Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Max Payne 3 Przed premierą

Przed premierą 1 marca 2012, 17:54

autor: Hed

Max Payne 3 - już graliśmy!

Zostaliśmy zaproszeni na pokaz gry Max Payne 3, która kontynuuje legendarny cykl stworzony przez studio Remedy. Wraz z tytułowym bohaterem odwiedziliśmy São Paulo, miasto słynące z niewyobrażalnej biedy i olbrzymiego bogactwa.

Przeczytaj recenzję Wielki powrót upadłego gliny – recenzja gry Max Payne 3

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Mamy pieniądze, znamy miejsce spotkania, gang obiecał wypuścić dziewczynę. Co może pójść nie tak?

1
2
3
4
5
6
7

Max Payne jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i wyrazistych bohaterów gier. Dwie części stworzonej przez studio Remedy serii zrobiły z niego prawdziwą legendę. Rockstar zamierza pokazać dalsze losy rozczarowanego życiem policjanta z Nowego Jorku i wysłać go do brazylijskiego Sao Paulo. Zrealizować grę na swój sposób, ale z poszanowaniem dla korzeni marki – takie są obietnice. Firma znana z takich produkcji jak Red Dead Redemption czy Grand Theft Auto IV umożliwiła nam zagranie we fragment swego dzieła, w którym odwiedziliśmy stadion oraz nabrzeże. Jak Payne, autor wielu niezapomnianych „aforyzmów” i „anioł śmierci” siejący postrach wśród gangów, odnajdzie się w Ameryce Łacińskiej?

Wspomnienie Nowego Jorku

Payne trafi do Brazylii za namową swojego znajomego Raula Passosa. Początkowo bohater nie będzie zainteresowany ofertą ochrony bogatej rodziny z Sao Paulo, ale wskutek pewnych okoliczności zostanie zmuszony do strategicznego oddalenia się z Nowego Jorku. W grze poznamy kulisy wydarzeń z Wielkiego Jabłka, które doprowadziły do nagłej zmiany zdania i lokalizacji bohatera – zostaną one podane w formie wspomnień powracających do Maxa w kolejnych etapach brazylijskiej przeprawy. W jednym z nich zobaczyliśmy Payne’a upijającego się w barze. Do lokalu weszło kilku młodocianych typków, a wśród nich syn lokalnego bossa mafii, z którym tytułowy śmiałek ma na pieńku. Autorzy nie pokazali końca tej sceny, ale można domyślić się, że Max nie wytrzymał ich zaczepek i wymierzył sprawiedliwość na własną rękę. Struktura scenariusza nie będzie liniowa (w sensie chronologii), co dobrze wpisuje się w styl serii (pamiętamy świetny początek „jedynki”, będący jedną z ostatnich scen w grze).

Pracownicy Rockstara byli w Sao Paulo i widzieli kontrasty, z których słynie ta metropolia. Twórcy gry inspirują się też takimi filmami jak Miasto boga i przede wszystkim Elitarni (Tropa de Elite). Kto widział te obrazy, wie, że czekają nas dramatyczne chwile i mocne sceny.

Brazylia to dla Maxa ucieczka – zarówno przed mroczną przeszłością, jak i wspomnianymi świeżymi problemami. Rockstar wybrał Sao Paulo z prostego powodu: to miasto słynące z ogromnych dysproporcji społecznych. Bogacze podcierający się studolarowymi banknotami mieszkają tu kilka metrów od biedoty stłoczonej w przerażających slumsach. Miejsce obfitujące w tak wyraziste kontrasty daje możliwość zbudowania mocnych scen i wątków. A tego niewątpliwie spodziewamy się po serii zapoczątkowanej przez Remedy. Sao Paulo to nie tylko patchwork zszyty z niepasujących do siebie obszarów skrajnie biednych i obrzydliwie majętnych. To także ogromna przestępczość, imprezy (słynny karnawał), piękne kobiety i... fanatyczna wręcz miłość do piłki nożnej. Wszystkie te elementy wymieszały się we fragmencie produkcji, który mieliśmy okazję przejść w asyście Rockstara.

Krwawy sport

Przypomnijmy, że Max został ochroniarzem bogatej rodziny Branco i wpakował się w sam środek ulicznej wojny. Zaczęło się od tego, że Fabiana, kobieta głowy rodu, czyli Rodrigo Branco, została porwana przez lokalny gang Comando Sombra, który zażądał okupu. Po krótkiej naradzie w biurze swego nowego szefa Payne zaproponował, że weźmie na siebie ciężar „rozmów” z porywaczami i razem z Passosem udał się do punktu wymiany „dóbr” – na stadion drużyny Galatians. Życie pozbawionego rodziny ekspolicjanta nigdy nie było usłane różami, więc nie zdziwiło nas, że na boisku sprawy wymknęły się spod kontroli.

Pojawiła się trzecia siła: zmilitaryzowana grupa nieznanego pochodzenia – tzw. Cracha Preto – która wpakowała Maxowi kulkę z broni snajperskiej w ramię i zmusiła gangsterów do ucieczki z pieniędzmi. Na szczęście Passos strofującym okrzykiem przywrócił Maxa do przytomności i obydwu udało się zbiec z murawy do wnętrza budynku. Cała scena obfitowała w lekko psychodeliczne akcenty, rozmyte obrazy i chwiejące się ujęcia, co miało oddać oczywiście nie najlepszy stan protagonisty. Dobrze wiemy, czego Payne potrzebuje w takich sytuacjach. Środków przeciwbólowych. I może prowizorycznego opatrunku z bandaży.

Po doprowadzaniu się do stanu używalności Payne i Passos udali się w pościg za zbiegłymi gangsterami, aby dopilnować, żeby ci otrzymali pieniądze oraz wprowadzili w życie swoją część transakcji, czyli uwolnienie dziewczyny. Przeszliśmy tym samym do czegoś, co doskonale znamy – strzelania. Max nauczył się paru nowych sztuczek, np. chowania się za przeszkodami, ale nadal jest zwolennikiem ryzykownych akcji, w których w pojedynkę eliminuje grupy wrogów. Wszystko za sprawą jego dobrze znanych umiejętności i biegłości w posługiwaniu się bronią. W każdym momencie gry mogliśmy włączyć tzw. bullet time, aby ułatwić sobie celowanie (Max nie korzysta ze wspomagaczy w stylu automatycznego namierzania wrogów) i zobaczyć efektowne smugi unoszące się za latającymi wkoło pociskami. Do tak charakterystycznych rzutów na boki w tym trybie dodano też możliwość kontynuowania walki z ziemi (turlając się) czy brutalne zabójstwa z bliska. Mimo to od razu poczuliśmy się jak w domu – walka bardzo przypominała to, co pamiętamy z poprzednich odsłon serii.

Bohater z krwi i kości

Tym, co dało się zauważyć już podczas pierwszych minut rozgrywki, jest większe znaczenie taktyki w starciach z wrogami. Bohater Maxa Payne’a 3 to istota z krwi i kości, a nie postać z komiksu. Oznacza to, że każdy ruch tego barczystego mężczyzny zabiera trochę czasu. Fizyczność – to słowo dobrze opisuje system sterowania i to, jak postacie reagują na otoczenie i różne zdarzenia. Czasami trzeba było działać wręcz oszczędnie, bo wrogowie nie próżnowali – starali się zapędzić nas w kozi róg i wykurzyć z ukrycia za pomocą granatów.

Rockstar zastosował w grze kołowe menu podręczne do wyboru broni. Ograniczenie posiadanych zabawek do trzech sztuk pozwala błyskawicznie zmienić wyposażenie nawet podczas wyjątkowo gorących akcji.

Cały czas pozostawaliśmy więc w ruchu, skacząc na boki, strzelając i rozwalając wszystko wokół. Regularnie zmienialiśmy też ekwipunek, bo były stróż prawa korzysta teraz z dwóch sztuk broni podręcznej oraz strzelby/karabinu. Można tu trochę kombinować – np. trzymać w jednej ręce pistolet, a w drugiej uzi. Jednym z założeń gry jest to, że będziemy często podmieniać wyposażenie w trakcie walki. Najbardziej opłacało się biegać z większą bronią i w sytuacjach krytycznych odrzucać ją na rzecz poręczniejszych pukawek (np. kombinacji dwóch uzi wypluwających z siebie dziesiątki kul na sekundę). Oczywiście po starciu możemy podnieść wyrzucony wcześniej oręż i odpowiednio się dozbroić.

Twórcze podejście do każdej strzelaniny było konieczne z prostego względu. Max nie posiada regenerującego się zdrowia jak inni współcześni bohaterowie i w dalszym ciągu jest zdany na to, ile środków przeciwbólowych ma przy sobie (ważne jest więc dokładne przeczesywanie otoczenia w poszukiwaniu apteczek). W niektórych sytuacjach gra była więc sporym wyzwaniem, bo wymagała nieco bardziej przemyślanego podejścia. To nie Gears of War, gdzie wystarczy siedzieć w ukryciu i od czasu do czasu do kogoś strzelić, a w razie problemów schować się gdzieś i poczekać na powrót postaci do zdrowia. Przeciwnicy Payne’a nie dają mu takich chwil wytchnienia. Grając w Maxa Payne’a 3 na poziomie normalnym, musieliśmy bacznie uważać na to, co robimy, i nie pakować się w niepotrzebne tarapaty

Graliśmy w Star Wars Jedi: Fallen Order – kosmiczne Dark Souls
Graliśmy w Star Wars Jedi: Fallen Order – kosmiczne Dark Souls

Przed premierą

EA w końcu, po latach, pokazało pierwszy gameplay z Fallen Order, swojej pierwszej single-player w świecie Gwiezdnych Wojen. Nie wszystkich zachwyciło to, co zobaczyliśmy na konferencji, ale mieliśmy okazję chwycić pada i zobaczyć, jak to naprawdę działa.

Widzieliśmy Dying Light 2 i bardzo nam się spodobało!
Widzieliśmy Dying Light 2 i bardzo nam się spodobało!

Przed premierą

Dying Light 2 już po raz drugi pojawiło się na targach E3 w Los Angeles. Tym razem poznaliśmy datę premiery polskiej superprodukcji, a przy okazji mogliśmy bliżej się jej przyjrzeć i porozmawiać z ekipą z Wrocławia.

5 powodów, dla których Borderlands 3 zachwyci fanów
5 powodów, dla których Borderlands 3 zachwyci fanów

Przed premierą

Kilka planet do odwiedzenia, ponad miliard giwer, drony, mechy i biegające spluwy – Borderlands 3 zapowiada się na największą, a zarazem najbardziej odjechaną część serii.

Komentarze Czytelników (30)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.03.2012 18:12
Dead Men
Dead Men
119
Generał

Mam takie pytanie czy producenci chwalili sie na jakiej konfiguracji Pc o ile była to wersja PC chodził nowy MAX ?

01.03.2012 18:16
berrasmus
odpowiedz
berrasmus
27
Chorąży

Tak sobie widze ta nowa czesc

01.03.2012 18:28
berrasmus
odpowiedz
berrasmus
27
Chorąży

Producenci zawsze sie chwala ze gra jest dobra , a jak juz gra wychodzi to okazuje sie ze to tylko gadanie .
A co do sprawdzania konfiguracji gry przed premiera , dla mnie to pic na wode pokazuja np: demo czy cos ze wszystko płynnie chodzi a w realiach to załatana dla celów pokazowych szmira .

Nigdy nie ufaj temu co mowia przed premiera gry , bo jak beda gadac prawde nie wyjdzie im to na dobre.

01.03.2012 18:31
przemas478
odpowiedz
przemas478
102
Senator

Ta zapowiedź dobrze nastraja na czekanie do premiery, rockstar na pewno nie pozwoli sobie na wydanie nie wyrazistej, średniej gry.

01.03.2012 18:57
adamk1
odpowiedz
adamk1
65
Noob Gamer

Rockstar, nie %$@%@^ tego!

01.03.2012 19:13
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
139
Reaver is the Key!

Będą quick save'y czy checkpointy?

"Na początku doków można było strzelić do klocka blokującego koła samochodu, aby spowodować jego stoczenie się do wody i zmiażdżenie wrogów" - Podobna sytuacja nastąpiła w jedynce. Jeśli zaś chodzi o osłonę wspólnika, to mniej więcej taka scena towarzyszyła nam w dwójce, gdy grając Moną, osłanialiśmy Payne'a. To dobrze zwiastuje.

01.03.2012 19:13
odpowiedz
wcogram
98
Generał

Relacja bardzo dobra dla fanów MP must have.
Max mógł wydać się mało wyrazisty gdyż, krótkie misje nie przedstawiły przyczyn i skutków jego decyzji. W 1 i 2 chodziło o zemstę i wiedzieliśmy dlaczego robi to co robił a tutaj trzeba przejść grę pograć od początku aby stwierdzić czy postać pasuję do świata.

W poprzednich częściach bohater też był ukazany jak postać realistyczna, a nie duke nukem. Czasami też nie opłacało się lecieć na pałę tylko przemyśleć atak.

Obawy mam co do przerywników, komiksowych czy tam animowanych. W poprzednich częściach budowały klimat.

Czy sprawdzaliście multiplayer, podczas pokazu?

01.03.2012 20:15
TomiLeo8
odpowiedz
TomiLeo8
19
Centurion

Ładnie wyglada, ale zobaczymy w maju :)

01.03.2012 21:29
odpowiedz
Panczo20
17
Legionista

Już czekam tyle czasu, ale w czerwcu się doczekam na PC ;D po drodze Mass Effect 3 już za 5 dni a pozniej Diablo 3 ;)

01.03.2012 21:52
odpowiedz
zanonimizowany811636
0
Generał

juz nie moge sie doczekac o ile far cry idzie nie w ta strone to max payne podaza we wlasciwym kierunku

01.03.2012 22:05
victripius
odpowiedz
victripius
89
Joker

Spoko zapowiedź. Jak widać Payne powraca i to w niezłym stylu. Zresztą nie ma lipy, Rockstar po prostu wie, jak robić znakomite produkcje.

01.03.2012 23:57
berrasmus
odpowiedz
berrasmus
27
Chorąży

victripius tak dobrze mowisz o Rockstar ale chyba zapomniales jak zle zoptymalizowane gta4 na pc wydali , podana konfiguracja sprzętowa w dniu premiery nie miala nic wspolnego z tym co było w rzeczywistosci , moze i gra była znakomita ale praktycznie nie grywalna , dopiero po załataniu jej wieloma plastrami łatek dawała to co miala dac w dniu premiery , a pisanie ze nie ma lipy przed wydaniem gry , jest straszne tak jak w przypadku gothic 3 tez mowiono bedzie super gra wkoncu to gothic a tu dupa najbardzej niegrywalan gra - 8 łatek i upadek seri .

02.03.2012 09:21
odpowiedz
b4r4n
120
Brak

@raziel88ck tyle, że w jedynce był to jeden moment a do tego wymagany aby przejść dalej niemniej jednak też pamiętam ten motyw :).

Przyznam, że wiadomość o MP3 olałem ciepłym moczem, jednak im bliżej premiery mam coraz większą ochotę w nią zagrać.

02.03.2012 09:42
odpowiedz
zanonimizowany811636
0
Generał

rockstar zawsze oferowal ciekawe i rozniace sie od innych w mniejszym lub wiekszym stopniu gry. ja tam nigdy sie nie zawiodlem teraz pewnie tez nie. Max troche odciagnie nas od tego szajsu w postaci syndicate czy innych pseudogier

02.03.2012 10:16
Janek_Izdebski
odpowiedz
Janek_Izdebski
14
Chorąży

Syndicate to szajs i pseudogra? Dobre sobie... Chyba jesteś jakimś ignorantem, poczytaj opinię ludzi na temat coop'a. Pozdrawiam. :)

P.S. Nie zmienia to faktu, że nowy "Max Payne" będzie hitem. :)

02.03.2012 10:18
Grey[TT][CFOG]
odpowiedz
Grey[TT][CFOG]
59
Pretorianin

Mój numer jeden w oczekiwaniach, zaraz za nim nowy Hitman. Max Payne i Rockstar - nie czaję was Panowie krytykanci.

02.03.2012 10:34
odpowiedz
zanonimizowany811636
0
Generał

ignorantem nie jestem oceniam single player nie kooperacje

02.03.2012 10:40
vojak_2
odpowiedz
vojak_2
40
Generał

Z tego co widać i czytać, nowy max bd dobry, ale nie lepszy od poprzedników.

02.03.2012 16:49
odpowiedz
Święty!
117
Konsul

Co z tego że Rockstar? Ale Rockstar robi gry po swojemu, co zupełnie nie pasuje do stylu Maxa. Czemu Max nie wygląda jak Max? WTF? To raczej jakiś bej, albo Sam Fischer na emeryturze. Poprzednie MP miały zajebisty klimat, mroczny, brudny. Po prostu świetny. Tutaj nagle praworządny Payne zostaje jakimś wykidajłą w BRAZYLII. Kurwa! A czemu nie w RPA? Mniej więcej tyle samo miałoby to wspólnego z poprzednimi MP. Serio, nie da się wyjebać głównego bohatera, zmienić klimat i fabułę i dalej udawać ze to ta sama gra. Nawet jeśli będzie niezłe, to już nie to samo. Zresztą nie spodziewam się po serwisach o grach sprawiedliwej oceny, znowu trzeba będzie się posiłkować reckami z YT.

02.03.2012 20:01
Janek_Izdebski
odpowiedz
Janek_Izdebski
14
Chorąży

A mnie jeszcze interesuje dlaczego tylko ekipa "GOL-u" została zaproszona na specjalny pokaz gry. Czy jest to jeden z elementów umowy na wyłączność między Cenegą a Grupą Empik?? Ktoś to może potwierdzić?

Dodam, że Cenega już potwierdziła, że pre-order "Maxa Payne'a" za 29.90 zł otrzymał na wyłączność stacjonarny oraz internetowy Empik. Oto dowód:

http://forum. G R A M P L /forum_post.asp?tid=35166&tpage=521

Pozdrawiam.

02.03.2012 21:21
Quake Wars 256 :D
😃
odpowiedz
Quake Wars 256 :D
62
Strogg

@up-CDA i jeszcze jakiś serwis też grali ,więc nie snuj tu teori spiskowych.

02.03.2012 22:55
A.l.e.X
odpowiedz
A.l.e.X
124
Alekde

gra zapowiada się naprawdę świetnie, zresztą to jest R* więc nie ma co się dziwić :]

03.03.2012 03:37
Janek_Izdebski
odpowiedz
Janek_Izdebski
14
Chorąży

Jaki serwis? Ani Gram, Ani Gamezilla nie opublikowały newsa, że grały... Pozdrawiam.

03.03.2012 03:45
aope
odpowiedz
aope
135
Corporate Occult

Janek_Izdebski - Polygamia :]

03.03.2012 21:41
yestri
odpowiedz
yestri
78
Magister Equitum

I tak uważam, że twarz Maxa z pierwszej części powinna zostać przywrócona.

04.03.2012 14:56
szymonel7900
odpowiedz
szymonel7900
55
Serenity

Screeny wyglądają całkiem nieźle :) - Ale ja mam takie mieszane uczucia co do tej gry - czy jak ta gra wyjdzie i będzie już w sklepach to czy nie będzie aby taką kaszaną :( - A to dlatego że niektóre tricki są już przestarzałe i każdy potrafi to zrobić. Ale wiem że będą nowe w dodatku dobre jak z SC - Przyklejamy się do ściany i przechodzimy przez wąskie ścieżki... Ale no cóż to są narazie pomysły jakie planuje zrobić Rockstar - Zobaczymy jaki będzie miało z tego rezultat :) - Oby nie zabrakło Bullet-time'u. Czekamy...

12.03.2012 21:54
_D_R_A_G_O_N_
odpowiedz
_D_R_A_G_O_N_
34
V

Dobrze, że zdrowie nie będzie się regenerowało... W sumie dobrze, że nie uprościli go w ogóle.

14.03.2012 08:36
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
118
The Highest

Gra będzie prawie na pewno dobra, w końcu rockstar zawsze ma dobre gry :)

12.04.2012 10:28
aenwu
odpowiedz
aenwu
82
Konsul

@victripius

Tak wie, ale tez może spieprzyć rzecz której nie należy skaszanic mam tu na myśli optymalizacje tak jak w GTA IV ale myślę ze na sprzęcie z sygnatury da rade pograć na full detalach mi nie zależy bo to nie jest rzecz istotna dla mnie przynajmniej.

12.05.2012 20:11
Zonbek5
odpowiedz
Zonbek5
42
No-live

Grę na pewno kupię. Gra od Rockstar'a jest na pewno warta "zachodu". :D

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze