Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 27 października 2008, 13:57

autor: Filip „fsm” Grabski

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Max Payne - recenzja filmu

Max Payne w kategorii „film na podstawie gry komputerowej” plasuje się wysoko. Czy jednak mroczne przygody nowojorskiego detektywa bronią się po prostu jako obraz filmowy?

Co kojarzy się z grą Max Payne? Wydany w 2001 tytuł ma z pewnością kilka cech charakterystycznych: gęsty, mroczny klimat, narracja zza kadru w wykonaniu głównego bohatera, mnóstwo efektownych strzelanin w zwolnionym tempie, a całość przyprawiona lekką dawką autoironii. Co natomiast pokazuje film Max Payne? Mroczny klimat – owszem, choć nosi on znamiona nieco wymuszonego. Narracja zza kadru – obecna, niestety w ilościach szczątkowych. Strzelaniny w zwolnionym tempie? Mało, ale są. Ironia? Ani grama.

Załóżmy, że absolutnie nikt nie zna gry, na której oparty jest film Johna Moore'a (reżyser ten dwa lata temu zreanimował oryginalny Omen). Jak się w takim wypadku prezentuje Max Payne? Film opowiada historię nowojorskiego gliniarza, który jakiś czas temu stracił żonę i córeczkę – trójka naćpanych niegodziwców włamała się do jego domu i nie poprzestała tylko na demolce oraz kradzieży. Teraz zamknięty w sobie detektyw szuka winnych śmierci najbliższych. Nie jest specjalnie lubiany przez kolegów po fachu i w zasadzie ma tylko jednego przyjaciela – byłego policjanta, który pracował z jego ojcem – niejakiego B.B. Hensleya. W tle całego zamieszania przewija się groźny narkotyk Valkyr, skrzydlate stwory i – jak to bywa w przypadku mrocznych kryminałów – drugie dno, które szukający zemsty bohater musi odkryć. Jaki związek ma ów narkotyk z farmaceutyczną korporacją Aesir, w której pracowała żona Maxa? Kim jest tajemnicza Mona Sax? Co kryje się za pojawiającymi się w ciemnościach skrzydlatymi postaciami? Odpowiedzi na w zasadzie wszystkie pytania poznajemy w ciągu ponad dziewięćdziesięciu minut trwania filmu.

Lokacje pokazane na ekranie są niemal żywcem wyjęte z gry.

Max Payne jest filmem, którego nie można nazwać dynamicznym. A przynajmniej nie w trakcie grubo ponad pierwszej połowy trwania seansu. Fabuła jest prosta, opowiedziana w sposób jasny i klarowny (choć miejscami narracja się gubi). W przeszłości stało się coś złego i teraz główny poszkodowany chce dociec prawdy, pokonując wszystkie przeszkody z miną nie znoszącego słowa sprzeciwu i nie mającego niczego do stracenia twardziela. Akcja rozwija się stopniowo, wprowadzając (nieco na siłę) kolejne postacie – np. obecność Olgi Kurylenko (w listopadzie zobaczycie ją jako nową dziewczynę Bonda) można wytłumaczyć tylko jej niesamowicie długimi nogami i wyjątkowo atrakcyjną sylwetką. Max z mozołem poszukuje jakiegokolwiek śladu mogącego naprowadzić go na trop ostatniego z zabójców żony. Nie straszne mu obskurne stacje metra, bandy ćpunów, opowieści o czarnych skrzydłach aniołów. Nie powstrzymuje go nawet śmierć kolegi, o spowodowanie której jest zresztą podejrzany. Prze do przodu niczym atomowy lodołamacz (z podobna gracją i szybkością).

Max Payne 2: The Fall Of Max Payne

Max Payne 2: The Fall Of Max Payne

Max Payne

Max Payne

Max Payne: Antologia

Max Payne: Antologia

Komentarze Czytelników (25)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.10.2008 14:10
JOY
131
Generał

szkoda z tej gry naprawde przy odrobinie zdolnego reżysera + dobry aktor można by wykrzesać niezły film. Nie wiem czemu widziałbym tam Nicolasa Cage (chyba przekręciłem nazwisko)

27.10.2008 14:24
odpowiedz
BalROCK
15
Legionista

no fakt, ja chyba też bym Cage'a w tej roli widział. Filmu jeszcz nie widziałem, ale skoro niektórzy recenzenci zestawiają film z twórczością Pana Uwe :) i w dodatku uważają jego Bloodrayna za lepszego, to musi być naprawdę źle. Szkoda, bo gra (szczególnie 1 częśc) to jedna z najlepszych strzelanin w jakie dane było mi giercować

27.10.2008 14:28
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

Pozytywne recenzje powstają chyba tylko z sentymentu do gry.
Wizualnie, dźwiękowo ten film jest NIESAMOWITY. Wspaniałe ujęcia, świetnie dobrana kolorystyka, rewelacyjny bullet-time. Muzyka raz daje kopa innym razem jej nie słychać, by dać wrażenie, że widz uczestniczy w tym, co dzieje się w filmie. Efekty specjalne stoją na wysokim poziomie.

Niestety poza tymi aspektami ten film jest klapą. Cała reszta kuleje... delikatnie mówiąc.
Marnie opowiedziana fabuła (która sama w sobie jest bardzo dobra), chaotyczny montaż, częste zmiany miejsc akcji (tnie to film na kawałeczki i mamy zlepek niewiadomo czego), mdłe dialogi powodują, że filmowi nie jest wstanie pomóc perfekcyjnie zrealizowana strona wizualna.
Szkoda, jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo sie napaliłem po zwiastunie.

Dodam jeszcze, że twórcom bardzo zależało na oddaniu realiów gry. To poprostu widać w samym filmie. Mimo zmienionej fabuły dostajemy max payne'a pełną gębą. Klimatycznie również lepiej chyba nie można było zrobić tego filmu. Tymbardziej mam żal, bo otarli się o stworzenie dzieła.... dzieła które stało się totalną klapą.

27.10.2008 14:32
😒
odpowiedz
uioplk
8
Chorąży

mogli się bardziej postarać

27.10.2008 14:47
odpowiedz
dzix_x
15
Legionista

Odnośnie gł.roli - Cage pasował by tak samo jak Mark Wahlberg. Ja tak naprawde widziałem tylko jednego aktora w tej roli, i gdyby nie wiek postawił bym na Mickey'a Rourke. Mój ulubiony aktor kina akcji [Harry Angel, Sin City] a i w jakiś sposób zawsze mi się kojarzył z Max'em.

27.10.2008 15:31
odpowiedz
X@Vier455
114
Szynszyl

Ja kojarzę Mark Wahlberg'a tylko z jednego filmu "Strzelec". Tamten film nie przypadł mi jakoś bardzo do gustu, ale myślałem że dobry będzie z niego Max. I szkoda tylko tej przekręconej fabuły w Max Payn'ie.

27.10.2008 15:36
odpowiedz
SILENTALTAIR
69
Akallabeth

po co na tym portalu recenzja filmu na podstawie gry?? recenzja nawet dobra:)

27.10.2008 15:41
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

Podarujcie sobie z Cagem - ponaciągany osioł filmów klasy Z.
Wahlberg był ok.

27.10.2008 15:56
odpowiedz
Slow Motion
45
Generał

Wahlberg to bardzo dobry aktor, i zagrał tak jak miał zagrać. Nie jego wina, że zadanie przerosło scenarzystów i reżysera.

27.10.2008 16:41
😈
odpowiedz
kloszard nadobny
52
Konsul

Kazioo----> w zupełności się z toba zgadzam. Dodam od siebie, że idealnym kandydatem do roli Max-a był by Mickey Rourke z czasów Rumble Fish. Jednak czasu cofnąć nie można, ehhh...

27.10.2008 16:59
odpowiedz
Jaworczyk96
46
Generał

Super film

27.10.2008 17:09
odpowiedz
kukiUN
82
Pretorianin

Cage to dobry aktor ale zupełnie nie pasuje do roli Maxa,ma zupełnie inną fizjonomię.
O dziwo Mark Wahlberg całkiem nieźle się spisuje w tej roli.A film mimo pewnych rozbiezności z fabułą gry dobry i na pewno w czołówce ekranizacji filmowych gier.

27.10.2008 17:21
odpowiedz
Niejaki Don Jotem
15
Jestem hardkorem !!!

Czekam na DVD z specjalną edycją dla graczy. Taka podobno ma być.
Były też plotki, że jakoby na początku filmu (wiadomo, że w Finlandii , czy reszcie Europy nie wiem) ma być nowy trailer Alan Wake . Dla tego trailera mogę wydać 12 złotych.

27.10.2008 17:33
odpowiedz
zanonimizowany432898
13
Generał

Mickey Rourke - Ten z filmu "Ryzykanci"? Byłby trochę za bardzo przybity na Maxa. Ale aktor z niego pełną gębą i wpasowałby się wszędzie :)

27.10.2008 17:50
odpowiedz
Chriso25
128
Generał

Wyglada na to ze film nie jest taki zly ale do kina sie nie wybiore. Tez poczekam na wersje dla graczy na DVD a raczej Blu Ray.

27.10.2008 17:54
odpowiedz
Tomal_P
94
Legend

Z tego co napisali w recenzji to film da się obejrzeć. Zobaczymy.

Ale i tak pewnie dużo osób na niego pójdzie ze względu na grę.

27.10.2008 18:31
odpowiedz
hansatan
68
Generał

Ten film to dno, wiedziałem to od pierwszego trailera i miałem rację ;]

27.10.2008 18:54
👍
odpowiedz
Juvenille
65
Senator

a mi sie za to film podobał i to bardzo świena gra aktorów , efekty specjalne wgniatją w fotel i fabuła niczego sobie na ten film zapraszam i polecam go wszytkim którzy nie ogladali :D

27.10.2008 19:05
👍
odpowiedz
marcing805
126
PC MASTER RACE

No cóż, jako fan gry nie wypada nie obejrzeć:) W sumie to nie spodziewałem się żadnego hitu, bo pamiętam jak było z Hitmanem, więc się raczej nie rozczaruje.

27.10.2008 19:38
odpowiedz
MacCry
26
Centurion

Czy słaby, czy dobry i tak go obejrzę :] Jednak ta recka trochę mnie uspokoiła, bo bałem się, o te demony.

27.10.2008 23:06
odpowiedz
BalROCK
15
Legionista

Mickey Rourke - też by pasował, może naqet rzeczwiście bardziej niż Cage ... no, coś w tm jest

28.10.2008 09:37
😉
odpowiedz
Twardy12
32
The Island Awaits You

Byłem na tym filmie...film kiepski. Racja jest to, że kolorystyka scen jak i sama lokalizacja jest ok. Dźwięk też spoko, ale fabuła i takie "przeskakiwanie" między lokacjami jest tragiczne.

Prawdopodobnie będzie 2 cześć tego filmu...oby bardziej się wysilili.

28.10.2008 13:50
odpowiedz
jimmyxyz
40
Chorąży

Jaki Rourke? Jaki Cage? Ludzie, litości... Idealnym wręcz kandydatem byłby Clive Owen, grający podobnie jak w Sin City - toż to wykapany Maksio. Co Wy mi tu z jakimiś Cage'ami wyjeżdżacie? :P

28.10.2008 20:29
odpowiedz
dzix_x
15
Legionista

skoro 4 osoby w tym temacie wymieniły Rourke'a tzn ze coś w tym jest czyż nie?;]

28.10.2008 20:57
😉
odpowiedz
claudespeed18
143
error

jaki znowu Rourke, raz ze to juz dziadek to w dodatku go nie lubie, za stary i tak...Owen by sie nadawał na Max'a z 2 czesci, podobnie Bale ale Max'a z 1 czesci, prawdziwego msciciela ciezko znalezdz, moze Norton ale chyba nie, może nawet ja hehe :D nie no Wahlberg sie nawet nadawał ale ten głos...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze