Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Gears of War: Ultimate Edition Recenzja gry

Recenzja gry 24 sierpnia 2015, 09:56

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry Gears of War: Ultimate Edition - odrodzenie Feniksa

Moda na remastery dosięgła również kultową na Xboksie 360 markę Gears of War. W oczekiwaniu na premierę "czwórki" gracze mogą sięgnąć po pierwszą część w edycji Ultimate, która szaro-bury oryginał przenosi na Xboksie One w rozdzielczość full HD.

Recenzja powstała na bazie wersji XONE.

PLUSY:
  1. usprawniona oprawa graficzna w rozdzielczości 1080p;
  2. po dziewięciu latach od premiery idea gry wciąż się nie zestarzała;
  3. możliwość zabawy w kooperacji przez sieć i na podzielonym ekranie;
  4. cała seria w darmowym pakiecie wstecznej kompatybilności (do 31 grudnia 2015 roku).
MINUSY:
  1. kampania tylko w trzydziestu klatkach na sekundę;
  2. brak poprawek w działaniu sztucznej inteligencji kompanów i przeciwników;
  3. szkoda, że nie pokuszono się o większą ilość dodatkowej zawartości bonusowej.

Dziewięć lat to szmat czasu, a właśnie tyle minęło od przełomu, jakiego dokonała w 2006 roku ekipa Epic Games z Cliffem Bleszinskim na czele. Gears of War spowodowało, że za sprawą oprawy wizualnej i przemyślanej mechaniki rozgrywki graczom opadły szczęki, a seria na bardzo długo stała się wizytówką konsoli Xbox 360. Śmiało można powiedzieć, że gatunek strzelanin TPP w tamtym momencie historii zaliczył swój punkt zwrotny. GoW nie był prekursorem wprowadzenia chowania się za osłonami przed gradem kul przeciwnika, ale był to pierwszy tytuł, który pokazał w jaki sposób deweloperzy powinni się do tej sprawy zabierać. Przygody Marcusa Feniksa być może nie sprawiły by nam tak dużo frajdy gdyby nie sama postać tego byczo zbudowanego żołnierza i niezwykle zaprojektowane środki zagłady z piłą dorzuconą do karabinu Lancer na czele, za pomocą której szlachtowaliśmy najeźdźców z podziemnego świata planety Sera.

Remasterowaną wersją jedynki nie zajęło się Epic Games, które chyba zupełnie odpłynęło na jakiś czas w odmęty czwartego Unreal Engine, ale byłe Black Tusk Studios - ze względu na przejęcie marki Gears of War przez Microsoft i przyjęcie zlecenia na kolejne części serii przemianowane teraz na The Coalition. Czy ekipie udało się wywiązać należycie z zadania? Czy ten remaster był w ogóle potrzebny? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.

Recenzja gry Gears of War: Ultimate Edition - odrodzenie Feniksa - ilustracja #2
Drużyna Delta w pełnym składzie.

Ultimate Edition jest wiernym przeniesieniem na Xboksa One pierwszej części serii, wzbogaconą o dodatkowy epizod, który pojawił się w edycji pecetowej, wydanej rok po premierze oryginału. Jak zapewne większość zainteresowanych wie, fragment, w którym zmagamy się z potężnym Brumakiem został przygotowany przez polskie studio People Can Fly i wydłuża zabawę w kampanii o kilkadziesiąt minut, co dla całości atrakcji dla jednego gracza jest całkiem przyzwoitym wynikiem, ponieważ singla można zaliczyć w czasie poniżej dziesięciu godzin. Jak na tytuł polegający przede wszystkim na strzelaniu do niezbyt rozgarniętych potworów to całkowicie zadowalający wynik. Tym niemniej to nie koniec atrakcji, bowiem wątek fabularny możemy ukończyć również w kooperacji z kolegą. I to zarówno przez internet, czego udało mi się dokonać z zupełnie sobie obcymi osobnikami, jak i na podzielonym ekranie czy nawet poprzez sieć lokalną. Oryginał oferował te same rozwiązania, wobec czego raczej należało spodziewać się takiego podejścia twórców do swojej pracy, ale w dzisiejszych "usieciowionych" już niemal zupełnie czasach, nigdy nic nie wiadomo. Daje to więc kolejne godziny zmagań z Szarańczą, a jeśli wziąć pod uwagę cztery poziomy trudności dostępne od samego początku zabawy (oryginał na X360 posiadał jedynie trzy, z czego najtrudniejszy Insane był zablokowany do momentu ukończenia kampanii na poziomie Hardcore), to wymiatania wrażych sił jest tu całkiem sporo. Odniosłem jednak wrażenie, że obecny poziom Normalny jest nieco łatwiejszy od poziomu Casual z oryginału.

Recenzja gry Gears of War: Ultimate Edition - odrodzenie Feniksa - ilustracja #3
Lokacje z nowym oświetleniem i teksturami prezentują się o wiele lepiej niż w oryginale.

Podobnie jak przy okazji niedawnej recenzji God of War III: Remastered, zanim uruchomiłem nową wersję poświęciłem jakiś czas pierwotnej edycji. W przypadku tytułu od Sony upływ czasu nie miał tak wielkiego wpływu na zestarzenie się oprawy graficznej, a przygody Kratosa nawet na PlayStation 3 wciąż robią piorunujące wrażenie, jednak losy oddziału Delta w pierwszym Gears of War pod względem wizualnym posunęły się w latach znacznie mniej godnie. Oczywiście należy pamiętać, że to gra o niemal trzy lata starsza, a to w tej branży prawie cała wieczność. To także w większym stopniu tłumaczy chęć przypomnienia tej produkcji zarówno starym jak i nowym graczom. Czy wobec tego warto sięgnąć po Ultimate Edition będąc weteranem zmagań z Locustami?

Recenzja gry Gears of War: Ultimate Edition - odrodzenie Feniksa - ilustracja #4
Już więzienie Jacinto daje pojęcie o skali zmian w grafice.
Recenzja gry Wolfenstein: Youngblood – to nie jest Wolf, na jakiego czekaliśmy
Recenzja gry Wolfenstein: Youngblood – to nie jest Wolf, na jakiego czekaliśmy

Recenzja gry

Ponoć każde pokolenie chce zmienić świat. Córki B. J. Blazkowicza zmieniły Wolfensteina w looter-shootera bez lootu i RPG-a. Co z tego wyszło? Nie uprzedzajmy faktów, ale napiszmy, że ojciec nie byłby dumny.

Recenzja gry Rage 2 – FPS-a, który nie musi być niczym więcej
Recenzja gry Rage 2 – FPS-a, który nie musi być niczym więcej

Recenzja gry

RAGE 2 może rozczarowywać fabułą, otwartym światem czy rolą pojazdów. Ale to jest nade wszystko oldskulowy FPS od id Software – i jako taki nie ma sobie równych, zmiata prawie całą konkurencję wydaną od czasu Dooma. Rzeźnia nad rzeźnie!

Recenzja gry Days Gone – Synowie Anarchii kontra Żywe trupy
Recenzja gry Days Gone – Synowie Anarchii kontra Żywe trupy

Recenzja gry

Days Gone to sandbox, w którym najważniejsza jest historia na 40 godzin i kapitalnie napisane postaci. Jednym to wystarczy, żeby polubić ten tytuł, innych pewnie odstraszą błędy i niektóre rozwiązania. Tak, to gra, które zbiera skrajne oceny.

Komentarze Czytelników (43)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.08.2015 15:59
odpowiedz
zanonimizowany1101535
23
Generał

Moge kupic remastera, ale tylko na pc i tylko drugiej i trzeciej czesci. Przeciez pierwsza na pc juz wyszla dawno temu. Szczerze to sensu nie widze w wydaniu tej gry. Jak ktos kupil XBONE to zapewne wczesniej mial X360 wiec zapewne w to gral. Rozumiem remaster na nowa platforme, ale takie odgrzewanie kotleta juz nie.

24.08.2015 12:17
Marcinkiewiczius
👍
odpowiedz
Marcinkiewiczius
145
Senator

Czekam aż gra zostanie odblokowana na konsoli :). Ukończyłem Gears of War na PC, chciałem zagrać w następne tytuły, ale nie posiadałem Xboxa 360. Teraz jako posiadacz Xbox One możliwość ogrania we wszystkie Gearsy w ramach wstecznej kompatybilności to super wiadomość :)

24.08.2015 12:17
Marcinkiewiczius
👍
odpowiedz
Marcinkiewiczius
145
Hautameki

Czekam aż gra zostanie odblokowana na konsoli :). Ukończyłem Gears of War na PC, chciałem zagrać w następne tytuły, ale nie posiadałem Xboxa 360. Teraz jako posiadacz Xbox One możliwość ogrania we wszystkie Gearsy w ramach wstecznej kompatybilności to super wiadomość :)

24.08.2015 12:38
odpowiedz
Bazylisheq
103
Konsul

Mogliby odświeżyć wszystkie części, a nie tylko pierwszą. Kto to wymyślił? Zagram w nią i potem powrót do tego "badziewia" z x360? Gdzie tu sens?

24.08.2015 12:45
odpowiedz
zanonimizowany943726
28
Generał

Nigdy nie byłem szczególnym fanem tej serii, ok niektóre pomysły były tam naprawdę świetne, ale ogólnie jako całość gra potrafiła mnie mocno nudzić. Ciekawe jaka będzie czwórka

24.08.2015 12:57
Irek22
odpowiedz
Irek22
99
Grzeczny już byłem

Dreamy [15]
ogólnie jako całość gra potrafiła mnie mocno nudzić

Mam tak samo.
"Jedynkę" po raz pierwszy przeszedłem na PC i mi się podobała (pomijam to, że po tych wszystkich "ochach" i "achach" jakimi spuszczano się nad tą grą w recenzjach, końcowy efekt mnie trochę zawiódł; niemniej jednak w 2008/2009 to było COŚ). Kilka lat później zacząłem grać na X360 w co-opie z bratem od początku we wszystkie części i mniej więcej od 3/4 "dwójki" roz(g)rywka serwowana przez Gearsy zaczęła mnie coraz bardziej nużyć. Do tego stopnia, że całą gearsową trylogię męczyliśmy chyba ze 2 lata.

24.08.2015 13:33
Sir Xan
1
odpowiedz
Sir Xan
96
Legend

Różnica 30 a 60 FPS jest widoczna dla każdego, kto dużo grał w gry FPS, TPP czy wyścigowe. Jeśli ktoś inaczej twierdzi, że nie ma, ten potrzebuje wizytę u okulisty.

Mogę jeszcze zrozumieć, jeśli chodzi o wersja konsolowa i ultra grafika. Ale jako wersja PC tego nie kupuję! Da się osiągnąć tego kosztem kilku opcji graficzne np. wyłączenie HairWorks lub MSAA.

[15] [16] Grałem tylko w Gears of War 1 (wersja PC). Był ciekawy i grywalny, ale zauważyłem, że rozgrywka przez większości czasu cierpi na schematyczność. Misje w Half-Life 1-2 i Metro są bardziej różnorodne od Gears of War. Więc nie dziwię się, że się nudzicie.

Mam nadzieję, że doczekam się Gears of War 2-3 na PC. ;)

24.08.2015 13:36
Matysiak G
24.08.2015 15:59
odpowiedz
zanonimizowany1101535
23
Generał

Moge kupic remastera, ale tylko na pc i tylko drugiej i trzeciej czesci. Przeciez pierwsza na pc juz wyszla dawno temu. Szczerze to sensu nie widze w wydaniu tej gry. Jak ktos kupil XBONE to zapewne wczesniej mial X360 wiec zapewne w to gral. Rozumiem remaster na nowa platforme, ale takie odgrzewanie kotleta juz nie.

24.08.2015 16:29
odpowiedz
Zoryon
4
Junior

Zdecydowanie bardziej mi siedzi paleta barw i saturacja, która była w oryginale. Jak ktoś nie grał w jedynkę i nie ma 360 to jest dla niego pozycja obowiązkowa.

24.08.2015 16:35
odpowiedz
zanonimizowany1112191
0
Legionista

Wraz z przegonieniem poprzedniej generacji przez pecety

Mała korekta :)

24.08.2015 17:22
odpowiedz
zanonimizowany1070630
1
Generał

Nie rozumiem fenomenu tej serii. No rozumiem, pierwsza gra z systemem osłon itd ale generalnie dla mnie cała seria jest nudną i liniową strzelanką.

24.08.2015 17:40
g40st
odpowiedz
g40st
132
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

Gears of War nie jest pierwszą gra z systemem osłon.

24.08.2015 17:47
Irek22
odpowiedz
Irek22
99
Grzeczny już byłem

Nie jest, ale to dzięki/przez Gears of War ten element został spopularyzowany do tego stopnia, że od blisko 9 lat twórcy niemal każdej gry akcji TPP umieszczają go w swoich produkcjach wzorując się właśnie na Gearsach a nie Kill.switch (2003).

24.08.2015 19:24
odpowiedz
Alsen
11
Chorąży
7.5

Co to za nutka :D ?

24.08.2015 20:40
kaszanka9
odpowiedz
kaszanka9
102
Bulbulator

g40st [8] https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13801331&N=1#post0-13801365

To prawda, że jeszcze kilka lat temu gros PC-graczy nie widziała różnicy pomiędzy 30 a 60 kl/s

Ha ha, dobry lol, masz pan na to jakiekolwiek źródło... rozumiem,że ich oczy się zmieniły na przestrzeni czasu, aha, i na ps i ps2 było sporo gier 60fps.

24.08.2015 20:46
kaszanka9
odpowiedz
kaszanka9
102
Bulbulator

Irek22 [24]

że od blisko 9 lat twórcy niemal każdej gry akcji TPP umieszczają go w swoich produkcjach wzorując się właśnie na Gearsach

O litości, jakie banały, a wiesz czemu umieszczają? Bo to jest naturalne i realistyczne, że jak do ciebie strzelają to się chowasz za osłoną, to dlatego, nie dlatego, że GoW miał i ktoś się na tym wzoruje, niby na czym, na tym, że za osłoną trzeba się schować, no naprawdę wyszukany problem, że aż wzór jest tutaj potrzeby.

24.08.2015 21:01
Irek22
odpowiedz
Irek22
99
Grzeczny już byłem

kaszanka9 [27]
Bo to jest naturalne i realistyczne, że jak do ciebie strzelają to się chowasz za osłoną

No faktycznie, takie naturalne, że do 2006 r. korzystała z takiego systemu osłon cała jedna gra. A ile do tego czasu wyszło strzelanek? Policzmy...

naprawdę wyszukany problem, że aż wzór jest tutaj potrzeby

Jak pokazała historia był potrzebny wzór - w postaci Unreal Engine 3 i prezentacja jego możliwości za pomocą Gears of War (a także Rainbow Six: Vegas). Później już poszło lawinowo.

24.08.2015 21:12
kapitan_konsola
odpowiedz
kapitan_konsola
14
Pretorianin

Ha ha, dobry lol, masz pan na to jakiekolwiek źródło... rozumiem,że ich oczy się zmieniły na przestrzeni czasu, aha, i na ps i ps2 było sporo gier 60fps.
Sporo gier tzn. ile? Tyle co teraz czyli mało w stosunku do tego ile gier miało 30 albo mniej...

24.08.2015 22:24
odpowiedz
PePe PL
113
Konsul

W sumie sam nie wiem jak do tego podejść. Z jednej strony jedynka to chyba najlepsza część, z drugiej strony remaster tylko jednej części to trochę dziwny pomysł. Ktoś przejdzie poprawioną graficznie jedynkę i potem ma dalej grać w gry z grafiką już ze starej generacji w ramach wstecznej kompatybilności? Moim zdaniem powinni zrobić jak Sony - lekko przerobić wszystkie części przy czym jako poziom docelowy grafiki przyjąć sobie GoW 3 czy Judgment gdzie pojawiło się trochę nowych efektów jak bardziej zaawansowane cieniowanie czy delikatne efekty cząstkowe czy atmosferyczne. Po prostu należałoby by podciągnąć trochę GoW 1 i 2. Trójka mogłaby zostać praktycznie bez zmian, tylko w wyższej rozdzielczości. W ten sposób klient by otrzymał kompletny produkt, podobnie jak było z MCC czy wkrótce Uncharted NTC.

25.08.2015 03:18
odpowiedz
serek25
97
Pretorianin

Odgrzewane stare pudło. Soki z ostatnich soków. Ile razy można jeszcze sprzedać tę samą grę?

25.08.2015 07:25
odpowiedz
zanonimizowany1112191
0
Legionista

Rozbraja mnie hipokryzja niektórych ludzi pt "Remastery Sony spoko, a Microsoftu nie" ;/.

25.08.2015 08:14
piercownik
odpowiedz
piercownik
1
Legionista

recenzja niestety slaba

25.08.2015 10:06
odpowiedz
MaryJane
21
Legionista

chyba naciągane full HD przecierz xbox one ma rozciagniete tekstury do 1080p

25.08.2015 14:14
😜
odpowiedz
An1t44
1
Junior

Polecam sprawdzić jak to naprawdę wygląda ;) [link]

25.08.2015 14:14
odpowiedz
An1t44
1
Junior

spoiler start

[link]

spoiler stop

25.08.2015 17:05
odpowiedz
byczak666
27
Chorąży

Na 100% kupię i odpalę na XBOX ONE.Polecam wszystkim.

25.08.2015 20:53
1
odpowiedz
MaXXii
63
Generał

Na pewno Gears of War ma większy sens nazywania go REMASTERem niż inne pseudo Remastery które finalnie są po prostu Portami gier z poprzedniej generacji. A zamiast Remaster powinny mieć dopisek "Port Edition"
Gdyby każdy remaster wyglądał tak jak Gears of War 2015 czy Halo 2 (z Kolekcji Master Chief) to w 100% nie miałbym nic przeciwko remasterom, bo z pewnością więcej trzeba się napracować przy typowym Remasterze niż przy Porcie który ma tylko podbitą rozdziałkę i dodane 60 klatek + lepsze oświetlenie i cienie.

26.08.2015 00:33
1
odpowiedz
marcinx122
20
Legionista

Niech sony się uczy jak powinno się tworzyć remastery.

26.08.2015 00:34
odpowiedz
planeswalker
33
Legend

Niech sony się uczy jak powinno się tworzyć remastery.

Nie wiedziałem, że Sony tworzy remastery.

26.08.2015 00:46
odpowiedz
power xxl
49
Pretorianin

Hejka pobiegłem do sklepu wooow kupię będę grał i nagrywał a w sklepie " premiera dopiero w piątek" zonk :(

07.09.2015 13:01
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
119
The Highest

Czekam na zremasterowaną wersję na PC i bierzemy się za szlachtowanie hordy!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze