Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 11 sierpnia 2010, 11:29

autor: Olek

Rozmawiamy z autorem książki „Cyfrowe marzenia”

Dlaczego współczesne gry nie mają fabuły, pecety odchodzą do lamusa, a branżą rządzi Wii – rozmowa z Piotrem Mańkowskim, autorem książki „Cyfrowe marzenia. Historia gier komputerowych i wideo”.

W tym tygodniu na półkach księgarń debiutuje książka Piotra Mańkowskiego „Cyfrowe marzenia. Historia gier komputerowych i wideo”. Redaktor nieistniejących już magazynów Secret Service oraz Reset pokusił się o próbę napisania zwartej, odkrywczej i jednocześnie przystępnej dla czytelników historii branży, z którą czuje się mocno związany jako gracz z blisko 30-letnim stażem. Z okazji premiery mieliśmy możliwość porozmawiania z nim o jego książce oraz o tym, co najbardziej fascynuje go w grach.

Aleksander Kaczmarek: W środę (11 sierpnia) do księgarń trafi książka „Cyfrowe marzenia. Historia gier komputerowych i wideo” . Skąd wziął się pomysł na tę publikację?

Piotr Mańkowski: W 2006 roku pisałem felietony dla miesięcznika „Premiery” poświęcone grom komputerowym. Wspominałem w nich lata 80. ubiegłego wieku, Maniac Mansion, Jet Set Willy i inne tytuły. Pisząc te teksty, poczułem chęć zgłębienia materii, o której w Polsce tak na dobrą sprawę niewiele wiadomo. Większość dzisiejszych 30-latków poza tym, że grała w te gry, nie ma pojęcia, kto je zrobił, jakie firmy za tym stały, kto dał na to pieniądze. W latach 80. nikt się tym nie interesował. Z kolei dekadę później brakowało faktografii. Dzisiaj są wreszcie możliwości, by poznać historię gier. Pomysł na książkę narodził się więc z ciekawości. Ja sam podczas pisania dowiedziałem się o wielu faktach, o których wcześniej nie miałem pojęcia.

Do kogo adresowana jest ta książka? Czy mający po kilkanaście lat gracze będą zainteresowani poznaniem historii branży i tytułów, w które być może grywali ich rodzice?

Zacznijmy od tego, że w Polsce nie wydano dotąd podobnej książki i chociażby z tego powodu nikt nie wie, z jakim odzewem się ona spotka oraz kto ją będzie czytał. Mogę tylko domniemywać, że głównym odbiorcą będzie pokolenie dzisiejszych 30-latków, którzy być może grywają już tylko okazjonalnie, ale zachowali sentyment do starych tytułów. Moim zdaniem potencjalny krąg odbiorców tej książki jest szeroki, pozostaje tylko pytanie, ile z tych osób zdecyduje się ją kupić. Mam nadzieję, że odpowiednio dużo, żeby poszedł sygnał, że w Polsce warto pisać książki o grach.

Piotr Mańkowski (ur. 1973) większą część dzieciństwa spędził w wirtualnych światach gier komputerowych i prowadzonym przez Jacka Ciesielskiego klubie gier planszowych, a wczesną młodość – w ciemnej sali warszawskiego kina „Iluzjon”. Studiował matematykę i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie obronił pracę magisterską na temat horroru w mass mediach XX wieku. W latach 1993-2001 był redaktorem i współpracownikiem kilku magazynów o grach komputerowych, a po odpracowanych przy monitorze godzinach, bywalcem DKF-ów. Przez osiem lat recenzował filmy, między innymi w „Nowej Fantastyce”, „Dzienniku”, „Wprost” i „Filmie”. Działał także jako dyrektor artystyczny festiwalu filmów grozy. Był też współautorem pierwszej w Polsce książkowej publikacji na temat gier – „Biblii komputerowego gracza”. Obecnie, mimo okazjonalnych protestów żony, nadal gra na pececie, Xboksie 360 i PlayStation 3.

Na samym wstępie książki piszesz o jednym z pierwszych salonów z grami, który umiejscowiony był w korytarzach Dworca Centralnego w Warszawie. Jak naprawdę wyglądały Twoje początki jako gracza?

Urodziłem się na warszawskim Dzikim Zachodzie, blisko Dworca Centralnego, który w latach 80. był kolebką automatów. Działały na nim trzy lub cztery salony gier. W wieku 10 lat chodziłem pograć niemal w każdą sobotę. Miałem też to szczęście, że na moim piętrze budynku mieszkało dwóch nietuzinkowych kolegów. Mama jednego z nich jest reżyserką filmową i często wyjeżdżała za granicę. W Niemczech kupiła niedostępny wówczas dla przeciętnego Polaka 8-bitowy komputer Commodore C-64 wraz z kolorowym monitorem. To była Gwiazdka 1984 roku, kompletna nowość w Polsce! Rodzice drugiego kolegi bywali często we Francji i sprezentowali mu Amstrada CPC-464. Ja z kolei miałem Atari 800XL. Często przychodziliśmy do siebie i wspólnie graliśmy, a ja jeszcze od czasu do czasu u ojca w pracy mogłem pograć na ZX Spectrum. Gdy dzisiaj o tym pomyślę, dociera do mnie, jak wielkie miałem szczęście. Byłem aktywnym świadkiem narodzin gier komputerowych.

Sporo miejsca w książce zajmują opisy starych gier. Jakie wrażenie robią one dzisiaj, po upływie dwudziestu i więcej lat?

Praktycznie wszystkie gry z lat 80., o których wspominam w książce, uruchomiłem korzystając z emulatorów. W większości byłem nimi bardzo zaskoczony. Spodziewałem się, że wrażenia mogą być takie jak przy oglądaniu filmów niemych, śmieszących grą aktorską i konwencją, która kompletnie nie pasuje do oczekiwań współczesnych widzów. Tymczasem gry, którym poświęciłem najwięcej miejsca w książce, typu Tir na Nog, Movie, Skool Daze czy Defender of The Crown, wydały mi się mniej archaiczne niż się spodziewałem. Odnalazłem w nich pomysły, które do dzisiaj stanowią podstawę wielu gier.

Komentarze Czytelników (33)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.08.2010 13:12
odpowiedz
zanonimizowany47980
118
Generał

Zacznijmy od tego, że w Polsce nie wydano dotąd podobnej książki i chociażby z tego powodu nikt nie wie, z jakim odzewem się ona spotka oraz kto ją będzie czytał.

Myślę, że za podobną książkę można uznać "Dawno temu w grach" B. Kluski. Skupia się on głównie na bardzo starych tytułach, ale tematyka jest podobna. Jeśli ktoś nie czytał to polecam. A "Cyfrowe marzenia" zaraz sobie zamówię. :)

11.08.2010 13:19
👍
odpowiedz
Ezio18
40
Centurion

Bardzo ciekawy pomysł. respect

11.08.2010 13:37
odpowiedz
znawcaRPG
0
Centurion

Bardzo dobry wywiad.

11.08.2010 13:43
davis
odpowiedz
davis
179

To kiedy można się spodziewać konkursu z książką do wygrania?

11.08.2010 13:57
DogGhost
odpowiedz
DogGhost
124
The Way of The Samurai

Dla zainteresowanych: cena książki 36zł, 376 stron. Z chęcią bym ją przeczytał, ale jak dla mnie to trochę za dużo. Pojawia się właśnie pytanie czy młodzi gracze mając do wyboru zakup jakiejś gry za te prawie 40zł czy książke wybiorą tą drugą opcję. Obawiam się niestety, że sprzedaż będzie niezadowalająca. Osobiście poczekam aż pojawi się w jakichś sklepach z tanią książką. Chyba faktycznie cała nadzieja w starszym pokoleniu graczy.

11.08.2010 14:47
victripius
odpowiedz
victripius
89
Joker

Może przeczytam książkę. Fajny wywiad, można dowiedziec się wielu ciekawych rzeczy :)

11.08.2010 15:38
PSXFAN
😃
odpowiedz
PSXFAN
67
Last Samurai
Image

Najlepiej wydane 36zł jeśli chodzi o gry

Przedewszystkim tekst,tekst... są małe czarnobiałe obrazki ale bite 360 stron o ciekawostkach i histori branży

11.08.2010 16:07
👍
odpowiedz
MJ9
2
Junior

Książka jest bardzo interesująca i niesamowicie wciągająca. Przeczytałem 100 stron ponad i nie mogę się oderwać. Cena 36 zł za książke to nie dużo. Stron też nie jest za dużo jak na opis całej historii gier. Szczerze 10/10.

11.08.2010 16:38
odpowiedz
zanonimizowany656413
16
Generał

że niby na pc tylko crpg trzyma się mocno??? to pograj w rts-a na konsoli cwaniaku...

11.08.2010 16:48
Kreek
😃
odpowiedz
Kreek
65
Senator

cholera, trzeba będzie kupić:)

11.08.2010 19:41
GaidenNinja
odpowiedz
GaidenNinja
5
Generał

Jak znajdę na allegro jakiegoś gościa który ma tą książke i piknik na skraju drogi, to nie ma co, uzupełniam domową biblioteczkę o 2 tytuły :)

11.08.2010 20:57
odpowiedz
Likfidator
106
Senator

Takie filmy jak Dzika banda czy Dawno temu na Dzikim Zachodzie mają ponad 40 lat, a ogląda się je z taką samą przyjemnością jak wiele lat wcześniej. Z grami jest inaczej. Można mieć do nich sentyment, można je szanować, ale powiedzmy sobie uczciwie – nawet najlepsze gry z lat 80. nie dają dzisiaj odbiorcom tej samej przyjemności z zabawy co te produkowane współcześnie.

Z tym stwierdzeniem kompletnie się nie zgadzam. Skoro mówimy o najlepszych tytułach z lat 80, to znalezienie przynajmniej kilkunastu tytułów które wciągną dzisiejszego gracza to żaden problem. Wystarczy tylko wspomnieć o Super Mario Bros 1 i 3, Contra, Duck Hunt, Metroid czy innych gier z NESa. Gdyby było inaczej, to Nintendo nie tworzyłoby Virtual Console, gdzie można kupić gry sprzed 20 lat.

Moim zdaniem autor ma bardzo ograniczoną wiedzę o świecie gier video. Sam fakt, że traktuje Nintendo jako casual jest wręcz niegodny osoby, która kiedyś tworzyła teksty na łamach naszych kultowych czasopism.
Drogi autorze, zdajesz sobie sprawę z tego, że na Wii wyszła taka gra jak Mega Man 9? Gra, której nie tylko gameplay, ale również oprawa audiowizualna jest do bólu oldschoolowa? Tak, grafika jest stylizowana na tę z konsoli NES, a co za tym idzie uboga paleta kolorów i prosty pixel-art. Wbrew Twoim tezom o wyższości nowych gier, Mega Man 9 został ciepło przyjęty przez fanów serii. Na Wii wyszło sporo świetnych gier, przy których hity z X360 i PS3 są wręcz do bóli casualowe. Zresztą dyskusja na ten temat mija się z celem, bo poza oglądaniem Wii Sports w markecie albo na Youtube autor książki kontaktu z Wii nie miał.

To było o latach 80, a jak wkraczamy w piękny świat gier z lat 90, to już obecne hity nie mają żadnych szans. Pewnie, że mógłbym pisać o konsoli SNES, na którą, moim zdaniem, powstały najlepsze konsolowe gry wszech czasów, ale autor znów poczuje się zagubiony, bo dla niego Nintendo to obcy świat. No ale mamy gry na PC i Amigę z tamtego okresu. Jeśli autor powie, że obecne gry są lepsze niż biblioteka PC i Amigi z lat 90, to jedyną moją reakcją może być szyderczy śmiech.
Pewnie, że graficznie stare gry ustępują nowym i to znacznie, ale złożoność starych gier jest wręcz nieosiągalna przez nowe produkcje. Co kilka lat wracam do takich gier jak pierwsze odsłony serii X-COM, czy Master of Orion 2 i z nimi jest tak jak z winem im są starsze tym lepiej smakują.

Książki kupować nie zamierzam. Specyfikę polskiego rynku znam aż zbyt dobrze i mogę podsumować to tylko w taki sposób, że szkoda czasu i pieniędzy aby tworzyć gry tylko dla Polaków. Zaś jeśli chodzi o rynek gier w ogólności, to pewnie mam lepsze wyobrażenie o nim niż autor. Mimo, że nie zaczynałem w czasach 8-bitowców, ale z racji wieku od PC z 386, ale przez lata grałem w wiele starych gier ze starych komputerów/konsol, a także wiem wiele o starych platformach sprzętowych, ich możliwościach, wadach i ograniczeniach. Poza tym jestem programistą piszącym gry, więc muszę być na bieżąco z trendami jakie panują na świecie.

11.08.2010 21:27
😊
odpowiedz
djsoundtronic
104
Konsul

Mają to na allegro. Kupione, czekam na przesyłkę. Szkoda że nie wyszła dwa lata temu gdy pisałem licencjat o grach :)

11.08.2010 21:31
xanat0s
odpowiedz
xanat0s
183
Wind of Change

Zupełnie zapomniałem o tej książce, muszę się jutro wybrać do EMPiKu i kupić - 36 zł za książkę to grosze, więc grzechem byłoby nie kupić, zwłaszcza, że tematyka bliska mojemu sercu :)

11.08.2010 21:47
odpowiedz
Prestidigitator
55
Konsul

Ach to ten Micz ktory zastapil Martineza jak ja go wtedy nie lubilem ;) a poniewaz nikogo to nie interesuje to powiem tez druga niewarta uwagi ciekawostke ze ksiazki raczej nie kupie :(

11.08.2010 22:23
odpowiedz
zanonimizowany169157
47
Generał

kolejny krok amerykanizacji Polski - ksiazki o bzdurach. Chociaz jesli to ma szanse podniesc statystyke bibliografii mlodziezy to faktycznie szczytny cel.

11.08.2010 22:45
odpowiedz
BioOrc
17
Pretorianin

Czemu o bzdurach? W Polsce jest wiele osób grających w gry komputerowe... to chyba nic złego zgłębić nieco temat, poznać tworzenie gier z poziomu ich historii i zgłębić proces ich produkcji.

11.08.2010 23:00
Cisek
odpowiedz
Cisek
92
Konsul

Mam nadzieję, że spoiler w powyższym wywiadzie o samobójstwie w jednej z gier tyczy się jakiegoś mało znanego tytułu, a nie blockbustera, w który część osob jeszcze np. nie grała :-/.

12.08.2010 03:24
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@Likfidator
Zapomniałeś jeszcze dołączyć CV do posta... :P

12.08.2010 09:50
Tomal_P
odpowiedz
Tomal_P
95
Legend

Chyba sobie ją kupie.

12.08.2010 11:37
odpowiedz
Paranoja
42
Centurion

Świetna sprawa, od dawna brakowało mi takiej publikacji, nawet sama się zastanawiałam, czy kiedyś nie zabrać się za coś takiego (30 lat stażu z gramie wprawdzie nie mam, ale 20 lada moment stuknie xD). Zaraz lecę do empiku.

12.08.2010 14:50
odpowiedz
Finthos
66
Generał

Nie polecam. Zakupiłem wczoraj, dzisiaj skończyłem. Dla mnie książka jest bardzo, bardzo słaba, zarówno edytorsko (literówki, literówki, a i polszczyzna momentami kiepska), jak i przede wszystkim koncepcyjnie.
Nie mogę za cholerę zrozumieć, jaki cel przyświecał autorowi?
Chciał opisać historię firm z branży? Trzeba było posegregować książkę firmami. Chciał opisać historię przemysłu growego? Spoko, tylko że za cholerę nie ma zachowanej chronologii. W jednym rozdziale dochodzisz do końca lat 80, w kolejnym cofasz się do początku. Do tego gąszcz nazwisk, tona tytułów, odwołań-strasznie łatwo się pogubić i nie bardzo widać w tym jakiś logiczny ciąg. Historia gier jako takich to też nie jest-wspomniane wyżej zaburzenia chronologii, kompletnie niezrozumiała maniera opisywania gier-czasami tylko jakaś ciekawostka, czasami większy opis, czasami wspomnienie o IMO drugorzędnych sprawach. Wydaje mi się też, ze wychwyciłem parę błędów merytorycznych, ale nie chce mi się tego sprawdzać-poczekam aż wypowie się ktoś bardziej kompetentny w historii gier. Do tego muszę dodać, że czasami nóż mi się w kieszeni otwierał, bo autor przechodził do osobistych odczuć i opinii w książce, która powinna być w miarę możliwości bezstronna. W jednym miejscu zachwyca się Gothiciem 3 i Assasin's Creedem, w innym warczy na Gearsy, bo świat w nich nie jest otwarty.
Do tego promieniuje z niego nienawiść do EA, a niektóre tezy, które stawia, są mocno pokręcone (czyli albo trudne do zrozumienia, albo banalne, albo IMO po prostu durne i nieprawdziwe). Nie mogę też pozbyć sie przeświadczenia, że pominął parę ważnych tytułów współczesnych.

IMO książka słaba, gdybym mógł, żądałbym zwrotu pieniędzy. Być może inaczej spojrzą na nią ludzie, którzy mają dłuższy staż grania ode mnie. Nie polecam, ale przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie można, zwłaszcza, że takich tytułów brak. Polecam jednak w miarę możliwości ją od kogoś pożyczyć.

12.08.2010 16:31
odpowiedz
ozoq
59
Generał

Przynajmniej on jeden nie napisal bzdury, ze 'kiedys gry mialy fabule, a dzis tylko fajerwerki graficzne' jak da sie czasem zauwazyc takiego nieudolnego demota.

12.08.2010 16:48
odpowiedz
wowuser
36
Pretorianin

@Finthos
mam podobne odczucia, przeczytalem pare losowych stron, niby fajnie o grach i od poczatku do konca(konczy sie chyba na 09). nawet z glowa napisane ale wszystkiego po trochu. nic co gdzies nie bylo by juz napisane. jak ktos interesuje sie grami "od zawsze" to wiele ciekawego tam nie znajdzie

13.08.2010 00:19
😊
odpowiedz
lukaszek_21
3
Chorąży

Może być fajne :)

15.08.2010 22:06
jrkjlh
odpowiedz
jrkjlh
51
Grievous

ciekawa lektura :)

17.08.2010 13:20
👎
odpowiedz
piopa
10
Legionista

z góry ta pozycja przegrywa ze względu na odrażający design okładki. komuś się nie chciało wynająć grafika.

18.08.2010 14:33
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
118
The Highest

Bardzo fajny wywiad , bardzo miło się go czytało .

25.08.2010 01:03
odpowiedz
SSman92
26
Generał

raczej nie kupie tej książki nie dla mnie

25.01.2012 00:37
👍
odpowiedz
nucek
15
Legionista

calusienka przeczytalem. jest dobrze

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze