Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 3 czerwca 2011, 16:37

autor: Filip „fsm” Grabski

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Wzloty i upadki targów E3

Nasza trzyosobowa ekipa jest już w drodze do Los Angeles, zanim jednak rozpoczną się tegoroczne targi wspominamy historię tej niezwykle ważnej dla graczy imprezy.

Współczesne targi wywodzą się ze średniowiecznej Europy i tradycji wystawiania w większych ośrodkach miejskich swoich towarów przez chcących zareklamować się kupców. Gdy spojrzeć na to zjawisko dzisiaj – dzieje się dokładnie to samo. Wystawcy, producenci i handlarze z całego świata pragną zaprezentować swoje wyroby jak największej liczbie potencjalnych klientów. Gry komputerowe jako towar rządzą się takimi samymi prawami – też potrzebują swoich targów. Odbywające się od 16 lat w USA (najczęściej w Los Angeles) Electronic Entertainment Expo to nieoficjalny król tego typu imprez.

 

Zapraszam do zapoznania się z krótką historią E3. Oto chronologiczny przegląd najważniejszych premier i wydarzeń, jakie miały miejsce na tych targach od 1995 roku.

Electronic Entertainment Expo – złota era (1995-2006)

Pierwsza impreza pod szyldem E3 odbyła się w 1995 roku i od razu stało się jasne, że będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń w corocznym branżowym kalendarzu. Z istotniejszych rzeczy, jakie miały miejsce na dziewiczych E3, należy wymienić brzemienne w skutki wejście Sony na rynek gier (premiera konsoli PlayStation), zapowiedź nowego sprzętu do grania od Ninendo (Ultra 64), a także pierwsze pokazy Virtua Fightera czy Ridge Racera.

Rok później wystawców i premier było odpowiednio więcej – Nintendo zaprezentowało zapowiadaną przed rokiem konsolę (ale już pod nazwą Nintendo 64) wraz z grą Super Mario 64. Jeśli chodzi o gry, to właśnie w 1996 roku przedstawiono światu Tomb Raidera, Resident Evil, Tekkena 2 w wersji na PlayStation czy Crasha Bandicoota. Wtedy także świat miał okazję po raz pierwszy ujrzeć w akcji StarCrafta, silnik Unreal Engine oraz film zapowiadający siódmą odsłonę Final Fantasy. Z perspektywy czasu możemy ocenić, jak istotne były to dla branży momenty.

2005 rok – młody Łosiu w towarzystwie jeszcze młodszych hostess.

Na kolejne dwa lata E3 przeniesiono do Atlanty, nie oznaczało to jednak spadku rangi imprezy. W 1997 roku na targach pojawiły się takie tuzy jak Half-Life, Unreal, Prey (w swoim pierwotnym, już zapomnianym wcieleniu), Quake II oraz Metal Gear Solid. Rok później Half-Life zawitało jako produkt niemal ukończony, gracze konsolowi po raz pierwszy ujrzeli Legend of Zelda: The Ocarina of Time, a wszyscy uwierzyli, że prezentowany podczas imprezy Duke Nukem Forever rzeczywiście już niedługo wyjdzie.

Po powrocie do Los Angeles Electronic Entertainment Expo przez trzy kolejne lata było miejscem debiutów kolejnych sprzętów do grania – w 1999 roku pojawiła się pierwsza konsola szóstej generacji – Sega Dreamcast, rok później gracze oszaleli na punkcie PlayStation 2 (oraz sequela Metal Gear Solid), a na początku XXI wieku ujawniono konsole GameCube i Xbox. Wraz z wypuszczeniem swego sprzętu Microsoft przedstawił pokaźny katalog tytułów: Halo, Medal of Honor, Oddworld: Munch's Oddysee, Project Gotham Racing czy Enclave. Nintendo nie było gorsze (m.in. Super Smash Bros. Melee, Luigi's Mansion oraz Eternal Darkness: Sanity's Requiem).

E3 były kiedyś naprawdę widowiskową imprezą.

Rok 2002 to dalszy ciąg rozrastania się imprezy (choć Sega nie istniała już jako twórca konsol, to przecież jej miejsce niejako zajął Microsoft). Gigant z Redmond ujawnił usługę Xbox Live oraz zademonstrował u siebie kilka zacnych tytułów (Splinter Cell, Ninja Gaiden czy Unreal Championship). Nintendo kontynuowało ekspansję: na E3 pokazało kolejne części The Legend of Zelda, Resident Evil czy Raymana, zaproponowało światu pierwszy istotny bezprzewodowy kontroler, na którym grano w Super Mario Sunshine, firma wspierała także konsolkę Game Boy Advance. Gracze pecetowi zapamiętają tę imprezę przede wszystkim jako moment zapowiedzenia trzeciego Dooma (a Johnowi Carmackowi towarzyszył wówczas Trent Reznor, który wtedy jeszcze zajmował się muzyką i dźwiękiem do gry).

Rok później impreza należała do Half-Life 2 i fantastycznej prezentacji możliwości nowego silnika Source. Prócz tego pokazano drugą część The Sims, sequel Halo, Sony wspomniało o nowej przenośnej konsoli (PSP), a wszyscy zaczęli mówić o rosnącej roli gier MMORPG na rynku (bardzo trafna prognoza, wszak czasy World of Warcraft miały dopiero nadejść). Rok 2004 był ostatnim, w którym skupiono się na konsolach szóstej generacji – Sony zapowiedziało następcę PS2 na przyszły rok, przedstawiło również dwie konsole przenośne – wspomniane PSP oraz Nintendo DS. W tym samym czasie miał miejsce pokaz wciąż dobrze trzymającego się Unreal Engine 3.

Ostatnie dwa lata pierwszej „ery” Electronic Entertainment Expo (które od 2005 roku są transmitowane na żywo w telewizyjnej sieci G4) to bardzo ważne chwile: debiuty trzech konsol nowej generacji. Microsoft pokazał Xboksa 360 (razem z Alanem Wakiem, który miał premierę dopiero 5 lat później – w 2010 roku), Sony zaprezentowało PlayStation 3, a Nintendo chwaliło się konsolą Revolution (później nazwaną Wii). Wraz z nowym sprzętem nastąpił wysyp mniej lub bardziej istotnych gier, a konferencje prasowe gigantów branży zmieniły się coś w rodzaju „wydarzenia wewnątrz wydarzenia”.

Przez 12 lat targi rocznie przyciągały mnóstwo odwiedzających z całego świata – w 2005 roku było ich aż 70 tysięcy (najwięcej w historii). Wszystko jednak miało się zmienić.

Łosiu - wysłannik redakcji na E3 w latach 2005-2007

Tak się jakoś szczęśliwie złożyło, że jako jedyna osoba w obecnym składzie redakcyjnym uczestniczyłem w dwóch kolejnych targach w latach 2005 i 2006, czyli patrząc z perspektywy czasu, w zasadzie najznakomitszych odsłonach tej imprezy. Nie ma co ukrywać, że stanowiło to nie lada przeżycie. Na kilka dni przeniosłem się z szarej Polski w samo centrum światowej growej rozrywki. Setki gapiów, przedstawicieli prasy, seksowne booth babes beż żadnej tam cenzury i ugrzecznienia. Był to jeszcze czas, kiedy nikt z wydawców nie żałował środków na wszelkiej maści gadżety czy koszulki, stoiska stanowiły niekiedy małe arcydzieła aranżu, a przede wszystkim faktycznie ujawniano na E3 nowe produkty, a nie tylko dawkowano informacje o tych dawno zapowiedzianych, jak ma to miejsce teraz. Na dodatek to właśnie podczas tych dwóch imprez Microsoft, Sony i Nintendo pochwaliło się swoimi nowymi konsolami, odpowiednio Xboksem 360, PlayStation 3 i Wii. Co tu dużo mówić, wspomnienia zostaną na całe życie.

Rok później, niestety, nie było już tak wesoło i E3, w którym uczestniczyłem w 2007, stanowiło tylko blade wspomnienie tego z lat 2005 i 2006. Całą imprezę zorganizowano w licznych hotelach rozbitych po LA i jakiejś tam hali wystawowej, do której cyklicznie kursował autobus, wprowadzono liczne ograniczenia związane z wyglądem stoisk, a nawet praktycznie wyeliminowano legendarne booth babes. Impreza okazała się organizacyjnym chaosem i medialną klapą – do historii przejdzie chyba jako ta najgorsza ze wszystkich. Doszło nawet to tego, że jeden z wydawców zorganizował na własną rękę symboliczny pogrzeb dawnego E3 i paradoksalnie to on okazał się sukcesem i to właśnie na nim zjawiło się najwięcej dziennikarzy i gapiów. Na dodatek to na nim bawiliśmy się najlepiej.