Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 10 listopada 2011, 12:46

autor: sathorn

Poprzednio w serii Assassin's Creed

W przededniu premiery Assassin’s Creed: Revelations warto przypomnieć sobie opowieść zaprezentowaną w dotychczasowych odsłonach cyklu autorstwa studia Ubisoft Montreal.

Fabuła serii Assassin’s Creed należy do jednych z najciekawszych, a zarazem najbardziej złożonych, z jakimi mieliśmy przyjemność zapoznać się w ostatnich latach. Skomplikowana, wielowiekowa intryga może jednak skołować nawet najbardziej uważnych obserwatorów. W przededniu premiery Assassin’s Creed: Revelations warto przypomnieć sobie opowieść zaprezentowaną w dotychczasowych odsłonach cyklu autorstwa studia Ubisoft Montreal.

Assassin’s Creed

Historia przedstawiona w Assassin’s Creed prowadzona jest jednocześnie na dwóch płaszczyznach. W pierwszej kolejności gracz poznaje postać żyjącego współcześnie Desmonda Milesa – barmana, porwanego i przetrzymywanego przez pracowników korporacji Abstergo. Dwójka naukowców – Warren Vidic i Lucy Stillman – podłącza bohatera do urządzenia zwanego Animusem. Zastosowana w nim najnowsza technologia pozwala użytkownikowi na realistyczne przeżywanie wspomnień swoich przodków. Desmond nie został wybrany przypadkiem. Jego przodkiem jest żyjący w XII wieku członek stowarzyszenia asasynów – Syryjczyk Altair Ibn-La'Ahad. Stowarzyszenia – dodajmy – tajnego, związanego wielowiekowym konfliktem z zakonem templariuszy, których współczesnym ramieniem jest wspomniana korporacja Abstergo. Firma pragnie zdobyć wiedzę o lokalizacji Fragmentów Edenu – starożytnych artefaktów o potężnej mocy. Wiadome jest, że ich położenie znane było Altairowi, w związku z tym Vidic wraz z Lucy zmuszają Desmonda do użycia Animusa w celu pozyskania niezbędnych informacji.

Urządzenie „przenosi” bohatera na tereny Palestyny dwunastego wieku, a więc w okres, gdy Europejczycy za sprawą krucjat przejęli kontrolę nad Ziemią Świętą. Obserwuje on Altaira, który jest w trakcie wykonywania niezwykle istotnej misji. Musi odzyskać Fragment Edenu ze Świątyni Salomona z pomocą dwóch innych asasynów – Malika i jego brata. Na drodze do celu pojawiają się jednak komplikacje w postaci wielkiego mistrza zakonu templariuszy – Roberta de Sable’a. W pogoni za artefaktem Altair łamie kredo, m.in. zabijając niewinnych, a następnie próbuje pokonać de Sable’a, niestety z mizernym skutkiem. Brat Malika ginie, a on sam zostaje okaleczony. Altair ucieka, wraca jednak pokonany i upokorzony do mistrza asasynów – Al Mualima. Podczas rozmowy z nim pojawia się Malik, któremu udało się odzyskać Jabłko Edenu. Obwinia on naszego protagonistę o trudności podczas misji. Mentor degraduje Altaira do rangi pospolitego nowicjusza jako okrytego hańbą.

Trzynastowieczny asasyn otrzymuje jednak od swego zwierzchnika szansę na odkupienie przewinień. Dostaje bowiem zlecenie dokonania szeregu zabójstw na terenie Ziemi Świętej – niezbędnych do przywrócenia pokoju na okupowanych przez Europejczyków terenach. Każdy z jego celów powiązany jest z templariuszami, którzy planują stworzenie na tym obszarze własnego państwa, niezależnego od monarchów, którzy zorganizowali krucjatę. Ostatecznie Altairowi udaje się zlikiwodwać wszystkie cele. Ostatnim z nich jest sam Robert de Sable, który ginie podczas walki przed obliczem Ryszarda Lwie Serce, którego wielki mistrz zakonu templariuszy próbował wykorzystać do własnych celów. De Sable przed śmiercią zdradza swoją ostatnią tajemnicę. Al Mualim, mistrz asasynów, skrycie jest także templariuszem.

Po powrocie do Masjafu Altair konfrontuje te rewelacje z dawnym mentorem, który użył go do pozbycia się potencjalnych wewnętrznych wrogów w zakonie templariuszy. Wychodzi na jaw, że Al Mualim pragnął zachować bezwzględne władztwo nad Jabłkiem Edenu, które dostarczył mu Malik na początku gry. Artefakt ten ma moc kreowania niezwykłych iluzji, którymi posługiwano się do oszukiwania ludzi, w tworzeniu takich mitycznych wydarzeń jak plagi egipskie, przejście Mojżesza przez Morze Czerwone czy rzekoma obecność greckich bogów podczas wojny trojańskiej. Ostatecznym zamiarem Al Mualima jest użycie artefaktu do ogłupienia całej ludzkości i położenie kresu niekończącym się krwawym konfliktom. Altairowi udaje się po trudnej walce przejrzeć iluzje tworzone przez Jabłko Edenu i ostatecznie zabić mistrza. Wyjęty z jego martwych rąk artefakt aktywuje się i wyświetla mapę globu z zaznaczonymi punktami, w których znajdują się pozostałe Fragmenty Edenu.

W tym momencie Desmond zostaje odłączony od Animusa – jego praca dla templariuszy dobiegła końca, a on jako zbędny przeznaczony jest do eksterminacji. Na szczęście Lucy Stillman ratuje go przed śmiercią z rąk Abstergo, dając mu również do zrozumienia, że jest asasynem. Bohater zdaje sobie także sprawę, że doświadcza „Efektu Krwawienia”. W wyniku zbyt długiego używania Animusa jego odczucie rzeczywistości zostaje zaburzone czy może raczej rozszerzone o elementy niewidoczne dla zwykłych śmiertelników. Dzięki temu zjawisku Desmond zauważa dziwne wiadomości, sugerujące nadejście końca świata, zostawione w jego pokoju w laboratorium przez poprzedniego lokatora znanego jedynie jako Obiekt 16. Mowa w nich również o satelicie, którego Abstergo planuje wystrzelić 21 grudnia 2012 roku, by dzięki jego mocy na zawsze przerwać wszelkie konflikty zbrojne. Tym kończy się pierwsze Assassin’s Creed.