Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 16 czerwca 2008, 11:05

autor: SaintAdrian

Penumbra: Czarna plaga - recenzja gry

Małe studio pokazało, że potrafi straszyć i to w bardzo dobrym stylu. Czarna Plaga kończy historię, którą znamy z poprzedniej odsłony.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Rok temu szwedzkie studio Frictional Games stworzyło grę Penumbra: Overture – pierwszy epizod przygodówki utrzymanej w klimacie survival horroru. Pozycja ta została doceniona przez wielu entuzjastów gatunku, zbierając pochlebne opinie. Nie czekając długo, rozpoczęto pracę nad Penumbra: Black Plague, która z założenia miała być środkową częścią całej opowieści. W efekcie zrezygnowano z planów stworzenia trylogii i tak Czarna Plaga kończy historię, którą znamy z poprzedniej odsłony.

Filip – główny bohater, traci matkę, a niewiele później otrzymuje list od ojca, który opuścił rodzinę jeszcze przed narodzinami syna. To nasuwa bohaterowi wiele nowych pytań, na które odpowiedź może znaleźć na Grenlandii, gdzie wkrótce postanawia wyruszyć. Akcja Black Plague rozpoczyna się w momencie, w którym Overture się skończyło. Filip traci przytomność i oszołomiony budzi się w zamkniętej celi. Od tego momentu jest zdany tylko na siebie.

Jednym z elementów, który w bardzo wyraźny sposób wyróżnia tę produkcję, jest jej silnik, nazwany przez autorów Newton Game Dynamics. Umożliwia on graczowi bardzo dobrą interakcję z otoczeniem. Dzięki niemu można rzucać przedmiotami, podnosić je lub dowolnie przesuwać. Przy otwieraniu drzwi lub manipulowaniu zaworami czy wajchami oprócz zwykłego złapania za nie trzeba dodatkowo wykonać ruch myszką zgodny z tym, co powinno się zrobić w rzeczywistości. Oznacza to na przykład, że chwytając za jakiś zawór, by go przekręcić, należy dodatkowo zataczać myszką koła, by wprawić go w odpowiedni ruch. Inny los spotka rzucony o ścianę szklany obiekt, a inny drewniane pudełko. Możliwości Newton Game Dynamics w znacznym stopniu potęgują realizm gry. W jej różnych momentach postępujemy tak, jak uczynilibyśmy w rzeczywistości – bez potrzeby stosowania nielogicznych rozwiązań. Jeśli musimy przejść na drugą stronę urwiska, to wykorzystujemy do tego np. deskę. Niejednokrotnie trzeba użyć różnych urządzeń i przyrządów, jak chociażby imadła na początku gry, czy zmienić położenie bezpiecznika, by przedostać się dalej.

Przykład naukowca po całonocnej pracy w laboratorium.

Akcję obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby – w związku z czym możliwości ruchu są takie jak w klasycznych strzelaninach. Możemy kucać, biegać, skakać bądź wychylać się zza rogu, by zobaczyć, czy gdzieś nie czyha któryś z zarażonych. Kluczową rolę w rozgrywce odgrywa towarzyszący jej klimat grozy. W tej materii autorzy wykorzystali bardzo finezyjne rozwiązania. Pierwszym z nich jest spory realizm, który w głównej mierze zapewnia opisany silnik gry, kolejnym – całkowity brak broni. Tak, nie przesłyszeliście się – w grze nie znajdziemy przedmiotu, który mógłby być uznany za broń.

Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?
Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?

Recenzja gry

Twórcy Styxa i RPG Gra o Tron zapraszają na przygnębiającą opowieść o szaleństwie. Czy bazujące na papierowym erpegu i twórczości Lovecrafta Call of Cthulhu przekona do siebie fanów strasznych przygodówek? Jeśli przymkną oko na parę wad – to tak.

Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił
Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił

Recenzja gry

Pierwszy epizod Life is Strange 2 rozpoczyna historię zupełnie inną od nastawionej głównie na nastoletnie perypetie i osadzonej w jednym mieście opowieści z „jedynki”, ale nie gubi przy tym najlepszych zalet swojego poprzednika.

Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności
Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności

Recenzja gry

Agony miało pokazać innym pierwszoosobowym horrorom gdzie raki zimują. Niestety, tegoroczna wizyta w piekle, mimo swoistego odpychającego uroku, nie zostanie bestsellerem sezonu. A szkoda.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
16.06.2008 12:24
Bruniu
34
Pretorianin

Grałem tylko w demo ale i tak mi się ta gra bardzo spodobała.Na tyle że chyba kupie pełną wersje.

16.06.2008 16:34
👎
odpowiedz
Jaro7788
77
Konsul

Recenzowana była wersja polska?

A tak na marginesie, to bardzo nie podoba mi się ta recenzja. Wszystkie ważne elementy potraktowano po macoszemu zupełnie nie zgłębiając się w istotę rzeczy...

16.06.2008 23:10
odpowiedz
zanonimizowany520587
72
Senator

zgadzam się z oceną 8. Ale recenzja jest za krótka, napisana "na odwal". Do minusów dodałbym krótki czas przejścia gry i słabą grafikę. A to, że potwory nie atakują nagle to bardzo dobrze, i tak mało zawału nie dostane przy tej grze XD

17.06.2008 08:39
😈
odpowiedz
zanonimizowany559955
2
Junior

spoko tekscik gra jest warta tej oceny i zagrania.

17.06.2008 09:11
odpowiedz
Darek Of Radlin
35
Red Hot Chili Peppers

Najlepiej polaczyc:
Noc + wolna chata (glosno) + ciemno w pokoju = strach przy tej grze.
Nie wiem czemu ale naprawde sie balem przy niej, kupie na pewno.

17.06.2008 13:19
odpowiedz
Bleszczynski
30
Centurion

Darek of Radlin --> dokładnie tak, w nocy, całkowitej ciemności i dobrych słuchawkach naprawdę bywa strasznie, przynajmniej na początku. Gra niestety, po bardzo wciągającym starcie, dość szybko traci sporo na wartości. Wina tu tkwi głównie po stronie dość drętwego scenariusza i bezsensowności części etapów..

Zdecydowanie należy jednak Penumbrę polecać, klimat jest świetny. Ocena moim zdaniem całkowicie zasłużona.

Gorzej z recenzją, która przypomina poziomem te z Play'a - krótko, szybko, płytko, bez polotu. Ta gra naprawdę zasługuje na coś lepszego.

21.06.2008 10:22
👍
odpowiedz
BJU
20
Legionista

NO ja też jestem zachwycony tą gra polecam!

21.06.2008 10:24
👍
odpowiedz
BJU
20
Legionista

Z mojej strony nic tylko polecić super klimat i zagadki...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze