Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 28 czerwca 2007, 14:37

autor: jedik

The Guild 2: Piraci Starego Świata - recenzja gry

Sądząc po sukcesie, jaki zapewne odniesie ten tytuł, wypada tylko pogratulować joowodowym specom od reklamy. Znają się bowiem na swej robocie!

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie

Popłynęły naszym kursem, by nie zgubić się.

Potem szkwał wypchnął nas poza mleczny pas

I nikt wtedy nie przypuszczał, że fregaty śmierć nam niosą.

Nagły huk w uszach grał i już atak trwał,

To fregaty uzbrojone rzędem w setkę dział.

Czarny dym spowił nas, przyszedł śmierci czas,

Krzyk i lament mych kamratów, przerywany ogniem katów.

Witajcie w świecie piratów! Realiach pełnych przygody, popcornu, marketingu i... bezlit... znaczy się niegrzecznych morskich rozbójników. Dawno, dawno temu wyglądał on dokładnie tak jak w powyższym fragmencie szanty Bitwa, pochodzącej z repertuaru grupy Mechanicy. Czasy się jednak zmieniają, a wraz z nimi wyobrażenie o wielu aspektach życia. Dziś piraci są taką samą ikoną popkultury jak Britney Spears czy Paris Hilton. Nie wierzycie? Zapraszam zatem do recenzji pierwszego oficjalnego rozszerzenia Guild 2, które nosi tytuł Piraci Starego Świata.

Guild 2 pojawił się na półkach polskich sklepów w lutym bieżącego roku. Początkowo miał to być offowy erpeg. Równie potężny jak najlepsze tytuły na rynku. Z czasem okazało się, iż Gildia będzie przede wszystkim grą ekonomiczną. Spece od marketingu dwoili się i troili, by nadać jej image programu o nieograniczonych możliwościach. Niestety już demo, a później i pełna wersja okazały się być zimnym prysznicem. Z potężnego ekonomicznego erpega zrobiła się ledwie przyzwoita mikrogierka pozbawiona jakkolwiek realnego systemu ekonomicznego. Wielu graczy dało się jednak nabrać. Iluzja, którą otoczono Guild 2 zadziałała.

Doktor jedik zaprasza! Fachowo, sterylnie, frywolnie.

Wygląda na to, że podobną iluzję stworzono i dla dodatku. Jak sama nazwa wskazuje skupia się on na zamorskich wyprawach i trudnym, aczkolwiek popłatnym (patrz Johny Deep) fachu pirata.

Sądząc po sukcesie, jaki zapewne odniesie ten tytuł, wypada tylko pogratulować joowodowym specom od reklamy. Znają się bowiem na swej robocie! Najpierw zachwycili graczy całkowicie oderwaną od rzeczywistości ekonomicznej handlówką. Teraz wpasowali się w piracki trend i zarobią zapewne niemało na „dżolirodżerowym” dodatku, który z łupieniem, grabieniem itd. nie ma praktycznie nic wspólnego.

Przygodę z Piratami Starego Świata łatwo jest zacząć od bardzo niemiłej niespodzianki. Wielu z Was zastanawia się zapewne, czy jest to dodatek samodzielny, czy też może wymagający podstawowej wersji gry? Cóż. Ja też się nad tym zastanawiałem. Niestety moje zdolności parapsychiczne okazały się być zbyt słabe, by prześwietlić ofoliowane pudełko i uzyskać odpowiedź przed jego otwarciem. Tak, wiem. Takie rzeczy piszą na pudełku. I tu Was mam! Nie w tym przypadku. O tym, że dodatek WYMAGA podstawki dowiedzieć się można dopiero z... instrukcji. Ogromny za to minus dla wydawcy. Jakby nie patrzeć, informacja tego typu powinna się bezwzględnie znaleźć w „wymaganiach minimalnych”.

Wróćmy do tego, w czym bez dwóch zdań maczali swe palce zdolni handlowcy. Czas na porównanie oficjalnej reklamy ozdobionej piękną piratką z tym, co faktycznie dodatek ma do zaoferowania.

Recenzja gry Age of Empires 4 - powrót króla RTS-ów
Recenzja gry Age of Empires 4 - powrót króla RTS-ów

Recenzja gry

Po godzinach spędzonych w Age of Empires 4 na burzeniu zamków, kierowaniu kawalerią i wznoszeniu fortyfikacji mogę powiedzieć jedno – fani kultowej „dwójki” poczują się tu jak w domu.

Recenzja gry War Mongrels - Polacy potrafią robić gry o wojnie
Recenzja gry War Mongrels - Polacy potrafią robić gry o wojnie

Recenzja gry

„Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia”. Sposób jej ukazywania w grach wideo już jednak tak. War Mongrels od rodzimego studia Destructive Creations oferuje najbardziej bezkompromisową wizję II wojny światowej, jaką widziała elektroniczna rozrywka.

Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG
Recenzja King’s Bounty 2 - gry, która próbuje wejść do pierwszej ligi gier RPG

Recenzja gry

Dobrze znane graczom King’s Bounty stało się zupełnie inną, bardziej erpegową produkcją. Czy to wyszło jej na dobre? Nie jestem pewien.