziło do tego okresu historycznego, ale nie zapominajmy, że tym razem nie ograniczymy się do biernego słuchania profesora z łysinką, lecz dana nam będzie możliwość interaktywnego uczestnictwa w tym istotnym, trwającym dekadę wydarzeniu. Warto zauważyć, że scenarzysta gry miał spore pole do popisu – podczas rewolucji nie wyodrębniły się wyłącznie dwie przeciwstawne strony, brak tutaj jednoznacznego podziału na pozytywnych i negatywnych wyznawców sprzecznych idei. Czy Arnaud stanie po stronie jednego z odłamów rewolucjonistów, walcząc z arystokratycznymi templariuszami, zwolennikami starego systemu? A nuż dojdzie do rozłamu wśród samych asasynów, kiedy władzę przejmą poszczególne stronnictwa (żyrondyści, jakobini, termidorianie)? I jaki udział będzie miał w tym wszystkim Napoleon Bonaparte, który – jeśli dobrze pamiętacie jeden z sekretów w drugiej części gry – w pewnym momencie swojej działalności zdobył Fragment Edenu? Pytania same cisną się na usta i nawet najwięksi malkontenci powinni zauważyć drzemiący w tej historii potencjał.

Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera
Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera

Przed premierą

Seria Watch Dogs od lat próbuje być konkurencją dla GTA, z każdą częścią szukając własnej tożsamości. Tym razem trafimy do Londynu w niedalekiej przyszłości, hakowanie nie będzie już główną atrakcją, a wśród dziesiątek bohaterów trafimy także na Polaków.

Marvel's Avengers to fajna gra, ale zapomnisz o niej 15 minut po odłożeniu pada
Marvel's Avengers to fajna gra, ale zapomnisz o niej 15 minut po odłożeniu pada

Przed premierą

Po Marvel’s Avengers spodziewam się przyzwoitej, chociaż całkowicie wyzutej z kreatywności i ryzyka, zabawy skierowanej do fanów uniwersum – a krótka sesja z grą na gamescomie tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziła.

Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka
Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka

Przed premierą

Scorn studia Ebb Software to gra, którą mógłby wymyślić Hans R. Giger, twórca ksenomorfa z filmu Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo. Zapowiada się horror straszny i... mięsisty (dosłownie!).