Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 6 marca 2012, 11:08

autor: Filip „fsm” Grabski

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Poprzednio w Mass Effect

W dniu światowej premiery Mass Effect 3 streszczamy fabułę dwóch poprzednich części sagi, aby przypomnieć najważniejsze wątki kosmicznej opery od BioWare.

Mass Effect

Znacie komandora Sheparda? Ten facet to żywa legenda. Tak, wiem – wielu twierdzi, że Shepard była kobietą, ale dla spójności tego przypomnienia uznajmy tę postać za nieco niedogolonego twardziela płci bardzo męskiej. Na początku określmy podstawy – ta historia dzieje się w roku 2183, ponad 3 dekady po tym, jak ludzkość trafiła na ruiny pozostawione przez starożytną rasę Protean. Dzięki temu odkryciu nasza rasa zdobyła wiedzę na temat podróżowania z ponadświetlnymi prędkościami i nawiązała kontakt z wieloma inteligentnymi przedstawicielami obcych ras. Wróćmy jednak do Sheparda.

Widmo (Spectre) – wł. Wywiad i Działania Militarno-Obronne; najbardziej elitarny oddział specjalny podlegający tylko Radzie Cytadeli, jego członkowie mogą działać ponad prawem, by osiągać wyznaczone cele.

Poznajemy go tuż przed tym, jak dowodzony przez niego statek SSV Normandia wylądował na terenie kolonii Eden Prime. Misja: odzyskanie niedawno odkrytego nadajnika Protean, a przy okazji jest to test, mający sprawdzić, czy Shepard nadaje się na stanowisko Widma (byłby pierwszym człowiekiem o takim statusie). Po dotarciu na miejsce drużyna spotyka Ashley Williams, żołnierza płci żeńskiej, która informuje ich, że kolonia jest atakowana przez gethów – rasę inteligentnych maszyn. Z czasem wychodzi na jaw, że przewodzi im Saren Artenius, zbuntowane Widmo. Nim Shepardowi udaje się go dopaść, ten odlatuje, pozostawiając nienaruszony nadajnik, który uaktywnia się w obecności komandora, wyświetlając w jego głowie przedziwną wizję, pokazującą Protean wyniszczanych przez potężne maszyny. Ten aspekt jednak musi poczekać. Rada Cytadeli powinna poznać prawdę o jednym ze swoich najbardziej cenionych agentów, słowa Sheparda nie spotykają się z przychylnym przyjęciem galaktycznego gremium: „To niemożliwe!”, „Potrzebujemy dowodów!”

Saren zabija Nihilusa na Eden Prime.

Proteanie – wymarła 50 tysięcy lat temu niezwykle zaawansowana technologicznie rasa, która jako jedyna w tamtym okresie opanowała podróże międzygwiezdne.

Shepard z pomocą swojej nowej drużyny – biotyka Kaidana Alenko, wspomnianej Ashley Williams, a także „nowych”: oficera ochrony na Cytadeli Garrusa Vakariana, krogańskiego najemnika Urdnota Wreksa oraz quariańskiej mechanik Tali’Zorah – zdobywa potrzebne dane. Nagranie, w którym Saren rozmawia o zwycięstwie na Eden Prime z Benezią, potężną biotyczką z rasy asari, okazuje się być wystarczające. W tym miejscu pada po raz pierwszy nazwa Żniwiarzy, ale nie wiadomo co się za nią kryje. Póki co Shepard zostaje pierwszym ludzkim Widmem, a jego nowa misja to dopaść Sarena, zanim ten odnajdzie tajemniczy Kanał (Conduit).

Środkiem do celu jest odszukanie Benezii, ale zanim to następuje, załoga natrafia na jej córkę, dr Liarę T’Soni, potężną biotyczkę i eksperta od rasy Protean, która dołącza do Sheparda. Wzmocniona załoga ląduje na planecie Noveria, gdzie Benezia i Saren przeprowadzają eksperymenty na owadziej rasie raknii. Podczas konfrontacji z Benezią okazuje się, że została ona zindoktrynowana przez Sarena i tak naprawdę nie chciała mu pomagać. Od niej Shepard dowiaduje się, że w genetycznej pamięci raknii jest ukryta lokalizacja Przekaźnika Mu, którego szuka Saren.

ISTOTNY WYBÓR

Pod starciu z Benezią Shepard może zadecydować o losie całej rasy raknii. Jeśli zdecyduje się zachować istoty przy życiu, królowa okazuje mu wdzięczność, a podczas historii przedstawionej w Mass Effect 2 pojawia się mała wzmianka o raknii. Jest wielce prawdopodobne, że rasa ta odegra istotną rolę w trzeciej części sagi.

Benezia próbuje powstrzymać Sheparda.

Shepard wraz z załogą lądują na planecie Feros, zaalarmowani niezwykłą aktywnością gethów. Szybko okazuje się, że działająca na terenie jednej z kolonii firma ExoGeni bada niezwykłą istotę zwaną Torianem, która posiada zdolność kontrolowania umysłów. Saren był tutaj wcześniej i poświęcając jedną ze swoich sojuszniczek, uzyskał od Toriana wiedzę na temat Protean, co z kolei pozwala zrozumieć wizje wywoływane przez nadajnik z Eden Prime w umyśle jego oraz Sheparda. Teraz te informacje posiada również komandor.

ISTOTNY WYBÓR

Podczas pobytu na planecie Virmir dochodzi do spięcia między Wreksem a Shepardem. Kroganin dowiaduje się o rzekomym leku na genofagium, chorobę uniemożliwiającą jego rasie rozmnażanie się, Shepard jednak jest zmuszony podążać za dużo ważniejszym celem - Sarenem. Jeśli podczas kłótni oszczędziliśmy Wreksa, pojawi się w drugiej części gry jako przywódca klanu Urdnot.

Normandia otrzymuje wiadomość z Cytadeli na temat możliwego miejsca pobytu Sarena. Drużyna leci na Virmir, by odkryć tam wielką placówkę rozrodczą, którą Saren wykorzystuje do stworzenia armii krogan. Instalacja musi zostać zniszczona, jednak zanim to następuje, Shepard odkrywa drugie dno działań Sarena. Okazuje się bowiem, że za indoktrynacją arcywroga stoi jego okręt flagowy, Suweren. Niejako „przy okazji” odnaleziony zostaje na na Virmirze kolejny nadajnik Protean, z którym zetknięcie wywołuje u bohatera następną wizję. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli i nawet tak sprawny dowódca jak Shepard nie jest w stanie jej opanować. W trakcie krótkiego spotkania z Sarenem (któremu udaje się uciec) dowódca musi podjąć straszliwą w skutkach decyzję, w wyniku której jeden z członków jego drużyny zostaje na planecie w trakcie detonacji ładunku nuklearnego niszczącego placówkę.

ISTOTNY WYBÓR

Na Virmirze trzeba podjąć drugą ważną decyzję. W wyniku chaosu i rozdzielenia drużyny Shepard musi zadecydować o życiu Kaidana Alenko lub Ashely Williams – przed zniszczeniem placówki czasu wystarczy tylko, by pomoc jednej osobie.

Suweren, potężny statek Sarena, okazuje się być jednym ze Żniwiarzy, posługującym się wszystkimi niczym marionetkami. Przy okazji drużyna poznaje motywy maszyn – co kilkadziesiąt tysięcy lat ma miejsce apogeum cyklu wyniszczania i wszystkie rasy, które opanowały podróże międzygwiezdne, zostają zlikwidowane – właśnie to spotkało Protean w przeszłości.

Wrex na powierzchni Virmiru

Żniwiarze (Starsze Maszyny) – prastara, zaawansowana technologicznie rasa gigantycznych, inteligentnych maszyn, która co 50 tysięcy lat dokonuje eksterminacji na wszystkich żyjących w Galaktyce stworzeniach. Twórcy przekaźników masy i Cytadeli.

Dzięki zdobytym informacjom Liara jest w stanie określić lokalizację Kanału – za pomocą Przekaźnika Mu Normandia udaje się na proteańską planetę Ilos. Tam Shepard i jego towarzysze natrafiają na starą sztuczną inteligencję imieniem Vigil. Dzięki temu spotkaniu dowiadują się, że Cytadela została stworzona przez Żniwiarzy i w istocie jest ogromnym przekaźnikiem masy służącym do natychmiastowej inwazji. Podczas ostatniego cyklu wyniszczenia kilku Proteanom udało się przeżyć i przedostać na Cytadelę celem sabotowania kolejnego nadejścia Żniwiarzy. Saren chce ten proces odwrócić i doprowadzić do zagłady wszystkich w zamian za ocalenie swojego życia i pozycję proroka, „łącznika” między światem organicznym a mechanicznym.

Suweren przyczepiony do Cytadeli

Efekt masy – niedawno odkryte przez ludzkość zjawisko fizyczne z pogranicza grawitacji i elektromagnetyzmu, umożliwiające między innymi podróżowanie z prędkością większą niż prędkość światła przez specjalne przekaźniki.

Shepard przedostaje się na Cytadelę, by ujrzeć przerażający widok: atak Suwerena i ogromnej armii gethów. Jedynym sposobem na przerwanie apokalipsy jest zniszczenie Suwerena i pokonanie Sarena. Olbrzymi Żniwiarz wyprał umysł byłego Widma, którego życie kończy się, gdy znowu staje twarzą w twarz z Shepardem. Skumulowane uderzenie Normandii i wszystkich statków floty niszczy Suwerena. Niestety, zagrożenie ze strony pozostałych Żniwiarzy jest faktem, ale Rada zamiast wspomóc Sheparda w dalszej walce, bagatelizuje sprawę, a opinie publiczną informuje, że Suweren był superzaawansowanym okrętem gethów.

ISTOTNY WYBÓR

Podczas walki z Suwerenem Shepard ma okazję zadecydować o losie Rady Cytadeli, która próbuje wydostać się ze stacji. Jeśli wybierze pomoc, Rada przeżyje, jeden z ludzi (ambasador Udina lub były dowódca Normandii, Anderson) zostanie jej członkiem, a Shepard będzie mógł łatwo odzyskać status Widma na początku ME2. Jeśli Rada zginie, zostanie powołane nowe ciało zarządzające, ale status Widma zostanie przywrócony Shepardowi tylko wtedy, jeśli członkiem nowej Rady zostanie Anderson.

Mass Effect 3

Mass Effect 3

Mass Effect 2

Mass Effect 2

Mass Effect 2: Przybycie

Mass Effect 2: Przybycie

Komentarze Czytelników (43)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.03.2012 13:51
Łoker men
odpowiedz
Łoker men
52
Teamtrheestars

[11]Wiesz chyba jedynym DLC które się tak naprawdę liczy dla wyborów jest overlord jedno z 3 większych DLC handlarz cieni jest bez znaczenia i nie ma tam większego wyboru no chyba że uratowanie przechodnia zaliczasz do wielkich wyborów.Przbycie natomiast jest takim wyjaśnieniem wstępu ME3.A dodatków z pojazdem młot nawet nie skomentuje:).

06.03.2012 13:54
odpowiedz
Owen
100
Tanator

Nie wiem czy przypadkiem jakiegoś znaczenia nie będzie miał Shadow Broker... Ale pewności nie mam.

06.03.2012 13:57
jaro1986
odpowiedz
jaro1986
131
Generał

NewGravedigger -> Ja się z tobą w pełni zgadzam, uważam że to był paskudny ruch ze strony duetu Bioware/EA i dlatego też nie kupuję "trójki" przy premierze której niektórzy tutaj szczają po nogach. Już ilość startowych DLC przeraża - jakieś karabinki, zbroje, skórki i inne pierdolniki, które wprawdzie nie wpływają na fabułę, ale jednoznacznie wskazują, że ktoś tu chce nas wyruchać. Zwłaszcza że są one dołączane nie tylko do pre-orderów, ale jakiś figurek z uniwersum ME (O_o) i innego badziewia. Ale Owen kupił "the arrival" i się cieszy, że za kilkadziesiąt złoty dostał 70 minut gry (i jako jeden z milionów utwierdził dev'ów i marketingowców w przekonaniu, że warto stosować te praktyki), które można na szczęście obejrzeć na YouTube za darmo - polecam ci to rozwiązanie NewGravedigger.

06.03.2012 14:00
zmudix
odpowiedz
zmudix
157
Professor Fate

Shadow Broker może mieć znaczenie co najwyżej romansowe (ja sam po epizodzie z Mirandą "wróciłem" do Liary - jak to głupio brzmi :D), co w sumie wpływa na odbiór całego uniwersum.

06.03.2012 14:07
Taiczo84
odpowiedz
Taiczo84
79
Pretorianin

Czyli DLC ,które warto zagrać dla fabuły to Overlord i Arrival ,a reszta według uznania tak!!??

06.03.2012 14:08
odpowiedz
Owen
100
Tanator

jaro, tak Owen, zarobił kupił i jest zadowolony. Bo widzisz, jaro, świat gier idzie do przodu nie dziękim takim, którzy grają teraz w tytuły sprzed 25 lat i są mega-wymiataczami, bo nie napchali kieszeni wydawcom a tytuł kupili z 1 pln lub za darmochę od kolegi z dyskietki, a takim, którzy chcą kupić produkt nowy. Wracając do przykładu wcześniej podanego - gdyby producenci samochodów mieli rozwijać się dzięki tym, którzy kupują wyłącznie samochody używane, już dawno by zbankrutowali. Tak jak sie nie da namówić zwolennika samochodów używanych do kupna nowego (bo nowego kupują wyłącznie frajerzy - przecież traci na wartości po wyjechaniu z salonu 20%) tak niektórzy nigdy nie kupią DLC czy dodatków typu Shadow of the Death czy Armagedons Blade do HoMMIII... a te dodatki powstały jednak lata przed erą dystrybucji cyfrowej...

06.03.2012 14:14
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
131
spokooj grabarza

no ale błagam Cię, nie porównuj dodatków HOMIII do dzisiejszych DLC.

Przykład z samochodem jak dla mnie również nietrafiony. Gdyby za dodatkową opłatą producent oferował gwarancję albo np. tylne siedzenia (które powinny być integralną częścią samochodu) na bank byś samochodu tej marki nie kupił.

06.03.2012 14:19
odpowiedz
planet killer
83
Konsul

W życiu żadna gra mnie tak nie potrafiła "zjarać" jak seria ME.
Większe emocje niż podczas jazdy kojeką górską!

06.03.2012 14:21
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
95
Wujek Samo Stra

Ja DLC nie przeszedłem, ale ze względu na brak czasu, a nie niechęć do DLC. ;)
Bardzo fajnie napisany artykuł, miło przypomnieć sobie przed premierą pierwszej części to, co się przeszło jakiś czas temu... Od dwójki minęły dwa lata, ale ten czas leci.

06.03.2012 14:27
odpowiedz
Zabimaru
34
Chorąży

Ja kupiłem podstawkę, a z DLC pomogły mi już torrenty :P Nie będę płacił za coś co powinno już być w podstawce (Shadow Broker jest chamsko wycięty z gry!). Szkoda że z 3 zapowiadają się podobne akcje...

06.03.2012 14:46
Łoker men
odpowiedz
Łoker men
52
Teamtrheestars

Powiem to tak warto kupić Handlarza cieni i Overlorda i jeśli mamy kasę Arrival lub poprostu przeczytać poradnik bo tutaj kwestia doinformowania jedynie.

Jeśli chodzi o ważne wybory to jedyne DLC który oferuje 1 wybór to właśnie overlord.

Owen

spoiler start

Nie ponieważ gra i tak podobno nawet jeśli nie ukończyłeś handlarza liara bez twojej pomocy zostaje handlarzem ,ale i tak cerberek rozwala jej baze wiec z jej wpływów raczej nici.

spoiler stop

06.03.2012 14:49
odpowiedz
Rico1985
44
Centurion

No właśnie , od ME3 oczekuję jednej, wyczerpującej wypowiedzi... skąd się wzięli żniwiarze. Mam nadzieje że Bioware nie będzie kazało nam ich tylko zniszczyć

06.03.2012 14:49
odpowiedz
Owen
100
Tanator

Dlaczego mam nieporównywać? Dokładnie ta sama sytuacja, chociaż inne typy gier. Tak samo jak dodatek LoD do D2. Możemy narzekać na cenę, jakość, zawartość dodatku, ale to nadal dodatek. Wersja podstawowa ME2 nie została wykastrowana. Po prostu dopisano ciąg dalszy.

06.03.2012 15:46
odpowiedz
Goomich
102
Konsul

Łoker Men:

spoiler start

Żadne tam nici. Wpakowuje się ze sprzętem do kajuty po Mirandzie i brokeruje z Normandi.
A co do statku, to sama wpakowała go w krążownik Cerberusa.

spoiler stop

06.03.2012 15:53
jaro1986
odpowiedz
jaro1986
131
Generał

Owen -> Twój przykład z samochodem jest debilny. Wiesz dlaczego? Bo pasuje do sytuacji z kolekcjonerką - jedni płacą mniej i dostają grę, inni płacą więcej i dostają bonusowe DLC, figurki, artbooki i inne badziewie. Tutaj natomiast mamy do czynienia z sytuacją "sory gościu, ale jak chcesz poznać całą historię zanim zaczniesz grać w 3 część, to zapłać nam jeszcze trochę". Czyli stosując twój przykład z samochodem - Kupujesz takie auto jakie było dostępne w salonie w chwili premiery, a kiedy po kilku latach wychodzi nowy model i go sobie kupujesz, okazuje się że np. nie możesz go odpalić, bo kluczyki które są do tego niezbędne były sprzedawane z tym poprzednim modelem tylko w najbardziej luksusowej wersji, która ukazała się już po tym, jak ty kupiłeś swoją. Wiem, że to trochę idiotyczny przykład ale mówiąc krótko - DLC wprowadzające jakieś nowe poboczne historie niech sobie wychodzą, ale jeżeli ktoś zmusza mnie do ich zakupu celowo wiążąc jedną część z drugą to już jest przegięcie. Napisałeś, że świat gier idzie do przodu dzięki takim, którzy chcą kupić produkt nowy. Ja kupiłem produkt nowy. I co? Zostałem zmuszony do tego, żeby kupić kolejny. To jest twoim zdaniem przyszłość branży? Dziękuję bardzo...

06.03.2012 16:36
PaVel1224
odpowiedz
PaVel1224
21
Legionista

Zrozum wreszcie, że nikt nikogo do niczego nie zmusza. Bo w końcu nikt nie stoi z pistoletem nad twoją głową i mówi "Kup DLC!" Arrival jest dodatkiem, który miał zachęcić do grania w ME2 do premiery ME3. A że dodali parę ciekawych wątków, które wyjaśnią chociaż trochę zawiły prolog z ME3 to chyba DOBRZE

06.03.2012 16:38
przemas478
odpowiedz
przemas478
102
Senator

Przyda się przypomnienie fabuły przed trójką. Co tu dużo mówić jedna z najlepszych historii w grze komputerowej ;p

06.03.2012 16:38
odpowiedz
Cuntar
22
Chorąży

Poprawka: Atak na pierwszą normandię przeżyła większość załogi, zginął tylko Presley i paru "servicemen" - ciężko mi znaleźć pasujące tłumaczenie - z niższych poziomów.

06.03.2012 17:59
odpowiedz
Imm0rt4L
31
Nightmare

Dziś nastąpił taki dzień w moim życiu kiedy przestałem wierzyć w coś takiego jak wspieranie twórców. Chciałem ich wesprzeć - zamówiłem kolekcjonerską wersję ME3 którą dziś mi przywiózł kurier. Chcę ja włączyć wyskakuje mi że mogę dopiero "9 MARCA o godnie 1:00" - co za sukin... . Premiera 8 ale włączyć można 9 ... . I do tego świetnie bawiący się ludzie z piratebay do których zaraz dołączę bo już pobieram cracka. Żal mi, że ludzi którzy kupili grę są robieni w ch***.

06.03.2012 18:45
Ictius
odpowiedz
Ictius
96
Generał

GRYOnline.pl

Streszczenie fabuły pierwszej części mogę jeszcze zrozumieć, ale do dwójki? Przecież tam fabuła to była porażka. Jakieś latanie i zbieranie członków załogi niczym trener Pokemonów. Jedyny zwrot akcji jako tako trzymający poziom (ten odnośnie Żniwiarzy). W dodatku, z tego co się orientuję, trzeba koniecznie zdobyć tych towarzyszy. Ostatnią dobrą grą od BioWare (naprawdę, naprawdę dobrą) jest Knights of the Old Republic.

06.03.2012 18:49
odpowiedz
zanonimizowany4090
97
Legend

[25] Dowiesz sie, aczkolwiek nie wiem czy bedziesz zachwyconym tym, co uslyszysz. :)

06.03.2012 19:00
<SEBEK>
😍
odpowiedz
<SEBEK>
65
obserwatoR

grałem w ME i ME2 ale w żadnego DLC, wliczając w to oczywiśćie Arivala i co? jak importuję save z dwójki to grę zacznę odrazu bez żadnego wyjaśnienia na ziemi stojąc przed sądem? żadnego połączenia między ME2 a ME3 nie zobaczę? mam nadzieję że mój tok myślenia jest zły bo inaczej się wkurzę. DLC nie powinno wnosić żadnych istotnych zmian do fabuły ale widocznie Bioware ma to w dupie.

07.03.2012 12:08
<Bahamut>
odpowiedz
<Bahamut>
78
Konsul

Niestety kto nie grał w DLC ME2 ten sporo stracił, szczególnie jeśli chodzi o Shadow Brokera i Arrival, z Overlorda też jest jeden smaczek

spoiler start

w misji w akademii biotyków można spotkać tego sawanta co z getami rozmawiał

spoiler stop

Generalnie fabuła w serii nie jest jakaś genialna, jedynka to wypisz wymaluj standardowa gra bioware, dwójka raczej rozłaziła się po boku niźli pchała fabułę do przodu co pokazuje ułomność bioware do robienia sequeli, a trójka generalnie to to samo co jedynka tyle że shits got real, i znów mamy zbieranie sojuszników aby skopać reapersom tyłki,

p.s: fabuła kotora trzyma ten sam poziom co ME,

08.03.2012 18:27
victripius
odpowiedz
victripius
89
Joker

Fabuła zawsze była mocną stroną ME. Mam nadzieję, że trójka przebije do wszystko i dostaniemy naprawdę epickie zakończenie, które faktycznie będzie zależeć od naszych wyborów.

08.03.2012 19:45
xippon
odpowiedz
xippon
39
Chorąży

Bardzo ciekawe streszczenie, a przyznam, że po ograniu dawno ME1 i ME2 pogubiłem się w zawiłościach fabuły.
Przydało by się jeszcze dodanie jak sugeruje wypowiedź wyżej - opisanie "Shadow Broker" DLC.

Świetna robota!

12.03.2012 16:23
Bezi2598
odpowiedz
Bezi2598
97
Legend

Ja bym chciał od bioware, żeby wszystkie dodatki były jak Przebudzenie do dragon age. Jest rozbudowany, długi , nowe umiejętności, nowy wątek fabularny. I takie DLC to ja bym na pewno kupował.

12.03.2012 18:44
odpowiedz
premium422526
3
Junior

Dyskusja rozgorzała na dobre , a nikt ze znających Mass Effect nie zauważył , że autor tekstu popełnił dosyć spory błąd : w Mass Effect ( 1 ) podczas misji na Eden Prime dowódcą SSV Normandia nie był(a) komandor Shepard tylko kapitan Anderson . Życzę autorowi lepszego zapoznawania się z tematem na przyszłość .

Pozdrawiam

12.03.2012 18:45
odpowiedz
zanonimizowany661458
26
Senator

Dokładnie, dopiero po tym jak Shep został widmem Anderson oddał mu statek bo naciskał na niego Udina.

21.03.2012 08:48
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
121
The Highest

Przekaźniki masy i Cytadele przecież zbudowali proteanie , a nie żniwiarze .

13.04.2012 16:30
odpowiedz
Argawen
7
Legionista

Pokazaliście grafikę z Ilos, niby przedstawiającą Protean. To jest błąd. Te postacie to rasa istniejąca przed Proteanami. Jest o tym mowa w trakcie rozmowy Liary z Javikiem( Proteanin z DLC do ME 3) i pewnie w wiki ME. Ale cóż, lepiej po łebkach pisać.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze