Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 25 maja 2013, 12:00

autor: Hed

Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część II

W naszym pierwszym przeglądzie gier produkowanych w Polsce zajęliśmy się największymi markami: Wiedźminem czy Dead Island. Nadszedł czas, aby zobaczyć, kto depcze po piętach tym tytułom.

Ostatnio sporo mówi się o tym, że Polska jest jednym z ważniejszych krajów europejskich w dziedzinie tworzenia gier. Rzeczywiście mamy mocnych producentów i kilka marek, w tym Wiedźmina, Dead Island czy chociażby Snipera. Jednak rosnącą potęgę naszego środowiska deweloperskiego pokazują tak naprawdę mniej kojarzone studia. Mówiąc krótko, jest ich tyle, że selekcja do tego materiału była wyjątkowo ostra. Wybraliśmy tytuły przeróżne – od zupełnie mikroskopijnych aż po rozpoznawane w świecie. Od gier tworzonych przez początkujące studia po produkcje doświadczonych zespołów. W przypadku każdej z głównych pozycji przeglądu przepytaliśmy też ich twórców. Poznajcie kilka obiecujących dzieł i ich autorów. Kolejną porcję omówimy niedługo w trzeciej części cyklu.

W Polsce można być małym

Na początek warto powiedzieć parę słów o specyfice naszego rynku. W Polsce można funkcjonować jako małe studio, chociaż nie jest to łatwe i wymaga sporej determinacji. Nad swoimi grami pracują stosunkowo młodzi i początkujący deweloperzy, jak chociażby twórcy The Mims: Beginning, czy DarkWooda, którzy nie kryją, że w wielu aspektach dopiero przecierają szlaki. Istnieją także firmy niezwykle doświadczone i tworzące gry popularne wśród odbiorców z całego świata. Takie nazwy jak Artifex Mundi czy Wastelands Interactive, może nie dla wszystkich brzmią znajomo, ale reprezentują wysoką jakość i konsekwencję w prowadzeniu interesów od lat.

Podstawowym problemem dla rodzimych autorów są naturalnie pieniądze. „Chałturzymy w reklamie” – śmieje się Jakub Kuć ze studia Acid Wizard, które obecnie tworzy DarkWooda. Trójka producentów radzi sobie, realizując różne kontrakty, a nad grą „pracuje na boku”. Próbą wyjścia z sytuacji jest w tym przypadku serwis Indiegogo, gdzie trwa zbiórka funduszy na projekt. „Takiej gry nie da się zrobić bez pieniędzy” – dodaje Artur Korda, kolejny „kwasowy czarodziej”. Patryk Hamerlak, reprezentant Tabasco Interactive zaznacza, że w Polsce istnieje spora liczba programów i dotacji, chociaż i u nas, i na Zachodzie nie dostaje się ich ot tak (nie udało się to na przykład autorom Race to Mars). Mimo to „są fundusze, które chętnie inwestują w nowe inicjatywy, są spotkania z ludźmi chcącymi ruszyć ze startupem”. „Konkurencja jest duża, pieniądze ograniczone, ale to dobry test na determinację” – dodaje Hamerlak. Innym problemem pozostaje to, o czym sporo mówiło się na festiwalu Digital Dragons: brak odpowiedniej i doświadczonej kadry.

Pozytywnie nastraja za to coraz większa liczba imprez, na których można pokazać mniejsze projekty – festiwali, przeglądów czy game jamów. Jako że w tym tekście chcemy skupić się na grach, wspominamy tylko o Pixel Heaven, które odbędzie się w czerwcu. W ramach tego wydarzenia będzie mieć miejsce panel Indie Basement i rozdanie nagród za najciekawszy tytuł.

Globalna widownia, polski hejt

Wiedźmin sprzedał się w Polsce w niebotycznym nakładzie, bo to znane i cenione u nas uniwersum, poza tym prawie każdy chciał wesprzeć być może największy polski projekt. Małe studia nie mogą liczyć na takie poparcie lokalnej widowni i raczej z definicji kierują swoje często niszowe produkcje do odbiorcy globalnego. Jak to wygląda w liczbach? „Trochę trudno określić szczegółowo ilość graczy z Polski, ale szacujemy, że jest to do 5% grających w nasze gry” – mówi Leszek Lisowski, właściciel i producent z Wastelands Interactive. Znaczna część opisywanych dzisiaj tytułów osiągnęła więc większy sukces za granicą niż nad Wisłą. U nas są one mało znane (lub wcale) i czasami, niestety, odbierane dość chłodno. Bo są niszowe, mniejsze, dwuwymiarowe, inne od mainstreamowych hitów – powodów można upatrywać w różnych źródłach. Kiedy Acid Wizard pokazało zwiastun DarkWooda, większość opinii była pozytywna. Jednak pojawiła się też krytyka. „Jakby nie było, gromy poszły od naszych” – śmieje się Kuć, który wraz z kolegami wylicza, że udział Polaków w ogólnym odzewie stanowił 4% i to właśnie w tym przedziale było najwięcej opinii negatywnych.

„Nastawienie, że to, co polskie, ma większą szansę być crapem albo przynajmniej na pewno okaże się gorsze, jest zwyczajnie głupie – myślę, że potrzeba nam więcej dumy, a bycie antypolskim przestanie być modne” – mówi Patryk Hamerlak z Tabasco Interactive. Producent dodaje: „Niezależnie od tego, jeśli będziemy mogli zrobić dla polskiego gracza coś extra i dać więcej i taniej, to zrobimy to”. Takie podejście cechuje zresztą wszystkich rozmówców, w tym Acid Wizard, któremu od rodaków „oberwało się” za DarkWooda. „My się tym bardzo nie przejęliśmy, co nie znaczy, że zamierzamy odwrócić się plecami do polskiej widowni” – tłumaczy Kuć. Producent dodaje, że „fajnie patrzeć na rodzimy rynek i wydać coś u siebie”. Wniosek jest jeden: przeglądajcie kolejne strony życzliwym okiem, bo polskie znaczy dobre.

Darkwood

Darkwood

BRUCE: The Game

BRUCE: The Game

The Mims Beginning

The Mims Beginning

MouseCraft

MouseCraft

Bonfire

Bonfire

Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część III
Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część III

Przegląd polskich gier powraca z kolejną porcją kreatywności i talentu prosto z kraju nad Wisłą. W trzecim odcinku zajmiemy się twórczością takich studiów jak Artifex Mundi, Wastelands Interactive i Flying Wild Hog.

Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część II
Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część II

W naszym pierwszym przeglądzie gier produkowanych w Polsce zajęliśmy się największymi markami: Wiedźminem czy Dead Island. Nadszedł czas, aby zobaczyć, kto depcze po piętach tym tytułom.

Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część I
Polska siła! Przegląd gier tworzonych nad Wisłą - część I

Polska nie jest może zagłębiem elektronicznej rozrywki, ale w naszym pięknym kraju powstaje całkiem sporo interesujących gier. Rozpoczynamy ich przegląd, na celownik biorąc najpierw te najbardziej znane produkcje.

Komentarze Czytelników (29)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.05.2013 12:17
zanonimizowany737571
3
Pretorianin

Jaka żenada, jak to Polska ehh...

25.05.2013 13:11
odpowiedz
EgonBnody
71
Centurion

Uwielbiam tego typu artykuły ;)

25.05.2013 13:13
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

drawed, idź bykom huśtać jaja, wieśniaku z Zapizdowa.

25.05.2013 13:50
😐
odpowiedz
eiri
6
Legionista

@wladsenty Skąd ta cebulowa nienawiść ? :D Coś czuję grubszy flame war w tym temacie. A tak szczerze poza ostatnią grą to żadna mnie nie zachwyciła. A tytuł artykułu to jakaś porażka...

25.05.2013 13:56
odpowiedz
freeloki
9
Legionista

Ten Bruce trochę mi przypomina Limbo. Może być ciekawie.

25.05.2013 13:59
odpowiedz
Malin_1988
1
Junior

Antypolonizm o którym mówili twórcy gier w artykule jest w naszym kraju jeszcze większy niż antysemityzm, co udawadniają koledzy powyżej. Eiri czy drawed udawadaniają, że faszyzm w Polsce jest silnie zakorzeniony.

25.05.2013 14:02
odpowiedz
Malin_1988
1
Junior

A tak poza tym to cieszę się, że polska branża się prężnie rozwija.

25.05.2013 15:30
odpowiedz
Święty!
116
Konsul

No mówiąc szczerze wygląda to biednie. Co prawda od paru lat praktycznie w ogóle nie gram w tzw. topowe tytuły, ale brak w tym repertuarze jakiejś gry z rzeczywiście wyższej półki to srogi zawód. Same jakieś platformówki 2D, gry logiczne, w dodatku baaardzo indie. Generalnie szału nie ma.

25.05.2013 15:35
odpowiedz
bogus2000
11
Legionista

Święty!
A część pierwszą artykułu czytałeś?

25.05.2013 16:18
😐
odpowiedz
eiri
6
Legionista

@Malin Z czego wyciągnąłeś wniosek o moim rzekomym faszyzmie? Z tego że skrytykowałem jakiegoś bluzgającego "czytelnika" powyżej, z tego że nie lubię casualowych gier (a głównie takie są w tym artykule), czy może z tego jak zwróciłem uwagę, że tytuł artykułu ("polska siła"- o to mi chodzi) brzmi kretyńsko? Proszę nie używaj słów których nie rozumiesz i nie wyciągaj powierzchownych wniosków.

25.05.2013 16:27
odpowiedz
cswthomas93pl
71
Legend

Jak dla mnie nic ciekawego, a szkoda.

25.05.2013 16:29
odpowiedz
abesnai
35
Centurion

Nawiążę do „Nastawienie, że to, co polskie, ma większą szansę być crapem albo przynajmniej na pewno okaże się gorsze, jest zwyczajnie głupie – myślę, że potrzeba nam więcej dumy, a bycie antypolskim przestanie być modne” – mówi Patryk Hamerlak z Tabasco Interactive. Czy to kwestia mody, dyskusyjne. Faktycznie, istnieje pewna tendencja do krytykowania rodzimych produkcji właśnie przez sam fakt miejsca ich powstania. Nie wyolbrzymiałbym jednak tej rzeczonej ludzkiej głupoty a warto byłoby wspomnieć dlaczego tak się dzieje bądź działo (i zapewne dziać będzie). W dużym stopniu i w większości przypadków wpływ ma zapewne mała dojrzałość odbiorców, średnia znajomość branży, zwyczajna chęć oplucia kogoś jadem bądź bezmyślne stadne krakanie. Wiadomo, że rynek jest zróżnicowany, dlatego jest na nim miejsce zarówno dla gier niskobudżetowych jak i droższych produkcji. Naturalnie nie wszyscy "krytycy" starają się zrozumieć prostą zależność między portfelem potencjalnego nabywcy a wkładem producentów i wydawców. Natomiast jeżeli rynek zostaje nasycony produktami tańszymi, robionymi z zaangażowaniem dużo mniejszych zasobów i środków finansowych, produkt końcowy może w stopniu znaczącym odbiegać od określonych oczekiwań. I to powinno być logiczne. Obecnie mamy większe zróżnicowanie jakościowe, gdzie często właśnie tańsze "niszowe produkcje" nie oznaczają wykonania "na odwal się" i zaskakują swoją oryginalnością jak i dbałością o komfort gracza w przeciwieństwie do wielomilionowych gniotów. Nie zawsze jednak przecież tak było, nie zawsze jest lub będzie. Taka specyfika branży, chyba nie ma tak naprawdę konkretnych wyznaczników. Kolejna kwestia to również źle pojęta "duma narodowa", kiedy przykładowo crap bezwzględnie okazuje się być crapem i szkoda wysiłku na jego obronę, nawet komentowanie. Po prostu kupa przybrana w fiołki zawsze będzie śmierdzieć kupą i tyle. Wychodzę z prostego założenia, że nie warto poświęcać czasu na podobne tytuły tylko właśnie przeznaczyć go na bardziej udane i spełniające moje wymagania. Bez względu na kraj pochodzenia, który (tutaj nie ma co się oszukiwać) dla mnie jest sprawą nieco drugorzędną. Może i są ludzie, którzy podchodzą do zagadnienia jak do dyscypliny sportowej na zasadzie "uraaa ! Polska górą !" & "dziaady ! do dupy z Wami i Waszą grą". Warto chyba jednak zawrzeć gram racjonalnego myślenia i rzeczowo, mniej emocjonalnie wyrażać swoje sądy. Natomiast co do wróży-jasnowidzów, dyletantów i pseudo recenzentów wydających jednoznacznie "miarodajną opinię" na podstawie skrawków publikowanego materiału z produkcji, należałoby zachować dystans i podchodzić do nich z rezerwą oraz poczuciem humoru ;)
Reasumując. Jak dla mnie "dobre" nie oznacza tyle co "dobre bo polskie", tylko "dobre to co w rzeczywistości dobre" a już tym lepiej, że polskie :) I za to warto trzymać kciuki, chwalić, również pomagać słowem i czynem.
Pozdrawiam !

25.05.2013 16:32
👍
odpowiedz
eiri
6
Legionista

@absenai Świetnie podsumowałeś temat. Tez pozdrawiam.

25.05.2013 16:34
odpowiedz
beowulf117
57
Dragonslayer

Wypowiedziałbym się ale na szczęście zabronione jest na golu pisanie o polityce,religii itp.
Ludzie nie jątrzcie...
Nie podoba się gra ok, nie podoba się bo Polska gra, no nie za fajnie...
Mi nie przeszkadza z jakiego kraju jest gra, a nawet na nasze patrzę życzliwie( dziwnym jest, żeby nie wspierać swojego rynku tylko kopać dołki pod nim)

25.05.2013 16:49
👍
odpowiedz
mati2109
64
Konsul

z tej części zdecydowanie zainteresowało mnie Darkwood i Bruce - będzie ciekawie :D

25.05.2013 16:54
odpowiedz
kari6i
30
Centurion

Same banały

25.05.2013 17:40
odpowiedz
Benitonater
89
Generał

1 Lipca dowiecie się o nowej dużej grze, nowego studia :)

25.05.2013 18:05
odpowiedz
abesnai
35
Centurion

Eiri, dzięki. Beowulf117, zdrowe podejście.
Tym niemniej byłem niemile zaskoczony "... Acid Wizard, któremu od rodaków „oberwało się” za DarkWooda." Skoro do tego doszło, to wnioskuję, że tego typu "słowa krytyki" wyszły od ludzi starających się na jakiś sobie właściwy sposób stać się opiniotwórczymi. Zdaję sobie sprawę, że tego typu "fachowe opinie" potrafią być zarówno krzywdzące jak i szkodliwe, zwłaszcza wobec produkcji niezależnych. Dodam, że bez względu na "pochodzenie" gry, każda pozycja powinna mieć równe szanse chociażby na samym starcie, pomimo często dużych rozbieżności budżetowych. Co ma natomiast do tego "antypolskość", sam nie wiem ... Głupota przecież jest "dobrem" powszechnym i granic nie zna.
Z przedstawionych tytułów natomiast najbardziej przypadł mi do gustu "Darkwood" i "Bruce". Widzę zresztą, że mimowolnie powielam gusta osób wypowiadających się.

25.05.2013 18:41
odpowiedz
Skiner
30
Centurion

@wladsenty
Bo co bo ma racje? Te gry to totalny nie wypały i same szity... Już Rosja co w studiach tylko chlają wóde mają lepsze gry -.-" A Cechowie stworzyli moda który tak zainteresował graczy że wylazło WarZ i będzie DayZ... A my? Jakieś buble sruble +0. Zero totalne Zero, A to wszystko przez Tuska!!!

25.05.2013 18:45
odpowiedz
Skiner
30
Centurion

Sry za pod post.
1.Czechowie*
2. Jedyne polskie gry do jakich się przyznam to Dead Island i Wiedźmin + Cyberpunk 2077 to mogą być gry warte Tematu na tej stronie. A nie to co ujrzałem powyżej.

25.05.2013 19:22
odpowiedz
zanonimizowany904886
4
Junior

Z tych wszystkich tylko zainteresował mnie DarkWoods, już na tę chwilę kupiłbym tę grę za 20 lub 30 zł.

26.05.2013 12:02
😁
odpowiedz
Oburzony
45
PC Gamer

Rzeczywiście mamy mocnych producentów i kilka marek, (...) czy chociażby Snipera.

LOLWUT?! Angry Birds, Call of Juarez, Anomaly? Po co w ogóle wspominać o "snajperze"...

26.05.2013 12:41
odpowiedz
zanonimizowany737571
3
Pretorianin

SŁABO.

26.05.2013 12:42
odpowiedz
zanonimizowany737571
3
Pretorianin

Tylko ten Wiedzmin trzyma poziom, bo reszta to parodia gier, jak na produkcje indie to też jesteśmy dobrych pare lat do tyłu, LIPA

28.05.2013 15:51
odpowiedz
sinq
6
Junior

Oczekujecie innych wypowiedzi i nastawienia do Polskich produktów od ludzi, którzy na co dzień tylko czytają GW i oglądają TVN? Bez żartów.

01.06.2013 10:53
odpowiedz
raziel88ck
127
Reaver is the Key!

Nic ciekawego tym razem.

02.06.2013 01:54
👍
odpowiedz
HUNK / 16 w magazynku !
2
Legionista

Świetny artykuł , ten temat wybitnie mnie interesuje ! Mam nadzieję , że będziecie jeszcze wielokrotnie go aktualizować :-) Interesuje mnie wszystko co związane z rodzimymi producentami i ich inicjatywami , a najbardziej proces twórczy , czyli wszystkie smaczki na ten temat .

08.06.2013 01:57
odpowiedz
Nolifer
106
The Highest

Darkwood i BRUCE prezentują się póki co poprawnie , ale zobaczymy w jakim kierunku pójdą reszta , nie bardzo mnie interesuję , nie mój typ , gust ..

07.07.2013 11:01
📄
odpowiedz
KarpackieMocne
27
Chorąży

Warszawskie studio Crunching Koalas w dość nowatorski jak na polskie realia sposób podchodzi do procesu tworzenia i testowania swoich tytułów. Ich autorski, otwarty dla wszystkich Beta Program pozwala pobrać i wypróbować wczesne, ale stabilne wersje będących w produkcji gier. Autorzy w zamian proszą o udostępnienie zbioru ogólnych informacji nt. sprzętu, a także o wypełnienie ankiety po przejściu poziomów zawartych w wersjach testowych.

Obecnie twórcy aktywnie rozwijają dwie pozycje. Z uwagi na osobiste preferencje w pierwszej kolejności postanowiłem przyjrzeć się grze WordTrap Dungeon. W zamyśle jest to gra fabularna typu dungeon crawler, przy czym walkę z potworami całkowicie oparto o mechanizm gry słownej typu Scrabble. Na obecnym etapie produkcji wcielamy się w poszukiwacza przygód, który schodzi do pełnych niebezpieczeństw lochów wyposażony jedynie w czarodziejską księgę. Nasz bohater na początku każdego poziomu otwiera inne fragmenty tomu, zawsze mamy więc do dyspozycji inny zestaw ośmiu liter. Składając z nich słowa ciskamy we wrogów magicznymi pociskami o różnej mocy i właściwościach, w zależności od długości słowa.

Pokonane monstra zostawiają za sobą skarby, takie jak napoje leczące czy jednorazowe specjalne litery nadające pociskom specjalne właściwości (trucizna, zamrożenie, wykradanie życia), o ile zostały użyte do ułożenia słowa. Aby było ciekawiej wszystkie starcia toczymy w czasie rzeczywistym, przeciwnicy atakują nas natychmiast po naładowaniu paska aktywności (w deseń Active Time Battle z Final Fantasy VI), więc szybkość myślenia ma kardynalne znaczenie. Taki koncept całkiem słusznie może przywodzić na myśl retro-klasyki, np. serię Dungeon Master, gdzie zaklęcia również rzucało się dobierając odpowiedni typ i kolejność run. W mojej ocenie działa świetnie, pomysł klimatu mrocznych (ale modnych, bo kolorowych!) lochów z logiczno-słownymi łamigłówkami jest świeży i w pełni trafiony.

Pod względem technicznym jak na stadium pre-alpha gra prezentuje się w pełni zadowalająco. Poruszamy się wprawdzie po szynach, nie ma też żadnej muzyki, ale oprawa graficzna i dźwiękowa stoi już na produkcyjnym poziomie. Nie doświadczyłem też ani jednego błędu czy zwiechy, choć wynika to zapewne z braku zdecydowanej większości zawartości - są tylko trzy poziomy i trzy rodzaje wrogów, więc całość można przejść w 10-15 minut.

Na chwilę obecną oficjalna lista atrakcji jakie Crunching Koalas zamierzają zafundować odbiorcom pełnej wersji jest skromna. Znajdziemy na niej m. in. dwa tryby rozgrywki (zapewne fabularne Story i zapewne roguelike/arcade'ową Arenę) czy możliwość układania długich słów ("grammaticaster" - sic!). Żywię nadzieję, że autorzy zdecydują się na dalsze rozbudowanie warstwy merytorycznej, co pozwoliłoby urozmaicić w swoim sednie dość prostą rozgrywkę (np. swobodne przemieszczanie się, system rozwoju postaci, ekwipunek, wytwarzanie przedmiotów, zadania poboczne i NPCe, automapa, pułapki i lamigłówki labiryntowe, możliwość ulepszania księgi pozwalającej na trzymanie większej liczby liter niż bazowe 8; może nawet profesje i alternatywne mechanizmy walki, czy tryby hardcore i multiplayer/coop?). Taką ścieżką obrały wcześniejsze, udane crossovery typu puzzle RPG (np. Puzzle Quest: Challenge of the Warlords, Might & Magic: Clash of Heroes czy Dungeon Hearts), które świetnie sprawdzają się na platformach mobilnych, a na takie poniekąd nastawiają się rodzimi twórcy (Android, a więc smartfony, tablety i ostatni krzyk mody, czyli kontrowersyjna Ouya - gra bierze udział w konkursie Ouya CREATE Game Jam).

Podsumowując - nie da się ukryć, że za WordTrap Dungeon stoi niezależne studio, zaś docelową platformą jest raczej Android, aniżeli PC (chociaż grę napędza Unity 3D, czego efektem ma być pełna kompatybilność z Windows / Mac / Linux). W żaden sposób jednak nie umniejsza to wrażenia, jakie tytuł na mnie zrobił - to było naprawdę mile spędzone pół godziny. Wersji pre-alpha wystawiam 4 gwiazdki na 5, i czekam na obiecaną na lipiec (to teraz!) wersję alpha.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze