Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 3 czerwca 2010, 09:19

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Upadek fabryki hitów

Do niedawna studio Infinity Ward było kurą znoszącą złote jajka, jednym z najważniejszych producentów FPS-ów na świecie. Teraz dalsze istnienie tej firmy stoi pod dużym znakiem zapytania.

Są twórcami jednej z najpopularniejszych serii pierwszoosobowych strzelanin w historii elektronicznej rozrywki. Ich kolejne gry cieszyły się tak wielkim powodzeniem, że bez trudu sprzedawały się w kilkumilionowych, a ostatnio nawet w kilkunastomilionowych nakładach. Bez względu na to, kto płaci za ich projekty, kurczowo trzymają się obranego blisko dziesięć lat temu kursu i nie tracą czasu na niepotrzebne eksperymenty. Dzięki wypracowanej reputacji i olbrzymiemu doświadczeniu mogli pójść na wojnę z jednym z największych koncernów w branży i w starciu Dawida z Goliatem udowodnić gigantowi, że trzeba się z nimi liczyć. Ludzie z Infinity Ward, bo to o nich mowa, pokazali światu że najważniejszy jest zespół, nawet wobec perspektywy utraty opieki nad dziełem, któremu poświęcili ostatnie lata swojego życia.

Dla wielu twórców gier komputerowych taki kryzys, jaki przeżywało niedawno Infinity Ward, mógłby skończyć się tragicznie. Dwie najważniejsze postacie tej firmy – Vince Zampella i Jason West – odniosły jednak druzgoczące zwycięstwo w walce z Activision i to bez większych kłopotów. Nie dość, że natychmiast po stracie pracy założyły nowe studio, to niedługo potem znalazły opiekuna i na dodatek pociągnęły za sobą większość kluczowych osób, dzięki którym seria Call of Duty odniosła swój niewyobrażalny sukces.

Jason West i Vince Zampella

Ostatnie doniesienia z obozu Infinity Ward do złudzenia przypominają sytuację z 2002 roku, gdy obaj wymienieni wyżej panowie dopiero rozpoczynali swój marsz ku sławie. Wówczas to Zampella i West byli zatrudnieni w studiu 2015, Inc. i pracowali nad pecetową wersją gry Medal of Honor, produktem, który na dobrą sprawę rozpoczął boom na wojenne strzelaniny. W dowodzonym przez Toma Kudirkę i podległym koncernowi Electronic Arts studiu nie mieli jednak zbyt wiele do powiedzenia, choć to właśnie oni – piastując najważniejsze stanowiska przy projekcie – w głównej mierze przyczynili się do wielkiego sukcesu tego shootera.

Winą za rozłam studia 2015, Inc. należy obarczyć Granta Colliera, który pod koniec 2001 roku zaczął namawiać kolegów z zespołu do pracy na własny rachunek. Do faktycznego exodusu doszło niedługo potem – w chwili gdy gra Medal of Honor: Allied Assault trafiła do sklepów i z wielkim hukiem podbijała rynek, zarówno Zampella, jak i West, nie należeli już do cudownego teamu. To posunięcie wywołało reakcję łańcuchową, a w ślad za pierwszymi dezerterami poszli następni. W sumie producent gry Medal of Honor: Allied Assault stracił ponad dwudziestu kluczowych pracowników – projektantów poziomów, artystów, autorów scenariusza itd. Wszyscy uciekinierzy natychmiast znaleźli pracę w Infinity Ward, nowej firmie dowodzonej przez Colliera, która została powołana do życia w sierpniu 2001 roku.

Pracownicy firmy 2015, którzy przeszli do Infinity Ward:

Todd Alderman, Brad Allen, Keith Bell, Michael Boon, Robert Field, Francesco Gigliotti, Chance Glasco, Carl Glave, Jack Grillo, Earl Hammon Jr., Jeff Heath, Paul Jury, Mackey McCandlish, Steve Fukuda, Preston Glenn, Paul Messerly, Zied Rieke, Nathan Silvers, Justin Thomas, Ken Turner, Jason West, Vince Zampella.

Pogrubioną czcionką oznaczyłem tych, którzy dotrwali do kolejnego rozłamu.

Infinity Ward nie marnowało czasu i natychmiast rozpoczęło prace nad debiutanckim projektem, grą o nazwie Call of Duty. Podobieństw do ostatniej produkcji studia 2015, Inc. nie można było uniknąć – obie strzelaniny bazowały na identycznym pomyśle, obie próbowały pokazać II wojnę światową z perspektywy zwykłego żołnierza, a nie dokonującego nieprawdopodobnych wyczynów herosa (Wolfenstein), wreszcie obie wykorzystywały silnik idTech3, autorstwa id Software. Jak się jednak później okazało, pierwsze dziecko Infinity Wardzostawiło w pokonanym polu swojego bezpośredniego konkurenta, a jedną z przyczyn wyższości Call of Duty nad Medal of Honor był niewątpliwie rozmach tej pierwszej produkcji, charakteryzujący zresztą wszystkie kolejne dzieła Infinity Ward. Trudno zapomnieć lądowanie na plażach w Normandii, które w spektakularny sposób zostało odtworzone w Allied Assault, z drugiej jednak strony początkowe sceny z kampanii Rosjan – gdy, tak jak w filmie Wróg u bram, żołnierze Armii Czerwonej wpływali do nękanego atakami przez Niemców Stalingradu – pozostawiały po sobie zdecydowanie lepsze wrażenie.

Call of Duty 4: Modern Warfare

Call of Duty 4: Modern Warfare

Call of Duty: Modern Warfare 2

Call of Duty: Modern Warfare 2

Call of Duty 2

Call of Duty 2

Call of Duty Classic

Call of Duty Classic

Komentarze Czytelników (54)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.06.2010 16:04
odpowiedz
dresX94
48
Senator

raziel ale trzeba też patrzeć na popularność i na sprzedaż a jednak to się dzisiaj najbardziej liczy

03.06.2010 16:18
odpowiedz
U.V. Impaler
175
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

raziel88ck ---> Ależ to są same hity. Nie dość że zbierają wysokie noty, to na dodatek sprzedają się znakomicie, w dziesiątkach milionów egzemplarzy.

03.06.2010 16:24
odpowiedz
raziel88ck
136
Reaver is the Key!

Hm, no nie wiem, nie wiem. W COD2 w koncowce bardzo sie nudzilem. Mniejsza z tym, dla mnie slowo fabryka hitow kojarzy sie z co najmniej kilku serii, a nie z jednej.

03.06.2010 17:59
odpowiedz
zanonimizowany653201
25
Legend

robert665 -> Tak oczywiście masz rację.My Bad

Szkoda tylko ,że tego błędu nadal nie poprawiono (GameCue).

03.06.2010 18:44
odpowiedz
zanonimizowany698987
53
Generał

Nie dziwie się, że tego po lewej wywalili... Z takimi włosami i nieogolonym ryjem w mojej firmie też by nie pracował. Nie dla bru..... .

03.06.2010 19:19
😒
odpowiedz
Alien.pl
34
Generał

Wątpię zważywszy że nowy MOH to właściwie kopia CODa MW. Dla mnie osobiście gry tego typu sie wypaliły, twórcy nie potrafią już wykreować nic poza ogólny standard. Singiel praktycznie już nie istnieje, jest liniowy i kiepski, większe możliwości zabawy powoli dają gry z pod szyldu Far CRY czy Crisis. EA musiało by stworzyć praktycznie nowy standard, tak jak to było z pierwszym MOH, ale to bardzo mało prawdopodobne.

03.06.2010 19:28
😊
odpowiedz
BloodPrince
111
Senator

Ja pamiętam Men of Valor (mam jego demo z cd-actiona) całkiem porządna gierka :) a po tej aferze to straciłem lekko zaufanie do Activisiona :( a do EA to już dawno nie mam ;P chociaż takie hity jak DS2 lub MoH (to najnowsze) mogą tą sytuację zmienic ;]

03.06.2010 20:20
😒
odpowiedz
raku
8
Chorąży

no nie nie bedzie kolejnego cod od infinity ;/ oni zrobili super coda mianowicie cod mw2 :):(

03.06.2010 20:44
odpowiedz
zanonimizowany656413
16
Generał

każda ich gra była warta ceny nawet przeciętny mw2 dostarczał sporo rozrywki...

03.06.2010 22:00
😈
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Ja czekam na CoDa w kosmosie ;] Sporo wskazuje na to że taka gra powstanie:
- W komentarzu na temat CoD, Dell wspomniał o tym że Activision zarejestrowało nową domenę, gdzie w nazwie było coś z Call of Duty i kosmosem (CoD in Space czy coś takiego - kto pamięta niech mnie poprawi).
- Activision wspomniało o tym że, zupełnie nowe studio, stworzy zupełnie nowego, innego niż pozostałe, rewolucyjnego CoDa.
- Wyszło na jaw że tym studiem jest Sledgehammer Games, czyli twórcy... Dead Space! (znaczy się DSa zrobiło inne studio, ale potem się rozpadło, a jego pracownicy stworzyli Sledgehammer. Widać developerzy lubą skakać między EA i Acti :D).

Ciekawe co z tego wyjdzie :)

Źródło: CD-Action+GOL

03.06.2010 22:48
odpowiedz
jrkjlh
51
Grievous

kawał historii :)

03.06.2010 22:54
odpowiedz
fajny Książę
113
Capo

Ależ to są same hity. Nie dość że zbierają wysokie noty, to na dodatek sprzedają się znakomicie, w dziesiątkach milionów egzemplarzy.

A po kilku latach nadaja sie wylacznie do muzeum. Kto gra dzisiaj w pierwsza czy druga czesc? Chyba jacys ortodoksi...

03.06.2010 23:34
😜
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

fajny Książę - I tu się mylisz... Znajdz mi lepszy FPS WWII niż CoD 2... Nie ma? To już wiesz dlaczego warto do niego wracać...

Poza tym ortodoksi tzn?

03.06.2010 23:38
👍
odpowiedz
raziel88ck
136
Reaver is the Key!

fajny Książę - wypraszam sobie, cod 1 do dzis kopie tylki :D Ostatnio przeszedlem The Lost Vikings z 1993 roku i to z wieksza frajda niz modern warfare 2!

39 - klimat ma, a technicznie wcale tak wiele sie nie rozni od nowszych czesci :P

p.s. ja naleze do weteranow

03.06.2010 23:39
😊
odpowiedz
fajny Książę
113
Capo

RedCrow--> Ja wiem czy nie ma? A BiA? Dla mnie Cod II jest dzisiaj po prostu niegrywalny. :)

Poza tym ortodoksi tzn?
Masochisci, hardkorowcy, weterani.... :P

raziel88ck--> Percepcja rzecz wzgledna :P Kiedys to to byla gra zycia. Niesamowitwa grafka, adrenalina, Stalingrad. Dzisiaj zas dla mnie to po prostu kupa. Za to taki Prince of Persia: Piaski Czasu czy tez BG&E to dalej gry wybitne. Po prostu Cod to efekciarska gra, ktora szybko sie starzeje, a potem nie ma kompletnie nic do zaoferowania. (IMHO oczywiscie)

04.06.2010 02:34
😈
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

fajny Książę - BiA jest dobre, chyba najlepsze z tych współczesnych strzelanek WWII, ale IMO daleko jej do CoDa 2. BiA niestety jest zbyt statyczne i cierpi na tym realizm i klimat - wróg za osłoną, ty i twoi ludzie też, i możecie się tak ostrzeliwać 20 minut i nic się nie stanie... Poza tym budowa map i specyficzne skrypty powodują że gra jest skrajnie liniowa, a przez to mało wiarygodna... Nadal mi się podoba, elementy taktyczne są fajne - ale to bardziej taka przestrzenna gra logiczna w 3D, niż gra wojenna z mocnym klimatem (niestety). Siedzisz sobie za murkiem i kombinujesz gdzie położyć następny puzel. Jak zdecydujesz źle (czyli drogą inną niż ta jedynie słuszna, wymyślona przez twórców), to przegrywasz... Przeszkadzało mi też osamotnienie - Baker i jego ludzie to chyba jedyni alianci na tej wojnie... W cut-scenkach widać innych wojaków, ale podczas gry to tylko my, nasz oddział i kupa niemców - przez całą grę. No i ciągle ten sam nudny schemat: (4F) Find, Fix, Flank, Finish. Radochę to daje, ale na dłuższą metę jest nużące. CoD wiele z realizmem też nie ma wspólnego, ale daje takiego kopa, sporo adrenaliny, wojennej atmosfery - ciągle coś się dzieje, wybuchy, trupy, zwroty akcji - (prawie) jak na wojnie (a przybajmniej takiej filmowej). Pointe Du Hoc czy Stalingrad zapamiętam na lata (już teraz mija 10 lat :P), a w takim BiA nie ma nic zapadającego w pamięć.

A z tym ortodoksem, to źle dobrałeś słowo ;]

04.06.2010 02:46
odpowiedz
Aceofbase
93
El Mariachi

a tymczasem panowie z 3D Realms dalej w spokoju i fotelach bujanych pracuja nad DNF...

04.06.2010 02:53
😊
odpowiedz
Arxel
162
Kostka Rubika

Wyszedł Stalker.. Wyszedł Pray.. Wyjdzie i DNF.. ;)
Mimo, że wciąż skrót prędzej mi się kojarzy z Did Not Finish.. Co ma chyba jakieś przesłanie.. ;)

04.06.2010 07:18
odpowiedz
Matysiak G
129
bozon Higgsa

Ja jakoś nie płaczę. Jak pisałem wielokrotnie CoD to dla mnie taki Serious Sam, tylko uzbrojenie jest realistyczne, wrogowie mniej urozmaiceni i nie ma zgrywy. Po Far Cry i Stalkerze granie w takie liniowe, proste jak konstrukcja cepa shootery nie sprawia mi specjalnej przyjemności. Ale osobiście przedkładam klimat i świat, po którym można się poszwędać nad tandetne efekciarstwo produkcji IW. Jak dla mnie CoD mógł iść do piachu po pierwszym Modern Warfare. (dójka była zdecydowanie lepsza od jedynki. a uwspółcześnienie wniosło do serii chwilę świeżości).

04.06.2010 07:58
odpowiedz
JohnnyD
46
Pretorianin

Arxel - "Pray" to raczej jeszcze nie wyszedł...no chyba, że Ojciec Rydzyk wpadnie na pomysł wydania takiej gry :P

04.06.2010 11:24
👍
odpowiedz
GamerEnemies
4
Legionista

Matysiak G co ty mówisz? Takie jak serious sam?? Chyba coś ci sie pomyliło...Czekam na wydanie Cod 7 Jeśli tak owe wyjdzie.. :)

04.06.2010 11:57
😊
odpowiedz
fajny Książę
113
Capo

RedCrow--> Chodzilo mi o to, ze BiA jest w dalszym ciagu bardzo grywalne (nawet mimo wad wymienionych przez Ciebie), czego wg mnie nie mozna powiedziec o takim CoDzie.

A z tym ortodoksem, to źle dobrałeś słowo ;]

Wiem, wiem :)

04.06.2010 15:20
😉
odpowiedz
Arxel
162
Kostka Rubika

JohnnyD ---> Oj, hehe, późna pora już była, organizm wykończony.. Naturalnie chodziło o Prey.. :)

Kolejny CoD i tak sprzeda się fantastycznie (może nie aż tak jak MW2), ludzie rzucą się na markę, nie na ludzi tworzących grę..

04.06.2010 16:10
odpowiedz
pawelDB5
4
Junior

Czy ktoś wie co stało się z Grantem Collierem ? Od czasu ujawnienia MW2 zniknął z horyzontu.

04.06.2010 22:14
odpowiedz
Kacperpol
64
Konsul

Świetny artykuł brawo Krystian "U.V. Impaler" chyba tylko Twoje teksty czytam w całości wciągają w zastraszającym tempie .

05.06.2010 03:05
odpowiedz
Veganik
38
Pretorianin

Mnie osobiście w ogóle nie jarają FPSy, CoD4:MW przeszedłem, ale już CoD:MW2 znudził się mi po akcji w tych domkach (cholera wie jaka to była misja, chyba ta po lotnisku z terrorystami).
Tak czy siak trzeba przyznać, że IW robiło gry dopracowane, niestety dla mnie schematyczność i liniowość ich produkcji powodowała, że szybko mi się nudziły. Dla mnie w grze liczy się przede wszystkim grywalność, którą zapewniają RPG (dobra długa fabuła, rozwijanie statystyk, od zera do bohatera :p).
Oczywiście życzę nowo powstałej firmie olbrzymich sukcesów, bo najważniejsze to mieć wybór wśród nowych produkcji: nowe studio - nowa gra - kolejny możliwy hit.
BTW, fajnie jak samo IW przetrwa i dalej będzię produkowało gry :)

05.06.2010 14:37
odpowiedz
zanonimizowany724220
3
Centurion

piszą o tym od dwóch miesięcy i nic sie tam narazie nie dzieje

05.06.2010 18:08
odpowiedz
Fantasta_13
47
Pretorianin

Najbardziej na tym wszystkim skorzystało EA. Chłopaki już się pewnie cieszą z głupoty Activision (swoją drogą ciekawe czy uczą się na błędach). Zresztą EA idzie do przodu. Po kilku latach posuchy poszli po rozum do głowy i przynajmniej częściowo (bo wciąż wiele ich praktyk jest chora -vide Fifa na pc) starają się rozruszać firmę (np. nowymi produkcjami). W przeciwieństwie do Activision, które maluję się na "tyrana" branży.
[23]BPM reklama, reklama i może powtórzę jeszcze raz REKLAMA.

08.06.2010 16:47
odpowiedz
Nolifer
115
The Highest

Cod był dobrą grą , cod 2 jeszcze lepszą , cod 4 na tym samym poziomie co cod 2 , cod 6 na poziomie miedzy codami 2 , 4 a codem.
I niech już tak zostanie . Mw 2 już mianuje się na crapa ( przed ostatnim miejscem ratuje tylko grafa i trochę lepsza grywalnośc od cod )
Tak na dobrą sprawę narazie nie ma dobrego fps . Czekam na Coda Black Ops i Moha :) zobaczymy kto wygra

13.07.2015 11:45
odpowiedz
n0rbji
62
Siedzący Byk

CoD 1 czy CoD 2 jest nadal bardzo grywalny i ciągle grywam w multiplayer. Nie można już tego samego powiedzieć o takim BO2 lub Ghost...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze