Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 17 marca 2009, 07:57

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Command & Conquer: Red Alert 3 - Powstanie - recenzja gry

Pierwszy dodatek do Red Alert 3 powstał w rekordowo szybkim tempie. Czy pośpiech przy produkcji Powstania odbił się na jego jakości? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w naszej recenzji.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Nie wiem co się stało pracownikom studia Electronic Arts Los Angeles, ale ostatnio narzucili sobie iście zawrotne tempo. Trzecia odsłona cyklu Red Alert zadebiutowała na rynku w ostatnich dnia października ubiegłego roku i potrzeba było niewiele ponad czterech miesięcy, by do rąk fanów trafiło jej pierwsze rozszerzenie. Biorąc pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z pełnoprawnym dodatkiem, wyczyn to godny podziwu, zwłaszcza, że z niezbyt rozbudowanym Gniewem Kane’a, EALA mordowała się zdecydowanie dłużej. Przypomnijmy, że pierwszy add-on do Wojen o Tyberium trafił do sklepów w rok po premierze podstawki.

Przygoda z Powstaniem rozpoczyna się od ściągnięcia gry z Internetu. Dla wielu zainteresowanych proces ten okaże się prawdziwą drogą przez mękę, bo dodatek waży naprawdę sporo – 5.5 GB. Alternatywy niestety nie ma. Rozszerzenie zostanie co prawda wydane w pudełku i to już niedługo (26 marca), ale w opakowaniu znajdziemy wyłącznie kod, za pomocą którego i tak będziemy zmuszeni pobrać grę z sieci. Nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Gdybym chciał wybrać się do sklepu po Powstanie, to wolałbym zobaczyć w pudełku krążek, a nie świstek z kodem, zwłaszcza że ściąganie tak dużej ilości danych na moim łączu trwa ruski rok.

W grze pojawia się jedenaście nowych jednostek,m.in. wystrzeliwujący toksyczne substancje Pustoszyciele.

Tyle w kwestii złych wiadomości, teraz czas na tą zdecydowanie lepszą. Powstanie jest samodzielnym rozszerzeniem, a to oznacza, że do działania nie potrzebuje podstawowej wersji gry. Jeśli zatem płytę z trzecim Red Alertem porysował Ci brat, a instrukcję zjadł pies, będziesz mógł spokojnie pobrać dodatek i cieszyć się odpowiednio długą dawką erteesowego szaleństwa spod znaku Command & Conquer.

Głównym składnikiem potrawy o nazwie Powstanie jest nowa kampania dla jednego gracza, składająca się z kilkunastu scenariuszy. Najwięcej misji, bo aż cztery, otrzymali Sowieci. Pozostałe frakcje (Alianci i Cesarstwo Wschodzącego Słońca) musiały zadowolić się mniejszą liczbą wyzwań – trzema. W sumie daje to dziesięć misji zrobionych w podobnym co w Red Alert 3 stylu. Co prawda kampania zawiera jeszcze trzy dodatkowe scenariusze, w których główną bohaterką jest Yuriko Omega, ale różnią się one na tyle od tradycyjnych potyczek, że należy je traktować bardziej w charakterze ciekawostki. Dodajmy że bardzo interesującej ciekawostki, ale o tym za chwilę.

Kampania kontynuuje historię rozpoczętą w Red Alert 3. Według scenariusza wielkimi wygranymi kolejnego konfliktu okazali się Alianci, którzy teraz okupują Związek Radziecki i usiłują utrzymać kontrolę nad targanym wewnętrznymi konfliktami Cesarstwem Wschodzącego Słońca. Dodatek bardzo dużo miejsca poświęca firmie FutureTech z siedzibą w Amsterdamie, która dostarczając nowoczesną technologię Sojuszowi, w dużej mierze przyczyniła się do jego zwycięstwa. Większość misji kampanii będzie związana właśnie z tajemniczą korporacją, ale nie będę zdradzać o co tu naprawdę chodzi, żeby nie psuć Wam zabawy.

Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie
Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie

Recenzja gry

Rebellion to niezwykła gratka dla oddanych fanów serii Assassin’s Creed… nie stroniących od gier pokroju Fallout: Shelter... którym podobają się awatary z Xboxa… i nie przeszkadza im masa grindu... który można przyspieszyć płacąc.

Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...
Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...

Recenzja gry

Roku 2018, co robisz? Przestań! My chcemy żyć, a Ty zasypujesz nas świetnymi tytułami na wiele godzin (oraz Falloutem 76). Jeszcze nie skończyliśmy Red Dead Redemption 2, a tu przyszła paczka z Mutant Year Zero od The Bearded Ladies...

Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!
Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!

Recenzja gry

Po ponad pięciu latach we wczesnym dostępie RimWorld doczekał się oficjalnej premiery w wersji 1.0. Tym samym w nasze ręce trafia jedna z najbardziej dopracowanych i wciągających gier niezależnych ostatnich lat.

Komentarze Czytelników (33)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
17.03.2009 09:26
odpowiedz
Tweety32
90
Konsul

Jak dla mnie troche przykre, ze taka wysoka ocena i tego i podstawki... W podstawce co tu duzo mowic, chyba tylko pierwsze dwa filmiki byly na jakims poziomie - smieszne, badz niezle zrobione - a reszta to kompletne dno. A sama nudna jak flaki z olejem, misje identyczne, tak banalne, ze przejscie ich to po prostu formalnosc. Tak jak w poprzednie czesci gralem do samego konca, bo i sie niezle gralo, i bylem ciekawy fabuly i filmikow, tak w RA3 jedna kampanie przeszedlem i bylo w miare, druga juz meczylem, bo nuda zalatywalo, a trzeciej nie zaczalem bo nuda przewazyla szale.
Myslalem UV, ze bardziej skrytykujesz jako weteran starych najlepszych czesci C&C:P

17.03.2009 09:46
odpowiedz
U.V. Impaler
172
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Tweety32 ---> Dla zasady krytykować gry nie będę, bo uważam, że ta nowa fala tytułów z serii Command & Conquer daje radę. Red Alert 3 był bardzo przyjemny i spędziłem z nim mnóstwo czasu, choć może duże znaczenie ma tutaj samo podejście - przed rozpoczęciem gry nie miałem jakichś wygórowanych oczekiwań, bo za uniwersum RA po prostu nie przepadam. W każdym bądź razie ja się nie nudziłem. W rozszerzeniu tym bardziej, bo jest odpowiednio trudniejsze i oferuje kilka niespodzianek.

17.03.2009 10:11
👎
odpowiedz
bridgeburner
50
Pretorianin

W dwie pierwsze części Red Alert sie zagrywałem,
do tej pory uważam je za najlepsze rts w jakie gralem
w 3 z trudem ugralem 7 misji - straszna lipa z tego wyszla
zupełnia nie przypadła mi do gustu strona w jaką to wyewoluowało
dodatek omijam szerokim łukiem

17.03.2009 11:09
😍
odpowiedz
zanonimizowany328464
0
Konsul

Absolutnie zgadzam się ze zdaniem Tweety32 i bridgeburner. Pomimo mojego wielkiego sentymentu do całej serii C&C (a jako dinozaur zaczynałem jeszcze od C&C 1) RA3 uznaje za jakieś nieporozumienie. Zrobił się z tego po prostu jakiś cyrk na kółkach, w którym tak naprawdę nie wiadomo już o co chodzi. Strategii w tym za grosz nie ma, za to kolorowo jak w Disneylandzie, jednostki z d..y wzięte, filmiki lipne, a cała reklama gry opiera się tylko na eksponowaniu na prawo i lewo lasek, których umiejętności aktorskie można przyrównać najwyżej do żywiołowości kija od szczotki. RA3 nie ma nawet co porównywać do dawnych RA, C&C 3 lub Generalsów.

17.03.2009 11:58
odpowiedz
koonitz
13
Legionista

Musze zgodzic sie ze wszystkimi negatywnymi opiniami na temat RA3. Gra totalnie slaba , udalo mi sie przejsc tylko 2 pierwsze misje bo smieszny poziom aktorstwa i nudne misje od razu mnie zniechecily. Omijam dodatek

17.03.2009 12:26
odpowiedz
TobiAlex
131
Senator

Kicz, kicz i jeszcze raz kicz zarówno Red Alert 3 jak i dodatek.

GDZIE JEST PRAWOWITY NASTĘPCA RED ALERT 1 JA SIĘ PYTAM! Panowie w Westwood Studios wracajcie i zobaczcie, co oni zrobili z Waszą grą!

17.03.2009 12:58
odpowiedz
premium191781
2
Junior

Tobialex... Westwood zrobil juz prawowitego nastepce red aletr 1 i co wyszlo? wielki szit

17.03.2009 13:19
odpowiedz
Elizeusz
8
Legionista

TobiAlex - a Red Alert 1 jaki niby był? Również trącało od niego kiczem (mam tu na myśli choćby filmowe wstawki). Red Alert 3 kontynuuje tą tradycję, tyle, że w bardziej humorystyczny sposób.

Mi się Red Alert 3 strasznie podobał, zwłaszcza właśnie za jajcarskie podejście do tematu imperializmu. Jakie jest "Powstanie", tego nie wiem jeszcze, bo nie grałem. Nie omieszkam jednak zagrać, a następnie podzielić się opinią.

17.03.2009 13:35
😃
odpowiedz
mrowa4224
66
Pretorianin

Mi się podobają w tej grze tylko panienki xD

17.03.2009 14:19
odpowiedz
Mathiuss
7
Pretorianin

Musze przyznac ze odnowione C&C (znaczy Tiberium wars) bardzo mi sie spodobalo. Mimo ze klasyczne, gralo sie extra.
Liczylem ze z powtorka Red alerta bedzie podobnie (zwlaszcze ze jakos bardziej zawsze wolalem ta serie niz "zwykle" C&C), niestety juz wczesne screeny i gameplaye nie napawaly optymizmem. No i niestety zawiodlem sie na calej z linii- z doskonalej serii zostala tylko nazwa. Gdzies zniknal TEN klimat. Kicz kiczem, byl tez w jedynce, ale teraz zalatuje po prostu zenada. Przeszedlem z 5 misji i podpisac sie moge pod tymi krytycznymi postami, ktore zostaly juz tu wczesniej napisane.
Teraz serwuja nam dodatek do tego badziewia, ktory nie dosc ze oferuje niewiele wiecej niz podstawka (nowe jednostki, kilka trudniejszych misji- standard jesli chodzi o dodatki), to jeszcze nalezy go sobie sciagnac, bo wydawca nie raczyl tego nagrac na plyte dvd i w pudelku znajduje sie jeno sam ten kod biedny. Coz, no thanks, jak to mawiaja.

17.03.2009 14:19
odpowiedz
andrzej1
30
Senator

Gierka i tak jest super!!!!

17.03.2009 14:34
odpowiedz
TobiAlex
131
Senator

Elizeusz o czym Ty w ogóle piszesz? Wstawki filmowe były kiczowate? Przede wszystkim na tamte czasy były czymś niezwykłym, po drugie w całości składały się na krótki film z fajną fabułą (poszukaj na you toube, są całe montaże tego), po trzecie grała była czymś nowym a nie jakieś kiczowate kolory, gadające czołgi (LOL), śmieszne roboty i kupa innych rzeczy.

premium191781 - Red Alert 1 > Red Alert 2 >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Red Alert 3

17.03.2009 14:46
odpowiedz
ganek
115
Pyrlandia Reprezentant

Jeżeli ktoś zaakceptował konwencje to gierka była naprawdę wciągająca, a przechodzenie kampanii z kumplem dawało dużo radochy :) Wszystko fajnie, tylko szkoda, że jesteśmy zmuszani do ściągania ponad 5 GB danych :/

17.03.2009 15:07
odpowiedz
pawloki
15
Legend

Nigdy nie podobała mi się ta gra.

17.03.2009 15:51
odpowiedz
Bak15
42
Generał

Yuriko ^^ ostra baba.

17.03.2009 16:22
odpowiedz
Salet007
11
Legionista

Dobra recka, super gierka.

W pierwszym momencie rozbawiło mnie zdanie "Przygoda z Powstaniem rozpoczyna się od ściągnięcia gry z Internetu.". Heh. Konieczność ściągnięcia z internetu to pomyłka.

W drugą część gry zagrywałem się, trójka mimo wielu negatywnych opinii nie zawiodła mnie. Koncepcja przypadła mi do gustu. Grało się bardzo przyjemnie. Zgadzam się z opinią @Elizeusz i @ganek.

17.03.2009 17:45
odpowiedz
Eunuj
73
Centurion

Nie podoba mi się ta gra, tak samo jak podstawka. Zupełnie przejaskrawili jednostki, dodali japonskie gówno. Jednostek niewiele, bida i dziadostwo panie.

17.03.2009 20:29
odpowiedz
zanonimizowany206426
11
Legionista

Nie bedę się rozpisywał pwoem krótko tak jak podstawka tak i dodatek mi się nie podoba.A dlaczego to już pisałem w komentarzu przy podstawce xD Czekam na tego Generalsa 2 jak będzie xD

18.03.2009 13:16
odpowiedz
ROJO.
126
Magia Kontrastu

Mam pytanie do osób, które już grają. Mam problem w misji drugiej Aliantów. Pierwszy budynek strategiczny zniszczyłem. Problem mam z drugim. Nie mogę dojść szpiegami pod elektrownie by wyłączyć działka. Od razu mnie atakują. nie ma tez kogo przekupić kasą zdobytą w pobliżu. Any help?

18.03.2009 13:38
👎
odpowiedz
CFH
86
On March The Saints

jakos mi nie podchodzi... co sie stalo ze starym dobrym C&C???

18.03.2009 18:39
odpowiedz
Matmak2
19
Chorąży

Nic. To wam podskoczły wymagania nieproporcjonalnie.

18.03.2009 20:33
odpowiedz
Mathiuss
7
Pretorianin

To raczej nie to.

19.03.2009 01:26
odpowiedz
Blanco 17
5
Legionista

hmm , a dla mnie to jest stary,dobry red alert tyle ,że w nowej oprawie i z paroma bajerami:) rozgrywka jest praktycznie taka sama jak w 2 i mówcie co chcecie , ale mi się ten red alert podoba jak jak i poprzednie :)

19.03.2009 01:27
odpowiedz
Blanco 17
5
Legionista

znaczy się: tak jak i poprzednie(już sen trochę łapie:)

19.03.2009 10:47
👍
odpowiedz
eDragon55
14
Centurion

Jak na dodatek to ocena bardzo dobra ;) zrobili porządny dodatek

24.03.2009 20:45
👎
odpowiedz
Zodiac
89
ex-gladiator

Mam nieodparte wrażenie, że producenci tej gry maja nas wszystkich grających za półgłówków których męczy myślenie na dłużej niż 30 sekund, a zabawa z gry to tylko i wyłącznie 1000 kliknięć na sekundę. O ile np. w Diablo to miało sens, w strategii pokroju C&C woła o pomste do nieba.

Podstawki nie przeszedłem do końca do dziś - ostatkami sił próbowalem, ale nie mogłem. Jeszcze nie było gry, którą odstawiłbym nie przechodząc od początku do końca (no może poza WoWem :D) . Czasami zdarzało się coś odstawić a potem wrócić, ale do C&C3 wracać się nie chce, bo gra odrzuca.

To chyba pierwszy dodatek do tej serii, którego nie kupię. I jakoś czuje się z tym świetnie - katowanie kolejnymi gadającymi, różowymi czołgami mogłoby źle wpłynąć na moją psychikę.

PS. Dzięki Bogu są jeszcze normalne firmy jak Blizzard, które wiedzą jak robic STRATEGIE, a nie g.... kupe na kółkach.

24.03.2009 20:58
😁
odpowiedz
zanonimizowany149563
55
Generał

"Dzięki Bogu są jeszcze normalne firmy jak Blizzard, które wiedzą jak robic STRATEGIE..."

Ubawiłem się przednio:) Tak samo durne klikadła jak 95% RTS'ów a zabrzmiało jakby Warcraft i Starcraft były co najmniej następcami Panzer General'a.

24.03.2009 21:25
odpowiedz
gizio1
49
Generał

Na początk RA3 mi sie wcale nie podobał i przy TW wypadał bardzo słabo ale im dłużej gram tym bardziej mi się podoba choć nie odważę sie powiedzieć że jest lepszy od TW, najwyzej taki sam.
Najwiekszy plus do dodanie jednosten wodnych, niesamowicie zmienia to rozgrywke i zmusza do ciągłej uwagi na to co się dzieje w grze.
największy minus to kiepskie zbalansowanie ras, najmocniejsza rasa - allianci maja świetne litnictwo, ruskie - jednostki naziemne, a cesarstwo jednostki wodne i praktycznie pominiete lotnictwo.
cesarstwo to teoretycznie najsłabsza rasa słabo sobie radząca z atakami z powietrza. choć jest pełnoprawna rasą w porównaniu do scrinów z TW którzy byli dodani poraktycznie na siłe.
Poczatkowa słabość cesarstwa po dłuższym kontakcie zamienia się w ich siłę i tworzy z niej najmocniejszą strone konfliktu.
Mozliwość budowy bazy w dowolnym miejscu, możliwość zmiany funkcji jednostek z lądowych i wodnych na powietrzne, oraz zmiana funkcji wierzyczek umożliwia przestawienie armi na aktualne potrzeby, w przypadku innych ras trzeba budować konkretne jednostki i budynki co zajmuje czas i pieniadze a w najgorszym momęcie oznacza przegrana.
Podsumowujac świetna gra, pełnoprawny Red Alert i C&C.

26.03.2009 07:49
odpowiedz
cz2siek
6
Legionista

Kiedy będzie poradnik do tej gry ???

26.03.2009 20:50
odpowiedz
Elizeusz
8
Legionista

re TobiAlex

Owszem, wstawki filmowe jak na tamte czasy były czymś niezwykłym, co nie zmienia faktu, że były kiczowate :) I ja wcale nie wyrażam się o nich pejoratywnie, po prostu dawały swój specyficzny klimat. W Red Alercie podobnie, tyle że EA odświeżając serie podeszli do sprawy mocno jajcarsko, co wg mnie się udało.

Ja zaakceptowałem konwencję gry i miałem kupę dobrej zabawy. Choć do samego gameplay'a miałem na początku mieszane uczucia, to całkowicie zgadzam się z wypowiedzią "gizio1" - im dalej w las, tym fajniej. I możliwości strategicznych jest wbrew pozorom całkiem sporo, zwłaszcza, jak się gra w multiplayera. Choć nad balansacją powinni jeszcze popracować, choć widać zmiany z każdym wydanym patchem.

Red Alerty, C&C, czy "strategie" Blizzarda są głównie klikankami. Jeśli chcecie czegoś innego, gdzie myśli się dłużej a nie "szybko", to ogarnijcie sobie Blitzkriega, Men of War czy chociażby któregoś Total Wara. :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze