Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 20 marca 2002, 10:12

autor: Qn'ik

Hostile Waters: Antaeus Rising - recenzja gry

Hostile Waters: Antaeus Rising to strategiczna gra akcji 3D, której akcja przenosi nas w rok 2032. Na Ziemi panuje ogólnoświatowy pokój, a wszystkie narody współpracują ze sobą, pragnąc stać się cywilizacją globalną.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Rage Software nigdy nie kojarzyło się ze skomplikowanymi grami strategicznymi, dotychczas firma ta wypuszczała produkcje z zupełnie innej półki, że wymienię tylko bardzo grywalną, ale mało ambitną Expendable. Od jakiegoś czasu powoli zmienia swój image, czego efektem jest również Hostile Waters - gra łącząca strategię, grę taktyczną i... zręcznościówkę.

Taka mikstura niczym nowym w tej branży nie jest - wystarczy wymienić choćby Battlezone, do którego zresztą produkt Rage jest dość podobny. Życzę mu jednak, aby na założeniach wspólne cechy tych produkcji się skończyły, gdyż Battlezone należało do tego dziwnego typu gier (Podobna sytuacja miała również miejsce w przygodówce Toonstruck), które są wychwalane pod niebiosa przez recenzentów z branży, by później sprzedać się w śmiesznie małej liczbie kopii. Winę za to chyba ponosi fakt, że gracze lubią zdecydowanie - strzelanki do strzelanek, strategie do strategii. Teraz jednak chcę wszystkich zapewnić, że nawet zadeklarowani stratedzy z drewnianymi palcami poradzą sobie z Hostile - autorzy nie narzucają zbyt nachalnie elementów zręcznościowych - jak ktoś je lubi, może z nich korzystać, ale większego przymusu nie ma.

Mimo to, warto sobie czasem polatać i postrzelać. Zanim jednak do opisu rozgrywki przejdę, przedstawię pokrótce rys fabularny. Jest rok 2032, na świecie wreszcie zapanował pokój, ale jak to często bywa - nie trwał on zbyt długo, bo ani to ciekawe, ani gry by się o nim nie stworzyło. Przeciwko wszechobecnemu ładowi wystąpiły "relikty przeszłości" - czyli dawna elita finansjery, magnaci, despoci i starzy wojskowi. Mieszanka to, trzeba przyznać, wybuchowa. Najbardziej frapujący są dla mnie ci finansiści (czyżby przedstawiciele owego zawodu podpadli autorom gry?)... W każdym razie tworzą oni organizację Cabal, której głównym celem jest przywrócenie naszego ukochanego bałaganu. Naturalnie, pogrążona w pokoju cywilizacja jest całkowicie nieprzygotowana na ewentualność walki zbrojnej, więc wszystko wskazuje na to, że Cabal będzie miał łatwe zadanie. Co to będzie, czyżby koniec świata? Brawo, czytelniku, zgadłeś! To jeszcze nie koniec, gdyż gdzieś, głęboko ukryty krążownik jeszcze pozostał - i będzie on na usługach Dobra, czyli Ciebie, graczu...

Może niektórych dziwi ten zgryźliwy ton owego streszczenia, więc spieszę z wyjaśnieniami. Fabuła nie jest oczywiście ani głupsza ani mądrzejsza od setek innych, ale po Warrenie Ellisie, uznanym brytyjskim twórcy komiksów, można było spodziewać się czegoś więcej. I nie ratuje tu niczego fakt, że w dość ciekawy i kontrowersyjny zarazem sposób zostało kilka kwestii w grze rozwiązanych - np. jednostkami gracza kierują (dość inteligentnie, trzeba przyznać) chipy osobowości (W oryginale: Soulcatcher. Pozdrawiam.;-)), będące... Ciężko to określić - cyfrową kontynuacją życia poległych w walce pilotów. W dobie sporów o moralne aspekty klonowania pomysł wydaje się być całkiem na czasie.

Recenzja Jurassic World Evolution 2 - fajna gra, ale dinozaury fajniejsze
Recenzja Jurassic World Evolution 2 - fajna gra, ale dinozaury fajniejsze

Recenzja gry

Co otrzymamy po skrzyżowaniu Parku Jurajskiego z tycoonem? Odpowiedzi na to pytanie udzielili naukowcy z Frontier Developments. Eksperyment się udał, i choć JW Evolution 2 wykazuje cechy obojga rodziców, to nie wszystkie geny udało się zachować.

Recenzja gry Age of Empires 4 - powrót króla RTS-ów
Recenzja gry Age of Empires 4 - powrót króla RTS-ów

Recenzja gry

Po godzinach spędzonych w Age of Empires 4 na burzeniu zamków, kierowaniu kawalerią i wznoszeniu fortyfikacji mogę powiedzieć jedno – fani kultowej „dwójki” poczują się tu jak w domu.

Recenzja gry War Mongrels - Polacy potrafią robić gry o wojnie
Recenzja gry War Mongrels - Polacy potrafią robić gry o wojnie

Recenzja gry

„Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia”. Sposób jej ukazywania w grach wideo już jednak tak. War Mongrels od rodzimego studia Destructive Creations oferuje najbardziej bezkompromisową wizję II wojny światowej, jaką widziała elektroniczna rozrywka.