Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 22 grudnia 2013, 00:01

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Największe kontrowersje 2013 roku - które afery zapadły nam w pamięć?

Mijający rok obfitował w sporo afer i kontrowersji, które odbijały się głośnym echem wśród fanów cyfrowej rozgrywki. Przyglądamy się największym z nich.

Spoczywaj w pokoju, Games for Windows Live

Games for Windows Live miało być silnym rywalem Steama. Jego największą przewagą nad konkurencją było multiplatformowe konto – możliwość zbierania osiągnięć do tej samej puli oraz grania przez sieć w niektóre tytuły przeciwko osobom korzystających z konsolowych edycji. Początkowo usługa była płatna, z czasem zniesiono abonament, mimo to wielu graczy nie potrafiło przekonać się do systemu Microsoftu. Toporny interfejs, zamiast uprzyjemniać korzystanie z gier, głównie irytował. Mimo to system miał potencjał i wsparcie wielu dystrybutorów. Z platformy tej korzystały między innymi Capcom, Epic Games czy Warner Bros.

Dziś aplikacja jest cieniem tego, czym była. Niedługo w ogóle przestanie istnieć. - 2013-12-21
Dziś aplikacja jest cieniem tego, czym była. Niedługo w ogóle przestanie istnieć.

Potencjał, którego nie wykorzystano i już się nie wykorzysta. W sierpniu tego roku zamknięto wirtualne targowisko, czyli powiązany z usługą sklep, zapowiedziano też zamknięcie w przyszłym roku samego pecetowego Live’a. W związku z tym oparte na mikropłatnościach Age of Empires Online czeka wyłączenie serwerów i definitywna śmierć, zaś wykorzystujące platformę gry są stopniowo przenoszone na Steama. Taki los spotkał już dwie pierwsze odsłony serii Batman: Arkham oraz BioShocka, podobny ruch zapowiedziało już między innymi Codemasters z Dirtem 3 oraz Capcom ze swoimi tytułami.

Posunięcie to z jednej strony spotkało się z entuzjazmem graczy, cieszących się, że uciążliwe oprogramowanie przestanie im uprzykrzać rozgrywkę, z drugiej wywołuje obawy, czy na pewno wszystkie tytuły trafią na inne platformy. Games for Windows Live wykorzystuje część wydanych ostatnio hitów, między innymi Grand Theft Auto IV, rodzimy Bulletstorm czy Halo 2. Nie wiadomo, czy wszystkie zostaną przeniesione, a jeśli nie, to czy ich uruchomienie po zamknięciu usługi w ogóle będzie możliwe.

Bulletstorm jest jednym z tytułów, którego przyszłość po odłączeniu GfWL nadal nie jest jasna. - 2013-12-21
Bulletstorm jest jednym z tytułów, którego przyszłość po odłączeniu GfWL nadal nie jest jasna.

Produkcje, które już znalazły się na Steamie, również borykają się z pewnymi problemami. Ponowna aktywacja Batmanów przysparza wielu problemów graczom, nie wszystkie klucze chcą się zarejestrować. W trakcie przeprowadzki traci się też komplet zapisów stanu gry, co może być dość bolesne, jeśli poświęciło się dziesiątki godzin na wyciskanie z danej pozycji wszystkich soków. Nie wiadomo też, co stanie się z zakupionymi dodatkami DLC – póki co rozwiązano to tak, że przeniesione gry zostały ulepszone z automatu do kompletnych edycji, nie wiadomo jednak, czy wszyscy producenci zdecydują się na taki ruch. Czarne wizje, jakimi przez lata straszyli przeciwnicy dystrybucji cyfrowej, nagle okazały się jak najbardziej realne.

Która z wymienionych kontrowersji irytuje najbardziej?

75,3%

Mikropłatności w płatnych grach

7,5%

Nic nie warte obietnice o nowym silniku w Call of Duty

6,3%

Pomysły Microsoftu na walkę z używkami

2,4%

Afera z Aliens: Colonial Marines

2,2%

Tortury w Grand Theft Auto V

2,1%

Falstart gry SimCity

1,4%

Upadek usługi Games for Windows Live

1,3%

Fiasko gier opłacanych na Kickstarterze

0,9%

Ouya i inne przypadłości konsol

0,5%

Curiosity - dużo hałasu o nic