Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 27 lutego 2003, 10:53

autor: Shuck

Różnice - recenzja gry

Gra logiczno-familijna „Różnice” polegająca na jak najszybszym odnalezieniu szczegółów różniących dwa na pozór jednakowe zdjęcia. Od momentu wyświetlenia planszy zegar odlicza czas pozostały do końca.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Wydawać by się mogło, a nawet zdecydowanej większości z nas, graczy tak się wydaje, że wszystko już było, że nie pozostało w realnym świecie nic, co nie zostało w taki czy inny sposób przeniesione na komputery i do Internetu. W świecie mniej lub bardziej wirtualnym możemy bowiem zakosztować uroków jazdy samochodem, latania myśliwcem, skakania na nartach, gry w szachy, układania pasjansa, strzelania, myślenia strategicznego, skakania po dachach... wystarczy – mógłbym tak wymieniać do jutra, a gdyby mi brakło konceptu, dość wziąć słownik i przefiltrować go pod kątem wyłowienia zeń czasowników. Dzieje się tak dlatego, że na komputerze da się robić niemal wszystko – nawet jeśli stanowi to jedynie namiastkę analogicznych aktywności w świecie rzeczywistym. Tymczasem w przypadku „Różnic” rzecz ma się nieco inaczej. Ciężko sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek widziało się na monitorze tę klasyczną łamigłówkę goszczącą od czasu do czasu w gazetach – wytęż wzrok i znajdź 23 szczegóły, którymi różnią się te dwa obrazki. Przypuszczam, że z niewielkim marginesem błędu można przyjąć, że tego jeszcze nie było.

Jak wielkim atutem dla każdej gry nie byłoby jej nowatorstwo, w pierwszym odruchu na jej widok skrzywiłem się, jakbym dostał do recenzji co najmniej pasjansa.

- Co to, (tu następuje esencja moich odczuć), ma być!? – spytałem łudząc się, że ktoś sobie robi ze mnie jaja.

Ale w redakcji nie ma ludzi miłosiernych bądź choćby współczujących.

- Napisz recenzję tego.

- Recenzję łamigłówki wyciętej z gazety!? Znęcacie się nade mną, prawda? Za co?

- Tylko się nie rozczulaj. Nada się jak ulał na twój nowy sprzęt, har, har, har.

- OK. Napiszę wzruszającą historię swojego życia, a na końcu refleksję: i życie i gierka jest do...

- Zagraj w nią i oceń. Po prostu. Poza tym, umiesz lać wodę jak nikt inny.

No, może niezupełnie tak było, ale było podobnie. W związku z powyższym, zanim uchylę rąbka tajemnicy i napszę, że gierka wbrew wszelkim pozorom i uprzedzeniom jest naprawdę fajna, pouprawiam trochę grafomaństwo. Tak dla sportu.

„Wziąłem do ręki pudełko. Było brzydkie jak noc, chociaż oprawa graficzna została utrzymana w łagodnej, pastelowej tonacji. Nigdy bym się nie przemógł, żeby je wziąć do ręki, gdyby mi go nie podano. Nigdy bym go nie otworzył, gdyby już nie było otwarte. Nigdy bym go nie wziął do domu, gdyby nie przechodząca korytarzem dziewczyna, której podrygujące w takt kroków piersi zdawały się mówić: misiu, napisz tę recenzję.” Har, har, har, dobre! Jeszcze raz!

„Pudełko zostawiłem w redakcji (bo było brzydkie jak teściowa, gdy się uśmiechnie) i wziąłem ze sobą jedynie płytkę w opakowaniu (odkąd kładą cedeki do kasetek na DVD, to już naprawdę nie ma gdzie weków stawiać). Potem wsiadłem do windy (robi w porywach pięć centymetrów na sekundę, chyba że się urwie), gdzie już czekała na mnie nadobna przepiękność. Poczułem wiatr na twarzy, gdy zatrzepotała rzęsami. – Misiu – powiedziała zmysłowo poruszając swoimi wydatnymi wargami w kolorze dojrzałego jabłka gatunku starking – skąd u ciebie taka naga płytka bez otulającej skrzyneczki?” Tak, tak, oczywiście, że się dobrze bawię. Trzeba w karnawale się wybawić. Jeszcze raz. Ostatni.

Recenzja gry Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana – karty na stół
Recenzja gry Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana – karty na stół

Recenzja gry

Wraz z aktualizacją do wersji Homecoming oczekiwany Gwint wyszedł z bety. Czas osądzić, jak studio CD Projekt Red poradziło sobie z nowym dla siebie gatunkiem i czy ich dzieło jest w stanie podjąć równą walkę z konkurencją.

Recenzja gry The Elder Scrolls: Legends – Magic i Hearthstone przy jednym zasiedli stole
Recenzja gry The Elder Scrolls: Legends – Magic i Hearthstone przy jednym zasiedli stole

Recenzja gry

Przyszły takie czasy, że co druga firma musi mieć swoją karciankę. Na scenę weszło właśnie The Elder Scrolls: Legends od Bethesdy – i zaliczyło całkiem dobre otwarcie, ale przyszłość tej gry stoi pod dużym znakiem zapytania.

Recenzja gry I Expect You To Die – agenci, arcyzłoczyńcy i lasery w wirtualnej rzeczywistości
Recenzja gry I Expect You To Die – agenci, arcyzłoczyńcy i lasery w wirtualnej rzeczywistości

Recenzja gry

I Expect You To Die to nie tylko gratka dla miłośników kina szpiegowskiego z lat 60. – to również świetne doświadczenie jako gra logiczna. Niestety, podobnie jak w przypadku większości tytułów wykorzystujących VR, kończy się zdecydowanie za szybko.