Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

BioShock: The Collection Recenzja gry

Recenzja gry 22 września 2016, 17:00

autor: Przemysław Zamęcki

Grał we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonował. Spoczywaj w pokoju przyjacielu - 1978-2021

Recenzja BioShock: The Collection – klasyki w nowych szatach

BioShock: The Collection to dla jednych doskonała okazja, by zapoznać się z prawdziwymi arcydziełami sztuki rozrywkowej, dla innych zaś możliwość powrotu do jednych z najlepiej wykreowanych dystopii.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC, XONE

Recenzja gry BioShock: The Collection – wielki powrót do Rapture - ilustracja #1
Welcome to Rapture. 2K tchnęło nowe życie w serię na konsolach.
PLUSY:
  1. wszystkie trzy gry wraz z dodatkami w pakiecie w przypadku konsol;
  2. darmowe wersje dla posiadaczy oryginalnych wydań na PC;
  3. 1080p i 60 klatek na sekundę w przypadku konsol, czyli zdecydowane polepszenie jakości w stosunku do edycji na siódmą generację;
  4. seria w ogóle się nie zestarzała.
MINUSY:
  1. brak poprawienia niektórych błędów występujących w oryginalnych wydaniach;
  2. zabugowane edycje pecetowe pierwszego i drugiego BioShocka;
  3. problem z zapisywaniem stanów gry na PlayStation 4.

O BioShocku mówimy, że wielką grą był i basta. I to bez względu na to, czy się komuś podobał, czy nie, bo nie o to w tym przypadku chodzi. Podwodna przygoda w mieście Rapture zaliczana jest dziś do klasyki nie dlatego, że była dobrą strzelanką (bo nie była), i nie dlatego, że stała technologicznie na najwyższym poziomie, bo w rzeczywistości działała na mocno zmodyfikowanej drugiej wersji silnika Unreal, podczas gdy konkurencja pokazywała już wtedy zapierające dech w piersiach tytuły oparte na Unreal Enginie 3. BioShock przeszedł do historii za sprawą kreatywnej wizji Kena Levine’a i jego ekipy, w której znajdujące się na dnie oceanu miasto było milczącym świadkiem upadku społeczeństwa. Dystopii rozkładającej się na skutek dekadencji elit i szaleństwa na punkcie plazmidów – nowego wynalazku obdarzającego ludzi niezwykłymi mocami.

BioShock to także mistrzostwo designu. Zarówno pod względem wizualnym, kiedy wędrując korytarzami Rapture, dosłownie przesiąkamy niesamowitym klimatem odrealnionego stylu art deco, jak i projektu rozgrywki, pozostawiającego wiele swobody w sposobach radzenia sobie z różnymi sytuacjami. Także przyjęta forma narracji, galeria nietuzinkowych postaci i jeden z największych fabularnych twistów – wszystko to uczyniło dzieło ekipy Irrational Games wyjątkowym. Na tyle, że 2K postanowiło posiadaczom konsol ósmej generacji przypomnieć całą serię (włącznie z częścią trzecią, której akcja zabiera nas z morskich otchłani wprost w przestworza), przygotowując specjalne wydanie zatytułowane BioShock: The Collection.

Recenzja gry BioShock: The Collection – wielki powrót do Rapture - ilustracja #2
Wyraźnie podrasowano widoczki za oknem.

Jako że omawianie każdej z oferowanych w pakiecie gier nie ma większego sensu, w tekście skupię się na samym wydaniu i wrażeniach z rozgrywki w odnowione części. Głównie na konsolach, bo choć i pecety otrzymały swoje wersje remasterów, to w rzeczywistości chyba niespecjalnie tego potrzebowały. Jak się zresztą okazało, pełne bugów i niedoróbek, z których co prawda część dało się wyeliminować poprzez własnoręczną edycję plików konfiguracyjnych, niemniej pierwsze wrażenie na zawsze pozostaje pierwszym, a kiedy jest złe, trudno o nim potem zapomnieć.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

AntaresHellscream Ekspert 15 października 2016

(PS4) Trzy fantastyczne gry w cenie jednej, z uaktualnioną oprawą graficzną i wszystkimi możliwymi dodatkami. Seria Bioshock to dzieło sztuki, które powinien poznać każdy szanujący się gracz.

10
Recenzja gry God of War na PC - „blaszaki” z honorami witają boga wojny
Recenzja gry God of War na PC - „blaszaki” z honorami witają boga wojny

Recenzja gry

Nareszcie! Po prawie czterech latach z jedną z najlepszych gier na PS4 mogą zapoznać się pecetowcy. Kto cierpliwie czekał, zostanie hojnie wynagrodzony. Nie liczcie jednak na istotne różnice względem oryginału – i bądźcie gotowi na trochę problemów.

Recenzja gry Halo Infinite - oldskul jest cool
Recenzja gry Halo Infinite - oldskul jest cool

Recenzja gry

Nowa strzelanka Microsoftu „dowozi”. Jest co prawda bardzo oldskulowa, ale mnie to akurat odpowiada. Halo Infinite nie zrewolucjonizuje gatunku, jednak nie tylko przełomowe dzieła potrafią dostarczać rozrywki.

Battlefield 2042 - recenzja. Dla każdego coś multiplayerowego
Battlefield 2042 - recenzja. Dla każdego coś multiplayerowego

Recenzja gry

Najnowsza produkcja studia DICE zrezygnowała z kampanii singlowej – zamiast tego zdecydowano, że gracze otrzymają więcej różnorodności w zawartości dla wielu graczy. Czy to dobry kierunek rozwoju?