Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 9 marca 2009, 14:22

autor: eJay

Wyznawca #cebuladeals za 1$ i tytułów, w które nikt nie gra. Chory na kinomanię.

Dark Sector - recenzja gry na PC

Dark Sector pojawił się na konsolach blisko rok temu. Premierę wersji na komputery osobiste można więc uznać za niespodziankę. Czy warto wcielić się ponownie w Haydena Tenno?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Dark Sector na PC? Toż to zaskoczenie! Blisko rok od premiery wersji konsolowej ludzie z Digital Extremes postanowili podzielić się swoją pracą z właścicielami komputerów osobistych. Czy konwersja tytułu, który nie osiągnął sukcesu, jest aktem desperacji, czy może przemyślanym krokiem ku zagarnięciu części maniaków klawiatury i myszy? Podejrzewam, że ani jedno, ani drugie. Dark Sector nie jest pozycją, której warto budować ołtarzyk.

Fabuła rozgrywki koncentruje się wokół misji Haydena Tenno, który wyrusza do postsowieckiego miasteczka w celu pojmania groźnego terrorysty. Ów czarny charakter grozi rozsianiem wyjątkowo paskudnego wirusa. W trakcie akcji bohater zostaje ranny, a następnie poddany mutacji przez tajemniczego Mezgera. Rezultatem wypadku jest wyrastające z prawej dłoni Haydena ostrze-bumerang, którym może szlachtować wrogów, odcinać kończyny czy zdobywać przedmioty na odległość (m.in. broń i amunicję). Ażeby było jeszcze ciekawiej, w trakcie rozgrywki bohater zyskuje coraz lepsze umiejętności bojowe, pozwalające efektywniej wykańczać grupy przeciwników. Mutacja ma również swoje słabe strony. Wyszkolony agent nie może korzystać dłużej ze zdobytej broni z zainstalowanym chipem, a jedynie obsługiwać pukawki zakupione u handlarza.

Główny bohater prezentuje się nieźletylko do momentu, kiedy zdejmie maskę.

Po obejrzeniu zakończenia Dark Sector złapałem się za głowę. Nie dlatego, że było rozczarowujące. Było konsekwentne i doskonale podsumowujące fabułę, jaką zmajstrowali spece z Digital Extremes. Przypomnę, że według pierwotnych planów akcja gry miała toczyć się w kosmosie. Po kilku miesiącach autorzy doszli do wniosku, że przeniosą historię do wschodniej Europy. Czy zmiana klimatu wyszła grze na dobre? Bynajmniej. Hayden Tenno charyzmą dorównuje tylko kultowemu Michaelowi Dudikoffowi z ery filmów na VHS. Nie bójmy się określić go mianem kloca drewna – choć, dopóki nie zdejmie maski, wszystko jest jeszcze do przyjęcia. A jak wygląda przebieg historii? Bohater włóczy się po ulicach nadmorskich miasteczek i spotyka kolejne postacie próbujące w przerywnikach dogłębnie omówić sytuację. Problem leży w tragicznie napisanych dialogach. Tenno oraz wyskakujący jak króliki z kapelusza drugorzędni herosi nie zadają sobie trudu, aby przeprowadzić owocną rozmowę. Ponadto gracz nic nie wie o przeszłości protagonisty. Skąd zna tych ludzi, skąd zna Mezgera, co doprowadziło do mutacji… Nic. Użytkownik musi dopowiedzieć sobie resztę, aby fabuła miała jakiekolwiek sens. Zakończenie w stylu (bez spojlerów) „zabili go i uciekł” trafnie wpisuje się w ten schemat.

Pomijając fakt, że rozwiązanie fabularne nie jest warte przejścia wszystkich 10 rozdziałów, to początek nie zwiastuje tragicznego ciągu przyczynowo-skutkowego poczynań Haydena. Czarno-biały filtr widoczny na ekranie buduje jakąś tam otoczkę tajemnicy, co nawet wciąga. Niestety, po uzyskaniu ostrza rozgrywka staje się monotonna i nudna, a to już fajne nie jest. Owszem, zabawa odcinającym głowy, ramiona i nogi bumerangiem daje sporo satysfakcji, ale tylko przez 3-4 godziny rozgrywki. W dalszych etapach DS nieudolnie naśladuje Gears of War, aplikując przy tym zdecydowanie za mało epickości. Walki toczą się w ciasnych uliczkach i korytarzach, a brak efekciarskich wstawek odziera grę z wyrazu. Kolejne starcia polegają bowiem na znalezieniu osłony, a następnie regularnym wychylaniu się i rzucaniu ostrzem, pozbawiając przy tym wroga kończyn. Nijak nie przydaje się zmiana taktyki, gdyż ta jest skuteczna w 95% przypadków.

Niewiele lepiej prezentują się przeciwnicy. Żołnierze z karabinami i tarczami, zombie, mutanty, jakieś niewidzialne stworki – to w zasadzie wszystko, nie licząc kilku bossów, których przejście to kaszka z mleczkiem. Powtarzalność grup wyskakujących na Haydena kłuje w oczy. Przydałby się większy wachlarz oponentów i bardziej urozmaicone ataki z ich strony. Dość standardowo twórcy potraktowali również broń. Nie ma tu nic nadzwyczajnego, ot kilka kałachów, pistolety i shotguny. Jedynym ciekawszym pomysłem jest możliwość zwiększenia parametrów posiadanej pukawki u handlarza poprzez aplikację zdobytego wcześniej ulepszenia. Niezłe rozwiązanie, wpływające na poziom trudności rozgrywki. Handlarza spotykamy w kanałach raz na jakiś czas, a dzięki zgarniętym z ulicy rublom możemy dokonać zakupu lepszego oręża.

Dark Sector - recenzja gry
Dark Sector - recenzja gry

Recenzja gry

Zaprezentowany kilka lat temu zwiastun, pokazujący przemykającą mrocznymi korytarzami statku kosmicznego postać w futurystycznym skafandrze, pobudził wyobraźnię i sprawił, że u wielu graczy program znalazł się na liście najbardziej oczekiwanych tytułów.

Recenzja gry Resident Evil 2 – więcej niż remake
Recenzja gry Resident Evil 2 – więcej niż remake

Recenzja gry

Gdyby wszystkie odświeżenia klasycznych gier prezentowały taki poziom wykonania co nowy Resident Evil 2, to nie potrzebowalibyśmy całkowicie nowych gier.

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Komentarze Czytelników (40)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.03.2009 16:58
odpowiedz
zanonimizowany620262
19
Pretorianin

ocena trochę niska dałbym jej co najmniej 65%

09.03.2009 17:05
odpowiedz
peter123456
47
Senator

Ocena dobrana idealnie, bo gra faktycznie jest średnia, ale recenzja jest napisana zbyt krytycznie. Tekst sugeruje crap nad crapy, a tak wcale nie jest. Przez kilka pierwszych godzin (3-4) jest wręcz bardzo dobra, wciągająca. Co chwilę dostajemy nowe umiejętności, robimy jakąś inną rzecz niż przedtem itd. Problem w tym, że po tych paru godzinach nie otrzymujemy już nic nowego i wszystko robimy tym samym schematem. Wkrada się potworna nuda, która zniechęca do grania. I to jest największy problem tej produkcji. Bo grafika, dźwięk i design stoją na poziomie akceptowalnym i nieprzeszkadzającym, a fabuła, pomijając sposób jej przedstawienia, też nie denerwuje. Ot średniak na 5/10. Kupować nie warto, ale jeśli ktoś ma możliwość pożyczenia - warto. Chociaż dla tych 3 godzin niesamowitej frajdy z rzucania ostrzem :)

09.03.2009 17:29
odpowiedz
eJay
179
Quaritch

gameplay.pl

peter123456--->Ale ja to podkreśliłem. Przez 3-4 godziny ta gra nawet sprawia frajdę. Ale fabuła, główny bohater i schematy niestety przelewają czarę goryczy. Dark Sector nie jest żadną tragedią (grałem w gorsze gry). Ale na 75% to trzeba też zasłużyć, bo to już ocena dla dobrej, dopracowanej pozycji. Ci którzy postawiliby taka notę DS'owi zwyczajnie mało grali w podobne tytuły. Wystarczy odpalić Gearsy, aby przekonać się, że przy hicie Epica twór DE prezentuje się jak niskobudżetowa gierka na dobranoc.

09.03.2009 17:36
odpowiedz
zanonimizowany507985
66
Legend

Tutaj przedstawiam moje wrażenia z gry na X360, które przedstawiłem w jednym z wątków (gra na PC i na konsoli nie różni się niczym więc może to komuś pomoże):

Dark Sector

Powiem tyle. Mieliście rację jeśli chodzi o tę grę. Szczęście mam, że ją dostałem a nie kupiłem sam bo plułbym sobie w brodę, że takie coś kupiłem. Nie powiem, że gra jest crapem ale totalny średniak. Fabuła jest płytka jak biust anorektyczki i to poważnie chorej. Przez całą grę zadawałem sobie pytanie: co ten Hayden tam do piernika robi i skąd zna te wszystkie wysakujące nie wiadomo skąd postacie. Fabuła to moim zdaniem największy minus tej gry. Grafika strasznie nierówna. Niektóre lokacje są na prawdę świetnie zrobione np. kanały w jednym z pierwszych leveli i pod koniec gry jeden etap podczas walki z jednym bossem. Woda w tych etapach jest zrobiona po prostu świetnie, czuć klimat tych miejscówek, tekstury w tych etapach także są niezłe. Za to otwarte przestrzenie to już niekiedy totalna klapa. W niektórych miejscach tekstury są tak niechlujnie zrobione, że aż zadawałem sobie pytanie, czy to rzeczywiście jest gra na konsolę next-gen. W pewnym momencie, gdy, był taki etap, gdzie prawie przez cały czas są tory i jakieś wagony, miałem ochotę połamać płytkę z grą. Dawno tak nudzącego i monotonnego etapu w żadnej grze nie przechodziłem. Na prawdę podczas tego etapu cały czas czekałem na coś ciekawego i gdy wreszcie wyszedłem z tego metra czy czegoś takiego to odechnąłem. Przeciwnicy to też idioci, bardzo rzadko mają jakieś przebłyski inteligencji. W większości po prostu czekają za murkiem na headshota albo na to, żeby pociąć ich ostrzem. Najfajnieszy element tej gry to zdecydowanie właśnie to ostrze. Świetna sprawa, jak za jego pomocą można ubić wroga. Dostępne są też finishery ale za dużo ich nie ma, naliczyłem chyba trzy albo cztery rodzaje, i choć brutalne wyglądają fajnie. Można by pisać więcej ale po co. Gra moim zdaniem na jeden raz i jest ona typowym średniakiem, który co nie bądź pograć się da ale wybitna gra to w żadnym razie nie jest. 6/10 i nic więcej.

09.03.2009 23:15
😐
odpowiedz
zombie czu-czu
24
Slowhand

Jak na innych platformach bylo slabo to na pc tez 'chyba'

09.03.2009 23:19
odpowiedz
Kacperr3
13
Centurion

I tak kupie.

10.03.2009 10:33
odpowiedz
eysmond
64
Konsul

56% ? gra zasługuje przynajmniej na 75-80. Jeśli recenzent nie lubi takich gier to niech ich nie ocenia.

10.03.2009 11:53
odpowiedz
Sadzikkk
8
Legionista

mam tę grę od 6 miesięcy na ps3 ot faktycznie gra nie jest cudowna, moim zdaniem jest prawie dobra dałbym 65-70% co do poziomu trudnosci to sie nie zgodzę, poziom brutal jest bardzo wymagający na poźniejszych chapterachod 6 w zwyż. grafika jest prosta nie ma jakiś fajerwerków graficznych. Fakt jest ze fabuła jest koślawa jak występ Polski na euro 2008, ale jeśli masz zły dzień i jestes na maksa wkurzony to ta gra naprwade pozwoli Ci sie wyładować. Ogólnie gra warta moim zdaniem zainteresowania.

10.03.2009 18:12
odpowiedz
BuncoleX
54
Konsul

Gra jest przecietna, ale ocena chyba minimalnie za niska, dalbym 65%. Szkoda bo pomysl jest niezly, ale zmarnowany nuzacym gameplayem i niedorobkami.

PS. Najbardziej w grafie podobaja mi sie teksturki na postaciach.

10.03.2009 19:03
odpowiedz
KMGF
18
Legionista

W grę nie grałem więc nie będę jej oceniał, ale skoro autor porównuje grę do (świetnego swoją drogą) Gears of War i jako wady gry wymienia małą ilość broni i postaci to według mnie trochę przesadza gdyż w Gearsie (poprawcie mnie jeżeli się mylę) było raptem 7 rodzajów broni plus granaty a potworów licząc z bosami nie było więcej niż jakieś 10 rodzajów. A poza tym jeżeli gra wzoruje się na Gears of War to chyba dobrze gdyż był to tytuł bardzo dobry i nie ma co wymieniać jako jej wadę powielanie sprawdzonych schematów.

10.03.2009 19:04
odpowiedz
Filip550
76
FragHunt3r

5.6? zal dupe sciska

Gra zalsuguje na minimum 7!!minimum

10.03.2009 19:05
odpowiedz
KeBabKilla
39
Pretorianin

Od teraz skonwertowanie gry na PeCeta też jest plusem. Gdzie moje Halo...

A co do recenzji - oczywiście każdy ma inne spojrzenie na gry i jeśli ktoś lubi takie "zręcznościówki" to może sie chwile pobawić :p

10.03.2009 20:29
odpowiedz
peter123456
47
Senator

eJay chyba mnie źle odebrałeś ^^ Miałem na myśli głównie to, że recenzja przekrojowo sprawia wrażenie wylewania jadu niczym na totalnego crapa. Przydałoby się jednak trochę mniej skupiania na wadach, a więcej plusów. Z recenzji można wywnioskować, że najchętniej dałbyś DS jakieś 3/10, ale jak mus to mus i będzie to 5/10 ;)

11.03.2009 15:22
odpowiedz
Kerlik666
11
Legionista

Zupełnie nie potrafię pojąć takiego negatywnego nastawienia do Dark Sector. Jakby autor recenzji po prostu uparł się, że tytuł jest do dupy i zjechał go niemalże od góry do dołu.

Grę przeszedłem prawie dwa razy i po prostu nie mogę jej uznać za przeciętniaka. Może nie jest to jakieś wybitne dzieło w świecie gier komputerowych, ale na porządne 70-75 procent zasługuje. Swego czasu gra bardziej podobała mi się do Gearsa - a przynajmniej pod względem klimatu. Pomijając już nawet to, że grafika ładnie się prezentuje, gra nie jest tak średnia jak napisał eJay.

Proponuję wejść na angielską wikipedię i poczytać o grze. Jest tam sporo ciekawostek o grze, jak np. choroba, na którą cierpi główną bohater, nie pozwala mu odczuwać żadnego bólu.

13.03.2009 09:45
odpowiedz
b4r4n
120
Brak

Hmmm nie chce nic mówić, ale konsekwencji to w tej recenzji nie ma. DS nie wiemy nic o przeszłości, GoW również niewiele wiemy o przeszłości. DS ciasne lokacje, GoW ciasne lokacje, DS marginalna rola fabuły, GoW marginalna rola fabuły. DS zróżnicowanie przeciwników w niewielkim stopniu, GoW zróżnicowanie przeciwników w niewielkim stopniu. Co do walki z bossami, to jeśli eJay uważasz, że te z GoWa są lepsze to wybacz, ale nie czytam już twoich recenzji. Wszędzie zachwalali walki z bossami (i popieram, jak nienawidzę walk z bossami te z DS są naprawdę pomysłowe i ciekawe) nawet jak gra otrzymała niższą notę. DS nie jest grą idealną na pewno nie można jej postawić na jednej półce z GoW, ale zdecydowanie zasługuje na wyższą ocenę.

13.03.2009 10:00
odpowiedz
eJay
179
Quaritch

gameplay.pl

b4r4n----->

Twoje zdanie, twoja opinia. Należy ją uszanować. Jeżeli już jesteśmy przy porównywaniu DS'a do Gearsów to należy brać poprawkę na to, że tytuł Epica pojawił się znacznie znacznie wcześniej. Jeżeli powiela się pomysły oryginału to nie widzę sensu stawiania takiej grze wysokiej oceny. Warto również wspomnieć, że nawet jeśli Gearsy mają jakąś tam fabułę tak skrzętnie ją rozwijają do samego końca. W DS fabuła jest jedynie na doczepkę, ma rwane tempo i w ogóle niektóre postacie pojawiają się tylko raz i znikają. To nie pozwala wczuć się w historię, w bohatera. Gra si ę bo.. gra i tyle. DS to nie jest zła gra, to jest przeciętniak. Ma pewne elementy dobrze dopracowane, ale niektóre są po prostu kiepskie i nijak nie dodają grze plusów. Takie jest moje zdanie.

Zachwalane walki z bossami? Gdzie? Wszędzie, gdzie czytam opinie na temat DS'a wszyscy jadą równo, że ich pokonanie to bułeczka z masełkiem. Jedynym sensownym bossem jest ten z finału (rzeczywiście może zrobić kuku). Reszta nie stanowi wyzwania.

29.03.2009 19:56
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Rzeczywiście recenzent nie miał za dobrego dnia.
Zawsze w przypadku tego typu komentarza, odbiegającego od standardów rzetelnej opinii, przypomina mi się polski produkt pod tytułem Infernal. Otóż szanowny GOL wycenił go na 85%. Recenzent był jedyna osoba na planecie Ziemia, która coś w tym gniocie widział (średnia ocen zachodnich recenzentów to 5,1/10).
Wybaczcie GOL, ale Dark Sector rozkłada na łopatki polski twór. Oprawa audiowizualna, interakcja z otoczeniem, sensowność rozgrywki (posiadam atut teleportacji, ale w danym miejscu nie mogę go użyć, bo deweloper mi zabrania - szczególnie denerwowało przy walkach z bossami). Dwa ostatnie elementy w Infernal nie występują.
Rewelacji nie ma, tragedii też nie. 75%.

29.03.2009 20:38
odpowiedz
eJay
179
Quaritch

gameplay.pl

Jako że nie miałem nic wspólnego z ocenianiem Infernala (tzn. nie ja recenzowałem ten tytuł) to chciałbym jednak się wybronić przed rzekomymi argumentami przemawiającymi za doskonałością Dark Sectora:

Oprawa audiowizualna

Jaka? gdzie? Oprócz wyglądu postaci ta gra prezentuje się przeciętnie, obiekty mają mnóstwo kantów, powtarzające się widoczki (worki na śmieci), te same chodniki... Żadna gra w tym roku nie wymęczyła mnie bardziej swoją monotonią wizualną niż Dark Sector. Muzyka i dźwięk zostały w recenzji pochwalone, ale są tylko niezłe.

interakcja z otoczeniem,

Że co? Jaka interakcja? Te latające jak szalone krzesełka i stoliki po zetknięciu z Haydenem? Rozwalające się skrzynki? No po prostu szał! XXI wiek!

sensowność rozgrywki

No sens tu jest jak byk - idziemy przed siebie i ciachamy wrogów ostrzem. Szok! W takim razie każda kolejna część Sapera ma u mnie 10/10 za sens rozgrywki, bo w końcu jakaś logika tam jest, nie?

Entuzjaści Dark Sectora powinni włączyć sobie takie gry jak Devil May Cry, Ninja Gaiden II czy nawet ostatni Uncharted - to gry zbliżone pod kątem gameplaya. Porównajcie sobie wtedy zawartość Dark Sectora do wyżej wymienionych. Porównajcie AI, bogactwo detali, wygląd, oprawę i grywalność. A przede wszystkim fabułę. Jeżeli ktoś woła "DS zasługuje na 8/10" to moim zdaniem ma rozregulowany system wartości bo 8 na 10 to ocena bardzo dobrej gry, wręcz znakomitej, a DS taką nie jest. Jeżeli ktoś woła "nie jest źle, ale nie ma rewelacji" po czym wstawia 75% to tez powinien się poważnie zastanowić. Niektórzy nie rozumieją, że istnieją oceny niższe niż 80%, a ocena DS'a jaką wystawiłem jest moim zdaniem słuszna i nie wycofam się z niej bo wtedy przyznałbym się do porażki. A tak się nie czuję. Zresztą o DS już zapomniałem, taki był fascynujący...

29.03.2009 20:51
odpowiedz
rog1234
77
Dragon Install

eJay
Ciebie coś pop... porąbało... gdzie DMC jest podobny do Dark Sector? GDZIE!? Nigdzie. DS to shooter, DMC to slasher. A Dark Sector zasługuję na wysokie noty - popieram, ma słabe strony ale grafika jest ok, Glaive wymiata, Aftertouch tym bardziej do tego gra wciąga i kosztuje śmieszne pieniądze. Przechodzę ją już 3 raz i na prawdę nie sposób się nudzić.

"sensowność rozgrywki

No sens tu jest jak byk - idziemy przed siebie i ciachamy wrogów ostrzem. Szok! W takim razie każda kolejna część Sapera ma u mnie 10/10 za sens rozgrywki, bo w końcu jakaś logika tam jest, nie?"
I to jest fajne w Dark Sector - w jakiej innej grze mogłeś odciąć nogę/łeb/co-tam-jeszcze wrogowi który myślał że schował się bezpiecznie za rogiem?

Polecam recenzję w CDA - w praktyce mogę podpisać się pod wszystkim co zostało tam napisane. Pod minusami (słaba fabuła [jakby w takich Gearsach była dobra], niezniszczalne otoczenie) ale również pod faktem że wciąga i Glaive daje masę frajdy. Amen.

29.03.2009 21:08
odpowiedz
eJay
179
Quaritch

gameplay.pl

gdzie DMC jest podobny do Dark Sector? GDZIE!?

Obie postacie (Dante i Hayden) mają jedną broń specjalną i broń palną. Obie zmagają się z tonami przeciwników i bossami. Obie mają specjalne umiejętności. Obie gry różnią się tylko ujęciem kamery.

Grafika jest ok, Glaive wymiata, Aftertouch tym bardziej

Dla mnie też wymiata, ale tylko przez 2-3 poziomy. Później występuje schemat - my się kryjemy, rzucamy ostrze, kierujemy na wroga, bach! I tak w kółko, raz na jakiś czas tarcza (jak się ją zyska) i ten sam motyw. Aż do znudzenia.

kosztuje śmieszne pieniądze.

Czy ja wiem czy śmieszne, DS pojawił się rok temu na konsolach, kosztował tradycyjnie 200 zł i został zjechany przez graczy na różnych forach. Konwersja PCetowa jest ok, ale to wciąż ta sama gra. A że kosztuje mniej? To nie zaleta, bo te 49 zł pozwoli łatwiej przyzwyczaić się do wad produkcji.

Ocena w CDA to dla mnie zagadka. Oczywiście nie bronię nikomu stawiać takich ocen, jeżeli ma się jakiś konkretny system oceniania. Ale w tym samym numerze taki Empire TW dostał 8+ co przy ósemce dla DS jest dla mnie lekko niedorzeczne.

30.03.2009 09:50
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Panowie tylko bez wojenek na drewniane mieczyki.
Wydaje mi się czymś naturalnym oczekiwanie od portalu w miarę jednolitej skali ocen. Bez względu na to kto pod danymi słowami złożył podpis.

30.09.2009 21:38
😊
odpowiedz
Montera
63
Legend

Po przeczytaniu recki, mogę powiedzieć, że to dobra gra i warta uwagi !

04.10.2009 12:51
😒
odpowiedz
ziomalek543
1
Junior

Jak przejść rozdział 3 ,,Bagaż'' Wytłumaczcie mi doszłem do tej anteny i nie wiem co robic:( ?

06.10.2009 18:03
odpowiedz
Turgon170
1
Junior

Dark Sector'a właśnie skończyłem.
I mam wrażenie, że szanowny pan recenzent grał w ten tytuł jakieś 20 minut, a potem skończył i radośnie zabrał się do pisania. Błędami merytorycznymi jest napaćkane niesamowicie (jaki Mezger? Jeżeli już to Mezner), nastawienie pana eJay'a do gry jest zdecydowanie wrogie, a sama recenzja pozbawiona obiektywnych informacji.
Gdyby gra kogoś interesowała, to tutaj ma zbiór plusów i minusów:

- Wybuchy, a w zasadzie ich brak. Po rzuceniu granatu przeciwnicy wylatują do góry i na tym się kończy.
- Tekstury. Na niektórych poziomach są bardzo dobre, ale na większości przeciętne.
- Trochę źle skonstruowane etapy. Przez dłuższy czas, przeważnie na początku etapu, gra bywa monotonna.
- Fabuła. Najsłabsze ogniwo- niby jakaś jest i jak szczególnie zwracać na nią uwagę, to można zrozumieć o co chodzi.

+Glaive- Niewiele gier ma takie fajne zabawki, a to ostrze zapewnia dużo rozrywki- można nim rzucać, sterować, detonować, ładować...
+ Umiejętności- wraz z przechodzeniem gry dostajemy takie umiejętności jak tarcza, niewidzialność...
+ Bossowie są zróżnicowani. Może nie są trudni do pokonania ale nie zmienia to faktu że nie miałem wrażenia deja vu, które często mi towarzyszy w innych grach.

Ze swojej strony powiem tylko, że ja ze osłonami się nie kryłem- dużo większą frajdę daje jednoczesne rzucanie ostrzem i strzelanie. Samą grę zresztą oceniam na jakieś 7-8/10.
Momentami niestety wygląda bardzo, khym, budżetowo.

To tyle ode mnie- jeżeli ktoś chce pełniejszy obraz tej gry, to niech przeczyta recenzje
w CDA, albo kupi październikowy numer, w którym można znaleźć pełną wersję gry.

26.11.2010 18:51
odpowiedz
lukas_dion
45
Pretorianin

Hmn... ocena sporo zaniżona, w zagranicznych redakcjach, gra ta dostaję około 75%/100, więc nie jest źle - przeciwnie jest dobrze, a dla kogoś kto lubi takie klimaty, to jest wspaniała gra. Sam kupiłem za 19zł i nie żałuję.

05.02.2011 22:33
👍
odpowiedz
zanonimizowany767597
0
Pretorianin

Zajebista gra. Najlepsza gra akcji!. Ja też niewiem czemu taka zaniżona ocena. Ja bym jej dał z 9/10. Gra mi zajebiście śmigała na moim sprzęcie. Gra była w CDA. Misje świetne, ale niektóre trudne jak huj!, jak ktoś gra oczywiście pierwszy raz. Gra ma strasznie małe wymagania jak na 2009 rok. i to jej daje wielki plus!. Ja przeszłem już daaawno całą grę, było trudno. Polecam:)

16.02.2011 00:44
👎
odpowiedz
Yeen
1
Junior

czym wy się tu jaracie, pod maską dziecko, idiotyczny bumerang, bohater rusza się jak worek kartofli pełno niedopracowań. W głowie mam pełno produkcji przy których ta gra niedostała by nawet 3:(

12.04.2011 10:48
😊
odpowiedz
monster7252
17
Legionista

Uważam że recenzja jest napisana przez osobę która albo nie lubi gier tego typu albo w tą grę nie grała. Gra jest ogromnie wciągająca, jak się już do niej przysiądzie to ciężko się oderwać. „Główny bohater prezentuje się nieźle
tylko do momentu, kiedy zdejmie maskę.” – nie rozumiem tego stwierdzenia, niby czemu? Postacie są bardzo dobrze wymodelowane a grafika jest moim zdaniem na bardzo dobrym poziomie żeby nie powiedzieć na najwyższym. Bohater zdejmie maskę a w ostatnich rozdziałach założy skafander w którym naprawdę nieźle się prezentuje czego nie napisał w swojej wypowiedzi recenzent (jeśli już zaczyna wspominać o prezentacji bohatera). Fabuła moim zdaniem jest świetna, klimat gry po zagłębieniu czuć później na kilometry, do tego jeszcze muzyka idealnie dopasowana w odpowiednich momentach. Dla mnie muzyka w grze jest bardzo ważna i jeśli miałbym ją oceniać to dałbym 10 – jest idealnie dopasowana do Dark Sektor. Kiedy dochodzi do walki jest bardziej dynamiczna a kiedy jest chwila odetchnięcia jest bardziej spokojna. Do tego jeszcze krótkie przerywniki i cutscenki – naprawdę dobrze wykonane – miodzio aż chce się oglądać. Te wszystkie czynniki powodują uczucie jakby się oglądało cały czas film a nie się grało w grę. Jeśli chodzi o system walki to nie ma się do czego przyczepić – przytulanie do ścian, chowanie się za osłonami, rzut dyskiem którym nawet możemy sterować w locie, różne rodzaje broni (nie jest ich zbyt wiele, około 10ciu ale więcej tej grze nie potrzeba), granaty, możliwość zasiadania do działka maszynowego. Jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić to walka wręcz. Trochę mała różnorodność ciosów (2 ciosy i kopnięcie), które rekompensuje możliwość wykończenia wroga kiedy jest ogłuszony – bardzo efektowne i dające przyjemność. Do tego jeszcze lekkie skakanie ekranu przy chodzie, biegu i jeszcze większe przy ciosach które dodaje jeszcze więcej realizmu. Jednym z elementów gry o którym zapomniał wspomnieć recenzent to możliwość zasiadania w kilku momentach gry za sterami mecha „szakala” co jest zaskakujące a zarazem jeszcze bardziej wciągające. To tak pokrótce.
Jest to jedna z najlepszych gier tego typu w jakie grałem do tej pory. Ocena oczywiście mocno zaniżona. Znam osobiście kilka osób które na hasło „Dark Sektor” reagują bardzo pozytywnie
Według mnie zasługuje na mocne 8,5 ale daje 10 aby podnieść trochę staty
Więc jeśli się zastanawiasz czy w to zagrać odpowiadam… tak obowiązkowo.

23.04.2011 19:02
odpowiedz
zanonimizowany612024
29
Konsul

W 100% nie zgodzę się z tą recenzją, gra powinna dostać minimum 7,5/10. Grałem w nią i spędziłem ten czas przyjemnie.

25.03.2013 01:44
odpowiedz
Kippson
2
Legionista

Nudna, brzydka, denerwująca i silnik gry sprawia ze niczego nie da się nawet drasnąć. Nie polecam 6/10

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze