Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 21 czerwca 2010, 13:40

autor: Rock Alone

Stróże prawa w APB: All Points Bulletin

W pierwszym odcinku artykułu poświęconego grze APB: All Points Bulletin przyglądamy się bliżej stróżom prawa - jednej ze stron konfliktu, którą można reprezentować podczas zabawy.

Oto, Drodzy Czytelnicy, pierwsza część artykułu poświęconego grze APB: All Points Bulletin. Najnowsza produkcja studia Real Time Worlds stanowi ciekawą kombinację strzelaniny i MMO, łącząc przy tym charakterystyczny klimat z bogatymi narzędziami społecznościowymi, kreatorami grafiki i muzyki. Stopień zaawansowania tych ostatnich na bardzo wysokim poziomie stawia artystyczny aspekt całej zabawy. Być może kiedyś nadarzy się okazja, aby podyskutować o wszystkich narzędziach, jakie oferuje ten tytuł, jednak dzisiaj zajmę się głównie kwestiami fabularnymi oraz tymi, które bezpośrednio dotyczą mechaniki zabawy.

W APB: All Points Bulletin mamy do wyboru dwie zwaśnione frakcje – stróżów prawa (Enforcers) i kryminalistów (Criminals). Być może nie różnią się one tak bardzo modelem prowadzenia rozgrywki, jednak podejście do konfliktu mają skrajnie odmienne. Zacznę od policjantów, gdyż znajomość ich pochodzenia oraz metod działania pozwala w pewnym stopniu zrozumieć również drugą stronę. O niej będziecie mogli przeczytać w następnej części artykułu.

Strzelaniny w centrum miasta są w APB na porządku dziennym.

W mieście San Paro, w którym toczy się akcja gry, występują dwa typy dzielnic. Pierwszy to dystrykt socjalny, w którym oddajemy się przeróżnym formom aktywności, przy czym walka nie wchodzi w rachubę. To tu zakupujemy broń, wyposażamy naszą postać, a także zajmujemy się, wspomnianym już, artystycznym aspektem całej zabawy, projektując grafikę, muzykę, a nawet ubrania czy wygląd samochodów.

Drugim typem dzielnic są dystrykty akcji. W tej chwili w grze funkcjonują dwa – portowy oraz finansowy. To tam przyjmujemy misje i polujemy na przedstawicieli przeciwnej frakcji. Co ciekawe – dystrykty akcji nie oferują otwartego PvP, przynajmniej nie w klasycznej formie. Aby podjąć walkę z przeciwną grupą, należy spełnić kilka warunków. W przypadku policjantów ściganie kryminalistów często zaczyna się od prowadzenia śledztwa. Po zgromadzeniu dowodów, co ogranicza się w zasadzie do odwiedzenia kilku lokacji, gdzie nasza postać robi parę zdjęć lub rozwala jakieś drzwi, rozpoczyna się prawdziwa akcja. Rozwiązaniem znakomitej większości zadań jest aresztowanie lub rozbicie konkretnej bandy, którą stanowią inni gracze. Zainicjowanie tego etapu daje możliwość otwarcia ognia do ściganych, ale przy okazji sami odkrywamy się na ostrzał nieprzyjaciela. Od tej reguły trafiają się wyjątki, o których napiszę w dalszej części tekstu. Zapraszam do lektury.

Historia obrońców San Paro

Nikt nie przypuszczał, że dziesięcioletnia dziewczynka, która była świadkiem śmierci swojego ojca, tak bardzo zmieni w przyszłości oblicze miasta San Paro. Dziewczynka ta nazywa się Jane Derren, a jej ojcem był burmistrz John Derren, zamordowany na schodach ratusza. Kiedy Jane po 23 latach nieobecności powróciła do miasta swojego dzieciństwa, natychmiast rozpoczęła karierę polityczną, która błyskawicznie wyniosła ją na urząd burmistrza. Teraz wypowiedziała wojnę przestępczości, powołując nową jednostkę policji – tzw. enforcerów. Jej członkowie są równie bezwzględni jak przestępcy, z którymi przyszło im walczyć. Nie wahają się przed stosowaniem wszelkich możliwych metod i sięganiem po wszystkie dostępne środki, by usunąć przestępców z ulic San Paro.

APB: Reloaded

APB: Reloaded