Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 3 grudnia 2002, 12:20

autor: Piotres

Modi i Nanna: Sprytne Smyki - recenzja gry

Modi i Nanna jest polskim projektem, wykonanym przez specjalistów i miłośników rozrywki komputerowej z grupy ReSync. Celem autorów było stworzenie gry całkowicie w konwencji 3D, takiej której fabuła i grafika zachwyci graczy w każdym wieku.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Zróżnicowane poziomy, tysiące półek i platform, bajecznie kolorowa grafika i pocieszne zielone trolle to z pewnością coś, co młodsze siostry lubią najbardziej. Ale i starsi gracze znajdą w „Modi i Nana” co nieco dla siebie.

Dawno dawno temu... a może całkiem niedawno? Bardzo daleko... albo zupełnie blisko, była sobie mała wioska, w której żyje pewne rodzeństwo. Chłopiec Modi i jego siostra Nana. Oboje są dziećmi dobrego wodza Wikingów. Dni mijają im radośnie, wśród słodkich zabaw, huku fal i kwitnących łąk skandynawskich fiordów. Niestety, jak to zazwyczaj w bajkach bywa, sielanka kończy się wraz z nadejściem złowrogiej ciemnej chmury. To zły bóg, Loki, otacza wioskę lodową kopułą. Jest ona tak potężna, że żaden wojownik nie potrafi jej roztrzaskać. Gdy wszyscy już tracą nadzieję, pojawia się szansa na ratunek. Oto w kopule powstaje drobna szczelina. Tylko dzieci wodza mogą się przez nią przecisnąć. Rodzeństwo rusza na niebezpieczną wyprawę. Bohaterski Modi i sprytna Nana przemierzą wiele tajemniczych krain i zakosztują smaku prawdziwej przygody. Muszą pomóc wiosce. A co przeżył, i co widział, recenzent wszystko wam opowie. A pomogą mu w tym jego młodsi siostrzeńcy ;-)

„Modi i Nana” to gra platformowa z grafiką 3D, stworzona dla dzieci przez debiutujący polski zespół ReSync z Rzeszowa. Po obejrzeniu wprowadzającego do historii intro przechodzimy do wyboru bohatera. Dla każdego coś miłego, a więc młodszy brat z pewnością zechce wcielić się w postać zawadiackiego Modiego, który paraduje po planszy w śmiesznym małym hełmie i wymachuje drewnianą szabelką lub bojowym młotem (!). Z kolei młodsza siostra wybierze pewnie Nanę - subtelną dziewczynkę w białej sukience w kwiatki, której bronią są spryt, pałka i łuk. Wybór bohatera niestety nie ma bardzo dużego wpływu na rozgrywkę ani występujące po drodze zagadki. Ot – Nanie przybywa jedynie dodatkowy tryb FPP, w którym odbywa się celowanie z łuku.

Pierwszym etapem podróży jest wioska, gdzie nasz bohater(ka) kompletuje potrzebny ekwipunek oraz trenuje podstawowe ruchy – skok, podwójny skok, skradanie, wspinanie, przesuwanie skalnych bloków, wykorzystywanie broni. Przyznać trzeba, że wprowadzenie do gry zrobiono bardzo gładko. Krok po kroku poznajemy to wszystko, co można zrobić z wirtualnym światem. Samo sterowanie jest intuicyjne i ograniczone do absolutnego minimum. Do obsługi wystarczą właściwie 4 klawisze strzałek oraz 3 klawisze akcji. Widać wyraźnie, że projektując sterowanie i sposób poruszania postaci na ekranie twórcy gry czerpali pełnymi garściami z dobrych konsolowych wzorców. To spore ułatwienie dla młodszej części widowni.

Właściwa przygoda zaczyna się wraz z pokonaniem lodowej kopuły, która otacza wioskę. Potem na Modiego i Nanę czekają jeszcze las, kopalnie, wspinaczka na górę Freyji, labirynt gigantów i droga w chmurach do zamku Thora. Bohatera widzimy najczęściej zza pleców, zaś kamera podąża za nim w trójwymiarowym świecie. Czasem jednak widok przeskakuje na bok i wtedy gra przypomina najbardziej klasyczne amigowe platformówki. W sumie do przejścia jest 24 mniejsze lub większe poziomy w ośmiu różnych sceneriach. Autorzy zadbali o to, aby gracz się nie nudził, co bardzo pozytywnie wpływa na grywalność. Wykonywane zadania są bardzo zróżnicowane, tak że trzeba cały czas modyfikować styl gry. Praktycznie każdy nowy poziom to nowe wyzwania, a za każdym zakrętem „czyhają” nowe pomysły. Warunkiem przejścia pierwszego poziomu jest zaniesienie właściwych przedmiotów dla właściwych osób (a więc prosty element przygodówkowy) – obiadu dla głodnego wojownika czy zagubionych korali dla pasterki. Potem gra wymaga większej zręczności – naszpikowane przeciwnikami platformy wygimnastykują nasze palce. Wciąż jednak monotonia nam nie grozi – a to trzeba odpowiednio poprzesuwać bloki skalne w kopalni, a to przeżyć szaleńczą jazdę wagonikiem czy lot aeroplanem, a to odpowiednio pokierować łodzią między skałami. W międzyczasie spotkanie z dwoma bossami. Duża różnorodność jest niewątpliwie jednym z głównych atutów „Modi i Nana”.

Recenzja gry It Takes Two - nowy król kooperacji... ze słabą fabułą
Recenzja gry It Takes Two - nowy król kooperacji... ze słabą fabułą

Recenzja gry

Josef Fares idzie za ciosem i raz jeszcze podsuwa nam grę, której nie można przejść w pojedynkę. Zabawa znów jest przednia… ale mam wątpliwości, czy It Takes Two, reprezentujące niepoważny gatunek platformówek 3D, stanowi krok naprzód po A Way Out.

Recenzja Super Mario 3D World + Bowser's Fury - Nintendo zna się na recyklingu
Recenzja Super Mario 3D World + Bowser's Fury - Nintendo zna się na recyklingu

Recenzja gry

Nintendo Switch wita kolejną grę z niezbyt imponującej biblioteki Wii U. Tym razem jednak poza daniem głównym, czyli odświeżoną wersją Super Mario 3D World, otrzymujemy również smakowity deser w postaci samodzielnej produkcji zatytułowanej Bowser’s Fury.

Recenzja Little Nightmares 2 - małe koszmarki powróciły
Recenzja Little Nightmares 2 - małe koszmarki powróciły

Recenzja gry

Jeden z najlepszych miksów platformówki z horrorem powraca i raz jeszcze udowadnia, że dziecięce koszmary potrafią być przerażająco wspaniałe i urokliwie obrzydliwe.