Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Torment: Tides of Numenera Przed premierą

Przed premierą 27 stycznia 2016, 13:00

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Testujemy Torment: Tides of Numenera – klasyczny RPG zachwyca złożonością

Po spędzeniu kilkanastu godzin z wersją beta gry Torment: Tides of Numenera, muszę powiedzieć, że studio inXile Entertainment zafundowało mi prawdziwą udrękę. Jest to udręka czekania na premierę godnego następcy kultowego Planescape: Torment.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Torment: Tides of Numenera – Planescape XXI wieku

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

TORMENT: TIDES OF NUMENERA W SKRÓCIE:
  • fascynujące uniwersum – futurystyczno-magiczna Ziemia miliard lat później;
  • intrygująca fabuła, nawiązująca w pewnych punktach do Planescape: Torment;
  • świetne kreacje NPC, metafizyczna głębia świata przedstawionego;
  • nieliniowość, mnogość wyjść z każdej sytuacji – walka to ostateczność;
  • oryginalna i intuicyjna mechanika zabawy;
  • całkiem ładna, choć niespójna szata graficzna;
  • dużo niedoróbek technicznych (błędy, braki w mechanice etc.).

Muszę przyznać, że nowego Tormenta wyczekiwałem z dużym lękiem. Nie chodziło nawet o to, czy Tides of Numenera sprosta swojemu wielkiemu przodkowi, grze Planescape: Torment. OK, to też mnie martwiło, ale bardziej obawiałem się czegoś innego – że najnowsze dzieło studia inXile Entertainment będzie grą… zbyt skomplikowaną. Oczywiście nie dotyczy to fabuły ani świata – kompleksowość w konstrukcji tych elementów jest tutaj absolutną podstawą. Natomiast słuchając obietnic dewelopera, czułem narastający lęk przed złożonością tego tytułu, przed nietypowym i nieco abstrakcyjnym systemem rozwoju postaci, przed przysłonięciem narracji toną statystyk. A przecież klasyczny Planescape: Torment działał na dość intuicyjnych i prostych w gruncie rzeczy zasadach systemu Dungeons & Dragons. Nie zrozumcie mnie źle – nie urwał Wam się tu z choinki jakiś amator RPG-ów spod znaku „sieczenia i rąbania”. Jednak człowiek robi się stary, czasu na granie ma coraz mniej i nie chciałby, żeby za dużo cyferek i tabelek przeszkadzało mu w chłonięciu poruszającej, wielowątkowej opowieści – a tego przede wszystkim oczekuję od nowego Tormenta. Dlatego z drżącym sercem zasiadłem do wersji beta, by stawić czoła swoim strachom… i już na wstępie mogę powiedzieć, że moje obawy rozwiały się bardzo szybko. A potem bez reszty zatraciłem się w przygodzie…

Testujemy Torment: Tides of Numenera – klasyczny RPG zachwyca złożonością - ilustracja #1
Choć teksty w grze często przenika swoisty filozoficzny patos, nie zabrakło miejsca dla nutki humoru tu i ówdzie.

Rozkosz udręki

Zatraciłem przynajmniej na kilkanaście godzin, bo pod względem zawartości beta stanowi raptem ułamek tego, czego można oczekiwać od pełnej wersji gry. Jest jednak dostatecznie obszerna, by dać dobre pojęcie o całokształcie produkcji – a już na pewno jest wielokrotnie większa niż wypuszczona jesienią alfa.

Przygoda zaczyna się tak samo jak we wcześniejszym grywalnym buildzie, to jest od upadku głównego bohatera z wielkiej wysokości i twardego lądowania w komnacie z sarkofagiem, poprzedzonego dość długą sekwencją w jego umyśle, która jest wysublimowaną formą kreacji postaci (jeszcze wrócimy do tego zagadnienia). Potem otwiera się przed nami podzielone na kilka dzielnic miasto Sagus Cliffs – największa atrakcja w wersji beta. To tutaj spędzamy owe kilkanaście godzin, goniąc za zadaniami głównymi tudzież wplątując się w wątki poboczne w toku eksploracji tego niezwykłego miejsca. Podobnie jak Sigil w Planescape: Torment, Sagus Cliffs nie należy do tych wirtualnych miejsc, które mają imitować żyjący świat – jest to w gruncie rzeczy jedna wielka galeria osobliwości, pełna ładnych widoków i postaci, które tylko czekają, by przedstawić graczowi swoją niezwykłą sylwetkę i opowiedzieć zdumiewającą historię… jak również skłonić do zadumy nad rozmaitymi zagadnieniami z pogranicza filozofii, metafizyki etc. Tutaj nie ma miejsca na banalne osobowości i przyziemne sprawy, takie zjawiska funkcjonują tylko jako niewiele znaczące tło.

Testujemy Torment: Tides of Numenera – klasyczny RPG zachwyca złożonością - ilustracja #2
Wersja beta wzbogaciła się względem alfy również o tę lokację - jest to Labirynt w umyśle bohatera, do którego trafiamy za każdym razem, gdy umrzemy (tutaj też rozgrywa się lwia część prologu).

W ogólnym zarysie Dziewiąty Świat – uniwersum przedstawione w Tides of Numenera – jest poniekąd podobny do Sfer z Planescape… i jednocześnie zupełnie od nich inny. Zbieżność tkwi w fakcie, że i tu, i tu realia stanowią wymieszanie fantasy z science-fiction, zaawansowanej technologii z prymitywną nierzadko mistyką. Różnica polega jednak na tym, że w świecie nowego Tormenta nie ma magii – a przynajmniej zjawiska, jakie gra ukazała mi do tej pory, na ogół dawało się wyjaśnić skutkiem mniej lub bardziej przewrotnych odkryć naukowych. Pozwolę sobie tutaj przypomnieć, że mamy do czynienia z Ziemią z niezmiernie dalekiej przyszłości (ok. miliarda lat naprzód), w której osiem wielkich cywilizacji wznosiło się i upadało. Teraz trwa era dziewiątej z kolei kultury (stąd określenie Dziewiąty Świat), która wykształciła się dotąd mniej więcej do poziomu średniowiecza, pomagając sobie resztkami po swoich poprzedniczkach (choć zwykle nie rozumiejąc ich przeznaczenia). Stąd splecenie mieczy z nanobotami, staroświeckich namiotów z generatorami pól siłowych, przedstawicieli klasycznych grup społecznych z obdarzonymi zaawansowaną sztuczną inteligencją robotami etc. Tak wykreowano uniwersum, w które gracz wsiąka od pierwszych chwil, a potem długo nie jest w stanie się z niego wydobyć.

Widziałem Cyberpunk 2077 i wiem, czego CDPR nie udało się dopracować
Widziałem Cyberpunk 2077 i wiem, czego CDPR nie udało się dopracować

Przed premierą

Powiem coś kontrowersyjnego. Na pokazie Cyberpunka 2077 w Kolonii zobaczyłem diablo imponującą grę, ale po prostu grę. Taką, która w pewnych momentach, owszem, zachwyca, ale w innych zwyczajnie irytuje i rozczarowuje.

GreedFall niczym Gothic – drewno, ale szlachetnego gatunku
GreedFall niczym Gothic – drewno, ale szlachetnego gatunku

Przed premierą

Toporny ten GreedFall i brzydki jak noc. Pamiętacie jednak Małego Księcia – „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. W tym przypadku to swoboda w rozwoju postaci oraz w podejściu do misji, czyniąca z tej produkcji RPG, któremu warto dać szansę.

Wiedźmin 3 na Switchu – brzydki jak nigdy, grywalny jak zawsze
Wiedźmin 3 na Switchu – brzydki jak nigdy, grywalny jak zawsze

Przed premierą

Czy da się sprawić, aby gra, która wyciska siódme poty z konsol stacjonarnych, zaczęła działać na sprzęcie przenośnym? Wiedźmin 3 stara się udowodnić, że to możliwe. Ten wielbłąd musiał nieźle schudnąć, żeby przejść przez igielne ucho, ale się zmieścił.

Komentarze Czytelników (30)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.01.2016 14:23
Felion303
16
Centurion

Tekst w porządku, częściowo nie zgadzam się jedynie w kwestii oprawy wizualnej, której różnorodność (niespójność) moim zdaniem dobrze oddaje charakter samego settingu.

27.01.2016 14:29
Irek22
odpowiedz
Irek22
99
Grzeczny już byłem

Najbardziej wyczekiwana przeze mnie gra roku 2016, która pod tym względem dystansuje inne produkcje* o kilka długości. Koniec i kropka.
A takie zapowiedzi tylko niepotrzebnie jeszcze bardziej mnie na nią nakręcają. :P

*Dodatków (w tym przypadku do Pillars of Eternity oraz Wiedźmina 3) tradycyjnie nie biorę pod uwagę w takich zestawieniach.

28.01.2016 12:19
GimbusomNIE
-16
odpowiedz
3 odpowiedzi
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Gra roku ? Chyba 1998 ...

28.01.2016 18:07
aduk123
👎
3
aduk123
4
Chorąży
8.5

kim ty jesteś że każdy twój komentarz od wprowadzenia oceniania na forum zgarnia same minusy :D?

28.01.2016 19:38
GimbusomNIE
-11
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

97,4 % ludzi tu to gimby i kuce więc trudno żeby było inaczej :D Pozdrawiam

31.01.2016 11:46
1
nicosław
22
Centurion

@aduk123
To zwykły troll, który wszędzie przejawia przeogromny ból tyłka na poziomie wymagającym hospitalizacji. Dla jego komentarzy wchodzę na wszystkie artykuły o Gothicu, bo istnieje duża szansa, że będzie tam praktykował tę swoistą terapię psychologiczną. A nie ma nic piękniejszego na GOL-u niż widzieć cierpienie tego trolla oraz tego drugiego pajaca o niezapamiętywalnym nicku.

28.01.2016 12:37
nagytow
odpowiedz
2 odpowiedzi
nagytow
146
Firestarter

Jesli bedzie choc w polowie tak dobra jak Planescape: Torment, to bedzie hit. Kupuje jak tylko wyjdzie z Early Access.

Tak na marginesie: czy ktos wie, czy planowana jest polska wersja?

28.01.2016 13:06
Draugnimir
1
Draugnimir
74
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Na razie nie ma oficjalnych informacji na ten temat, ale możemy spać spokojnie - na pewno któryś rodzimy wydawca (obstawiam Cenegę) zadba, by Torment wzbogacił jego portfolio, i nie poskąpi polskiej wersji ;)

29.01.2016 08:51
Sir Xan
😉
Sir Xan
96
Legend
9.0

Będzie, będzie. Nawet na stronie Kickstarter też zawierał wpis:
"The game will be available in English, French, German, Italian, Polish, Russian, Spanish".

Nawet na oficjalnej stronie Torment też jest napisano, że będzie polska wersja.

post wyedytowany przez Sir Xan 2016-01-29 08:57:43
28.01.2016 13:03
Tal_Rascha
1
odpowiedz
Tal_Rascha
146
Lady of the Void

Planescape: Torment do dziś jest przez większość uważany za cRPG wszech czasów i sam się pod tym podpisuję. Jeżeli Numenera zbliży się do poziomu poprzednika to będzie to święto dla graczy crpg jakiego nie było od wielu lat.

Grę mam już od piereszego dnia jak ruszyłą zbiórka na KS, ale wybrałem opcje bez dostępu do bety.

28.01.2016 13:16
Soulcatcher
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Soulcatcher
220
ESO

Będzie Polska wersja. W plikach gry przynajmniej jest taka opcja językowa.

nagytow ---> ta gra w zasadzie nie ma nic wspólnego z grą którą pamiętasz jaki Planescape: Torment

28.01.2016 14:28
nagytow
nagytow
146
Firestarter

Cos chyba ma, skoro sami tworcy okreslaja ja jako spadkobierce PT. Mi zreszta chodzi o klimat i nacisk na dialogi. Dzieki za info o polskiej wersji.

post wyedytowany przez nagytow 2016-01-28 14:29:50
28.01.2016 14:10
odpowiedz
TheKingInYelllow
13
Centurion

Oczywiscie ze ma i to mnostwo. Zaczynajac od samych tworcow, poprzez 'filozoficzna' fabule, nastawienie na jak najwierniejsza imitacje sesji liveRPG (czytanie opisow narratora/mistrza gry oraz pare innych rzeczy, naprzyklad bardzo rozbudowane dialogi z npc poloczone z wstawkami opisow - kto mial kiedys 'przegadana' sesje ten wie ocb :) ) a na dosc podobnym (w zalozeniach nie estetycznie) settingu konczac.

Fakt ze Monte Cook a wiec tworca settingu i systemu Numenera jest jednym z tworcow settingu Planescape.

Ogladalem pare streamow z poczatku rozgrywki i vibe tormentowy jest bardzo silny.

post wyedytowany przez TheKingInYelllow 2016-01-28 14:15:22
28.01.2016 17:01
odpowiedz
2 odpowiedzi
tanato
46
Pretorianin

badziew za duzo czytania a za malo walki, wolalem pillars of eternity

29.01.2016 09:16
Sir Xan
😉
Sir Xan
96
Legend

Nie wiesz, co tracisz. Poczekaj za parę lat, a wtedy docenisz to.

30.01.2016 10:49
zanonimizowany1015479
23
Generał

Do takich gier trzeba dorosnąć, kiedyś docenisz.

28.01.2016 18:04
odpowiedz
Voltron
70
Pretorianin
9.0

Tak tak tak. Dobrych RPG jest dzisiaj jak na lekarstwo. Po Wiedźminie 3 który był wspaniały i po kupie jaką był Failout 4, nie mam w co grać. Obecnie przechodzę całą sagę Baldurs Gate i nie mogę się doczekać tej gry.

Więcej więcej prawdziwych RPG proszę. Każde pieniądze zapłacę.

29.01.2016 00:27
KUBAA@^
2
odpowiedz
KUBAA@^
41
Pretorianin

Planescape Torment nie da sie juz przeskoczyć.Poprzeczka zostala powieszona za wysoko:) Niewiem co tam musialo by byc w fabule zeby "nowy" Torment okazal sie lepszy niz stary.Ale licze ze bedzie choc w polowie tak dobry :)

29.01.2016 08:41
Tuthrick
odpowiedz
Tuthrick
23
Centurion

O ile Pillars of Eternity nie mogłem się doczekać, tak nowy Torment to zupełnie inna sprawa. Szkoda, że Wizards of the Coast w zasadzie olali Planescape i potrzebny był nowy setting. Mimo to jestem od początku niesamowicie pozytywnie nastawiony na ten tytuł, na tyle że nawet na edycję kolekcjonerską się skusiłem. Trzymam kciuki z ekipę InXile, aby udało im się stworzyć równie wyjątkowe dzieło, co pierwowzór.

29.01.2016 09:29
1
odpowiedz
elathir
43
Senator

Jestem rozdarty, nie wiem co myśleć.....

Z jedną strony chciałbym tą grę już teraz, a z drugiej wolę ją dostać później ale dopieszczoną na maksimum.

29.01.2016 09:29
👍
2
odpowiedz
zanonimizowany561661
45
Senator

Dobrze napisany materiał.

Gra tez super będzie, choć pewnie nie dla wszystkich.

post wyedytowany przez zanonimizowany561661 2016-01-29 09:29:24
29.01.2016 12:45
Aen
3
odpowiedz
Aen
178
Anesthetize
9.0

Najbardziej wyczekiwany przeze mnie w tym roku tytuł. Cieszę się po przeczytaniu zapowiedzi jeszcze bardziej.

29.01.2016 21:38
kuba1711
😊
2
odpowiedz
1 odpowiedź
kuba1711
94
Ten post może kłamać?
10

Jakby CD Projekt robił spolszczenie, byłbym spokojny o jego jakość. W każdym razie jest to najbardziej wyczekiwany tytuł tego roku dla mnie i nic go nie pobije. Zbyt długo na to czekałem.

30.01.2016 10:06
1
zanonimizowany561661
45
Senator

CDP z tego co wiem od lat nie robi spolszczeń tylko je zleca zewnętrznym firmom, tym samym którym zlecają inni.

30.01.2016 09:52
odpowiedz
2 odpowiedzi
Wolfman_PL
77
Konsul
7.5

Straszne to dziwne, że musieli się z wykonaniem grafiki i samego gameplayu cofnąć o 20 lat, bo nowe im nie wychodzą. Twórcy gier i filmów zapominają obecnie, że ratowanie świata w każdej fabule jest po prostu już nudne. Nie pamiętam bym w starych grach np od bioware ratował świat i bawił się w strzelanie do znudzenia. Dziś F4, ME3 , Da3 to ratowanie świata i "epicka" fabuła, albo pukawka w połączeniu z pracą śmieciarza jak w F4.

30.01.2016 11:24
3
Felion303
16
Centurion
10

Cofnęli się? Przecież to współcześni twórcy się cofają, wystarczy spojrzeć na Bethesdę, której każda kolejna gra jest prymitywniejsza! A grafika? Przecież rzut izometryczny to najlepsza możliwa perspektywa przedstawienia tak nietypowego settingu jak Dziewiąty Świat.

31.01.2016 12:15
GimbusomNIE
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Bo to jest gra zrobiona dla garstki ludzi i nastawiona jest na mały zysk, ale robiona małym kosztem. Teraz gry są robione dla wszystkich a przez to twórcy muszą równać w dół.

30.01.2016 10:51
👍
1
odpowiedz
zanonimizowany1015479
23
Generał

Czekam na ten sztos i wydam na to kwit.

31.01.2016 01:10
👍
2
odpowiedz
zanonimizowany1109416
3
Junior

Po grze Pillars of Eternity będzie miał w końcu okazje zagrać w kolejnego "klasycznego" erpega. Co prawda, na razie jest tylko wersja alfa, ale sądząc po tym materiale to na pewno gra olśni mnie w nie jednym przypadku.

post wyedytowany przez zanonimizowany1109416 2016-01-31 01:11:04
11.02.2016 14:17
Nolifer
1
odpowiedz
Nolifer
119
The Highest

Więcej klasycznych rpgów, każdego przyjmę z otwartymi ramionami i będę zagrywał się! :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze