Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 17 maja 2005, 12:27

autor: ComCo

FIFA Street - recenzja gry

Marka EA Big nie bez powodu kojarzy się graczom z efektownie wykonaną, zręcznościową „sportówką”, która niekoniecznie będzie miała coś wspólnego z realizmem rozgrywki, ale na pewno odznaczy się sporymi pokładami grywalności.

Recenzja powstała na bazie wersji PS2. Dotyczy również wersji XBOX

Marka EA Big nie bez powodu kojarzy się graczom z efektownie wykonaną, zręcznościową „sportówką”, która niekoniecznie będzie miała coś wspólnego z realizmem rozgrywki, ale na pewno odznaczy się sporymi pokładami grywalności. Za przykład najlepiej podać tutaj serie SSX, Def Jam, NFL Street oraz NBA Street, z czego każda doczekała się przynajmniej dwóch, gorąco przyjętych przez fanów odsłon, a w produkcji znajdują się już ich kolejne części. Po „ulicznych” odmianach futbolu amerykańskiego czy koszykówki, zasadnicze pytanie brzmiało: kiedy developerzy z Electronic Arts sięgną wreszcie po, uwielbianą przez miliony osób, piłkę nożną? W końcu „okrągłą, niekoniecznie skórzaną” kopie się na całym świecie, nie tylko na olbrzymich stadionach, a robią to nie tylko solidnie opłacani piłkarze, ale także amatorzy, dzieciaki z osiedla, czasem nawet zdarzy się to panu Mietkowi spod jednej z nielicznych obecnie budek z piwem (celowo pomijam jednak fakt, że pan Mietek kopie zgniecioną puszkę, próbując trafić - w porywach szlachetności - do kosza na śmieci). Piłka nożna wreszcie „wyszła” ulice i o tym traktuje FIFA Street. O tym, że futbolówkę można wykopać za prowizoryczne boisku i nigdy więcej nie zobaczyć, przedziurawić ją na głupim kawałku szkła, czy zedrzeć praktycznie każdą część ciała na asfalcie, FIFA Street już nie wspomina. Ale pamiętajcie, że ostrzegałem.

Trafienie w któreś z okien zdecydowanie niewskazane.

Wielbicieli standardowych, stadionowych „potyczek” jedenastu na jedenastu plus cudem lawirujący pomiędzy nimi sędzia trzeba zmartwić na samym początku. W FIFA Street gracze mają do czynienia z meczami czterech kontra czterech (proporcje w każdej drużynie to trzech plus bramkarz), zmagania odbywają się zaś na szybko przystosowanych do roli piłkarskiego boiska dzielnicach miast, placach, a czasem nawet boiskach do koszykówki. Wiecie – tu barierka, tam murek ozdobiony grafitii, gdzie indziej krzaki, metalowa siatka, czy na szybko ustawione bramki (a raczej: dwa prowizoryczne słupki i jednam jakiś cudem trzymająca się ich poprzeczka). Przypominają się czasy dzieciństwa, łezka też się kręci przez chwilę w oku (przypomnijcie sobie pierwsze, osiedlowe boisko…), ale nie pora na sentymenty.

Recenzja gry FIFA 22 - od lat nie było tak dobrze
Recenzja gry FIFA 22 - od lat nie było tak dobrze

Recenzja gry

FIFA 22 na konsolach nowej generacji dostarcza to, czego nie było w kilku poprzednich odsłonach tego cyklu – radość z gry i zmiany większe niż tylko poprawa koloru murawy. Choć do ideału jeszcze sporo brakuje, można mówić o wytyczeniu dobrego kierunku.

Recenzja Mario Golf: Super Rush - golf, jakiego jeszcze nie widzieliście
Recenzja Mario Golf: Super Rush - golf, jakiego jeszcze nie widzieliście

Recenzja gry

Nowa odsłona Mario Golf wprowadza zaskakująco dużo świeżości do gry w golfa i daje sporo frajdy, choć w pewnych aspektach rozczarowuje.

Recenzja gry FIFA 21 - EA, znowu to zrobiliście
Recenzja gry FIFA 21 - EA, znowu to zrobiliście

Recenzja gry

Nowa FIFA bawi i irytuje tak samo jak jej poprzednie edycje. Co prawda doszło do paru zauważalnych zmian, ale kolejna dekada dla serii z pewnością nie zaczyna się od przełomu.