Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 12 grudnia 2003, 12:14

autor: Kokosz

Casino Tycoon - recenzja gry

Casino Tycoon to gra strategiczno-ekonomiczna pozwalająca nam stworzyć własne, niepowtarzalne kasyno, w którym tysiące ludzi będzie „dorzucało” swe ciężko zarobione pieniążki na nasze konto.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Mam pomysł na grę jakiej jeszcze nikt nie stworzył! Co prawda należeć ona będzie do gatunku oznakowanego w tytułach jako „Tycoon”, ale mój pomysł jeszcze nie został przez nikogo zrealizowany. Gra nosiłaby wszystko mówiący tytuł Toilet Tycoon i z pewnością cieszyłaby się rekordowym powodzeniem nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. To oczywiście żart, ale cóż innego jak humor nam pozostało kiedy widzimy na półce sklepowej kolejną grę z serii zarządzania przedsiębiorstwem? Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że na świecie jest tyle małych firm wydawniczych, potrzebujących powiększyć swój portfel, że gdyby ktoś się do nich zgłosił z pomysłem podobnym do Toilet Tycoon to w końcu znalazłby wydawcę, który wyłożyłby pieniądze na produkcję. Tym razem do sklepów trafiła gra, która oddaje w nasze ręce kasyno. Brzmi nieźle, prawda? Szkoda tylko, że realizacja nie sprostała ambicjom twórców. Zamiast profesjonalnej strategii ekonomicznej na miarę Transport Tycoona, czy Sim City otrzymaliśmy kolejną nisko budżetową produkcję, która w dodatku uniemożliwia określenie do jakiego typu odbiorcy jest skierowana. Dla dzieci jest ona zbyt skomplikowana, mało śmieszna i posiada elementy przeznaczone dla starszych graczy (w końcu to kasyno!). Dla dorosłych także nie będzie ona atrakcyjna, chociażby z powodu monotonii, wielu uogólnień i uproszczeń, które tylko irytują. Kiedy widzimy kolejną tego typu grę na półce sklepowej, to aż ciśnie się nam na język partykuła wzmacniająca z dodatkiem „mać”!

Twórcy Casino Tycoon stawiają nas przed następującą wizją: mamy parę worków dolców i chcemy je wydać na wybudowanie własnego kasyna. Ponieważ klamka już zapadła pozostaje nam jedynie spróbować zrealizować ten cel. Zadanie jest dwuczęściowe i o ile pierwsza jego część jest banalna do wykonania, o tyle druga będzie nieco trudniejsza i bardziej czasochłonna. W tej pierwszej chodzi tylko o to, aby za dostępne dolary kupić lokal, wyposażyć go i zatrudnić personel. Wszystko to robimy według własnego „widzimisię”. Oczywiście nie wszystkie dostępne akcesoria i rozrywki dla naszych klientów będą dostępne już na początku zabawy. Na odblokowanie pozostałych będziemy musieli długo czekać i żmudnie pracować, aby do nich dotrzeć. Zaczynamy więc od postawienia kiosków z kasjerami, którzy zajmą się zamianą pieniędzy szanownych klientów na żetony. Te z kolei będą przegrywać u krupierów, ale żeby mogli to zrobić trzeba najpierw zdecydować gdzie i stolik do jakiej gry chcemy postawić. Do wyboru mamy praktycznie wszystkie rozrywki, jakimi cieszyć się mogą nasi klienci. Będą to więc stoliki do gry w bakarata, black jacka, keno i pokera, ruletkę, automaty z jednorękim bandytą, czy chociażby koło fortuny. Wszystko oczywiście w różnych standardach jakościowych. Jeśli chcemy zarabiać więcej to musimy budować te najdroższe stoliki, przy których klienci kasyna tracić będą swoje małe fortuny. Kiedy już wszystko ustawimy tak jak zaplanowaliśmy, wówczas przechodzimy do zatrudnienia personelu, bez którego kasyno nie może funkcjonować. I nie mam tu na myśli wyłącznie kasjerów, krupierów czy pracowników ochrony, lecz także skąpo odziane kelnerki, które będą rozprowadzać po obiekcie kosztowne drinki; pracowników socjalnych, dbających o czystość, zarówno na sali, jak i w toaletach; nie zapominając o „doradcach finansowych”, którzy w odpowiedni sposób wyjaśnią sprawiającym kłopoty z regulacją swoich zobowiązań finansowych klientom dlaczego powinni niezwłocznie wyrównać swój rachunek.

Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie
Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie

Recenzja gry

Rebellion to niezwykła gratka dla oddanych fanów serii Assassin’s Creed… nie stroniących od gier pokroju Fallout: Shelter... którym podobają się awatary z Xboxa… i nie przeszkadza im masa grindu... który można przyspieszyć płacąc.

Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...
Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...

Recenzja gry

Roku 2018, co robisz? Przestań! My chcemy żyć, a Ty zasypujesz nas świetnymi tytułami na wiele godzin (oraz Falloutem 76). Jeszcze nie skończyliśmy Red Dead Redemption 2, a tu przyszła paczka z Mutant Year Zero od The Bearded Ladies...

Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!
Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!

Recenzja gry

Po ponad pięciu latach we wczesnym dostępie RimWorld doczekał się oficjalnej premiery w wersji 1.0. Tym samym w nasze ręce trafia jedna z najbardziej dopracowanych i wciągających gier niezależnych ostatnich lat.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz