Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy
Filmy i seriale 22 września 2022, 11:22

autor: Jan Tracz

Miś. Satyry, które nie miały litości dla świata

Dzięki tej liście będziecie mogli śmiać się i płakać z samych siebie: prezentujemy najmocniejsze satyry w historii kina.

Miś

Miś, reż. Stanisław Bareja, Zespół Filmowy Perspektywa 1981 - Najwredniejsze satyry, które nie miały litości dla świata - dokument - 2022-09-22
Miś, reż. Stanisław Bareja, Zespół Filmowy Perspektywa 1981
  1. Rok produkcji: 1980
  2. Reżyser: Stanisław Bareja
  3. Gdzie obejrzeć: TV

Miś to taka wredota wśród satyr z dzisiejszej listy, która nie miała litości… dla naszego małego, polskiego PRL-owskiego grajdołka. Co więcej, ona nadal nie ma litości dla Polaków i nawet po czterdziestu latach wciąż oddziałuje na nas tak samo. To tak jak w Dniu świra z 2002 roku – śmiejemy się, ale w głębi duszy współczujemy. Jednak w tym przypadku nie użalamy się nad losem jednego bohatera, ale nad nami samymi, nad całym społeczeństwem znad Wisły. Komunizm się u nas skończył, ale mentalnie z nas jeszcze podobno nie wyszedł. Może dlatego pokolenie Homo sovieticus wciąż uważa Misia za film ponadczasowy?

Tez stawianych przez historyków i teoretyków filmu jest sporo, ale dziś ugryziemy Misia z tej bardziej „kultowej” strony. Film Stanisława Barei ogląda się jak zlepek mniej lub bardziej połączonych ze sobą groteskowych scen. Miś demaskuje ówczesny ustrój i wszelakie jego absurdy, ale też obśmiewa polskie społeczeństwo, które przez ten ustrój zostało spaczone. Można rzec, że film Barei jest nieformalną – pod kątem stylu, dialogów, scen, postaci – kontynuacją Rejsu Marka Piwowskiego z 1970 roku. Zresztą do seansu Rejsu również zachęcam(-y).