Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 22 czerwca 2001, 12:52

autor: spyTHEr

Jagged Alliance 2.5: Unfinished Business - recenzja gry

Jagged Alliance 2.5: Unfinished Business to kolejna pozycja wydana przez firmę CD Projekt w serii eXtra Gra. Nie jest to jedynie dodatek, tylko w pełni samodzielna gra kontynuująca wydarzenia rozpoczęte w podstawowej wersji JA2.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Wiele razy oglądając serial „Drużyna A” wyobrażałem sobie jakby to było miło być najemnikiem. Dzięki firmie SirTech dane mi było przynajmniej w małej części posmakować takiego życia. W pierwszej części gry JA, a później w rozszerzeniu JA:Deadly Games dowodziliśmy grupą wynajętych żołnierzy, których zadaniem było opanowanie małej, tropikalnej wysepki – Metaviry. Gra była doskonała, świetnie oddawała klimat i atmosferę niebezpieczeństw jakie czyhają na współczesnych wojowników, którzy przelewają swą krew za pieniądze. Dzięki dokładnym statystykom opisującym każdego najemnika, różnorodnemu realistycznemu wyposażeniu, a także dzięki obdarzeniu poszczególnych postaci specyficznymi cechami charakteru gra szybko zyskała sobie rzesze sympatyków. W 1999 roku za sprawą tego samego zespołu developerskiego płatni żołnierze ponownie zagościli na dyskach komputerowych graczy na całym świecie w grze zatytułowanej dość logicznie Jagged Alliance 2, tym razem za swoje pole działania obierając małe państewko Arulco. O ile miłośnikom serii nie ma potrzeby przypominać fabuły tej gry, o tyle „psom wojny” zaczynającym swoją karierę od JA 2.5:UB polecam rzut oka na koniec niniejszego tekstu, gdzie pokrótce został omówiony JA2. Jest to o tyle przydatne, że fabuła JA2.5:UB zaczyna się tam, gdzie kończy się JA2, co sugeruje nawet podtytuł (Unfinished Bussines = Niedokończona Sprawa). Okazało się bowiem, że kopalnie złota i srebra Arulco zainteresowały pewną kompanię wydobywczą, która operuje w sąsiednim państewku – Traconie. Z obszaru tego też państewka prowadzone są ostrzały rakietowe terenu Arulco. Nasz znajomy z JA2, Enrico, ponownie prosi nas o pomoc w zlikwidowaniu zagrożenia. Miłym pomysłem jest możliwość importu naszej postaci do gry z „sejwów” z JA2. Co ciekawe przenoszą się też statystyki wszystkich innych najemników, a nie tylko naszego. Ponadto pojawia się kilka nowych twarzy pośród ochotników, będzie też można postrzelać z nowych egzemplarzy broni. Tytuł gry wiele mówi jeszcze po jednym względem – liczba 2.5 dobrze określa jej zawartość, gdyż jest to coś więcej niż tylko samodzielny dodatek do JA2, ale równocześnie zdecydowanie mniej niż zupełnie nowa gra.

Jagged Alliance 2.5: Unfinished Bussines została wydana w Polsce przez firmę CD Projekt w serii eXtra Gra dostępnej nawet w kioskach, dzięki czemu za jedyne 29,90 otrzymujemy instrukcję, 2 CD w porządnych etui oraz złożone kartonowe pudełko – w praktyce produkt estetycznie nie odbiegający od znacznie zwykle droższej konkurencji. Gra jest w całości po polsku, a jakość tłumaczenia stoi na naprawdę wysokim poziomie, do czego zresztą CD Projekt zdążył nas już przyzwyczaić. Całkiem niezły jest również dubbing głosów, co jest niestety raczej rzadkością w polonizowanych grach. Ogólnie spolszczenie gry budzi bardzo pozytywne odczucia. Poważne zastrzeżenia mam jednak co do instrukcji. Na kilku stronach opisana jest w zasadzie jedynie klawiszologia, zaś w dołączonym magazynie znajdziemy jeszcze artykuł z poradami dotyczącymi taktyki walki. Dla kogoś, kto miał wcześniej styczność z serią JA, nie będzie to specjalnym problemem, jednak ze względu na formę wydania gry (niska cena, sprzedaż masowa), tacy gracze będą zapewne w zdecydowanej mniejszości. Natomiast dla większości brak chociażby opisania ekranu strategicznego i zadań które można przydzielać tam najemnikom, wpływu poszczególnych współczynników i umiejętności najemnika na jego zdolności bojowe czy parametrów opisujących broń może spowodować frustrację i zniechęcenie. Również dodanie drugiego CD jest raczej trickiem marketingowym (lepiej sprzeda się gra na dwóch CD niż na jednym), niż uzasadnioną potrzebą, gdyż z rzeczy związanych z grą znajdziemy tam jedynie trochę dodatkowych map i muzykę z gry w formacie audio.

Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG
Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG

Recenzja gry

Dobrze znane graczom King’s Bounty stało się zupełnie inną, bardziej erpegową produkcją. Czy to wyszło jej na dobre? Nie jestem pewien.

Recenzja gry Humankind - ambitny rywal Cywilizacji
Recenzja gry Humankind - ambitny rywal Cywilizacji

Recenzja gry

Czy potrzebujemy jeszcze jednej gry, takiej jak Civilization? Twórcy Humankind odpowiedzieli twierdząco i na dodatek faktycznie mieli pomysły na to, co zrobić inaczej. Wyszło lepiej?

Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine
Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine

Recenzja gry

Na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka, Siege Survival jest klonem This War of Mine. Grupa cywilów próbuje przetrwać w oblężonym mieście. Dalej zaczynają się różnice, które sprawiają, że nowa polska gra jest zarówno lepsza, jak i gorsza.