Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Wasteland 2

5 lipca 2012, 08:32

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Wasteland 2, czyli wielki powrót protoplasty Fallouta

Po blisko 25 latach od premiery gry Wasteland, rozpoczęto prace nad jej oficjalną kontynuacją. Czy mocne wsparcie fanów i udział samego Briana Fargo w projekcie wystarczy, by protoplasta Fallouta odniósł sukces?

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Wasteland 2 - najlepszy Fallout, na jakiego stać Kickstartera

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

W SKRÓCIE:
  • Projekt nadzoruje Brian Fargo – twórca pierwszego Wastelanda.
  • Wizja świata po wojnie nuklearnej.
  • Bohaterami są byli żołnierze USA.
  • Rozwój postaci mający faktyczny wpływ na nasze poczynania.
  • Zaawansowane relacje pomiędzy członkami drużyny.
  • Walka z podziałem na tury.
  • Szeroki wachlarz misji pobocznych.
  • Grę napędza silnik Unity.
  • Zapewnione wsparcie dla modyfikacji.

Niewiele jest tytułów, bez których naprawdę ciężko wyobrazić sobie historię gier komputerowych, ale miejsce w tym wąskim gronie zdecydowanie należy się serii Fallout. Świetna fabuła, postapokaliptyczny klimat i świat upadłej cywilizacji sprawiły, że kto raz zasiadł do zabawy, ten na długi czas nie odchodził od monitora. Niewiele jednak brakowało, by produkcja Black Isle nie ujrzała światła dziennego. Nie stało się tak dzięki jednej osobie: Brianowi Fargo. To właśnie on w 1983 roku założył firmę Interplay, która 14 lat później wydała pierwszą część cyklu. Po drugie zaś – był mózgiem zespołu, który stworzył praojca wszystkich postapokaliptycznych gier RPG – Wastelanda. Teraz Fargo chce przypomnieć o swoim dziele i opracowuje jego sequel.

Oryginalny Wasteland był opowieścią o świecie z 2087 roku – zniszczonym doszczętnie przez wojnę nuklearną, opanowanym przez bandytów, fanatyków i mutanty, w którym gracz wraz z grupą Desert Rangers – byłymi członkami armii Stanów Zjednoczonych – próbuje chociaż częściowo przywrócić dawny porządek. Gra jak na swoje czasy była pewnego rodzaju rewolucją – dawała nieskrępowaną niczym swobodę rozwoju postaci, a w zależności od tego, jakich dokonywaliśmy wyborów, oferowała różne rozwiązania większości napotykanych przez bohatera problemów. Do tego cechowała się wysokim poziomem trudności i interesującą, opartą w głównej mierze na polach tekstowych, fabułą (ba, niektóre opcje dialogowe trzeba było nawet wpisywać ręcznie!). Studio inXile, które będzie odpowiedzialne za drugą część, nie zamierza oczywiście wracać do systemu, jaki sprawdzał się prawie ćwierć wieku temu, ale zapowiada, że weźmie z pierwowzoru to, co najlepsze, i doda parę ulepszeń.

W 1998 roku w wyniku wybuchu paniki, po tym, jak wszystkie światowe mocarstwa zostały odcięte od swoich satelitów, większość arsenału nuklearnego, jaki znajdował się na Ziemi, została wystrzelona. Prawie cały świat stał się doszczętnie zrujnowanym pustkowiem, z opustoszałymi, porośniętymi bluszczem metropoliami, panoszącymi się na wolności przestępcami oraz zmutowanymi stworzeniami. Wspomnieniem o rządach prawa i porządku jest organizacja Desert Rangers, próbująca powoli przywracać ład w kolejnych obozach tych, którzy przetrwali apokalipsę. Właśnie to będzie naszym zadaniem w części drugiej – nasza grupa będzie musiała zaprowadzić pokój na terenach nękanych przez mutanty i zorganizowane ekipy bandytów. To jednak wcale nie okaże się takie proste. Fargo – który ma być w tym projekcie alfą i omegą, jeżeli chodzi o ostateczny kształt Wastelanda 2 – jest miłośnikiem starych RPG, gdzie nie wybaczało się błędów, i na uproszczenia w dzisiejszych przedstawicielach tego gatunku patrzy co najmniej krzywym okiem. Możemy więc spodziewać się poziomu trudności, który zapewne odstraszy osoby niezaznajomione z takimi tytułami.

Jako że inXile nie grzeszy ogromem posiadanej gotówki, musi szukać zewnętrznych źródeł finansowania swoich projektów. W przypadku Wastelanda 2 została rozpoczęta zbiórka wśród fanów na portalu Kickstarter. Celem było zdobycie 900 tysięcy dolarów i udało się – w ciągu pierwszych dwóch dni. Licznik zatrzymał się na prawie trzech milionach, co pozwoliło na zatrudnienie większej liczby osób do prac nad tytułem, a także zaangażowanie w nie Chrisa Avallone’a z firmy Obsidian.

Z zamiłowania do staroszkolnych tytułów wynikają jednak także ogromne nadzieje. Chociażby na to, że Fargo dotrzyma obietnic złożonych fanom i stworzy produkcję, w której rozwój postaci rzeczywiście będzie miał wpływ na nasze poczynania. Nic nie stanie na przeszkodzie, by stworzyć niezbyt zręcznego i inteligentnego mięśniaka, który jednak doskonale poradzi sobie z rozpracowywaniem zamków. Taka opcja da nam chociażby możliwość zarabiania na nielegalnych walkach na pięści lub plądrowania zamkniętych na cztery spusty domów. To, że jesteśmy byłymi żołnierzami amerykańskiej armii nie oznacza bowiem, że pokój możemy zaprowadzać wyłącznie za pomocą siłowych argumentów – jeśli niezbyt radzimy sobie z przekonywaniem innych do naszych racji, przyłożenie pistoletu do głowy i groźby też przyniosą całkiem niezłe efekty. Na dodatek nie tylko my mamy specyficzne umiejętności, sympatie i preferencje w rozwiązywaniu problemów.

Jestem zachwycony Diablo 2 Resurrected, ale nie wiem, dla kogo jest ta gra
Jestem zachwycony Diablo 2 Resurrected, ale nie wiem, dla kogo jest ta gra

Przed premierą

Zanim zagramy w Diablo 4, powróci stary król gatunku, Diablo 2 Resurrected. Problem ze wskrzeszaniem choćby najlepszego monarchy jest taki, że władca może i rządził świetnie, ale państwo się od tego czasu zmieniło. I my też.

New World niepokoi tuż przed premierą
New World niepokoi tuż przed premierą

Przed premierą

Beta za chwilę, a premiera już niedługo. Amazon z kolei zamiast zachęcać graczy do swojego MMORPG-a robi zupełnie odwrotnie. Sprytna sztuczka marketingowa? Czy może po prostu brak umiejętności? Szkoda, bowiem cierpi na tym dobrze zapowiadająca się gra.

Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!
Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!

Przed premierą

Lubicie zwiedzać średniowieczną Europę w Kingdom Come? A może wolicie łowić ryby w Animal Crossing? No chyba, że preferujecie stawiać budynki i zarządzać ludźmi w strategiach? Mam dla Was wiadomość: Medieval Dynasty jest tym wszystkim. Na raz.