Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 8 listopada 2013, 13:43

autor: Gambrinus

Recenzja gry Battlefield 4 - wkraczamy na pole walki nowej generacji

Battlefield 4 nie jest grą idealną, ale w swojej kategorii multiplayerowych strzelanin nie ma sobie równych.

W przeciwieństwie do tego, jak było w Battlefieldzie 2, tutaj oficer nie występuje fizycznie na mapie, a podłącza się do gry poprzez specjalny slot. Do jego narzędzi należy opcja wysyłania zasobów na pole walki, aktywacji kanonierki, zdalnego zwiadu czy EMP. Szczególnie przydatne oddziały nagradza przyspieszeniem awansu, a środki na te wszystkie działania zdobywają dla niego podwładni, poprzez wykonywanie poleceń i realizację celów misji. Szkopuł w tym, że przy ograniczonej wielkości map i permanentnym chaosie operacyjnym, nie mówiąc już o charakterze otwartych serwerów, trudno zauważyć bezpośredni wpływ działań dowódcy na wynik bitwy. Co najwyżej bonusy dostarczane przez lidera potrafią przechylić szalę zwycięstwa na jedną stronę. Szczególnie wtedy, kiedy przeciwnik pozbawiony jest podobnego wsparcia. Dowodzenie w sumie pozostaje ciekawą opcją pogłębienia mechaniki gry i klimatu konfliktu zbrojnego – wrażenie robi moment, w którym wrogi oficer wyznacza Cię celem o wysokim priorytecie (co za komplement!) czy też sojusznik nagradza zespół za obronę kluczowego punktu.

Zostało jeszcze 67% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie