Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 17 lutego 2011, 12:06

autor: PaprikaCorpse

Casuale zalewają świat - relacja z Casual Connect cz. 1

Wybraliśmy się do Hamburga na Casual Connect, najbardziej znaną ogólnoświatową konferencję, dedykowaną grom społecznościowym i casualowym.

Wybraliśmy się do Hamburga na Casual Connect, najbardziej znaną ogólnoświatową konferencję, dedykowaną grom społecznościowym i casualowym. Wydarzenie to trzy razy do roku zrzesza utalentowanych i doświadczonych ekspertów, wydawców oraz deweloperów tworzących produkcje przeglądarkowe i tytuły na urządzenia mobilne. Poza tym Casual Connect to doskonała okazja do zdobycia wiedzy o przemyśle, który bawi ponad 300 milionów ludzi każdego miesiąca! Organizacją imprezy zajmuje się Casual Games Association, wiodące stowarzyszenie deweloperów gier z gatunku casual.

Jakie wnioski nasuwają się w kilka dni po zakończeniu konferencji? W tradycyjnej pięciostopniowej skali imprezę oceniamy zdecydowanie na pięć! Nie tylko zacieśniliśmy relacjez naszymi dotychczasowymi partnerami (m.in. BigPoint, Gameforge, Frogster, XS Software), ale nawiązaliśmy też liczne kontakty, dzięki którym na darmowe.gry-online.pl na bieżąco będą pojawiać się najlepsze darmowe produkcje w naszym ojczystym języku.

Rynek gier online w liczbach

Jeszcze w 2007 roku rynek gier online wart był „zaledwie” 4 miliardy USD, co według Strategy Analytics (przyjmując 25% wzrost roczny) miało przynieść prawie 12 miliardów USD w roku 2011. Na przekór analitykom i ku uciesze wydawców przemysł ten osiągnął już okrągłą sumę 15 miliardów dolarów! A to dopiero początek. Z coraz większą dostępnością do Internetu i rosnącą liczbą telefonów komórkowych w krajach rozwijających się, szczególnie w regionach BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) i CIVETS (Kolumbia, Indonezja, Wietnam, Egipt, Turcja, Afryka Południowa), prognozy na najbliższe lata prezentują się nad wyraz optymistycznie.

Wielkość rynku online w miliardach dolarów. Źródło: LCM Research.

Konferencja Casual Connect w Hamburgu. Dzień pierwszy

Dominacja Niemiec na rynku europejskim – darmowe MMO firm Gameforge 4d i BigPoint biją rekordy popularności. Amerykańska Zynga stawia na innowacje i niepodzielnie króluje na Facebooku.

Niemcy mają nie tylko największą bazę graczy. Nie od dziś wiadomo, że przodują też jako deweloperzy. Kiedy wszyscy inni ruszyli z impetem w kierunku gier społecznościowych, trzon niemieckich firm konsekwentnie tworzy gry tradycyjne, a ich produkcje MMO dostępne z poziomu przeglądarki niezmiennie odnoszą sukcesy. Jednak dopiero w minionym roku Niemcy doczekały się palmy pierwszeństwa w sprzedaży gier na wszystkie dostępne platformy, deklasując prowadzące do tej pory Wielką Brytanię i Francję. Całościowa sprzedaż gier w tym kraju w 2010 roku wyniosła 4,9 miliardy euro, co stanowi 33% więcej niż w roku 2009! Obecnie niemieccy gracze MMO i casualowi stanową już 2/5 użytkowników Internetu. Co ciekawe, aż połowa tamtejszych graczy pecetowych bawi się przy tytułach F2P (Free-to-play – darmowe gry z modelem mikropłatności), preferując szczególnie pozycje strategiczne i RPG. Nie dziwi zatem trend przechodzenia tradycyjnej szkoły wydawców konsolowych i pecetowych z gier w trybie offline na produkcje online.